Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
popylacz1991

Tank - propozycja

21 comments in this topic

Recommended Posts

Players
115 posts
14,848 battles

Hej. 

 

Mam pewien pomysł, który być może ułatwiłby bitwy dla naszej drużyny. Propozycja dotyczy pancerników, sam mam wiele bitew na nich i wiele też cudów na kiju widziałem. 

Największym problemem w obecnym stylu gry tą klasą jest, że większość gra na maksymalnym zasięgu, na krańcach map, że są często mało użyteczne itd. Ile jest graczy, tyle opinii. 

 

Moja propozycja wygląda w taki sposób, aby dodać wskaźnik/licznik tankowania (przyjmowania dmg za inne słabsze jednostki z naszej drużyny). Pancerniki mają największą pulę hp, większość może wytrzymać dość długo (w zależności też od układu perków kapitana i ulepszeń), stąd też w teorii powinny zbierać ostrzał na siebie, a w bitwach wiadomo jak to wygląda, nie trzeba komentować więcej. 

Pancernik stojąc w miejscu lub cofając mógłby "tankować" i dać czas dla drużyny na jakiekolwiek działanie np. zajęcie capa. Im więcej wytankowanego potencjalnego dmgu, tym więcej np. kredytów za bitwę np. za wytankowanie 1 000 000 potencjalnych uszkodzeń + 50 000 kredytów (albo mniej albo więcej) itd.

Skoro nie można do niczego zmusić graczy, to można pewne rozwiązania zasugerować, a nic tak nie przemawia do gracza, jak dodatkowy zarobek w trakcie bitwy przecież. Być może wtedy więcej graczy decydowałoby się na ściąganie ostrzału na swój okręt, podczas, gdy inne słabsze jednostki mogłyby zająć się innymi sprawami (np. wspomnianymi capami). 

 

Może warto zastanowić się nad tego typu bonusami również dla innych klas okrętów (oczywiście bez przesady, żeby DDki nie zajmowały się tankowaniem ). 

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,320 posts

Pomysł dobry szczególnie kredek za potencjalny dmg, który już jest w grze (co prawda strasznie mało, a WG nie chce się podzielić ile dokładnie). Problemem jest to, że w tą grę grają ludzie - jeśli będę widział przed sobą skątowany/stojący przodem BB to na pewno nie będzie miał on priorytetu i najpierw będę szukał łatwiejszych celów, a że w tej grze priorytety są DD>CA>BB, więc rola tanka jest trochę bez sensu. To nie gra gdzie przeciwnikiem jest SI i agro działa na nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,430 posts
2 hours ago, popylacz1991 said:

Pancernik stojąc w miejscu lub cofając mógłby "tankować" i dać czas dla drużyny na jakiekolwiek działanie np. zajęcie capa

 

Off top: za to szanuję WoWs. Kochasz klimat bitew morskich? Wpadnij do nas i popływaj pancernikiem na wstecznym!

 

Pozdrawiam

  • Cool 3
  • Funny 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
[GLORY]
Players
361 posts
8,330 battles
Quote

Największym problemem w obecnym stylu gry tą klasą jest, że większość gra na maksymalnym zasięgu, na krańcach map, że są często mało użyteczne itd. Ile jest graczy, tyle opinii. 

Bo myślą że jak pancernik ma zasięg ognia 20 km+ to nie powinien podpływać bliżej.

Quote

Pancernik stojąc w miejscu lub cofając mógłby "tankować" 

Cóż za fantastyczna taktyka, admirałowie z I i II wojny byli by dumni :)

A najgorsze jest to że takie niehistoryczne, niedorzeczne głupoty sprawdzają się w grze. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ALKO]
[ALKO]
Players
708 posts
12,263 battles

Licznik pokazujący nabity potencjalny dmg - jestem na tak.

Jakbym wtedy spotkał gdzieś jakiegoś paziującego minotaura zasypującego mnie gruzem to bym sobie tylko pomyślał: "ooohhhh tak maleńki, tak mi rób, ooohhhh jaaaaaa"

  • Cool 3
  • Funny 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
312 posts
14,095 battles
15 minut temu, Pshemozz napisał:

Licznik pokazujący nabity potencjalny dmg - jestem na tak.

Jakbym wtedy spotkał gdzieś jakiegoś paziującego minotaura zasypującego mnie gruzem to bym sobie tylko pomyślał: "ooohhhh tak maleńki, tak mi rób, ooohhhh jaaaaaa"

A później byś udał się do toalety po papier toaletowy lub chusteczki ... :cap_haloween:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ALKO]
[ALKO]
Players
708 posts
12,263 battles
10 minutes ago, ORP_Macierewicz said:

A później byś udał się do toalety po papier toaletowy lub chusteczki ... :cap_haloween:

 

Ja zawsze wszystko mam pod reką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
550 posts
3,696 battles
2 hours ago, Thorgerder said:

A najgorsze jest to że takie niehistoryczne, niedorzeczne głupoty sprawdzają się w grze. 

Gra nagradza takie zachowania - jak ktoś stoi np. Dunkierką dziobem do Ciebie (w sumie to Dunkierkę zwykle się w tej pozycji spotyka) to można się nie połapać, że jedzie na wstecznym. Wczoraj ten sam numer uprawiał koleś w Normandie, ja akurat miałem go z boku, ale kolesie z drużyny regularnie okładali wodę przed jego dziobem, z 5 minut tak na wstecznym jeździł (drużyna specjalnie się przejeła gdy na czacie napisałem, że płynie na wstecznym i niech mu celują w maszt).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
651 posts
7,461 battles
6 hours ago, popylacz1991 said:

Moja propozycja wygląda w taki sposób, aby dodać wskaźnik/licznik tankowania (przyjmowania dmg za inne słabsze jednostki z naszej drużyny). Pancerniki mają największą pulę hp, większość może wytrzymać dość długo (w zależności też od układu perków kapitana i ulepszeń), stąd też w teorii powinny zbierać ostrzał na siebie, a w bitwach wiadomo jak to wygląda, nie trzeba komentować więcej. 

Pancernik stojąc w miejscu lub cofając mógłby "tankować" i dać czas dla drużyny na jakiekolwiek działanie np. zajęcie capa. Im więcej wytankowanego potencjalnego dmgu, tym więcej np. kredytów za bitwę np. za wytankowanie 1 000 000 potencjalnych uszkodzeń + 50 000 kredytów (albo mniej albo więcej) itd.

Dawanie (zbyt atrakcyjnych) nagród za wytankowane obrażenia mógłby mieć ten skutek uboczny, że niektórzy gracze na początku bitwy (bo wtedy najwięcej przeciwników wciąż unosi się na wodzie) robiliby yolo-rajdy na capy. Po zatonięciu przesiadka do kolejnego BBka na inną bitwę. I tak w kółko. Może nawet takie rajdy byłyby bardzo atrakcyjne pod kątem grindu przy przeliczniku "expa zdobytego na minutę gry"?:Smile_amazed:

Sądzę, że kampienie BBkami na zasięg wynika nie tylko z "braku rozsądku graczy", ale również z "dopasowania się do warunków panujących w WoWs". Inaczej rzecz ujmując, jeśli nie gra się w oddziale z sojuszniczym DDkiem lub lotniskiem, nie można być pewnym, że przypadkowo dobrane DDki do drużyny nie wpakują się w takie tarapaty, z których trudno ich będzie wybawić (tudzież, nie można mieć pewności, że ma się lepszego gracza na CV w drużynie). Stąd dla niemałej rzeszy graczy BBków "sensowniej" jest utrzymywać dystans, by zarówno zmniejszyć ilość przeciwników ostrzeliwujących takiego BBka, dać czas wrogim torpedom na rozpłynięcie się w szerszym wachlarzu, jak i pozostać niewykrytym. Do tego dochodzi jeszcze (zbyt) duży wpływ RNG na celność, który powoduje, że nawet, gdy ma się idealnie wyeksponowaną burtę przeciwnika na skrajnie bliskim dystansie, wciąż nie można być pewnym "błogosławieństwa RNG"... a skoro bliski dystans nie daje pewności na zatopienie przeciwnika, to znów "sensowniej" jest trzymać dystans, by pożyć dłużej i oddać więcej strzałów, w nadziei na korzystniejsze losowania celności.
Jak widać, sama mechanika gry potrafi podkopywać cel bitew. Z jednej strony powinno się skracać dystans (by walczyć o capy), a z drugiej takie działania bywają karane boleśnie.:Smile_sceptic: A jak widać, nie wszyscy gracze chcą ryzykować swoimi BBkami, nawet kosztem przegranych bitew.
Może gdyby RNG "wyłączało się" stopniowo w miarę skracania dystansu (tylko w odniesieniu do artylerii głównej, by nie sprowadzać wtedy walk BBKów tylko do tego, kto ma mocniejszą artylerię pomocniczą), to byłaby większa zachęta do agresywnej gry BBkami? Tylko, że wtedy wciąż pozostaje problem focus fire wielu okrętów drużyny przeciwnej. Tu może by pomogły zmiany w mechanice spotowania proponowane przez innych graczy? Przykładowo, by wykryty przeciwnik pokazywał się tylko okrętom w pewnym dystansie?

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
Beta Tester
1,704 posts
19,268 battles
3 hours ago, Thorgerder said:

Bo myślą że jak pancernik ma zasięg ognia 20 km+ to nie powinien podpływać bliżej.

Cóż za fantastyczna taktyka, admirałowie z I i II wojny byli by dumni :)

A najgorsze jest to że takie niehistoryczne, niedorzeczne głupoty sprawdzają się w grze. 

gdyby gra była historycznym symulatorem choć odrobinę bardziej niż jest, 90% osób które tu się wypowiada już dawno by ją opuściło, serwer świeciłby po roku pustkami, a autorzy szukali nowego źródła zarobku.... 

 

te "niedorzeczne głupoty" to sposób na pogodzenie potrzeby pokazania przez graczy skilla (a w grze historycznej by tego nie było), atrakcyjności i dynamiki rozgrywki.

 

Juz ja widzę ile osób chciałoby 2-3-4 godziny płynąć w szyku liniowym za prowadzącym okrętem i okładać ogniem tylko wskazany cel. No tak fantastycznie rozrywkowa zabawa że szok. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ZGZ]
Beta Tester
416 posts
11,810 battles
8 minutes ago, demencjusz said:

 Tu może by pomogła zmiana w mechanice spotowania? Przykładowo, by wykryty przeciwnik pokazywał się tylko okrętom w pewnym dystansie?

Mechanika spotowania to temat na w ogóle inną dyskusję...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,245 posts
10,775 battles
1 hour ago, Scarrry said:

Juz ja widzę ile osób chciałoby 2-3-4 godziny płynąć w szyku liniowym za prowadzącym okrętem i okładać ogniem tylko wskazany cel. No tak fantastycznie rozrywkowa zabawa że szok. 

 

Widocznie to ja jestem jakiś dziwny, bo właśnie tego o czym piszesz, bardzo mi w grze brakuje. Wolałbym strzelać pełnymi salwami burtowymi, manewrować, wymieniać się komunikatami w rodzaju: cel główny - niszczyciel; dobijamy pancernik na skrzydle, etc. Namiastkę tego mamy na rankedach i klanówkach, gdzie na czacie lub TS-ie ustala się taktykę. Jasne, podobają mi się pewne rozwiązania, jak np. kompresja czasu i maksymalnie 20-minutowe bitwy. Jednak walkę na dziób uważam za jeden z najbardziej idiotycznych elementów gry. Można się śmiać z Dunkierki, ale co za fun jest z pływania na wstecznym przez 3/4 bitwy? Obrócono grę o 90 stopni, dzięki czemu takie krążowniki japońskie nie bardzo jak mogą użyć swojej najgroźniejszej broni- fantastyczny pomysł, normalnie iG Nobel za to się należy! Takich kwiatków jest oczywiście więcej.

 

Rozumiem, że komuś może się to podobać, mnie akurat NIE. Randomy z "fantastycznymi" losowaniami i jedynym motywem "do kółka (capa) i z powrotem" napełniają mnie wstrętem, więc grywam w innych trybach, a od tego jednego trzymam się z daleka. Na rankedach czy klanówkach jest jakaś tam (lepsza czy gorsza) współpraca, na scenariuszach można bronić portu / odbijać konwój / ratować lotniskowiec / eskortować ewakuację. Na randomach mamy chaos, ciągi wipe-outów... o wiele bardziej wolałbym wspomniany przez ciebie szyk liniowy (i walkę manewrową, a nie niewolnicze trzymanie się jednego za drugim). Oczywiście to tylko moje spostrzeżenia, każdy ship-lover będzie miał tutaj własne zdanie.

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
Beta Tester
1,704 posts
19,268 battles
41 minutes ago, umbra_arboris said:

 

Widocznie to ja jestem jakiś dziwny, bo właśnie tego o czym piszesz, bardzo mi w grze brakuje. Wolałbym strzelać pełnymi salwami burtowymi, manewrować, wymieniać się komunikatami w rodzaju: cel główny - niszczyciel; dobijamy pancernik na skrzydle, etc. Namiastkę tego mamy na rankedach i klanówkach, gdzie na czacie lub TS-ie ustala się taktykę. Jasne, podobają mi się pewne rozwiązania, jak np. kompresja czasu i maksymalnie 20-minutowe bitwy. Jednak walkę na dziób uważam za jeden z najbardziej idiotycznych elementów gry. Można się śmiać z Dunkierki, ale co za fun jest z pływania na wstecznym przez 3/4 bitwy? Obrócono grę o 90 stopni, dzięki czemu takie krążowniki japońskie nie bardzo jak mogą użyć swojej najgroźniejszej broni- fantastyczny pomysł, normalnie iG Nobel za to się należy! Takich kwiatków jest oczywiście więcej.

 

Rozumiem, że komuś może się to podobać, mnie akurat NIE. Randomy z "fantastycznymi" losowaniami i jedynym motywem "do kółka (capa) i z powrotem" napełniają mnie wstrętem, więc grywam w innych trybach, a od tego jednego trzymam się z daleka. Na rankedach czy klanówkach jest jakaś tam (lepsza czy gorsza) współpraca, na scenariuszach można bronić portu / odbijać konwój / ratować lotniskowiec / eskortować ewakuację. Na randomach mamy chaos, ciągi wipe-outów... o wiele bardziej wolałbym wspomniany przez ciebie szyk liniowy (i walkę manewrową, a nie niewolnicze trzymanie się jednego za drugim). Oczywiście to tylko moje spostrzeżenia, każdy ship-lover będzie miał tutaj własne zdanie.

gdzie manewrować? W realistycznej bitwie pancerników płyniesz w szyku liniowym i posłusznie przez całą bitwę robisz to co prowadzący. Mega fascynujące. Jeśli wyłamiesz sie z szyku i pójdziesz w stronę przeciwnika, znikniesz od razu od skupionego ognia.  

 

"dobijamy pancernik na skrzydle" ? Pancerniki na skrzydle? Co może jeszcze pancerniki bedą "obchodzić" przeciwnika a wiązać go mają niszczyciele? Historyczne taktyki dla pancerników były przerażające nudne albo oczywiste. Walki jak nocne spotkanie Kirishimy z Takao i Atago vs South Dakota i Washington to rzadki rodzynek....  Już nie mówiąc o tym że historycznie rzecz biorąc to samotny pancernik, który spotkał lotnisko nie miałby żadnych szans, kiedy w grze jeśli masz go z wymaksowaną pelotką, jest się w stanie obronić (Prince of Wales i Renown, mimo ich nowoczesnej obrony przeciwlotniczej,  zatopiły 84 samoloty bombowe i torpedowe i to z palcem w nosie, przy stratach własnych ... 4 sztuk). 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,245 posts
10,775 battles

Chyba się żle wyraziłem, @Scarrry bo nie o samych pancernikach myślałem, ale o BB + towarzystwo. Podałeś tu kilka ciekawych przykładów, i przyznaję ci rację. Samotny pancernik, a nawet dwa (PoW plus Repulse) nie miały szans w walce z japońskim lotnictwem. Washington natomiast mógł sobie postrzelać i w dzień, i w nocy dzięki "zabawce" zwanej radarem.

Wracając do mojej wcześniejszej wypowiedzi, bardziej chodziło mi o starcie w rodzaju polowania na Scharnhorsta.

 

20 minutes ago, Scarrry said:

Co może jeszcze pancerniki bedą "obchodzić" przeciwnika

 

A właśnie. Najpierw Niemiec dwa razy próbuje obejść eskadrę Burnetta i dorwać się do konwoju JW 55B. Mamy dwa krótkie starcia (głównie Szary kontra Norfolk, ze względu na kaliber). Obie strony dały sobie po głowie, no i manewrowania było sporo. Potem, gdy do walki włączył się DoY, Szary jak szalony zmieniał kurs żeby uniknąć trafień, ale i tak parę razy oberwał. Nie sądzę, że była to nudna walka, gdy brytyjski pancernik i krążki z dwóch stron ostrzeliwały i ścigały zmykającego Niemca. Potem jeszcze doszły ataki torpedowe brytyjskich krążowników na ciężko rannego już Niemca...

 

Akcji właśnie w takim stylu bardzo mi brakuje. Co jednak zrobić, we wspomnianej bitwie Brytyjczycy mieli 1 BB, 4 krążki i 8 niszczycieli. W grze, niestety, znacznie częściej można spotkać odwrotny układ - b. dużo pancerników, trochę niszczycieli, czasem jeszcze jakiś krążek się zawieruszy. Układ 5 BB, 1 CV, 4 DD, 2 CA/CL - może być bardzo męczący. Niszczyciele powybijają się na capie, BB zbiją w blob i będą radośnie plumkać już nie z 20, a z 25+ km, bo zasięg na to pozwoli. Właśnie dlatego napisałem że nie lubię randomów, bo są nudne - obojętnie czy nadpopulacja BB zbije się w kupę czy będzie płynąć gęsiego. Natomiast szyk a la' liniowy mamy w Operacjach 'atak na wrogi port'. Wpadamy jeden za drugim do portu dwoma wejściami, rozwalając po drodze forty, na wyścigi topimy znajdujące się na redzie statki + lotniskowiec, zawracamy i prujemy w stronę punktu docelowego. Są krążki, deski, bebeczki, czasem lotnisko też pomyka. Nie pływamy "żelaznym" szykiem jeden posłusznie za drugim, ale bardziej luźno. Może to kwestia gustu - osobiście bardziej wolę akcje "krążownicze" niż zespół płynących do walki bebeczków, obojętnie czy pokazują dzioby czy boki. A co do samej walki na dziób - ciekawe, kto to wymyślił wiedząc, że niektóre wieże bądź wyrzutnie torped mogą strzelać tylko na boki? [shock]

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester
1,340 posts
9,269 battles

A mnie najbardziej wkurza coś innego. Na forum dominuje od jakiegoś czasu płacz na BB strzelające z maksymalnego dystansu-a co mamy do jasnej cholery robić, jak podejście bliżej oznacza spam HE, i zasranego grilla na pokładzie? O spamie niskokalibrowych pocisków (niszczyciele i brytyjskie CL) nie spominam- przez to kretyństwo niszczyciele i krążowniki zapominają, że ich głównym celem powinny być ich odpowiedniki w przeciwnym zespole, i dochodzi do takich kretyństw, jak pancernik opędzający się od niszczycieli, podczas gdy krążowniki radośnie spamią sobie pancerniki przeciwnika. O małej odporności na ostrzał takich właśnie spluwaczek nawet nie wspominam, bo salwy z Neptuna czy Minotaura za 5k, czy 3-4k z niszczycieli to już norma. Odnośnie niszczycieli i krążowników zbierających baty od pancerników-należy im się. Jak takie małe bezczelne gówno ma odwagę otworzyć ogień ze swoich spluwaczek w pancernik, ma też odwagę przyjąć na klatę salwę z pancernika, która może go zmieść z powierzchni (albo nie trafić). Prawda jest taka, że pancerniki dysponują niesamowitą siłą ognia, nawet zbyt wielką, ale ich odporność na obrażenia jest zbyt mała. A jeżeli odezwą się tutaj specjaliści od krążowników i DD, odpowiem wam tylko tyle: widziałem ostatnio jak grają ci forumowi specjaliści na pancernikach-spotkałem parę osób na randomach-i jakoś nie zaimponowali mi odwagą-18km to chyba najbliżej co widziałem. Chcecie pancerniki w pierwszej linii? Proszę bardzo-ale najpierw musi się zakończyć spam HE (także z pancerników), pożary, i spam AP z brytoli. A krążowniki muszą sobie przypomnieć, jakie są ich priorytetowe cele. Jeżeli trzeba, powinno się wprowadzić kary do kredytów i XP, za ostrzał niewłaściwych celów. Mechanika w sumie jest okej, to ludzie stworzyli takie kretyńskie taktyki, gra nie daje dobrego samouczka, a forum i streamerzy tylko zwiększają zasięg tych kretyńskich potworków.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
1,678 posts
20,555 battles

Grze wystarczyłaby następująca zmiana mechanik:

 

- zmiana rozrzutu elipsy z poziomego na pionowy, tak by salwy spadały wzdłuż okrętu a nie w poprzek,

- zmiany penetracji pancerza, tak by więcej ich było przez pokład, mniej w pancerz boczny.

 

Poza tym jakiekolwiek, poważniejsze buffy dla krążków i DDków, w innym wypadku, prędzej czy później, nie ważne jakie limity obowiązują MM, ono i tak zwariuje i będą się pojawiać takie kwiatki:

 

11.02.18, żadna tam późna pora, godz. 7:40, oto i proszę Państwa mamy tryb Cuszima :Smile-_tongue:

shot-18.02.11_07.44.32-0439.jpg

 

A teraz mój rekord dmg w grze, zrobiony jakoś przedwczoraj na Yamato. Cała gra snajpienia dziobem/zza wyspy ! Dopiero pod koniec raczyłem "ruszyć dupsko". Obelgi i wyzwiska na czacie, nawet i friendly fire od sfrustrowanych graczy ! ... a mimo to rekord 282k dmg, ponad 3k bazowego i oczywiście pierwszy wynik w tabelce. Wybaczcie, nie moja wina że projektanci tej gry premiują właśnie takie zachowania:

 

shot-18.02.17_00.37.11-0302.jpg

shot-18.02.17_00.37.19-0772.jpg

shot-18.02.17_00.37.26-0563.jpg

shot-18.02.17_00.37.31-0076.jpg

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester
1,340 posts
9,269 battles
Spoiler
1 hour ago, mickecobra said:

Grze wystarczyłaby następująca zmiana mechanik:

 

- zmiana rozrzutu elipsy z poziomego na pionowy, tak by salwy spadały wzdłuż okrętu a nie w poprzek,

- zmiany penetracji pancerza, tak by więcej ich było przez pokład, mniej w pancerz boczny.

 

Poza tym jakiekolwiek, poważniejsze buffy dla krążków i DDków, w innym wypadku, prędzej czy później, nie ważne jakie limity obowiązują MM, ono i tak zwariuje i będą się pojawiać takie kwiatki:

 

11.02.18, żadna tam późna pora, godz. 7:40, oto i proszę Państwa mamy tryb Cuszima :Smile-_tongue:

shot-18.02.11_07.44.32-0439.jpg

 

A teraz mój rekord dmg w grze, zrobiony jakoś przedwczoraj na Yamato. Cała gra snajpienia dziobem/zza wyspy ! Dopiero pod koniec raczyłem "ruszyć dupsko". Obelgi i wyzwiska na czacie, nawet i friendly fire od sfrustrowanych graczy ! ... a mimo to rekord 282k dmg, ponad 3k bazowego i oczywiście pierwszy wynik w tabelce. Wybaczcie, nie moja wina że projektanci tej gry premiują właśnie takie zachowania:

 

shot-18.02.17_00.37.11-0302.jpg

shot-18.02.17_00.37.19-0772.jpg

shot-18.02.17_00.37.26-0563.jpg

shot-18.02.17_00.37.31-0076.jpg

 

Dodaj usunięcie wspólnego spota, i możemy się bawić.

 

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,245 posts
10,775 battles

Moi przedmówcy odnieśli się tu do kilku niedogodności, na jakie obecnie natrafiają w walce pancerniki. To teraz "w drugą stronę" :-)

@Elbereth wspomniał o spamie pocisków HE, na jaki narażony jest niejeden pancernik, który spróbowałby odważnie pushować. Fakt. Nie potrzeba od razu wędrować na 10. tier, żeby spotkać szybkostrzelne krążowniki. Takie występują już na T6. Nurnberg może strzelać co 6 sekund, Aosta czy Leander co 7,5, Grasownik co 8. Jeśli wzmocnimy pociski HE kombinacją IFHE+DE, wtedy możemy zarówno podpalać, jak też tłuc po nadbudówkach i odbierać HP średniotierowym BB. Taki ostrzał nie tylko powoduje uszkodzenia, ale dodatkowo mocno wkurza (efekt psychologiczny), o czym przekonałem się parokrotnie za sterami mojego Kongo czy Bayerna... Jasne, w pojedynkę żaden okręt nie ma szans. Tyle, że porzucanie sojusznika "na pożarcie" jakie można nieraz zobaczyć w grze, powoduje coraz bardziej zachowawcze postępowanie i tzw. "kampienie". Pancernik nie będzie tankował, bo go spalą, krążek też nie, bo zcytadeluje go horda BBrajanków, DD bez wsparcia niewiele zrobi. I kółko się zamyka. Mając zgraną grupę okrętów (dywizjon) łatwiej coś ustalić i zrealizować, czy to będzie na rankedach czy klanówkach. A randomy? Hmmm :-(

 

Mniejszy efekt psychologiczny - za to przy sporej skuteczności - może przynieść ostrzał z ciężkich krążowników. Pociski nie dzwonią wtedy o nadbudówki co kilka sekund (jak przy ostrzale z DD), za to jak już trafią... Celna salwa z takiego Myoko / Atago to nie tylko uszkodzenia, ale też bardzo często pożary (taktyka "wyciągania" naprawek od pancerników). W ciągu minuty można wbić parę pożarów, BB to zgasi, potem użyje naprawki, więc zaczynamy zabawę od początku. Jeśli CA wspiera swój pancernik choćby tylko poprzez wbijanie pożarów wrogiemu BB, to we dwóch są w stanie zamęczyć taki okręt. Kiedyś pod koniec bitwy zaparkowałem mojego poobijanego CA Francuza przy jednej z wysp i wziąłem na cel wrogiego Tirpitza. Wspomniany okręt był prawie 17 km dalej, płynął powolutku i szykował się do ataku na naszą low-HP N Carolinę. Kierowca tamtego Tirpitza musiał się nieźle zdziwić, gdy nagle pociski "znikąd" zaczęły lądować mu na pokładzie i nadbudówkach, a potem wybuchł pożar. W końcu miał już dość tego ostrzału, i wykonując zwrot unikowy, podstawił burtę pod załadowane 406-tki naszej Karolinki. Przyznaję, solidnie obłowił się wtedy nasz pancernik :-)

 

@mickecobra  wspomniał o ewentualnym buffie dla krążków i DD. Ja najbardziej żałuję, że większość z nich nie posiada naprawki (OK, mają ją British CL, T9-T10 plus jeszcze kilka egzemplarzy). Inaczej w pewnych sytuacjach tzw. balans będzie się coraz bardziej "rozjeżdżał". Screeny zaprezentowane przez lobuza czy micke z 22 pancernikami w grze mogą stanowić informację ostrzegawczą. Skoro lotniskowce wykopano z niektórych trybów gry, a krążki pochowały się po kątach z obawy przed dewastującym trafieniem, to jedynym rywalem dla wzrastającej nadpopulacji BB będą dywizjony niszczycieli. Niemożliwe? Wystarczy, że w grze pojawi się kolejna misja w rodzaju "traf okręt wroga 12-15 razy torpedą" i plagę niszczycieli tudzież dywany torped mamy jak w banku :-))))  I wtedy faktycznie będziemy mieli codzienny obrazek BB, odpędzających się od hord destroyerów. Niektóre pancerniki będą miały trochę łatwiej (Miś Yuri z radarem, Bis z sonarem), inne natomiast przerąbane jak w ruskim czołgu (zwłaszcza powolne pancerniki jak Meksyk czy Colo). Duża ilość dmg jest powodem do chluby, czemu więc nie utłuc powolnego BB?

* Propozycje zmiany elipsy czy usunięcie wspólnego spota uważam za warte przemyślenia. Inaczej mocno zakłócony balans (w którąkolwiek stronę) może doprowadzić do max kamperiady / jeszcze większej ilości dywanów torpedowych / krążków palących tylko z dystansu - a chyba niekoniecznie na tym ma polegać gra...?

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ZGZ]
Beta Tester
416 posts
11,810 battles

@umbra_arboris co do Atago to masz 100% racji, zwłaszcza jak masz na nim kapitana 19-punktowego... Miałem grę gdzie razem z Bisem utrzymałem Atago flankę (nie byliśmy w dywizjonie, ale dobrze współpracował ;) ) vs. 4 bb (NC, Colo, NM i chyba Gneise) i Hipper - zasięg wykrycia Atago pod camo to 9,1 km, czyli spokojnie można torpedować z niewidki - efekt - po strąceniu Hippera, który teoretycznie mógł trochę namieszać, spokojnie strzelałem torpedy z niewidki i paliłem od okazji do okazji bbki (na przeładowaniu torped) - 4 fragi ok. 160k dmg, NM nie zeszedł tylko dlatego, że miałem rozwalone przednie torpedy i musiałem pełny obrót zrobić na 6 km od bbka (Bis był wtedy na 2k hp i musiał zniknąć, ale dobił później NM i wygraliśmy, co ciekawe drugą stronę w zasadzie przegraliśmy - został tam też jeden okręt z naszego teamu na ogryzku, a mieli przewagę 10 vs 7)

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
550 posts
3,696 battles

Sprawa jest prosta: WG jest odpowiedzialne za to jak gra 'działa'. Póki oni nie zmienią swojego podejścia do innych niż BB klas okrętów to gracze będą cisnęli w BB. Sam zacząłem od krążowników, potem grałem na DD, teraz gram głownie na BB. Dlaczego ? Bo o ile rok temu strzał w Furutakę (na tym etapie wtedy byłem) za 50-100% HP zdarzał mi się raz na kilka gier, tak teraz mam praktycznie za każdym razem (odkupiłem sobie Furutakę, bo lubiłem nią grać, teraz nie nadaje się do gry). WG tak się przejmuje balansem, że wprowadziło pancernik Lyon. Póki co jest ich mało, ale jako posiadacz powiem, że jest to marzenie takiego pomidorka jak ja :) Dywizjon 3 Lyonów będzie z pewnością ciekawym zjawiskiem dla przeciwnika :cap_rambo:

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
1,678 posts
20,555 battles
1 hour ago, ThePoisonDwarf said:

Sprawa jest prosta: WG jest odpowiedzialne za to jak gra 'działa'. Póki oni nie zmienią swojego podejścia do innych niż BB klas okrętów to gracze będą cisnęli w BB. Sam zacząłem od krążowników, potem grałem na DD, teraz gram głownie na BB. Dlaczego ? Bo o ile rok temu strzał w Furutakę (na tym etapie wtedy byłem) za 50-100% HP zdarzał mi się raz na kilka gier, tak teraz mam praktycznie za każdym razem (odkupiłem sobie Furutakę, bo lubiłem nią grać, teraz nie nadaje się do gry). WG tak się przejmuje balansem, że wprowadziło pancernik Lyon. Póki co jest ich mało, ale jako posiadacz powiem, że jest to marzenie takiego pomidorka jak ja :) Dywizjon 3 Lyonów będzie z pewnością ciekawym zjawiskiem dla przeciwnika :cap_rambo:

Moja historia jest identyczna. Na początku grania w WoWsa krążki na zmianę z DDkami (z przewagą krążków). Od czasu nerfów innych klas niż BB przerzuciłem się na BBki, bo po prostu odnoszę wrażenie że więcej jestem w stanie tą klasą ugrać, w sensie rzadziej ginę od dewastującego / torpedy / samolotu = dłużej biorę udział w rozgrywce i więcej mogę dzięki temu zasadzić cytadel, albo zdewastować APkami DDki (korzystając z, nazwijmy to w prost, zbugowanego dmgu APków w DDki :Smile-_tongue:). U mnie z odkupionych prócz Furutaki jeszcze Emerald, Nurnberg, Cleveland, tylko że tymi dwoma ostatnimi najwięcej gram... scenariuszy PvE :Smile_amazed: Sensowna gra na krążkach obecnie to tylko na niewidkę, przez co rozumiem, lobowanie zza wyspy i ostrzał z dużego dystansu z dymka. Dlatego najwięcej grałem Kutuzowem, po rankedach troszkę mi się przejadł i ostatnio męczę BaBeczki głównie na Perthcie... te dwa oczywiście z wiadomych powodów: IFHE+DE :Smile_teethhappy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×