Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
loanida

Nie pytaj co świnki zrobiły dla Ciebie, ale co Ty możesz zrobić dla świnek

9 comments in this topic

Recommended Posts

[ROEL]
Players
3,137 posts
11,043 battles

Mało który zwierzak jest tak przyjacielski i bezbronny jak śwniaki (cavie). Jak "tylko gryzonie" zwykle są pozbawione pomocy jaką mogą uzyskać koty czy psy. Od kilku lat działa stowarzyszenie pomocy tym gryzoniom. Ostatnio trafiło pod ich opiekę całkiem spore stadko. Jak kogoś zainteresowało niech zapozna się nieco bliżej https://pomagam.zrzutka.pl/zd26yg i jak będzie miał ochotę i możliwości pomoże (a może adoptuje prosiaka).

 

Osobiście nie jestem związany z tym stowarzyszeniem, ot jako, że jest tu pewne grupa ludzi postanowiłem podrzucić tu temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,283 posts
16,905 battles

Nie mam już Pana Kota, ale on odebrał by ich każda ilość ;-) Aktualnie, mogę za to popytać Wietnamców na bazarze. Może oni mogą pomóc rozwiązać ten problem :-P

 

Zostaje też serwerownia WG ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,283 posts
16,905 battles

W Google piszą, że są podobno smaczne. Może warto jednak zaryzykować i się skusić ?

 

http://www.travelmaniacy.pl/artykul,swinka_morska_-_przysmak_ameryki_poludniowej,3579,8,0.html

Świnkę podaje się samą, bądź z dodatkiem ziemniaków (zwykle smażonych), jajek (zazwyczaj na twardo), papryki chilli (nadziewanej) lub kukurydzy (koniecznie prażonej).

 

Smak przyrównuje się do mięsa króliczego, do kurczaka, kaczki, a nawet kuropatwy. Mięso świnki jest delikatne i miękkie, bogate w proteiny, za to cechuje je niewielka zawartość tłuszczu - gdyby zapytać o zdanie dietetyków, z pewnością poleciliby włączenie do codziennej diety...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ROEL]
Players
3,137 posts
11,043 battles

Na stoły przeznaczona jest odmiana Cuy. Rasa cubaya dochodzi do 50 cm i wagi 4,5 kg.

 Żyją krócej niż cavie domowe, caviami byś się za bardzo nie najadł ;)  

 

My jemy krowy, świnie i króliki, w Chinach zajadają się psami, w Ameryce Pd świniakami. Co kraj to obyczaj. Jednak pomimo faktu, że nie wyobrażam sobie kuchni bez mięsa, świniaka bym chyba nie tknął. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BSW-F]
Players
1,039 posts
11,862 battles

Odo, wydajesz się fajnym gościem, ale to co tu zapodałeś nie było śmieszne...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,283 posts
16,905 battles

Nie bądźmy drętwi, pożartować nie można ? ;-) Nie przeszkadzają mi gryzonie, a nawet je lubię. Lubię też koty - sam wiele miałem. Teraz mam Pana Psa. Co nie przeszkadzało mi, na pytanie - może chcesz jakiegoś fajnego kociaka, odpowiadać - czemu nie, w sam raz na patelenkę ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,655 posts

Pytanie nieco z innej beczki:

A jak takie prosiaczki trafiają pod opiekę stowarzyszenia?

 

Wiem jak to działa w przypadku psów - różne nawiedzone baby jeżdżą po kraju, zaglądają ludziom na podwórka i urządzają akcje pt."ratujmy pieska, bo ma kojec za mały o 30 centymetrów!). Oczywiście, są też godni pogardy ludzie, którzy pieseła zostawiają w lesie lub podrzucają pod schroniska.

 

Wiem jak to działa w przypadku kotów - dachowce się mnożą, ludzie znajdują w piwnicy małego kotka i go "ratują" zawożąc do schroniska. W miasteczku w którym mieszkam jest dosyć prężna społeczność internetowa, a w niej całkiem spora grupa oszołomów, którzy uważają że jak kot da się złapać, to na pewno udomowiony (o wściekliźnie widocznie nie słyszeli), więc trzeba go wziąć do domu i powiesić ogłoszenie w internecie "znaleziono koteła".

 

Zdarzają się też tędzy idioci, którzy pakują do auta dzikie zwierzę (najczęściej lisa, ale jakiś czas temu czytałem o babce która załadowała do auta nieprzytomnego wilka) i jadą z nim do weterynarza.

 

Nie bardzo mogę sobie wyobrazić którykolwiek z powyższych scenariuszy w przypadku "puchatków-prosiaczków".

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ROEL]
Players
3,137 posts
11,043 battles

Z tego co śledzę akcje stowarzyszenia to wynika, że ludzie trafiają na wyrzucone świnki morskie (dziecko się znudziło prezentem/okazało się, że zwierzak zachorował, a weterynarz kosztuje, lepiej kupię kratę browarów/przyszły wakacje i nie ma kto zaopiekować się kwikaczem, a to komplikuje wyjazd) przy ogródkach działkowych, śmietnikach, w lesie. One są całkowicie bezbronne wobec potencjalnych drapieżników, nie mówiąc o fakcie wyrzucenia ich na mróz.

Prócz tego były akcje przejmowania "pseudo hodowli" - jak zwierzaki taplają się we własnych odchodach depcząc ciała innych osobników to tego hodowlą nie można nazwać. Nie wiem jak dokładnie wygląda "przejmowanie" zwierząt w wypadku zaniedbań. Jak pisałem nie jestem związany z tym stowarzyszeniem, nie chce/nie mogą być rzecznikiem. Więcej info pewnie znajdziesz na stronie stowarzyszenia.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×