Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
___HADES____

[VI] Ernst Gaede

104 comments in this topic

Recommended Posts

Players
5 posts
8,700 battles

Z PP fajnie wchodzi w pokazujące burtę CL ale na krótkim dystansie. Można jeszcze walić BB po nadbudówkach. Na niszczarki tylko HE. Bez kamo też nie miałem życia szczególnie z japońskimi dd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[CSMW]
Players
140 posts
9,626 battles

Nie mam koncepcji jak tym grać. Niby z sonarem powinien się nadawać do zdobywania capów, jednak wydaje się jakiś taki mało zwrotny i wolny. nawet z kapitanem z kamuflażem (spot 6,6 km) ginę jak ostatnia szmata. Grać tym jak japońcami, czy jak? (choć japońcami sie capy przejmuje). Kampić i polować na BBki? Trochę wydaje się bez sensu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,550 posts
30,749 battles
1 hour ago, Baret666 said:

Nie mam koncepcji jak tym grać. Niby z sonarem powinien się nadawać do zdobywania capów, jednak wydaje się jakiś taki mało zwrotny i wolny. nawet z kapitanem z kamuflażem (spot 6,6 km) ginę jak ostatnia szmata. Grać tym jak japońcami, czy jak? (choć japońcami sie capy przejmuje). Kampić i polować na BBki? Trochę wydaje się bez sensu...

 

panie im wyżej tym lepiej, ze względu na hydro o coraz bardziej fajniejszym zasięgu. Dycha ma 5,9 km - prawie cały cap :cap_haloween:. Z intendentem i modułem na hydro masz 10 minut fajnej zabawki :cap_haloween:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LEGIO]
Alpha Tester
2,311 posts
13,401 battles
1 hour ago, Baret666 said:

Nie mam koncepcji jak tym grać. Niby z sonarem powinien się nadawać do zdobywania capów, jednak wydaje się jakiś taki mało zwrotny i wolny. nawet z kapitanem z kamuflażem (spot 6,6 km) ginę jak ostatnia szmata. Grać tym jak japońcami, czy jak? (choć japońcami sie capy przejmuje). Kampić i polować na BBki? Trochę wydaje się bez sensu...

 

Początkowo miałem z Ernestem duże problemy, ale wygląda na to, że zasadniczo powinno się nim działać tak: 

1. Twoją główną bronią od VI wzwyż stają się torpedy. Nie mają obłędnego dmg, ale czas przeładowania + ilość + odległość z jakiej są wykrywane w stosunku do prędkości oraz ich zasięg powodują, że są naprawdę skuteczne. 

 

2. Twoje działa mają kiepski zasięg, ale trajektoria pocisków powoduje, że są skuteczne w pełnym zakresie odległości. 

 

3. Działa NIE są Twoją główną bronią - służą do bicia wrogich niszczarek, gdy przejmujesz capa, oraz okazjonalnie do zasadzek z dymu lub - raczej pod koniec bitwy - do tego, żeby znienacka podejść do krążka i walnąć mu w burtę cytadele ze 150mm. 

 

4. Masz raczej krowiasty okręt: jak na niszczarkę jest w miarę duży i niezbyt zwrotny. Do tego taki sobie dym i wartość kamuflażu, która - jak na niszczarkę - nie jest kosmiczna. 
ALE

masz sonar :) 

 

5. Taktyka na capie: o ile nie możesz iść z jakimś DD jako wsparcie, nie rozpędzaj się. Jesli podejrzewasz, że w pobliżu jest wroga niszczarka, odpal sonar, zwłaszcza, że wrogie torpedy są dla Ciebie sporym zagrożeniem. Jeśli widzisz, że ktoś gdzieś puścił dym ostrożnie ( powiedzmy, 1/2 prędkości ) podchodzisz do niego - działa przygotowane, sonar koniecznie włączony. 
Możesz poczekać, aż sonar wykryje przeciwnika. Możesz też puścić torpedy, żeby wroga wypędzić z dymu albo skasować - w obu wypadkach starasz się wykorzystać dym przeciwko Twojemu wrogowi. 
Możesz też samemu w czasie podchodzenia puścić dym, żeby uniknąc wykrycia w momencie otwarcia ognia. 

6. Osobiście polecam działa 150mm - wolniej strzelają, ale mocniejsza alfa i penetracja na HE robią swoje.  Możliwość wbicia solidnego dmg z AP też jest ich sporą zaletą. 

 

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
39 posts
11,715 battles

Brakuje mi jeszcze sporo do 10 pkt kapitana... a bez perku na kamuflaż to jest trochę droga przez mękę - w 9/10 przypadków DD przeciwnika świeci mnie wcześniej, a przy tej zwrotności uniki przed salwami CA nie mają tej skuteczności...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
239 posts
2 battles

Po tym jak męczyłem się z T22 myślałem że będzie kiepsko. A ten okręt to jest totalny funship. Brakuje mi jeszcze jakiś drobnych do perka na kamuflaż, ale bezapelacyjnie zostaje w porcie na stałe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles

Kończę grind EG. Wnioski ? Lipa, lipa i jeszcze raz lipa. Ociężały, nie zwrotny, z dużym spotem i krótkim dymem... zaczyna się jak zaprzeczenie DD-ka. I tak jest w rzeczywistości. Do tego tragiczny DPM z HE, ale AP ... eeee - w realności to badziewie. 128 mm jeszcze dają czasami penetracje na DD, ale 152 mm już nie - same nad penetracje. Lekki kąt i tylko dynganie widać w obydwu przypadkach. W efekcie uśredniając nie zauważyłem różnic między obrażeniami z HE+pożary i AP. Gdyby te AP działało jak brytyjskie, to było by coś.

 

Cytadele na krążkach ... wow - 1-2 na bitwę. Celuję idealnie ze 152 mm na 7 km w jakiegoś papierowego krążka i albo z rozrzutu nie wchodzi tam gdzie powinno, albo okazuje się, że skruszenia są na prawie idealnie wystawionym burtą krążku.

 

Więc co ten DD-ek ma ? W zasadzie niezłe torpy i średnio przydatne hydro do wykrywania torped. Reszta to gruz, dupa i kamieni kupa. Jego odpowiedniki, czyli Gniewny/Anshan/Fushun takie coś zmasakrują i poproszą o więcej. To już Aigle jest o niebo sensowniejsze od tego czegoś. Oczywiście coś da się EG ugrać, ale to takie jak to się mówi: "dręczenie zwierzęcia". Zupełnie nie zbalansowany okręt, mało fajny w grze.

 

edit. Chociaż moja ostatnia gra to 12 cytadel ze 152 mm. 47 pocisków AP - 58K :-). Ale to wszystko vs V  burtochody Konigsbergi + CV... To była po prostu masakra z flanki przeciwnika.

 

Nie wiem, po tej super grze - pogram jeszcze i popróbuję, tym razem przejrzę wszystkie krążki i  sprawdzę do jakiej odległości mogę każdemu z nich wybić cytki. Może nawet choć trochę zmienię zdanie na temat tego DD ??!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
651 posts
7,461 battles
5 hours ago, Odo_Toothless said:

Jego odpowiedniki, czyli Gniewny/Anshan/Fushun

Myślę, że z tego fragmentu wynika Twoje rozczarowanie EG - porównywanie go do niszczarek innych nacji (a wg tego kryterium znajdzie się sporo okrętów "słabych"). Tymczasem, gdy spojrzy się na ten niszczyciel jako część całej linii, to wtedy bardziej widać jego zalety. Przejście z T-22 na EG jest znacznym skokiem "jakościowym": dostaje się wreszcie użyteczne działa (skok kalibru ze 105 do 128 lub 150 mm), poczwórne wyrzutnie torped o zasięgu 8km, sonar (do zniwelowania słabszej zwrotności okrętu w walkach o capy), drobny, ale jednak wzrost prędkości.
Także EG może odstawałby mniej od konkurencji, gdyby T-22 był lepszy?:Smile_teethhappy:

Na mnie EG wywarł dobre wrażenie. Lubię go za nieźle bijące i ładnie podpalające HEki 150 mm (APki nie są zbyt użyteczne), w miarę szybkie przeładowanie dobrych torped; sonar bywa rzadziej użyteczny - to nie jest główna "atrakcja" tego okrętu. Co do czasu trwania dymków i znacznego spota, to już taka "uroda" niemieckiej linii niszczarek - w większości przypadków będzie odstawać od większości nacji.:Smile_smile:
To okręt hybryda, a nie czysty gun boat (jakimi zazwyczaj są niszczarki rosyjskie/radzieckie).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
36 minutes ago, demencjusz said:

Także EG może odstawałby mniej od konkurencji, gdyby T-22 był lepszy?:Smile_teethhappy:

Akurat nie grałem jeszcze T-22, bo Gaede dostałem z maratonu ;-). Cały problem EG jest w sytuacji gdy jesteśmy jedynym DD-kiem na flance, a przed sobą mamy kogoś z niższym spotem. I co tu robić ? W przypadku ruskich klonów to nie problem. Nawalać do czegokolwiek i się nie przejmować spotem, dzięki prędkości/ROF/balistyce. Niskotierowy US ma też wtedy problem, ale on przynajmniej ma super ROF, długiego dyma i jest zwrotny. Ma też spore szanse dopaść gdzieś takiego gagatka i go szybko rozszarpać. Taka taktyka na EG z jego wołowatością i brakiem zasięgu dział jest prawie niemożliwa. I co opuścić flankę i skazać swoje okręty na grę bez wsparcia ze spotowania ?!  Zazwyczaj wtedy jest to pogrom danej flanki.

 

No i te 128/152 mm są tragiczne w walce z innymi DD ze względu na niski DPM z HE.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
651 posts
7,461 battles
1 hour ago, Odo_Toothless said:

Cały problem EG jest w sytuacji gdy jesteśmy jedynym DD-kiem na flance, a przed sobą mamy kogoś z niższym spotem. I co tu robić ?

Mnie nie rzuca w Gaede zbyt często na VIII, a przez to nieco rzadziej trafiam na bardziej ogranych graczy. Stąd łatwiej grać Geade, gdy zazwyczaj gracze na niszczycielach z lepszym spotem (zwłaszcza japońskich) mają destruktywną dla nich "alergię na używanie dział", a także częściej wpadają na pozycje, z których trudno im się bezpiecznie wydostać - w takich sytuacjach Geade może zabłysnąć. Wtedy gorszy DPM z HEków nie jest tak bardzo dokuczliwy.
A w sytuacjach, gdy takie zagrania nie działają, można czasowo odpuścić walkę o capa, zostać przy sojusznikach, by spotować niemal pewne torpedy (jednocześnie samemu torpedując wrogi push), ewentualnie czekać na jakiś nieostrożny ruch wrogich niszczycieli, by je wyeliminować. A po jakimś czasie można ponownie próbować zająć capa: wtedy zazwyczaj przeciwnicy się rozpływają po mapie, nie są tak bardzo skupieni na capach, jak w pierwszych minutach bitwy.
Z racji tego, że ta niszczarka jest hybrydą (czyli ma wszystkiego po trochu, ale nie w ilościach oszałamiających), chyba nie ma co się nastawiać na to, że w każdej bitwie da się błyszczeć - od tego są raczej niszczarki innych nacji. Owszem, bywają takie bitwy, w których szybkie uporanie się z wrogimi niszczycielami zaowocuje możliwością wykorzystania zalet torpedowania z niewidziałki i podpalania zza wysp/z nielicznych dymków, ale również trafiają się bitwy, w których niewiele się ugra.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
10 minutes ago, demencjusz said:

(...)
Z racji tego, że ta niszczarka jest hybrydą (czyli ma wszystkiego po trochu, ale nie w ilościach oszałamiających), chyba nie ma co się nastawiać na to, że w każdej bitwie da się błyszczeć - od tego są raczej niszczarki innych nacji. Owszem, bywają takie bitwy, w których szybkie uporanie się z wrogimi niszczycielami zaowocuje możliwością wykorzystania zalet torpedowania z niewidziałki i podpalania zza wysp/z nielicznych dymków, ale również trafiają się bitwy, w których niewiele się ugra.

 

Dzięki za podpowiedź. Tutaj widzę trzeba sposobem: odjazd - dojazd/przyczajenie, a nie tylko "zaklikiwać" lewym przyciskiem myszki przeciwnika ;-). Dlatego też zostawiam EG w porcie, żeby trenować "spryt". Swoją drogą niedawno zaczynałem Benkiem na IX/X -  przestraszony, a teraz czuję się wśród nich jak ryba w wodzie, czyli wszystko jest to ogarnięcia :-). Po prostu niektóre okręty są bardziej skomplikowane niż inne.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
651 posts
7,461 battles
1 hour ago, Odo_Toothless said:

Tutaj widzę trzeba sposobem: odjazd - dojazd/przyczajenie, a nie tylko "zaklikiwać" lewym przyciskiem myszki przeciwnika ;-). Dlatego też zostawiam EG w porcie, żeby trenować "spryt".

Tak sądzę, że właśnie w przypadku tzw. "mocnych średniaków" (czyli niezbyt się wyróżniających zarówno zaletami, jak i wadami), najwydajniejsze okazuje się "elastyczne kombinowanie", ów "spryt".:Smile_smile:
Np. w niszczarkach amerykańskich niskich er, gdy wykorzystanie dział staje się niemal niemożliwe (lub gdy zadają zbyt mało uszkodzeń), wtedy jeszcze trudniej podratować wynik torpedami (z racji ich zasięgu), w przypadku niszczarek japońskich niskich tierów jest odwrotnie - jeśli torpedy nie poskutkują, wtedy działa wiele nie pomogą (z powodu RoF i szybkości obrotu wież). Geade (i chyba cała linia niemieckich niszczarek) pod tym względem jest pośrodku - gdy działa nie dają rady, to torpedy są pomocne, a gdy torpedy nie trafiają w cel, wtedy działa zyskują na znaczeniu. Zawsze ma się jakiegoś "asa w rękawie".:cap_rambo:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
31 posts
7,088 battles

gdzie ty tego asa widzisz ? bo ja nie widzę przykładem jest Ernst Geade najgorsze gówno jeśli chodzi o dd-ki .

Co za upośledzony idiota go robił  ,  to Gówno nawet nie powinno być w grze !!!!!!!!!!!!!!

  • Bad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
651 posts
7,461 battles
14 hours ago, kamilvvvv said:

gdzie ty tego asa widzisz ? bo ja nie widzę przykładem jest Ernst Geade najgorsze gówno jeśli chodzi o dd-ki .

Co za upośledzony idiota go robił  ,  to Gówno nawet nie powinno być w grze !!!!!!!!!!!!!!

Zaletą Geade jest jego wszechstronność. Jeśli oczekujesz niszczycieli, które będą pod jakimiś względami najlepsze, to wybierz inne linie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
31 posts
7,088 battles

Zaletą Geade jest jego wszechstronność ...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

jaka !!!!!! bo ja jej nie widze ! po za tym że widzi dno po kilku minutach  bitwy !!!!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
435 posts
18,237 battles

Ja tam nie wiem. Dziwny jest:) Odkurzyłem go sobie bo mam już Z-52. I raz jestem w szalupie po minucie, a następnym razem zatapiam dwa BB i jestem w czołówce zwycięskiej drużyny. Zdecydowanie od VIIIT niemieckie DD robią się żwawe i bardziej stabilne. Bo Gaede jest właśnie jakiś niestabilny. Nie wiem jak go kiedyś przemęczyłem... Może dlatego, że jest zwyczajnie ładny?:) I ma ładny stały camo.  Mam na nim 150tki..., i niby mają moc, ale są powolne. Torpy są niezłe, ale pływam świeżym kpt, więc świecę strasznie. Wciąż ktoś mnie widzi a ja mogę tylko w ciemno torpedować na czuja i zrywka. Zresztą.., zrywka to dużo powiedziane.., tutaj raczej następuje powolny odwrót:) 

Plusy takie, że;

jak dorwie delikwenta w odpowiednim dystansie, i ma PP to jest sieka.

Torpy całkiem szybkie (ale biorąc pod uwagę wykrywalność, trzeba ich używać na nadpływającego).

No i jest zwyczajnie estetyczny, ładną ma linię, i cieszy oko:) Może to niemerytoryczny argument, ale coś w tym jest...

Hydro wychwytuje torpedy. Bo do wykrywania DDków się nie nadaje. 

Ciekawe bitwy wykręca czasem.

Ale cała zabawa Gaede zależy od drużyny. Na samotnego korsarza się raczej nie nadaje. chyba, żeby mu wrzucić kpt grubo ponad 10. Ale mój super-Jurgen dowodzi Z-52:)

Tyle ma plusów, reszta to minusy...:)

Ale zdecydowanie coś w sobie ma.

Nie wiem co.., ale ma:)

 

ps. Gdzie jest T-61!!?? I już dawno  oficjalnie obiecany Z-39!!?? 

Przecież nikt za darmola ich nie żąda.

Dlaczego nie ma żadnych niemieckich DD premek??

A w ogóle, z niemieckich DD, jak dla mnie najprzyjemniejszy jest..., Z-46.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
20 posts
3,265 battles

Mi grało się świetnie. Ważne aby zrozumieć że Ernest to torpedowiec, dział używamy przeciwko wrogim dd na capach i z dymu. Na samym początku wbijamy na capa jak milord i tłuczemy wszystko ze 150-tek, jak niszczyciel dostanie dwie salwy za ~3k to natychmiast się zadymia co jest jeszcze lepsze dla nas, podpływamy pod dymek i puszczamy hydro, koleś jest już nasz. Po zajęciu capów zaczynamy zabawę torpedami, mimo małego dmg przeładowują się bardzo szybko, zazwyczaj kiedy pierwsza salwa uderza we wroga mamy już następną do wystrzelenia. 150-tki wsadzają cytadele w krążki aż miło. Na pewno kiedyś odkupie jako funship, teraz brak kredytów nie pozwala :/

 

Jeszcze się pochwalę, że mam na nim najlepszy PR na serwerze, i chyba 4 wynik dmg :D

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
877 posts

Nie podchodzi mi ten okręt.

Może i działa ma niezłe, spoko torpedy ale jest byt mułowaty w porównaniu do japońskich ninja czy też ruskich motorówek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-AZG-]
Players
348 posts
22,906 battles

Niestety nie polubiłem się z tym niszczycielem. W pamięć mi się najbardziej wbiło to, że co chwila coś w nim padało pod ostrzałem. Bardzo często przez to właśnie ginąłem, po naciśnięciu R - 5 sekund później znów miałem coś w nim rozwalone. Gdyby nie to - to możliwe, że to byłby całkiem fajny niszczyciel.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[P-L]
Players
240 posts
8,947 battles

Lubię Gaedulca. 150tki są klimatyczne. I fun też czasem jest, może gorzej jak rzuca na 8ki. Ale na 5 i 6 można się fajnie pobawić :cap_rambo:

World of Warships 2020-10-04 21_26_24.png

World of Warships 2020-10-04 21_26_30.png

World of Warships 2020-10-04 21_26_35.png

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[E--C]
Players
725 posts
11,705 battles

Jak dla mnie to fatalny okręt. Ma hydro, no super, ale tylko 4 km.  Toporny, ciężko manewrowy, duży. Jak się jest przyzwyczajonym do  wymijania torpred  w zwrotnych, szybkich okrętach to się można niemiło zdziwić.   Kamo 6,5, więc sporo dd nas szybciej wyświeci. Działa (grałem na tych mniejszych 128 pod walkę z ddkami, bo na 150 czas przeładowania 7,5 sek, to dla dd dramat). 128 przeładowują w 5,1 s bez perków. Da się znieść, ale za to jakoś bardzo mało krzywdy robią wrogim dd. Oczywiście na te 4 zacne pociski trafi 1, może 2 jak dobrze pójdzie. Wziąłem go na rankedy, żeby coś ekspić przy okazji T6, ale szybko pożałowałem. Odstaje od wielu innych dd T6.

 

Na losówkach może się lepiej sprawdzi, grając asekuracyjnie na większą odległość i tu bym wybrał 150mm, ale ogólnie okręt mi się nie spodobał. Przy czym naprawdę ciężko się przesiada z Marceau, Shermana, Z-44 na takie gnioty. Więc być może to przesądziło o mojej ocenie.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
12,123 posts
61,962 battles
50 minutes ago, Blackdovski said:

Jak dla mnie to fatalny okręt. Ma hydro, no super, ale tylko 4 km.  Toporny, ciężko manewrowy, duży. Jak się jest przyzwyczajonym do  wymijania torpred  w zwrotnych, szybkich okrętach to się można niemiło zdziwić.   Kamo 6,5, więc sporo dd nas szybciej wyświeci. Działa (grałem na tych mniejszych 128 pod walkę z ddkami, bo na 150 czas przeładowania 7,5 sek, to dla dd dramat). 128 przeładowują w 5,1 s bez perków. Da się znieść, ale za to jakoś bardzo mało krzywdy robią wrogim dd. Oczywiście na te 4 zacne pociski trafi 1, może 2 jak dobrze pójdzie. Wziąłem go na rankedy, żeby coś ekspić przy okazji T6, ale szybko pożałowałem. Odstaje od wielu innych dd T6.

 

Na losówkach może się lepiej sprawdzi, grając asekuracyjnie na większą odległość i tu bym wybrał 150mm, ale ogólnie okręt mi się nie spodobał. Przy czym naprawdę ciężko się przesiada z Marceau, Shermana, Z-44 na takie gnioty. Więc być może to przesądziło o mojej ocenie.

Nim jeszcze jako tako idzie. Maas to dopiero dramat przy 6.8km kamo. Na Błyskawicy gram jako full gunboat więc daje radę, ale Maas? To bardziej torpedowiec. Jeszcze dużo wolniejszy niż Błyskawica z gorszymi działami.  Do tego jako T7 masz więcej do czynienia z wyższymi tierami niż Gaede. 

Gaede jakoś dobrze wspominam, tyle że nie grałem nim dawno. Ale moim zdaniem cała linia potrzebuje buffy, szczególnie na kamo. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[E--C]
Players
725 posts
11,705 battles

Myślałem, że ludzie je lubią, ale to chyba od Z się zaczynają sensowne okręty. Mam zrobioną tę drugą alternatywną linię -  Z-31  kiepski, ale na wyższych tierach już te działa mają swój urok, jak się gra jak krążkiem, a nie ddkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×