Jump to content
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
Le_siu

Detonacje

33 comments in this topic

Recommended Posts

Players
36 posts
3,991 battles

Witam mam pytanie o co z tym wszystkim chodzi...

Każdego dnia dostaje detonację, za każdym razem kiedy pływam jakimkolwiek okrętem detonacja, z flagami na -100% hmm... Detonacja?
Dziś była taka śliczna sytuacja, wręcz wisienka na torcie w tej bitwie kto ma lepsze rng:

Yugumo vs Kurfurst kto wygra, bliski dystans yugumo 40 sekund do torped na dystansie 5 km Kurfurst trafia 2 pociskami przebijając na wylot...

i kiedy już mam znikać go okrążyć tak aby nie strzelił, nagle odzywa sie kaliber 120mm jak sie nie myle(arta dodatkowa GK) trafia mnie jedyny pocisk i nagle potęga RNG!!!!!

Detonacja...

No wow, kto by sie spodziewał...

Jeśli jest ktoś kto jest w stanie mi to logicznie wytłumaczyć to niech to zrobi bo ja na tą gre już nie mam sił, jak wcześniej tłumaczyłem to sobie zwykłym szczęściem jakiegoś z enemy tak teraz już sam nie mam pojęcia co o tym myśleć.

(jeśli czyta to jakiś admin, przepraszam za odrobinę niecenzuralnych słów z mojej strony, ale postwcie sie na moim miejscu i wtedy stwierdzicie to samo)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
5,081 posts
5,478 battles

dostajesz detonacje statystycznie raz na 81 stoczonych bitew, a że akurat trafiła sie kumulacja, to ci się wydaje, ze non stop wybuchasz, juz było w podobnym temacie podane, że flaga te -100% do detonacji nie daje 100% gwarancji, ze nie wybuchniesz, tylko tak 99%, albo mniej :Smile_trollface:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[POMF]
Weekend Tester
2,269 posts
7,428 battles
55 minutes ago, Le_siu said:

Ciekawe co zrobić aby se ta kumulacja poszła w... dalego gdzieś tam

Nie grać DD.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
658 posts
3,234 battles
4 hours ago, Le_siu said:

Witam mam pytanie o co z tym wszystkim chodzi...

Każdego dnia dostaje detonację, za każdym razem kiedy pływam jakimkolwiek okrętem detonacja, z flagami na -100% hmm... Detonacja?
Dziś była taka śliczna sytuacja, wręcz wisienka na torcie w tej bitwie kto ma lepsze rng:

Yugumo vs Kurfurst kto wygra, bliski dystans yugumo 40 sekund do torped na dystansie 5 km Kurfurst trafia 2 pociskami przebijając na wylot...

i kiedy już mam znikać go okrążyć tak aby nie strzelił, nagle odzywa sie kaliber 120mm jak sie nie myle(arta dodatkowa GK) trafia mnie jedyny pocisk i nagle potęga RNG!!!!!

Detonacja...

No wow, kto by sie spodziewał...

Jeśli jest ktoś kto jest w stanie mi to logicznie wytłumaczyć to niech to zrobi bo ja na tą gre już nie mam sił, jak wcześniej tłumaczyłem to sobie zwykłym szczęściem jakiegoś z enemy tak teraz już sam nie mam pojęcia co o tym myśleć.

(jeśli czyta to jakiś admin, przepraszam za odrobinę niecenzuralnych słów z mojej strony, ale postwcie sie na moim miejscu i wtedy stwierdzicie to samo)

 

Ech no Panie kolego. Takie życie kapitana łajby w World of Warships... zaczynam się zastanawiać, czy ta gra w ogóle sprawia komuś przyjemność :cap_haloween:

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
36 posts
3,991 battles
2 minutes ago, IasafaerShiano said:

 

Ech no Panie kolego. Takie życie kapitana łajby w World of Warships... zaczynam się zastanawiać, czy ta gra w ogóle sprawia komuś przyjemność :cap_haloween:

sprawiać sprawia owszem...

Ale tylko wtedy gdy jest w niej równowaga, u mnie była dziś już druga detonacja tym razem na serwerze testowym...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
881 posts
14,027 battles

Właśnie na rankedach dostałem detonacje na hatsu i kolega z tej samej drużyny na shino rozumiecie 2 detonacje w jednej ekipie na starcie ??????? Oczywiście flagę miałem przecież to jest ustawianie gry........

shot-17.07.15_14.08.06-0712.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,430 posts
12,753 battles

ponieważ w moim gangu wysokość PR decyduje długości wacka, więc odkopałem sobie nassau, żeby pofarmić :Smile_playing: Strzelam się z danusią, rozwalam danusię, jednak zdążyła puścić rybki. Łapię jedną i co.... bum :Smile-angry: Z ciekawości patrzę w matchmaking monitor a pomidorek ma 30 bitew na danusi i średni damage 8K

Share this post


Link to post
Share on other sites
[GOFER]
[GOFER]
Players
815 posts
9,484 battles
3 minutes ago, krzysiek_1990 said:

Strzelam się z danusią,

Z kim? 

A tutaj masz ode mnie w prezencie P i C. Skopiujesz sobie, wkleisz gdzieś i będziesz mógł w przyszłości zacząć zdanie od wielkiej litery jak normalny człowiek. 

Nie dziękuj, taki już jestem. ;)

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
36 posts
3,991 battles

A ja np z 60% zwycięstw i około 51k na średnich na bitwe, przez mm i rng mam 51% i 34k XDDDDDD
To jest jakiś żart ze strony wg?

Dzień "Pranksterów" już był chyba....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
658 posts
3,234 battles
3 hours ago, Le_siu said:

A ja np z 60% zwycięstw i około 51k na średnich na bitwe, przez mm i rng mam 51% i 34k XDDDDDD
To jest jakiś żart ze strony wg?

Dzień "Pranksterów" już był chyba....

 

Przyzwyczaj się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
36 posts
3,991 battles
7 minutes ago, IasafaerShiano said:

 

Przyzwyczaj się.

coś czuje że będe musiał

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
36 posts
3,991 battles

Swoją drogą...
Jak ukryć staty?
Nie chce żeby jakiś wiejski cebulak robił przymiarki e-pe***a a potem sie cieszył jak debil że ma o całe jeden więcej...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
36 posts
3,991 battles

Przez te cudowne porażki moje staty wyglądają jak gó*wno:

518457281.png

Prefecta po prostu, rzygać mi sie chce jak widze takie kolory .-.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
658 posts
3,234 battles
3 hours ago, Le_siu said:

Przez te cudowne porażki moje staty wyglądają jak gó*wno:

518457281.png

Prefecta po prostu, rzygać mi sie chce jak widze takie kolory .-.

 

Znaczy się powiem Ci tak Panie kolego. Z doświadczenia. Nikłego, bo nikłego, ale jednak... w dłuższej perspektywie win ratio mniej więcej pokazuje czego się można po danym graczu spodziewać. Im lepiej grasz tym jednak to win ratio w perspektywie setek bitew rośnie. Masz ponad 300 bitew więcej ode mnie, a jednak znacznie gorsze statystyki. Statystyki na poszczególnych typach okrętów przy tej próbie bitew dają taki obraz, że Ty zwyczajnie grasz totalnie przeciętnie z kierunkiem na poniżej przeciętnej. Na wszystkich typach okrętów Twój poziom jest po prostu do bólu przeciętny. Grasz na tyle dobrze, że podczas bitwy powiedzmy nie przeszkadzasz (choć pewnie czasem jednak), ale też kompletnie nie pomagasz. W gruncie rzeczy drużyna, która ma Cię u siebie może powiedzieć, że ma okręt mniej - bez urazy. Jedynie na krążownikach wygląda na to, że jako tako złapałeś bakcyla. Na lotniskach jesteś pomidor, 51 bitew świadczy, że kompletnie nie przypadł Ci ten gameplay do gustu choć statystyki zdradzają, że cisnąłeś głównie na Fighter Decku, więc Twoje WR na lotniskach nie powinno nikogo dziwić, zacząłeś grać setupem dla debili i na tym skończyłeś wkurzony, że Ci nie idzie... bez urazy kolego. Pancerniki grindowałeś byle zdobyć T10 przy czym zamiłowanie do okrętów anime wyjaśnia dlaczego pierwszą dyszką u Ciebie jest Yamato... w końcu japoński, czyli najlepszy. Oczywiście staty na pancernikach też masz wątpliwe, średni DMG na pancerniku T8+ zdaje się zdradzać, że bardzo przypadł Ci do gustu ogromny zasięg japońskich pancerzy... wszak IJN BB od 4 tieru uczy camperstwa.

 

7 hours ago, Le_siu said:

A ja np z 60% zwycięstw i około 51k na średnich na bitwe, przez mm i rng mam 51% i 34k XDDDDDD
To jest jakiś żart ze strony wg?

Dzień "Pranksterów" już był chyba....

 

Nie wiem kiedy miałeś te 60% Win Ratio, ale chyba dosyć dawno, gdy miałeś kilkaset bitew na koncie to chwilowo mogłeś mieć wyższe WR na fali zmanipulowanych właśnie zwycięstw. Liczba bitew zaczęła rosnąć i zaczęły się uwydatniać Twoje realne możliwości.

Ja bardzo długo miałem Win Ratio w granicach 46-48. Dopiero po poczytaniu forum, próbie skumania z czym tą grę się je WR zaczęło wyraźnie rosnąć... poczytaj trochę na forum starszych tematów, poszukaj ciekawostek. Ludzie czasami piszą tu naprawdę przydatne rzeczy, a nie jest wstydem przyznać przed sobą, że czegoś nie wiedziałem. Ja bardzo późno pojąłem, że będąc burtą do przeciwnika zbieram większy łomot... ta prosta zmiana sprawiła, że już wyraźnie i zauważalnie moje statystyki zaczęły rosnąć.

Na lotniskowcach też byłem dupa. Ale poczytałem co nieco, pierwszy topic na który trafiłem był azella i whola! Jak za dotknięciem różdżki Harrego Pottera, nagle zacząłem grać bardzo dobrze lotniskowcem i jest to obecnie klasa, na której idzie mi najlepiej, a wystarczyło dowiedzieć się o istnieniu alta na klawiaturze...

 

Obecnie mamy podobne statystyki na niektórych okrętach z tym, że u mnie jest ciągły progres od ponad pół roku, u Ciebie jest całkowity regres. To znaczy, że pomimo większej liczby bitew nie rozwijasz się, nie uczysz się.

Moja rada? Spadaj na niższe tiery i pojmij najpierw mechanikę tej gry. Matchmaking i RNG manipuluje - to są raczej "domyślne fakty", ale przy dużej próbie bitew widać pewien zarys umiejętności danego gracza.

Zacznij z powrotem pogrywać tiery II-IV gdzie masz łaskawsze losowania. Jak będziesz tam robił chociaż niebieskie statystyki to powoli idź na piątki i szóstki i tam też potem zostań na kilkaset dobrych bitew. Jak uznasz, że Ci dobrze idzie idź na siódemki i graj tam do końca jeśli chcesz czerpać przyjemność z tej gry. Tiery 8-10 są dla masochistów, albo wirtuozów solujących całe bitwy vide łobuz czy dropsiq.

 

Z całym szacunkiem, ale Ty masz takie statystyki, bo tak właśnie grasz. Grasz na poziomie przeciętniaka, który czasem przeszkadza, czasem nie, ale nawet kiedy nie przeszkadzasz to kompletnie nie jesteś w stanie wesprzeć drużyny w dążeniu do zwycięstwa. No niestety kolego.

Na manipulacje WG może narzekać ktoś kto ma kilka tysięcy bitew i faktycznie dotarł do magicznej bariery 60-65% WR gdzie człowiek odbija się od pewnej niewidzialnej ściany, ale Ty z bólami rodzącej matki przekroczyłeś 50%. :Smile_Default:

 

To nie jest absolutnie złośliwa wrzuta. Grasz przeciętnie to masz przeciętne statystyki.

Zaakceptuj sam przed sobą, że na więcej Cię nie stać, albo weź się w garść i zamiast płakać, że Ci okręt wyleciał w powietrze spróbuj pojąć co robisz źle i postaraj się grać lepiej. Detonacje mimo, iż czasem występują seriami są statystycznie bardzo rzadkie i z pewnością na tyle rzadkie, że nie są w stanie w żaden absolutnie sposób wpłynąć na win ratio. To po prostu nieprzyjemne urozmaicenie gry, nic poza tym.

  • Cool 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
36 posts
3,991 battles
7 hours ago, IasafaerShiano said:

 

Znaczy się powiem Ci tak Panie kolego. Z doświadczenia. Nikłego, bo nikłego, ale jednak... w dłuższej perspektywie win ratio mniej więcej pokazuje czego się można po danym graczu spodziewać. Im lepiej grasz tym jednak to win ratio w perspektywie setek bitew rośnie. Masz ponad 300 bitew więcej ode mnie, a jednak znacznie gorsze statystyki. Statystyki na poszczególnych typach okrętów przy tej próbie bitew dają taki obraz, że Ty zwyczajnie grasz totalnie przeciętnie z kierunkiem na poniżej przeciętnej. Na wszystkich typach okrętów Twój poziom jest po prostu do bólu przeciętny. Grasz na tyle dobrze, że podczas bitwy powiedzmy nie przeszkadzasz (choć pewnie czasem jednak), ale też kompletnie nie pomagasz. W gruncie rzeczy drużyna, która ma Cię u siebie może powiedzieć, że ma okręt mniej - bez urazy. Jedynie na krążownikach wygląda na to, że jako tako złapałeś bakcyla. Na lotniskach jesteś pomidor, 51 bitew świadczy, że kompletnie nie przypadł Ci ten gameplay do gustu choć statystyki zdradzają, że cisnąłeś głównie na Fighter Decku, więc Twoje WR na lotniskach nie powinno nikogo dziwić, zacząłeś grać setupem dla debili i na tym skończyłeś wkurzony, że Ci nie idzie... bez urazy kolego. Pancerniki grindowałeś byle zdobyć T10 przy czym zamiłowanie do okrętów anime wyjaśnia dlaczego pierwszą dyszką u Ciebie jest Yamato... w końcu japoński, czyli najlepszy. Oczywiście staty na pancernikach też masz wątpliwe, średni DMG na pancerniku T8+ zdaje się zdradzać, że bardzo przypadł Ci do gustu ogromny zasięg japońskich pancerzy... wszak IJN BB od 4 tieru uczy camperstwa.

 

 

Nie wiem kiedy miałeś te 60% Win Ratio, ale chyba dosyć dawno, gdy miałeś kilkaset bitew na koncie to chwilowo mogłeś mieć wyższe WR na fali zmanipulowanych właśnie zwycięstw. Liczba bitew zaczęła rosnąć i zaczęły się uwydatniać Twoje realne możliwości.

Ja bardzo długo miałem Win Ratio w granicach 46-48. Dopiero po poczytaniu forum, próbie skumania z czym tą grę się je WR zaczęło wyraźnie rosnąć... poczytaj trochę na forum starszych tematów, poszukaj ciekawostek. Ludzie czasami piszą tu naprawdę przydatne rzeczy, a nie jest wstydem przyznać przed sobą, że czegoś nie wiedziałem. Ja bardzo późno pojąłem, że będąc burtą do przeciwnika zbieram większy łomot... ta prosta zmiana sprawiła, że już wyraźnie i zauważalnie moje statystyki zaczęły rosnąć.

Na lotniskowcach też byłem dupa. Ale poczytałem co nieco, pierwszy topic na który trafiłem był azella i whola! Jak za dotknięciem różdżki Harrego Pottera, nagle zacząłem grać bardzo dobrze lotniskowcem i jest to obecnie klasa, na której idzie mi najlepiej, a wystarczyło dowiedzieć się o istnieniu alta na klawiaturze...

 

Obecnie mamy podobne statystyki na niektórych okrętach z tym, że u mnie jest ciągły progres od ponad pół roku, u Ciebie jest całkowity regres. To znaczy, że pomimo większej liczby bitew nie rozwijasz się, nie uczysz się.

Moja rada? Spadaj na niższe tiery i pojmij najpierw mechanikę tej gry. Matchmaking i RNG manipuluje - to są raczej "domyślne fakty", ale przy dużej próbie bitew widać pewien zarys umiejętności danego gracza.

Zacznij z powrotem pogrywać tiery II-IV gdzie masz łaskawsze losowania. Jak będziesz tam robił chociaż niebieskie statystyki to powoli idź na piątki i szóstki i tam też potem zostań na kilkaset dobrych bitew. Jak uznasz, że Ci dobrze idzie idź na siódemki i graj tam do końca jeśli chcesz czerpać przyjemność z tej gry. Tiery 8-10 są dla masochistów, albo wirtuozów solujących całe bitwy vide łobuz czy dropsiq.

 

Z całym szacunkiem, ale Ty masz takie statystyki, bo tak właśnie grasz. Grasz na poziomie przeciętniaka, który czasem przeszkadza, czasem nie, ale nawet kiedy nie przeszkadzasz to kompletnie nie jesteś w stanie wesprzeć drużyny w dążeniu do zwycięstwa. No niestety kolego.

Na manipulacje WG może narzekać ktoś kto ma kilka tysięcy bitew i faktycznie dotarł do magicznej bariery 60-65% WR gdzie człowiek odbija się od pewnej niewidzialnej ściany, ale Ty z bólami rodzącej matki przekroczyłeś 50%. :Smile_Default:

 

To nie jest absolutnie złośliwa wrzuta. Grasz przeciętnie to masz przeciętne statystyki.

Zaakceptuj sam przed sobą, że na więcej Cię nie stać, albo weź się w garść i zamiast płakać, że Ci okręt wyleciał w powietrze spróbuj pojąć co robisz źle i postaraj się grać lepiej. Detonacje mimo, iż czasem występują seriami są statystycznie bardzo rzadkie i z pewnością na tyle rzadkie, że nie są w stanie w żaden absolutnie sposób wpłynąć na win ratio. To po prostu nieprzyjemne urozmaicenie gry, nic poza tym.

60%, miałem kiedyś(chyba) a co do moich statyst moge powiedzieć tyle że gram wtedy kiedy mi sie podoba, raz mam minimum 2tyg/miech przerwy albo nawet do 2 miesięcy bo mi sie nie chce grać kiedyś było lepiej, tak owszem...

teraz mam na to wylane, starać sie staram choć nie zawsze...

Na pancernikach nie pływam burtą do przeciwnika tylko pod kątem lub wystawiam burtę gdy przeciwnik wystrzeli :)
I Owszem wiem że nie jestem bogiem, ale jednak Cieszy mnie fakt że nie zasilam pomidorowej części statystyk wows...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[SPUDS]
Players
2,073 posts
13,259 battles
10 hours ago, Le_siu said:

Przez te cudowne porażki moje staty wyglądają jak gó*wno:

518457281.png

Prefecta po prostu, rzygać mi sie chce jak widze takie kolory .-.

 

Widywałem gorsze. Pooglądaj lepszych od siebie na youtube jak grają, poczytaj poradniki i staty będą rosnąć w górę, a przy okazji e-prącie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
36 posts
3,991 battles
Just now, HectorBarbossa said:

pamiętnik zaczynasz tu prowadzić?

nie wiem, dobry pomysł XD

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Sarkazm

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
658 posts
3,234 battles
4 hours ago, Le_siu said:

I Owszem wiem że nie jestem bogiem, ale jednak Cieszy mnie fakt że nie zasilam pomidorowej części statystyk wows...

 

Bycie absolutną pomarańczą też nie jest na dłuższą metę zadowalające, co sam zaczynasz dostrzegać żaląc się na swoje statystyki. Nie zasilasz grupy pomidorowej, ale w gruncie rzeczy i tak przeszkadzasz w bitwie raz na jakiś czas. Nie w takim stopniu jak klasyczny pomidor z WR 38% i PR 150, ale mimo wszystko statystycznie czasem odwalasz coś bezmyślnego przez co drużyna ma trudniej, niżeli miałaby bez Ciebie.

Grasz kiedy masz czas, czyli w zasadzie jak większość z nas tutaj, to żadne wytłumaczenie :)

Po prostu się ogarnij. Ktoś z Twoimi statystykami nie powinien grać wyżej jak tier szósty. Chłopie ja do dziś nie mam żadnej dziesiątki i mam tylko jedną dziewiątkę - Taiho tylko dlatego, że lotniskowce są u mnie najbardziej obiecującą klasą. A i tak przerwałem grind na tym wynalazku, bo kilka gier tym pudłem utwierdziło mnie w przekonaniu, że do poziomu graczy z T8-10 jest mi zdecydowanie daleko, a dodatkowo dochodzi kijowy balans, na który Wargaming kładzie lachę. Z tego powodu nawet Shokakiem nie gram, bo jak mnie ma rzucać przeciwko Minotaurom i innym Montanom to dziękuję, postoję. Jak będę solował bitwy na T7 to może wrócę na ósemki i wyżej... czasem zagram Lexingtonem, bo z mniejszą ilością eskadr gra się nieco przyjemniej, niż na pianinie...

Bezcelowe jest granie na wyższych tierach, kiedy niższe sprawiają jeszcze problemy.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
272 posts
8,799 battles
4 hours ago, IasafaerShiano said:

Bycie absolutną pomarańczą też nie jest na dłuższą metę zadowalające, co sam zaczynasz dostrzegać żaląc się na swoje statystyki. Nie zasilasz grupy pomidorowej, ale w gruncie rzeczy i tak przeszkadzasz w bitwie raz na jakiś czas. Nie w takim stopniu jak klasyczny pomidor z WR 38% i PR 150, ale mimo wszystko statystycznie czasem odwalasz coś bezmyślnego przez co drużyna ma trudniej, niżeli miałaby bez Ciebie.

Grasz kiedy masz czas, czyli w zasadzie jak większość z nas tutaj, to żadne wytłumaczenie :)

Po prostu się ogarnij. Ktoś z Twoimi statystykami nie powinien grać wyżej jak tier szósty. Chłopie ja do dziś nie mam żadnej dziesiątki i mam tylko jedną dziewiątkę - Taiho tylko dlatego, że lotniskowce są u mnie najbardziej obiecującą klasą. A i tak przerwałem grind na tym wynalazku, bo kilka gier tym pudłem utwierdziło mnie w przekonaniu, że do poziomu graczy z T8-10 jest mi zdecydowanie daleko, a dodatkowo dochodzi kijowy balans, na który Wargaming kładzie lachę. Z tego powodu nawet Shokakiem nie gram, bo jak mnie ma rzucać przeciwko Minotaurom i innym Montanom to dziękuję, postoję. Jak będę solował bitwy na T7 to może wrócę na ósemki i wyżej... czasem zagram Lexingtonem, bo z mniejszą ilością eskadr gra się nieco przyjemniej, niż na pianinie...

Bezcelowe jest granie na wyższych tierach, kiedy niższe sprawiają jeszcze problemy.

Oto przykład gracza, który z pomidora stał się graczem przydatnym. Pamiętam, jak gdzieś w grudniu zaczął pytać o różne rzeczy i szukać ukrytych prawideł gry. Po pół roku po pomidorze nie ma śladu. Za to jest naprawdę mocny gracz. I już kilkukrotnie ratował mi zadek (gdy grał swoim Shokaku).

I do autora: Pogoń za trierem niewiele wpłynie Tobie na statystyki. Ale w znacznie większym stopniu będziesz wpływał na zespół - i to negatywnie. Jest kupa streamerów. Z bardziej znanych polskich: Dropsiq czy Ujea. Od nich możesz się solidnych podstaw nauczyć. Potem jakiś Flamu czy inny szajbus, który agresywną grą potrafi czasem robić świetne wyniki, a co za tym idzie - ciągnąć drużyny ku zwycięstwu. Inna metodą jest znalezienie klanu, gdzie będą osoby, które odpowiedzą na Twoje pytania. W połączeniu z tym wszystkim masz naprawdę sporo "materiału do przerobienia". I zamiast płakać na forum i spamować 10 postów pod rząd spożytkuj ten czas na naukę gry albo inne = ciekawsze zajęcia w realu.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×