Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
Falathi

Karlsruhe, IV tier

99 comments in this topic

Recommended Posts

[-DWS-]
Beta Tester
4,542 posts
12,340 battles

Krążowniki lekkie wywodzą się  bezpośrednio od pancernopokładowych,więc st Louis przed lekkimi jak najbardziej pasuje a Chester też jest klasyfikowany jako pancernopokładowy

Krążowniki pancerne jako uzbrojenie główne miały od 2 do 4-8 dział powyżej 200 mm.

Były by za silne dla innych krążowników z tego poziomów

 

 

Hmmm, ja widzę że wszędzie Chester jest klasyfikowany jako "scout cruiser", pancernopokładowy to był Albany.

Co do dział 200mm, Furutaka ma takie podczas gdy konkurencja ma 150-tki. I co, Furutaka za mocna jest?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
4,542 posts
12,340 battles

Jak ja się cieszę że odpuściłem sobie germańskie krążowniki:B Robię IJN , są o niebo lepsze:honoring:

 

A skąd wiesz jak odpuścileś? Ja sobie Królewcem trochę popływałem i uważam że jest bardzo dobry. A że 3-4 tier trzeba przemęczyć, coż, Furutakę przemęczyłem to i Karlsruhe przemęczę.
Edited by rtfm_pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
427 posts
7,359 battles

Czy ktoś mi kurw... wyjasni dlaczego to coś non stop rzuca na 5-6T  przy 30+tys graczy ? Szału dostane zaraz z tym śmieciowym okrętem . Nerwy mi puszczają przy tym czymś ... Ani to zwrotne ani opancerzone w sumie same minusy ... jakim cudem to wylądowało na tier 4 to ja nie mam pojęcia ...

 

Zapomniałem dodać że wystarczy 1 pocisk aby pouszkadzać nam parę modułów . Palimy sie co drugą salwę , silnik pada również co drugą salwe . Niszczyciele tego samego tieru mają mocniejsza altylerię niż my ... Wszystko w nas wchodzi ! A sami nie możemy nikomu oddać . Do tego dochodzi kiepski zasięg itd . Rzygać mi się chce tym okrętem . Na myśl grania tym kolejnej bitwy doprowadza mnie do mdłości i sraczki ... 

Edited by akwa1245

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5 posts
3,142 battles

Chyba najgorszy okręt jakim pływałem. Pociski HE nie robią dmg, PP nie przebijają, cały czas miałem wrażenie jak bym strzelał papierowymi kulkami we wrogów. Do tego niemrawy i bez opancerzenia. Ucieczka i manewrowanie tym pudłem  przed nadlatującymi pociskami jest praktycznie niemożliwe. Pół bitwy stoimy ze względu na notorycznie niszczony silnik - chyba we wszystkich moich pozostałych bitwach razem nie miałem tyle razy zniszczonego silnika jak podczas 23 bitew na tym cudzie... Jedyny krążownik na którym bałem się pojedynków artyleryjskich z niszczycielami japońskimi...

 

Grając nim kilkakrotnie miałem myśli samobójczo-destrukcyjne i pałałem chęcią wyrzucenia monitora przez okno. Grałem Furutaką przed buffem, ale przy tej balii była ona demonem zniszczenia.

 

Chciałem go przejść bez zużywania wolnego doświadczenia, jednakże na 4k przed końcem nie wytrzymałem i wybadałem następcę... okazało się to dobrą decyzją która zaoszczędziła mi kolejnych nerwów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LARUM]
Weekend Tester
44 posts
4,383 battles

Pierwszy okręt, który mnie pokonał. Próbowałem, ale dalibóg... Sprzedałem. Nie rozwijam tej linii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5 posts
1,220 battles

Ja dzisiaj ten okręt ukończyłem po długich 39 bitwach i poznałem jego wszystkie wady i zalety . Zalet ma mało ale nadrobiono to  ilością wad , a wiec tak zalety ma trzy torpedy są ok ,szybkostrzelność jest tez dobra no i PP udało mi sie z niego walnąć nawet cytadele w Myogi i zalecam tylko z niej strzelać do wszystkiego co pływa  ale mimo to nie oczekiwać wyników ale lepiej niż na HE miałem po 120 trafieni na HE a zadane uszkodzenia nie przekraczały 20tyś . Wady to cała reszta okręt jest jak z cyny mu krytyka to walnie japoński niszczyciel na HE . Wiadomo jest wolny zwrotność to ma pancernika ale mimo wszystko rzecz która jest w nim najbardziej boląca to zasięg który od nas wymusza gre na pierwszej  drugiej lini gdyby miał rzędu 14 km to by to naprawdę ułatwiło gre do poziomu moze nawet znośnego . Obrona przeciw lotnicza nie istnieje przez 39 bitew zestrzeliłem 3 samoloty . Okręt uczy cierpliwość i szacunku do innych okrętów (bo każdy może go zatopić ) ale jak sie gra z okrętami na III-IV to jacie moge trafia tam na granice swoich możliwości ale da sie cos nim ugrać , u mnie to moze jedna na 6 bitew było na nich  reszta na V-VI gdzie bardzo dobrze sie sprawuje jako okręt cel . Największa frajda na Karlsruhe to jest jak sie go sprzedaje. 

 

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[CSMW]
Beta Tester
1,537 posts
10,884 battles

Czuję sie, jakbym walił gumową pałką w Himena. Okret powinien dostać 2gie działa do odkrycia i by było w miare spoko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[AKI]
Players
4,160 posts
7,225 battles

Okręt jest strasznie miękki, nawet salwy z minekaze wchodzą po kilka tysięcy :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
921 posts
4,881 battles

To zagraj Konigsbergiem z 50mm pancerza w najgrubszym miejscu ;).

Po zakończonej drodze krzyżowej, hmm, tzn "grindzie" mogę stwierdzić z całą stanowczością, że to najgorszy okręt jakim grałem w tej grze. W większości gier może zrobić całe nic, albo w lepszych prawie nic. A napewno nic nie wyciągnie jak team da ciała. Po serii 7 porażek pod rząd spasowałem i zrobiłem ostatnie 3k expa z wolnego. 

Zresztą wystarczy porównać moje średnie obrażenie:

Kolberg - 29400 dmg

Karlsruhe - 17500 dmg, lol

Konigsberg na stocku - 40400 dmg.

Nigdy, na żadnym okręcie, tak się nie męczyłem w tej grze.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[GLORY]
Players
364 posts
9,254 battles

 A co w tym złego? U Japończyków po Nagato cofasz się do projektu z poprzedniej wojny. 

 Akurat Amagi jest nieco nowszą konstrukcją niż Nagato, oba projekty powstały pod koniec I wojny światowej. Inna sprawa to że Nagato to klasyczny pancernik, był wielokrotnie modernizowany i służył jeszcze w czasie II wojny, a Amagi był klasyfikowany pierwotnie jako krążownik liniowy i został zniszczony przez trzęsienie ziemi (!), a jego bliźniak Akagi został przebudowany na lotniskowiec.

 

Co do Karlsruhe to największą jego wadą jest mobilność. Jego odpowiedniki na IV tierze mają prędkość 7-8 węzłów większą. a sam okręt nie ma praktycznie żadnych zalet względem konkurencji równoważących jego wadę. Podobnie jak w przypadku poprzedników WG nie popisało się z okrętami niższych tierów, może na wyższych będzie lepiej. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[WG-EU]
WG Team
2,279 posts
5,546 battles

 Akurat Amagi jest nieco nowszą konstrukcją niż Nagato, oba projekty powstały pod koniec I wojny światowej. Inna sprawa to że Nagato to klasyczny pancernik, był wielokrotnie modernizowany i służył jeszcze w czasie II wojny, a Amagi był klasyfikowany pierwotnie jako krążownik liniowy i został zniszczony przez trzęsienie ziemi (!), a jego bliźniak Akagi został przebudowany na lotniskowiec.

 

Co do Karlsruhe to największą jego wadą jest mobilność. Jego odpowiedniki na IV tierze mają prędkość 7-8 węzłów większą. a sam okręt nie ma praktycznie żadnych zalet względem konkurencji równoważących jego wadę. Podobnie jak w przypadku poprzedników WG nie popisało się z okrętami niższych tierów, może na wyższych będzie lepiej. 

 

 

Tak konkretnie: Amagi miał zostać przebudowany na lotniskowiec, ale trzęsienie ziemi uszkodziło kadłub w czasie budowy. Dlatego został zezłomowany, a przebudowano na lotniskowiec Akagi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ZORRO]
Beta Tester
1,186 posts
2,451 battles

Okręt jest póki co do bani

Podczas manewrowania prędkość spada do 18 węzłów,czyli mało

Zasięg dział to 11.5 km,czyli mało

Ulepszony kadłub prawie nic nie zmienia 

Jest na swoim poziomie szybszy tylko od dwóch pancerników i lotniskowców 

 

I żeby było śmieszniej

Mam na nim 43k średniego dmg na bitwę:D

Czyli nie tak znowu mało

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
921 posts
4,881 battles

 

Co do Karlsruhe to największą jego wadą jest mobilność. Jego odpowiedniki na IV tierze mają prędkość 7-8 węzłów większą. a sam okręt nie ma praktycznie żadnych zalet względem konkurencji równoważących jego wadę. Podobnie jak w przypadku poprzedników WG nie popisało się z okrętami niższych tierów, może na wyższych będzie lepiej. 

 

 

Nie zgadzam się zupełnie. St Louis ma słabą mobilność a i tak wymiata. Karlsruhe płynie 27 kts, to nie jest najgorzej. Wadą jest tragiczna przebijalność amunicji i tragiczny zasięg dział. Działa nie przebijają niczego, a jednocześnie słabe obrażenia HE wymuszają strzelanie z AP, które są i tak skuteczniejsze. Ale nie przebijają, nie wsadzają cytadel. Cytadelę papierowemu Phoenixowi założyłem raz.

Jednocześnie niemiec ma 2-3km mniejszy zasięg dział niż inne okręty z tego tieru. Przecież to masakra, Phoenix i Kuma mogą go obijać celniejszymi i lepszymi działami na długo przedtem, zanim Karlsruhe może odpowiedzieć.

 

Shizus, szacun za ten wynik, zupełnie nie mam pojęcia jak to zrobiłeś :).

Edited by klosiu_1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ZORRO]
Beta Tester
1,186 posts
2,451 battles

Wystarczyły dwie torpedowe akcje kamikaze na pancerniki (jedną nawet przeżyłem) :D

BTW Karl ma niezłe torpedy 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[NOCAP]
Players
277 posts
16,559 battles

 Akurat Amagi jest nieco nowszą konstrukcją niż Nagato, oba projekty powstały pod koniec I wojny światowej. Inna sprawa to że Nagato to klasyczny pancernik, był wielokrotnie modernizowany i służył jeszcze w czasie II wojny, a Amagi był klasyfikowany pierwotnie jako krążownik liniowy i został zniszczony przez trzęsienie ziemi (!), a jego bliźniak Akagi został przebudowany na lotniskowiec.

 

 

 

Akurat Akagi i Nagato byly projektami wlasciwie z tej same daty (planu) gdyz pierwszy 8-8 skladal sie z 4x kongo 2x fuso i 2x ise (na paczatku blizniacza klasa z malymi poprawkami do fuso) a nastepnie po wstepnym obcieciu do polowy programu Japonia powrocila i miala nastapic produkcja 4x Amagi 2x Nagato 2x Tosa. Nagato powstal, natomiast Tosa i Amagi (jej siostra wlasciwie)  skonczyly jako lotniskowce

Wiekszym problemem jest iz Nagato zostal upchniety na sile w tier 7 zmieniajac jego cytadele w cos smiesznego...

Prawdziwy Nagato mial silnik ect (cytadele) troszeczke ponad poziomem wody (niska w stostunky do pancernikow USA, za to dluzsza) prawie identyczna to Tirpitza (tylko 300mm+ zagiete 75mm), a calkowite opancerzenia pokladu mial grubosc prawie 180mm podzielonej na 3 warstwy (co nieco redukowalo efektywnosc). Wszyskto powyzej czyli od polowy pasa 300mm w gore nie bylo cytadela (tak jak fuso mial cytadele praktycznie do poziomu wody gdzie byl glowny opancerzony poklad, i wszystko ponad poziomem wody nie bylo cytadela (lepiej w walce na sredni-niski dystans, gorzej przeciw samolotom i komus kto z dalekiego zasiegu ma duza celnosc - w grze dla wiekszosci bylby nie do zabicia). 

Jednakze majac do wyboru 10x 400mm Amagi do upchniecia na tier 7 a 8x400 Nagato latwiej bylo wybrac to drugie.

Wg opancerzenia, uzbrojenia ten okrent byl wolniejsza podobnie opancerzona (moze minimalnie lepiej w pasie bo mial dodatkowo 75mm) wersja NC z 1 mniej dzialem - wiec spokojnie mogl sie z nia pojedynkowac.

Mozna bylo naprawde wybrac jakis papier (czemu normalnie jestem przeciwny) a nie DUME CESARSKIEJ FLOTY i glowny okret do powstania Yamato tak nerfic aby wpasowac ja w tier 7 :(.

 

Kluje w oczy ten smiesznie zredukowany zasieg dzial na tier 8-9 gdzie dziala Nagato mialy zasieg o ok 5km wiekszy od NC i pociski mialy ok 80m/s wieksza predkosc chodz lekko mniejsza mase.

Dlatego Nagato w grze daje uczucie znerfowanego mimo iz zamiata Colorado ect.

Edited by t0ffik1
  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
318 posts

W skrócie: dno i 100m mułu :P Jeśli tak mają wyglądać niemieckie krążowniki, to lepiej je sobie odpuścić. 

Edited by Mat98

Share this post


Link to post
Share on other sites
[NOCAP]
Players
277 posts
16,559 battles

spokojnie, potrzeba troche czasu aby je zbalansowac (i ruskie niszczyciele) lepiej zeby byly za slabe niz OP spieprzyly 2 cale nacje

Share this post


Link to post
Share on other sites
[CSMW]
Beta Tester
1,537 posts
10,884 battles

spokojnie, potrzeba troche czasu aby je zbalansowac (i ruskie niszczyciele) lepiej zeby byly za slabe niz OP spieprzyly 2 cale nacje

 

ta. bo całe wu gje to jeden praktykant i tak sie jakoś złożyło, że nie było czasu przetestować nowych objektów gry.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
1,070 posts
1,271 battles

Okręt mało grywalny. Mała siła ognia. Bardzo mała wytrzymałość nawet na małe kalibry  i bardzo duża podatność na uszkodzenia napędu. Pali się średnio.  

Konkurencja jest kilka klas silniejsza. Phoenix i Kuma miażdżą ten okręt. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,000 posts

To co napiszę pewnie było w tym wątku już wielokrotnie, ale ten okręt to totalna porażka. Bitwa sprzed chwili - dostaje w silnik, używam R, sekundę później dostaje w silnik... Stoję minutę łojony przez Phoenixa, używam R mając 2k hp i UWAGA... dostaję w silnik po sekundzie. Nosz &%*$* @ bez jaj.

Porównajmy z innymi krążkami T4:

Na Phoenixie mam 63,5k avg dmg, na Kumie 34k (grałem nią gdy zaczynałem bez doświadczenia w grze), a na Karlsruhe mając już expa w 2 tysiącach bitew mam...26k. Inne T4rki CA miażdżą go pod względem szybkości, zwrotności, siły ognia, zasięgu, wszystkiego. Żałosny okręt, gram nim tylko dlatego, że wolę go skończyć i zapomnieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ZORRO]
Beta Tester
1,186 posts
2,451 battles

UP 

Szacun

Ja po trzech bitwach sprzedałem to badziewie

chociaż,grało mi się nim nie najgorzej :)

Ale no cóż

Nie kupie Konga za piach :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[FL]
Players
340 posts

Czytając te posty powyżej, ucieszyłem się, że nie tylko ja nie jestem kompatybilny z tym okrętem:). Za cholerę nie mogę na niego znaleźć pomysłu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
25 posts
624 battles

o ile dwoma poprzednikami jakoś sie dało grać  o tyle tym to nie gra to męczarnia,jak do tej pory żaden okręt nie wywoływał we mnie wzdrygnięcia na myśl ze trzeba nim grać....  nie wiem czy następca jest tak fajny jak o nim piszą ale  na tym mam dopiero 6k expa i do tych 18 k dobrnąć będzie cieżko. 

zasięg tragedia zanim dopłyne do kogoś to już mnie obiorą troche z hp,jedyna sensowna taktyka to zza wysp sie wychylac i walić w przeciwników zajętych już walką z kimś i modlić sie by na nas choć przez chwile nie zwracali uwagi. niezwrotny,duży promień skrętu,jak zakręca to jak tir z naczepą....   do tego wytraca znacznie prędkość.  żeby chociaż działa były spamerskie to zza winkla coś by można jeszcze ugrać.poprzednicy częsciej strzelają.mało tego pociski zadają niewielkie obrażenia,no nie wiem czy nie szarpne sie na konwersje expa by to coś przeskoczyć. Nie wiem po co WG robi niegrywalne okręty.... a potem sie dziwią tak jak i w czołgach że ludzie grają tylko pewnymi "jednostkami" a inne są tylko przejdź i zapomnij.Naprawde mam nadzieje ze następca jest wart męczarni z tym.

Czytałem ze meczarnią jest też granie furutaką z lini japońskiej  jesli wygląda to podobnie jak tu to.......

Edited by matisan

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×