Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
C4PT41N_0BV10US

Jak zostać Królem Krążowników? - Dropsowy poradnik dla kapitanów CA

419 comments in this topic

Recommended Posts

Players
3,296 posts
5,105 battles

Dropsiq, może jednak się odbrazisz na RU krążowniki? Bo broda ci wyrośnie, zanim się doczekasz tych z Royal Navy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[AKI]
Players
4,186 posts
7,795 battles

Masz brodę? A więc to dlatego nie strimuje!!! Przyznaj się gdzie go trzymasz!! :angry:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,367 posts
16,858 battles

Myślę że poradnik dla ruskich jest średnio potrzebny. Tam naprawdę gra sprowadza się do tego, że strzelasz i wygrywasz. Co najmniej 5 okrętów to najlepsze srebrne krążki na tajerze...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester, In AlfaTesters
4,583 posts
15,668 battles

 Co najmniej 5 okrętów to najlepsze srebrne krążki na tajerze... 

A to akurat mnie zaciekawiłeś :D Które wg. Ciebie? Ja miałem okazję przepłynąć się Schorsem który imho jest szajsem niezwykłym, Czapajew też jest rozczarowujący. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Co chesz od Czapki ? Stare mogami na 155 z radarem, lepszymi armatami , dobrym AA nie może być złe . Nawet imo jest odporniejszy od Mogami  . Gdyby jeszcze miał zestaw 5 torped a nie 3 (bo 3 to za mało żeby skasować pancernik jak sie z takim spotkasz blisko)

 

Budionny jest swietnym t6

Szczoch jest nie jest taki tragiczny ale mi nie przypadł do gustu

Czapka jest swietna jak się przywyknie że to to nie skręca :D

Dmitrij jest bardzo dobrym krazownikiem t9

Moskwa jest najlepszym krazownikiem t10*

 

 

*Oczywiscie dzięki uprzejmości WG wszystkie krazowniki t10 są najlepsze, ale najlepsze w tym co robia najlepiej . Kazdy ma swoją niszę i odmienny styl gry

 

Granie ruskimi wymaga złapania odpowiedniego rytmu

 

Edited by KaraMon
  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
3,026 posts
33,496 battles

Właśnie przed chwilą kupiłem Pensacolę. Czekam z niecierpliwością na poradnik :) Na razie jedna bitewka, staram się grać ostrożnie bo znając jej pancerz, a raczej jego brak gdy czasem pojawiała się po drugiej stronie celownika, wiem że potrafi zejść na ładną salwę, a APki nawet w skątowaną wchodzą za spory dmg.  

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester, In AlfaTesters
4,583 posts
15,668 battles

 Co chesz od Czapki ? Stare mogami na 155 z radarem, lepszymi armatami , dobrym AA nie może być złe . Nawet imo jest odporniejszy od Mogami  . Gdyby jeszcze miał zestaw 5 torped a nie 3 (bo 3 to za mało żeby skasować pancernik jak sie z takim spotkasz blisko)

No, tylko że stare Mogami działało kiedy nie było nerfów do małokalibrowej HE. Generalnie, VIII tierowy krążek ze 155 i mniej to dla mnie mięcho do gryzienia. To są okręty gdzie wbijasz mało liczący się damage BBkom z pożarów, co trwa i trwa wieki, a z każdym ogarniętym kapitanem na 203 mm krążku dostajesz do papska. Do tego dochodzą torpedy których musisz unikać, a nie umiesz skręcać. Z tego samego powodu Kutuzov jest dla mnie jedynie gimmick cruiserem, i Atago z Hipperem deklasują go zupełnie. 152 i mniej dla mnie kończą się na VI tierze, jak są wyżej to już są dużo słabsze.

 

 Budionny jest swietnym t6

Prawdopodobnie najlepszym, ale nie gram więc nie wiem :D

 

 Szczoch jest nie jest taki tragiczny ale mi nie przypadł do gustu

Jest fatalny. Obijanie Nagato rozbawiło mnie do łez. 60 parę pocisków w celu za mniej niż 2k obrażeń i to po nadbudówkach. 

SxV9Nn.gif 

Do tego nie ma camo, nie skręca, działa są mało celne, nie ma pancerza. Okręt dla camperów minimalizujący Twój wpływ na bitwę, podobnie jak Czapajew, bo jak do czegoś podejdziesz na krótko, to wylatujesz z wody w 2 salwy.

 

Dmitrij jest bardzo dobrym krazownikiem t9

Ale jest też wielki, ma słabe kąty wychylenia dział, słabe camo i mierny pancerz. Dalej wolę Roona i Ibuki niż Dimitrija.

 

Moskwa Des Moines jest najlepszym krazownikiem t10*

There! Fix'd!

 

 

Edited by Dropsiq

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Ruskim masz Ap ze stalinium, He walisz jak nie masz wyjscia :p

 

Chociaz fakt tu przytoczyles racjonalne argumenty co do tych krazków  .W sumie w całej lini tylko Budyń i Moskwa czymś się soldinym wyrózniają, reszta jest taka jakas niejaka . Jak nie umiesz grac krazownikami to nci nimi nie zdzialasz

Edited by KaraMon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester, In AlfaTesters
4,583 posts
15,668 battles

No dobra, stalinium stalinium, ale jak dingujesz 3 salwę od skontowanego BB lub CA to jednak chcesz coś z tych HE zrobić. A tu dużo lepiej wypadają 203. Dlatego Mogami min. jest dużo lepszy na 203 mm lufkach (pomijając już inne wady jak brat obrotu wież 155 mm etc.)

 

Generalnie, moja opinia, jako przeciwnika, jest taka, że Kirov i Budionny coś potrafią, później nic, a na końcu jest Moskwa, która jest specyficzna, ale widzę w niej potencjał. Na pewno jest lepsza niż Hindenburg, ale po buffie do HE dla niemców to już nie wiem czy taka duża różnica między nimi jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Rację masz , w starciu 2 dobrych graczy taki Czapajew jest na gorszej pozycji od Hipstera czy Mogami , ale jesli chodzi o trzepanie zupy pomidorowej to Czapka radzi sobie świetnie. Masz radar, masz RoF , mozesz cytadelowac krazowniki na prawie dowolnym dystansie , masz prędkość i jak na ruski krążek dobre camo (10.2)

 

Fakt ja osobiscie ruskimi unikałem starc z pancernikami bo to jak lizanie lwa po jajkach . Oczywiscie mam pełną świadomość że HE spam jest straszliwy i potężny i morduje pancerniki tak straszliwie że nerfić trzeba bo jest ogień straszliwy i mordujący pancerniki

Edited by KaraMon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,367 posts
16,858 battles

Czapka i doński mają zaletę która moim zdaniem robi z nich najlepsze krążki na swoich tierach - radar z zasięgiem równym albo większym niż camo. Tego nie ma nawet Des. I to oznacza że jak desek cię wyświeci to przy tej trajektorii jest martwy właściwie. Do tego Donski ma sensowne apeki. A czapka umówmy się konkurencję ma taką ze te 152ki jej wystarczają do zrobienia najlepszego winrate i damaczu. Przynajmniej u mnie. To są dwa. Trzeci jest Bogatyr - na trójce nic nie ma do niego startu. Czwarty jest budyń. Ma wszystkie zalety kliwlonda plus lepsza trajektoria. Ok dostaje cytadelę ale kliwlond za to przyjmuje penetracje jak gwiazda gejowskiego porno. Moje pancerniki na szóstkach nie widzą dużej różnicy jak strzelają do jednego albo drugiego. To są cztery. Piaty moim zdaniem jednak szczors. Bardziej elastycznie reaguje na sytuacje na polu bitwy. Ale to nie jest duża różnica. Mniej więcej taka jak między Kunikiem a Kirowem tylko tu akurat przyznałbym wyższość Kuniowi. O dychach się jeszcze nie wypowiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester, In AlfaTesters
4,583 posts
15,668 battles

@KaraMon
Generalnie się zgadzamy :D Ja patrzę z perspektywy walk przeciwko CA i BB, kiedy muszę carrować albo wspierać plutonowych :D Wtedy wolę mieć okręt gdzie dzięki dobremu pozycjonowaniu mogę szybko wykończyć przeciwnika. 155 mm wygrywaja te starcia nisko, do VI tieru, natomiast wyżej cele już mają większy pancerz i ta strategia nie zdaje egzaminu. Dlatego Pensacola, Yorck to takie zimne kubły na głowę graczy, bo nagle trzeba zmienić playstyle z którym się zgraliśmy przez 6 tierów. W IJN to przychodzi na Furutace więc to przejście jest płynniejsze. 
@Smoku
No nie do końca. Ale to już napiszę z domu za dwie godzinki dlaczego :D

Edited by Dropsiq
  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DOREE]
Weekend Tester
826 posts
1,284 battles

No na VII tierze to król jest jeden. Myoko i chyba reszta nie ma startu. Co do budynia, kiedyś był jakby odporniejszy. Teraz łapie spory dmg nawet w dziób. Kupiłem Szczocha i taki sobie krążek. Raczej taka plujka i raz idzie coś naklepać, a raz multum pocisków w celu, a dmg nie widać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Czapka jest genialny jako okręt eskorty i wsparcia , swietnie wspiera niszczycieel i genialnie eskortuje pancerniki . Chyba jedyny krazek poza Des Moines któy samodzielnie sensownie może wykorzystać własny radar z uwagi na ilosc luf i RoF .

Dodajmy solidne AA o dużym zasiegu i przyzwoitym DPS  , zdolnosc strzelania z niewidziałki , solidne pierprznięcie z AP gdy przeciwnik pokazuje burtę  . Okręt naprawdę dobrze spisuje się jak twoja drużyna to nie banda ważyw bo mozesz i rozgonic karaluchy na capie , i przypalić jakiś pancernik oraz przyfasolić solidnie jakiemuś krążownikowi w połowie manewru jednocześnie mordując samoloty  . jedyny problem zaczyna się jak twoja drużyna ucieka w panice na widok mutsuki a przeciwnik zaczyna się tobą interesować :p

Edited by KaraMon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester, In AlfaTesters
4,583 posts
15,668 battles

Piaty moim zdaniem jednak szczors. Bardziej elastycznie reaguje na sytuacje na polu bitwy. Ale to nie jest duża różnica. Mniej więcej taka jak między Kunikiem a Kirowem tylko tu akurat przyznałbym wyższość Kuniowi. O dychach się jeszcze nie wypowiem. 

  Czapka i doński mają zaletę która moim zdaniem robi z nich najlepsze krążki na swoich tierach - radar z zasięgiem równym albo większym niż camo

No nie. Radar trwa ledwie 20 sekund. I strzelasz 152 mm pociskami w przypadku Czapajewa, a 180 w przypadku Donskiego - to nie są 203 gdzie w 2 celnych salwach wysyłasz deskę do portu. Plus, owszem, trajektoria może i jest dobra, ale to i tak jest 12 km, a deska to nie BB i nie CA, skręca dużo lepiej i ma i tak sporo czasu na manewr. Plus NO i Baltimore również z wymaksowanym kapitanem mają bardzo dobre zasięgi, NO ma radar na 9 km, a zasięg wykrywania 9,4? Baltimore podobnie, przy zasięgu radaru 9,5 km. 200 - 600 metrów nie robi różnicy, kaliber działa robi dużą. Ale o Donskim to ja się nie chcę wypowiadać, bo nie wiem jak działają 180 mm działa. Widziałem jak Czacha nim grał trochę, ale głównie znam go i Moskwę z drugiej strony lufy i nie wzbudzają we mnie strachu nawet w połowie tak dużego jak np. Zao, czy Hindenburg. Chociaż, tak jak powiedziałem, Moskwa wydaje się mieć potencjał, ale żeby móc dokładnie określić co i jak, to musiałbym się nią przepłynąć parę razy.

 A czapka umówmy się konkurencję ma taką ze te 152ki jej wystarczają do zrobienia najlepszego winrate i damaczu. 

No jasne, przy 3 - krotnie mniejszej liczbie bitew (169 tys) co do mniej popularnych krażowników (540 tys) i 8 - krotnie mniejszej liczbie bitew (1.200 tys) co do bardziej popularnych. Jeżeli Czapajew wg. Ciebie jest lepszy od Atago, które w tym rankingu jest przedostatnie, no to chyba coś jest nie tak nie? Więc te dwa odrzucam. Donski jest ok, ale z pewnością nie nazwałbym go najlepszym, Czapka zdecydowanie nie jest najlepsza, Hipper jest dużo lepszym okrętem.

 

Trzeci jest Bogatyr - na trójce nic nie ma do niego startu

Tu się zgadzam, zdecydowanie najlepsza trójka. Co prawda Tenryu jest lepszy, ale Tenryu jest zbyt wrażliwy i ma zbyt mały firepower by walczyć z Bogatyrem.

 Czwarty jest budyń. Ma wszystkie zalety kliwlonda plus lepsza trajektoria. Ok dostaje cytadelę ale kliwlond za to przyjmuje penetracje jak gwiazda gejowskiego porno. Moje pancerniki na szóstkach nie widzą dużej różnicy jak strzelają do jednego albo drugiego.

Wydaje się to być dyskusyjne, ale owszem, mogę Ci przyznać rację, to byśmy mieli dwa które na 100% są lepsze niż pozostałe drzewkowe odpowiedniki. 

 Piaty moim zdaniem jednak szczors. Bardziej elastycznie reaguje na sytuacje na polu bitwy. Ale to nie jest duża różnica. 

Absolutnie się nie zgadzam. Pensacola jest dużo lepsza od Schorsa, dużo bardziej uniwersalna, mobilna i mocniej bije. Myoko jest duuużo lepsze niż Schors. Jak się skątujesz na Schorsa to jest koniec, koniec zabawy. Gość nic Ci nie zrobi z AP, a z HE zadaje Ci smieszny dmg. Myoko z przednich wież zrobi większy damage niż Schors z 2 pełnych salw burtowych. Schors tutaj przypomina Hippera i pozostałe niemiaszki wysokotierowe - jak ciśniesz "zupe pomidorowa" gdzie milordy pływają bokami jak paniska, to może i jest niezły. Ale ilu Schorso - buców wciskałem Indianapolisem pożal się Boże na rankedach. A w randomach Schors to jest zabawka. Cmon, jak mi wypływa Myoko, i walneło do mnie, to wiem ze wlasnie mam od -4 do -7 tysie HP i pożar. Wiem że za xnaście sekund będzie powtórka, która będzie prawie równie bolesna, nawet jak się kątuję. A Schors? Palni Ci za 3 tysie z AP, może za 5, i DZIENDOBRY PANSTWU! Witamy w festiwalu salw za 350 obrażeń! Schors jest najgorszą siódemką jaką miałem okazję grać, może jest lepszy od Atlanty, ale nie o zbyt wiele.

 

 

 

 

 

 

Edited by Dropsiq
  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Armaty Donskiego sa świetne ale na t6 na Mołotowie :D na t9 sa jakieś takie nijakie. He jest takie sobie , strzelają ciut za wolno . Jedyna zaleta to precyzja, zasięg i celnosc . Niedosyt z tych armatek tym bardziej rośnie jak wsiadzie się w Moskwe , która ma dużo dużo większy kaliber, sporo wiekszy RoF i do tego solidne walnięcie

 

Pozatym staty pokazują że ruskie są OP ! średnie WR i średni dmg nie może kłamać przecież !

Edited by KaraMon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester, In AlfaTesters
4,583 posts
15,668 battles

 Pozatym staty pokazują że ruskie są OP ! średnie WR i średni dmg nie może kłamać przecież !

W takim razie Atago potrzebuje konkretnego buffa!

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

W takim razie Atago potrzebuje konkretnego buffa!

 

 

jak mówi powiedzenie "miliony much nie mogą się mylić"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,367 posts
16,858 battles

O Atago lepiej nie mówmy bo to premka. Ja mówiłem o pięciu najlepszych srebrnych krążkach w radzieckiej linii.

 

Czapka (o Dońskim nie mówiąc) przy jednej, dwóch średnio celnych pomocniczych salwach kogoś z timu oddanych w wykrytą deskę spokojnie na 12 km jest ją w stanie w 20 sekund roznieść. Bez tej pomocy zostawią ją na ochłapie i w trybie "Armia Francuska anno domini 1940". Radar na ruskach nie bez powodu trwa krócej, A i tak daje więcej moim zdaniem niż na murykańcach (mówię o Czapka vs Orlean i Doński vs Balit bo dyszek jeszcze nie zrobiłem). Z ruska łatwiej trafić deskę na 12 km niż z murykańca na 9 km. Jako niszczarka bardziej boję się czapki niż Baltimora. Także dlatego, że trudniej ją opłynąć. Takie jest moje doświadczenie. I moje doświadczenie jest też takie, że taki krążkowy nub jak ja na Czapce i Dońskim problemu nie ma - na Orleanie, Balti, Ibuki czy Roonie już bardziej. Ale ok - to odczucia. 

 

Dlaczego więc jednak twierdzę że Czapka jest najlepszą srebrną ósemką? Na statach u mnie:

Czapka 77% 1,32 killa 64k w 44 bitwach

Orlean 53% 44k 0,89 killa w 66 bitwach

Hipster 65% 50k 1,07 killa w 60 bitwach (wszystko grane w małym odstępie czasu więc porównywalne)

Mogami grany jeszcze przed nerfami 68% 61k 1,05 killa w 80 bitwach

 

Dlaczego twierdzę że Doński jest najlepszą srebrną dziewiątką? U mnie:

Doński 63% 75k 1,50 killa w 24 bitwach - a gram go jeszcze na 14 pkt kapitanie. Pozostałe krążki grałem na kpitanach 15 puinktowych:

Roon 54% 71k 1,15 killa w 41 bitwach

Balti 59% 48k 0,74 killa w 76 bitwach (ponownie wszystko grane bardzo niedawno poza Ibuki)

Ibuki 58% 65k 1,08 killa w 81 bitwach

 

Być może - jak na Zao - to jest kwestia tego, że ruskami jest łatwiej grać. Ale to łatwiejsze granie przekłada się bezpośrednio na wyniki. To jest trochę casus Fuso vs Burrito. Dobrze zagrane Burrito rozniesie Fusiaka na strzępy. Tylko, że Burrito jest wrażliwe na rozwój sytuacji na mapie, a na dodatek trzeba umieć sobie radzić z krótszym zasięgiem i niższą prędkością. A ci co sobie nie radzą oraz co płyną Burritem tam, gdzie nic się nie dzieje, sprawiają że Fuso ma lepsze staty niż Burrito. Co jest zatem lepsze? Okręt lepszy 1v1 czy okręt który daje więcej szans na reakcję i zrobienie czegoś w bitwie? Ja uprzedzam, że nie wiem, choć tu akurat wolę grać Burritem.

 

Co do Szczorsa - to jest akurat bardzo subiektywne odczucie, bo Myoko zwyczajnie nie lubię przez te cholernie nieresponsywne wieże. Chętnie wymienię pogląd o wyższości Szczorsa nad Myoko na pogląd o wyższości Gorkiego nad Kunikiem, albo Desa/Zao nad Moskwą - ale to zweryfikuję jak tylko nimi pogram ;) 

Edited by 44smok

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

O wyzszosci t10 nie ma co rozmawiac bo nie ma najlepszego krazownika t10 , kazdy ma swoje miejsce .

 

Zao sklepie dowolny inny krazek na dystansie powyzej 15 km , w przedziale 15-10 moskwa szaleje . Des ponizej 12 km jest wredny . Co do Hindenburga ciezko mi sie wypowiedziec ale grając Moskwą najgorzej czuję się jak Hindenburg skraca dystans . . Cytując Flamu "This fcking ship turning circle is literally ebola" przez co walka na krótkim dystansie z okrętem który ma torpedy jest niemiła . Z hindi jest taki problem że jak może używac wszystkich armat to może dostać mocno z AP , a taka Moskwa dziobem do niego przeważnie ustawiona i środkowy palec wywieszony na banderze . Moskwa to w sumie chyba jedyny krążownik którym dość pewnie można tankować dziobem nawet pancerniki  . yamato sprawia problemy ale na niego nie ma pancerza jak na razie

Edited by KaraMon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester, In AlfaTesters
4,583 posts
15,668 battles

 Czapka (o Dońskim nie mówiąc) przy jednej, dwóch średnio celnych pomocniczych salwach kogoś z timu oddanych w wykrytą deskę spokojnie na 12 km jest ją w stanie w 20 sekund roznieść. Bez tej pomocy zostawią ją na ochłapie i w trybie "Armia Francuska anno domini 1940". Radar na ruskach nie bez powodu trwa krócej, A i tak daje więcej moim zdaniem niż na murykańcach (mówię o Czapka vs Des i Doński vs Balit bo dyszek jeszcze nie zrobiłem). Z ruska łatwiej trafić deskę na 12 km niż z murykańca na 9 km. Jako niszczarka bardziej boję się czapki niż Baltimora. Także dlatego, że trudniej ją opłynąć. Takie jest moje doświadczenie. I moje doświadczenie jest też takie, że taki krążkowy nub jak ja na Czapce i Dońskim problemu nie ma - na Orleanie, Balti, Ibuki czy Roonie już bardziej. Ale ok - to odczucia. 

Muszę tutaj się poddać, ponieważ nie mam doświadczenia - Czapajewem zagrałem może ze 2 - 3 gry. Być może jest tak jak mówisz. Problem polega na czymś innym - w walce tylko i wyłącznie z niszczarkami, ok, RoF daje przewagę, bo masz krótkie okno w którym możesz wytrzaskać tą deskę. Wtedy chcesz mieć jak najwięcej strzałów w powietrzu. I jako czysto anty DD, być może Czapajew jest lepszy. Jeżeli grałeś nim niedawno, to na pewno Twój win rate jest zawyżony przez DD-kową metę - ten team którego krążki wytrzaskiwały deski pierwsze wygrywał. Ale meta się zmienia - obecnie masz dużo więcej BB w bitwie, 4, 5 nawet 6 na bitwę. US BB dostały buffy i jest ich sporo w każdej grze. A będzie ich jeszcze więcej, bo nadciągają niemieckie BBki. Ide o stówkę, że w najbliższym czasie win rate Czapajewa, Schorsa i Kutuzova będzie maleć, a ich średni dmg rosnąć. I tu jest pies pogrzebany - doświadczony kapitan krążownika może więcej na 203 mm działach niż na 152. Po prostu, ma większą alfę, oddaje mniej strzałów, przez co częściej może korzystać z niewidzialności. Do tego, w walce z pancernikami wkłada podobne obrażenia, natomiast w walce z krążownikami masz dużo dużo większe możliwości. Dlatego tak może niefortunnie powiedziałem, że 152 mm są dla noobów. Bo postrzelają w BB, podpalą jakiś krążek i damage jest. Do tego coś skapują, wywalą deskę i jest ok. Ale kiedy musisz walczyć z kimś kto potrafi grać na dobrym poziomie, i jesteście równi w skillu, ale gość prowadzi Myoko/Pensacolę/Indianapolis, a Ty Szczorsa, to jesteś w ciemnej i głębokiej. Nawet jeżeli się posiłkujemy statystykami, top 5% graczy ma lepsze WR na Indianapolis niż na Szczorsie. Cmon, Indianapolis? RU krążki mają za małą bazę statystyczną, żeby ich dane były wiarygodne. Za RU krążki najczęściej wzieli się fioletowi, którzy z nudów już nie mają co robić i cisną po Moskwę, bo ileż można grać Zao czy Hindenburgiem. All in all, wolę po przeciwnej stronie mieć Szczorsa, Czapajewa niż Myoko, Hippera. Bo na Szczorsa nie muszę uważać, lekko się do niego ustawię i jestem już bezpieczny - nie stanowi dla mnie zagrożenia na tyle dużego, żebym musiał się nim przejmować przez X strzałów. A taka sytuacja nigdy by nie miała miejsca gdyby tam było Myoko czy Indianapolis. I jak się babrzesz w "pomidorowej zupie" i akurat Twój team szybko się rozleci, to umiejętność walki samemu vs 2 - 3 przeciwników pozwala wygrywać gry. Nie zrobisz tego Schorsem ani Czapajewem. Na rankedach nigdy nie widziałem żeby Schors wycarrował grę, był w topce w ogóle. A parę Myoko widziałem, sam nawet wygrałem ze 2 gry które przegrywaliśmy. I to jest ta różnica, która dla mnie dyskwalifikuje Schorsa, Czapajewa i Kutuzova z miejsca.

Podsumowując i odpowiadając od razu na pytanie czy 1v1 czy zrobienie czegoś w bitwie. W graniu krążkami, w mojej opinii, najważniejsze jest to, byś włożył swój damage tam gdzie go potrzeba, kiedy go potrzeba. Deska ma różne zadania, ale np. nie wymagam od niej żeby mi zgnoiła całego BB z full HP. Nie. Wystarczy że walnie mu 2 torpy i ja go już wtedy mogę dobić. A jak grasz na krążku który ma daleki zasięg, a do tego jest HE spammerem, to Twój wysoki średni damage najczęściej jest mało efektywny. A wtedy kiedy go potrzeba, to masz za słaby realny DPS, żeby wykończyć swój target. I teraz, ja osobiście wolę, kiedy okręt którym gram daje mi maksymalną przewagę w starciach 1 vs 1. Jeśli chodzi o możliwości zadawania obrażeń i tankowanie. Bo ja zakładam, że w każdej bitwie przyjdzie mi wyciągać gry. Że w każdej bitwie będę musiał nabić tych 2 dodatkowych gości którzy skosili moich słabszych graczy. Więc nie chcę na randomie mieć dzikich możliwości taktycznych, tylko maksimum obrażeń kiedy ich potrzebuje i maksimum ochrony jaką może mi dany okręt zapewnić. Dlatego tak lubię Desa i mam na nim takie wyniki. Bo on otwiera mi możliwość wygrania gry, lub spłacenia się na tyle, że faktycznie mój wpływ na grę był bardzo duży. Oczywiście, to znowu ma swoje warianty, bo np. GE CA grają inaczej i są od czego innego zależne. Chętnie zobaczę jak dobijasz jeszcze te parenaście bitew na Czapajewie by mieć ich tyle samo co na Hipperze, Orleanie i Mogami. Ja np. mam Kutuzova i staty mam na nim takie same praktycznie jak na innych krążownikach VIII. Ale, jeżeli miałbym wybrać 3 VIII tiery którymi miałbym wygrać grę, to wziąłbym najpierw Atago, później Hippera i dopiero Kutuzova.

 Zao sklepie dowolny inny krazek na dystansie powyzej 15 km , w przedziale 15-10 moskwa szaleje . Des ponizej 12 km jest wredny . Co do Hindenburga ciezko mi sie wypowiedziec ale grając Moskwą najgorzej czuję się jak Hindenburg skraca dystans . . Cytując Flamu "This fcking ship turning circle is literally ebola" przez co walka na krótkim dystansie z okrętem który ma torpedy jest niemiła . Z hindi jest taki problem że jak może używac wszystkich armat to może dostać mocno z AP , a taka Moskwa dziobem do niego przeważnie ustawiona i środkowy palec wywieszony na banderze . Moskwa to w sumie chyba jedyny krążownik którym dość pewnie można tankować dziobem nawet pancerniki  . yamato sprawia problemy ale na niego nie ma pancerza jak na razie

To tak apropo tego ile Des może przetankować. HE były od czapajewa i Fletchera + Tirpitz, AP od Amagi, Amagi, Iowa i Hindenburga :D Bitwa sprzed pół godziny, przegraliśmy capem, znowu niewiele mi brakowało do rekordu.

 vUDWal5.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles

Pisałem wcześniej o celowaniu i że zrobię dokładne pomiary i wyliczenia. Więc się pochwalę - sukces. Może przyczyni się to bardziej do zrozumienia zasad celowania, które tak naprawdę są dziecinnie proste - (wyliczamy kąty porównując czas loty pocisku i odległośc na jaką leci). Przeliczone i przetestowane w praniu. Przystosowane do używanego przeze mnie poziomu zbliżenia dla pojedynczego okrętu - pancernika New York, który ma prawie liniowy czas lotu pocisku względem odległości. Gdyby był liniowy, to każda prędkość  miałaby tylko jedne ustawienia na podziałce (kąt) bez względu na odległość (w tym samym zoomie). Jest to dobrze widoczne na obrazku przy 20 węzłach, że czy celujemy mając 1 sekundę lotu, czy 8 sekund jest to praktycznie ten sam punkt. W przypadku małych kalibrów =>155m, jest bardzo widoczne (porównując czasy lotu i odległość), że pod koniec ich zasięgu, czas lotu pocisku wzrasta coraz bardziej nieliniowo, co może bardzo utrudniać celowanie.

 

Edit. Od razu zaznaczam, że czas lotu pocisku w sekundach na ekranie,nie zgadza się z rzeczywistym. Odległość w związku z tym, tez raczej nie jest prawdziwa .... wygląda, że te 2 pomyłki gry się niwelują i nie wpływają na wyliczenia.

 

Oto przykład z NY:

1 s na wyświetlaczu - w rzeczywistości 1,5 s

8,84 s przy maksymalnym stokowym zasięgu, a pocisk sobie leci dokładnie 10 sekund.

 

Co śmieszne rozegrałem parę gier i faktycznie wszystko pięknie działa, ale z uwagi na wysokie tiery z jakimi grałem musiałem zachowywać dystans i RNG sprawiło, że ilość trafień nie była wielka <20%. Wiekszość salw minimalnie chybiała z powodu dodanej złej wysokości, manewrów, albo w większości rozrzutu. Sprawdzałem w replayach prawie każdą salwę - na 15 km w Nowym Yorku prawie same obramowania ... Czyli wniosek jest prosty. Choćbyśmy idealnie celowali, to jeśli utrzymujemy duży dystans, a przeciwnik manewruje to niewiele nam to da.

 

Ale celownik zrobiony w celach testowych - działa bez zarzutu i wyjasnił mi zasadę celowania:-)

 

celownik.jpg

 

Jasno niebieski - 20 węzłów, granat - 30, zielony 35. Patrzymy ile mamy czasu lotu pocisku do celu i ustawiamy na danym znaczniku w odpowiednim kolorze. Teraz nawet ja mogę coś tam trafić :-) Ładnie też widać, że 5 sekund lotu pocisku to 5 sekund podziałki przy 20 węzłach celu, co odpowiada około 10 km lotu pocisku NY.  Niestety 8 sekund lotu to nie 8 kreska, a dalej blisko 5. Bo oznaczenia na dolnej podziałce to tak naprawdę kąty ostrzału.  Dane naniosłem z wyliczeń, a testy to tylko potwierdziły. Wraz z lotem pocisku wzrasta proporcjonalnie (z lekkim odchyleniem, bo czym dalej tym pocisk bardzie zwalnia - u Atlanty np. na 13km już bardzo znacząco ...) odległość przebyta przez okręt do którego celujemy i stąd wszystkie cyferki 1,5,8 (10,12, itd.. dla innych okrętów) będą zawsze tak bardzo skupione.

 

Przy innym zoomie niż mój, dane będą odpowiednio przesunięte względem oryginalnej skali, która w zasadzie jest zbędna. Nie wiem, jak to się pokrywa z tymi różnymi poradnikami, Tutaj celujemy dokładnie w punkt i nie obchodzą nas wymiary okrętu, ani jego rodzaj. Ważna jest tylko jego prędkość i czas lotu pocisku. Wszystkie odchyłki na kąty musimy uwzględnić sami. Posługując się skalowanym dynamicznym w czasie rzeczywistym (mod - radziecki, aktualnie nie działa), a nie pseudodynamicznym" z gry mielibyśmy to samo bez żadnego zachodu i trudu.

 

Wygląda na to, że bez nanoszenia rysek wystarczy spojrzeć ile przy 10 km wynosi czas lotu pocisku i w zasadzie z pewnymi odchyleniami można brać tą ryskę na duży zakres odległości, dla celu idącego 20 węzłów, Przeliczamy 30 węzłow to 30/20 z wartość danej kreski, 35 - 35/20x itd. i to cała filozofia celowania do celu idącego idealnie burtą.

 

Pamiętając że przy końcu zasięgu nawet pocisk BB powyżej pewnej granicy np. 17 km zaczyna bardzo mocno zwalniać i musimy dodawać coraz więcej proporcjonalnie zapasu do pierwszej kreski. Ale zawsze będzie to w miarę blisko jej.

 

Mam nadzieję, że komuś ta wiedza się przyda. Ameryki pewnie nie odkryłem, ale przynajmniej zrozumiałem sam, o co w tym celowaniu co do metra chodzi:-). Patrząc tylko na czasy lotu i próbując przypasować to do standardowej podziałki jesteśmy w błędzie. Trzeba czas porównać z odległością (edit. pomyliłem - porównałem drogę przebytą przez okręt w danym czasie lotu pocisku do odległości na jaką leci pocisk)  i otrzymamy kąt ostrzału i to on nas interesuje. Porównujemy do wzorca wziętego z 10 km i jesteśmy w domu. Przekonamy się, że kąt zmienia się tylko w niewielkim zakresie w 3/4 naszego zasięgu.

Edited by Odo_Toothless

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×