Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
Falathi

Admiral Hipper, VIII tier

192 comments in this topic

Recommended Posts

Players
825 posts
9,209 battles

Pancerz tego krążka jest naprawdę niesamowity. Kiedy już byłem w zasadzie pewien zejścia on wytrzymywał trafienia od North Caroliny na 7 km!!! Mogłem ją na lajcie storpedować :Smile_izmena:. Ciekawe czy Roon też błyszczy pod tym względem? Jeśli tak to biere się za kończenie drzewka i kij z tym, że sci-fi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[HERO5]
Alpha Tester
599 posts

Więc tak, właśnie skończyłem hippera, rozegrałem te 40 gier. Generalnie świetny okręt, dobre he, dobre ap aczkolwiek cel musi być burtą, przy działach z krążownika nikogo to nie powinno dziwić,  w skątowane papierowe okręty też można wbić cytę. Grałem na przestawienie steru, duża pula hp, w miarę wytrzymały jak na krążownik, wiadomo, że pancernik nasz może pokarać ale jeśli umiejętnie używamy wsad to może dużo przeżyć.

Grunt to na początku sobie punktować pożary ewentualnie karać krążki burtą, na powiedzmy 17-15km. Wraz z upływem bitwy i ilości przeciwników możemy podchodzić bliżej.

Fajne AA, samemu można się obronić aczkolwiek ja grałem na hydro, gdyż CVek jest raczej mało a hydro wiadomo - niemieckie.

Nieśmiało dodam, że udało się wbić top 3 na hiperze EU grając solo :D

Teraz czas na Roona.

 

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
651 posts
7,461 battles

Pierwsze bitwy na Hipperze nie wzbudziły u mnie entuzjazmu do tego okrętu.:Smile_amazed: Najtrudniej mi przeboleć ten "pancernikowy" czas przestawiania steru na stocku (wykupiłem jedną modyfikację na ster, a mimo to jest fatalna). A sytuacji nie poprawia fakt, że okręt ma dwa kadłuby do zbadania, a na dodatek, z racji chronicznego braku kredytów na moim koncie, wolałbym "ciąć koszty" kupując dopiero kadłub ostatni (choć może jednak dla większego komfortu rozgrywki złamię to postanowienie).

Mam zagwozdkę co do czteropunktowego perka na wzmocnienie AA: lepiej sprawdzi się 20% zasięgu czy +100% do DPS dział 105 mm? Na Hipperze mam moduł zwiększający zasięg AA (wciąż pływam z hydro, bo jednak torpedy są częstszym zagrożeniem, szczególnie przy takim czasie przestawienia steru), więc nie wiem czy dodatkowe 20% zasięgu z perka będzie bardziej korzystne od +100% DPS dla dział 105 mm? Kombinowałem, że to byłoby ostatnie wzmocnienie AA, a resztę perków chciałem przeznaczyć na inny cel. Aaaa i ostatnia kwestia: kapitan raczej powędruje dalej, prawdopodobnie do Hindenburga, więc ten wybór perka miałby być przydatny również na Roonie i Hindenie.:Smile_Default:

Co poradzicie? Co lepiej się sprawdzi przy w/w założeniach? A może zupełnie zrezygnować ze wzmacniania AA, skoro lotniskowce trafiają się rzadziej, niż w co dziesiątej bitwie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
825 posts
9,209 battles

Ulepszając zasięg aa, ulepszasz również dodatkową. Żadne lotnisko poza 10 nie będzie marnować samolotów na Hippera no chyba że stockowy. Rób jak uważasz. W razie czego zrobisz sobie reset kapitana bo na topie obrona plot jest wystarczająca bez manual aa. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,192 posts
5,237 battles
26 minutes ago, Awanturka said:

Witam

Co się lepiej sprawdzi czujność czy podstawowy trening ?

 Będę wdzięczny za rady.

Jeśli idziesz w build pod AA to podstawowy trening artyleryjski. Według wiki Czujność/Vigilance stackuje się też z Hydro: http://wiki.wargaming.net/en/Ship:Commander Osobiście nie używam czujności, uważam, że skoro niemieckie hydro i tak jest najlepsze w grze, to po prostu wystarczy dobrze nim zarządzać i lepiej wydać te 3 punkty na coś innego.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
651 posts
7,461 battles

Wg mnie z tych dwóch perków mniejszą wartość ma AFT. Obecnie zbyt rzadko CV trafiają się w bitwach, by ten perk "wart był grzechu". Buildu z Czujnością spróbowałem na serwerze testowym. Przy włączonym hydro, który ma bazowy zasięg wykrycia torped ok. 4 km, ten perk dodaje dodatkowy kilometr. Natomiast, gdy hydro jest wyłączone, to torpedy z zasięgiem wykrycia 1,7 km, wykryjemy o ok. 400 m wcześniej (dla torped głębokowodnych z bazowym wykryciem 0,8 km, perk doda 200 m, czyli razem 1 km) - rzecz jasna, te wartości będą ciut większe dla Czujności kapitanów unikalnych. Także Czujność będzie częściej użyteczna, niż AFT. Ale, tak jak napisał @henryk5pio, do pewnego stopnia można zniwelować brak tego perka poprzez lepsze zarządzanie hydro (szczególnie, gdy ma się SI).
Sadzę, że wartość czujności Czujność jest największa: na niemieckich BBkach z krowiastą zwrotnością i na krążkach, które bardziej skupiają się na osłanianiu własnych BBków (wtedy Czujność + hydro służy głównie ostrzeganiu sojuszników przed torpedami). Natomiast dla krążka do samodzielnych rajdów lub szarż na zadymione DDki, Czujność nie wydaje mi się aż tak istotna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
149 posts
9,649 battles

Po 63 bitwach stwierdzam że pewnie bez kapitana ale zostanie w porcie.

Nawet na 10tkach daje radę, 

Przede wszystkim ma dokładne działa i uczciwy zasięg strzału.

Jak pomyślisz to można nim niezłe wyniki zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
825 posts
9,209 battles
3.07.2018 o 17:48, ThomAS661 napisał:

Po 63 bitwach stwierdzam że pewnie bez kapitana ale zostanie w porcie.

Nawet na 10tkach daje radę, 

Przede wszystkim ma dokładne działa i uczciwy zasięg strzału.

Jak pomyślisz to można nim niezłe wyniki zrobić.

Daje radę na 10-tki bo ma te same pociski co Hindenburg i te same przyzwoite losowania. Walisz konkretnie we wszystkie krążki jakie spotkasz gdzie jak wylosuje cytadelę to zwykle za ponad 10 tyś. Dwie cytki to też często ponad 20 tyś, taki pancernikowaty ten Hipper zwłaszcza na ósemkach trochę mniej jak Eugen bo on ma jeszcze naprawkę. Oba mocno biją w krążki, prawie jak pancki. 

  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
33 posts

Problemem są takie losowania.:

 http://<a href=https://zapodaj.net/796b7acfcdf6f.png.html>2018-08-31_00h26_16.png</a> 
Dzisiaj 3/4 losowań tak wygląda. W czasie większości walk czuję się jakbym oglądał youtube: ludzie się nawalają z 18-20 km a ja jak głupi pływam po całej mapie próbując znaleźć Clevelanda lub innego Hippera. Mała frajda z takiej gry, szczególnie że nie mam powymienianych modułów :(

Generalnie zaczynam dochodzić do wniosku, że WOT i WOWS bazują na tym samym modelu: gra się fajnie do siódmego tieru ...
Okręt, przy "normalnych" losowaniach, nie jest zły. Yorck dawał mi jednak o niebo więcej przyjemności z gry. 
 

2018-08-31_00h26_16.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LUZ]
Players
2,561 posts
4,107 battles

@EugeniuszBodoNie nie nie. Żadnego poszukiwania zaginionych Kliwlonduf. Jak najszybciej maksujesz okręt(nie do końca rozumiem, co znaczy "brak powymienianych modułów"), począwszy do zasięgu - to podstawa. Jeśli rzuci na dychy, masz dwie opcje.

 

Pierwsza, niestety rzadka. Jeśli team robi ostry push na capa, idziesz razem z nimi, korzystając przy podejściu z wysp. Jako gdzieś trzeci okręt, wspierając. Walisz do niszczarek, i krążków  oraz pancków wspierających wrogi DD. Odpalasz sonar, spotujesz swoim torpedy. Samodzielny wjazd na capa z sonarem raczej będąc na topce, chyba że jest tam coś, co możesz zdjąć na salwę-dwie, zrushować z torpami i sonarem(brytol bez wsparcia, amerykański krążek ustawiony burtą, samotna deska).

 

Opcja numer dwa, najczęstsza. Palenie BBczków. Hipper po buffie na znośny RoF i nawet skręca, więc siedzisz na 15 km i walisz z HE, wybierając albo BB T8, albo zajęte kimś innym BB T9-10. Manewrujesz, ustawiając się rufą w kierunku przeciwnika. Wpływ na wynik masz średni, ale damacz się robi, exp wpada, gotówka takoż. Jeśli pojawia się szansa przywalenia komuś w burtę z AP, czynisz to, jeśli jest szansa powalczyć o capa, przerywasz paziowanie i jedziesz. W bitwach standardowych to w ogóle główna taktyka, przynajmniej w wstępnej fazie. Ogólnie nie nastawiaj się na jakiś szalony WR, bardziej znaczący wpływ na wynik bitwy zaczyna się na Roonie. Skup się na nauce gry na wyższych tierach. Hipper to teraz mocny i przyjazny okręt, traktuj jego grind jako trening. Pozdro i powodzenia.

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
651 posts
7,461 battles
53 minutes ago, Manco_ said:

Hipper po buffie na znośny RoF i nawet skręca, więc siedzisz na 15 km i walisz z HE, wybierając albo BB T8, albo zajęte kimś innym BB T9-10. Manewrujesz, ustawiając się rufą w kierunku przeciwnika. Wpływ na wynik masz średni, ale damacz się robi, exp wpada, gotówka takoż. Jeśli pojawia się szansa przywalenia komuś w burtę z AP, czynisz to, jeśli jest szansa powalczyć o capa, przerywasz paziowanie i jedziesz.

Osobiście inaczej bym ustawił priorytety doboru amunicji: APki to podstawa, a HEki jako amunicja drugorzędna, w DDki i cele skątowane. Dlatego warto wyszukiwać lub wręcz wyczekiwać na okazje, gdy z APków można strzelać w burty, bo jednak niemieckie APki zadają baaaardzo duże obrażenia, a HEki nie porażają szansą na podpalanie i zadawanymi obrażeniami. Gdy porównuję zadane obrażenia HEkami i APkami na podsumowaniach pobitewnych, to wychodzi mi, że niemieckie APki realnie zadają przynajmniej 4 razy większe obrażenia na pocisk, niż HEki (a w te statystyki wliczają się również nadpenetracje, skruszenia i rykoszety, które obniżają ten "wskaźnik").

Stąd też jeśli się chce kręcić wysokie wyniki, to umiejętne żonglowanie amunicją na krążkach niemieckich jest podstawą (Expert Loader bardzo się przydaje)... bo HEkami to trzeba by plumkać godzinami, by wbić pokaźne obrażenia. Jednocześnie mam dziwne wrażenie, że Hipper ma jakieś korzystne mnożniki zdobywanego doświadczenia, bo często miewałem bitwy, w których strzelałem "niewiele", a zdobyte doświadczenie było nadspodziewanie duże.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LUZ]
Players
2,561 posts
4,107 battles

Mamy podobne wyniki na niemieckich ciężkich krążkach, Ty trochę lepszy wr, ja większy dmg i więcej fragów, więc pewnie obie metody mają swoje plusy. Moje rady odnosiły się ściśle do kamperskiej bitwy na T10. Na 15+ km, przy skątowanych/manewrujących celach, HE są lepsze, mamy bonus do peny i naprawdę spore obrażenia potrafią wpadać. Wtedy robimy dmg również w czasie "wstępnego macanka", który na T10 potrafi trwać pół bitewy.

 

Zmiana amunicji i karanie boczków AP to oczywiście podstawa, warto mieć expert loadera. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
651 posts
7,461 battles
57 minutes ago, Manco_ said:

Mamy podobne wyniki na niemieckich ciężkich krążkach, Ty trochę lepszy wr, ja większy dmg i więcej fragów, więc pewnie obie metody mają swoje plusy.

Nie wiem jakie mam staty. Nie dbam o nie. W każdym razie, gdy zaczynałem swoja przygodę z Hipperem, to sporo używałem HEków. Fakt, mają tę wyższą penetrację, więc gdy przychodzi do ostrzału BBków z mocnym pancerzem pokładu, to zadają spójne obrażenia (nie jakieś silne na pocisk, ale pasek HPków przeciwnika systematycznie i powoli spada). Jednak z czasem stwierdziłem, że jednak tymi HEkami dość wolno niszczę cele. Pod koniec grania tym krążkiem już znacznie bardziej skupiałem się na APkach. Czasem Hipper potrafił rozrzucić tę "dobrze wymierzoną salwę" (bardziej, niż Roon), ale generalnie ten kierunek okazał się wg mnie bardziej efektywny. I dzięki Hipperowi tę lekcję bazowania na APkach sobie przyswoiłem.

 

Rzecz jasna, nie zamierzam się upierać przy swoim i twierdzić, jakby to był "jedyny słuszny sposób grania" Hipperem. Jedynie dzielę się swoimi doświadczeniami; tym, co sprawdziło się u mnie. :Smile_honoring:

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
33 posts
3 hours ago, Manco_ said:

 

 

Opcja numer dwa, najczęstsza. Palenie BBczków. Hipper po buffie na znośny RoF i nawet skręca, więc siedzisz na 15 km i walisz z HE, wybierając albo BB T8, albo zajęte kimś innym BB T9-10. Manewrujesz, ustawiając się rufą w kierunku przeciwnika. Wpływ na wynik masz średni, ale damacz się robi, exp wpada, gotówka takoż. Jeśli pojawia się szansa przywalenia komuś w burtę z AP, czynisz to, jeśli jest szansa powalczyć o capa, przerywasz paziowanie i jedziesz. W bitwach standardowych to w ogóle główna taktyka, przynajmniej w wstępnej fazie. Ogólnie nie nastawiaj się na jakiś szalony WR, bardziej znaczący wpływ na wynik bitwy zaczyna się na Roonie. Skup się na nauce gry na wyższych tierach. Hipper to teraz mocny i przyjazny okręt, traktuj jego grind jako trening. Pozdro i powodzenia.

Opcja druga jest dla mnie bardziej realistyczna. Losowania są bowiem tak tragiczne (następne przed chwilą ...), że niszczarki i krążki też są wyższego poziomu i niewiele się da nastrzelać. Ogólnie z całego takiego katastrofalnego losowania losowania "najniewinniej" wyglądał mi Tirpitz. Żeby walić do niszczarek i krążków muszę się do nich albo zbliżyć (a zasięgu brak), albo je zobaczyć (a raczej to oni mnie szybciej widzą). Niestety, ale wziąłem najpierw nowy kadłub, a dopiero teraz kończę lepszy zasięg,. Jedna rzecz tylko się sprawdziła (a przynajmniej tak mi się wydaje): wziąłem aż 2 moduły ulepszenia sterowania i Hipper potrafi - manewrując - uciec znacznej części nadlatujących pocisków. To widać (porównując z Yorckiem, czy Nurnbergiem). Za następne 25k PD będę mógł zweryfikować pierwsze obserwacje, choć nie powinno się wiele zmienić, kolejny kadłub daje bonus głównie do obrony p-lot. Dziękuję za rzeczowe porady. Jak widać można rozmawiać, nie deprecjonując słabszych graczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
33 posts

 

Panowie, mam jeszcze takie pytanie:
przytrafiła mi się taka bitwa:
2018-09-02_21h07_24.png.0da99cf819304a1d8cdc83923633c8e9.png

 

i jak się okazało byłem z tym wynikiem 7 w drużynie. Nie bardzo kumam co wpływa na końcowy rezultat w teamie: czy ten wynik jest przeciętny, czy pozostali byli dużo lepsi? Myślałem, że stoczyłem Bóg wie jaką heroiczną batalię. Ostro sklepałem Tirpitza i King George;a, zatopiłem Cleveland'a a na koniec okazało się, że to przeciętny wynik. 
Przy okazji dodam, że po 2 modyfikacjach: układ kontroli ognia i kadłub B, gra się dużo lepiej tym okrętem!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[KLON]
Players
270 posts
15,787 battles
2 minutes ago, EugeniuszBodo said:

 

Panowie, mam jeszcze takie pytanie:
przytrafiła mi się taka bitwa:
2018-09-02_21h07_24.png.0da99cf819304a1d8cdc83923633c8e9.png

 

i jak się okazało byłem z tym wynikiem 7 w drużynie. Nie bardzo kumam co wpływa na końcowy rezultat w teamie: czy ten wynik jest przeciętny, czy pozostali byli dużo lepsi? Myślałem, że stoczyłem Bóg wie jaką heroiczną batalię. Ostro sklepałem Tirpitza i King George;a, zatopiłem Cleveland'a a na koniec okazało się, że to przeciętny wynik. 
Przy okazji dodam, że po 2 modyfikacjach: układ kontroli ognia i kadłub B, gra się dużo lepiej tym okrętem!

exp jest zależny najbardziej od tego ile procentowo zadałeś obrażeń danemu okrętowi, więc 15k zadane niszczycielowi jest często więcej warte niż 70k zadane pancernikowi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×