Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
Sign in to follow this  
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
ProEIo

[VII] Shchors

113 comments in this topic

Recommended Posts

Players
5,402 posts
24,784 battles
59 minutes ago, Nicolaus75 said:

Zejście po jednej salwie...

Stnadard. Każdy Rusek może zejść od 1 salwy po pokazaniu bocznej cytadeli, a w szczególności papierowy Szczors. To nie jest okręt pierwszej linii, a wsparcia zza pleców innych. Najlepiej się czuje umieszczony za wyspą, lub w manewrach na dalekim horyzoncie. Często też lepiej stać/napierać dziobem i zapomnieć o tylnej wieży.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,011 posts

Pytanko o trwałość okrętu "od dziobu" - i wcale nie mam tu na myśli, czy Szczors wytrzyma salwę z Musashi / Misia Yuri :-)))

Czy "dziobujący" Szczors w starciu z innym krążownikiem T7 będzie "łatwiejszy" do zniszczenia, mniej odporny, niż np. niemiecki Yorck? No i jak zachowują się jego pociski (dobra, niech będzie z IFHE) względem "space armour" u francuskiej Algerii? Pytam, gdyż zastanawiam się czy warto rozpocząć grindowanie linii rosyjskiej od samego dołu? Do tej pory zrobiłem francuską CL/CA oraz prawie całą linię japońską (bez Zao - tu jeszcze sporo brakuje). W przypadku niemieckiej zatrzymałem się przed Yorckiem i teraz mam zagwozdkę: warto się zaprzyjaźnić z Budyniem i Szczorsikiem? Z góry thx za sugestie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
10 hours ago, umbra_arboris said:

Czy "dziobujący" Szczors w starciu z innym krążownikiem T7 będzie "łatwiejszy" do zniszczenia, mniej odporny, niż np. niemiecki Yorck? No i jak zachowują się jego pociski (dobra, niech będzie z IFHE) względem "space armour" u francuskiej Algerii?

Krążki T7 (oprócz brytyjczyka) nie przebiją siebie z AP od dziobu. Szczors vs inne krążki ? Dysponuje on olbrzymią siła ognia na pewno, ale to nie jest okręt pierwszej linii, więc takie starcia to będą, ale w końcówce najwyżej. To jest typowa defensywna plujka HE, która najlepiej się czuje nawalająca z bezpiecznej pozycji. Jakiekolwiek pchanie się do przodu i wykonywanie manewrów unikowych to proszenie się o dewastację. Będąc w 2, czy 3 linii i mając przed sobą cele na kilkunastu kilometrach zazwyczaj i tak będziemy strzelać po pancerzach, bo inne cele będzie nam ciężko trafić.


Space armour i HE ? Space armor jest ochroną przeciwko AP. HE przebija, lub nie tylko pierwszą warstwę pancerza. Jeżeli potrafi przebić i nie są to bąble przeciwtorpedowe, czy moduły, to zawsze zada obrażenia.

 

Czy warto ? Wszystko warto. Ruskie papiery VI-VIII uczą dobrego pozycjonowania, mistrzostwa w WASD, a jakikolwiek błąd karany jest natychmiastowo. Po nabraniu wprawy można starać się grać nimi bardziej agresywnie w momencie, kiedy sytuacja na mapie nam na to pozwala. W ideale staramy się umieścić gdzieś blisko kapa, żeby karać DD-ki. Jeżeli tego nie zrobimy, to nasz wpływ na bitwę, pomimo zadanych nawet sporych obrażeń, będzie niewielki = marny WR. Osobiście właśnie na ruskach mam go najgorszy ...

 

Perfekcyjny Rusek ? To Duca i Abruzzi, które nadają się do dużo bardziej agresywnej i "funowej" gry ;-)

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
205 posts

Dla mnie Szczors to samograj i opcja na leniwe dni, kiedy nie chce mi się gimnastykować. Ustawiasz się gdzieś za wyspą w pobliżu capa i spamujesz HE w kolejności DD->CA/CL->BB. Damage robi się sam, zwłaszcza, że w międzyczasie spokojnie wpadnie co najmniej 10 pożarów. Jeśli widzisz, że flanka padnie, to zaczynasz uciekać cały czas spamując, a ścigający Cię oponenci co 7 sekund dostają garścią burzaków po mordzie. Mało wyrafinowane, ale skuteczne.

 

Jedno co mnie zastanawia, to to, że najlepsze wyniki na nim kręciłem zanim wziąłem IFHE... Może to kwestia tego, że nie wzniecam już tylu pożarów na nieogarniających BBkach, które zużywają damage control w nieodpowiednim momencie?

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
91 posts

Bardzo fajny okręt do ... strzelania. Jeśli jednak ktoś pozwoli sobie na takie faux pas, by strzelać również do nas, jest dużo gorzej, bo okręt ten ma zdolność wsysania wręcz pocisków (na poziomie La Galissonierre, albo nawet lepiej). Cała sztuka to grać tak, żeby nikt do nas nie strzelał ;) Generalnie jednak mimo wybitnie noobowskich umiejętności udaje mi się kończyć Szczorsem bitwę na topce, w przeciwieństwie do krążowników niemieckich, którymi o wiele bardziej lubię grać ... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[KB-PL]
Players
355 posts
5,621 battles

Odkurzę temat i dołącze do przedmówców. Luty 2020 i nadal ten krążek jest super.

Myślałem, że "trzeba się będzie przemęczyć do Czapajewa" ale tu prawie co gra to 100k dmg - niezależnie czy na wygranej czy przegranej.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-PGS-]
Players
1,048 posts
14,583 battles

Jako że znika Moskwa z (drzewka) to postanowiłem pchnąć te linie.

       Potwierdzam Szczors jest bardzo fajny. Podobnie jak Budyń i Kirov które są przed nim. Płaska parabola wymaga wprawy i znajomości miejscówek gdzie wysepki nie są wysokie. Strzelanie na otwartej wodzie to gra w rosyjską ruletkę ale można to robić na max zasięgu bo jesteśmy dosyć zwinni. Zwłaszcza przy grach gdzie jesteśmy top tierem. Jak wylosuje na dziewiątki trzeba grać bardzo ostrożnie. No chyba że strzelamy się z krążkiem o leniwej paraboli to wtedy jesteśmy lepsi. Przy odrobinie szczęścia jesteśmy w stanie wygrać pojedynek z Seattlem czy Neptunem. Do Buffalo nie skaczemy bo za ostro bije. Alaska jeszcze bardziej.

       Pelotka Szczorsa jest wystarczająca na tyle że przenośniki t6 raczej nas omijają. Z lotniami t8 to już inna sprawa. Początkowo pływałem na rozbiciu ale teraz zmieniłem na sonar i spotykam więcej przenośników (przypadek?).

       Często strzelam z AP i o dziwo, w tej linii, lepiej to działa niż na krążownikach niemieckich. Nie wiem czy to tak z ruskami jest czy może lepiej gram niż w momencie kiedy grindowałem Yorka, Hippera i kolegów.

       Kolejną zaletą jest to że to bat na niszczyciele. Jest bardzo celny a ta liczba lufek i reload potrafią dać bobu tym małym skurczybykom. Jedyna wada jest taka ze 75% gier losuje na dziewiątki i tu pojawia sie obawa co będzie z Czapajewem który będzie grał z dziesiątkami a różnica między krążownikami t9 a t10 jest oooolbrzymia. Grubasy t10 też sporo lepsze niż t9 ale tu różnica nie jest aż taka kolosalna.

       Podsumowując jest to bardzo solidna łajba. Na tyle że zacząłem sie zastanawiać czy na sprintach rankingowych na t7 nie grać właśnie nią. Po namyśle dodam ze chyba nie zastąpi Atlanty ze względu na radar i parabole która nie pozwala przykleić sie do wysp na tyle żeby strzelać i samemu być w miarę bezpiecznym i produktywnym na rankedach.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
[E--C]
Players
725 posts
11,705 battles

Czy na nim lub wyższych tierach tej linii próbował ktoś robić kapitanowi ifhe (zapalnik bezwładnościowy), czy to raczej bez sensu na tej linii? Na Mogami się sprawdza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[P-L]
Players
240 posts
8,947 battles

Cześć, na Szczorsie będę robić IFHE. Generalnie z całej lekkiej linii zostawiłem w porcie właśnie Szczorsa, Donskoja (T9) i Niewskiego (T10). Szczors był dla mnie lepszy od Czapajewa, którego mułowatość mnie frustrowała. 12km radar mnie nie przekonał do pozostawienia go w porcie. 9tka i 10tka też są fajne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[E--C]
Players
725 posts
11,705 battles
4.11.2022 o 19:30, carp_683 napisał:

Szczors był dla mnie lepszy od Czapajewa, którego mułowatość mnie frustrowała.

Cześć, dla mnie też Szczors jest zdecydowanie lepszy od Czapajewa. Może to wynika z faktu, że Szczrosem wyexpiłem obie linie na rankedach, gdzie jest mniej okrętów i mi się świetnie grało, a Czapajewa już muszę robić na losówkach i to jest jak dla mnie błąd myśleniowy WG. Pawie każdą grę (nie licząc 2 pierwszych gram przeciw T10),  no to z Czapajewem łatwo sobie wyobrazić co z nim się dzieje. Z każdej strony wszystko mu wchodzi, a z HE jeszcze po 3 pożary, łącząc to z mułowatością, to jest dramat. Niestety wszyscy o tym wiedzą i jeszcze ma radar, więc każdy wystrzał, to prośba o fokus ze wszystkich BB i krążków w zasięgu. Jako że jest mułowaty, więc niezbyt do uników, a pancerny jest jak ponton. AA za słabe, nie dość, że CV nas wyświeci i oczywiście fokus, to każde trafieniem czymkolwiek jest bardzo bolesne.

 

Co do zabójcy ddków, no średnio go widzę w walce z Daringiem, a oczywiście dodatkowy fokus murowany. Tyle, że w dd "naszym" znacznie trudniej trafić niż przeciwnicy w Czapaja. 

 

Jak to ktoś tam na Youtubie recenzował nadaje się do radarowania i tyle. Tylko to strasznie nudna gra, jak pływasz i nic nie robisz. W końcu mi puszczają nerwy po 10 minutach zastanawiania strzelić, czy lepiej nie strzelić, bo moje sojusznicze 10tki padają jak kaczki i zaczynam nawalać, więc zaraz wszyscy odpuszczają swoje cele i we mnie walą. Chociaż trochę mnie zachęciłeś, mówiąc że Donskoj już jest ok. Tallin też jak dla mnie kiepski okręt, a Ryga już spoko była. Czapajewem i Tallinem można porządzić jak nas wylosuje jako najwyższy teir, ale mi się to niestety bardzo rzadko zdarza.

 

Na Donskoju i Newskim też masz ifhe?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[P-L]
Players
240 posts
8,947 battles
8.11.2022 o 18:19, Blackdovski napisał:

Na Donskoju i Newskim też masz ifhe?

Na 9 i 10 nie brałem ifhe, bo wyszedłem z założenia że pływa tam dużo torped (Shimy, Hallandy, etc.) więc lepiej jest częściej ładować pożary jak się ktoś załata po zalaniu. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×