Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
FM6a

Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów

16,738 comments in this topic

Recommended Posts

Players
566 posts
4,989 battles
1 hour ago, umbra_arboris said:

Tak, tylko na angielskim forum się śmieją, że gdyby ktoś zaliczył 5x double strike (kiedyś widziałem filmik i 10 killi Scharnhorstem) - to miałby NIEWIDZIALNY okręt, a to już coś, prawda?

W dodatku "nierówni" kapitanowie prędzej czy później mogą dostarczyć powodów do narzekań. Zresztą, są już pytania czy wspomniani kapitanowie będą "funkcjonować" na scenariuszach czy nie, oraz że Halsey będzie zbyt silnym kapitanem na lotniskowiec.

Ale do aktywacji umiejętności Halsey'a wymagane jest uzyskanie Confederate w bitwie więc to tak częste też nie będzie.

Chociaż najczęściej dostaje właśnie Confederate i High Caliber.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,367 posts
16,858 battles

Między wierszami widzę badanie gruntu pod rekompensate w dublonach za wycofanie z gry Kagi, czy Saipana. Znaczy to nie będzie rework tylko usunięcie CV z gry i wstawienie na ich miejsce czegoś zupełnie innego. RIP.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ISEN]
Moderator
5,315 posts
19,105 battles
25 minutes ago, 44smok said:

Między wierszami widzę badanie gruntu pod rekompensate w dublonach za wycofanie z gry Kagi, czy Saipana. Znaczy to nie będzie rework tylko usunięcie CV z gry i wstawienie na ich miejsce czegoś zupełnie innego. RIP.

Też tak czuję, że zamiast lotnisk będą sterowane przez gracza grupy samolotów. Raczej w prostej formie np tylko kurs i atak. Ciężko w przypadku sterowania bezpośrednio jedną grupą lotniczą sterować dodatkowo okrętem i pozostałymi grupami, zwłaszcza że gra lotniskowcem nie ma być RTS.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,333 posts

Najbardziej boję się, że to, co będzie przygotowane może być kompletnie niepraktyczne, ale wprowadzą zmiany "bo rework miał być, to go daliśmy".
I tak ostatnio olewam grę CV, bo power creep AA na nowych liniach powoduje, że strach cokolwiek zaatakować i ciężko grać w sposób efektywny. A po splicie krążków USN dojdą jeszcze nowe no-fly zone z rozbiciem na wysokich tierach. Trzeba poczekać na zapowiadane zmiany, chociaż znając życie rework będzie zrobiony pod tego_którego_skilla_nie_wolno_oceniać, dla którego zarządzanie więcej niż dwoma eskadrami powoduje przegrzanie tych trzech zwojów mózgowych.
A w ogóle to:
28vafj.jpg.f7017d18b635867c070900f7d8893bb6.jpg

  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
651 posts
7,461 battles

Uprzedzając wysiłki "stat lookerów": gram tragicznie na lotniskach i mam na nich nadzwyczaj skromne doświadczenie.
Zatem bardziej na podstawie streamów (np. Fem czy Fara), niż własnego doświadczenia stwierdzam, że niektórzy najlepsi gracze na CV czerpią wielką frajdę z "mikro-zarządzania eskadrami w skali strategicznej". WG planuje im to zabrać i zamiast tego aspektu RTS, uprościć grę na CV do gry arkadówkowej... czyli de facto planuje się odebrać rdzeń rozgrywki na CV w zamian dając "coś" uproszczonego.
Jeśli zniechęcanie najlepszych graczy do grania ma być sposobem na wyrównanie owej "przepaści w umiejętnościach" między graczami, to jest to iście diaboliczny plan.:Smile_facepalm: I teoretycznie mogłaby to być "dobra" wiadomość dla wszystkich "CV hejterów"... jednak sukces tego planu może równie dobrze oznaczać, że także w innych klasach tym sposobem można by dokonać "czystek", aż w grze pozostaliby tylko przeciętni i/lub "nielamentujący na forach" gracze.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-RNR-]
Beta Tester
2,514 posts
20,269 battles
22 minutes ago, demencjusz said:

Uprzedzając wysiłki "stat lookerów": gram tragicznie na lotniskach i mam na nich nadzwyczaj skromne doświadczenie.
Zatem bardziej na podstawie streamów (np. Fem czy Fara), niż własnego doświadczenia stwierdzam, że niektórzy najlepsi gracze na CV czerpią wielką frajdę z "mikro-zarządzania eskadrami w skali strategicznej". WG planuje im to zabrać i zamiast tego aspektu RTS, uprościć grę na CV do gry arkadówkowej... czyli de facto planuje się odebrać rdzeń rozgrywki na CV w zamian dając "coś" uproszczonego.
Jeśli zniechęcanie najlepszych graczy do grania ma być sposobem na wyrównanie owej "przepaści w umiejętnościach" między graczami, to jest to iście diaboliczny plan.:Smile_facepalm: I teoretycznie mogłaby to być "dobra" wiadomość dla wszystkich "CV hejterów"... jednak sukces tego planu może równie dobrze oznaczać, że także w innych klasach tym sposobem można by dokonać "czystek", aż w grze pozostaliby tylko przeciętni i/lub "nielamentujący na forach" gracze.

Ale to się dzieje cały czas. Tak naprawdę gra ciągle jest upraszczana i równana w dół. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,011 posts

@demencjusz,  ja znam lotniskowce tylko od strony celownika z załadowanymi HE-kami ewentualnie buildu AA gotowego do odpalenia. Ale z drugiej strony, nie trzeba być chorym na raka w ostatnim stadium, aby rozumieć jak bardzo ciężki to przypadek. Ad rem, allora :-)

Ułatwienie obsługi lotniskowca przez przeciętnych graczy? Nie zdziwiłbym się, gdyby w ogóle zautomatyzowano większość czynności. Klik do startu eskadr, potem zaznaczanie jednej ekipy i klik do ataku na jeden okręt, druga eskadra - klik i atakujemy okręt sąsiedni. Pierwszy krok już uczyniono, eliminując alta na T4 i T5.

 

Przy okazji poczytałem sobie o pancernikach lotniczych (Ise + Hyuga, po 22 samoloty). Teoretycznie rozwiązanie może być proste. Samoloty startują na kliknięcie, tak jak się wysyła w powietrze myśliwiec katapultowany z BB czy CA. Wariant z tylko 1 eskadrą: pierwszy klik to start, drugi klik na wybrany okręt to atak, resztę robi automat. Chyba nawet najbardziej niekumate BBrajanki umieją liczyć do 2  (do sześciu już nie, vide: sojusznicze okręty atakowane 6-km torpedami).  Potem samoloty wracają, uzupełnienie z rezerwy i ponowny atak. Klik - klik i damacz leci. W międzyczasie znudzone BBrajanki mogłyby "poszczelać" z 8x356 mm dział głównych. Co zabawne, te pancerniko-lotniskowce miały też wyrzutnie torped. Materiał na mocną (i drogą) premkę jak znalazł. Maksymalnie uproszczone menu nawigacyjne: samoloty startują i atakują "wyklikane" cele, a dodatkowo - dla zabicia nudy -  można by też "poszczelać". Czego więcej mógłby chcieć BBrajanek/ Helmucik z wypchanym portfelem? A że nieliczne unicumy byłyby niezadowolone ze zmian na CV? So what?  :-))

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles
44 minutes ago, Little_Rowboat said:

chociaż znając życie rework będzie zrobiony pod tego_którego_skilla_nie_wolno_oceniać, dla którego zarządzanie więcej niż dwoma eskadrami powoduje przegrzanie tych trzech zwojów mózgowych.

 

A to miło, może wreszcie zacznę grać CV? Bo dla mnie 6 eskadr w powietrzu to za dużo.

 

Ale zastanówmy się przez chwilę  - dłubanie w obecnej mechanice od 2015 roku nic nie dało, zmiany składu czy ilości eskadr to kosmetyka, jakby pudrować pysk w który zarobiło się cegłą - pysk od tego lepiej nie wygląda, mamy jedynie poczucie że coś robimy.

 

47 minutes ago, demencjusz said:

eśli zniechęcanie najlepszych graczy do grania ma być sposobem na wyrównanie owej "przepaści w umiejętnościach" między graczami, to jest to iście diaboliczny plan.:Smile_facepalm:

Przy obecnej mechanice nie da się wyrównać poziomu - unicumom żadne zmiany nie przeszkodziły, pomidory ich nawet nie zauważyły, zielonych na lotniskach prawie nie ma. Do tego dochodzi niezwykle patologiczny limit CV po 1 na bitwę, dzięki któremu możliwe są różne... przewałki. IMO kompletna zmiana mechaniki CV (miałbym kilka propozycji dla WG) jest konieczna, nawet jeżeli spowoduje nerwa u superfioletów. Nawet wprowadzenie "lotniskowców off-map" nie jest do końca durnym pomysłem - niekoniecznie musi oznaczać usunięcie "normalnych" lotniskowców z gry (co IMO byłoby głupie, bo jednak to gra o okrętach), a pozwoli na wprowadzenie do gry jednostek lotnictwa bazowego.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
Beta Tester
1,724 posts
3,187 battles
16 minutes ago, umbra_arboris said:

Przy okazji poczytałem sobie o pancernikach lotniczych (Ise + Hyuga, po 22 samoloty). Teoretycznie rozwiązanie może być proste. Samoloty startują na kliknięcie, tak jak się wysyła w powietrze myśliwiec katapultowany z BB czy CA. Wariant z tylko 1 eskadrą: pierwszy klik to start, drugi klik na wybrany okręt to atak, resztę robi automat. Chyba nawet najbardziej niekumate BBrajanki umieją liczyć do 2  (do sześciu już nie, vide: sojusznicze okręty atakowane 6-km torpedami).  Potem samoloty wracają, uzupełnienie z rezerwy i ponowny atak. Klik - klik i damacz leci. W międzyczasie znudzone BBrajanki mogłyby "poszczelać" z 8x356 mm dział głównych. Co zabawne, te pancerniko-lotniskowce miały też wyrzutnie torped. Materiał na mocną (i drogą) premkę jak znalazł. Maksymalnie uproszczone menu nawigacyjne: samoloty startują i atakują "wyklikane" cele, a dodatkowo - dla zabicia nudy -  można by też "poszczelać". Czego więcej mógłby chcieć BBrajanek/ Helmucik z wypchanym portfelem? A że nieliczne unicumy byłyby niezadowolone ze zmian na CV? So what?  :-))

tak gwoli historycznej ścisłości to na Ise i drugi lotniskowy pancernik samoloty nie wracały i nie lądowały, bo pokłady były za krótkie. Samoloty z nich miały lądować na innych lotniskach lub na lotniskach lądowych (bitwy planowano blisko wysp z własną infrastrukturą). 

 

co zresztą było absurdalną niedogodnością. Sam pomysł był tak idiotyczny że bardziej sie nie da - pancerniko-lotniskowce miały pokłady na tyle delikatne że nie było mowy o tym zeby okrety planować do bitwy i wymiany ognia z pancernikami czy nawet ciężkimi krążownikami. A przy tym własnie pokłady były na tyle małe, że samoloty mofły jeden raz wystartować ... i tyle. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[P-W-C]
Players
1,616 posts
30,050 battles
22 minutes ago, Scarrry said:

tak gwoli historycznej ścisłości to na Ise i drugi lotniskowy pancernik samoloty nie wracały i nie lądowały, bo pokłady były za krótkie. Samoloty z nich miały lądować na innych lotniskach lub na lotniskach lądowych (bitwy planowano blisko wysp z własną infrastrukturą). 

 

co zresztą było absurdalną niedogodnością. Sam pomysł był tak idiotyczny że bardziej sie nie da - pancerniko-lotniskowce miały pokłady na tyle delikatne że nie było mowy o tym zeby okrety planować do bitwy i wymiany ognia z pancernikami czy nawet ciężkimi krążownikami. A przy tym własnie pokłady były na tyle małe, że samoloty mofły jeden raz wystartować ... i tyle. 

Na Ise i Hyuga były wodnosamoloty, które startowały z okrętowych katapult i lądowały w pobliżu okrętu i były podnoszone systemem dźwigów z powrotem. Poza ciekawym i wielce interesującym modelarsko wyglądem te okręty to klasyczny wymysł wypaczonych głów japońskiej admiralicji.  W sensie funkcjonalnym te bliźniaki straciły swe walory jako pancerniki (tylne wieże praktycznie nie do użytku) i nie zyskały walorów lotniskowca (start z katapult wymagał specyficznej konfiguracji okrętu, wież 356mm itd. itp...) 

Generalnie to była duża pomyłka.

Wprowadzenie tych okrętów do wowsa to pewnie tylko jako premki w aspekcie  hobbystycznym. Nie bardzo da się je jakoś usytuować pod kątem efektywności....

 

edit: @umbra_arboris wyrzutni torped raczej nie miały, miały natomiast wyrzutnie niekierowanych rakiet przeciwlotniczych 127mm . Kolejnego "patentu" IJN, który nie zadziałał....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,011 posts

@Scarrry  faktycznie. Jeśli weźmiemy na tapetę bitwę w zatoce Leyte, to wspomniane pancerniko-lotniskowce Ise i Hyuga płynęły w zespole razem z klasycznymi lotniskowcami (Zuiho i koledzy). Wypuszczone samoloty miały więc dokąd wrócić i gdzie wylądować.

Jeśli zaś chodzi o samą grę, to możliwości jest znacznie więcej niż w realu. Uproszczone menu nawigacyjne CV - to raz. Ale - teoretycznie - można by też wprowadzić (zamiast lotniskowca) samoloty startujące z wysp. Gracz miałby "lądowy" lotniskowiec, który oczywiście można by zbombardować i zniszczyć.

A z innej beczki - zobaczymy co finalnie zrobią z G Zeppelinem. Początkowo miał być szczególnie groźny dla pancerników, zwłaszcza niemieckich. W ostatnich dniach natomiast widzę, że eskadry z Zeppelina robią prawdziwy pogrom wśród krążowników na operacji Hermes. Nie sądziłem, że aż tak trudno zbalansować niemiecki lotniskowiec, który buja się jak na morzu: albo w jedną, albo w drugą stronę. A magicznego balansu wciąż NIET :-((

 

@blacman_pl  Mój błąd, za bardzo zasugerowałem się polską wersją wikipedii, podczas gdy w ang. wersji są rzeczywiście podane przez ciebie wyrzutnie 127 mm (6 × 30-round 12.7 cm AA rocket launchers). Na screenie - tutaj - widać, jak wiele inżynierowie japońscy starali się "upchać"...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-MGT-]
Players
1,260 posts
19,651 battles

WG liczy się z tym że starzy gracze CV odejdą skoro Sub_Octavian wspomina o jakiejś rekompensacie. Teoretycznie rozumiem że wolą mieć pełno nowych niedzielnych graczy na cv niż garstke ludzi która będzie je ogarniać. Widziałem ten gameplay. Są dwa wyjścia: uprzeć się na tyle żeby nauczyć się tym grać skutecznie lub przestać grać lotniami. Imo ludzi trzeba nauczyć jak grać tym co jest. Nawet nie ma w grze głupiej wzmianki o tym że alta nie ma na IV-V, ile to już minęło od jego zabrania, rok? Większość nadal o tym nie wiem, napatrzą się jak każdy altuje a potem szok bo u niego nie działa. Dochodzi do T VI i gwałt bo nie umie altować. Tutoriali brakuje. Po reworku skillgap to też kwestia czasu aż ci uparci to opanują. 

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,333 posts
29 minutes ago, Radeckij said:

A to miło, może wreszcie zacznę grać CV? Bo dla mnie 6 eskadr w powietrzu to za dużo.

 

Ale zastanówmy się przez chwilę  - dłubanie w obecnej mechanice od 2015 roku nic nie dało, zmiany składu czy ilości eskadr to kosmetyka, jakby pudrować pysk w który zarobiło się cegłą - pysk od tego lepiej nie wygląda, mamy jedynie poczucie że coś robimy.

A no właśnie, ludzie generalnie lubią teraz gry 'easy to play, easy to master' - a CV są 'easy to play, hard to master', co w teorii jest idealnym modelem dla tego typu rozgrywki, ale przy lotniskach topka wymaga naprawdę niesamowitych umiejętności i podzielności uwagi, a pojedynczy błąd kosztuje na niskich tierach utratę połowy samolotów.
Głównym problemem jest to, że naprzeciwko wrzuca inne CV, przez co gra zmusza w pewnym sensie do gry 1vs1, więc ludzie po kilku spotkaniach z unicumami stwierdzają "takiego skilla w życiu nie osiągnę, nie gram tym".

Kilka gotowych rozwiązań bez zbytniego grzebania w mechanice było omawianych wielokrotnie na forum:
- Zmiany w mechanice spotowania okrętów samolotami - tu było kilka opcji do wyboru i przetestowania.
- Drobne zmiany w mechanice AA, manualnym sterowaniu i rozbiciu - też kilka opcji do wyboru i przetestowania.
- Naprawa bugów UI lub napisanie go od nowa - jako rzecz cholernie frustrująca i odpychająca nowych graczy.

- Przywrócenie manuala TB i DB na tierach 4-5, ale wraz z obniżeniem dmg torped. Manual na myśliwcach to już inna kwestia, zostawiłbym go od t6.
Cóż, WG postanowiło zrobić to po swojemu i przebudować całkowicie mechanikę rozgrywki. Z jednej strony trzymam za nich kciuki, bo mam nadzieję, że jakoś naprawią tą klasę, natomiast z drugiej nie mam złudzeń, że skill będzie miał dużo mniejsze znaczenie niż teraz. Więc patrzę na te zapowiedzi z dużą dozą niepokoju :etc_hide_turtle:

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
651 posts
7,461 battles
1 hour ago, Radeckij said:

Przy obecnej mechanice nie da się wyrównać poziomu - unicumom żadne zmiany nie przeszkodziły, pomidory ich nawet nie zauważyły, zielonych na lotniskach prawie nie ma. Do tego dochodzi niezwykle patologiczny limit CV po 1 na bitwę, dzięki któremu możliwe są różne... przewałki. IMO kompletna zmiana mechaniki CV (miałbym kilka propozycji dla WG) jest konieczna, nawet jeżeli spowoduje nerwa u superfioletów. Nawet wprowadzenie "lotniskowców off-map" nie jest do końca durnym pomysłem - niekoniecznie musi oznaczać usunięcie "normalnych" lotniskowców z gry (co IMO byłoby głupie, bo jednak to gra o okrętach), a pozwoli na wprowadzenie do gry jednostek lotnictwa bazowego.

Możliwe, że źle ująłem to, o co mi chodziło. Owszem "wyrównanie poziomu graczy" jest niewykonalne (bo niby jak tego dokonać?), jednak jak najbardziej jest możliwe wprowadzenie takich zmian w mechanice gry, by różnice w umiejętnościach graczy nie przekładałyby się na "położenie bitwy". Ten pomysł WG bardziej mi wygląda na "wylewanie dziecka z kąpielą", niż sensowne zaradzenie problemowi różnicy umiejętności graczy CV.


Z łezką w oku wspominam udaną koncepcję gry (m.in. lotniskowcami) w Navy Field. (Wtedy, gdy jeszcze grałem) spośród np. 24 (lub więcej) graczy w drużynie mogły być 3 CV. W bitwie, w ramach drużyny mogły się znaleźć okręty wszystkich tierów i nie generowało to automatycznych "masakr niskich tierów przez wysokie". Wciąż BBek tieru I mógł "dokopać" BBkowi tieru VI, jeśli się postarał. Było możliwe ogrywanie Shokaku (czy nawet Shinano), gdy grało się w Ryujo - mechanika dawała takie możliwości (np. dzięki temu, że nie było widoku całej mapy, tylko minimapa, nie było znaczników samolotów na minimapie, to udawało się niepostrzeżenie doprowadzić samoloty nad wrogi CV i go zatopić). Gracze mieli możliwość ręcznego sterowania działami AA, więc nie byli bezbronni wobec ataków lotniczych (chyba, że postanowili tych dział nie montować w ogóle), to i hejt na CV nie był tak duży, jak w WoWs. I dało się stworzyć dobrą mechanikę gry, która nie generowała przepaści między graczami! A w WoWs, w którym losowania są "tylko" +-2, jakoś się "nie da".:Smile_sceptic:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles
29 minutes ago, blacman_pl said:

Na Ise i Hyuga były wodnosamoloty, które startowały z okrętowych katapult i lądowały w pobliżu okrętu i były podnoszone systemem dźwigów z powrotem.

No nie tylko - z tego co pamiętam (piszę z głowy) to pancerniki miały dostać wodnosamoloty i bombowce D4Y. Gdyby to miały być wyłącznie wodnosamoloty, przebudowa byłaby znacznie prostsza (vide Mogami).

 

31 minutes ago, blacman_pl said:

Poza ciekawym i wielce interesującym modelarsko wyglądem te okręty to klasyczny wymysł wypaczonych głów japońskiej admiralicji.  W sensie funkcjonalnym te bliźniaki straciły swe walory jako pancerniki (tylne wieże praktycznie nie do użytku) i nie zyskały walorów lotniskowca (start z katapult wymagał specyficznej konfiguracji okrętu, wież 356mm itd. itp...) 

Z punktu widzenia Japończyków to MIAŁO sens. Ale temat jest do dłuższej dyskusji lub naskrobania ściany tekstu. Więc w skrócie - Ise i Hyuga przenosił niewiele mniej samolotów niż lekkie lotniskowce (bodajże jeden miał 14 wodnosamolotów i 8 Judy, drugi 8 wodnosamolotów 14 Judy - w sumie 22 bombowce, podczas gdy typowa grupa lotnicza CVL z 1944 roku miała 9 bombowców). Współpracując z lotniskowcami, zapewniały przede wszystkim rozpoznanie (zwróć uwagę że Judy był również samolotem rozpoznawczym), samoloty można było posadzić na lotniskowcach żeby uzupełnić ich straty.

Jako pancerniki i tak były przestarzałe.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
Beta Tester
1,724 posts
3,187 battles
51 minutes ago, blacman_pl said:

Na Ise i Hyuga były wodnosamoloty, które startowały z okrętowych katapult i lądowały w pobliżu okrętu i były podnoszone systemem dźwigów z powrotem. Poza ciekawym i wielce interesującym modelarsko wyglądem te okręty to klasyczny wymysł wypaczonych głów japońskiej admiralicji.  W sensie funkcjonalnym te bliźniaki straciły swe walory jako pancerniki (tylne wieże praktycznie nie do użytku) i nie zyskały walorów lotniskowca (start z katapult wymagał specyficznej konfiguracji okrętu, wież 356mm itd. itp...) 

Generalnie to była duża pomyłka.

Wprowadzenie tych okrętów do wowsa to pewnie tylko jako premki w aspekcie  hobbystycznym. Nie bardzo da się je jakoś usytuować pod kątem efektywności....

 

edit: @umbra_arboris wyrzutni torped raczej nie miały, miały natomiast wyrzutnie niekierowanych rakiet przeciwlotniczych 127mm . Kolejnego "patentu" IJN, który nie zadziałał....

Blacman - a nie było tak że one miały i wodnosamoloty (do których faktycznie miały osobną katapultę poza pokładem lotniskowym) i pakiet samolotów które nie były dzwigane z wody tylko własnie miały ladować gdzie indziej na lotniskach, po jednorazowym podniesieniu? Jestem pewny że czytałem że miały i to i to. Wodnosamoloty tutaj raczej robiły za dodatek do samolotów startujących z pokładu (gorsze parametry lotnicze)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
Beta Tester
1,724 posts
3,187 battles
58 minutes ago, blacman_pl said:

Wprowadzenie tych okrętów do wowsa to pewnie tylko jako premki w aspekcie  hobbystycznym. Nie bardzo da się je jakoś usytuować pod kątem efektywności....

 

ja mam pomysł taki:

- 2-3 krotny wyrzut eskadry bombowej, jednorazowego użytku (po zrzuceniu bomb eskadra odlatuje do brzegu mapy i znika)

- do tego wyjatkowo dużo, bo np 3 albo 4 na raz w powietrzu, katapultowanych samolotów z opcją że działają jak pomocnicza - same atakują cele w zasięgu tych paru kilometrów wokół okretu.

- plus Ise może używac artylerii głównej i pomocniczej... 

 

tyle że pomysły nie mają już sensu przy tym reworku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
61 posts
3,963 battles
18 godzin temu, SonnyPsycho napisał:

-Devom nie podoba się gra CV i próbują zmienić gameplay na bardziej zręcznościowy niż RTSowy

Oczami wyobraźni widzę już, że samolotami będzie się teraz sterowało jak w World of Warplanes/War Thunder :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ISEN]
Moderator
5,315 posts
19,105 battles
7 minutes ago, PolskaKielbasa said:

Oczami wyobraźni widzę już, że samolotami będzie się teraz sterowało jak w World of Warplanes/War Thunder :D

Myślę, że coś takiego planują - tylko w jednej płaszczyźnie. Po prostu jak takie statki na niebie.... :) choć lepsze by było określenie kutry torpedowe :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,776 posts
6,217 battles
42 minutes ago, Little_Rowboat said:

CV są 'easy to play, hard to master', co w teorii jest idealnym modelem dla tego typu rozgrywki, ale przy lotniskach topka wymaga naprawdę niesamowitych umiejętności i podzielności uwagi, a pojedynczy błąd kosztuje na niskich tierach utratę połowy samolotów.
Głównym problemem jest to, że naprzeciwko wrzuca inne CV, przez co gra zmusza w pewnym sensie do gry 1vs1, więc ludzie po kilku spotkaniach z unicumami stwierdzają "takiego skilla w życiu nie osiągnę, nie gram tym".

I tu jest sedno problemu. Mówię to jako gracz 3 bitew na Langley'u, który od czasu do czasu ogląda Farazelletha. Problemem nie jest toporne UI, bo tego idzie się nauczyć i przywyknąć. Każdy z nas grał w gry, w których sterowanie pozostawiało pewnie wiele do życzenia, a jednak grał, nauczył się etc. Problemem na CV jest to, że rzuca Cię przeciwko wymiataczowi, który szybko wymiecie twoje myśliwce, a wtedy jesteś bezbronny. W żadnej z 3 bitew na Langley'u nie miałem 1vs1 CV. W każdej byłem zmiatany (mając stockowy okręt) przez lepszych graczy (którzy współpracowali ze sobą, a u Mnie 2 CV tego nie chciała) lub jeden z nich miał ulepszone myśliwce lub miałem przeciwko sobie RNG. Sądziłem, że na spokojnie w miarę szybko sobie zarobię ekspa, aby odblokować drugi kadłub i drugie poziomy eskadr - błąd. Doszedłem do bardzo szybkiego wniosku, że na CV nie wolno wchodzić do bitwy na stockowym okręcie. Na botach mi się nie chce grać lotniskiem, no bo to boty są, odniosłem wrażenie, że bocie lotnisko zawsze jest stockiem, a poza tym, bot reaguje inaczej niż człowiek, a ja jednak chcę grać z żywymi graczami. Efekt? Zrezygnowałem z gry CV, bo nie chcę być wiecznie pomiatany - w końcu jak mam się czegoś nauczyć, skoro w ekspresowym tempie tracę eskadry?

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles
32 minutes ago, Little_Rowboat said:

a CV są 'easy to play, hard to master',

No właśnie CV nie są łatwe do grania. Tiery 4-6 to żałosny zapas samolotów (do dziś pamiętam jak na Katori obrałem wrogiego Hosho z 6 samolotów - niby niewiele, ale 6 z 16 torpedowców zdjętych przez krążek 3 tieru to jednak dużo), tiery 4-5 to durny autodrop, do t.6 zapas samolotów starcza na DWA wyloty. Jedna pomyłka wystarcza, żeby w połowie bitwy nie mieć czym latać. Kretyńskie RNG sprawia, że zwarcie 2 eskadr myśliwców z np.Langleya może przebiegać w losowy sposób (np.6 do 1). Wyżej nie grałem, ale IMO rozbicia (np. Ogniewojem zawsze pływam z rozbiciem) czy okręty pułapki typu Minotaur czynią grę zbyt trudną dla statystycznego gracza.

 

53 minutes ago, Little_Rowboat said:

Manual na myśliwcach to już inna kwestia, zostawiłbym go od t6.

A ja akurat (jeżeli chcieliby poprawiać mechanikę, a nie pisać ją od nowa) wywaliłbym alta dla myśliwców w ogóle. IMO to jest najważniejsza przyczyna różnicy w wynikach robionych na CV - kilkukrotnie spotykałem się z sytuacją gdy gracz któremu przejechałem na alcie po samolotach odpuszczał sobie dalszą grę. Bo tu nie chodzi przecież o to że unicumy robią niesamowite wyniki - chodzi o to, że statystyczny gracz traci błyskawicznie samoloty i często nawet nie może SPRÓBOWAĆ ATAKÓW.

Dodatkowo, strafe'y są całkowicie bzdurne z punktu widzenia realizmu (wiem, wiem, słaby to argument przy WoWs, ale jednak).

 

Jestem naprawdę ciekaw co wymyślą. Może będzie to "poważny rework", a może coś nowego, typu "wielki blob samolotów" wypuszczany co jakiś czas i atakujący wskazany okręt. To by nawet było klimaciarskie - większość lotniskowców puszczała swoje samoloty na 2 tury, więc - puszczasz pierwszą falę, druga zaczyna startować. Pierwsza schodzi do lądowania, gdy druga atakuje. Straty nie są odtwarzane, więc kolejne fale są coraz słabsze... hmm, miałoby to smaczek.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
1,166 posts
7,615 battles
4 minutes ago, henryk5pio said:

I tu jest sedno problemu. Mówię to jako gracz 3 bitew na Langley'u, który od czasu do czasu ogląda Farazelletha. Problemem nie jest toporne UI, bo tego idzie się nauczyć i przywyknąć. Każdy z nas grał w gry, w których sterowanie pozostawiało pewnie wiele do życzenia, a jednak grał, nauczył się etc. Problemem na CV jest to, że rzuca Cię przeciwko wymiataczowi, który szybko wymiecie twoje myśliwce, a wtedy jesteś bezbronny. W żadnej z 3 bitew na Langley'u nie miałem 1vs1 CV. W każdej byłem zmiatany (mając stockowy okręt) przez lepszych graczy (którzy współpracowali ze sobą, a u Mnie 2 CV tego nie chciała) lub jeden z nich miał ulepszone myśliwce lub miałem przeciwko sobie RNG. Sądziłem, że na spokojnie w miarę szybko sobie zarobię ekspa, aby odblokować drugi kadłub i drugie poziomy eskadr - błąd. Doszedłem do bardzo szybkiego wniosku, że na CV nie wolno wchodzić do bitwy na stockowym okręcie. Na botach mi się nie chce grać lotniskiem, no bo to boty są, odniosłem wrażenie, że bocie lotnisko zawsze jest stockiem, a poza tym, bot reaguje inaczej niż człowiek, a ja jednak chcę grać z żywymi graczami. Efekt? Zrezygnowałem z gry CV, bo nie chcę być wiecznie pomiatany - w końcu jak mam się czegoś nauczyć, skoro w ekspresowym tempie tracę eskadry?

 

Sprawa wygląda tak, że jak się jest pomidorem w wśród innych pomidorów to może i jest raźniej i bezpieczniej, ale i tak będzie zupa pomidorowa i tak. Małym bonusem jest, że można ponarzekać, że team nawalił, a ja robiłem co mogłem.

 

Dlatego lubię CV. To jest tak naprawdę 1v1 - albo ty, albo ten drugi. Gram sporo na CV, a i tak są tacy, którzy bez problemów spuszczają mi taki łomot, że echo odbija się od Tatr. Nie jest to miłe, ale zawsze jest ktoś lepszy. Jak nie ćwiczysz na pewno nie będziesz lepszy. Kwestia determinacji - granie CV nie jest dla każdego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,776 posts
6,217 battles

@kidd18 Zgadza się, Mnie determinacji zabrakło. Choć przyznam, że żałuję tego, no ale cóż:Smile_sad:

@Radeckij To co proponujesz jest ciekawe, usuwamy alta z myśliwców wszystkich tierów i wtedy często w bitwach będą kotłowaniny wrogich myśliwców, w których rządzi RNG. W końcu Czerwonego Barona zestrzelili nie dlatego, że był złym lotnikiem, lub rozwalili mu samolot, ale dlatego, że on sam został trafiony w klatkę piersiową pociskiem nadlatującym z dołu, od tyłu.  Kula przeszyła ciało od prawej strony uszkadzając wątrobę, płuca, serce i zatrzymała się w kurtce pilota. W bitwie o Anglię też na pewno nieraz były sytuacje, gdzie to pilot oberwał bardziej niż maszyna i kończył na ziemi. Dodatkowo dodałbym opcję kamikaze dla bombowców i torpedowców IJN, która polegałaby na tym, że zamiast latać cyklicznie, torpedować/bombować i wracać ponownie po ładunek, tracisz z premedytacją eskadry wbijając się w okręt wroga i zadając przy tym określone obrażenia (bo masz podczepiony uzbrojony ładunek). Owszem, możesz szybko stracić eskadry, ale co nabijesz demejdżu to twoje, czujesz, że coś zrobiłeś, więc chcesz grać dalej. A to, że unicumy tak robić nie będą, albo w ostateczności to inna sprawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
1,166 posts
7,615 battles
1 minute ago, henryk5pio said:

@kidd18 Zgadza się, Mnie determinacji zabrakło.

 

Prawda jest taka, że niesłusznie poleciał alt z najniższych tierów, bo nie ma gdzie się teraz uczyć. Nie wyobrażam sobie nauki używania alta na t6 - to męka dla gracza i dla teamu. Nieprzypadkowo zresztą tak się stało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QTAZ]
Alpha Tester
2,316 posts
16,792 battles

Moja gra na cv wygląda żałośnie. Coś mnie tknelo zagrałem lotniskiem w kosmicznym trybie. Chylę czoła oraz bardzo mocno podziwiam wszystkich którzy ogatniaja dobrze lotnie. Sterowanie taka ilością eskadr Plus ten [edited] interfejs. Naprawdę Szacun Panowie. W tym co pisze nie ma grana ironii. Gra Cv jest mega trudna. Ja chyba w bolach dojdre tylko do 8 żeby pomaksowac stałe kampanie.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

×