Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
Skrzetusky09

Kiedy skończy się dyskryminacja amerykańskich lotniskowców?!

9 comments in this topic

Recommended Posts

Players
197 posts

Witam serdecznie! Jak w temacie.... Kiedy w końcu amerykańskie cv dostaną choć odrobinę większą liczbę eskadr czy też większe ich zróżnicowanie? Dorobiłem się ostatnio Rangera i jestem mocno zniesmaczony dysproporcją względem japońskich lotniskowców. Czy np wersja: 1 torpedowa i 3 nurkujące nie mogłaby być  zamieniona chociaż na 1 torpedowa, 1 myśliwska i 2 nurkujące? Jakie mam możliwości satysfakcjonującej gry, kiedy niebo zdominowane jest przez kilka japońskich eskadr myśliwskich?  Czy ktoś z obsługi technicznej mógłby mi to wyjaśnić?

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,796 posts
2,177 battles

W ramach balansu można wybrać tylko z góry narzucone konfiguracje, aby gracze nie mieli ich zbyt silnych.

Tyle w ramach wytłumaczenia.

 

Czemu dokładnie?

Długo by pisać/nie wiadomo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,462 posts
12,078 battles

poproszę więcej eskadr dla amerykańskich lotniskowców bo przecież nie może być tak że większych eskadr jest mniej   ..a na poważnie amerykańskie nie dostaną bufa tak długo jak Midway rządzi w grze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
695 posts

Midway akurat srednio rzadzi, jesli juz to Essex na swoim tierze. Popatrz sobie na staty najlepszych graczy (tylko nie na staty okretow na warshipstats, tam to jest jakis sajgon - np kazdy lotniskowiec ma dodatnie win ratio, mimo ze sa parowane wiec powinno sie dodawac do 50% sredniej :P). Hakuryu radzi sobie rownie dobrze. 

 

Ale wracajac do sprawy - akurat ranger jest raczej slabym punktem linii US, potem jest lepiej (przedtem tez). Wiec nie zniechecaj sie patrzac na ten okret. Zreszta ranger tez jest grywalny :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
4,867 posts
5,014 battles

Kazda linia ma swoja jakas zapchajdziure, ktora nie nadaje sie do grania (Furupadaka, Lolorado)

 

Akurat obydwa Furutaka i Kolorado są spoko. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
197 posts

Ranger jest spoko, ma potężną siłę uderzeniową zwłaszcza z altem - mam tu na myśli układ 1 torp. i 3 nurkujące. Jednak uważam, że wargaming powinien dać chociaż minimalne opcje indywidualnego doboru eskadr.

 

Kiedy gram rangerem mając tylko bombowce, sprytny i zawzięty gracz na wrogim lotniskowcu jest w stanie paraliżować moje działania nawet przy jednej eskadrze myśliwców, a zwłaszcza amerykańskich. Nie ma się czym bronić. Myślę, że taka niewielka opcja wyboru np 1 myśliwska zamiast 1 nurkujacej co daje układ 1 torp, 2 nurk, 1 mysliwiec była by bardzo korzystna i nie czyniła by rangera zbyt silnym. Z resztą na lexingtonie i essexie jest chyba podobnie z tego co patrzyłem

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
83 posts
364 battles

Witam serdecznie! Jak w temacie.... Kiedy w końcu amerykańskie cv dostaną choć odrobinę większą liczbę eskadr czy też większe ich zróżnicowanie? Dorobiłem się ostatnio Rangera i jestem mocno zniesmaczony dysproporcją względem japońskich lotniskowców.

 

Wargaming wymyślił sobie "balans" opierający się na IJN na strike deckach i USN na fighter deckach. Niestety, nie "pykło" im bo kumaci gracze grali tylko strike deckami, a mniej doświadczeni nie radzili sobie z blokowaniem ich za pomocą fighter decków. W rezultacie IJN strike decki zostały znerfione, a w zamian wzmocnione IJN fighter decki + dodano skill pod fightery. W rezultacie USN CV ustepują IJN CV zarówno w strike deckach jak i w fighter deckach.

Jeśli jesteś uparty na USN CV to graj stockowymi deckami aż do T8. Na T8 dostajesz mocniejsze DB i tutaj rozważenie full strike decka na Lexi jest już rozsądne, a grasz tym tak jak kiedyś grałeś IJN CV - omijając wrogie FT, robiąc w konia wrogie lotnisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
6 posts
11,355 battles

 W rezultacie USN CV ustepują IJN CV zarówno w strike deckach jak i w fighter deckach

 

Nie potrafię się z tym zgodzić, choć potrafię zrozumieć skąd taki pomysł. Ale sprawa jest bardziej skomplikowana.

 

W tej chwili na tierach VI, VII, VIII układ 1 amerykański vs 1 japoński widzę tak:

Przy dwóch fighter deckach wygrywa Japończyk, bo ma nieporównywalnie większą siłę uderzeniową. Ale uważam granie fighter deckami za głupotę.

Zrównoważony USA (stockowy 1x każdy samolot) vs Zrównoważony japoński (mod 2 - 2x każdy typ samolotów) daje możliwości obu dowódcom. Jeśli są ogarnięci - będą świetnie działali i trochę sobie przeszkadzali. 

Japoński strike deck vs zrównoważony USA - jak wyżej, choć Amerykanin będzie miał nieznaczną przewagę.

Amerykański strike deck vs zrównoważony Japoński - Japończyk będzie miał nieznaczną przewagę (chyba, że trafi na mistrza w swoim fachu).

Japoński strike deck vs amerykański fighter deck - dalej strike deck zada większe obrażenia (znów - chyba, że trafi na totalnego wymiatacza).

 

Problem się robi jeśli weźmiemy rozgrywkę 2 vs 2. W dzisiejszej konfiguracji konfrontacja zmienia się na korzyść Amerykanów (jeśli dowódcy są mniej więcej ogarnięci), bo daje im swobodę kontrolowania mapy. Z drugiej strony - połączenie amerykańskiego strike decka ze zrównoważonym jest mordercze dla okrętów przeciwnika (nawet jeśli obaj będą ponosić spore straty w powietrzu). Jedyne co może ich (czasem) zatrzymać to dwa fighter decki japońskie.

 

Dlatego amerykańskie lotniskowce zostały znerfione. Układ 2xFF + 1xTB + 1xDB to było więcej niż którekolwiek 6 eskard japońskich. Taki zrównoważony lotniskowiec mógł zamordować w wybranym momencie japońskiego fighter decka bez namyślania się nawet. Para potrafiła zdominować całą mapę nawet jeśli przeciwnik był ogarnięty.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×