Jump to content
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
Skrzetusky09

A gdyby tak...?

18 comments in this topic

Recommended Posts

Players
198 posts

Witam.

 

Grałem jakiś czas temu w War Thunder i bardzo zaimponowało mi tamtejsze rozwiązanie, polegające na możliwości wykorzystania kilku czołgów/samolotów w jednej bitwie. 

Chciałem zapytać, czy według Was takie rozwiązanie sprawdziłoby się w World of Warships? Zdaję sobie sprawę, że obecna formuła to niejako "dogmat" WG w kwestii ich gier, jednak zawsze można pogdybać. 

 

Jak wiadomo w WOWS , występuje obecnie duży problem campienia, który często niestety uniemożliwia sensowną, taktyczną rozgrywkę. Biorąc pod uwagę specyfikę WOWS-a, czyli duże rozmiary okrętów, mnogość dział oraz pojedynki artyleryjskie na dystansie kilkunastu kilometrów, wydaje mi się, że taka zmiana mogłaby się sprawdzić. 

 

Miałoby to przede wszystkim kolosalny wpływ na mentalność przeciętnego BBrajanka, który nie gra ofensywnie, bo nie chce paść w pierwszych minutach. Możliwość wejścia do bitwy danym okrętem np. trzykrotnie, znacząco zachęcałaby do "przełamywania frontu" i agresywnej rozgrywki. Wiadomo, że wpłynęłoby to na długość bitew, jednak moim zdaniem jest to zmiana na plus. 

 

Z resztą mi np. o wiele bardziej "smakuje" dłuższa bitwa, gdzie mogę użyć 3 czołgów, a nawet czasem samolot (świetna sprawa!), niż "trwoga" w 1 czołgu. 

Bitwy w WOWS są dłuższe niż w WOT, więc dodatkowo  dochodzi aspekt irytującego czekania na "OKRĘT W BITWIE", którego perspektywa zniechęca do agresywnej rozgrywki.

 

P.S. Ktoś wie, jak WG uzasadnia ideę oczekiwania, aż maszyna bojowa powróci z bitwy? W War Thunder nie trzeba czekać, a przynajmniej bardzo rzadko (grałem mało, nie znam "tajników")

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
1,724 posts
21,053 battles

pojawiające się na respawnach "znikąd" okręty? Eee zabrałoby resztki atmosfery marynistycznej i II WŚ w grze. Mi się pomysł nie podoba. Wszelkie respawny oznaczają brak poczucia straty okrętu, czyli mniejsze przykładanie się do gry przez przeciętnego gracza "bo przeciez na respie czeka następny, to co sie bedzie starał". 

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
[PLO]
Players
679 posts
18,454 battles
10 minutes ago, Scarrry said:

pojawiające się na respawnach "znikąd" okręty?

 

Mogłyby wypływać z losowej krawędzi mapy - w końcu dookoła jest woda :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester
5,609 posts
5,569 battles

To, co koledzy wyżej napisali. Poza tym przedłużyłby nadmiernie bitwy i rozwalił ekonomię wprowadzając gigantyczny rozdźwięk pomiędzy yolującą tłuszczą a koksami. A skoro ekonomię to i misje, kampanie itp.

A i nie byłby zbyt dobry dla zabawy - albo lądujesz daleko od akcji i płyń tam, albo na talerzu dla wrogów.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
881 posts
15,576 battles

Niech unormalnia AA to pojawi sie wiecej cv i rozgoni kampiace towarzystwo za górami powiadam Wam. Bo teraz takie boty zbijaja się w bloba i podlec tam do pierwszego z brzegu heh:cap_wander_2:

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,054 posts
5,810 battles

Jakis czas temu zastanawialem sie nad zblizonym rozwiazaniem do Dreadnoughta. Zginąłeś, dostajesz schnellboota lub odpowiednik (ewentualnie jakas kanonierka dla BBkow?) i próbujesz cokolwiek jeszcze zdziałać w tej łupinie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
241 posts
11,315 battles

Żadna zmiana ekonomii, spawnów nie pomoże. W mmo grają głównie dzieci i idioci. Nawet na coopie boją się grać, bo im "zniszczo statek".

shot-17.08.07_22.11.09-0405.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
730 posts
9,150 battles

Pomysł dobry, ale tylko i wyłącznie w specjalnym trybie na 2x większej mapie, niż normalnie i z meczem trwającym 40-50min. Wybór okrętów ograniczony do np. 3. Mecz znacząco dłuższy, ale nagrody powinny być również większe. Po udanej rozgrywce np. 5k podstawowego PD. Chętni by się z pewnością znaleźli bo niektórym 15min nie wystarcza a nie chcą grać dwóch meczy oddzielnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
1,724 posts
21,053 battles
1 hour ago, Kozorator said:

albo jakis fort z 2 działkami 130mm do kontroli

już widze te emocje jak ktoś ma napierdzielać ze stacjonarnej baterii 130 mm przez 10 minut..... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
15 hours ago, Skrzetusky09 said:

Miałoby to przede wszystkim kolosalny wpływ na mentalność przeciętnego BBrajanka, który nie gra ofensywnie, bo nie chce paść w pierwszych minutach.

 

Nie miało by. Kamper na BB to stan umysłu a nie mechanika gry. BB mają naprawki i w cholerę HP a boją się jednego niszczyciela, który idącego dziobem BB-ka to może najwyżej połaskotać. Ile to razy widziałem 3-4 pancerniki które uciekały przed jednym niszczycielem.

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,136 posts
11,828 battles

Wczoraj Shinonome goniłem całą grę Tirpitza i Amagi. Po pierwszym wykryciu torped przez pozostałe 15 min uciekali dookoła mapy. Jako, że Shino nie jest zbyt szybki, a do tego towarzyszył im nadpobudliwy Perth (Moje BBeczki z uporem maniaka waliły do BB, nie do niego) + CV latał nad głową nie dałem rady ich storpedować do końca gry :Smile_sad:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
241 posts
11,315 battles

A gdyby tak obowiązkowa 2 minutowa animacja pod koniec przegranej bitwy dla graczy którzy przetrwali:

- smutni marynarze schodzą pod pokład, podkładają ładunki wybuchowe... odjazd kamery i widok na eksplozje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
1,724 posts
21,053 battles

wycofane, pasywne granie na duzych okretach jest esencją przeciętnej psychiki młodego człowieka (nie tylko młodego zresztą), żadne Wasze pomysły tego nie zmienią. Albo gra i gracze zaakceptują to że społeczeństwo składa się z 20% aktywnych jednostek i 80% pasywnych (tak było, jest i będzie w absolutnie każdej ludzkiej społeczności) i tak samo jest we wszelkich grach, choć tu na początku na ogół jest większa przewaga aktywnych jednostek które zlatują  się pierwsze a potem odczuwają pogorszenie jakości zabawy przez wyrównanie do średniej napływających graczy, albo będzie niepotrzebny wieczny nerw.

 

sam bym pograł w stadach niszczycieli które polują na siebie czy w walce manewrowej toczą epickie wymiany ognia z krążownikami, ale obawiam się że to zawsze będzie dodatek a nie esencja gry. 

 

zagadnienia jak "problem campienia" nie są żadnym problemem WoWS tylko generalnie odzwierciedleniem natury przeciętnego człowieka/gracza. Wystepuje w absolutnie wszystkich grach sieciowych świata. Zagrałem sobie dzisiaj Friantem tier 3 krążownikiem... 2 pancerniki tier 3 i 2 pancerniki tier 4, zaczęły uciekać przede mną od razu, jak tylko wypłynąłem na nie zza wyspy, tak jakbym mógł kurde quadruple killa strzelić w pare sekund.... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,144 posts
On 9.08.2017 at 7:49 AM, Ter_ion said:

Wczoraj Shinonome goniłem całą grę Tirpitza i Amagi. Po pierwszym wykryciu torped przez pozostałe 15 min uciekali dookoła mapy. Jako, że Shino nie jest zbyt szybki, a do tego towarzyszył im nadpobudliwy Perth (Moje BBeczki z uporem maniaka waliły do BB, nie do niego) + CV latał nad głową nie dałem rady ich storpedować do końca gry :Smile_sad:

hm skoro przez 15minut uciekali dookoła mapy to zrobili co do nich należało - odciągneli DD od jego roboty (Ciebie - nie ugania się za kimś DD tylko wspiera drużynę capy/spot itp.) i skoncentrowali ogień na sobie - prosta taktyka przynęty, nawet jak nie zamierzona, a wy daliście się w nią złapać:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,136 posts
11,828 battles
9 minutes ago, Shiryaku said:

hm skoro przez 15minut uciekali dookoła mapy to zrobili co do nich należało - odciągneli DD od jego roboty (Ciebie - nie ugania się za kimś DD tylko wspiera drużynę capy/spot itp.) i skoncentrowali ogień na sobie - prosta taktyka przynęty, nawet jak nie zamierzona, a wy daliście się w nią złapać:)

Ich DD padły zanim się zainteresowałem tymi BBkami. Ich team padł bo najcięższe okręty popłynęły na 2 stronę mapy, po czym, po wsypotowaniu pierwszych puszczonych torped zaczęły powrotną wycieczkę. Jakby nie ich CV i Perth, które uniemożliwiły mi podejście do sensownego torpedowania to by skończyli bardzo szybko na dnie. 

1 - ich BB zupełnie nie wspierały drużyny, jedyne co to uciekały całą grę

2 - moje BB na pewnym etapie zaczęły gonić ich uciekające BB ignorując świecącego się Pertha. Ostaecznie Perth zrobił Yolo na mnie, dostał rybki i go dobiłem. Po czym jak idiota złapałem rybkę od niego, co skończyło się zwiedzaniem dna. W tym czasie u przeciwnika został Amagi i Tirpitz + CV. U nas BBeki, jakieś 2-3 krążki + CV.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Players
721 posts
9,423 battles

Każda bitwa jest inna. Jak jest co spotować to się spotuje, jak jest możliwość/sens capowania to się capuje. Z drugiej stronu się nie dziwię, każdy chce sobie postrzelać do wroga (armaty lub torpedy) a samym spotowaniem dla drużyny, często niewykorzystywanym to można zapracować na przedostatnie miejsce w końcowej tabeli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×