Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
kania

HMAS Perth VI Tier Premium

147 comments in this topic

Recommended Posts

Weekend Tester
651 posts

No kupiłem ten okręt i mam 2 zagwozdki. Tak sobie myślę żeby zamiast samolotu zwiadowczego używać myśliwiec, bo puszczając dymka ktoś musi nam spotować. Puszczając myśliwiec teoretycznie sami sobie spotujemy. Druga zagwozdka to co dać na 4 perk. W grę wchodzi podpałka lub dodatkowe hp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TF16]
Players
996 posts
19,152 battles

Na początku się zastanawiałem, czy go kupić, bo jednak mam Belfasta i jest gorszy od drzewkowego Fiji, no ale jakoś wpadł w moje łapska. Tak więc Perth jest na pewno w graniu trudniejszy od Leandera i jednak jak ktoś mało ma bitew na Brytyjczykach powyżej VI tieru to tym okrętem raczej się rozczaruje. Dla mnie najgorsze jest to że następny dym jest liczony od końca pierwszego, czyli po tym jak nam się skończy dymek to musimy czekać ponad dwie minuty na następny (bez premium to już nawet sobie nie wyobrażam grać...). A jak wiadomo Brytyjczyk bez dymu długo nie żyje, więc albo modlimy się o wyspę w pobliżu albo że blisko nas nie ma wrogich okrętów żeby nie mieć spota. Po skończeniu dymu jak jesteśmy spotnięci to możemy ciut oberwać i niestety nie można tego naprawić. W Leandrze jednak jak się dym skończył i dostaliśmy za pół HP to jeszcze 20-25% się odzyskiwało, tu niestety nas to boli. Pociski He? Jedyne co dobre o nich można powiedzieć to to, że są, może z 4perkiem będą coś podpalały, bo samego demejdżu z nich wiele się nie wbije. Przykład z dzisiaj-uciekające Fuso (czyli odwrócony dupą) z He obrywał po 0 albo 300 na salwę, a z AP po 500-1000. Więc nie wiem dlaczego sporo osób jęczy że te premki co mają He są OP bo je mają i są po to żeby wyłuskać kasę jak ktoś chce "normalnym" okrętem popływać. Zamiast He wolałbym żeby miały grupę naprawczą, większy byłby z tego pożytek niż z 5pożarów za 1-10k DMG, nie mówiąc o tym że te kilkadziesiąt pocisków He trzeba wystrzelić żeby tyle pożarów wbić, a w tym czasie pociski AP zrobią 2-4razy więcej DMG.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
651 posts

Rozegrałem 10 bitew na RU na tym okręcie. 40k dmg średniego, 60% win. Próbowałem paru kombinacji wyposażenia. Najlepsze moim zdaniem to dym, sonar i myśliwiec. Próbowałem zamiast myśliwca samolot zwiadowczy i kiepsko to wychodziło. Myśliwiec jednak daje nam potrzebnego spota, gdy czasem tego team nie oferuje. Najważniejsze to umiejętne wykorzystanie dymków. Niestety to czasem od nas nie zależy i musi nam pomóc przeciwnik. Musimy się znaleźć przed przeciwnikiem na granicy spota, który wynosi 9,8 km. Zasięg naszej arty wynosi 12,8 km, więc mamy 3 km strzelania gdyby wróg zaczął uciekać. Dym tego okrętu jest zupełnie inny niż na innych okrętach. Okręt co 10s puszcza bąka i najefektywniej płynąć na 1/4 mocy pod kątem i jesteśmy w dymie. Gorsza wiadomość jest taka że puszczane bąki po tych 10s znikają i raczej nikt nie skorzysta z naszego dymu, chyba że nam siedzi na rufie. Dodatkowo mamy jeszcze stoper który odlicza ile sekund zostało nam do puszczenia ostatniego bąka. Ostatni bąk jest puszczany na końcu i mamy jeszcze poza czasem te 10s aż zniknie. Gracz wyżej narzeka na ammo HE. U mnie to było różnie, ale używam 2 flagi i perka na podpalenie. Niestety podpałki mogą nam sporo dać, a bez nich to z dmg tak średnio. Ammo AP całkiem dobre i spokojnie idzie wbić cytadele w krążownik gdy idzie burtą tak na max 9-10 km. Wiadomo że nie są to pociski brytyjskie i starczy mały kąt i mamy rykoszety. Poza tym okręt delikatny i może tak cytadel nie łapie, ale dmg może wejść duży. Ze względu na krótki zasięg arty okręt mocno uzależniony od dymu, który jest trochę za krótki. Druga rzecz że długo ładuje się kolejny. Jako że zdobyłem 12 punktów na kapitana perki rozłożyłem tak

1 zmiana amunicji- niby szybko ładuje, ale każda sekunda się liczy by wsadzić swoje AP w burtę wrogiego krążka

2 obrót wież- jednak ten perk, chociaż szybsze ładowanie torped też rozważałem

3 wiadomo nadzorca- jeden dym więcej

4 jednak podpałka, chociaż rozważałem dodatkowe HP

5 nie mam jeszcze, ale oczywiście camo co da nam spota z 8,6 km

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,060 posts
20,444 battles

JKJP ! Przecież to M_O_R_D_E_R_C_A !

Kupować, zanim zniknie jak Gremiaszczyj.

 

Jakoś ludziki chyba za bardzo go nie kupują, bo mało na statach pokazuje nim bitew i coś im jednak nie za bardzo idzie. Widocznie nie umiejom nim grać ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,123 posts
14,675 battles

Widocznie nie umiejom nim grać ;-)

 

Ano, Brytole łatwe nie som.

Ostatnio widzę coraz częściej wytrwałych pomidorro którzy doszli do wyższych tierów. Aż jestem ciekaw, tacy wytrwali, czy za free expa zrobili.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
396 posts
10,881 battles

Złamałem się :facepalm: poległem. Już od pierwszych filmików jakie widziałem; kiedy testowali go zanim pojawił się w sklepie czułem, że się polubimy. Leander bardzo mi pasował, więc długo biłem się z myślami- w końcu obiecałem sobie; żadnej więcej kasy dla WG. No i pękłem. Przyznaję. Ale nie żałuję:) Okręt jest bardzo przyjemny. Wszystkie zalety już wymieniono a ja dodam jeszcze jedną; gra się nim tak przyjemnie jak Anshanem ( o którym zdanie zmieniłem kiedy kapitan nauczył się korzystać z kamo ) i Mołotowem ( kiedy trafia na max 6 ) Hiperprzyjemny!

Jest z nim tylko jeden problem; ostatnio trafiam na bitwy, które kończą się zanim w ogóle na dobre zaczną :) Na przykład - niszczyciele capują i po 6 min. koniec gry, bo przeciwnik ucieka zamiast walczyć. Albo nagle team przestaje istnieć po 8 minutach gry. Masakra

P.S.

no i jak go nie lubić? :)

shot-16.11.19_10.08.28-0254.jpg

Edited by FerdekKiepski
  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
651 posts

Nie za bardzo lubię camperskie CA, ale ten dosyć mi się podoba. Cały czas padam trochę ofiarą tego że tym okrętem za bardzo staram się grać ofensywnie. U ruskich teamy grają chyba bardziej do przodu i zdarzyło mi się że zbytnio chciałem wejść w zasięg arty i nie miałem jak uciec bo przeciwnik ostro pushował. Sam okręt przyjemny, zwrotny i dosyć uniwersalny. Gram solo tym okrętem, ale z DD w dywizjonie może to fajnie wyglądać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
280 posts
4,383 battles

Pierwszy okręt, na którym czuję, że w końcu mam wpływ na bitwę i pierwszy, na którym udaje mi się skończyć wygraną bitwę na pierwszym miejscu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BASIC]
[BASIC]
Players
63 posts
16,838 battles

Mam go ale żebym był z niego zadowolony to - nie. Czas pokaże. Lepiej dołożyc do Belfasta. Zabawa w chowanego tym okrętem w zasadzie jest trudna, często kończy się zgonem. Bez 4 umiejętności na podpalanie nie pojedzie a i tak te obrażenia są małe. Nie wiem czy como coś mu pomoże bo w zasadzie to okręt kontaktowy często narażony na spotowanie przez DD i samoloty. AA żadne. Samolot zwiadowczy :(,no i ten zasięg dział. Torpedy 8 km ;ale trzeba je puścić z tej odległości. Po puszczeniu można się liczyć że to ostatni raz kiedy to zrobiliśmy. Pojedynki altyleryskie z DD VII tieru to już nie przelewki - jest miękki jak papier. Ot taki większy DD. Dym,chowanie ,dym,chowanie i tak w koło a on i tak się szybko nie ładuje wiec czasami po 2 widzimy END.

Edited by MonioX

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
651 posts

Coraz bardziej lubię ten okręt. Kapitan już z camo i naprawdę sporo daje. Bitwy coraz lepsze i średni dmg rośnie dosyć szybko. Obecnie 46k i jak mi się ten okręt nie znudzi to myślę że 50 k średniego szybko wpadnie. Gram nim na ruskim serwerze i losuje go dosyć ciężko. Sporo bitew z VIII tierami, no i niestety sporo losuje największego wroga tego okrętu czyli CV. CV jest groźny nie dlatego że może nas zaatakować ( torpedy z pojedynczego ataku idzie łatwo wymanewrować, bomb już nie ), ale nas spotuje czy to przypadkiem czy też celowo. Problemem jest że musimy podejść do celów na odległość strzału ( arta ma zasięg tylko 12,8 km ) i puścić dymka by trochę postrzelać. W dymie jesteśmy prawie bezpieczni ( radar ), poza dymem także ( z perkiem kapitana camo 8,6 km ). Niestety zabawę mogą popsuć samoloty. Taktyka gry tym okrętem według mnie wygląda w ten sposób że na starcie bitwy od razu lecimy za upatrzoną wysepkę gdzieś w okolicy capów, bądź jak mapa mała to środek mapy by mieć ostrzał na obie flanki. Staramy się płynąć na wprost wyspy by mieć jak najmniejszego spota od przeciwnych wrogich DD. Przed wyspą zwalniamy i puszczamy myśliwiec który nam 6 min spotuje. Jak nam wyspotuje fajne cele to na 1/4 prędkości wypływamy za wyspy stawiając dym i strzelamy. Jednocześnie wychylamy ster by zatoczyć koło i na końcu dymu być blisko z powrotem wyspy za którą się schowamy ( jak jest w miarę płaska to można za niej trochę postrzelać ). Bardzo ważny też jest w użyciu sonar, bo jak stoimy w dymie to jakiś DD może nam puścić torpedy. Dodatkowo nam się przydaje gdy sami polujemy na DD, a ten stoi w dymie. Zdecydowanie polecam samolot myśliwski, a nie zwiadowczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
651 posts

A strzelę posta pod postem bo wątek się urywa. To jest mój obecnie ulubiony okręt i co dziwne nie jest pancernikiem. Dzięki temu że posiada dym tym krążownikiem w dobie zalewu pancerników na randomach idzie zrobić konkretne wyniki. Trochę boli spora przerwa między kolejnymi dymkami, ale że okręt na full ma ich tylko 4, to by się szybko skończyły jakby była mniejsza. Ogólnie okręt bardzo mi przypadł do gustu i jak na człowieka mało obytego z krążownikami robię już przyzwoite wyniki 50-60 k średniego dmg. Okręt moim zdanim bardzo dobry, za to wyniki z serwerów EU i RU mówią że to najsłabsza 6. 

http://ru.wows-numbers.com/ship/3764303216,Perth/

http://wows-numbers.com/ship/3764303216,Perth/

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,123 posts
14,675 battles

Okręt moim zdanim bardzo dobry, za to wyniki z serwerów EU i RU mówią że to najsłabsza 6. 

 

Syndrom trudnej premki. Ludzie pływający Leanderami zapłacili frycowe na Danae i nauczyli się stawiać dym na Emeraldzie. Na Pertha wsiadają bez przygotowania i w dodaku z zieloniutkim kapitanem.

Belfast o dziwo trzyma się dobrze. Ale to może dlatego, że wszedł wcześniej i ci co go nie ogarniają (widziałem pacjenta co pływał bez dymu za to z samolotem) już odpadli.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
396 posts
10,881 battles

Okręt moim zdanim bardzo dobry, za to wyniki z serwerów EU i RU mówią że to najsłabsza 6. 

 

Najsłabsza, bo notorycznie - właściwie ciągle - trafia na VIII tiery. A tam żyjesz do pierwszego wykrycia, bo nie wiedzieć czemu każdy chce go sobie ubić. I wtedy czuję się jak zając na polowaniu. którego wytropiły wszystkie psy. Fajny okręt, ale coraz trudniej nim grać kiedy ciągle ląduję na dole łańcucha pokarmowego :) Nieraz już losowało mnie do bitwy gdzie byłem jedyną VI. Witały mnie uprzejme pozdrowienia; " welcome perth! i killed you! ":) dowcipnisie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester, In AlfaTesters
4,583 posts
13,855 battles

Nie ogarniam jak można failować na nim. Jedyne wytłumaczenie to takie, że gracze mają problem z pozycjonowaniem i wykorzystywaniem kamuflażu, bo ten okręt to bestia i żadna inna VI mu nie dosięga do pięt. Po prostu nie ogarniam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,568 posts
15,256 battles

Nie ogarniam jak można failować na nim. (...) ten okręt to bestia i żadna inna VI mu nie dosięga do pięt. Po prostu nie ogarniam.

 

Szanowny Dropsiqu. Wprawdzie jestem beznadziejnym graczem, niegodnym twojej uwagi,:ohmy:  ale mam pewną wątpliwość. Owszem, ty i kilku super unicunów dacie sobie radę, ale co ma zrobić 90 % grających w sytuacji, gdy np. taki Clev. podejdzie cwanie na 14 km i spoza zasięgu Pertha zacznie go okładać na przemian HE i AP? Dym? Jasne - ma dwie zalety: kiedyś się skończy i nie chroni przed ostrzałem. Ja już nawet nie próbuję zrozumieć takich łamańców jak np.: Belfast na VII tierze, z działami 6 cali - strasznie OP, zabierzmy mu torpedy; a jednocześnie równotierowy Scharnhorst, z AP i HE, torpedami czy sonarem (więc dym Belfasta straaasznie go przerazi). Jeden i drugi może trafić do gry przeciw Bismarckowi, Tirpitzowi i im podobnym. Zakładając podobne umiejętności dwóch graczy - kto miałby większe szanse? Tak samo, który z nich miałby większe szanse ubić Pertha? (ale pewnie znów się czepiam)... :amazed:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QTAZ]
Players
821 posts
13,300 battles

 

Szanowny Dropsiqu. Wprawdzie jestem beznadziejnym graczem, niegodnym twojej uwagi,:ohmy:  ale mam pewną wątpliwość. Owszem, ty i kilku super unicunów dacie sobie radę, ale co ma zrobić 90 % grających w sytuacji, gdy np. taki Clev. podejdzie cwanie na 14 km i spoza zasięgu Pertha zacznie go okładać na przemian HE i AP? Dym? Jasne - ma dwie zalety: kiedyś się skończy i nie chroni przed ostrzałem. Ja już nawet nie próbuję zrozumieć takich łamańców jak np.: Belfast na VII tierze, z działami 6 cali - strasznie OP, zabierzmy mu torpedy; a jednocześnie równotierowy Scharnhorst, z AP i HE, torpedami czy sonarem (więc dym Belfasta straaasznie go przerazi). Jeden i drugi może trafić do gry przeciw Bismarckowi, Tirpitzowi i im podobnym. Zakładając podobne umiejętności dwóch graczy - kto miałby większe szanse? Tak samo, który z nich miałby większe szanse ubić Pertha? (ale pewnie znów się czepiam)... :amazed:

 

Jam nie Dropsiq z nazwy czy umiejętności, ale: Cleveland z 14 km Cię trafia? Ani w "chodzącym" dymie, ani tym bardziej w pełnym ruchu nie ma możliwości żeby to było możliwe. A różnica tierów to nie jest problem samego okrętu tylko MM. Oczywiście, jedne okręty radzą sobie z tym lepiej, drugie gorzej, jednak nie sądzę (z relacji), żeby Perth tak bardzo w tym względzie odstawał. Jak napisał Dropsiq, główny problem w grze Perthem może wynikać z nieumiejętnego pozycjonowania. To jest jedna z najważniejszych umiejętności na każdym okręcie, szczególnie istotna na wspólnotowych okrętach, a już w ogóle na Perthie gdzie cooldown dymu jest większy i dłużej trzeba sobie radzić samym kamuflażem i manewrowością. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,060 posts
20,444 battles

 

Szanowny Dropsiqu. Wprawdzie jestem beznadziejnym graczem, niegodnym twojej uwagi,:ohmy:  ale mam pewną wątpliwość. (...)

 

Jak ktoś chce dobrze grać anglikami to powinien już mieć opanowaną dobrze grę krążownikami i niszczycielami. Wtedy nie zadaje takich pytań i nie ma wątpliwości ;-) Po prostu wypływa z portu i robi swoje tak, że jest upierdliwy dla wroga, a ciężko w niego w ogóle strzelić. (bo się kitra w dymie i za wysepkami).

 

A pro-po Szary/Tirpitz nie mają sonaru. Tylko Bismarck go ma.

 

edit. nie myśl o sobie jako nadziejnym, czy bez - graczu, a wyciągaj wnioski z tego co robisz nie tak. Może ci nie wychodzi, bo albo giniesz w yolo, albo cały czas pływasz burta do przeciwnika bez robienia uników ? Takich najczęściej zdejmuje się na 1-3 salwy już na początku meczu. Obserwujesz w ogóle co dzieje się na minimapie ? Ty sam najlepiej wiesz, gdzie masz problem. Oglądaj też swoje powtórki z meczu i je analizuj. Oglądaj też na nich co robią inni, że idzie im lepiej. Niestety patrząc, że masz średniej 15 K na Omasze z kilkuset bitew oznacza, że robisz coś fundamentalnie źle. Jak chcesz to prześlij mi kilka swoich powtórek to wtedy ci dokładnie powiem co i jak. Możesz je odblokować z paka Aslaina.

Edited by Odo_Toothless

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
651 posts

Teoretycznie okręt bardzo dobry i w praktyce też idzie zrobić dobre wyniki . Mamy bardzo dziwny dym i większość przeciwników nie wie jak działa . Mamy dodatkowo myśliwiec i sami możemy sobie spotować cele, a nie jak krążki RN które muszą mieć spota. Jak zrobimy camo na kapitanie to już można zabójczo tępić DD . Mamy sonar który się też mocno przydaje . Mamy mocne ammo  AP i dosyć dobre HE . Okręt dosyć zwrotny i super przyśpiesza . Mocne 8km torpedy. Jedynie trochę mało hp i łapie czasem cytadele , ale chyba nie tak często  jak CA brytyjskie . Problemem może być zasięg arty . Aby wykorzystać jak najlepiej dym musimy być przez te 90s być w kontakcie z wrogiem . W tym celu trzeba podejść do wroga jak najbliżej. Czyli na 9-10km i dopiero zacząć strzelać. W 90% wróg robi wtedy nawrotkę i mamy darmowy dmg . Niestety te 10% prze dalej do przodu i wtedy może być nie wesoło . Oczywiście nasze wsparcie już dawno uciekło . W grach gdy nas rzuca na 8 tier jest ten problem że okręty mają tam duży zasięg AA i mogą nam zestrzelić nasz spotujący myśliwiec . Dodatkowo na serwerze RU na którym gram losuje sporo CV który jest największym wrogiem Perth. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester, In AlfaTesters
4,583 posts
13,855 battles

Proste. Okłada Cię Cleveland z 14 km? Jak nie płyniesz po prostej, tylko co 6 sekund zmieniasz kurs to powodzenia życzę Clevce w trafianiu Pertha. A to jest wersja ofensywna, defensywna jest jeszcze banalniejsza - Perth ma 9.8 km kamuflażu z bazy. Przestań strzelać i patrz jak znikasz Clevce i biedna nie wie co zrobić. Puszczasz dymek i z 12 km trafiasz go każdą salwą, a on nie ma jak Ci odpowiedzieć. Na pamiątkę dropujesz mu 4 torpedy, one nawet nie muszą go trafić, wystarczy że je wyspotuje i straci chwilę czasu na sprawdzenie czy musi zrobić zwrot etc. Szarżujesz na niego, puszczasz dymek 5 km od niego, włączasz hydro i Ty go widzisz, a on Ciebie nie. 

 

Scharnhorst nie ma sonaru - jest relatywnie niegroźny dla Belfasta, dużo większy problem jest z FdG czy Bismarckiem - wtedy tak, pozycjonowanie jest najważniejsze. To gdzie się znajdujesz w danej sytuacji zadecyduje o tym czy zdechniesz czy nie. I tego uczą brytyjskie krążowniki - bycia w pozycji z której możesz uciec.

 

Ale to nie jest topic o Belfaście, a o HMAS Perth. Belfast ma swoje zalety i swoje problemy. Perth relatywnie jest silniejszy względem swoich odpowiedników niż Belfast względem swoich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
651 posts

Akurat krążki to najmniejszy problem dla Pertha . Problemem są CV które zestrzelą nasz myśliwiec i puszczą torpy w ciemno . A także czasem uparte BB które ostro pushują . Zwyczajnie możemy nie zdążyć zwiać . Natomiast okręt jest świetny jako wsparcie w walce o capy . Podpływamy do capa . Najlepiej cały czas za wyspą. Redukujemy prędkość do 1/4 puszczam dymka i wpływamy na capa . Oczywiście wcześniej puszczamy latawca . Często gęsto nasz latawiec wykryje wrogiego DD no i wtedy mniam , mniam . Jak mamy na szpicy naszego DD to spokojnie możemy za nim płynąć jako wsparcie ze 2-3km z tyłu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,060 posts
20,444 battles

I to niby słaby okręt ;-) Po raz pierwszy przed chwilą rozegrałem moją pierwszą grę anglikiem (Leander) korzystając z testowego. Moim zdaniem angielscy "dymiarze" są niezbalansowane vs pozostałe krążki i to widać po wynikach jakie nimi ludzie kręcą.

 

Wcześniej pograłem trochę MK, ale on ma swoje problemy: wielkość, manewrowość i spot. Te są przegięte maksymalnie. Jeszcze te kombo konsumabli i torpedy puszczane w jednej linii. To jest wręcz chore.

 

Stawiasz dyma niezauważony pod czyimś nosem i w kilka chwil możesz nabić tyle co normalnym za bitwę. Nawet jak się zejdzie, to i tak na swoje się wychodzi. To już gra DD-kiem jest często trudniejsza, bo boisz się innych takich jak ty. A tutaj niszczyciele po prostu pożerasz i dalej już robisz co chcesz.

Edited by Odo_Toothless

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester, In AlfaTesters
4,583 posts
13,855 battles

Nie jest tak łatwo. Szczególnie wyżej. Fiji i Leander są mocne, ale zobaczysz co się dzieje wyżej jak dostajesz radar i ogarnięte BBczki. Testowy to jednak nie jest dobre środowisko do wyciągania jakichkolwiek wniosków. Zrób sobie na normalnym serwie Leandra i wtedy pogadamy :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×