Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
puzonero94

Tracę fun z gry

40 comments in this topic

Recommended Posts

[PATO]
Players
35 posts
1,638 battles

Hej,

jak wskazuje tytuł moja gra w okręty stała się trochę mechaniczna. Generalnie nie mam już takiego zaangażowania w grind, a gram trochę z przyzwyczajenia, trochę z nudów, trochę z sympatii. Składa się na to między innymi fakt, że skończyło mi się premium, mam mało kasy (w grze), a zarabianie bez premki demotywuje. Kupno nowego premium też mi się nie widzi, bo wiem, że go nie wykorzystam w pełni, bo nie jest jedyną przyczyną tego 'wypalenia'. Ktoś miał podobnie? Mam bardzo dużą sympatię do tej gry, lecz niczym już ona mnie nie zaskakuje i z reguły gram do 5 bitew dziennie. Może czas na odpoczynek, ale to bym musiał odinstalować, bo jak ikonka na pulpicie zawsze znajdzie się jakiś dzień co kilknę. Zdarzają mi się nawet sytuacje, że bitwa mi nie podchodzi i przestaje się starać płynę przed siebie narobię ile się da do zatonięcia i gaszę gierkę. Polecicie inne tytuły? Generalnie gram tylko w gry multiplayer. World of tanks znam od podszewki, bo to właśnie wypalenie z tej gry zaniosło mnie do warshipsów. Jednak tej gry nie zamierzam zamykać, ale szukam sposoby na odbudowanie zajawki na grind i czerpania większej radości z gry.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[HEROZ]
Players
585 posts
5,840 battles

Masz w sumie dwie dyszki... Na tym etapie to nie tyle kwestia funu co po prostu brak celu. Spróbowałeś lotniskowce ale te odpadly od razu. Pancerniki nieco pozniej bo na tierze 8. Dyszka to krążownik i niszczarka. Zao i Kaba. Czyli lubisz podpalać. Spróbuj inne gałęzie, może brytyjskie pancerniki jak lubisz HE. Alternatywnie rozwiń niemiecke krążowniki bo one też mają niezłe he. Grind musi mieć cel. Ty do niego dochodzisz i zainteresowanie ci się wypala. W sumie standardowe podejście. WG to rozumie i dlatego wprowadza nowe linie. Załóż sobie nowy grind na nowej linii ktora by ci pasowała. Dwie zasugerowałem. Alternatywnie jak ci się nie uda poszukaj nowej gry. Słyszałem że Dreadnought jest ok. Sam nie grałem ale kilku jutuberów od WOWS robiło streamy. Jingles robił jeszcze Fractured Space, ale mnie osobiście nie spodobałby się raczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[T-S-N]
Players
79 posts
9,658 battles

Miałem podobnie. Z pół roku chyba nie grałem ale ,że mało jest gier o okrętach wróciłem do WoWsa ;D Jak sobie radzę z powtarzalnością ? Mieszam granie na wysokich tierach z operacjami i zabawą na lolkach II-IV tier. Usunąłem wszystkie mody , nie patrzę na statystyki bo to naprawdę nie pomaga a tylko zwiększa frustrację ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[KAA]
Players
383 posts
7,742 battles

Skoro "fun" przeszedł Ci po tak małej liczbie gier, to moim zdaniem znaczy tylko tyle, że ta gra nie jest dla Ciebie (w sensie nietrafiony wybór). Zamiast medytować po prostu znajdź sobie coś innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PATO]
Players
35 posts
1,638 battles

To konto to nie moje wszystkie bitwy. Poprzednio radziłem sobie z monotonią tak, że jak się wypaliłem to konto szło na taki serwis aukcyjny i tam sobie było, a potem zaczynałem nowym od zera. To moje 3 konto, ale na dwóch poprzednich nie przekroczyłem liczby 1k bitew, w sumie nawet nie wiem czy łącznie na nich dwóch mogło tyle być. Jednak teraz odłożyłem sobię na Nelsona, więc mam zarabiarkę. Mam już dwie dychy i właśnie, gdybam czy powtórzyć poprzednią formułę, lecz chyba mi szkoda. Apropo kolegi wspominającym o tym, że lubię podpalać. Tak, w sumie lubiłem bardziej wcześniej, może to też ma swój udział w znudzeniu. Podpalenie nuży z czasem, lubię je głównie przez to, że nie lubię kierowców BB. Tak, wiem rozwijam linię do Montany i mam już NC, ale to po to, aby czasem się odstresować po zebraniu kilku cytek na krążku i zadać dewastujące innemu delikwentowi. Bardzo dobrze gra mi się Farragutim, jednak nie mam kasy na następcę. Zacząłem linię yueyanga z powodu deep water torpsów - bo to odmiana i coś nowego, co może mnie nakręci. Jednak na razie mam 5 tier, a tam zasięg i ilość rybek nie domaga i nie czuć jeszcze siły. Niszczarki to bardzo fajna alternatywa, jednak jeszcze nie mogę zdecydować, czy najpierw chinole, czy hamerykańskie.

 

Edit. Jeszcze apropo lotniskowców, na pierwszym koncie robiłem linię Midwaya i szło mi całkiem dobrze (251k na lexim przed zmianą - na 0/1/3), lotniska nie chcę mi się przeskoczyć przez dodanie opcji braku alta do 5tieru. Poza tym są kijowo zbalansowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PORCO]
Players
76 posts
7,546 battles

Mnie ta gra na początku bawiła, ale szybko znudziła. Powód prosty: rozwijałem linie niezgodne z moim charakterem. Obejrzałem kilka filmików i próbowałem grać krążkami zza wyspy. Grałem źle, przegrywając większość bitew, a mizerny wkład nasilał frustrację. Moim lekiem okazały się DDeki. Skradanie się japońcami lub radosny ostrzał szybkimi sowietami. A w przerwach BB, bo nic tak nie leczy nudy jak dewastujące w CA. Znajdź linię pasujące do Ciebie,  a problem sam zniknie.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,020 posts
10,174 battles
10 godzin temu, puzonero94 napisał:

Hej,

jak wskazuje tytuł moja gra w okręty stała się trochę mechaniczna. Generalnie nie mam już takiego zaangażowania w grind, a gram trochę z przyzwyczajenia, trochę z nudów, trochę z sympatii. Składa się na to między innymi fakt, że skończyło mi się premium, mam mało kasy (w grze), a zarabianie bez premki demotywuje. Kupno nowego premium też mi się nie widzi, bo wiem, że go nie wykorzystam w pełni, bo nie jest jedyną przyczyną tego 'wypalenia'. Ktoś miał podobnie? Mam bardzo dużą sympatię do tej gry, lecz niczym już ona mnie nie zaskakuje i z reguły gram do 5 bitew dziennie. Może czas na odpoczynek, ale to bym musiał odinstalować, bo jak ikonka na pulpicie zawsze znajdzie się jakiś dzień co kilknę. Zdarzają mi się nawet sytuacje, że bitwa mi nie podchodzi i przestaje się starać płynę przed siebie narobię ile się da do zatonięcia i gaszę gierkę. Polecicie inne tytuły? Generalnie gram tylko w gry multiplayer. World of tanks znam od podszewki, bo to właśnie wypalenie z tej gry zaniosło mnie do warshipsów. Jednak tej gry nie zamierzam zamykać, ale szukam sposoby na odbudowanie zajawki na grind i czerpania większej radości z gry.

Mam podobnie, WoWS działa mi ostatnio na nerwy. Grywam sobie w WT i bitwy powietrzne, które podejrzałem u @Dropsiq. Polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
576 posts
7,312 battles

Lubiłem kiedyś pizzę. Obżerałem się nią niemiłosiernie a potem zapadałem w letarg i nie mogłem ruszyć ni palcem. Ten błogostan trwał do czasu strawienia treści żołądkowej. Potem, pojawiały się wyrzuty sumienia. Uczucie to wzrastało z każdą pochłoniętą pizzą. Było co raz gorzej. Próbowałem już wszystkiego: na początek nie chciałem wprowadzać radykalnych zmian, ograniczyłem się do zmiany sosów. Potem przyszła kolej na eksperymentowanie z grubością ciasta i rozmiarem. Chociaż tonaż starałem się zachować ten sam, np. rozmiar XXXL na cienkim cieście zamieniałem na XXL na średnim lub XL na grubym z podwójnym serem. Ale to nie to. Pojawiało się uczucie wypalenia i wstydu, że może mnie pokonać byle placek. Nie pomogło nawet zapijanie placków piwem czy też mocniejszymi trunkami. Byłem gotów poświęcić wszystko tj. ulubione składniki. Pieczarki zamieniłem na salceson, a szynkę na dżem truskawkowy. Efekt był taki, że miałem uczucie rozdwojenia: ciekło z dwóch końców. Dlatego zwracam się do Was z błagalną prośbą: pomóżcie! Czy jest jeszcze dla mnie jakaś szansa i promyk nadziei? Lubiłem ją, a z sentymentów trudno mi ją odstawić. Obawiam się, że moje uczucie do  niej gaśnie. Chociaż czasem na nią spoglądam z pożądaniem, czasem też skubnę kawałek. Co ze mną teraz będzie? Jest szansa na ratunek? Czy może uwagę swoją zwrócić w kierunku kiełbasy z grilla a całą przeszłość przekreślić grubą kreską?    

  • Cool 2
  • Funny 12

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TF16]
[TF16]
Players
1,152 posts
14,585 battles
20 minutes ago, genek012 said:

Jest szansa na ratunek? Czy może uwagę swoją zwrócić w kierunku kiełbasy z grilla a całą przeszłość przekreślić grubą kreską?    

Jest szansa. Nie poddawaj się - spróbuj ciasto skropić octem balsamicznym a posiłek popijaj niewielką ilością gorzkiej kawy. Mnie pomogło....:Smile_Default:

tak na poważnie @puzonero94 wows to tylko gra, która ma być rozrywką dla gracza. Jeśli masz z tego radochę - graj, jeśli nie masz - nie graj. Jest sporo innych aktywności, które mogą dać radość z posiadania i możliwości dowolnego wykorzystania wolnego czasu. Sam fakt posiadania wolnego czasu jest radością. Doceń to.... nie zawsze tak będzie. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
155 posts
3,437 battles
11 hours ago, puzonero94 said:

Hej,

jak wskazuje tytuł moja gra w okręty stała się trochę mechaniczna. Generalnie nie mam już takiego zaangażowania w grind, a gram trochę z przyzwyczajenia, trochę z nudów, trochę z sympatii. Składa się na to między innymi fakt, że skończyło mi się premium, mam mało kasy (w grze), a zarabianie bez premki demotywuje. Kupno nowego premium też mi się nie widzi, bo wiem, że go nie wykorzystam w pełni, bo nie jest jedyną przyczyną tego 'wypalenia'. Ktoś miał podobnie? Mam bardzo dużą sympatię do tej gry, lecz niczym już ona mnie nie zaskakuje i z reguły gram do 5 bitew dziennie. Może czas na odpoczynek, ale to bym musiał odinstalować, bo jak ikonka na pulpicie zawsze znajdzie się jakiś dzień co kilknę. Zdarzają mi się nawet sytuacje, że bitwa mi nie podchodzi i przestaje się starać płynę przed siebie narobię ile się da do zatonięcia i gaszę gierkę. Polecicie inne tytuły? Generalnie gram tylko w gry multiplayer. World of tanks znam od podszewki, bo to właśnie wypalenie z tej gry zaniosło mnie do warshipsów. Jednak tej gry nie zamierzam zamykać, ale szukam sposoby na odbudowanie zajawki na grind i czerpania większej radości z gry.

 

Drogi Przyjacielu, jako certyfikowany noob z 40% WR w tym 30 % na Midway'u  (staty zakryte ze względu na życzliwych komentujących je w czasie gry) powiem co następuje:

 

Przede wszystkim luz. Skoro WOWS Ci się znudził to nie reanimuj trupa na siłę. Mam podobne odczucia - po 2 latach w miarę regularne gry chemia się skończyła :Smile_Default:  Teraz grywam rzadko, kilka gier na tydzień, czasem nawet mniej.

Jednak kiedy po dłuższej przerwie zagram sobie kilka gier Midway'em, Yamato, czy Fubukim to tak jakbym się napił dobrego winka - smakuje. Fajnie czasem poczuć klimat bitew morskich, już bez spiny, grindu i ogólnie masowych rozgrywek po kilkanaście bitew dziennie. Jeśli chcesz by ci WOWS sprawiał jeszcze przyjemność to spróbuj tej techniki albo po prostu znajdź sobie inne hobby - niekoniecznie w wirtualnym świecie:Smile_Default:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
504 posts
11 hours ago, puzonero94 said:

Hej,

jak wskazuje tytuł moja gra w okręty stała się trochę mechaniczna. Generalnie nie mam już takiego zaangażowania w grind, a gram trochę z przyzwyczajenia, trochę z nudów, trochę z sympatii. Składa się na to między innymi fakt, że skończyło mi się premium, mam mało kasy (w grze), a zarabianie bez premki demotywuje. Kupno nowego premium też mi się nie widzi, bo wiem, że go nie wykorzystam w pełni, bo nie jest jedyną przyczyną tego 'wypalenia'. Ktoś miał podobnie? Mam bardzo dużą sympatię do tej gry, lecz niczym już ona mnie nie zaskakuje i z reguły gram do 5 bitew dziennie. Może czas na odpoczynek, ale to bym musiał odinstalować, bo jak ikonka na pulpicie zawsze znajdzie się jakiś dzień co kilknę. Zdarzają mi się nawet sytuacje, że bitwa mi nie podchodzi i przestaje się starać płynę przed siebie narobię ile się da do zatonięcia i gaszę gierkę. Polecicie inne tytuły? Generalnie gram tylko w gry multiplayer. World of tanks znam od podszewki, bo to właśnie wypalenie z tej gry zaniosło mnie do warshipsów. Jednak tej gry nie zamierzam zamykać, ale szukam sposoby na odbudowanie zajawki na grind i czerpania większej radości z gry.

5 bitew to mało? To ile grałeś wcześniej?

Nie dziwię się, że masz w końcu dość. No lajfienie ma swoje granice. Graj co kilka dni a fun wróci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[MIRKO]
Players
357 posts
3,216 battles
12 hours ago, puzonero94 said:

Hej,

jak wskazuje tytuł moja gra w okręty stała się trochę mechaniczna. Generalnie nie mam już takiego zaangażowania w grind, a gram trochę z przyzwyczajenia, trochę z nudów, trochę z sympatii. Składa się na to między innymi fakt, że skończyło mi się premium, mam mało kasy (w grze), a zarabianie bez premki demotywuje. Kupno nowego premium też mi się nie widzi, bo wiem, że go nie wykorzystam w pełni, bo nie jest jedyną przyczyną tego 'wypalenia'. Ktoś miał podobnie? Mam bardzo dużą sympatię do tej gry, lecz niczym już ona mnie nie zaskakuje i z reguły gram do 5 bitew dziennie. Może czas na odpoczynek, ale to bym musiał odinstalować, bo jak ikonka na pulpicie zawsze znajdzie się jakiś dzień co kilknę. Zdarzają mi się nawet sytuacje, że bitwa mi nie podchodzi i przestaje się starać płynę przed siebie narobię ile się da do zatonięcia i gaszę gierkę. Polecicie inne tytuły? Generalnie gram tylko w gry multiplayer. World of tanks znam od podszewki, bo to właśnie wypalenie z tej gry zaniosło mnie do warshipsów. Jednak tej gry nie zamierzam zamykać, ale szukam sposoby na odbudowanie zajawki na grind i czerpania większej radości z gry.

Chłopok, czasami się nie żeń, bo jeśli znudzi ci się żona, to jej na serwisie aukcyjnym nie sprzedasz.

 

A tak na serio, to czego doświadczasz jest zjawiskiem powszechnym i naturalnym. Na gry zajawka przychodzi i odchodzi. Usiłując zatrzymać się przy czymś, co Cię nudzi, ryzykujesz jeszcze głębszym obrzydzeniem. A ja Ci powiem - odpuść sobie i zrób przerwę lub graj rzadziej. WoWs Ci nie ucieknie, zatem czemu by nie spróbować czegoś innego? Wybór jest szeroki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LOBUZ]
Players
3,131 posts
10,541 battles
48 minutes ago, SzybkiBolek said:

5 bitew to mało? To ile grałeś wcześniej?

Nie dziwię się, że masz w końcu dość. No lajfienie ma swoje granice. Graj co kilka dni a fun wróci.

5 gier i nolajf :Smile_teethhappy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DARTH]
Beta Tester
1,671 posts
18,162 battles
13 hours ago, puzonero94 said:

Hej,

jak wskazuje tytuł moja gra w okręty stała się trochę mechaniczna. Generalnie nie mam już takiego zaangażowania w grind, a gram trochę z przyzwyczajenia, trochę z nudów, trochę z sympatii. Składa się na to między innymi fakt, że skończyło mi się premium, mam mało kasy (w grze), a zarabianie bez premki demotywuje. Kupno nowego premium też mi się nie widzi, bo wiem, że go nie wykorzystam w pełni, bo nie jest jedyną przyczyną tego 'wypalenia'. Ktoś miał podobnie? Mam bardzo dużą sympatię do tej gry, lecz niczym już ona mnie nie zaskakuje i z reguły gram do 5 bitew dziennie. Może czas na odpoczynek, ale to bym musiał odinstalować, bo jak ikonka na pulpicie zawsze znajdzie się jakiś dzień co kilknę. Zdarzają mi się nawet sytuacje, że bitwa mi nie podchodzi i przestaje się starać płynę przed siebie narobię ile się da do zatonięcia i gaszę gierkę. Polecicie inne tytuły? Generalnie gram tylko w gry multiplayer. World of tanks znam od podszewki, bo to właśnie wypalenie z tej gry zaniosło mnie do warshipsów. Jednak tej gry nie zamierzam zamykać, ale szukam sposoby na odbudowanie zajawki na grind i czerpania większej radości z gry.

 

Może spróbuj grania z ludźmi? Dywizjony potrafią być świetną odskocznią po grze solo, szczególnie jak trafisz do ogarniętego sojuszu, gdzie przy okazji możesz się sporo nauczyć o grze. A i atmosfera bywa rewelacyjna.

 

Generalnie jak wszyscy piszą - to tylko gra, trochę wyjątkowa, trochę inna, ale jednak tylko gra, są ich tysiące, setki mają swoje community, bawimy się w nie tak długo jak nam pasuje klimat gry. 

 

mi jak się znudzi WOWS czasem wracam sobie do gier Paradoxu, które uwielbiam, ewentualnie teraz jeszcze Total War Arena. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[MIRKO]
Players
357 posts
3,216 battles
39 minutes ago, Scarrry said:

 

Może spróbuj grania z ludźmi? Dywizjony potrafią być świetną odskocznią po grze solo, szczególnie jak trafisz do ogarniętego sojuszu, gdzie przy okazji możesz się sporo nauczyć o grze. A i atmosfera bywa rewelacyjna.

 

Generalnie jak wszyscy piszą - to tylko gra, trochę wyjątkowa, trochę inna, ale jednak tylko gra, są ich tysiące, setki mają swoje community, bawimy się w nie tak długo jak nam pasuje klimat gry. 

 

mi jak się znudzi WOWS czasem wracam sobie do gier Paradoxu, które uwielbiam, ewentualnie teraz jeszcze Total War Arena. 

Ja bym sobie też pograł w taką Arenę, ale ta gra ma pewne identyczne problemy jak WoWs, co mnie skutecznie odrzuca. Zamiast tego zaspokajam się Hearts of Iron IV bądź Stellaris, jednak Paradox to mnie też ratuje.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DARTH]
[DARTH]
Players
76 posts
12,030 battles

Mam podobnie, po prostu za dużo tego dzień w dzień a to dywizjony albo jak nie klanówki to rankingówki i tak w koło. Trzeba odstawić musowo na trochę nawet 1 bitwy nie grać dziennie, pograć w jakiegoś ciekawego singla z ciekawą historią(to jak dobra książka albo film) a nie właśnie w multi. Zmniejszenie liczby dziennych bitew nie pomoże, w ogóle nie grać ( spróbuj z tydzień albo 2 nie odpalać nawet portu i zobacz).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,344 posts
7,105 battles

Proponuje postawić sobie jakiś wzniosły ale wykonalny cel - np poprawa WR o 0,1%, PR o 10 tygodniowo i obserwować jak staty z tygodnia na tydzień ładnie rosną. :fish_book:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
576 posts
7,312 battles

Próbowałem  wcześniej sarkastycznie a teraz napiszę prosto z mostu.

Kolego Puzonero: jak cię to wk... to rzuć ta grę w diabły i nie lamentuj. Nikt cię nie zmusza do grania na siłę, tym bardziej, że na 100% granie nie jest twoim sposobem na utrzymanie się. Jest tyle rożnych sposobów zabicia wolnego czasu i znalezienia sobie rozrywki, że naprawdę, nie ma sensu się męczyć. A jak nie możesz znaleźć motywacji i psychika ci siada z tego powodu, to idź do psychoanalityka. Może pomoże. Jesteś jak dziecko otoczone zabawkami i mówiące mamo, nudzę  się. Znajdź sobie inne zajęcie.

I bawi mnie jeszcze coś: dwa wpisy kolegi o jego ciężkim życiu w WoWs i ściana podpowiedzi jak przebrnąć przez zniechęcenie.

P.S.

Wiem, jestem cham.  

  • Bad 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LOBUZ]
Players
177 posts
9,635 battles
47 minutes ago, genek012 said:

Próbowałem  wcześniej sarkastycznie a teraz napiszę prosto z mostu.

Kolego Puzonero: jak cię to wk... to rzuć ta grę w diabły i nie lamentuj. Nikt cię nie zmusza do grania na siłę, tym bardziej, że na 100% granie nie jest twoim sposobem na utrzymanie się. Jest tyle rożnych sposobów zabicia wolnego czasu i znalezienia sobie rozrywki, że naprawdę, nie ma sensu się męczyć. A jak nie możesz znaleźć motywacji i psychika ci siada z tego powodu, to idź do psychoanalityka. Może pomoże. Jesteś jak dziecko otoczone zabawkami i mówiące mamo, nudzę  się. Znajdź sobie inne zajęcie.

I bawi mnie jeszcze coś: dwa wpisy kolegi o jego ciężkim życiu w WoWs i ściana podpowiedzi jak przebrnąć przez zniechęcenie.

P.S.

Wiem, jestem cham.  

Szeryf forum się znalazł....wydaje mi się, że nie jesteś od tego aby decydować co na tym forum ma się znajdować.

Kolega ma problem więc pisze, a jak widać znaleźli się chętni forumowicze którzy nawiązali z nim normalną, kulturalną rozmowę.

Irytuje Cię, to omiń i czytaj inne wątki...

 

P.S

Wiem, jestem cham.

  • Cool 8

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PATO]
Players
35 posts
1,638 battles

Dzięki za odpowiedzi. Moim celem, było nie tylko otrzymanie jakiś konkretnych rad ale również wszczęcie dyskusji. Jak przypuszczałem jest więcej graczy z podobnym problemem i zawsze można powymieniać się swoimi doświadczeniami :Smile_Default:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PL966]
Players
94 posts
4,622 battles

Ja grałem codziennie, zrobiłem przerwę ok 3 tyg i wyszło na gorsze zawsze trafiam na team który przegrywa, ja też nie jestem PRO ale bez wsparcia nie ma gry. Ogólnie chyba coraz więcej gra dzieci które nie wiedzą OCB w tej grze, powoli tracę chęci.. Dobrze ze remaster mojej ukochanej gry jest w drodze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[CSMW]
Beta Tester
1,309 posts
9,724 battles
13 hours ago, genek012 said:

Lubiłem kiedyś pizzę. Obżerałem się nią niemiłosiernie a potem zapadałem w letarg i nie mogłem ruszyć ni palcem. Ten błogostan trwał do czasu strawienia treści żołądkowej. Potem, pojawiały się wyrzuty sumienia. Uczucie to wzrastało z każdą pochłoniętą pizzą. Było co raz gorzej. Próbowałem już wszystkiego: na początek nie chciałem wprowadzać radykalnych zmian, ograniczyłem się do zmiany sosów. Potem przyszła kolej na eksperymentowanie z grubością ciasta i rozmiarem. Chociaż tonaż starałem się zachować ten sam, np. rozmiar XXXL na cienkim cieście zamieniałem na XXL na średnim lub XL na grubym z podwójnym serem. Ale to nie to. Pojawiało się uczucie wypalenia i wstydu, że może mnie pokonać byle placek. Nie pomogło nawet zapijanie placków piwem czy też mocniejszymi trunkami. Byłem gotów poświęcić wszystko tj. ulubione składniki. Pieczarki zamieniłem na salceson, a szynkę na dżem truskawkowy. Efekt był taki, że miałem uczucie rozdwojenia: ciekło z dwóch końców. Dlatego zwracam się do Was z błagalną prośbą: pomóżcie! Czy jest jeszcze dla mnie jakaś szansa i promyk nadziei? Lubiłem ją, a z sentymentów trudno mi ją odstawić. Obawiam się, że moje uczucie do  niej gaśnie. Chociaż czasem na nią spoglądam z pożądaniem, czasem też skubnę kawałek. Co ze mną teraz będzie? Jest szansa na ratunek? Czy może uwagę swoją zwrócić w kierunku kiełbasy z grilla a całą przeszłość przekreślić grubą kreską?    

Próbowałeś zamienić fungi na pasztetową? Może tu jest pies pogrzebany?

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LOBUZ]
[LOBUZ]
Players
3,332 posts
17,762 battles
9 hours ago, Misiuuuu said:

Proponuje postawić sobie jakiś wzniosły ale wykonalny cel - np poprawa WR o 0,1%, PR o 10 tygodniowo i obserwować jak staty z tygodnia na tydzień ładnie rosną. :fish_book:

Statsiarz! I do tego bezczelny statsiarz, bo namawia do statsiarstwa innych.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[KAA]
Players
383 posts
7,742 battles
15 godzin temu, genek012 napisał:

Lubiłem kiedyś pizzę. Obżerałem się nią niemiłosiernie a potem zapadałem w letarg i nie mogłem ruszyć ni palcem. Ten błogostan trwał do czasu strawienia treści żołądkowej. Potem, pojawiały się wyrzuty sumienia. Uczucie to wzrastało z każdą pochłoniętą pizzą. Było co raz gorzej. Próbowałem już wszystkiego: na początek nie chciałem wprowadzać radykalnych zmian, ograniczyłem się do zmiany sosów. Potem przyszła kolej na eksperymentowanie z grubością ciasta i rozmiarem. Chociaż tonaż starałem się zachować ten sam, np. rozmiar XXXL na cienkim cieście zamieniałem na XXL na średnim lub XL na grubym z podwójnym serem. Ale to nie to. Pojawiało się uczucie wypalenia i wstydu, że może mnie pokonać byle placek. Nie pomogło nawet zapijanie placków piwem czy też mocniejszymi trunkami. Byłem gotów poświęcić wszystko tj. ulubione składniki. Pieczarki zamieniłem na salceson, a szynkę na dżem truskawkowy. Efekt był taki, że miałem uczucie rozdwojenia: ciekło z dwóch końców. Dlatego zwracam się do Was z błagalną prośbą: pomóżcie! Czy jest jeszcze dla mnie jakaś szansa i promyk nadziei? Lubiłem ją, a z sentymentów trudno mi ją odstawić. Obawiam się, że moje uczucie do  niej gaśnie. Chociaż czasem na nią spoglądam z pożądaniem, czasem też skubnę kawałek. Co ze mną teraz będzie? Jest szansa na ratunek? Czy może uwagę swoją zwrócić w kierunku kiełbasy z grilla a całą przeszłość przekreślić grubą kreską?    

Nie przekreślaj, a tylko podkreśl, ewentualnie spróbuj dodać słoniny ze słonia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BSW-F]
[BSW-F]
Players
968 posts
10,381 battles
‎2018‎-‎03‎-‎26 o 21:47, puzonero94 napisał:

Hej,

jak wskazuje tytuł moja gra w okręty stała się trochę mechaniczna. Generalnie nie mam już takiego zaangażowania w grind, a gram trochę z przyzwyczajenia, trochę z nudów, trochę z sympatii. Składa się na to między innymi fakt, że skończyło mi się premium, mam mało kasy (w grze), a zarabianie bez premki demotywuje. Kupno nowego premium też mi się nie widzi, bo wiem, że go nie wykorzystam w pełni, bo nie jest jedyną przyczyną tego 'wypalenia'. Ktoś miał podobnie? Mam bardzo dużą sympatię do tej gry, lecz niczym już ona mnie nie zaskakuje i z reguły gram do 5 bitew dziennie. Może czas na odpoczynek, ale to bym musiał odinstalować, bo jak ikonka na pulpicie zawsze znajdzie się jakiś dzień co kilknę. Zdarzają mi się nawet sytuacje, że bitwa mi nie podchodzi i przestaje się starać płynę przed siebie narobię ile się da do zatonięcia i gaszę gierkę. Polecicie inne tytuły? Generalnie gram tylko w gry multiplayer. World of tanks znam od podszewki, bo to właśnie wypalenie z tej gry zaniosło mnie do warshipsów. Jednak tej gry nie zamierzam zamykać, ale szukam sposoby na odbudowanie zajawki na grind i czerpania większej radości z gry.

1. To może graj w dywizjonach, to fun wróci.

2. Jaki jest Twój klan? Ma teamspeak? Nie? To może poszukaj taki z TSem i tam grywaj w dywizjonach, a nie bądź jedynie dojną krówka w byle klanach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×