Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
Sign in to follow this  
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
Falathi

[IX] Udaloi

117 comments in this topic

Recommended Posts

[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles

Na razie mam tylko wrażenia "z drugiej strony lufy". Wpadłem na toto Błyskawicą. Szybko poszło, zjadł mnie po prostu. Ja zdążyłem mu zebrać mniej niż pół życia. Z sowieckimi 7 i 8 to się Błyskawicą strzelam mniej więcej jak równy z równym, a tu taka przykrość.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Wypada podsumować to w jakiejś senswnej całości

 

1. Mobilność - czyli to co nas interesuje w niszczycielach 4+

 

40 węzłów czyli najszybszy na swoim tierze ale jest małe ale , nie możemy już jak kijowem czy taszkientem atakować , unikać ostrzału i dowolnie przemieszczać się po mapie . Ostro manewrując bez flagi prędkość spada na 35 węzłów do tego przebyć musimy dłuższy dystans więc jak goni nas krążownik i płynie prosto to nie uciekniemy mu. Flaga pomaga ale tylko odrobinę jak nas atakują najlepiej przestać strzelać i zniknąć z widoku.

 

Zwrotność bardzo dobra , mały promień skrętu, niezła szybkość przestawienia steru , po przymulonym taszkiencie bardzo przyjemnie sie tym manewruje i pieknie lawiruje między torpedami z Shimy

 

 

2. Wytrzymałość 5-

 

18800 hp czyli bardzo dobrze , do tego okręt nie detonuje , jak na Kijowie jak zdetonujesz to możesz otwierać szampana bo święto jest :D Dość odporny ster i napęd , nie ma już tego wrażenia jak na Taszkiencie że byle podmuch cie unieruchamia. Minus za armaty , bywa czasem , że stracę 2 , trafiło się kilka bitew które kończyłem bez wszystkich 3 wież.

 

3. Armaty 4+

 

Stock jest niezły , to samo co na Kijowie ale z ulepszeniem do szybkosci pomimo 15 s/min mamy 16 sekund obrotu wież co jest zbyt dużą wartością jak na ostro manewrujący okręt.

Ulepszone są dual purpose czyli pełnią rolę AA . Zadaję wyraźnie mniejszy dmg z HE , za to efektywniejsze sa jeśli chodzi o AP . Pociski lecą szybciej (5.5 sekundy na 10 km , stock 6 sekund) . Z ulepszeniem do szybkostrzelnosci i kapitanem pod armaty 16.4 s/min i 9.4 szybkość obrotu wież co jest więcej niż zadowalające.

 

Ap jest skuteczna jesli strzelamy tak jak Ap się strzela , HE jest tutaj dodatkiem i jest średnio efektywną amunicją , najgorzej , że nie można na niej polegać jak na wcześniejszych armatach. Teraz potrafi trafić niszczyciel kilka razy za 0 dmg potem raz za 250 i znowu 0 , z tym jest gorzej , nadrabia to trochę szybkostrzelność ale nie czuć juz tej mocy co miały armaty Kijowa czy Taszkienta .

 

Podsumowując pół na pół Ap i He sie używa dla najlepszych efektów , w każdym momencie gdy przeciwnik pokazuje burtę strzelamy z PP , także do radzieckich i topowych amerykańskich niszczycieli , są na tyle opancerzone że AP zadają większy dmg jak HE

 

4. Torpedy 3+

 

Szału nie ma , 60 węzłów 8 km, 14400 dmg . 1 wyrzutnia centralna i 2 po bokach , w kazdej 5 torped . Pomocne ale jak wcześniejszymi ruskimi nie skupiamy się na torpedowaniu bo nie będzie wyników

 

5. AA 5

 

Jak na niszczyciel to bardzo dobre AA , jak nas Midway zechce zatopic to i tak zatopi ale przynajmniej nie można nad nami trzymać samolotów w nieskończoność bo coś tam udaje się zestrzelić . Mało istotne ale daje radę

 

6. Kamuflaż , zapomniałem i dodaję 4

 

9.2 kilometra na drugim kadłubie , z modułem 8.3 , z kamuflażem 8 . Wartość wystarczająca dla tego typu okrętu , szału nie ma ale też nie jest tragicznie . Mozna powiedzieć w sam raz.

 

Do tego okręt jest mniejszy od Taszkienta, krótszy i wydaje się być niższy i węższy co mocno wpływa na zdolność unikania ostrzału

 

Podsumowując , koniec z #Yolo jak Kijowem, za to dostajemy solidny sprzęt do eskorty grupy bojowej, spotowania i przeganiania niszczycieli wroga dodatkowo możemy dołożyć i tym największym okrętom . Ja jestem bardzo zadowolony.

 

Z ciekawostek, Udaloj z kadłubem, armatami i torpedami kosztuje tyle samo co chabarowsk :D a moze nawet kilka sreberek więcej

 

Edited by KaraMon
  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TF-7-]
Players
344 posts

Przymierzam się do kupna tej zabawki, i pytanie do posiadaczy Udałoja, jakie moduły polecacie??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

1. Modyfikacja głównej baterii 1

2. Modyfikacja 1 kontroli ognia

3. Modyfikacja 3 głownej baterii

4. Modyfikacja 1 napędu

5. Modyfikacja 2 koła sterowego

6. Modyfikacja 1 systemu kamuflarzu

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LEGIO]
Alpha Tester
2,311 posts
13,401 battles

KaraMon, z ciekawości: jakie dał byś perki na Udałoju? 

 

Kupiłem okręt i stwierdzam, że na AP to czyste zło, ale... 

 

1. HE ma słabe, nie bardzo radzi sobie z wrogimi niszczycielami, podejście blisko jest b. ryzykowne z uwagi na łatwość utraty napędu/steru/artylerii. 

 

2. No właśnie, perki. Warto kamuflaż? Czy może jakieś inne rozplanowanie? Bo żarówka i zaawansowany trening artyleryjski dla zwiększenia zasięgu wydają się dość oczywiste. Ale co z resztą? 

Dowódca właśnie wbił 15 SP. Ponieważ wykorzystuję go także na Kutuzowie, to zastanawiam się, czy lepiej kamuflaż, czy może mniejsze ryzyko uszkodzenia modułów? Generalnie mam lekką zagwozdkę, co by tu wybrać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
620 posts
1,540 battles

Nie bierz kamo. Podpala daje i zasięg dają tajne efekty przy walce ze skątowanymi przeciwnikami.

Nie bierz tego do modułów, dostając od krążownika z he zada ci taki dmg w ten moduł, że perk nic nie da.

Podpala i zasięg. Odczuwalna różnica potencjału okrętu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Tak jest podpalenie i zasięg

 

C do He i Udaloja to cos jest dziwnego , mialem to samo wrażenie , że strzelanie z HE do niszczarek jest jakieś takie ...... słabe . Co śmieszniejsze Chabarowsk ma te same armaty i on z He robi miazgę z tych samych niszczycieli , zwyczajnie Udaloy wydaje się jakby miał pistolety na wode nie armaty z HE

 

I testowałem wytrzymałość modułów, kompletnie bezużyteczny perk , armaty jak padał tak dalej padał a 5 punktów zmarnowane

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LEGIO]
Alpha Tester
2,311 posts
13,401 battles

OK, dzięki za info!
Zasięg już mam, IMO to absolutnie podstawowy perk. 
Kamuflaż jak zauważyłem w kilku bitwach faktycznie nie daje nic, bo zapas niewidziałki jest niewielki, a często gęsto i tak gdzieś w pobliżu kręci się jakiś niszczyciel, który nas podświetla, więc perk jest, a jakby wcale go nie było. Zupełnie inna sytuacja, niż na Błyskawicy. Czy nawet Zao. 


Co do modułów - dzięki, myślę, że zamiast tego dam last stand i zwiększenie przeładowania dział o 10%. Last stand o tyle za mną łazi, że zbyt często wracam do portu po trafieniu w silnik/ster. Ewentualnie podpalenie. I w ogóle myślę sobie, że może docelowo będę miał na Udałoju 3x perk IV poziomu. 

 

PS Też mam wrażenie, że HE na Udałoju są właściwie bezużyteczne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Ostatni bastion, czy ja wiem ? Fakt ganiam na premkowej reperce , jeśli czujesz że ci potrzebny to bierz. Ja miałem an Kijowie i przydawał się raz w ciągu 10 bitew  . Im wyżej tym mniej się przydaje , przynajmniej mnie.

 

Przeładowanie armat i AFT to podstawa na każdym ruskim dd , bez tego jedziesz na pół gwizdka :p

 

Nie wiem co i jak ale teoretycznie te same armaty, te same pociski na 2 różnych okrętach (Udaloj, Chabarowsk) a efektywność ostrzału HE jest drastycznie inna, jakby jakis współczynnik efektywności uzbrojenia nie był połączony z armatami/pociskami tylko okrętem który używa

Edited by KaraMon

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LEGIO]
Alpha Tester
2,311 posts
13,401 battles

No właśnie - jeśli perk V poziomu, to przeładowanie armat automatycznie odpada i to też wydaje mi się kiepskim rozwiązaniem. Najwyżej za jakiś czas znów zmienię strategię. 

 

 

Wątpliwości jeśli chodzi o podpalanie wynikają u mnie z tego, że na niektórych okrętach ( Kutuzow na przykład ) ten perk faktycznie dużo daje i cała strategia opiera się na tym, żeby podpalić przeciwnika. W przypadku Udałoja trochę zniechęca mnie fakt, że po pierwsze bazowa szansa na podpałkę nie jest tak duża, a po drugie jak wspomniałem jego pociski HE są słabiutkie. JEŚLI coś podpalimy, to super, ale jeśli będziemy mieć pecha to przy dużej ilości trafień dmg będzie słaby. Początkowo grałem w ten sposób i wyniki były takie sobie. 

Z drugiej strony AP oczywiście nie podpalają, ale nieźle się zdziwiłem widząc jaki dmg potrafią zadać przy trafieniu praktycznie w dowolny cel. 

 

Tak czy tak - dzięki za odzew, popływam, zobaczę, co mi się sprawdza. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LEGIO]
Alpha Tester
2,311 posts
13,401 battles

OK.... po resecie perków mam bastion, mam większy zasięg, nadzorcę, bonus do HP i podstawowy trening artyleryjski. 

 

Wczoraj w jednej bitwie 199k dmg. Lubię ten okręt. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,001 posts
6,174 battles

Panowie, tips&tricks potrzebuję od doświadczonych w russian DD graczach. O ile low tierami (Gniewny, Ogniewoj) dawałem radę, to od Kijowa przez taszkienta aż do udałoja idzie mi bardzo średnio (czyli słabo:P). Zawsze ruskami grałem mocno agresywnie, niestety Udałoj powoli oducza mnie takiej gry bo po prostu po 3 minutach gry nie mam z czego strzelać. Przykładowa akcja: wpływam na capa, dostaje spota, dostaje 2-3 pestki z salw CA i tacę już na starcie 1-2 wieże.

Inna sytuacja: wpływam na capa, spot, pojawia się wrogi Kagero, którego powinienem zdmuchnąć z powierzchni ziemi, jego pierwsza salwa wyłącza całkiem moje dwie przednie wieże. Ten okręt tak ma, czy to mój pech? 100% bitew do tej pory kończyłem z max 1-2 działami, nigdy ze wszystkimi. 2 razy zdarzyło mi się stracić wszystkie wieże. Druga sprawa to silnik, co salwa, niezależnie z czego (DD/CA/BB) tracę silnik...

Im dłużej gram tym bardziej jestem pewny, że zamiast grać tym jak DDkiem muszę grać tym jak krążkiem i trzymać się niedaleko BB. Mam rację czy mam rację?

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
620 posts
1,540 battles

Grasz podpała i zasięg na 4 perki. Nie grasz typowo jak krążkiem. Musisz strzelać praktycznie samymi ap. Mając podpałkę grasz tak. Podpalasz, gość naprawia, później ap kończy się naprawka znowu podpalasz, gość się pali strzelasz ap bez przerwy, jak się wypali zaczynasz proces od początku. Do tego agresywna walka o capy, kreowanie dobrych sytuacji, używanie torped i wyniki same się robią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,001 posts
6,174 battles

Postaram się potrenować, dzięki za rady. Kłóci mi się właśnie "agresywna walka o capy" z przeżywalnością.

Założmy hipotetyczną sytuację:

wpływam na capa mając za sobą własne krążki, z drugiej strony wpływa kagero mając za sobą własne krążki. Kagero spotuje mnie z 8km, ja jego z 5,4km. Co teraz?

a) cisnę wprost na niego, żeby go wyspotować i zmusić do ucieczki/puszczenia dymu, ale ryzykuję przyjęcia salw od CA/Kagero i utratę wież,

b) puszczam od razu dym, i albo stoję (czyli przytulam torpedki) albo zawracam i uciekam (czyli jak agresywnie walczyć o capa gdy muszę uciec?)

c) cisnę wprost na niego, on puszcza dym, cisnę dalej, żeby puścić mu torpedki z bliska gdy będzie stał w dymie - znów, ryzykuję utratę dział/modułów i zgon.

Nie wiem Iwon jak Ty to robisz gunboatami, moje rushe na capa często się źle kończą i nie wiem "co się stało, że się zesrało" cytując Siarę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-SBF-]
Alpha Tester, In AlfaTesters
8,315 posts

Panowie, tips&tricks potrzebuję od doświadczonych w russian DD graczach. O ile low tierami (Gniewny, Ogniewoj) dawałem radę, to od Kijowa przez taszkienta aż do udałoja idzie mi bardzo średnio (czyli słabo:P). Zawsze ruskami grałem mocno agresywnie, niestety Udałoj powoli oducza mnie takiej gry bo po prostu po 3 minutach gry nie mam z czego strzelać. Przykładowa akcja: wpływam na capa, dostaje spota, dostaje 2-3 pestki z salw CA i tacę już na starcie 1-2 wieże.

Inna sytuacja: wpływam na capa, spot, pojawia się wrogi Kagero, którego powinienem zdmuchnąć z powierzchni ziemi, jego pierwsza salwa wyłącza całkiem moje dwie przednie wieże. Ten okręt tak ma, czy to mój pech? 100% bitew do tej pory kończyłem z max 1-2 działami, nigdy ze wszystkimi. 2 razy zdarzyło mi się stracić wszystkie wieże. Druga sprawa to silnik, co salwa, niezależnie z czego (DD/CA/BB) tracę silnik...

Im dłużej gram tym bardziej jestem pewny, że zamiast grać tym jak DDkiem muszę grać tym jak krążkiem i trzymać się niedaleko BB. Mam rację czy mam rację?

 

O, to radzieckie okręty jednak nie są zrobione z niezniszczalnego stalinium, odbijają salwy z Yamato, mają wszystko naj?  :P Dziwne, tak twierdzą znawcy na forum, a także w MSiO, w artykule którego współautorem jest nasz forumowy admirał.

 

A poważnie, podłączam się do pytania, na razie odkryłem Taszkienta, na stocku jest dość ciężki, torpedy z 4 km zasięgiem tylko raz mi się przydały, przeciwko Gearingowi. Wypadł na mnie zza wyspy w odległości jakieś 3.5 km, zaczęliśmy strzelać do siebie, każdy trochę tam dmg przyjął, po czym obydwoje skręciliśmy na czoło i ostra szarża, skręt, wypuściłem wszystkie torpedy, Gering dostał 3, i przeżył. Dobiłem go z dział, ale fakt przeżycia po 3 torpedach trochę mnie zaszokował. Jak znajdę to wrzucę powtórkę tego starcia.

Więc podłączam się do prośby hultaja o jakieś wskazówki, jak skutecznie grać tymi OP niszczycielami.

 

EDIT: jest powtórka. Gearing z połową hp przyjmuje 3 torpedy i dalej płynie. Ruskie OP!!!!111omg!

 

Edited by Greyshark

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,994 posts

Nie ma prostej recepty na grę ruskimi niszczarkami, szczególnie po nerfach owych. Moim zdaniem podstawą jest zaawansowany trening strzelecki, strzelanie z jak najwięszego zasięgu, MOŻE nie trafią :)

Bo niestety, jak trafią to przynajmniej jeden moduł idze wpis..... sie ciurlać :P Ale najczęściej to lecą co najmniej dwa na raz, i żadne ulepszenia nic na to nie poradzą. Trzeba się też przyzwyczaić że jak skończysz żywy to co najmniej bez jednego działa.

Inna metoda to czajenie się za wyspami, wychynąć, strzelić, schować się, inna wyspa, powtórka. Niestety to nie Błyskotki, które całkiem zgrabnie kręcą tyłeczkiem, w porównaniu z z np. Taszkientem.

Nie wspominam o "zgrabności" Taszkienta stokowego, chyba że ktoś uważa że hipopotamy są zgrabne :P

Ruskie są trudne do grania, za każdym razem trzeba dostosowywać styl do sytuacji.

 

@SzaryRekin

Mit o stalinium powstał na podstawie Kijowa, on rzeczywiście był przegiety we wszystkie strony, w pewnym momencie przestałem nim grać bo stawało sie już nudne wyciąganie bitew dla całego teamu. Trzeba było cholernie się postarać żeby cię zatopili. 

Ale teraz zrobili z niego pływającą puszkę po piwie, od skrajności w skrajność.

 

Z tego co widzę ogólnie ruskim znerfili OB (dawno nie gralem, dziś se Taszkientem poprzypominałem jak to jest) i to drastycznie. Okręt który powinien być typowym kontrtorpedowcem potrafi zostać całkiem nieźle zdemolowany np. przez Fubuki (klasycznie, jedna salwa - 3 moduły nieczynne)

 

Edit:

Obejrzalem film, rzeczywiście wielkie LOL

Poza tym było ładnie pokazane jak wygląda Taszkient po paru trafieniach, rządek awarii i płomienie :D

Edited by Black_Jack_Geary

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LEGIO]
Alpha Tester
2,311 posts
13,401 battles

Panowie, tips&tricks potrzebuję od doświadczonych w russian DD graczach. O ile low tierami (Gniewny, Ogniewoj) dawałem radę, to od Kijowa przez taszkienta aż do udałoja idzie mi bardzo średnio (czyli słabo:P). Zawsze ruskami grałem mocno agresywnie, niestety Udałoj powoli oducza mnie takiej gry bo po prostu po 3 minutach gry nie mam z czego strzelać. Przykładowa akcja: wpływam na capa, dostaje spota, dostaje 2-3 pestki z salw CA i tacę już na starcie 1-2 wieże.

Inna sytuacja: wpływam na capa, spot, pojawia się wrogi Kagero, którego powinienem zdmuchnąć z powierzchni ziemi, jego pierwsza salwa wyłącza całkiem moje dwie przednie wieże. Ten okręt tak ma, czy to mój pech? 100% bitew do tej pory kończyłem z max 1-2 działami, nigdy ze wszystkimi. 2 razy zdarzyło mi się stracić wszystkie wieże. Druga sprawa to silnik, co salwa, niezależnie z czego (DD/CA/BB) tracę silnik...

Im dłużej gram tym bardziej jestem pewny, że zamiast grać tym jak DDkiem muszę grać tym jak krążkiem i trzymać się niedaleko BB. Mam rację czy mam rację?

 

 

W skrócie:

 

1. Udałojem grasz na dystans. Nie rwiesz się do capa, nie wyskakujesz do wrogich DD, nie wyrywasz się samotnie do przodu. 

Capa przejmujesz, jeśli wiesz, że nikt Cię nie podświetli albo nie ma w pobliżu przeciwnika, który mógłby Cię łatwo obić. 

2. Wrogie DD: atakujesz tylko, jeśli koleś jest już podświetlony i zaatakowany przez kogoś innego. Jeśli jest bokiem - walisz z AP. Jeśli się wierci używasz HE, z tym że Udałoj HE ma zasadniczo słabe. 

I lepiej nie podchodź blisko, IMO jeśli już musisz to strzelaj z przynajmniej 6-7km. 

3. Perki: ostatni bastion na pewno, do tego nadzorca, trening artyleryjski ( i podstawowy i zaawansowany ) i ewentualnie boost do HP. 

Kamuflaż nie ma wielkiego sensu. 

4. Przez większą część bitwy starasz się trzymać w odległości 10-13km od przeciwnika, używając AP. Zasadniczo HE mają sens tylko w przypadku lotniskowców, czasem w przypadku niszczycieli. Możesz też czasem w późniejszej fazie bitwy odpalić torpedy do jakiegoś zagubionego pancernika - prawdopodobnie je wymanewruje, ale czasem jednak nie. 

5. Powtórzę: zasadniczo używasz AP. Jeśli strzelasz się z celem, który próbuje strzelać do Ciebie to musisz cały czas manewrować, dobrze jest użyć boosta do prędkości. 

 

Tak poza tym - zauważyłem z autopsji, że o ile Udałoj nie bardzo radzi sobie z DDkami ( tzn. może je rozwalić, ale ryzyko utraty dział i powaznych uszkodzeń jest zbyt duże ), o tyle zadziwiająco często masakruje krążowniki. Jest też oczywiście całkiem skuteczny w zwalczaniu pancerników, ale to akurat jest dość zrozumiałe. 

I powtórzę się: grasz na dystans. Twoje pociski lecą b. szybko i bardzo celnie, podchodzenie do celu na mniejszą odległość nie ma sensu, chyba, że jesteś masochistą lub cel jest zajęty innym okrętem i nie zwraca na Ciebie uwagi. 

Generalnie Udałoj to bardziej krążownik, niż typowy niszczyciel jeśli chodzi o styl gry. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,001 posts
6,174 battles

Panowie, danke za rady. Po wymuszonym przełączeniu się w 95% przypadków na PP zaczynam czuć moc tego okrętu. Wcześniej np. próbowałem zapalić BBka, poczekać aż się ugasi i zapalić ponownie co wychodziło słabo (mały dmg z HE + słabo podpałka), wczoraj od razu waliłem z PP. Efekt? Co 3.3 sekundy BB dostawał dmg w przedziale 800-3000, łącznie w 30 sekund ~25-35k dmgu i uciekł bo nie wiedział co się dzieje:D Waliłem też z PP do DD, od razu lepszy efekt (Kagero płyną bokiem).

Ogółem: wyniki od razy skoczyły, zrobiłem nawet 160k w jednej bitwie, a w drugiej 3k bazowego expa:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BLUR]
[BLUR]
Beta Tester
1,910 posts
13,443 battles

ja tam jakims ogarem na tych DD nie jestem, ale zgadzam się w pełni dystans to podstawa, manewrowanie, szukanie celu zajętego już kims innym i pompowanie w niego AP ile się da, z tymi DD bym nie przesadzal większość po prostu się Ciebie boi i nie podejmuje walki stara się uciekać, salwy z HE slabe ale na solo można bez problemu isc, niestety w większości przypadkow ciężko do takiej walki dojść, bo swiecisz się szybciej niż Jap DD on dostaje wsparcie od CA Ty go nie widzisz, efekt taki uciekasz a on caly i zdrowy haha, kupiłem Chabarowska i chyba wynagrodzi te padające działa Udałoja, po 2 bitwach zaskakujące ale ani razu nie padło mi na nim żadne dzialo.. mam nadzieje ze to nie przypadek haha, no i salwy dużo mocniejsze niż Udałoja w BBki bokiem z AP przedział do 5k .. czuc roznice mocy

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LEGIO]
Alpha Tester
2,311 posts
13,401 battles

Różnica mocy zapewne jest, ale Udałoj NIE jest słaby, to też trzeba sobie powiedzieć. 

 

Muszę powiedzieć, że bardzo lubię pewien scenariusz, który czasem się na Udałoju zdarza, zwłaszcza, jeśli gramy z głową: pojedynek artyleryjski z wrogim krązownikiem tieru VII-IX w trakcie którego przeciwnik zaczyna uciekać, bo nagle orientuje się że może trafil nas raz czy dwa, bez większego efektu, za to sam stracił gdzieś 50% HP :izmena:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BLUR]
[BLUR]
Beta Tester
1,910 posts
13,443 battles

nie twierdze, ze jest slaby, jest po prostu męczący w graniu, przez swoja jedyna wade, czyli padające działa, przez to nigy nie możemy być pewnie jak się skończy nasz pojedynek, z teoretycznie "słabszym" przeciwnikiem, bo wyplywamy na niego pełni wiary w szybkie zwycięstwo, a po jego 3 salwach okazuje się ze zostaliśmy z jedna tylna wieżą i karma się odwróciła haha

ps. Falathi nie chcesz do NESI? :D

Edited by baart33

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×