Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
Morlat

Poziom na T10

88 comments in this topic

Recommended Posts

Players
359 posts
5,071 battles

Hej.

Zirytowałem się wczoraj tak bardzo, że postanowiłem założyć płacz-temat.

 

Problem dotyczy pancerników na t10. Generalnie obserwacja z ostatnich bitew na moskwie: "kapitanowie" większości z nich nadają się co najwyżej do szorowania pokładów, a nie dowodzenia. Permanentny brak inicjatywy, brak zrozumienia sytuacji na mapie i wszechobecna kampa to najlżejsze z zarzutów. Klasa stworzona po tankowania dmg chowa się za górkami, do ataku rusza ostatnia i jest tak bierna że aż żal patrzeć. Niemiłosiernie wkurza mnie brak jakiegokolwiek wsparcia - Moskwą bardzo łatwo okopać się na pozycji i odrobina supportu może zdecydować o wygranej. Niestety w większości przypadków prędzej można się doczekać wrogich bb, które odziwo wiedzą, że przepchnięcie/eliminacja Moskwy jest konieczna do zwycięstwa. Co z tego że średnio mam ~2,5kk potencjalnych na każdą bitwę jak bb wolą być wszędzie, tylko nie tam, gdzie jest okazja do pushu. Moskwa zniesie dużo, naprawdę dużo - ale sama nie zdziała nic.

Hitem zdolności umysłowych "kapitanów" bb pył push 4 bb na Udałoja i Geringa bez wsparcia krążków/dd - rezultat łatwy do przewidzenia. inna sytuacja - dopycham się z radarem na pozycję, odpalam informuję wszystkich, że "C clear" bo wszystko co wrogie pcha się na AB - nikt się nie rusza dopóki sam nie pushuję pierwszy w totalnie pusty cap (czekałem aż radar wygaśnie, żeby świecić wrogie dd).

Po prostu bb to klasa opanowana przez ameby. Jakiekolwiek buffy tej klasy pogłębiają żenujące praktywki wielu "kapitanów"* tych okrętów.

 

Spoiler

* "kapitanów" - nawet na stopień starszego marynarza nie zasługują

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
881 posts
13,541 battles

Najlepsi są ci co płyną bbczkami zaczyna się bitwa dostaje taki bbczkek pierwsze strzały dajmy to ubylu mu z 3k hp i co robi zaraz w tyl zwrot i powrót na respa :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BUSHI]
Players
2,913 posts
15,676 battles

Większość patrzy tylko na siebie i nie bierze pod uwagę co robią inni. Podobne "sprawy" miałem najczęściej grając Lantą. Wbiję się gdzieś w strategiczne miejsce i po prostu szachuję wroga, że wszystko się kotłuje i nie wie co robić. Sytuacja wysmienita dla zespołu - wystarczy tylko, że z tyłu będę miał wsparcie. Niestety "zespół" kamperów woli nie wiadomo czemu oddalać się od wroga i mnie porzuca. Z gry wygranej robi się przegrana.

 

Sam jak widzę kluczowy okręt, to staram się go wspierać za wszelką cenę. Czyli jeśli taka Lanta się gdzieś dobrze umocuje, to do ostatniego HP będę się starał, żeby nikt jej stamtąd nie wyłuskał. Świadomy gracz gra na wygraną, a przeciętni wolą s... do pustego kapa/granicę mapy. Pograłem też ostatnio kilkadziesiąt gier BB IX i jak to wygląda ? Ja z naszą decha pod kapa i pomagam ubijać wrogą. Czysto ! Przeciwnik zaczyna się powoli cofać, my mamy przewagę ilościową. No to chyba robimy push na nich, żeby ich szybko skończyć i szybciej pomóc w innej części mapy ? Tia. Ja robię push, a oni sobie patrzą jak się wszyscy na mnie skupiają i nikt nie zamierza pomóc w tankowaniu. Oczywiście schodzę mając za plecami nieruchome - całkowicie pełne inne BB-czki, które nawet powoli się wycofują, bo im za blisko. Do tego zero wyboru celów. Ja skątowany tylko dingam AP od pancerzy, ale palą mnie krążki. Na czacie proszę - sfokusujcie je i zaznaczam pobliskie cele. A gdzie tam - oni dalej n.... w pancerze, bo ich te krążki na razie nie palom.

 

AA - o czym tu gadać, co ich obchodzi Twoja Moskwa. Chcesz kapuj, nie chcesz to stój. My i tak nie ruszymy się zza górek dopóki na 100% na minimum 15 km nikogo nie będzie.

 

Oczywiście bywa tez inaczej, ale to MM tak zdecydował, ze wrzucił do zespołu graczy którzy grają, a nie popiardują po kątach. W skrócie - nigdy nie wiesz z jakimi "geniuszami" grasz. Oni też nie i dlatego część może by i pomogła, ale woli się nie wychylać, bo nie wie co zrobią inni.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LOBUZ]
Players
3,131 posts
10,597 battles

Ostatnio zaliczyłem kilka fajnych bitew na BB 

1) MIssouri - 21 k dmg, 2,7 mln potencjalnych. Team radośnie strzelał kilka km zza moich pleców. POdpłynąłem pod capa dając support DD, wyradarowałem Fletchera walnąłem salwę i chłopak odpłynął. DD, który supportowałem popłynął na flankę torpić wrogie BB, reszta byłą za daleko, żeby trafić wyspotowanego. Dostałem focus od 7 okrętów wroga + rybkę od Fleta.

2) Bitwy na Yamato +/- 45 k dmg, potencjalne pod 3 mln. Przy 1 salwie wszystko zrobiło w tył zwrot, korzystając, że idiota na Yammie w 1 linii tankuje.

3) Szary, pchałem całą flankę mając na plecach 2 Gneisenau + bodaj QE. W chwili gdy po użyciu 3 naprawek HP spadło mi do poziomu 20% sklikałem BBeczki na moich plecach, ci zbulwersowani pytali o co mi chodzi. Przecież nie przejmą 1 lini, bo tam strzelajo.

4) Wklejałem screeny z wczorajszej gry przeciw ALN - moja Yamcia całą gre w 1 linii (3,5 mln potencjalnych), drugie Yamato najbardziej oddalony od walki (przy krawędzi) +/- 26 km od przeciwnika. Pod koniec mieliśmy DD na 6k, Conquerora na 14 k i Owe Yamato na 90k vs Des na 400 hp, DD i Hindenburg na 15 k HP. Cudem wygraliśmy bo nasz DD działami dobił Desa i przeżył do końca bitwy. Yamato nawet się nie zbliżył. Oczywiście był ostatni w teamie.

 

BB to stan umysłu i tyle. Panicznie boją się stracić HP. Jednak po kilkuset takich gier jak wyżej opisane to odechciewa się normalnie grać, tylko człowiek się zastanawia czy nie posiedzieć sobie bezpiecznie w 2 linii i pofarmić dmg. Tak jak pisał Odo - na randomach 98% patrzy na siebie byle "poszczelać" jak najdłużej, często nie mając nawet pojęcia, że w ten sposób wykładają bitwy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,037 posts
4,830 battles

Panowie, macie 100% racji, ale sami widzicie, Yamato, które ma 45k demejdżu już zużyło 3 naprwaki. Nikt nie chce być tym pierwszym, który zejdzie na start, zwłaszcza na pancerniku. Na krążku wiadomo, ryzyko zawodowe, na niszczarce podobnie, ale zawsze jest opcja, że chociaż zabierzemy tego wrogiego DD ze sobą do piekła. Ewentualnie zrobić yolo na pancernik i przed zgonem nabić trochę obrażeń.

 

Pancernik strzela raz na pół minuty, a sfocusowany przez 3-4 lub więcej wrogów szybko schodzi. Więc pchanie się na 1 linie to proszenie się o zgon. Z BB gram tylko GK, więc okrętem, ktory ma najkrótszy zasięg na tym tierze wśród okrętów ze swojej klasy. Lubię pushować, ale nauczyłem się też już (po prawie 2,5k bitew) kunktatorskiej gry i kampienia, chociaż rzadko na max zasięgu. 

 

Natomiast zgadzam się, że najgorszą sytuacją jest, gdy pushujesz na szpicy, a koledzy robią w tył zwrot, co odkrywasz niestety za późno... Lub też z poczucia obowiązku pchasz się solo lub we dwóch na całą flankę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Players
57 posts
4,152 battles
31 minutes ago, henryk5pio said:

Lubię pushować, ale nauczyłem się też już (po prawie 2,5k bitew) kunktatorskiej gry i kampienia, chociaż rzadko na max zasięgu. 

Tutaj jest cały problem tej klasy i w zasadzie tej gry. Praktycznie wszyscy nie-super-hiper-mega-unicumowi graczej randomowi, w dodatku grający solo - dochodzą do tego wniosku. Nie ma co się pchać do przodu, bo zamiast tankowania będzie szybki powrót do portu. Nie ma co szukać winnych, bo równie "winne" są wszystkie klasy:

- CA/CL nie popłynie do przodu, bo dostanie buły "znikąd" od jakiegoś BB 25km dalej, któremu się ów krążownik na sekundę wyświecił i "se kliknął".

- BB nie popłynie do przodu, bo go utopi zupa torpedowa, albo przyleci jakiś wykoksany CV (dobra, to jest akurat najmniej prawdopodobne ;-) ), albo "spalo krążki zza górki", albo dostanie w burtę od innego BB z drugiego końca mapy - bo może i tankuje 3 inne z przodu i jest zaangażowany w ciekawą walkę, na krótkim dystansie, w okolicach capa, ale do przysłowiowego BBrajanka 25km dalej już nie był w stanie się skątować, a jemu się "klikło", a RNG dobrze polosowało...

- DD może nawet popłynie do przodu, ale jak zobaczy wrogiego DD, to się storpedują w drugiej minucie na capie, albo podzielą los krążków - dostając przypadkowy strzał w pysk z drugiego końca mapy, bo "się komuś klikło".

 

Jak komuś dobrze polosuje MM i dostanie na flance graczy jeszcze "nie zepsutych", to można pocisnąć, wynik się sam robi i micha się cieszy. Problemem jest to, że nigdy nie wiesz kogo dostaniesz, a nawet jeżeli dostaniesz kogoś ogarniętego, to on nie wie kogo dostał, więc może nie być chętny świecić dupą za wszystkich. No i niestety najczęściej kończy się to tym, że płynie się do przodu i zostaje się tam samemu. Niezależnie od klasy. Więc po 100, 200, 500, 1000 bitew dochodzi się do wniosku - ale w sumie po co? I rozpoczyna się "radosne", pełne emocji, "fun and engaging" plumkanie kartoflami na 20km + i grę 1 vs 23 tylko i wyłącznie pod siebie.

 

  • Cool 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,344 posts
7,105 battles

Taka meta.

 

Obecnie na T10 agresywna gra jakimkolwiek okrętem na początku bitwy to w większości przypadków szybki zgon. Kto pierwszy wyjdzie przed szereg, pierwszy wróci do portu. Grając w dywizjonie i poświęcając dużo uwagi pozycjonowaniu da się skutecznie pushnąć ale jest to trudne i ryzykowne. Gracz średni (a nie daj Boże słaby) grając samotnie nie jest w stanie grac agresywnie i nie tonąć w pierwszych minutach.

 

Przetestowałem na sobie, zawsze ostro pushowałem BBczkami i gdy w końcu dotarłem na t10 to miałem ciężką przeprawę. Pushowałem i tankowałem Yamą, w każdej bitwie, w efekcie po setce bitew miałem marne 70k średniego dmg, WR też nie powalał. Zacząłem grać ostrożniej i nagle Yamma stała się OP, obecnie dobijam do 100k średniego, WR też leci do góry.

 

Niestety, póki coś w mechanice gry się nie zmieni to meta też się nie zmieni. Grając agresywnie dostaje się po dupie i tyle. Myślę, że zmniejszenie zasięgu ognia wszystkich okrętów mogłoby pomóc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Players
585 posts
7,430 battles

To ja chyba jestem jakiś pop...y bo w zasadzie zawszę płyne do przodu na przeciwnika. Na krążkach troche mniej, ale jednak. I bardzo często okazuje się że jestem sam, nawet jak na początku ktoś płynie za mną.

Moja recepta na BB-czki jest prosta. Dać im np. dodatkowo jeszcze z 5 naprawek, może to spowoduje, że mając większe możliwośc przeżycia podpłyna bliżej, tj. tam gdzie toczy się bitwa. WG przyzwyczaiło nas, że w różny sposób, skutecznie zachęca BB-czki do czynnego udziału w grze. 

Tu, na forum w przważajacej większości mamy do czynienia z kozakami którzy wiedzą, jak używać poszczególnych klas okrętów. Niestety, w bitwach raczej nieczęsto można was spotkać. A jak jeszcze, tak jak np. ja, gram solo, to nic dziwnego, że ciezko coś sensownego ugrać jak nie masz wsparcia innych współgraczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[MS-B]
Players
128 posts
13,033 battles
7 hours ago, Morlat said:

Generalnie obserwacja z ostatnich bitew na moskwie: "kapitanowie" większości z nich nadają się co najwyżej do szorowania pokładów, a nie dowodzenia. Permanentny brak inicjatywy, brak zrozumienia sytuacji na mapie i wszechobecna kampa to najlżejsze z zarzutów. Klasa stworzona po tankowania dmg chowa się za górkami, do ataku rusza ostatnia i jest tak bierna że aż żal patrzeć

przeca to jest scenariusz 90% bitew na T10 wałkowany od dość dawna i jak Ter_ion napisał "BB to stan umysłu"

Podpłynięcie aby wspierać własne lżejsze klasy nie wchodzi w grę bo ludziki nie znają własnej klasy okrętu,nie wiedzą że mogą tankować,nie wiedzą że nikt do nich nie będzie strzelał z innego BB bo pierwsze będą CA.Natomiast wiedzą że jak się zbiją w grupę 3-4 szt to będzie mniejsze prawdopodobieństwo że ktoś wybierze ich okręt za cel,wiedzą że najważniejszy w grze jest dmg,wiedzą że najlepszym celem jest CA,wiedzą że mimo że okręt wrogi ma 500 hp i się pali (lub ma zalanie) to frag ważniejszy i cała salwa idzie w niego.

A najfajniejszy widok jest na koniec bitwy( w zależności od jakości teamów) jak zostają 1-2 samotne BB(full hp) na 1-2 DD, 2CA(to ewenement) + 2-3 BB i wszystkie te okręty łoją w te dwa cele jak do kaczek,komentarze bezcenne.

Ilość BB w bitwie jest przeogromna i raczej to się nie zmieni bo te okręty są targetem większości graczy co WG widzi i raczej bardziej zachęca(co jak co ale piniądz jest ważny).Kto tam pamięta jakiegoś Clevelanda czy Algerie (oprócz pasjonatów) to pancerniki Yamato,Bismarck,Hood przewijają się najczęściej w prasie i sa legendą dla statystycznego gracza to i każdy od dziadka do małolata chciałby takim pływać.Na temat ilości BB na stronę nie ma co pisać bo wałkowane milion razy ale układ 3BB/6Ca/3DD wg mnie oczywiście byłby najsensowniejszy tylko te kolejki do gry za dużo ludzi by zniechęciły.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[SIEMA]
Players
49 posts
47 minutes ago, vKELOv said:

nie wiedzą że nikt do nich nie będzie strzelał z innego BB bo pierwsze będą CA.

Ja yhy chyba w inne gry gramy bo przeważnie bbrajanki tłuką w inne bbrajanki pomimo wyspotowanych desek bo przecież łatwiej trafić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
359 posts
5,071 battles
2 hours ago, Misiuuuu said:

Grając agresywnie dostaje się po dupie i tyle.

A ja chce grać agresywnie!!!! :cap_rambo:

I dlaczego muszę robić to max t8? Jaka to przyjemność łoić maluczkich??? Prawdziwa frajda jest jak wielki i potężny statek wrzuca cytadele innym wielkim i potężnym! Jak insta deletuje "zadymionych" spamerów*

Spoiler

*oj, nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak wyświecenie radarem Minotaura/Kutuzova/etc z załadowanymi AP w Moskwie...

 

53 minutes ago, vKELOv said:

przeca to jest scenariusz 90% bitew na T10 wałkowany od dość dawna i jak Ter_ion napisał "BB to stan umysłu"

Na t10 ludzie generalnie powinni ogarniać możliwości swoich statków. A jak widzę moskwę walącą 100% HE to zastanawiam się jakim cudem doszli Ci ludzie do tego lvlu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
255 posts

Odkąd sam jeden, na Chabarowsku, zatrzymałem Yamato, pluton 2 Kurfurstów, plus Henryk i coś jeszcze (chyba Zao) to BB mam za ameby które można wydymać z każdej strony. Nawet dużo nie oberwali, może 15-20k, ale strach o zarysowaną farbę wystarczył.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,318 posts
24 minutes ago, Leonarnik said:

Odkąd sam jeden, na Chabarowsku, zatrzymałem Yamato, pluton 2 Kurfurstów, plus Henryk i coś jeszcze (chyba Zao) to BB mam za ameby które można wydymać z każdej strony. Nawet dużo nie oberwali, może 15-20k, ale strach o zarysowaną farbę wystarczył.

Pewnie trafiłeś do koszyka MM z podobnymi sobie (tak bez obrazy po prostu stwierdzam fakt, chociaż nie lubię jeździć po statach...)

Tak poprawię się jeszcze i twój tekst:

"Odkąd sam jeden, na Chabarowsku, zatrzymałem Yamato, pluton 2 Kurfurstów, plus Henryk i coś jeszcze (chyba Zao) to CA mam za ameby które można wydymać z każdej strony. Nawet dużo nie oberwali, może 15-20k, ale strach o zarysowaną farbę wystarczył." - pamiętaj od walki z DD są CA i inne DD, ponieważ jeżeli BB za często będą je trafiać, a nie daj Boże zdewastują to awanturę na forum masz murowaną:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
255 posts

Strzelam, że kierowca bombowca poczuł się urażony. No i proszę, trafiłem. (tak bez obrazy po prostu stwierdzam fakt, chociaż nie lubię jeździć po statach...)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,318 posts
9 minutes ago, Leonarnik said:

Strzelam, że kierowca bombowca poczuł się urażony. No i proszę, trafiłem. (tak bez obrazy po prostu stwierdzam fakt, chociaż nie lubię jeździć po statach...)

Już wyżej poprawiłem odpowiedź. Po prostu źle trafiłeś -wg poprawności "politycznej" tego forum BB nie jest od walki z DD tylko CA i DD. Nie czuję się urażony bo nie mam o co

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LOBUZ]
Players
1,626 posts
7,267 battles
3 minutes ago, Shiryaku said:

No zielone CA to pewnie CV eskortują??:d

Najlepsze jest to, że zatopiłem Yugumo potem Ibuki, wziąłem C, wróciłem na B i koniec bitwy. W tym czasie capa A nikt nie przejął, a okręty tylko tak stały jak stały do końca bitwy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,318 posts
Just now, Viandinea said:

Najlepsze jest to, że zatopiłem Yugumo potem Ibuki, wziąłem C, wróciłem na B i koniec bitwy. W tym czasie capa A nikt nie przejął, a okręty tylko tak stały jak stały do końca bitwy.

Niestety jest to zbyt częsty klasyk na wysokich tierach i żeby być sprawiedliwym nie dotyczy tylko BB tylko z racji ich populacji jest chyba najbardziej dostrzegalny i odczuwalny

Share this post


Link to post
Share on other sites
[FATUM]
Players
60 posts
7,462 battles

Za tankowanie nie ma expa, kasy, a i tak czesto sie przegra bo reszta kampi, a cie zjedza w kilka minut. Wiec po co ? To nie wina graczy tylko Wargaming, ktore nie wynagradza tankowania. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TF16]
[TF16]
Players
1,197 posts
14,865 battles
19 minutes ago, Viandinea said:

"Trzyma poziom"

 

jakim cudem przeżyłeś..? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,318 posts
Just now, Misiuz said:

Za tankowanie nie ma expa, kasy, a i tak czesto sie przegra bo reszta kampi. Wiec po co ? To nie wina graczy tylko Wargaming, ktore nie wynagradza tankowania. 

Jest exp za tankowanie dla BB tylko jest go tak "wiele", że się gdzieś zapodziewa - niestety WG nie chce udostępnić ile jest za co ale każda klasa dostaje za cos bonus - BB za tankowanie - umiejętne oczywiście:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
562 posts
5,857 battles

Przed chwila bitwa. Jak ktos napisal szkoda farby zarysowac, zero pomocy I chec przejscia na druga mape! Zero komunikacji na chacie!!! A ijeszce FULL HP!

 

World of Warships 23_01_2018 17_58_59.png

World of Warships 23_01_2018 18_03_08.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,318 posts
8 minutes ago, Sambor1966 said:

Przed chwila bitwa. Jak ktos napisal szkoda farby zarysowac, zero pomocy I chec przejscia na druga mape! Zero komunikacji na chacie!!! A ijeszce FULL HP!

 

World of Warships 23_01_2018 17_58_59.png

World of Warships 23_01_2018 18_03_08.png

Ej no co chcesz osłaniali ucieczkę CV:cap_haloween:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
562 posts
5,857 battles
8 minutes ago, Shiryaku said:

Ej no co chcesz osłaniali ucieczkę CV:cap_haloween:

No fakt :). Nie zauważyłem! Nasz CV zestrzelił 28 a ich 68!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×