Jump to content
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
henryk5pio

Radeckiego zabawa z drzewkami rozwoju - kontynuacja

44 comments in this topic

Recommended Posts

Players
1,952 posts
4,706 battles

Dzięki uprzejmości kolegi z forum @Radeckij mam dostępne materiały, w których przewidywał jak będą wyglądały kolejne drzewka rozwoju w grze. Pierwotny temat:

ma niestety pokasowane posty, dodatkowo nie mam jako inny użytkownik możliwości edycji linków w spisie treści, dlatego zdecydowałem się założyć nowy temat, aby społeczność WoWs odzyskała dostęp do jego materiałów.

Będzie to wyglądało następująco: każda linia = odrębny post - zdecydowałem się na taki sposób, ponieważ w edytorze nie widzę informacji o tym, jak długi ogólnie może być post, a chcę uniknąć sytuacji, iż dana linia jest dzielona na 2-3 posty. Wszelkie obrazki będą dawane do spoilerów. Każda linia będzie miał odrębny link w spisie treści bezpośrednio do dedykowanego jej postu. Dodatkowo zamieszczę linki z pierwotnego tematu kolegi @Radeckij, w których były podawane alternatywne pomysły na kolejne linie, robione przez innych użytkowników - ale to na samym końcu.

 

SPIS TREŚCI:

Pancerniki

Francuskie: http://tiny.pl/g2gbn

Brytyjskie: http://tiny.pl/g2gzh

Włoskie: http://tiny.pl/g2gzq

Holenderskie: http://tiny.pl/g2gzm

Szwedzkie (obrony wybrzeża): http://tiny.pl/g2gzc

Japońskie: http://tiny.pl/g2tnf

Rosyjskie / Sowieckie by @henryk5pio: http://tiny.pl/g8rmb


Krążowniki

Brytyjskie: http://tiny.pl/g2g39

Francuskie: http://tiny.pl/g2tht

Holenderskie: http://tiny.pl/g2thw

Szwedzkie: http://tiny.pl/g2thf

Japońskie krążowniki lekkie: http://tiny.pl/g2thl

Japońskie krążowniki rozpoznawcze (hybrydowe): http://tiny.pl/g2th2

Japońskie krążowniki torpedowe: http://tiny.pl/g2thv

Japońskie krążowniki przeciwlotnicze: http://tiny.pl/g2thz

Niemieckie krążowniki liniowe: http://tiny.pl/g2tqx

Amerykańskie krążowniki lekkie: http://tiny.pl/g2tqg

Amerykańskie krążowniki przeciwlotnicze: http://tiny.pl/g2skp

Włoskie by @44smok: http://tiny.pl/g2tx7 + post #171

Włoskie by @Jan_Onufry_Zagloba: http://tiny.pl/g2tx7 lub to co u @44smok ale zjeżdżamy dwa posty niżej - nie wiem czemu jak klikam w #163 (z postem 171 to samo), zrzuca Mnie na dół tamtej strony...

 

Niszczyciele

Azjatyckie: http://tiny.pl/g2kv1 i http://tiny.pl/g2kvj

Brytyjskie: http://tiny.pl/g2tq7

Brytyjskie by @Jan_Onufry_Zagloba: http://tiny.pl/g2txf

Francuskie: http://tiny.pl/g2tqd

Francuskie by @MexicosBocianos: http://tiny.pl/g2txf

Holenderskie: http://tiny.pl/g2tq1

Włoskie by @henryk5pio: http://tiny.pl/g2t61

 

Lotniskowce

Brytyjskie: http://tiny.pl/g2tq4

Francuskie: http://tiny.pl/g2tq8

Holenderskie: http://tiny.pl/g2tq6

Japońskie: http://tiny.pl/g2tqv

Niemieckie: http://tiny.pl/g2tqz

Niemieckie by @pothkan: http://tiny.pl/g2txd

Sowieckie: http://tiny.pl/g2txh

 

 

Jeśli się nigdzie nie pomyliłem to jest to wszystko.

Parę uwag na koniec - od japońskich krążowników torpedowych przestałem obrazki wsadzać w []spoiler + []img, gdyż nie wiedzieć czemu pomimo dobrze postawionych zawiasów + w zamykającym / musiałem wielokrotnie przerabiać te same linki po kilka razy, na co traciłem 90% czasu (aż z nerwów zaczął Mnie boleć brzuch), dlatego ostatecznie pozostałe linki wsadzałem tylko w spoilery. Część tuż po tym nagle cudownie zaskakiwała i pojawiała się, część nie, a część (jak Mogador) przed zapisaniem postu się pojawiała + dawała ponownie link na dole do obrazka, ale po zapisaniu postu jest to co jest. @WG_Lumberjack bardzo bym prosił moderację o edycję moich postów, w których nie wyświetlają się obrazki i sprawienie aby zaczęły się wyświetlać.

 

Przepraszam, że wszystkie linki w spisie treści skracałem, ale obawiałem się, że wywali mi przy każdej linii takie okienka jak do oryginalnego wątku Radeckiego. Dzięki skracaniu linków w tiny.pl mogłem tego uniknąć.

Dziękuję za wstrzymywanie się od komentowania do czasu dokończenia pracy - wszystko co jest tu podane, istniało w oryginalnym wątku Radeckiego, ja tylko i wyłącznie ponownie wrzuciłem to na forum.

Jak najbardziej zachęcam już do normalnego komentowania, wymieniania się opiniami, wizjami nowych linii etc w tym wątku.

 

henryk5pio

PS @WG_Lumberjack Czemu nie można nagle w edytorze kolorować liter?

  • Cool 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Trochę o liniach pancerników:

Dzięki specyficznej historii tej klasy i już istniejącym liniom można dosyć sensownie sprognozować co będzie na poszczególnych tierach wg reguły, poniższe reguły powinny sensownie pasować do każdego państwa które budowało pancerniki:

3. Pierwszy drednot zbudowany w danym kraju;

4. Dojrzała forma drednota, uzbrojona w działa 305mm

5. Ostateczna forma drednota / pierwotny superdrednot – zdecydowany wzrost wyporności okrętu (do poziomu ok.27000-30000 ton), działa 305mm o lepszej charakterystyce (drednot) lub działa większego kalibru (superdrednot)

6. Dojrzały superdrednot – działa kalibru 356-381mm, wyporność 30 000 ton lub więcej. Okręty których budowę rozpoczęto u progu pierwszej wojny światowej.

7. Ostateczny superdrednot – wyporność powyżej 30 000 ton, zazwyczaj powstały przez "proste dostosowanie" superdrednotów 6 tieru do dział większego kalibru. Budowę takich okrętów rozpoczęto w większości mocarstw morskich jeszcze podczas trwania pierwszej wojny światowej.

8. Pancerniki traktatowe, projektowane jeszcze wg ograniczeń traktatu waszyngtońskiego (maks.35000 ton, działa do 406mm) lub z braku takowych – superdrednot którego projektowanie/budowę przerwał trakt waszyngtoński.

9. Pancerniki potraktatowe, projektowane po zerwaniu traktatów rozbrojeniowych, wyporność w okolicach 45000 ton, uzbrojenie nieznacznie mocniejsze od tieru 8, wzmocnienie polega raczej na poprawie "miękkiej" charakterystyki

10. Superpancerniki – cóż, większość państw nie doszła do tego poziomu, okręty o wyporności 50000+, uzbrojenie wzmocnione w stosunku do poprzedniego tieru przez wzrost kalibru lub zwiększenie ilości dział.

 

Oczywiście w każdej linii zdarzą się jakieś wyjątki od w/w reguł – tam gdzie nie ma czego wstawić, tam gdzie wymaga tego "logika linii" lub tam gdzie jakiś kraj był nieco opóźniony w budownictwie okrętowym. Wtedy mogą się pokazać jakieś dziwadła typu Myogi.

 

Pancerniki francuskie:

 

3. Problem, IMO najlepszy do rozwiązania poprzez wstawienie semidredntota typu Danton, tylko że WG musiałoby w tym wypadku rozwiązać problem dwukalibrowej artylerii głównej.

4. Courbet, 12x305mm, pasuje na ten tier idealnie (a przy okazji jest podstawa do polskiej premki – OF Paris.

5. Bretagne, 10x340mm

6. Normandie, 12x340mm – trochę słabawy na tier 6, bo działa słabsze a sam okręt mniejszy od konkurencji. Z drugiej strony nie jest to nic czego nie można by nadrobić balansowaniem miękkich statystyk.

 

 

rys-normandie.gif

7. Lyon, 29000 ton, 16x340mm – niezrealizowany projekt pierwszego francuskiego superdrednota. Ilość dział poraża w porównaniu do konkurencji, ale trzeba pamiętać że same działa są zdecydowane słabsze od 380 czy 406mm, idzie to zbalansować.

 

 

nmf_lyon_battleship_1912-61627.jpg

8. Richelieu 8x380mm z nieortodoksyjnym ustawieniem dział 2x4 na dziobie, lub (mniej prawdopodobne) Gascogne, wersja rozwojowa Richelieu z bardziej tradycyjnym ustawieniem dział (1x4 na dziobie, 1x4 na rufie).

9. Alsace – 40-45 tysięcy ton, projekt n1, uzbrojony w 9 dział 380mm w układzie amerykańskim (2x3 na dziobie w superpozycji, 1x3 na rufie) lub projekt n2 z 12 działami 380mm (wieże czterodziałowe). Bardziej ciekawa jest wersja n2, bo pozwala zachować ciągłość elementu wyróżniającego linię – 4 działowe wieże artylerii głównej (mielibyśmy takie wieże od 6 do 10 tieru).

 

 

29pq1jq.jpg

10. Super Alsace – powiększony Alsace, żeby zachować charakter linii uzbrojony w 3 czterodziałowe wieże 406mm (takie działa rozpatrywano przy Alsace, zrezygnowano z nich ze względu na przewidywany termin dostawy uzbrojenia).

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Pancerniki brytyjskie:

 

Żaden kraj nie zbudował tylu pancerników co Wielka Brytania. Co więcej, żaden inny kraj nie trzymał się tak uporczywie koncepcji krążowników liniowych. Patrząc na samą ilość typów brytyjskich pancerników można by się pokusić nawet o 3 linie, póki co ograniczę się do dwóch – pancerników i krążowników liniowych. Uznałem że (podobnie jak krążowniki) brytyjskie pancerniki powinny możliwie wcześnie dysponować silną OPL.

 

Tier 3

Dreadnought, 18000 ton, 10x305mm, 21w - ojciec wszystkich pancerników (chociaż mało kto wie że gdyby nie problemy finansowe Japończyków to pierwszym pancernikiem nowej klasy byłby Kawachi), naturalny kadydat na 3 tier. Zakładam że od niego wychodziłyby dwie linie: pancerników (BB) i krążowników liniowych (BC).

 

 

brit_b64.gif

 

Tier 4 (BC)

Indefatigable, 18500 ton, 8x305mm, 25w – krążownik linowy "pierwszej generacji", szybszy od konkurencji, za to słabiej uzbrojony i opancerzony. Kadłub B w tym i następnych okrętach musiałby zostać podparty fantazją, bo jednostki tego typu nie przechodziły żadnej poważnej modernizacji. Na ten tier można też zaproponować wcześniejszy krążownik liniowy Invincible, o podobnym uzbrojeniu i osiągach, ale gorszych kątach ostrzału wież na śródokręciu.

 

 

brit_b48.gif

 

Tier 4 (BB)

Colossus, 20200 ton, 10x305mm, 21w – jest kilka typów pancerników które pasują na ten tier (St.Vincent, Neptune, Bellerophon) Wybrałem Colossusa głównie ze względu na wielkość i typowy dla wczesnych brytyjskich drednotów układ dział.

 

 

brit_b49.gif

 

Tier 5 (BC)

Tiger, 28400 ton, 8x343mm, 28w – ostatni krążownik linowy uzbrojony w działa 343mm, z artylerią lepiej rozmieszczoną niż na wcześniejszych jednostkach. Okręt nie przeszedł nigdy tak gruntownej modernizacji jak pokrewny Kongo, ale modernizacje z lat 1924-1939 pozwalają już na stworzenie kadłuba B z sensowną OPL.

 

 

brit_b64.gif

 

Tier 5 (BB)

Iron Duke, 25000 ton, 10x343mm, 21w – pierwszy pancernik z całym uzbrojeniem głównym w linii symetrii okrętu. Podobnie jak wcześniejsze pancerniki nie przechodził żadnej poważnej modernizacji przez przebudową na okręt szkolny.

 

 

brit_b22.gif

 

Tier 6 (BC)

Renown, 27600 -> 32000 ton, 6x381mm, 30 w – okręt który przechodził ciągłe modernizacje w okresie międzywojennym (przez marynarzy był nazywany HMS Refit), przy tym okręcie mamy dosyć materiału historycznego żeby zrobić kadłub B (obejmujący głównie modernizację z lat 1923-6) i kadłub C (czyli okręt po gruntownej przebudowie zakończonej w 1939 roku). Ze względu na kadłubie C okręt dostałby uniwersalną artylerię średnią (20x114mm) uznałem że jest lepszym kandydatem niż bliźniaczy Repulse (który ze względu na swą sławę pewnie z czasem zostanie premką).

 

 

brit_b72.gif

 

Tier 6 (BB)

Queen Elisabeth, 27500 -> 38000 ton, 8x381mm, 23 w. - na tym tierze królowa może być tylko jedna ! Okręt tego samego typu co obecny w grze Warspite, z tym że przeszedł przed drugą wojną światową gruntowną modernizację, obejmującą m.in. wymianę artylerii średniej na 20x114mm działa uniwersalne.

 

 

brit_b65.gif

 

 

brit_b224.gif

 

 

Tier 7 (BC)

Hood, 42600 ton, 8x381mm, 31w. - przez 20 lat największy okręt na świecie, przeszedł w latach 1931-1939 serię modernizacji na której można spokojnie oprzeć kadłub B z silną OPL.

 

 

brit_b76.gif

 

 

brit_b5.gif

Tier 7 (BB)

Nelson, 33000 ton, 9x406mm, 23w. - brytyjska odpowiedź na typy Colorado i Nagato, a więc naturalny kandydat na ten tier. W przeciwieństwie to wcześniejszych okrętów nie załapał się na gruntowną modernizację artylerii średniej, ale aż do końca IIWŚ miał wzmacnianą lekką OPL (w 1945 roku miał 4x4-40mm Boforsy, 4x8-40mm pom-pomy i 65x1-20 Oerlikonów) – to wystarczy dla kałuba B.

 

 

hms_nelson_battleship_1944-07397.jpg

 

 

Tier 8 (BB)

King George V, 36700 ton, 10x356mm, 16x133mm, 28w. - jedyne ukończone brytyjskie pancerniki potraktatowe. Trochę drażniło mnie wciskanie pomiędzy okręty z działami 406mm (7 i 9 tier) jednostki ze słabszą artylerią główną, ale do diabła – to King George V !

 

 

 


brit_b3.gif
 

 

 

Tier 8 (BC)

Vanguard, 44500 ton, 8x381, 30w. - ostatni drednot świata. Gdyby nie słabe uzbrojenie główne (działa z okresu I WŚ) byłby mocnym kandydatem na 9 tier. Ale że jest jak jest, to ląduje na tierze 8 jako zwieńczenie linii krążowników liniowych. Wielkością i uzbrojeniem porównywalny z Bismarckiem, więc spokojnie tu pasuje.

 

 

 


brit_b79.gif
 

 

 

Tier 9 (BB+BC)

Lion (projekt z 1942 roku), 43200 ton, 9x406mm, 16x133mm, 28 w. – okręt scalający obie linie brytyjskich pancerników. W okresie 1938-1945 powstało mnóstwo projektów tego okrętu, można między nimi przebierać. Wariant z 1942 roku pod względem wyporności jest odpowiednikiem typu Iowa, Sowieckij Sojuz i Alsace, stąd zdecydowałem się na ten wariant.

 

 

 


HMS_Lion.gif
 

 

 

Tier 10 (BB+BC)

Thunderer, 55500 ton, 9x406mm, 24x114mm, 29 w. - jeden z późniejszych projektów Liona (nazwa przewidziana pierwotnie dla czwartego okrętu typu Lion). Mamy tu ładny wzrost wielkości, wzmocnioną do nieprzytomności OPL (okręt oprócz 24 dział 114mm miał mieć 64 Boforsy 40mm), nowocześniejsze działa (Mk IV, wcześniejsze projekty Liona miały mieć działa Mk II).

 

Bonus, czyli ciekawe propozycje brytyjskich okrętów premium:

 

Tier 5

Agincourt, 27500 ton, 14x305mm, 22 w. - jedyny w historii pancernik z 7 wieżami artylerii głównej, budowany początkowo dla Brazylii, jeszcze podczas budowy sprzedany Turcji, a w momencie wybuchu wojny zarekwirowany przez Royal Navy.

 

 

 


brit_b62.gif
 

 

 

Tier 7

Rodney, 33000 ton, 9x406mm, 23 w. – niby klon Nelsona... ale uzbrojony w torpedy. Co prawda symbolicznie (2 wyrzutnie), ale to jednak ciekawostka. No i mógłby (podobnie jak Belfast) mieć radar, a dla zachowania równowagi – OPL z początku wojny a nie z końca.



brit_b4.gif

 

Tier 8

Jellicoe, 48000 ton, 9x406, 32 w. – krążownik liniowy projektu G3 z początku lat 20-tych (nazwa ukradziona z 4 okrętu typu Hood). Prześmieszna aranżacja artylerii głównej w połączeniu ze słabą OPL byłyby równowagą dla wielkości i prędkości okrętu.

 

 

 

 


brit_b207.gif
 

 

 

Cechy specyficzne każdej linii:

Tylko 7 państw zbudowało i/lub przygotowało się do budowy tylu pancerników, żeby ukompletować całą linię okrętów. Zgodnie z filozofią WG każda linia powinna się czymś wyróżniać jakąś specyficzną cechą (poza cechami designowymi, jak np. 4 działowe wieże u Francuzów), póki co wygląda to tak:

 

Japończycy: - lepsza niż u konkurencji celność dział.

Amerykanie - mordercza OPL, pociski AP o lepszej penetracji.

Niemcy - zabójcza artyleria średnia, mocna cytadela.

 

Co mogłyby mieć przyszłe linie ? W oparciu o to co jest w grze zgaduję że:

Sowieci – od 8 (a może 9?) tieru dostaną radary. Balon próbny w postaci Missouri już poszedł w naród.

Brytyjczycy – wzmocniona naprawa, albo przez wydłużenie działania, albo przez wzmocnienie działania (w tym samym czasie naprawia np. 25 zamiast 20% HP), albo przez skrócenie cooldownu.

 

Dla państw które jeszcze nie mają reprezentatów:

Francuzi – naród od lat 20-tych zafiksowany na prędkości okrętów, wstawienie dopalacza na pancerniki byłoby to ciekawe rozwiązanie.

Włosi – hmm, ich okręty kojarzą mi się głównie ze skłonnością do wybuchania z byle powodu, więc tak szczerze to nie mam pojęcia.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Pancerniki włoskie:

3. Dante Alighieri – 12x305mm, działa ustawione jak Gangucie i tak samo jak na Gangucie mogą zostać zbalansowane szybkostrzelnością i zasięgiem. Alternatywy nie ma, bo włoskie predrednoty to szmelc nawet w porównaniu do Mikasy.

4. Giulio Cesare – 13x305mm, kadłub B to skromna modernizacja z lat 20-tych – dołożone działa przeciwlotnicze 76mm, 40mm i wodnosamolot pokładowy. Na tym tierze historyczna modernizacja z końca lat 30-tych byłaby przegięciem.

5. Caio Duilio – 13x305mm i fantastyczny kadłub B z 10x320mm – tak naprawdę to jeden z nielicznych okrętów które faktycznie dostały "nowy kadłub" podczas służby.

6. Francesco Caracciolo, okręt którego budowę przerwano w 1920 roku, 31000 ton, 8x381mm.

7. Cristoforo Colombo – historycznie drugi okręt typu Caracciolo, zasadniczo można go podciągnąć do poziomu innych 7 tierów przez poprawę miękkich statów i np. wstawienie na kadłubie B nowszych dział 381mm (model 1934 w miejsce model 1914).

8. Littorio, 9x381mm

9. Il Duce – wspaniały projekt włoskich inżynierów Ansaldo, bardziej znany jest jako Sowieckij Sojuz. Projekt zitalianizowany: włoskie uzbrojenie średnie i plot w miejsce sowieckiego, artyleria główna 381mm o podwyższonej szybkostrzelności w stosunku do Littorio – utrzymanie głównego kalibru 381mm do 10. tieru byłoby ciekawym wyróżnikiem włoskich okrętów.

10. Impero Romano – powiększony Il Duce z 4 wieżami. Projektu nigdzie nie widziałem, pomysł i nazwę okrętu bezczelnie zerżnąłem ze strony Furashity.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Tier IV (http://www.netherlandsnavy.nl/battleshipplan_1912.html)

Pantserschip 1912 – wyporność 21300 ton, 22w, 8x343 lub 350mm, 12x150mm. Powstało kilka ciekawych projektów tego okrętu, przygotowania do budowy 6 jednostek przerwał wybuch wojny, wcześniej sprawa się przeciągała ze względu na ciągły wzrost wymagań holenderskich. Na tier IV doskonale pasuje jeden z wcześniejszych projektów.



design1.JPG

 

Tier V (http://www.netherlandsnavy.nl/battleshipplan_1912.html)

Pantserschip 1914 – wyporność 25000 ton, 23w, 8x350mm, 16x150mm. Specyfikacja według zmienionych wymagań marynarki holenderskiej z 1914 roku, okręt miał być zdolny do walki z okrętami typu Kongo, jako ilustracji użyłem projektów z 1913 roku.



design_1913_a.JPG

design_1913_b.JPG

 

Tier VI (http://www.netherlandsnavy.nl/Battlecruiser/BC9.jpg)

Projekt 1047 – wyporność 26000 ton, 33w, 9x283mm, 8x120mm. Ze względu na uzbrojenie nazywany "holenderskim Scharnhorstem", niemniej okręt miał być mniejszy, słabiej opancerzony i ze słabym uzbrojeniem głównym, stąd decyzja żeby zaproponować go na tier VI.



BC9.jpg

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Szwedzkie BB

 

Myślał, szukał, kombinował... i coś tam sklecił. Linia szwedzkich pancerników obrony wybrzeża to linia fikcyjna, przy najlepszych chęciach udało mi się wepchnąć do niej tylko 5 historycznych okrętów, 2 rzetelne projekty które nie doczekały się realizacji ze względów polityczno-finansowych, reszta to bardziej wstępne szkice niż projekty. Niemniej uważam że taką linię można zbalansować w mechanice gry jako krążowniki:

- niewielką ilość dział glównego kalibru można po części zbalansować szybkim przeładowaniem (działa 280mm Svergie miały przeładowanie 15 sekund, na okrętach tierów 8-10 można to buffnąć zakładając że zastosowane są nowocześniejsze działa);

- niezbyt imponująca prędkość byłaby z kolei skomepnsowana potężnym pancerzem, (burty POW miały pancerz 200-250mm) i dobrą manewrowością (szybkie wychylenie steru + relatywnie mały promień skrętu ze względu na niewielką długość jednostek):

- nieco mniejsza wyporność w stosunku do konkurencji może zostać wyrównana zastosowaniem "naprawki".

- balansowanie można dopełnić stosując odpowiednie consumable – Drottning Victoria była chyba pierwszym szwedzkim okrętem który otrzymał radar, okręty na tierach 8-10 z uniwersalną artylerią średnią aż się proszą o wzmocnienie plot, można też odpowiednio pobawić się sonarem.

 

W przeciwieństwie do wcześniejszych postów, wkleiłem tlko rysunki historycznych okrętów, w przypadku wyszperanych w internetach projektów podaję tylko linki do zdjęć (lub całych galerii) – tak będzie czytelniej.

 

1. Clas Fleming, 1550 ton, 20w, 4x120mm – stawiacz min, idealny na tier 1.



sw_cr_12.gif

 

2. Äran, 3650 ton, 17w, 2x209mm, 6x152mm – pierwszy POW w linii, historyczny.



sw_bb_8.gif

 

3. Oscar II, 4300 ton, 18w, 2x209mm, 8x152mm – ulepszony typ Aran. O ile 2 działa artylerii głównej można było przeżyć na tierze 2, to na tierze 3 jest to juz problematyczne. IMO jakimś rozwiązaniem mogłaby być wież artylerii głównej na inne, np. z działami 152mm – w ten sposób artyleria pomocnicza na kadłubie B stałaby się artylerią główną, takie rozwiązanie zastosowano na duńskim POW Niels Juel.



sw_bb_14.gif

 

4: Projekt 1939 Thörnellskeppen, 4x254, 4x152mm - Późny projekt, ale pasuje tu idealnie ze względu na uzbrojenie: działa 254mm miały być takie jak na fińskich pancernikach (a więc z przeładowaniem ok.20 sekund) a 4 działa 152mm to w miarę sensowna pomocnicza. (uwaga: część rysunków w galerii dotyczy projektu z 1934 roku)



0B8bCDRcq9BVeWVRoTkZORHZvOFE

 

 

5. Svergie, 6850 ton, 22-23w, 4x280mm, 8x152mm, 2wt533mm – tak jak pisałem wcześniej.



sw_bb_17.gif

 

6: Drottning Victoria, 7150 ton, 23w, 4x280mm,6x152mm – w finalnej postacie z 1945 roku, z mocną oplot i opcjonalnym radarem.



sw_bb_20.jpg

 

7: Projekt 1925, 7650 ton, 4x280mm, 6x152mm – pierwsza przymiarka do "czwartego pancernika", zasadniczo to nic innego jak rozwinięcie Drottning Victoria.



Ayyu5s9.png

 

8: Projekt 1934 Tre Kronor, 8000 ton, 4x280mm, 12x120mm – jeden z późniejszych projektów "czwartego pancernika", już z uniwesalną artylerią pomocniczą (a więc i mocną oplot). Projekt był rozważany poważnie, do tego stopnia że wytypowano nawet nazwę okrętu.



IMG_4930.jpg

 

9: Projekt C1 1940, 15400 ton, 6x280mm, 8x120mm – Późna przymiarka do pancernika obrony wybrzeża, największy z projektów serii C, pozostałe projekty przewidywały słabsze uzbrojenie główne (6x210mm).



7VjO5cH.jpg

 

10: Projekt Ansaldo 1941, 17000 ton, 6x280mm, 8x120mm – Rozwinięcie projektu C1, czy raczej – jego faza wykonawcza.



fHtEuri.jpg

 

Pozostaje kilka innych projektów, które można rozważyć:

 

Na tier 8 lub 9 pasowałby projekt okrętu z 6x305mm i 6x105mm – tyle że był niewielki jak na takie uzbrojenie (8000 ton) i miał słabą oplot:



B98WYbj.jpg

 

Na tier 3 można rozważyć UFO, czyli jeden z dwóch projektów monitorów – z 1934 roku (2x380mm, 12w) lub z 1944 (3x210mm, 18w), mi osobiście bardziej podoba się ten drugi, a temat wart rozważenia o tyle, że możnaby wtedy zmodernizowanego Oscara II z 10x152mm wepchnąć do linii krążowników:



u17Na6F.jpg

 

Można również rozważyć upchnięcie na 3 tierze projektu małego pancernika z 1944 roku, wypierającego 4700 ton i uzbrojonego w 4x190mm i 4x120mm:



GBXlUtf.jpg

 

Można też dopchnąć linię jednym z projektów z serii z C, czyli okrętami z 6x210 – tyle że z takimi działami dostaniemy po prostu upośledzony krążownik ciężki.

 

Uzbierało się tego, prawda ?

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

CL:

3: Carlisle (pudło, chociaż Caledon jest praktycznie identyczny)

4: Danae (trafiłem !)

5: Emerald (trafiłem !)

6: Leander (trafiłem !)

7: Swiftsure (historycznie powinien być później, ale fajnie pasuje) (pudło)

8: Southampton (pudło)

9: Fiji (półtrafienie, jest ale na 7 tierze)

10: Edinburgh (z 16x152mm bo tyle miał według pierwotnego projektu) (półtrafienie, jest na 8 tierze)

 

CA:

5: Hawkins

6: Exeter

7: London

8: Surrey

9: projekt 1940, 15500 ton, 9x203mm, 12x102mm.(ow54)

10: projekt 2/40, 21500 ton, 12x203 lub 9x234mm, 12x114mm, 33w. (ow54)

lub projekt 1941 (wariant II), 1650 ton, 9x203mm, 16x102, 32w (ow56)

 

CLAA:

4: Coventry lub Curlew (10x102mm) ewentualnie Delhi (5x127mm)

5: Scylla (8x114mm)

6: Bellona (8x133mm)

7: Dido (10x133mm)

8: Projekt J z listopada 1942 roku, 11650 ton, 12x133mm, 32w. (ow57)

9: Projekt B z 1946 roku, 14000 ton 8x152mm uniwersalne QF Mk N5, 16x76mm (uniwersalne, do 20 strzałów na minutę, obrót wieży 40 stopni na sekundę), 16wt533mm, 32w. (ow57)

10: Projekt D z 1946 roku, 15000 ton, 10x152mm uniwersalne (jw.), 16x76mm, 16wt533mm, 32w.(ow57)

 

Krążowniki brytyjskie – przeciwlotnicze

 

tier IV

Cairo 8x102mm

 

tier V

Delhi 5x127mm

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Krążowniki francuskie cz.1

 

Tier II

Jurien de la Graviere – 5600 ton, 23 węzły, 8x164mm. 2wt450m. Wygląda groźnie i op dopóki nie uświadomimy sobie że tak naprawdę był to niezwykle tandetny okręt, łączący w sobie durne pomysły Jeune Ecole z tradycyjnie tandetnym francuskim wykonaniem. Francuzi pocięli go na złom jak tylko dostali coś porządnego (czyli sterane wojną niemieckie krążowniki). Okręt prędkość 23 węzłów osiągał tylko na papierze bo kadłub wpadał w wibracje grożąc rozpadnięciem, imponujące kalibrem działa strzelały 3 razy na minutę. Bez problemu można go zbalansować.

 

 

 

 


fr_cr_78.gif
 

 

 

 

Tier III

Jeanne d'Arc – 6500 ton, 25w, 8x155mm, 4x75mm, 2wt533mm. Krążownik szkolny, dzięki niewielkiej prędkości w sam raz na III tier. To że jest większy od konkurencji nie jest IMO przeszkodą. A zanim ktokolwiek stwierdzi że 8 dział głównego kalibru to przegięcie, to szybko przypomnę że mamy do czynienia z działami francuskimi, których teoretyczna szybkostrzelność wynosiła 6 strzałów na minutę, a praktyczna – 3 strz/min. Wystarczy porównać z szybkostrzelnością innych krążowników 3 tieru żeby widzieć że nie ma problemu z balansem.

 

 

 

 


fr_cr_68.gif
 

 

 

 

Pluton – 4770 ton, 30w, 4x138mm. Dosyć ciekawa alternatywa. Okręt był szybki a według pierwotnego projektu miał być uzbrojony w 2x203mm i 2x138mm, nie ma w sumie przeszkód żeby kadłub B otrzymał uzbrojenie w postaci 6x138mm. Z prędkością 30w i działającym AFT nie byłoby tak źle. Alternatywnie – materiał na premkę.

 

 

 

 


fr_cr_67.gif
 

 

 

 

Tier IV

Duguay Trouin - 7250 ton, 33w, 8x155mm, 4x75mm, 12wt533mm, samolot. Krążownik z lat 20-tych, także praktycznie nieopancerzony. Trochę mocniejszy od odpowiedników z innych flot, ale nadal mamy do czynienia z nieudanymi działami głównego kalibru. Główną przewagą nad poprzednikiem jest większa prędkość i większa ilość wyrzutni torped.

 

 

 

 


fr_cr_71.gif
 

 

 

 

Tier V

Emile Bertin – 5900 ton, 34w, 9x152mm, 4x90mm, 6wt533mm, samoloty. Całkowicie papierowy krążownik, niemal dokładny odpowiednik niemieckiego Konigsberga. Wreszcie z przyzwoitymi działami, pasuje wręcz idealnie.

 

 

 

 


fr_cr_65.gif
 

 

 

 

Tier VI

La Galissonniere – 7600 ton, 9x152mm, 8x90mm, 4wt533mm, samoloty. Solidny odpowiednik niemieckiej Norymbergi, w sam raz na 6 tier. Co ciekawe, okręt był cholernie szybki, wg projektu miał osiągać 31w., na próbach wycisnął 35w.

 

 

 


fr_cr_63.gif
 

 

Gloire, okręt tego samego typu z kapitalnym malowaniem byłby świetnym klonem na premkę.

 

 

 


fr_cr_17.jpg
 

 

 

Tier VII

Suffren – 10000 ton, 32w, 8x203mm, 8x75mm, 12wt550mm. Przyzwoity ciężki krążownik na ten tier, kolejny analog do niemieckiej linii. Kadłub B może dostać mocniejszą OPL z jednego z późniejszych okrętów tego typu.

 

 

 

 


fr_cr_59.gif
 

 

 

 

Tier VIII

Algerie – 10100 ton, 31w, 8x203mm, 12x100mm, 6wt550mm, 3 samoloty. Jest dosyć pewnym typem na VIII tier. Dobrze opancerzony, ze świetną oplot był przed wojną powszechnie uważany za najlepszy ciężki krążownik świata.

 

 

 

 


fr_cr_57.gif
 

 

 

 

Tier IX (http://aaminis.myfastforum.org/archive/saint-louis-class-heavy-cruisers__o_t__t_22981.html)

Saint Louis – 14500 ton, 34w, 9x203mm, 12x100mm, 6-8wt533mm, samoloty. Projekt C5 zatwierdzony do budowy w kwietniu 1940 roku, budowę okrętów tego typu (sześciu, wytypowano już nawet nazwy) planowano rozpocząć w 1941 roku. Okręt z kapitalnym opancerzeniem i dobrą OPL, czego chcieć więcej ?

 

 

 


french10.jpg
 

 

 

Tier X

Nie znam żadnego porządnego projektu który by pasował na ten tier. 44Smok wpomniał o krążowniku z działami automatycznymi w stylu Des Moines, nie znam tego projektu i pozostaję tu nieco sceptyczny – po pierwsze takie działa udało się opracować tylko Amerykanom, po drugie – nie wiem kiedy ów krążownik był zaprojektowany (może to było zwykłe chciejstwo pt."Chcemy mieć takie coś jak Jankesy"?), po trzecie – Charlemagne to nazwa przewidziana dla jednego z krążowników typu Sain Louis. IMO i tak okręt wspomniany przez Smoka byłby fajnym dopełnieniem linii.

 

 

Alternatywa

Tak naprawdę pierwsze nowoczesne francuskie krążowniki pochodziły ze zdobyczy – mowa oczywiście o jednostkach państw centralnych przekazanych w ramach reparacji wojennych. Oczywiście bardzo mało prawdopodobne jest żeby te okręty wypełniły niskie tiery francuskiej linii, ale w najgorszym wypadku – są świetnym materiałem na premki. Rozpisywać się nie będę, bo okręty są w miarę analogiczne do linii niemieckiej.

 

Tier II

Thionville - 3500 ton, 27 w, 9x100mm, 6wt533mm. Eks austro-węgierski Novara.



fr_cr_83.gif

 

Tier III

Colmar – 4350 ton, 26 w, 6x149mm, 4wt500mm. Eks niemiecki Kolberg :) a więc okręt już graczom znany.



fr_cr_79.gif

 

Tier IV

 

Metz – 5440 ton, 28 w, 8x149mm, 4wt500mm. Eks niemiecki Konigsberg.



fr_cr_82.gif

 

Strasbourg – 4900 ton, 28 w, 7x149mm, 4wt500mm. Eks niemiecki Regensburg. IMO mało prawdopodobny ze względu na zbieżność nazwy z pancernikiem który być może zobaczymy w drzewku (nawet jeżeli moje drzewko go nie przewiduje ;) ).



fr_cr_81.gif

 

Uwaga na marginesie – kończą się powoli rosyjskie krążowniki do wymyślania, a co gorsza – kończą się również nazistowskie okręty. Nie wiem czy najbliższy rok nie będzie obfitował w sięgające do kieszeni Helmutozaurów niemieckie krążowniki, począwszy od II tierowych kaiserowskich krążków rozpoznawczych a skończywszy na klonach nazistowkich ciężkich krążowników (są jeszcze do wykorzystania Blucher, Admiral Scheer, Lutzow – ten ostatni może nawet jako pancernik Deutschland IV tieru ?).

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Krążowniki holenderskie

 

Pisałem że się nie da, ale po głębszym namyśle – nie jest tak źle.

 

I tier

 

Tu mamy kilka ciekawych okrętów do wyboru, w sumie każdy z nich się nadaje:

 

Flores – kanonierka z 1926 roku, prędkość 15w, 3 działa 150mm. Ciut za wolna moim zdaniem, ale może ?

 

 

nl_of_5.gif

 

 

Van Kinsbergen – szkolny okręt artyleryjski z 1939, klasyfikowany też jako sloop. Uzbrojony w 4 działa 120mm i osiągający prędkość 25 w. Troszkę za szybki na I tier, ale nerf prędkości to przecież nic trudnego.

 

 

nl_es_1.gif

 

 

Van Speijk – kanonierka której budowę rozpoczęto w 1939 roku, przed ukończeniem zdobyta przez Niemców, a w 1945 odzyskana przez Holandię. Z prędkością 19 w i 4 działami 120mm idealnie pasuje na okręt szkolny I tieru, to mój faworyt.

 

 


ger_ot10.gif

 

 

II tier

 

Zeeland – krążownik typu Holland z 1898 roku, uzbrojony w 2 działa 149mm i 6 dział 120mm Krupp No.1, prędkość 20 węzłów. W 1914 roku przeszedł modernizację, 2 działa 149 wymieniono na 2 działa 120mm Krupp No.2 – idealne na kadłub typu B. Wprowadzanie okrętów z dwoma kalibrami artylerii głównej nieco miesza w mechanice gry, ale co z tego ?

 

 


nl_cr_1.gif

 

 

III tier

 

Gelderland – tak naprawdę półbliźniacza jednostka Zeelanda, ale nie bardzo mam co upchnąć na ten tier. Gelderland był nieco większy i uzbrojony w nowocześniejsze działa. Ze wszystkich krążowników typu Holland przeszedł najwięcej modernizacji, co więcej, przeżył swoje rodzeństwo o 20 lat. IMO kadłub A powinien mieć uzbrojenie główne wg modernizacji z 1915 roku (8 dział 120mm Krupp No.2), a kadłub B można oprzeć na modernizacjach krążowników Holland i Noord Brabant (10 dział 120mm Krupp No.3). Okręt mógłby na obu kadłubach mieć 2 wt 450mm (historycznie krążownikom typu Holland zdjęto te WT w latach 1914-1915).

 

 


nl_cr_2.gif

 

 

IV tier

 

Tromp – niewielki krążownik z 1938 roku. Wyporność 3780 ton, 33 węzły, 6x149mm, 6wt533mm, wodnosamolot. Okręt nowoczesny, ale ze względu na wymiary i uzbrojenie strach puścić go wyżej, powinien być dosyć dokładnym analogiem Kumy.

 

 


nl_cr_9.gif

 

 

 

V tier

 

De Ruyter – krążownik z 1936 roku. Wyporność 6440 ton, 32 węzły, 7x149mm, 2 wodnosamoloty.

Ze względu na słabe uzbrojenie i brak torped okręt wymagałby balansowania, chyba najlepsze byłoby wsadzenie mu na pokład samolotu rozpoznawczego, zwiększającego zasięg artylerii głównej (byłaby to przy okazji cecha specyficzna holenderskiej linii).

 

 


nl_cr_6.gif

 

 

VI tier

 

Sumatra – krążownik typu Java z 1926 roku, wyporność 6670 ton, 30 węzłów, 10x149mm, 2 wodnosamoloty. Okręt dosyć stary, co widać po archaicznym ustawieniu uzbrojenia. Kadłub typu A mógłby być kadłubem bezpośrednio po zwodowaniu, kadłub B powinien uwzględniać przedwojenne modernizacje - motaż dział 40mm plot Boforsa i wymianę turbin (okazja do zwiększenia prędkości i zwrotności).

Bliźniacza Java w historycznej konfiguracji z 1942 roku oczywiście na premkę.

 

 


nl_cr_4.gif

 

 

 

VII tier

Celebes – czyli dziura numer jeden. Oryginalnie nazwę tę miał nosić trzeci krążownik typu Java, nigdy nie został zbudowany. Teoretycznie można tu wykorzystać przedwojenny plan gruntownej modernizacji okrętów typu Java, planowano m.in. wymianę 10 pojedynczych dział 149mm na 4 dwudziałowe wieże, montaż stosunkowo silnej lekkiej opl (10x40mm Bofors). Można mu dorzucić torpedy i jest to jakiś pomysł na tier VII (tylko czy nie będzie za słaby?), lub na kadłub C dla tieru VI.

 

VIII tier

Eendracht – budowę dwóch krążowników tego typu (znanych później jako powojenny typ De Ruyter) rozpoczęto w 1939 roku. Wg projektu okręty miały mieć 8350 ton wyportności, 32 węzły, 10 dział 150mm Bofors (2x3 i 2x2, wieże w superpozycji na dziobie i rufie), 12x40mm, 6wt533mm, 2 wodnosamoloty. Od biedy ujdzie jako tier VIII.

 

 


nl_cr_13.gif

 

 

IX tier

De Zeven Provincien – czyli tak naprawdę krążownik typu Eeendracht w takiej postaci w jakiej ukończono go w 1953 roku. 9530 ton, 32 węzły, 4 dwudziałowe wieże 152mm Bofors mają działa uniwersalne o dużej szybkostrzelności, do tego 8 nowoczesnych stabilizowanych dział 57mm i 8 dział 40mm Bofors. Okręt traci dotychczasowy wyróżnik okrętów holenderskich (wodosamolot rozpoznawczy), może zamiast tego powinien dostać np. radar ?

 

 


nl_cr_23.gif

 

 

X tier

Kijkduin – czyli dziura numer dwa. Naprawdę nie mam pomysłu co tutaj wstawić. Może jakąś powiększoną wariację De Zeven Provincien ? Uzupełnienie lini papierowym 10 tierem to nic niezwykłego w tej grze, więc mógłby teoretycznie pojawić się jakiś powiększony DZP z 6 wieżami 152mm.

 

Uwaga ogólna – krążowniki holenderskie w układzie jaki wymyśliłem są średnio o jeden tier wyżej niż powinny, dodatkowo część z nich nie ma uzbrojenia torpedowego. IMO rozsądnym sposobem zbalansowania ich byłoby wyposażenie w samolot rozpoznawczy i dym (lepszy niż u Brytyjczyków), lub potraktowanie mojego tieru VII jako kadłuba C dla tieru VI, zepchnięcie następców o jeden tier w dół i wstawienie papierowych IX i X tierów.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Krążowniki szwedzkie.

 

Do pięciu historycznych krążowników można dodać fikcyjną modernizację Oscara, tak jak wspomiałem wcześniej – to daje nam już poziom ruskiej i francuskiej linii, z 6 historycznymi okrętami i 4 papierami. Znalazłem ładne rysunki "pancernego niszczyciela" z 1944 roku z 6x152mm, krążownika lotniczego z 1926 roku, natrafiłem na wzmiankę o "krążowniku-liderze" z 1934 roku... Może coś z tego wyjdzie?

 

Pozdrawiam

 

1925 Projekt 7650 ton, 4x280mm, 6x150mm, 24 węzły

 

 


Ayyu5s9.png
 

 

 

1934 Projekt 8000ton, 4x280mm, 12x120mm

 

1939 Projekt 8000ton (Thörnellskeppen), 4x254mm, 4x150mm

 

 

 

1940 Projekt C1, 15400 ton, 6x280mm, 8x120mm, 21 w

 

 

 


7VjO5cH.jpg
 

 

1941 Projekt Ansaldo, 17000 ton, 6x280mm, 8x120mm DP, 5x57mm, 20+ w

 

 

 


fHtEuri.jpg
 

 

1944 Projekt 4700 ton, 4x190mm, 4x120mm, 4x57mm, 20 w

 

 

GBXlUtf.jpg

 

Monitor 1944, 6900 ton, 3x210mm, 8x57mm, 18 w

 

 

 

 


u17Na6F.jpg
 

 

 

 

8: Projekt 4x280mm, 12x120mm

(źródło: http://forum.worldofwarships.eu/index.php?/topic/8524-sweden-in-world-of-warships/)

 

10: Projekt Ansaldo 1941: 6x280, 8-12x120mm

9źródło: http://forum.worldofwarships.eu/index.php?/topic/6003-swedish-coastal-warship-projects/0

 

 

 


fHtEuri.jpg
 

 

 

 

10: Projekt 6x305mm, 6x105mm

(źródło: http://forum.worldofwarships.eu/index.php?/topic/8524-sweden-in-world-of-warships/)

 

 

 


B98WYbj.jpg
 

 

 

 

Szwedzkie krążowniki

1.Clas Fleming

2. Alvsnabben (?)

3.Fylgia

5.Gotland

4.Förslag till hangarkryssare från 1926

6.Förslag till pansarjagare/torpedkryssare från 1944 "Pancerny niszczyciel" 1944

żródło: http://forum.worldofwarships.eu/index.php?/topic/6002-swedish-navy-cruiser-designs/

7. "Pancerny niszczyciel" 1944 z ulepszonymi działami 152mm

8.Tre Kronor

9.Gota Lejon

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

JAPOŃSKIE KRĄŻOWNIKI LEKKIE

 

Jeszcze niedawno twierdziłem że nie da się zmajstrować drugiej linii japońskich krążowników. Ale po dyskusji z Rtfm_pl i nagłemu przypływowi natchnienia stwierdziłem że się da. I to nie jedną linię, ale trzy!

Wszystkie linie są dopełnione projektami papierowymi i wymyślonymi, ale całość mocno podparta jest historycznymi okrętami. A więc po kolei:

 

I. Lekkie krążowniki klasyczne

Punktem wyjścia jest Kuma, czyli ostatni lekki krążownik w drzewku japońskim. Mocnym elementem balansowania okrętów powinny być torpedy, których zasięgiem i siłą rażenia WG potrafi pięknie manipulować. Bawić można się też kątem zrzutu torped, umożliwiając lekkim krążownikom zrzut torped bez eksponowania burty na ogień. Nie bardzo mam pomysł co miałoby być innym wyróżnikiem linii, kolejna linia krążków z dymem czy naprawką średnio mi się uśmiecha, więc może torpedy rzucane do przodu są jakimś wyjściem?

 

 

Tier V

Nagara – 5570 ton, 32-36 węzłów, 7x140mm, 2x76mm, 8wt610mm. Okręt nie przewyższa specjalnie Kumy, nadal jest papierowy, dociągnięcie go do V tieru wymagało by pewnej manipulacji miękkimi statami i wyposażenia okrętu w torpedy 10km. Kadłub B nawiązywałby do konfiguracji krążownika Abukuma z końca 1943 roku – wymiana aparatów torpedowych z 4x2 na 2x4, wymiana ostatniego rufowego działa 140mm na 2x127mm plot, dołożenie lekkiego uzbrojenia plot. Można też zastosować kadłub C, wzorowany na Isuzu z 1944 roku (6 uniwersalnych dział 127mm, 2x4wt610mm, brak wodnosamolotu) – na obrazkach kadłub A i C.

 

 

 

 


jap_cr72.gif

jap_cr49.gif
 

 

 

 

Tier VI

Agano – 6650 ton, 35 węzłów, 6x152mm, 4x80mm, 8wt610mm, 2 wodnosamoloty. Jedyne klasyczne lekkie krążowniki zbudowane przez Japończyków po zerwaniu traktatów rozbrojeniowych. Niewielką ilość dział artylerii głównej należałoby to skompensować lepszą szybkostrzelnością, działa Agano miały szybkostrzelność teoretyczną ok.10 strz/min, więc można by się pokusić o przeładowanie na poziomie 5,5-6 sekund. Kadłub B bazowałby tu na którymś z wariantów Yahagi z 1944 roku, okręt miał wówczas trzykrotnie wzmacniane uzbrojenie plot – z pierwotnych 14 działek 25mm najpierw zrobiło się 26, później 52, a ostatecznie 62x25mm. Kwestią balansu pozostaje którą wersję wybrać.

 

 

jap_cr46.gif

 

Tier VII

Kai-Agano – 9670 ton, 37 węzłów, 8x150mm, 8x80mm, 8wt610mm, 2 wodnosamoloty. Historyczny projekt C-44, czyli następca Agano. Wymagałby podejścia podobnego do Agano, czyli zbuffowania szybkostrzelności dział, których jest po prostu mało. Kadłub B mógłby dostać dodatkowe wyrzutnie torpedowe (np. dwa podwójne aparaty), tak żeby salwa torpedowa wzrosła do 6 sztuk na burtę. Obrazek z sieci, bo z książki nie chce mi się skanować:

 

Tier VIII

Chikuma – Mało kto wie, że okręty Tone i Chikuma miały być wg pierwotnego projektu uzbrojone w 12 dział 155mm (wieże takie jak na Mogami). Tone idzie na premkę, więc pozostaje nam Chikuma, z 12 działami 155mm w układzie typu Izumo i brakiem wykorzystania jego rozbudowanej grupy lotniczej pasowałby na ten tier. Obrazek jest luźną wariacją na temat okrętu na bazie tablic ONI, ale dobrze oddaje prawdopodobny wygląd:

 

 

alternative_tone_cruiser_by_tzoli-d4a7xw

 

 

Z tym że pomysł wykorzystania tego okrętu bardzo mi się nie podoba z powodów które staną się jasne później. Wolałbym jakąś alternatywę (np. trzeci okręt typu Chikuma, nazwany np.Hirado), lub któryś z poniższych okrętów:

 

Mikuma – 8500 ton, 15x155mm, 4x127mm,12wt610mm, 3 wodnosamoloty. Drugi okręt typu Mogami, pierwotnie o znacznie mniejszej wyporności niż następne dwa okręty. Wymagałby pewnego balansowania szybkostrzelności dział, ale poza tym – pięknie pasuje na ten tier. Bazą do tego okrętu byłby po prostu obecny Mogami, który w modernizacji kadłuba (lub modernizacjach) zachowałby działa 155mm.

 

Soya – ok.10000 ton, 12x155mm, 8wt610mm, 3 wodnosamoloty. Ahistoryczna wariacja na temat wstępnego projektu okrętów typu Myoko. Okręt miał pierwotnie otrzymać 4 wieże artylerii głównej (3 na dziobie, 1 na rufie), w moim zamyśle dwudziałowe wieże 203mm zostają zastąpione trzydziałowymi wieżami 155mm, a więc konwersja dokonuje się w stronę odwrotną niż to miało miejsce na typie Mogami. Kadłub typu B mógłby podobnie jak Myoko dostać trzyrurowe wyrzutnie torped zamiast dwururowych, co zwiększyłoby ilość wt do 12. Dobrym pomysłem byłoby umożliwienie strzelania torped do przodu, tak jak na Atago.

 

 

 

 


myoko_class_heavy_cruiser_preliminary_va
 

 

 

 

Tier IX

Kumano – 11200 ton, 15x155mm, 8x127mm, 12wt610mm, 3 wodnosamoloty. Czwarty okręt typu Mogami w oryginalnej konfiguracji z 1937 roku. Okręt po ukończeniu miał zdecydowanie większą wyporność niż Mogami i nieco mocniejsze uzbrojenie przeciwlotnicze. Zwiększona wielkość okrętu jest dobrym pretekstem do zbuffowania szybkostrzelności dział. Kadłub B miałby tradycyjnie wzmocnioną lekką OPL (historycznie okręt zaczynał od 8x25mm, później wzmocniono to do 20x25mm, ostatecznie osiągnięto liczbę 48 dział 25mm), można się pokusić o np. wymianę dział 127mm na nowocześniejsze 100mm, wymianę aparatów torpedowych z potrójnych na poczwórne, lub... wstawienie radaru (historycznie Kumano pierwszy radar dostał w 1943 roku).

Na obrazku bliźniaczy Suzyua, już z działami 203mm – ale od boku tego nie widać ;)

 

 

jap_cr7.jpg

 

 

Tier X

Aso – czyli fantazja. Nazwa historycznie nadana zdobytemu rosyjskiemu krążownikowi Bajan. Można się tu pokusić o wymyślenie czegoś oryginalnego, lub bezczelnie sklonować Zao i uzbroić go np. w 16 dział 155mm.

 

 

e3ho2wB.png – projekt Zao

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

II.Krążowniki rozpoznawcze (hybrydowe)

Klasa specyficzna dla floty japońskiej, chociaż poza Japonią także budowano takie okręty. Podstawą dla mechaniki całej linii jest czekający w zamrażarce krążownik Tone – nie wiem jak ostatecznie rozwiązana zostanie kwestia jego grupy lotniczej. Moim zdaniem najsensowniejszy byłby ręcznie sterowany klucz wodnosamolotów rozpoznawczych (takie rozwiązanie pojawiło się w CB), bo trzeba jakoś skompensować słabsze uzbrojenie okrętu.

 

Kwestią otwartą zostaje to czy grupa lotnicza okrętu mogłaby być traktowana jak samoloty pokładowe lotniskowców, czy jak typowy consumable. Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy:

Grupa lotnicza typu lotniskowiec – można zwiększyć ilość samolotów w kluczu perkiem za 4 punkty, a samoloty mogą wisieć w powietrzu cały czas, chyba że nam je zestrzelą. To jest rozwiązanie do którego się skłaniam.

Grupa lotnicza typu consumable – po stronie plusów mamy możliwość rozmnożenia samolotów poprzez perk na +1 wodnosamolot, super intendenta i złoty consumable. Minusem jest ograniczony czas wiszenia samolotów w powietrzu, i bardzo ahistoryczny nadmiar samolotów – w przypadku kumulacji w/w dopalaczy grupa lotnicza Oyodo urosłaby z 6 do 15 samolotów.

 

Osobną sprawą jest to jakich typów wodnosamolotów możnaby używać. Do rozważenia są wodnosamoloty myśliwskie (mogące atakować wrogie samoloty), bombowe (do polowania na deski) i rozpoznawcze (zwiększające zasięg ognia i spotujące wrogie okręty).

 

Tier VII

Oyodo -. Krążownik który miał być okrętem dowodzenia i rozpoznania dla okrętów podwodnych dalekiego zasięgu. 6 samolotów to zapas w sam raz by okręt mógł wypuścić w powietrze trzykrotnie klucz 2 samolotów. Kadłub B mógłby bazować na planowej modernizacji okrętu – działa przeciwlotnicze wymienione na 100mm, przy odpowiednim rozsunięciu tych dział może dałoby się upchnąć wyrzutnie torpedowe.

 

 

jap_cr45.gif

 

 

 

Tier VIII

Chikuma – 11200 ton. 35 węzłów, 8x203mm, 8x127mm, 12wt610mm, 6 wodnosamolotów. Bliźniak premiowego Tone. Mamy mocny progres wielkości i siły uzbrojenia, grupa lotnicza pozostaje w stosunku do Oyodo bez zmian – 3 klucze po 2 samoloty. Kadłub B dostałby tradycyjne dla japońskich okrętów wzmocnienie OPL.

 

 

jap_cr37.gif

 

 

 

Tier IX

Kai-Tone – ok.13000 ton, 35 węzłów, 8x203mm, 8x100mm, 12(16?)wt610mm, 9 wodnosamolotów. Ulepszony Tone, który nigdy nie zeszedł z desek kreślarskich. Okręt miał zachować zasadniczy układ i uzbrojenie poprzednika, dzięki większej powierzchni pokładu lotniczego teoretycznie można by upchnąć na nim więcej wodnosamolotów, bo nawet 9 sztuk. Okręt miałby w tej sytuacji możliwość wypuszczenia w powietrze mocniejszych kluczy, po 3 samoloty.

 

Mogami'43 – 12200 ton, 35 węzłów, 6x203mm, 8x127mm, 12wt610mm, 11 wodnosamolotów. Wprowadzenie tego okrętu wiązałoby się ze zmianą nazwy okrętu z linii CA (mamy jeszcze wolną nazwę Kumano). Okręt po ciężkim uszkodzeniu w 1942 roku przeszedł gruntowną przebudowę, całą rufę zamieniono mu w pokład lotniczy. 11 samolotów pokładowych pozwalałoby wypuścić w powietrze klucze liczące 3 lub nawet 4 samoloty.

 

 

 

Tier X

Ise – 35000 ton, 25 węzłów, 8x356mm, 16x127mm, 22 samoloty (w tym 14 wodnosamolotów). Na pierwszy rzut oka wygląda to na szaleństwo. Pancernik w linii krążowników? Ale z drugiej strony – pod względem uzbrojenia to jest wykastrowany pancernik VI tieru z siłą ognia zbliżoną do Kongo, nie będzie miał specjalnej przewagi nad krążownikami X tieru, w związku z tym – nie powinien rozwalić MM. A jest to okręt bardzo rozpoznawalny, który powinien ładnie napędzić graczy do grindowania linii. Grupa lotnicza liczyła aż 22 samolotów, co pozwala na ładne kombinacje z ilością samolotów w kluczu i ilością samych kluczy. Bliźniaczy Hyuga mógłby pojawić się w grze jako pancernik (dla potrzeb MM) np. 7 tieru, z grupą lotniczą działającą tak samo jak na Ise.

 

 

jap_bb10.gif

 

 

 

 

Alternatywa – jakiś wymysł. Można by upchnąć tutaj Mogami, tyle że z 6 działami 203mm wymagałby buffowania poza granice zdrowego rozsądku. Ewentulanie wariacja a'la Mogami na kadłubie Zao. Ja tam wolę Ise.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Krążowniki torpedowe.

 

Pomysł kontrowersyjny, ze względu na to że krążowniki torpedowe na testach okazały się groźniejsze dla własnej drużyny niż dla przeciwnika. Ale całą linię można też potraktować jako "specjalną", możliwą do grindowania dopiero dla graczy spełniających określone kryteria: grind (lub zakup) kolejnego okrętu byłby możliwy po wypełnieniu określonej misji lub warunków - chodzi o to żeby zminimalizować ryzyko pojawienia się pomidorków z takimi okrętami.

Punktem wyjścia byłby krążownik lekki V tieru. Linia nie musiałaby dochodzić do X tieru w przypadku zastosowania specjalnych reguł grindu o których wspomniałem wcześniej, można ją przerwać w dowolnym wcześniejszym momencie, nie są też konieczne kadłuby A i B – okręt mógłby być nabywany od razu z docelowym uzbrojeniem.

VI tier

Naka - jeden z krążowników typu Sendai. Krążownik uzbrojony początkowo w 4 aparty torpedowe po 2 rury, przeszedł (zresztą nie tylko on, ale na nim się skupimy) ciekawą modernizację - przednią parę aparatów torpedowych usunięto, a rufowe aparaty wymienione zostały na poczwórne, dzięki czemu ilość WT pozostała bez zmian. Nie ma przeszkód, żeby okrętowi na kadłubie B (lub C, jeżeli B potraktujemy jako historyczną konfigurację z 1943 roku z mocniejszą OPL), dać 4 aparaty torpedowe po 4 rury. W ten sposób uzyskujemy pierwszy krążownik torpedowy, z 16 wyrzutniami torped. Alternatywnie można dwie dodatkowe wyrzutnie torpedowe wstawić w miejsce rufówki, usuwając część dział.

Na obrazku Naka po demontażu dziobowych aparatów torpedowych.


VII tier

Oi - w konfiguracji z końca 1942 roku, a więc z 6x4 wyrzutniami torpedowymi 610mm. W tej konfiguracji usunięto część wyrzutni torpedowych, dostosowując krążownik do zadań transportowych (miejsce zdemontowanych wyrzutni zajęły łodzie desantowe Daihatsu i działka 25mm). Dzięki temu idealnie pasuje na tier VII.

Nie znalazłem żadnej (!) ilustracji z krążownikiem Oi lub Kitakami po demontażu 4 aparatów torpedowych.


VIII tier

Kitakami - w postaci w jakiej funkcjonuje w tej chwili w testach, a więc z 10x4 wyrzutniami torpedowymi 610mm. Jestem punktem wyjścia do rozważań o całej linii. Okręt jest doskonale znany, więc nie ma się nad nim co rozwodzić.


XI tier

Niyodo – Koncepcja krążowników torpedowych nie była rozwijana po Kitakami, bo do Japończyków dotarło że przeciwnik nie chce współpracować i nie wyśle floty w samobójczy rejs. Ale co by było gdyby koncepcję rozwijano dalej? Do głowy przyszła mi tutaj adaptacja krążownika typu Oyodo. Budowy bliźniaczej jednostki nie rozpoczęto, a dzięki dużej wolnej przestrzeni na rufie świetnie nadawałaby się do adaptacji na krążownik torpedowy. Można mu władować 32 lub nawet 40 wyrzutni torpedowych, skracając odpowiednio rufową nadbudówkę.

Na obrazku Oyodo w swej oryginalnej postaci – dobrze widać że miejsce jest:

 

 

 

 


imageproxy.php?img=&key=f33eb831f1471fd4
 

 

 

 

X tier

Kurama – Podobnie jak wcześniejszy okręt, byłaby to wariacja na temat. Punktem zaczepienia jest okręt 301, czyli bliźniak Iubki, którego budowę przerwano miesiąc po rozpoczęciu; gdyby budowę kontynuowano w innych warunkach, może doczekałby się konwersji na krążownik torpedowy? Nazwa zapożyczona od bliźniaka wcześniejszego Ibuki (krążownika pancernego). Jako ilustracja krążownik Mogami po przebudowie, okręt miał 4 aparaty torpedowe, więc wystarczyłoby władować na zwolniony pokład lotniczy 6 aparatów torpedowych.

 

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

IV. Krążowniki przeciwlotnicze

 

Tier V

Isuzu

Tatsuta (projekt z 1936 roku, wymiana dział na 127mm, lub projekt z 1939 roku z działami 100mm)

 

Tier VI

Projekt V-18, 5800 ton, 8x100mm,

 

Tier VII

Wariant Oyodo w postaci plot (wersja ograniczona – wymiana burtowych dział na 4x2x100mm, modernizacja pełna – wymiana dziobowych stanowisk na 100mm, ustawienie 2 lub 3 wież 100mm na rufie?). Może okręt 138 (trzeci typu Oyodo)?

 

Tier VIII

Suzya by Tzoll (8 standardowych dział 127mm, plus 10 na stanowiskach dział głównych)

 

 

Tier IX

Projekt 24x100mm

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Niemieckie krążowniki liniowe

 

Ta linia jest w całości oparta o okręty zbudowane i/lub zaprojektowane w okresie I wojny światowej. To oczywiście narzuca pewne ograniczenia, i wymaga interwencji w postaci dopasowania projektu do nowocześniejszego pola walki – kadłuby B tych okrętów powinny być odpowiednio zmodyfikowane, przede wszystkim pod kątem obrony przeciwlotniczej i manewrowości.

Nie chcę się tutaj rozwodzić nad tym jakie powinny być cechy gamplayowe krąowników liniowych, bo jeszcze tego nie przemyślałem, a możliwości jest sporo – ot, można im dać np. francuski dopalacz, żeby podkreślić ich najważniejszy atut, czyli prędkośći. Na razie przedstawię po prostu jednostki na których można oprzeć linię.

 

Tier III

Von der Tann – 19000 ton, 24 węzły, 8x280mm – pierwszy niemiecki krążownik liniowy, pod względem charakterystyki wspaniale nadaje się na otwarcie linii.



ger_bb55.gif

 

Tier IV

Moltke, 23000 ton, 25 węzłów, 10x280mm – pasuje na ten tier idealnie, więc nie będę się rozpisywać.



ger_bb57.gif

 

Tier V

Hindenburg, 27000 ton, 27 węzłów, 8x305mm – na tym tierze okręt sprawia wrażenie niedozbrojonego. Można to poprawić albo miękkimi statystykami, albo wzmacniając uzbrojenie kadłuba B: przez "rozwiercenie" dział do kalibru 320-330mm lub dając mu działa z Scharnhorsta – to ostatnie rozwiązanie najbardziej mi się podoba.

 

Seydlitz, 25000 ton, 27 węzłów, 10x280mm – ciekawa alternatywa dla Hindenburga. Większa ilość dział poprawia gęstość ognia, podniesienie szybkostrzelności dział na kadłubie typu B dałoby nam przyzwoity pancernik, z większą ilością dział ale gorszymi kątami ostrzału niż w przypadku wcześniejszego okrętu.



ger_bb59.gif

 

Tier VI

Mackensen, 31000 ton, 28 węzłów, 8x350mm – okręt którego nie zdołano ukończyć przed podpisaniem rozejmu.



ger_bb67.gif

 

Tier VII

Ersatz Yorck, 33500 ton, 28 węzłów, 8x380mm – historycznie ostatni zamówiony krążownik liniowy, jego budowę rozpoczęto w lipcu 1916 roku, okrętu nigdy nie zwodowano. W stosunku do pancerników innych państw z tego tieru jest słabiej uzbrojony, ale za to szybszy. Czyli idealnie wpisuje się w filozofię krążowników liniowych.



ger_bb68.gif

 

Tier VIII

 

GK11, 37000 ton, 31 węzłów, 8x380mm – projekt rówieśniczy do następnego, ale mniejszy, dzięki czemu ładnie tutaj pasuje.



GrosseKreuzer_11_100dpi.jpg

[/spoiler[

 

 

 

Tier IX

 

GK10, 44000 ton, 32 węzły, 8x380mm – Późny projekt krążownika liniowego, o zwiększonej wyporności i wielkości. Okręt nieco niedozbrojony jak na swój tier, ale można to ładnie zbalansować miękkimi statystykami... lub zwiększając kaliber dział do 406mm na kadłubie B.

 

 

Tier X

 

GK 5041, 50000 ton, 31 węzłów, 8x420mm – jeden z ostatnich projektów czasów Wielkiej Wojny. Był to projekt porównywalny do japońskiego Kii, czyli łączący w sobie cechy okrętu liniowego i krążownika liniowego, co ładnie oddaje pełna poezji nazwa projektu – schnelle Grosskampfschiffe.



Schnelle_GrosseKampfschiffe_5041_100dpi.

 



GrosseKreuzer_10_100dpi.jpg

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Amerykańskie krążowniki lekkie

 

Uwaga ogólna – wszystkie amerykańskie krążowniki lekkie muszą być balansowane szybkostrzelnością dział. W rzeczywistości okręty z tierów VII-IX miały te same działa Mark 16, w grze póki co te działa na Clevelandzie są mocno znerfione.

 

Tier VI

Denver – nazwa zaczerpnięta od starszego typu okrętów. W 1930 roku US Navy przeprowadziła studia nad projektem lekkiego krążownika. Co ciekawsze, jeden z projektów (9600 ton) klepnięto do realizacji w roku budżetowym 1933. Okręt miał mieć 9600 ton, 12 dział 152mm, 8 dział 127mm i 6 wt. Zaprojektowano też mniejsze jednostki, uzbrojone w 9 dział 152mm, 4-8 dział 127mm i 6-8 wt. Moim zdaniem projekt 9600 ton będzie tutaj w sam raz, mając charakterystykę starego Clevelanda i słabszą opl nie zaburzyłby istniejącego balansu.

 

Tier VII

Brooklyn – 9800 ton, 32 węzły, 15x152mm, 8x127mm. Okręt ma cholernie dużo dział jak na VII tier, ale można to zbalansować szybkostrzelnością. A warto pamiętać że w grze mamy na tym tierze japońskie krążowniki pięciowieżowe.



us_cr_34.gif

 

Tier VIII

Cleveland – czyli właściwy okręt na właściwym miejscu. Nie ma co się rozpisywać, bo wszyscy którzy grają dobrze go znają. 11100 ton, 12 dział 152mm, 12 dział 127mm, rozbicie plot, samoloty, radar.

 

 

Tier IX

Fargo – czyli ulepszony typ Cleveland. 11890 ton, 12 dział 152mm, 12 dział 127mm, rozbicie plot, samoloty i radar.



us_cr_121.gif

 

tier X

Worcester – absolutny pewniak na X tier. 12 uniwersalnych dział 152mm, 24 działa 76mm, rozbicie plot i oczywiście radar.

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

BRYTYJSKIE NISZCZYCIELE

 

Żadna flota na świecie nie wprowadziła od służby tylu typów niszczycieli co Royal Navy. Jest więc w czym wybierać przy majstrowaniu drzewek, które są w sumie zgadywanką – jest na przykład KILKANAŚCIE typów niszczycieli które pasują na 2 i 3 tier.

 

Warto od razu zaznaczyć że Brytyjczycy w kwestii niszczycieli byli niezwykle praktyczni, nie mieli w swojej flocie miotaczy torped, strusiów pędziwiatrów czy małych krążowników. Skupiali się na budowaniu solidnych okrętów o dobrej dzielności, umiarkowanej prędkości i zrównoważonym uzbrojeniu. IMO fajnie by było gdyby brytyjskie niszczyciele dostały naprawkę, chociaż w niektórych liniach – to w ładny sposób odzwierciedliłoby mocną konstrukcję i dobrą dzielność morską ich okrętów.

 

 

LINIA GŁÓWNA

Po długich wahaniach związanych z Tribalami, uznałem że CAŁA główna linia będzie obejmowała okręty ze słabą OPL. Trudno. Niszczyciel, nawet z mocnym OPL ale bez rozbicia dużo krzywdy samolotom nie zrobi, a to czy zestrzeli podczas bitwy 2 czy 6 samolotów ma tak naprawdę marginalne znaczenie. A więc – jedziemy, oto linia "torpedowo-artyleryjska", z działami 120mm o dobrej balistyce i mocnym uzbrojeniu torpedowym, kosztem fatalnej OPL.

 

II tier

Lance (typ Laforey), 1000 ton, 29w, 3x102mm, 4wt533mm – jeden z 22 okrętów typu Lafforey, więc nazwa (podobnie jak przy następnych typach) to całkowity strzał. Jest kilka typów niszczycieli które pasują na ten tier, ten odpowiada mi najbardziej ze względu na uzyskiwaną prędkość. W razie czego równie dobrze można wrzucić tutaj identycznie uzbrojony typ M z 1914 roku (34 węzły) lub R z 1916 roku(36 węzłów).

 

III tier

Vendetta (typ V), 1090 ton, 34w, 4x102mm, 4wt533mm – mamy tutaj progres pod względem wielkości, prędkości i uzbrojenia artyleryjskiego, czyli w sumie wszystko co potrzeba.

 

IV tier

Windsor (typ W), 1100 ton, 34w, 4x102mm, 6wt533mm – rozwinięcie typu V z mocniejszym uzbrojeniem torpedowym.

 

V tier

Amazon (typ Amazon), 1350 ton, 37w, 4x120mm, 6wt533mm – pierwszy brytyjski niszczyciel zaprojektowany od podstaw po zakończeniu Wielkiej Wojny. Daje nam równocześnie eleganckie przejście z dotychczasowych dział 102mm do najbardziej znanych – 120mm. Są to działa typu 4.7" BL Mk.I, o słabej szybkostrzelności (5-6 strzałów na minutę), co oczywiście ułatwia balansowanie.

 

VI tier

Duncan (typ C/D), 1350 ton, 36w, 4x120mm, 8wt533mm – jeden z bardzo podobnych do siebie typów niszczycieli (A-H), w sumie można wybrać dowolny okręt tych typów, jest wśród nich mnóstwo pięknych i znanych nazw, bo te okręty w latach 1939-42 były końmi roboczymi Royal Navy. Na tym tierze pojawiają się działa Mark IX, które będą nam towarzyszyć do końca linii. Na tym okręcie działa są na podstawie CP XVI i mają szybkostrzelność 7-10 strzałów na minutę.

 

VII tier

Ivanhoe (typ I), 1370 ton, 4x120mm, 10wt533mm – Okręt będący naturalnym rozwinięciem wcześniejszego typu. Na tym tierze 4 działa 120mm to ciut mało, ale równoważyć to powinna świetna balistyka dział i mocne torpedy, których jest dużo. Działa na podstawie CP XVIII, co może pozwolić na zwiększenie szybkostrzelności.

 

VIII tier

Inglefield, 1540 ton, 5x120mm, 10wt533mm – Okręt zbudowany jako lider flotylli "I", był jednocześnie ostatnim liderem brytyjskiej floty. Większy od rówieśniczego Ivanhoe i mocniej uzbrojony, jest świetnym analogiem Bensona i Z-23. Działa takie same jak na Ivanhoe.

Musketeer (typ L/M), 1920 ton, 6x120mm, 8wt533mm – alternatywa dla sytuacji w której Inglefiedla przesuniemy na VII tier, uznając że okręt typu "I" jest tam za słaby. Typ L/M w oryignalnej postaci, działami o szybkostrzelności ok.8 strzałów na minutę dobrze by tu pasował.

 

 

IX tier

Javelin (typ J/K/N), 1760 ton, 6x120mm, 10wt533mm – Piękny, doskonale zrównoważony okręt o silnym uzbrojeniu artyleryjskim i torpedowym. 6 dział 120mm na podstawie CPXIX miało szybkostrzelność 12 strzałów na minutę, a same działa miały świetne kąty ostrzału.

 

X tier

Eskimo (typ Tribal), 1960 ton, 8x120mm, 4wt533mm – Niszczyciel zaprojektowany z myślą o zwalczaniu dużych niszczycieli i superniszczycieli innych flot. Nadawał się do tego świetnie z 8 działami 120mm takiego samego typu jak na Javelinie. Słabe uzbrojenie torpedowe można zbalansować albo krótkim przeładowaniem, albo – dopalaczem przeładowania, takim jak na Shiratusyu i Akizuki. Słaba OPL, charakterystyczna dla wszystkich brytyjskich niszczycieli z początku wojny, pozostaje bez zmian.



brit_d44.gif

 

LINIA "AMERYKAŃSKA"

 

Było sobie takie działo, co się QF 4.5-inch Mark I nazywało, odpowiednikiem amerykańskiego 5-inch Mk12 być miało, ale się nie nadawało. Początkowo działo trafiło tylko na duże okręty (pancerniki i lotniskowce), bo opracowano tylko dużą wieżę dwudziałową która na niszczycielach nie bardzo chciała się zmieścić. Armata przeszła bardzo długą ewolucję – pierwsze działa miały szybkostrzelność 12 strzałów na minutę, później podniesiono tą wartość do 14 strzałów na minutę, a dzięki Wujowi Samowi, który udostępnił Brytyjczykom nowoczesny sysytem kierowania ogniem Mk37 wraz z systemem zasilania amunicją i nastawiania zapalników, udało się zwiększyć szybkostrzelność do 20 strz./min. Można się więc elegancko bawić balansem przez dopasowanie szybkostrzelności do tieru.

 

Pocisk tego działa był tylko nieco lżejszy od amerykańskiego pocisku 5-calowego i miał podobną prędkość wylotową, sama armata była dostosowana do prowadzenia ognia przeciwlotniczego. Mamy więc w sumie dokładny odpowiednik amerykańskiego uzbrojenia, a w związku z tym – sama linia byłaby bardzo podobna do amerykańskiej pod względem gameplayu, z tym że wypadałoby tutaj zrezygnować z kadłuba B i nie mieszać z ilością dział. Obowiązkowe wzmocnienie przeciwlotnicze, chociaż niekoniecznie od VI tieru.

 

Tier VI

Savage (typ "S"), 1780 ton, 37w, 4x114mm, 8wt533mm – pierwszy niszczyciel, na którym zamontowano działa 114mm, i to w dosyć nietypowym układzie – dwudziałowa wieża na dziobie, i dwie jednodziałowe wieże na rufie.



brit_d35.gif

 

Tier VII

Zebra (typ "Z"), 1710 ton, 37w, 4x114mm, 8wt533mm – przedstawiciel pierwszej serii okrętów z działami 114mm, w klasycznym układzie znanym np. z naszego Garlanda – po dwa pojedyncze stanowiska artylerii głównej na dziobie i rufie.



brit_d33.gif

 

Tier VIII

Trafalgar (typ Battle, batch 1), 2310 ton, 36w, 4x114mm, 8wt533mm – pierwsza seria okrętów z dwudziałowymi stanowiskami 114mm, ciekawostką jest to że obie wieże umieszczono na dziobie – Brytyjczycy przeprowadzili badania statystyczne i wyszło im że rufowe działa są praktycznie nieużywane, bo niszczyciele ZAWSZE atakują przeciwnika. W przeciwieństwie do okrętów z głównej linii, ta jednostka miał piekielną oplot, bo działa 114mm były wspierane przez 14 dział 40mm Boforsa.



brit_d31.gif

 

Tier IX

Jutland (typ Battle, batch 2), 2380 ton, 36w, 5x114mm, 10wt533mm – statystyki jedno, a życie drugie. I dlatego uznano że okręty typu Battle warto jednak wyposażyć w jakieś działo które może sobie do tyłu. Miejsce na działo wygospodarowano na śródokręciu, kosztem paru dział 40mm.

 

Tier X

Daring (typ Daring), 2800 ton, 35w, 6x114mm, 10wt533mm – krótko mówiąc, to taki brytyjski Gearing. Budowę okrętów przerwano po zakończeniu wojny, wznowiono dopiero w latach 50-tych. Były to ostatnie klasyczne brytyjskie niszczyciele.



HMS_Daring_D05.jpg

 

 

LINIA "SPAMERÓW"

 

Brytyjczycy doskonale zdawali sobie sprawę że główną słabością ich okrętów jest brak uniwersalnej artylerii głównej. Jako że prace na działami 114mm się przeciągały, awaryjnie uzbrajano okręty w działa 102mm – taki los spotkał m.in. naszą Błyskawicę. Pomysł okazał się na tyle dobry, że pod koniec wojny, mimo że działa 114mm były już dostępne, nadal część niszczycieli uzbrajano w działa 102mm.

Cała linia poza tierem X jest uzbrojona w działa Mk.XVI o szybkostrzelności 15-20 strzałów na minutę.

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

FRANCUSKIE NISZCZYCIELE

 

Z wszystkich linii francuskich okrętów te są moim zdaniem najfajniejsze, przede wszystkim dlatego że trójkolorowe niszczyciele były naprawdę wyjątkowe pod względem osiągów, ale również dlatego że poza X tierem nie musimy się podpierać żadnymi papierowymi wynalazkami. Z balansowaniem okrętów nie ma najmniejszego problemu – w przypadku dział miały miejsce olbrzymie różnice między szybkostrzelnością toeretyczną a praktyczną, prędkości projektowe i faktycznie osiągane różniły się dramatycznie - to piękne narzędzia do balansowania. Wiele niszczycieli modernizowano podczas wojny usuwając jedno z dział artylerii głównej i montując w jego miejsce uzbrojenie przeciwlotnicze – zasyngalizowałem to rozwiązanie przy paru okrętach, ale praktycznie na każdym tierze można zastosować takiego rozwiązanie. Obrona przeciwlotnicza i tak pozostanie słabym punktem wszystkich niszczycieli francuskich.

 

Tier 2

Bisson, 750 ton, 30 w, 2x100mm, 4wt450mm – idealny okręt do otwarcia linii zarówno ze względu na wielkość, jak i na uzbrojenie. Kadłub B może bazować na wojennej modernizacji, podczas której dokładano tym okrętom działo 75mm. Zamiast typu Bisson równie dobrze można tu wstawić praktycznie identyczny typ Bouclier.

 

 

 

Arabe, 690 ton, 29 w, 5x76mm, 4wt450mm – w rzeczywistości te okręty były uzbrojone w 1 działo 120mm i 4 działa 76mm, ale na potrzeby gry lepiej dać 5x76mm. Ta propozycja z kilku przyczyn jest praktycznie nie do zrealizowania – okręty tego typu były budowane dla Francji w Japonii i miały japońskie uzbrojenie, a same nazwy są wybitnie rasistowskie w obecnym pojmowaniu tego słowa: raczej nikt się nie zgodzi na to żebyśmy w grze mogli zatopić Araba, Marokańczyka czy Senegalczyka.

 

 

 

 

Tier 3

Enseigne Gabolde, 850 ton, 31w, 3x100m, 4wt550mm – powiększona wersja 800-tonowców typu Bisson/Bouclier, z dodatkowym działem 100mm i mocniejszymi torpedami, ale nadal z 4 ładnymi kominami. Na ten tier w zupełności wystarcza.

 

 

lub

 

Aventurier, 930 ton, 32w, 4x100mm, 4wt450mm – okręty budowane dla Argentyny i zarekwirowane po wybuchu wojny. Pierwotnie miały być uzbrojone w aż 6 wyrzutni torped, ale Francuzi podczas przezbrajania okrętów w rodzimy sprzęt zredukowali ilość rur do 4.

 

 

 

Tier 4

Burrasque, 1300 ton, 33w, 4x130mm, 6wt550mm – tak naprawdę to były pierwsze nowoczesne niszczyciele francuskiej floty. Oczywiście chciałoby się, żeby pierwowzór naszej Burzy był wyżej, ale to wymagałaoby bardzo dużego oszukiwania. Okręt miał niewielką jak na niszczyciel prędkość, a same działa 130mm modele 1919 miały szybkostrzelność 4-5 strzałów na minutę. Kadłub B powinien IMO dostać działa 130mm modele 1924 o poprawionej szybkostrzelności, można rozważyć usunięcie jednego z dział i wstawienie w jego miejsce działa plot.

 

 

 

 

Tier 5

Chacal, 2100 ton, 35w, 5x130mm, 6wt550mm – piewsze francuskie superniszczyciele, dalekie jeszcze od późniejszych cudeniek. Dodatkowe działo (armaty takie same jak na Burrasque) i nieco wyższą prędkość okręt okupił wielkością, dzięki której będzie dosyć łatwy do trafienia i wspaniale zbalansowany. Kadłub B mógłby nawiązywać do modernizacji z 1939 roku i obejmować wymianę dział na 130mm modele 1924 z np. redukcją ich ilości do 4, na rzecz dodatkowego uzbrojenia przeciwlotniczego.

 

 

 

 

Tier 6

Guepard, 2400 ton, 36-39w, 5x138mm, 6wt550mm – okręt reprezentuje pierwszą serię 2400-tonowców. Najważniejszą zmianą jest zmiana dział na 138mm modele 1923, z mocniejszymi pociskami i nieco lepszą szybkostrzelnością (teoretycznie do 9 strzałów na minutę, w praktyce ok.6). Prędkość okrętu nadal nie imponuje, ale tutaj też jest pewne pole do manewru – chociaż projektowa prędkość wynosiła zaledwie 35,5 węzła, to 8 lat bo zbudowaniu niszczyciele tego typu bez problemu osiągąły 37 węzłów przy pełnej wyporności.

 

 


fr_dd_78.gif

 

 

 

Tier 7

Vauquelin, 2440 ton, 36-42w, 5x138mm, 7wt550mm – ostatnia seria 2400-tonowców z 4 kominami. Uzbrojenie torpedowe jest tak naprawdę gorsze niż na poprzedniku, bo na burtę można zrzucić tylko 5 torped zamiast 6. Uzbrojenie artyleryjskie na papierze się nie zmieniło, ale okręt miał nowocześniejsze działa 138mm modele 1927, o szybkostrzelności teoretycznej 8-12 strzałów na minutę, a więc mamy tu niewątpliwy postęp w stosunku do Gueparda. Prędkość okrętu może podlegać wielkiej manipulacji – oficjalnie okręty osiągały 36 węzłów, na próbach wycisnęły od 40 do 43 węzłów.

 

 


fr_dd_75.gif

 

 

 

Tier 8

Le Fantasque, 2560 ton, 37-44w, 5x138mm, 9wt550mm – zwieńczenie linii 2400-tonowej. Działa ponownie wymienione na nowocześniejsze, modele 1929, o szybkostrzelności teoretycznej 12 strz./min. i dłuższej lufie. Burtowe aparaty torpedowe wymieniono na potrójne, dzięki czemu znowu możemy rzucać 6 torped na burtę. Prędkość... no cóż, prędkość to legenda. Okręty na próbach osiągały prędkość 42-44 węzłów, a podrasowany Le Terrible ustanowił rekord niepobity do dnia dzisiejszego – 45,03 węzła. IMO Le Terrible to idealny materiał na premkę.

 

 


fr_dd_74.gif

 

 

 

 

Tier 9

Mogador, 2880 ton, 39-44w, 8x138mm, 10wt550mm – wspaniałej legendzie tych okrętów dorównać może jedynie ich praktyczna beznadziejność. Okręty uznawane za ukoronowanie rozwoju superniszczycieli miały całe mnóstwo wad. Ot, chociażby działa – w teorii 8 dział 138mm dawało skokowy wzrost siły ognia w stosunku do Le Fantasque. W praktyce – fatalny system zasilania amunicją powodował że praktycznia szybkostrzelność dział wynosiła 3-4 strzały na minutę, a więc okręt miał siłę ognia mniejszą niż Le Fantasque. Manewrowość... no cóż, na pełne wychylenie steru potrzeba było prawie pół minuty, a jeden z dowódców okrętów określił zwrotność jako "znacznie gorszą od pancernika Strassbourg. Mimo to, przy odpowiednim naciąganiu miękkich statów, okręt może trafić na 9 tier.

 

 

Tier 10

Kleber, 3750 ton, 40-44w, 8x138mm, 6wt550mm – Planowana wersja rozwojowa okrętów typu Mogador. Spośród kilku kolejnych projektów mi najbardziej podoba się ostatni, z uzbrojeniem torpedowym zredukowanym do 6wt, na rzecz wstawienia 4 dział 100mm plot. Ładne zakończenie linii. Okręt tej wielkości to już praktycznie lekki krążownik – ale w sumie Chabarowsk też nim jest.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

SOWIECKIE NISZCZYCIELE

 

Zauważyłem że grze mamy znaczący niedobór rosyjskich okrętów. Szczególnie widać to w klasie niszczycieli, które są reprezentowane w drzewku zaledwie przez półtora linii, zdecydowanie za mało by oddać wspaniałość i chwałę sowieckiej marynarki wojennej. Wychodząc naprzeciw palącemu społecznemu zapotrzebowaniu, pozwoliłem sobie przygotować projekt kolejnej linii niszczycieli spod znaku sierpa i młota. Linia jest o tyle fajna, że jej wyprodukowanie nie wymaga wielkich nakładów ze strony devsów, w większości ograniczając się do eleganckiego reskinowania.

 

2 tier

Ładnyj – eks włoski torpedowiec Animoso. Z 2 lub 3 działami 100mm i 4wt450mm idealnie pasuje na 2 tier. Co prawda włoskich niszczycieli w grze jeszcze nie ma, ale z pewnością się pojawią, więc praca poświęcona zaprojektowaniu tej pięknej jednostki nie pójdzie na marne.



it_dd_99.gif

 

3 tier

Żguczyj – eks amerykański flushdecker, czyli obecny w grze Campbeltown. Spośród wszystkich okrętów tego typu które służyły w sowieckiej marynarce przezornie wybrałem ten, który był najbardziej zbliżony wyglądem i uzbrojeniem do brytyjskiego niszczyciela.



brit_d74.gif

 

4 tier

Primiernyj – eks niemiecki T-33, typu 1939. Zasadniczo kalka obecnego w grze T-22, chociaż przesunięcie okrętu o tier niżej wymagałoby pewnego nerfa tego najgorszego niszczyciela 5 tieru.



ger_tb79.gif

 

5 tier

Łowkij – eks włoski niszczyciel Artigliere, typu Soldati. Jak już będzie włoskie drzewko DD (może już w 2019 roku?) to na pewno nie zabraknie w nim okrętów typu Soldati, więc inwestycja w ten piękny model z pewnością będzie opłacalna.



it_dd_82.gif

 

6 tier

Wiernyj – eks japoński Hibiki, typu Akatsuki. Tak się szczęśliwie składa że w rosyjskie ręce okręt trafił w konfiguracji z końca wojny, a więc z 4 działami 127mm i 9wt610. W związku z powyższym nie będzie najmniejszego problemu ze zbalansowaniem go na 6 tierze, tak jak identycznie uzbrojonego Fubuki.

 

7 tier

Pyłkij – eks niemiecki Z-15 typu Maass. Zasadniczo nie trzeba robić nic, poza wydłużeniem dymu.



ger_dd42.gif

 

8 tier

Prochnyj – eks niemiecki Z-20 typu 1936 (ulepszony Maass). Okręt jest przesunięty o tier wyżej, więc wymagałby pewnego wzmocnienia poprzez buff miękkich statów – więcej hp, dłuższy dym, może nieco szybsze przeładowanie.



ger_dd77.gif



 

9 tier

Prowornyj – eks niemiecki Z-33 typu Narvik. Okręt dzielnie służył Robotniczo-Chłopskiej Czerwonej Flocie wiele lat. Z pewnością godzien jest w związku z tym miejsca w linii sowieckich niszczycieli. Okręt wymagałby wzmocnienia, tak jak poprzednia jednostka.



 

Alternatywnie okręt można przesunąć na 8 tier (zamiast Prochnego), a na tier 9 dać inny okręt:

Wniezapnyj – eks japoński Harutsuki typu Akizuki. Okręt trafił w ręce sowieckie nieuzbrojony, więc można go ładnie przebroić sowieckie działa 130mm, dla zachowania balansu proponuję 6 dział w konfiguracji 2x2 (wieże B-2LM), 2x1 (wieże B-13). Tylko prędkość wypadałoby buffnąć, bo 33 węzły na tym tierze to ciut słabo.

 

10 tier

Erewań – eks włoski okręt typu Capitani Romani, nazwa zapożyczona od jednego z nieukończonych niszczycieli typu Kijew. Słaby punkt mojego planu, bo sowieckim negocjatorom nie udało się wyszarpać żadnej jednostki tego typu przy podziale łupów włoskiej floty. Ale na potrzeby gry można przyjąć że się udało, a sam model nie zaginie – IMO Capitani Romani to murowany kandydat na 10 tier włoskich desek.



http://www.navypedia.org/ships/italy/it_cr_57.gif

 

Tak się prezentuje nowa śliczna linia sowieckich niszczycieli, łatwa i tania w produkcji. Mam nadzieję że mój apel trafi gdzie trzeba i spotka się z przychylnym i szybkim odzewem.



jap_dd55.gif

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Holenderskie niszczyciele

 

Z holenderskimi niszczycielami problem polega na tym, że z różnych przyczyn nie było zbyt wielu typów rodzimych. Można i trzeba je sztukować okrętami obcego pochodzenia, ale... zdecydowałem się unikać jak ognia najpopularniejszych brytyjskich typów, priorytetem jest dla mnie utrzymanie charakteru linii na tierach VI-X.

 

 

Tier II

Fret – 510 ton, 30w, 4x75mm, 2wt450mm. Typowy okręt na tier II, chyba że damy tutaj Z1 (320 ton, 2x75mm, 4wt450mm). Co to jest Z1 ? Okręt który Holendrzy zamówili w niemieckiej stoczni Vulcan, po wybuchu wojny został wcielony do marynarki niemieckiej, a po wojnie stał się polskim Mazurem :) Fajnie, prawda ?

 

 

Tier III

Bouclier – 680 ton, 34w, 2x100mm, 2wt550mm. Ciekawy okręt, francuski torpedowiec zdobyty przez Royal Navy i przekazany Holendrom w 1940 roku. IMO ciutkę słaby na trzeci tier, więc w razie czego można tu dać Campbeltowna. W końcu przez jakiś czas pływał pod banderą holenderską, no nie ?



fr_dd_86.gif

 

Tier IV

Marnix – 1340 ton, 36w, 2x120mm, 4wt533mm. Okręt brytyjskiego typu G, przekazany Holandii w 1947 roku. Przerażająco znerfiony w stosunku do pierwotnego projektu, ale w sumie – czemu nie ? Dla dociekliwych – tak, ten okręt wcześniej nazywał się ORP Garland. Na rysunku już w wersji bez wt, jako szkolny okręt ZOP.



nl_dd_32.gif

 

Tier V

Van Ghent – 1310 ton, 36w, 4x120mm, 2x75mm, 2x3wt533mm, samolot. Reprezentant I serii typu Admiralen i pierwszy niszczyciel z samolotem pokładowym, które IMO są najlepszym wyróżnikiem linii holenderskiej. Dym i samolot rozpoznawczy/myśliwski powinny skompensować mniejszą siłę ognia holenderskich niszczycieli. Wstawienie okrętu już na V tier jest nieco dyskusyjne, ale nie bardzo jest co tutaj władować.



nl_dd_11.gif

 

 

Tier VI

Van Galen – 1310 ton, 36w, 4x120mm, 1x75mm, 4x40mm plot, 2x3wt533mm, samolot. Okręt II serii typu Admiralen, z nowocześniejszą OPL.



nl_dd_13.gif

 

Tier VII

Gerard Callenburgh - . 5x120mm, 4x40mm, 2x4wt533mm, samolot. Historycznie okręt nie został ukończony, ale był naturalnym rozwinięciem typu Admiralen. Ciekawostką jest to że okręt został zdobyty i ukończony przez Niemców jako ZH1 i miał przyjemność spotkać się w boju z naszymi Błyskawicą i Piorunem.



nl_dd_15.gif

 

Tier VIII

Philips van Almonde – ostatni okręt typu Callenburgh, nigdy nie zwodowany. IMO na ten tier idealnie pasowałaby wersja rozwojowa Callenburgha (to że takiej nie znam nie oznacza że plany nie powstały) z 6 działami 120mm i sylwetką bazującą na niszczycielu Issac Sweers (ukończony i uzbrojony w UK niszczyciel typu Callenburgh), tylko z działami 120mm zamiast 102mm (na rysunku).



nl_dd_6.jpg

 

 

Tier IX

Hertog Hendrik – nazwa ukradziona ze starego pancernika obrony wybrzeża. Propozycja stoczni Yarrow o której prawie nic nie wiem oprócz tego że istniała. 2500 ton, najprawdopodobniej 8x120mm, 6wt533mm, na pewno wodnosamolot, sylwetka zbliżona do jugosłowiańskiego Dubrownika

 

Tier X

Kortenaer – projekt lidera dla Holandii wg stoczni Thornycroft (projekt T.548) – 3000 ton, 36(?)w, 8x120mm, 4x40mm, 2x3wt533 (wypadałoby buffnąć do 2x4), wodnosamolot. Na bazie tego projektu powstał krążownik Tromp.

 

 

Trochę dyskusyjne jest wrzucenie już na tier V okrętu typu Admiralen, teoretycznie można w jego miejsce wrzucić np. eks-brytyjski niszczyciel Banckert, (4x120mm, 8wt533mm, 36 w.)

 

W ten sposób "lotnicze" niszczyciele zaczęłyby się od tieru VI, można wyrzucić albo jeden z typów Admiralen, albo scalić okręty tierów VIII i IX w jeden.

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Brytyjskie lotniskowce lekkie

 

Linia dyskusyjna – lekkie lotniskowce nigdy nie miały być bezpośrednimi rywalami lotniskowców floty, bo zwyczajnie przenosiły mniej samolotów. Niewielką liczbę samolotów należałoby skompensować dając mocniejsze samoloty, tak jak ma to miejsce w przypadku Saipana. Tyle że wprowadzenie pełnej linii lekkich lotniskowców wymagałoby równoczesnego wprowadzenia do gry samolotów XI i XII tieru. Takie samoloty oczywiście istniały, Royal Navy miała kilka bardzo ciekawych typów odrzutowców pokładowych, ale czy WG zdecyduje się na taki ruch?

 

Wrzucenie samolotów wyższych o dwa tiery i tak mogłoby nie starczyć, na wyższych tierach lekkie lotniskowce wymagałyby zbuffowania ilości samolotów do rozsądnej ilości – patrząc na przykład Saipana, powinno być to ok. 65% samolotów z lotniskowców floty. Taka opcja istnieje, bo lotniskowce mogły parkować dodatkowe samoloty na pokładzie lotniczym, ale póki co WG dosyć wiernie trzyma się historycznych ilości pokładowych grup lotniczych przenoszonych w hangarach.

 

Przeskakując nad powyższymi rozważaniami – uważam że taka linia mogłaby powstać. Bo okręty z których można złożyć linię istniały, a lotniskowce to nie niszczyciele, nie da rady zmajstrować w grze dwudziestu linii składających się z historycznych okrętów. Linia brytyjskich CVL jest tak naprawdę ostatnią linią lotniskowców którą traktuję na serio, opisałem już wcześniej lotniskowce niemieckie, francuskie i drugą linię lotniskowców japońskich. W połączeniu z dwiema brytyjskimi wyczerpują temat lotniskowców, chyba że doliczymy kompletnie papierową linię sowiecką. Co jest możliwe.

 

 

Tier IV

Argus, 14500 ton, 20 węzłów, ok.20 samolotów – pierwszy prawdziwy lotniskowiec na świecie, i chociażby z tego powodu warto by pojawił się w grze. Również ze względu na niewielki hangar doskonale pasuje do otwarcia linii.

 

Tier V

Hermes, 10850 ton, 25 węzłów, ok.20 samolotów – pierwszy na świecie lotniskowiec zaprojektowany od początku do tej roli. Hangar miał tylko minimalnie większy od Argusa, dodatkowo podczas wojny był traktowany od początku jako jednostka pomocnicza, przewożąc zazwyczaj tylko jeden dywizjon Swordfishów.

 

Tier VI

Unicorn, 14700 ton, 24 węzły, ok.35 samolotów – okręt specyficzny, bo pełniący rolę zaplecza dla lotniskowców Illustrious, przewidziany był przede wszystkim do pełnienia zadań warsztatowych i szpitalnych, a dodatkowo miał przenosić zapasowe samoloty dla większych lotniskowców. Hangar był przewidziany dla 35 samolotów, ale rzeczywisty rozstrzał wielkości grupy lotniczej był olbrzymi – czas jakiś okręt pływał z zaledwie 4 samolotami, ale zdarzyło mu się operować z grupą lotniczą ponad 50 samolotów.

 

Tier VII

Colossus, 13200 ton, 25 węzłów, 36-48 samolotów – typ okrętów który jestem dowodem na sens istnienia tej klasy. Okręty tego typu nie załapały się na działania wojenne, za to stały się prawdziwym szlagierem eksportowym, trafiając pod banderę australijską, francuską, holenderską i kanadyjską, a z później również pod argentyńską i brazylijską. Początkowo przenosiły samoloty Corsair i Barracuda, w latach 80-tych lotniskowce wciąż miały się dobrze wożąc samoloty A-4 Skyhawk i S-2 Tracker. Przykładowa grupa lotnicza z początku lat 50-tych to 12 Sea Fury, 12 Seafire i 16 Firefly.

 

Tier VIII

Triumph, 1340 ton, 25 węzłów, 36-48 samolotów -Triumph to zasadniczo minimalnie zmodyfikowany lotniskowiec typy Colossus. Wciśnięty tu troszkę na siłę, ale dzięki temu w całej linii mamu wyłącznie lotniskowce lekkie i nie musimy dopełniać linii lotniskowcem eskortowym/pomocniczym.

 

Tier IX

Majestic, 14000 ton, 25 węzłów, 39-44 samolotów – kolejny wspaniały produkt eksportowy brytyjskich stoczni, 5 jednostek tego typu sprzedanych zostało jeszcze przed ukończeniem budowy. Służbę zaczynały już w latach 50-tych, a pod koniec swego istnienia ich grupy lotnicze składały się ze Skyhawków lub Harrierów. Okręty miały hangar tej samej wielkości co jednostki typu Colossus, jako że wchodziły do służby później, to na żadnym nie upchnięto aż 48 samolotów. Historycznie okręty tego typu pływały z niewielkimi grupami lotniczymi, np. australijski Melbourne miał 12 Sea Venomów, 12 Gannetów i śmigłowce.

 

Tier X

Centaur, 18300 ton, 29 węzłów, 40-50 samolotów – z ośmiu okrętów tego typu ukończono cztery. Ostatni z nich, indyjski Viraat (eks HMS Hermes), zakończył służbę w 2016 roku, co raczej dobrze świadczy o solidności konstrukcji. Okręty typu Centaur to w zasadzie nic innego jak powiększony Majestic, a więc idealny X tier. Gama przenoszonych samolotów był olbrzymia, od Sea Hawków i Sea Fury w latach 50-tych, przez Sea Venomy, Sea Vixeny, Gannety, Buccaneery, aż po Harriery podczas wojny o Falklandy. Teoretycznie można było na lotniskowcu upchnąć ponad 50 samolotów, w praktyce grupa lotnicza wynosiła poniżej 30 maszyn.

Tak to w skrócie wygląda. Brytyjskie lekkie lotniskowce to kawał historii i chociażby dlatego warto by pojawiły się w grze przed sowieckimi lotniskowcami czy pancernikami.

 

Lotniskowce brytyjskie (CV / CVL)

4. Argus

5. Furious / Eagle

6. Illustrious / Hermes

7. Indomitable / Unicorn

8. Implacable / Colossus

9. Audacious / Majestic

10. Malta / Centaur

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Lotniskowce francuskie

Ha ha ha, jakie lotniskowce ? Ile tego niby Francuzi mieli ? Ano – więcej niż sowieci pancerników. A skoro będą sowieckie BB, to czemu nie francuskie CV ? Głównym problemem (sygnalizowanym już przy lotniskowcach niemieckich) jest to że francuskie lotniskowce miały mniejsze grupy lotnicze niż lotniskowce japońskie czy amerykańskie – problem zaczyna się na tierze 7 i ciągnie do 10. Jakimś rozwiązaniem jest wyposażenie ich w nowocześniejsze samoloty, które lepszymi statami nadrobią mniejszą ilość, w przypadku Francji jest to ładnie uzasadnione historyczną dziurą w rozwoju lotniskowców w latach 1940-45 oraz faktem korzystania po wojnie zarówno z amerykańskich jak i brytyjskich samolotów.

 

Tier 4

Dixmude,12800 ton, 17 w, do 30 samolotów – lotniskowiec eskortowy przejęty przez Francję w 1945 roku. W sumie odpowiednik Bogue, ale zdecydowałem się upchnąć go na tier 4 bo był mniejszy od Bearna (ktory chronologicznie powinien być pierwszy), dla podkreślenia francuskiego charakteru okrętu mógłby dostać grupę lotniczą z przedwojennymi samolotami pokładowymi – myśliwcami D.373 i samolotami torpedowymi P.L.7.

Commandante Teste, 10000 ton, 20 w, 26 samolotów – bardzo ciekawa alternatywa, na razie tylko sygnalizowany "nieco inny lotniskowiec" (szerzej napiszę później). Był to oczywiście transportowiec wodnosamolotów, ale wyposażony w wodnosamoloty rozpoznawcze i torpedowe, można ten okręt dopasować do mechaniki gry tak żeby był w niej lotniskowcem.

Tier 5

Bearn, 22100 ton, 21w, do 40 samolotów – historycznie pierwszy francuski lotniskowiec, ma ciut za dużą grupę lotniczą jak na ten tier, ale... historycznie w 1940 roku planowano dla niego grupę lotniczą złożoną z myśliwców (Wildcat) i bombowców nurkujących (LN401 i/lub Vindicator). Więcej samolotów, ale bez torpedowców ? Hmm... ciekawe.

Tier 6

La Fayette, 10600 ton, 31 w, do 36 samolotów – to okręt typu Independence nabyty przez Francuzów po wojnie. We flocie francuskiej jego grupa lotnicza składała się z Hellcatów (później Corsairów), Helldiverów i Avengerów – więc jest w sumie dokładnym analogiem Independence.

Tier 7

Joffre, 18000 ton, 33w, 40 do 60 samolotów – okręt którego budowę przerwało zajęcie Francji przez Niemców. Przewidywano dla niego grupę lotniczą 40 samolotów, ale jego hangar był tylko minimalnie mniejszy od hangaru Hiryu, więc teoretycznie można mu władować nawet 60 samolotów. Dobór typów samolotów jest tu mocno uzależniony od wybranej ilości samolotów – równie dobrze można dać 60+ maszyn z poprzedniego tieru (tak jak na Hiryu) jak 40-45 z wyższego tieru (jak na Saipanie). To dotyczy również wszystkich późniejszych okrętów.

Tier 8

Clemenceau (projekt PA 28), 20000 ton, 32w, 45 do 60 samolotów – bardzo zaawansowany projekt lotniskowca z 1947, jego budowę autoryzowano ale z różnych przyczyn nie doszła do skutku. Wg projektu okręt miał mieć grupę lotniczą liczącą ok.45 samolotów, ale tak jak w przypadku Joffre nie ma przeszkód żeby ją powiększyć.

Tier 9

Tu pojawia się problem – Francuzi między 1947 a 1957 non stop przymierzali się do budowy lotniskowców i popełniali kolejne projekty, ale ciągle coś nie wypalało. Nigdy nie natrafiłem na żaden porządny materiał dotyczący tych projektów, więc pojadę po bandzie i zaproponuję okręt który powstał, chociaż jest nieco za nowoczesny.

Foch, 22300 ton, 32w, 40 do 65 samolotów – ukończony w 1963 roku (bliźniaczego Clemenceau ukończono dwa lata wcześniej, ale jego nazwę już wykorzystałem). Trochę razi skośny pokład lotniczy (wynalazek powojenny), ale okręt miał klasyczne uzbrojenie (żadnych wyrzutni rakiet), a grupę lotniczą składającą się z odrzutowych Etendartów i Crusaderów można wymienić na bardziej anachroniczną.

Tier 10

Verdun, 45000 tom,33w, 50 do 80 samolotów – tak jak w przypadku tieru 9 jadę po bandzie. Duży lotniskowiec uderzeniowy którego budowę autoryzowano w 1958 roku, ale ostatecznie zarzucono. Uwagi takie same jak przy tierze 9.

 

 

Lotniskowce francuskie

4. Dixmude

5. Bearn

6. Joffre

7. Lafayette

8. Arromanches

9. Clemenceau (proj.1947)

10. Foch (1959)

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Tu oczywiście nie ma mowy o pełnych liniach, niemniej jest nieco materiału na ciekawe premki, może któraś z nich się pojawi ?

 

Lotniskowce

 

Tier IV lub V

Karel Doorman – wyporność 13800 ton, 16w, 21-30 samolotów. Wypożyczony od Wielkiej Brytanii lotniskowiec eskortowy (eks Nairana). Zależnie od składu i liczebności grupy lotniczej może być równie dobrze na IV jak i na V tierze.



brit_c21.gif

 

Tier VI lub VII

Karel Doorman (drugi lotniskowiec o tej samej nazwie) – 1590 ton, 25w, 37-45 samolotów. Nabyty od Brytyjczyków w 1948 roku, zależnie od kompozycji grupy lotniczej może być na VI lub VII tierze.

http://www.navypedia.org/ships/argentina/arg_bb13.gif

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Japońskie lotniskowce

 

Japończycy zbudowali dosyć lotniskowców żeby zrobić dwie linie, a nawet – dwie i pół. Linie powinny się różnić zarówno pod względem okrętów, jak i grup lotniczych. To pierwsze jest stosunkowo proste – dosyć łatwo można rozdzielić japońskie lotniskowce na "miękkie" i opancerzone. Wymagałoby to jedynie minimalnej korekty istniejącej linii, która w nowej postaci przyjęłaby następujący kształt (od razu zastrzeżenie – okręty są doskonale znane, więc szersze informacje i uwagi jedynie przy niektórych, z tego samego względu ilość obrazków ograniczona do minimum):

 

Tiery IV-VII

Hosho > Zuiho > Ryujo > Hiryu – czyli te tiery bez zmian.

 

Tier VIII

Unryu – wstawiony zamiast Shokaku. Historycznie okręt był rozwinięciem typu Hiryu, pod względem wielkości i zastosowanych rozwiązań plasował się między Hiryu a Shokaku, w takiej więc pozycji ląduje w zmodernizowanym drzewku.

 

Tier IX

Shokaku – wstawiony w miejsce Taiho. Historycznie okręty miały hangary praktycznie tej samej wielkości, taki sam był też skład ich grup lotniczych podczas bitwy na Morzu Filipińskim (oba okręty przenosiły po 84 samoloty). Nie ma żadnej przeszkody w tym żeby Shokaku przepchnąć tier wyżej dając mu po prostu grupę lotniczą z obecnego Taiho.

 

Tier X

Hakuryu, czyli bez zmian

 

Nowa linia

Cechą charakterystyczną nowej linii byłoby od tieru VII solidne opancerzenie okrętów, zabezpieczające burty przed pociskami małego kalibru i gorszy kamuflaż, związany z ich wielkością.

 

Tier IV

W pierwszym wariancie – zostawiamy Hosho, ojca japońskich lotniskowców, w takiej sytuacji IV tier byłby wspólny dla obu linii, a podział zaczynałby się od tieru V. Alternatywnie:

Taiyo – lotniskowiec eskortowy z 1941 roku, 21 węzłów, 27 samolotów.

 

Tier V

Ryuho – lekki lotniskowiec z 1942 roku, 26 węzłów, 30-36 samolotów. Większy o wolniejszy od Zuiho, cechy te można skompensować większą ilością samolotów.

 

Tier VI

Junyo – lotniskowiec floty z 1942 roku, 25 węzłów. 48-54 samoloty. Powtarzamy tu schemat z poprzedniego tieru, okręt jest większy i wolniejszy od swoich analogów.

 

Tier VII

Akagi – i tu zaczyna się zabawa, bo okręt może mieć fantastyczny kadłub typu A z trzema pokładami lotniczymi! W docelowej postaci byłby to okręt znany z ataku na Pearl Harbor, a więc z grupą lotniczą wielkości 72 samolotów i prędkością 31 węzłów. Jest to pierwszy "pancerny" lotniskowiec, z solidnym pancerzem burtowym grubości 152mm i 6 działami 200mm.

 

Tier VIII

Kaga – większy brat Akagi. Jego grupa lotnicza była większa i liczyła 81 samolotów, był za to wolniejszy, osiągał 28 węzłów. Pancerz burtowy miał taki sam jak Akagi, 152mm, artylerię miał jeszcze mocniejszą – 10 dział 200mm.

 

Tier IX

Taiho – obecnie znajduje się w głównym drzewku na tym samym tierze. Okręt który do solidnego pancerza burtowego dostał jeszcze niezły pancerz pokładowy grubości 95mm.

 

Tier X

Shinano – gigant o prędkości 27 węzłów i solidnym opancerzeniu – łączna waga pancerza wynosiła ponad 17000 ton! Historyczna przebudowa okrętu była wersją "budżetową", ograniczoną do niezbędnego minimum żeby przyspieszyć oddanie okrętu do służby – okręt miał hangar o 40% mniejszy od Shokaku. Ale ozważano kilka innych wersji konwersji, w tym "pełnokrwistą" konwersję z dwupoziomowym hangarem o pojemności 150 samolotów, i któraś z tych wersji byłaby idealna na X tier.

 

Przy tak skonstruowanych liniach lotniskowców nadal pozostaje nam kilka ciekawych jednostek do wykorzystanie jako okręty premium: przede wszystkim Zuikaku i Soryu, ale też kilka lekkich lotniskowców na tiery 4-6.

 

Samoloty

 

Stworzenie oryginalnych grup lotniczych, odmiennych składem i sposobem gry, jest moim zdaniem trudniejsze od skomponowania samej linii okrętów. Niemniej mam szalony pomysł pod tytułem "Kamikaze". A dokładniej – jednorazowe bombowce nurkujące, które zamiast zrzucać bomby wbijają się w okręty przeciwnika, zwiększając obrażenia i szansę na pożar.

 

Z historycznego punktu jest to rozwiązanie mocno uzasadnione – trzy z wymienionych lotniskowców brały udział w bitwie na Morzu Filipińskim, gdzie samoloty japońskie faktycznie okazały się jednorazowe. Otwartą kwestią przy takim rozwiązaniu pozostaje pytanie czy możliwość ataku samobójczego byłaby obowiązkowa czy opcjonalna. A może możliwość ataku miałaby tylko jedna lub dwie eskadry nurkowców?

 

 

Awiomatki

Na wstępie napisałem że można złożyć 2,5 linii japońskich lotniskowców. Dwie linie już przedstawiłem, czas na "pół""

Awiomatki to klasa okrętów której Japończycy poświęcali dużo uwagi, a która nie doczekała się ładnie brzmiącej polskiej nazwy – transportowiec wodnosamolotów jest zbyt długie, wodnosamolotowiec – brzydkie, awiomatka – kradzione z rosyjskiego.

Implementacja tej klasy jako lotniskowców byłaby ciekawym wzbogaceniem rozgrywki, mimo że nie można ich dociągnąć do X tieru. Okręty tej klasy powinny mieć do dyspozycji 2 klasy samolotów: wodnosamoloty myśliwskie i wodnosamoloty rozpoznawczo-bombowe.

Dla ułatwienia gameplayu i matchmakingu grupy lotnicze powinny odpowiadać siłą grupom z klasycznych lotniskowców tego samego tieru, kwestią otwartą pozostaje sposób zbalansowania, bo można to zrobić na kilka sposobów.

 

Tier III

Kamoi – 15 węzłów, 12 wodnosamolotów.

Typowa japońska awiomatka umownej "pierwszej" generacji, przebudowana z tankowca. 12 wodnosamolotów tro niewiele, ale pamiętajmy że na III tierze nie ma regularnych lotniskowców, więc jedyną konkurencją były dla niego inne awiomatki. Zresztą, biorąc pod uwagę wielkość grupy lotniczej to raczej nie byłby w stanie wyciągnąć bitwy nawet gdyby po przeciwnej stronie nie było awiomatki.

http://www.navypedia.org/ships/japan/jap_au45.jpg

 

Tier IV

Chitose – 29 węzłów, 24 wodnosamoloty (+5 rezerwowych). Teoretycznie okręt może mieć grupę lotniczą liczącą nawet 29 samolotów, a więc większą niż Hosho i tylko o 1 samolot mniejszą od Langleya. Prędkość maksymalną (zdecydowanie za wysoką jak na ten tier) można znerfić poprzez obniżenie do 18-20 węzłów, a więc typowej prędkości ekonomicznej tego okrętu.

http://www.navypedia.org/ships/japan/jap_cv51.gif

 

 

Tier V

Mizuho – 22 węzły, 24 wodnosamoloty (+8 rezerwowych). Okręt wzorowany na Chitose, z hangarem powiększonym kosztem maszynowni. Grupa 32 wodnosamolotów wydaje się w sam raz na ten tier.

 

Tier VI

Nisshin – 28 węzłów, 20 wodnosamolotów (+5 rezerwowych), ostatnia japońska awiomatka. Grupa lotnicza jest za mała na ten tier, ale zasadniczo można to przeskoczyć na parę sposobów: można dać nowocześniejsze wodnosamoloty (rozwiązanie typu Saipan), można w kadłubie B zmniejszyć prędkość zwiększając grupę lotniczą (rozwiązanie typu Mizuho), można wreszcie jako kadłub B przyjąć projektowaną powiększoną wersję tego okrętu (okręt Nr 863). Można też zastosować kombinację w/w rozwiązań.

http://www.navypedia.org/ships/japan/jap_au54.jpg

 

Na tierze VI linia się kończy, skok ilościowy grup lotniczych na tierze VII uniemożliwa dopasowanie czegokolwiek na tym poziomie. Dodam jeszcze że inne państwa też budowały awiomatki i można by wprowadzić takie okręty w kilku państwach. Ale o tym następnym razem.

 

 

Lotniskowce japońskie (2 linie)

 

4.Hosho

5.Zuiho Ryuho

6.Ryujo Junyo

7.Hiryu Kaga

8.Unryu Akagi

9.Zuikaku Taiho

10.Hakuryu Shinano

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,952 posts
4,706 battles

Lotniskowce niemieckie

 

Uwaga ogólna – Niemcy projektowali swoje lotniskowce w dziwny sposób, przeznaczając na jeden samolot znacznie więcej miejsca niż konkurencja: hangar Grafa Zeppelina miał 5648 m2 i 31968 m3 i przewidziano dla niego 42 samoloty, dla porównania hangar Ark Royal miał 5690 m2 i 27878 m3 i mógł pomieścić 70 samolotów a japoński Hiryu w hangarze 5647 m2 i 25205 m3 mieścił 63 samoloty. Rozwiązać ten problem można dwojako – albo podnosząc liczbę samolotów na niemieckich lotniskowcach o ok. 50% w stosunku do projektu, albo stosując rozwiązanie typu "Saipan", czyli wciskać na lotniskowce samoloty z wyższego tieru. Przy opisie staram się podać w nawiasie drugą, wyższą ilość samolotów którą można przyjąć

 

4. Ausonia, 12500 ton, 20 w., 24 sam. - Niemiecki projekt przebudowania jednostki cywilnej na okręt lotniczy podczas PWS, przebudowy nie ukończono, okręt złomowano po wojnie. Ausonia wg. Pierwotnego projektu nadaje się średnio, ale ujdzie. Na kadłubie B można by "wyprostować" pokład lotniczy. Liczba samolotów orientacyjna, okręt pierwotnie miał przenosić 10 klasycznych samolotów i kilkanaście wodnosamolotów.

 

5.Elbe (ex s/s Potsdam), 17500 ton, 21w., 24 (27-30) sam. - Projekt nieukończonej konwersji statku pasażerskiego z 1942 roku. Okręt będący ładną analogią do amerykańskiego Bogue.

http://www.navypedia.org/ships/germany/ger_cv8.gif

 

6. Jade (ex De Grasse), 11400 ton, 32 w., 23 (30-36) sam. - Niemiecki Flugzeugtrager II, projekt ukończenia zdobytego kadłuba francuskiego krążownika De Grasse jako lotniskowca.

 

lub

6. Weser (ex Seydlitz), 17100 ton. 32 w, 18 (30-36) sam. - Projekt przebudowy krążownika Seydlitz. Okręt pasuje na tier pod względem wielkości i prędkości, ale... ze względu na ograniczoną i "ekonomiczną" przebudowę miał posiadać fatalnie mały hangar, mniejszy od Jade (ale nadal większy od np. Independence)

 

7. Peter Strasser, 28000 ton, 35 w., 42 (60) sam. - Flugzeugtrager B, którego budowę rozpoczęto w 1938 roku, bliźniak Grafa Zeppelina. Niestety mam mocne przeczucie że Graf Zeppelin pojawi się jako niemiecka lotnicza premka w związku z czym do drzewka trafia Strasser.

http://www.navypedia.org/ships/germany/ger_cv6.gif

 

8. Europa, 44600 ton, 27 w., 42 (70) sam. - Flugzeugtrager I, projekt przebudowy statku Europa. Największy z niemieckich projektów lotniskowców, z powodu problemów ze stabilnością jednostki prace projektowe przedłużały się aż do ich porzucenia.

http://i252.photobucket.com/albums/hh26/NUBINA/Vliegtuigplannen/cvgertf.jpg

 

9 i 10. Tutaj lądują różnorakie "serwetkowe" projekty, od których w internecie aż się roi, a których prawdziwości nie jestem w stanie zweryfikować.

 

Gdyby nie przekonanie (graniczące z pewnością) że Graf Zeppelin zostanie premką, proponowałbym drzewko w nieco innym układzie:

4.Ausonia

5.Elbe

6.Jade

7.Weser (ze sztucznie podniesioną ilością samolotów)

8.Graf Zeppelin

9.Peter Strasser (z modyfikacjami w stosunku do starszego brata – hangar o większej pojemności, mocniejsza OPL kosztem durnych dwudziałowych kazamat dział 150mm).

10.Europa

 

Samoloty:

W przypadku niemieckim nie ma większego problemu z samolotami pokładowymi – co prawda prawdziwych samolotów pokładowych Niemcy zaprojektowali raptem parę, ale już w przypadku japońskim mamy wciśnięte na lotniskowce samoloty typowo lądowe, więc tutaj też można tak zrobić. Niemcy planowali używanie dwóch typów samolotów pokładowych (myśliwce i bombowce nurkujące przystosowane również do zrzutu torped). Dodatkowo można przeskoczyć jeden tier samolotów tak jak to ma miejsce u Japończyków.

Samolotów które się nadają Niemcy opracowali dużo, poniżej przytaczam najciekawsze – z tym że nie podejmuję się przyporządkowania ich do poszczególnych tierów.

Bombowce:

Fi-167

Ju-87C

Ju-87D

Ju-187 (podobnie jak Ju-87 może wystąpić w 2 wersjach na 2 kolejnych tierach)

FW-190 w wielu wersjach szturmowych (m.in. wersja torpedowa)

Myśliwce:

He-51

Bf-109T

Bf-109G/K (jedna z późnych wersji Bf-109)

FW-190A

FW-190D

Ta-152

 

Do tego można oczywiście dorzucić sporo maszyn o napędzie odrzutowym, które projektowano pod koniec wojny.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×