Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
FM6a

Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów

16,738 comments in this topic

Recommended Posts

Players
6,008 posts
7,043 battles

Jak już usuwają niewidkę, to niech zabiorą zwaloną secondary na GE BB.

Mój biedny Gearing. :(

 

Już wiemy kto cię dotykał :trollface:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles

Jak już usuwają niewidkę, to niech zabiorą zwaloną secondary na GE BB.

 

Ale przecież tak powinno być. Strzelisz z niszczyciela i rozwala Ciebie pomocnicza z BB, nie trzeba nawet klikać żeby zaznaczyć deskę. Takie są oczekiwania co najmniej 40% graczy (bodajże tylu rusza do bitwy na BB).

 

Pozdrawiam

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester, Players
2,019 posts
5,541 battles

A na Fejsbuku nowa premka. "Krążownik premium Ochotnik – 7 dział w salwie burtowej to prawdziwa siła ognia!" :teethhappy:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[_BFB_]
Players
2,849 posts
8,501 battles

Niestety, stało się najgorsze, co się mogło stać. Zwierzęta odkryły istnienie dymu na krążkach. Skilldyon 2xFiji+Belfast: http://wows-numbers.com/pl/player/502390640,Bobo1972/http://wows-numbers.com/pl/player/500038946,tarbo/ , http://wows-numbers.com/pl/player/507716513,pavels76/ Zadymili się tuż przy respie(sic!) i kopcili tak na zmianę, część reszty z nimi się chowała, nikt nie spotował, przeciwnicy nawet nie podpływali, no bo niby po co, spokojnie wyrżnęli całą resztą, a na koniec przyszli po kamperów. Normalnie tacy kretyni robią chociaż za mięsa armatnie i żywe tarcze, można coś zrobić, kiedy głupio giną. A tak całkiem bez sensu bitwa i takich będzie coraz więcej, choroba przelewa się z rankedów na randoma. Dymną patologią trzeba się zajać drogie WG, a nie kilkoma okrętami popierdującymi z niewidziałki, zwykle bez wpływu na cokolwiek. Zadymienie za to kładzie całą rozgrywkę.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
6,008 posts
7,043 battles

Zwierzęta odkryły istnienie dymu na krążkach.

 

Haha - to ja miałem lepszy wczoraj ubaw.

 

Wszedłem sobie Geade na CoOpa. Start bitwy. Jakieś Fiji się zadymiło bez żadnego spota, jakieś 20 km od wszystkiego, to napisałem:

Wygląda na to, że już znaleźliśmy idiotę w naszej drużynie.

Na co ten fiji odpisał:

Bądź miły.

Na co Scharnhorst mu odpisał:

No właśnie jest.

 

:teethhappy:

 

  • Cool 8

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles

Dymną patologią trzeba się zajać drogie WG, a nie kilkoma okrętami popierdującymi z niewidziałki, zwykle bez wpływu na cokolwiek. Zadymienie za to kładzie całą rozgrywkę.

 

Rozwiązanie jest proste. Radary, dużo radarów. A do tego sonary, ale takie fest, wyświetlające okręty z 10 kilometrów. Wszystko w imię balansu.

Zrobiłem sobie ostatnio dwa tygodnie przerwy od WoWs, zagrałem parę bitew w ostatni weekend... i mam wrażenie że półtora roku temu grałem w inną grę - dynamiczną, agresywną, taką w stylu Royal Navy - "Gentelmens, pamiętajcie że ich jest dwa razy więcej, co oznacza że będziemy mieli problemy z upchnięciem wszystkich jeńców na pokładzie. Do ataku!".

Obecnie bitwy toczą się raczej w stylu Regia Marina - "Ło Matko Bosko, szczelajom w naszom stronem, łodwrót, łodwrót, na Boga, dlaczego te mapy som takie małe, ni mom gdzie uciekać!". Totalna kamperiada, strzelanie z przystanków, smutek. Z ośmiu randomów które zagrałem w weekend trzy zakończyły się zwycięstwem na punkty po upływie 20 minut, bo jeden team zakładał potężną kampę, a drugi próbował ją ostrożnie rozbijać, ale tak żeby się nie pokaleczyć za bardzo.

 

Pozdrawiam

 

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
241 posts
11,315 battles

 

Totalna kamperiada, strzelanie z przystanków, smutek.

Niestety to nie jest kwestia balansu... Na coopie gdzie zwycięstwo jest prawie pewne a koszty są przecież niezależne od odniesionych obrażeń "ludzie" dalej tak grają. Dla nich celem nie jest zwycięstwo, zdobycie dużej ilości doświadczenia czy też srebra. WOWs umożliwia im bezmyślne "poszczelanie", tu dzieci mogą udawać dorosłych bo młode warzywa nie grają inaczej niż dorosłe warzywa. WG słusznie celuje w takiego klienta który w innych grach byłby "gwałcony" i wyzywany - pecunia non olet. Imho ta gra nie nadaje się na "randoma". Czekam na scenariusze - paradoksalnie one mogą być bardzie zbliżone do klimatów morskich walk okrętów niż "randomowa" patologia.

Edited by Mr_dajbicz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
848 posts
10,559 battles

Strzelanie z niewidki jest mechanizmem kiepskim a korzystanie z niego jest nudne i dlatego praktycznie nie używałem. Martwi mnie natomiast, że jest to nerf który nie dotknie tylko jednej klasy, BBków a więc pośrednio ja buffnie.

Nie rozumiem czemu wszystkie tweaki mechaniki z ostatnich miesięcy wzmacniają BBki (bezpośrednio lub przez osłabienie pozostałych klas). Czy jest ich zbyt mało w grze? Nie. Czy są zbyt słabe? Nie. O co kaman bo nie mam pojęcia?

Już teraz meta ma taki kształt, że bitwy z 8 BBkami na stronę przestały mnie dziwić. Co dalej? WoBBs?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
6,008 posts
7,043 battles

Zrobiłem sobie ostatnio dwa tygodnie przerwy od WoWs, zagrałem parę bitew w ostatni weekend... i mam wrażenie że półtora roku temu grałem w inną grę - dynamiczną, agresywną

 

Mnie najbardziej uderzyła ta właśnie zmiana podczas ostatniego "Community Contributors Battle".

Parę miesięcy temu kontrybutorzy z NA i EU walczyli pomiędzy sobą w lol bitwach. Np. 12vs12 Bismarcków i walka tylko na baterie pomocnicze albo 12vs12 Shimakaze albo 12vs12 Mikas.

Było śmiesznie - wszyscy szli do przodu i trzaskali się po łbach jak prymitywy pałkami. Na prawdę super!

 

Zrobili coś podobnego parę tygodni temu.

Campa.

Smoke campa.

Island campa.

Campa.

 

Grali 12vs12 Atlant. Myślisz "o będzie fajnie, zrobią rush i same cytadele będą wpadać".

Błąd. Bitwa trwała z 15 minut. Stali za wyspami i ten kto był na spocie dostawał od reszty.

 

Miało być zabawnie. Wyszło tak jak się teraz gra, czyli statycznie.

Powodów może być parę:

- jak zginę nie nabiję statów,

- jak zginę, to reszta tego nie wyciągnie,

- gracze się poduczyli i wiedzą, że samodzielny atak nie jest "fun" tylko "death",

- nie masz do czego strzelać, to po co tam płynąć jak wszystko się zadymi albo schowa za wyspami.

 

I żaden cyklon czy inne epicentrum tego nie zmieni.

 

Widać to po turniejach - OMNI wykorzystało to pierwsze i przeszło to do randomów. Rankedy też tak wyglądają. Nie trzeba się spieszyć. Wygrywają ci bardziej cierpliwi.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
119 posts
330 battles

W czym BB są za mocne, bo nie kumam. Znaczy że jak BB trafi to ma za każdym razem połaskotać za tysiaka, a nie jak to rzadko bywa wrzucić ponad 20k dmg. Nawet OP okręt na nic się zda jak reszta teamu gra piach. Dlaczego większość dobrych graczy nie gra na BB, przecież to OP okręt. Z prostej przyczyny , bo te okręty nie robią przewagi i mają najmniejszy wpływ na bitwę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles

Widać to po turniejach - OMNI wykorzystało to pierwsze i przeszło to do randomów. Rankedy też tak wyglądają. Nie trzeba się spieszyć. Wygrywają ci bardziej cierpliwi.

 

Ten sam mechanizm rozpanoszył się we WoT. O ile rozgrywki na niskich tierach są jeszcze dynamiczne, to wysokie tiery sprowadzają się zazwyczaj do czekania aż przeciwnik popełni jakiś błąd. Nudne i zniechęcające.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
811 posts
995 battles

Bo gra nimi jest najbardziej nudna. Stoisz i klikasz. Nawet wciśnięcie W niektórych na pancernikach przerasta. Jak dobrze klikniesz to kasujesz wrogiemu krążkowi połowę HP. Nawet z 20km czasami polosuje jeden pocisk z salwy. Krążkiem czy niszczycielem trzeba umieć grać; BB stają się odpowiednikiem arty w WoT czyli nieważny skill - możesz mieć czerwone staty i fioleta w krążku zdjąć jednym pociskiem. Niszczyciele i krążki są bardziej wymagające i stąd to nimi grają lepsi gracze oczekujący od gry czegoś innego niż klik...klik....klik....


 

@up

WoT jest jedną wielka kamperiadą już od dłuższego czasu. WG usiłowało to zmienić nerfiąc najpierw arty a potem TD ale póki co im to za bardzo nie wychodzi; kiedyś podobno widać było różnicę między EU i RU w tym właśnie, że na RU gra była bardzo agresywna - nie wiem jak jest teraz.

Edited by profes79

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
848 posts
10,559 battles

Powodów może być parę:

- jak zginę nie nabiję statów,

- jak zginę, to reszta tego nie wyciągnie,

- gracze się poduczyli i wiedzą, że samodzielny atak nie jest "fun" tylko "death"

Ludzie kampią bo boją się, że ktoś do nich będzie strzelał. Pierwotny atawistyczny lęk. Ja bym tutaj nie szukał innych powodów. 

Dlaczego tacy ludzie postanowili grać w grę której istotą jest strzelanie do innych to kwestia osobna. To trochę tak jak kupić dom obok lotniska a potem płakać, że jest głośno. Tak postrzegam większość populacji na randomach, szczególnie kapitanów BBków. :-P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

W czym BB są za mocne, bo nie kumam. Znaczy że jak BB trafi to ma za każdym razem połaskotać za tysiaka, a nie jak to rzadko bywa wrzucić ponad 20k dmg. Nawet OP okręt na nic się zda jak reszta teamu gra piach. Dlaczego większość dobrych graczy nie gra na BB, przecież to OP okręt. Z prostej przyczyny , bo te okręty nie robią przewagi i mają najmniejszy wpływ na bitwę. 

 

Bo jak masz odrobinę oleju w głowie to jestes najwytrzymalszym gadem na polu bitwy i najlepszym wsparciem dla własnych niszczycieli ?

To że pomidor nie ma zielonego pojęcia jak tym grac nie oznacza , że okręty sa słabe . Zwyczajnie siedzenie z tyłu i snajpienie albo solo akcje na flance się nie udaja bo ta klasa to nie jakis dziwny "dps" tylko rasowy "support"

 

Ludziom się ubzdurało , że jak jest duże i ma duże armaty to jest od robienia dmg , od "wsparcia" sa krążowniki a to nie jest prawda . Pancerniki to są tanki z tarczami do przepychania lini frontu i odganiania innych okrętów , DPS to niszczyciele i Krążowniki

Edited by KaraMon
  • Cool 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-MGT-]
Players
4,913 posts
21,012 battles

 

Bo jak masz odrobinę oleju w głowie to jestes najwytrzymalszym gadem na polu bitwy i najlepszym wsparciem dla własnych niszczycieli ?

To że pomidor nie ma zielonego pojęcia jak tym grac nie oznacza , że okręty sa słabe . Zwyczajnie siedzenie z tyłu i snajpienie albo solo akcje na flance się nie udaja bo ta klasa to nie jakis dziwny "dps" tylko rasowy "support"

 

Ludziom się ubzdurało , że jak jest duże i ma duże armaty to jest od robienia dmg , od "wsparcia" sa krążowniki a to nie jest prawda . Pancerniki to są tanki z tarczami do przepychania lini frontu i odganiania innych okrętów , DPS to niszczyciele i Krążowniki

 

Choć rzadko grywam pancernikami, to ostatnio - przy okazji rankedów - kilkadziesiąt gier Scharnhorstem zrobiłem. Starałem się grać aktywnie - iść na cap, wspierać krążowniki i niszczyciele. Czasem dawało to niezłe efekty, ale czasem w desperację można wpaść - widząc 3 pozostałe BBki chowające się za skałami, bez szans na strzelenie do kogokolwiek, kiedy przeciwne okręty rozstrzeliwują mnie. Odechciewa się grać aktywnie, kiedy widzę że celuje do nie równocześnie siedmiu (!!!) przeciwników na rankedach, a jednocześnie minimapka pokazuje, że pozostałe nasze pancerniki są pochowane za górkami, z dala od capa. Potem te kampery wychodzą pojedynczo, żeby coś szczelić i giną. Po kilku takich grach (zwłaszcza, jak kamper zachowuje gwiazdkę mając 2-5 punktów więcej ode mnie, bo ubił jakiegoś ogryzka pod koniec) też mam ochotę na kampę. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles

W czym BB są za mocne, bo nie kumam. Znaczy że jak BB trafi to ma za każdym razem połaskotać za tysiaka, a nie jak to rzadko bywa wrzucić ponad 20k dmg. Nawet OP okręt na nic się zda jak reszta teamu gra piach.

 

Cóż, to już w sumie twój problem że nie rozumiesz. Olbrzymia pula HP z możliwością jej odtwarzania, artyleria która może jedną salwą zdmuchnąć krążownik albo pochlastać deskę, artyleria przeciwlotnicza która kosi samoloty dziesiątkami, samoloty do spotowania torped - jeżeli to nie daje do myślenia, to co da?

 

Dlaczego większość dobrych graczy nie gra na BB, przecież to OP okręt. Z prostej przyczyny , bo te okręty nie robią przewagi i mają najmniejszy wpływ na bitwę.

 

Pancerniki mają obok lotniskowców największy wpływ na bitwę - jeżeli są grane odpowiednio. Problemem jest to że na pancernikach grają tabuny tłuków którzy nie radzą sobie z innymi klasami: na lotniskowcu trzeba wiedzieć co i jak atakować albo szybko kończysz bez samolotów, krążownikiem gra się zazwyczaj do pierwszego błędu albo kaprysu RNG (serio - ostatnio wyłapałem niewyświeconym Kutuzowem pestkę przeznaczoną dla pancernika i wybuchłem), niszczyciel czasami daje szansę na dwa błędy - czasami. Pancernik pozwala na dużo błędów - pokazanie burty nie oznacza nagłego zgonu, pamiętanie o manipulowaniu kursem i prędkością zabezpiecza przed torpedami w rozsądnych granicach. Dlatego matołki wybierają pancerniki.

Ale mimo zalewu troglodytów na BBkach to właśnie pancerniki mają najlepsze statystyki jeżeli chodzi o ilość dmg i fragów na bitwę. Bo oczywiście rzadko się zdarza na pancerniku salwa za 20 tysięcy. Ale jednak przykładowe pancerniki 7 tieru wbijają od 45 do 52 tysięcy dmg na bitwę, dwa razy więcej niż niszczyciele.

 

Pozdrawiam

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,144 posts

 

Bo jak masz odrobinę oleju w głowie to jestes najwytrzymalszym gadem na polu bitwy i najlepszym wsparciem dla własnych niszczycieli ?

To że pomidor nie ma zielonego pojęcia jak tym grac nie oznacza , że okręty sa słabe . Zwyczajnie siedzenie z tyłu i snajpienie albo solo akcje na flance się nie udaja bo ta klasa to nie jakis dziwny "dps" tylko rasowy "support"

 

Ludziom się ubzdurało , że jak jest duże i ma duże armaty to jest od robienia dmg , od "wsparcia" sa krążowniki a to nie jest prawda . Pancerniki to są tanki z tarczami do przepychania lini frontu i odganiania innych okrętów , DPS to niszczyciele i Krążowniki

 

tu jest właśnie ten problem - olej w głowie ma 10% (przy dobrych wiatrach) dowódców BB - reszta to staty bota liczące na łaskawe RNG z 20km +. A jak niestety wiemy - nikt nie będzie robił gry pod 10% graczy tylko pod 90%. Masówka jest lepsza niż skill (bardziej dochodowa)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles

 

Choć rzadko grywam pancernikami, to ostatnio - przy okazji rankedów - kilkadziesiąt gier Scharnhorstem zrobiłem. Starałem się grać aktywnie - iść na cap, wspierać krążowniki i niszczyciele. Czasem dawało to niezłe efekty, ale czasem w desperację można wpaść - widząc 3 pozostałe BBki chowające się za skałami, bez szans na strzelenie do kogokolwiek, kiedy przeciwne okręty rozstrzeliwują mnie. Odechciewa się grać aktywnie, kiedy widzę że celuje do nie równocześnie siedmiu (!!!) przeciwników na rankedach, a jednocześnie minimapka pokazuje, że pozostałe nasze pancerniki są pochowane za górkami, z dala od capa. Potem te kampery wychodzą pojedynczo, żeby coś szczelić i giną. Po kilku takich grach (zwłaszcza, jak kamper zachowuje gwiazdkę mając 2-5 punktów więcej ode mnie, bo ubił jakiegoś ogryzka pod koniec) też mam ochotę na kampę. 

 

Spytałem się takiego Szarego na czacie z wbitą 4 czemu siedzi za wyspą i nic nie robi, jak koledzy zdychają w nierównej walce. Nawet nie wychodził za winkla, żeby bezkarnie nawalać. Odpowiedział, bo wygrywamy na punkty i nie ma co się wychylać. Mi zarzucił, że w zszedłem deską przy długiej zabawie w kapowanie pod radarem Belfasta.

Bywa, ale skapowałem w końcu i zabrałem ze sobą deskę przeciwnika, więc coś zrobiłem. Cóż powinienem brać z niego przykład, niech kapuje ktoś inny. Akurat pomimo gorszego spota niż japońce idę jednak jako pierwszy, bo w 95% to przeżywam, a inni często widzę, że nie. Jak już wszyscy poszli na dno to i on w końcu się wytoczył i został rozstrzelany. Ot taką pokręconą logikę ludzie mają i to w grupie finałowej. Pewnie liczą, że bitwy wygrają się same i jakoś to będzie.

Edited by Odo_Toothless

Share this post


Link to post
Share on other sites
[_BFB_]
Players
2,849 posts
8,501 battles

Coś mylą z niektórymi okrętami. Buff dla DDków to zapewne przygrywka do kasacji walenia z niewidki. Wzmocnienie dla Ishiego bardzo fajne, teraz będzie naprawdę solidnym zawodnikiem, a przede wszystkim krążki T5 go nie będą tak bezkarnie okładać.

 

Aczkolwiek fajna będzie musiała być poprawka na 15 km przy tej balistyce.:D

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[E-PIK]
Players
178 posts
6,392 battles

Zupełnie nie rozumiem nerfa do zasięgu dla Nagato - czy może jakaś pomyłka?
A co do tego, że pancerniki robią największy średni dmg - to chyba zrozumiałe skoro mają najwięcej HP, nie? Poza tym w dzisiejszych czasach walczą głównie z innymi pancernikami, nie krążownikami, więc jest na czym nabijać. Niszczyciele mają dużo mniej - dla mnie to nie jest nic niezwykłego, ponieważ one mają także spotować i capować. Są to czynności, które w dużym stopniu dyskwalifikują robienie dmg w danym momencie. Tymczasem pancernikowi nic nie przeszkadza robić dmg w trakcie tankowania. I powiem tak: jeśli gracz na DD obrywa mocno od pancernika, to znaczy, że popełnił błąd. Generalnie jednak pancerniki nie mają mocnych argumentów przeciwko niszczycielom. Może poza niemieckimi, ale to też zależy od jakości przeciwnika na niszczycielu. Ja grywam na Scharnhorście i Bismarcku z kapitanem z manualną pomocniczą. I jeśli niszczyciel intensywnie manewruje i stara się trzymać na dystansie, to ta pomocnicza naprawdę nie trafia jakoś wybitnie. Dodam tylko, że na rankedach zdecydowanie łatwiej załatwić mi niszczyciel, gdy gram Scharnhorstem. Na Nagato czuję się bezbronny. Natomiast Scharnhorst szybko ładuje i zdecydowanie częściej strzela z penetracją, nie nadpenetracją. To miłe.

Myślę, że porównywać różne klasy okrętów najwygodniej byłoby przy użyciu expa. Tylko nie wiadomo po co WG w statystykach umieszcza wyniki expa z uwzględnieniem konta premium, oczywiście kiedy ktoś gra, takowe posiadając.

EDIT: Chociaż chyba rozumiem już, o co chodzi z Nagato. Przecież on obecnie nie ma modułu na zwiększenie zasięgu. Czyli teraz takowy mu dodadzą i z nim będzie miał taki zasięg, jak obecnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Co za różnica czy ma 19 czy 18 ? nawet lepiej pomidorowa bedzie musiała zawrócić czasem w  stronę przeciwnika zamiast ciągle uciekać

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles

A co do tego, że pancerniki robią największy średni dmg - to chyba zrozumiałe skoro mają najwięcej HP, nie? Poza tym w dzisiejszych czasach walczą głównie z innymi pancernikami, nie krążownikami, więc jest na czym nabijać. Niszczyciele mają dużo mniej - dla mnie to nie jest nic niezwykłego, ponieważ one mają także spotować i capować. Są to czynności, które w dużym stopniu dyskwalifikują robienie dmg w danym momencie. Tymczasem pancernikowi nic nie przeszkadza robić dmg w trakcie tankowania. I powiem tak: jeśli gracz na DD obrywa mocno od pancernika, to znaczy, że popełnił błąd. Generalnie jednak pancerniki nie mają mocnych argumentów przeciwko niszczycielom.

 

Wszystko ładnie, pięknie, tylko co chwila pojawiają się płacz-tematy o niedobrych deskach, co to palą pancerniki z niewidki albo sypią dywanami torped. A jak rzucimy okiem na statystyki, to okazuje się że taki niszczyciel potrzebuje 3 bitew żeby wbić dmg wystarczający do zatopienia JEDNEGO pancernika.

 

Co do błędów popełnianych przez DD - problem polega na tym że często pierwszy błąd jest ostatnim. Wielu graczy na DD po prostu boi zbliżać się do wysp, bo radary i sonary magicznie widzą przez wyspy, a 20-30 sekund sfokusowanego ognia przeciwnika wystarcza żeby zatopić lub przynajmniej ciężko obić deskę.

 

No i jeszcze jedna rzecz - ta gra miała się opierać na zasadzie papier-nożyce-kamień. Zasada jest coraz bardziej zaburzana, rola niszczycieli zostanie niedługo sprowadzona właśnie do ryzykownego spotowania (spróbuj bezpiecznie wyspotować Belfasta) i okazjonalnego rzucania torped w dym. Od roku czytam na forum płacze że 4 niszczyciele na bitwę to za dużo. A jakoś po 5 pancerników nikomu nie przeszkadza.

 

Ja grywam na Scharnhorście i Bismarcku z kapitanem z manualną pomocniczą. I jeśli niszczyciel intensywnie manewruje i stara się trzymać na dystansie, to ta pomocnicza naprawdę nie trafia jakoś wybitnie.

 

Jeżeli sprowadzimy rolę niszczycieli do spieprzania przed ogniem pancerników i krążowników to faktycznie, radzą sobie nieźle, Ale samą ucieczką ciężko wygrywać bitwy.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

×