RUNDA III losy kampanii dalej nierozstrzygnięte   a) Santa Cruze   To co nie udało się w nocy z 11 na 12.10, wyszło w pełni Japończykom dwa dni potem. Silny zespół z pancernikami Kongo i Haruna skutecznie ostrzelał lotnisko Hendersona niszcząc praktycznie wszystkie bazujące tam maszyny. Wykorzystując krótkie obezwładnienie lotniska flota wysadziła dodatkowe siły lądowe ze sprzętem w liczbie ok. 1200 żołnierzy. Do 19.10 ogólnie liczba żołnierzy wzrosła po stronie japońskiej do około 22 tyś. Jeszcze przed 11.10 admirał Yamamoto opracował plan mający wyeliminować zagrożenie tworzone przez TF-61. Gdy okręty Mikawy zdążały w kierunku przylądka Esperance, do Truk przybyła potężna eskadra z pancernikiem Yamato na czele(który ostatecznie tam pozostał). Wydzielono silny zespół uderzeniowy pod dowództwem admirała Nagumo w składzie: 4 lotniskowce( Shokaku, Zuikaku, Zuiho, Junyo) 2 pancerniki( Kirishima, Hiei) Pancernik ,,Kirishima`` 6 ciężkich krążowników 2 lekkie krążowniki 29 Niszczycieli Zaangażowanie 4 lotniskowców wskazuje że mimo klęski pod Midway Kido Butai dalej zachowało zdolność uderzeniową. Naprzeciwko stał zespół TF 61 dowodzony przez admirała Kinikada, który pod komendą miał: 2 lotniskowce(Hornet, Enterprise) USS Hornet(moment startu B-25 do nalotu na Tokyo) 1 pancerniki(South Dakota) 3 ciężkie krążowniki 3 lekkie krążowniki 13 niszczycieli Łącznie przewaga była po stronie sił dowodzonych przez Kondo. Do bitwy doszło w okolicy archipelagu wysp Santa Cruz, znajdujących się na północny wschód od Wysp Salomona. W dniu 26 października rano japońskie rozpoznanie powietrzne wykryło amerykański zespół USA z lotniskowcem USS „Hornet” w odległości około 210 milna wschód. Admirał Nagumo bezzwłocznie rozkazuje wysłać samoloty w celu zniszczenia przeciwnika. Jednak również zwiad amerykański wykrywa zespół japoński, a co więcej, w pojedynczym ataku zdołały uszkodzić bombą pokład lotniczy lotniskowca „Zuihō”. Również dowódca TF-61 po odnalezieniu wroga rozkazał wysłać przeciw Japończykom samoloty z obu lotniskowców. Dwie grupy wrogich samolotów dosłownie minęły się w powietrzu, lecąc ku swoim celom. Japońskie samoloty znalazły się nad ,,Hornetem`` po godzinie 10. Pomimo ognia artylerii przeciwlotniczej, okręt otrzymał kilka trafień bombami i dwa torpedami, a ponadto dwa uszkodzone samoloty uderzyły w okręt. Na skutek ataku, ciężko uszkodzony lotniskowiec został unieruchomiony i wyłączony z akcji, następnie wzięty na hol. Druga grupa samolotów japońskich zaatakowała ,,Enterprise`` Artyleria przeciwlotnicza i amerykańskie myśliwce zestrzeliły około 25 samolotów, lecz lotniskowiec został ugodzony 2 bombami, a kilka innych wybuchło blisko obok powodując spore uszkodzenia. Jednostka odniosła spore uszkodzenia, jednak przyjął powracające samoloty, swoje i „Horneta”. Uszkodzeniu uległ także pancernik USS ,,South Dakota``, na którym bomba wyłączyła z akcji dwa działa z artylerii głównej (pancernik prowadził na tyle skuteczny ogień przeciwlotniczy że prawdopodobnie zestrzelono około 15 maszyn). Równocześnie amerykanie zaatakowali japońskie lotniskowce. „Shōkaku” zostaje trafiony 4 bombami przez samoloty bombowe z „Horneta”, które poważnie uszkodziły mu pokład startowy i wywołały pożar. Inna grupa amerykańskich samolotów zaatakowała japońskie okręty artyleryjskie, trafiając 3 bombami ciężki krążownik ,,Chikuma``. Podczas starcia został zatopiony również niszczyciel USS ,,Porter`` który zastopował maszyny w celu podniesienia pilotów z samolotu Avenger. Niemal jednocześnie w burtę trafiła go torpeda. Początkowo przypisywano to trafienie albo japońskim samolotom lun okrętowi podwodnemu I-21, ale najprawdopodobniejsza wersja to ta że w momencie wodowania torpeda z samolotu po odczepieniu się od maszyny trafiła w niaszczyciel. japoński lotniskowiec „Shōkaku” Po godzinie 15, japońskie samoloty z lotniskowców „Zuikaku” i „Junyo” ponownie zaatakowały uszkodzonego „Horneta”, holowanego z placu boju. Po kolejnych trafieniach, Amerykanie uznali, że okrętu nie da się uratować, opuścili go i postanowili dobić torpedami. Dzięki wyjątkowej odporności konstrukcji, charakterystycznej dla amerykańskich dużych lotniskowców, okręt jednak nie tonął pomimo trafienia 6 torpedami niszczycieli i i blisko 400 trafieniami z dział. Dopiero w nocy płonący lotniskowiec został odnaleziony przez zespół okrętów japońskich i zatonął po trafieniu kolejnymi 4 torpedami japońskich niszczycieli. Starcie koło wysp Santa Cruz była taktyczną porażką Amerykanów, którzy stracili jeden duży lotniskowiec. Jeden lotniskowiec amerykański i dwa japońskie zostały uszkodzone, z tym, że o ile „Enterprise” powrócił do służby już w połowie listopada, to „Shōkaku” dopiero po 5 miesiącach wrócił do linii. Uszkodzenia małego lotniskowca „Zuihō” nie były poważne. Ponadto, zatopiony został amerykański niszczyciel „Porter” , zaś japoński krążownik „Chikuma” został uszkodzony. Najbardziej dotkliwe były jednak Japońskie straty w lotnictwie , łącznie około 80 maszyn razem z doświadczonymi załogami. W przeciwieństwie do możliwości szkolenia pilotów Stanów Zjednoczonych, straty japońskie stawały się coraz trudniejsze do nadrobienia. Zwycięstwo Japończyków nie rekompensowała klęski pod Midway, jak było w zamiarach japońskiego dowództwa. Wiceadmirał Nagumo został zaś odsunięty od dowodzenia po tej operacji. Sama bitwa nie wpłynęła na położenie wojsk na Guadalcanalu, gdzie 24 października został krwawo odparty kolejny szturm wojsk gen. Maruyamy na pozycje Amerykańskiego 5 dniach walk . W tym momencie doszło do sytuacji że US Navy nie posiadało żadnego sprawnego lotniskowca uderzeniowego   b) Guadalcanal po raz pierwszy   Przebieg krwawych starć na wyspie zmusił japoński Sztab do podjęcia działań o charakterze ofensywnym Do zabezpieczenia planowano wykorzystać jednostki stacjonujące w okolicznych bazach morskich, a do najważniejszych należały Truk i Rabaul. Łącznie w okresie poprzedzającym bitwę dokonano wzmocnień, a lądowania miały miejsce w dniach 2, 7, 8 i 10 listopada 1942 r.1 Przy użyciu szybkich niszczycieli tworzących „Tokio Express” udało się przerzucić spore uzupełnienia, co należało uznać za niewątpliwy sukces. Działania strony japońskiej były odpowiedzią na analogiczne posunięcia Amerykanów z 3 listopada 1942 r.3 Desanty te stanowiły wzmocnienie garnizonów i jednoczesne przygotowanie do ostatecznego rozstrzygnięcia na Guadalcanal. Stałym tłem działań lądowych był udział jednostek Połączonej Floty dowodzonej przez admirała Isoroku Yamamoto. Głównodowodzący postanowił w celu szybszego zwycięstwa po raz kolejny wysłać podległe mu okręty w okolice niegościnnej wyspy. Po przeanalizowaniu posunięć strategicznych przeciwnika Yamamoto wraz ze Sztabem Połączonej Floty uznał, że najlepszym terminem na wykonanie następnego dużego desantu będzie noc z 14 na 15 listopada 1942 r.  Ta niezwykle skomplikowana operacja miała być poprzedzona wieloma działaniami o charakterze zaczepnym, mającymi wprowadzić w błąd dowódców amerykańskich. Wśród nich były przygotowania artyleryjskie przewidziane na noce z 12 na 13 oraz z 13 na 14 listopada 1942 r. Do ich realizacji wyznaczono bardzo silny zespół okrętów pod dowództwem wiceadmirała Hiroakiego Abe. Trzon głównego zespołu odpowiedzialnego za bombardowanie stanowiły 2 pancerniki typu Kongo(„Hiei” i „Kirishima”) lekki krążownik „Nagara”7 oraz 11 niszczycieli osłony. Okręty te pochodziły z różnych formacji wyznaczonych do akcji nieopodal Guadalcanal. Admirał Yamamoto jako daleką osłonę opisanej grupy jednostek wyznaczył siły wiceadmirała Nobutake Kondo oraz osławionego wygraną pod Savo wiceadmirała Mikawy, dowódcy 8. Floty. pozycje wyjściowe Ponadto w poprzednich bitwach uszczuplono na skutek strat potencjał bazujący na lotniskowcach, dlatego do walki skierowano 25. i 26. Flotyllę Powietrzną stacjonujące w bazie Rabaul. Dysponowały one łączną siłą 215 maszyn. Równolegle do działań realizowanych przez stronę japońską dużą aktywność w regionie Guadalcanal wykazywały siły US Navy. Prowadzone operacje desantowe wymagały również użycia dużych sił morskich zabezpieczających przed działaniami Połączonej Floty. Należał do nich zespół TF 67.4 pod dowództwem Daniela J. Callaghana, mający w swoim składzie: 2 ciężkie krążowniki USS „San Francisco”, USS „Portland”, 3 lekkie krążowniki USS „Atlanta”, USS „Juneau”, USS „Helena” 8 niszczycieli Dodatkowo dowodzący operacją wokół wyspy wiceadmirał William Halsey w celu zwiększenia szans na zwycięstwo USA wyznaczył do realizacji zadania pancerniki USS „Washington”, USS „South Dakota” oraz 24 okręty podwodne rozmieszczone w różnych rejonach akwenu. Okręty Japońskiego zespołu nadpłynął w nocy, podobnie jak w poprzednich starciach, kanałem między północnym brzegiem Guadalcanalu a wysepką Savo. W nocy 13 listopada Amerykanie wykryli japońskie okręty około 1.20, za pomocą radaru zainstalowanego na krążowniku „Helena”, z odległości około 13 km i przygotowywali się do walki, w tym samym czasie amerykański okręt flagowy „San Francisco” miał problemy z własnym radarem i musiał polegać na łączności radiowej, borykając się z zakłóceniami. lekki krążownik USS ,,Helena`` Amerykański zespół płynął kontrkursem na północny zachód w szyku torowym: 4 niszczyciele, krążowniki „Atlanta”, „San Francisco”, „Portland”, „Helena”, „Juneau” i reszta niszczycieli.  Prawdopodobnie admirał Callaghan zamierzał przegrodzić swoim zespołem kurs Japończyków, podobnie jak w poprzednim starciu koło przylądka Esperance. O godzinie 1.40 w nocy, na wschód od Savo, czołowe amerykańskie niszczyciele i „Atlanta” natknęły się na 2 japońskie niszczyciele „Yudachi” i „Harusame” i wykonały zwrot w lewo. Abe dowiedział się w ten sposób o obecności przeciwnika, lecz mimo to, w ciągu najbliższych kilku minut amerykańskie nie zdecydowały otworzyć ognia, prawdopodobnie z powodu zamieszania w amerykańskiej łączności i niekompletności posiadanych informacji w obliczu rozproszenia japońskiego zespołu, tracąc przez to przewagę wynikającą z posiadania radaru. Japońskie okręty płynęły w kilku równoległych kolumnach i w tej sytuacji amerykański zespół wbił się w środek japońskiego szyku, a krążownik „Atlanta” znalazł się przed pancernikiem „Hiei”. Niszczyciel „Akatsuki” i „Hiei” oświetliły „Atlantę”, znajdującą się w odległości około 5 km i o 1.48 okręty obu stron otworzyły ogień. „Atlanta” otrzymała trafienie torpedą niszczyciela „Akatsuki”, ponadto została wielokrotnie celnie trafiona przez „Hiei” i niszczyciele. Z pancernikiem „Hiei”, świecącym reflektorami i z japońskimi niszczycielami podjęły z kolei walkę na najbliższe odległości 4 czołowe amerykańskie niszczyciele zespołu TF 64.4. W efekcie chaotycznej walki, zatopione zostały  dwa amerykańskie niszczyciele USS „Laffey” i „Cushing” (ten drugi zatoną nad ranem) oraz japoński „Akatsuki”. Mimo słabszego uzbrojenia niszczyciele wyrządziły  ogniem swoich dział kalibru 127 mm pożary w nieopancerzonych nadbudówkach pancernika „Hiei”, niestety wystrzelone równocześnie torpedy okazały się nieskuteczne W tym czasie amerykańskie krążowniki ciężkie nawiązały walkę z japońskimi niszczycielami. Doszło do wielkiego chaosu na polu bitwy, tak że krążownik „San Francisco” omyłkowo celnie ostrzelał uszkodzoną już wcześniej „Atlantę”. Po chwili „San Francisco” ujrzał pancernik „Hiei” , rozpoczynając z nim pojedynek na minimalnym dystansie 2 km. Do walki następnie dołączył drugi krążownik ciężki „Portland” i pozostałe japońskie ciężkie okręty. „San Francisco” mimo ciężkich uszkodzeń (47 pociskami, w tym 12 kalibru 356 mm), i śmierci admirała Callaghana, zadał potężne ciosy w ciężki okręt Japoński. Hiei vs niszczyciele - wizja artystyczna Dowództwo po nim przejął siódmy w kolejce kmdr Bruce McCandless. Na korzyść US Navy tym razem przemówiło to, że był to pojedynek nocny; w dzień krążowniki najprawdopodobniej krążowniki by nie miały szans się zbliżyć. W ostatniej fazie starcia, po rozejściu się sił głównych, amerykański niszczyciel ,,Barton`` został zatopiony przez japoński niszczyciel „Amatsukaze”, Ten sam niszczyciel uszkodził też  krążownik „Juneau”. W toku bitwy, zatopione ponadto zostały niszczyciele USS „Monssen” i japoński „Yudachi” (ten ostatni uszkodzony artylerią krążownika „Juneau”, a nad ranem dobity przez ,,Portland``). Rano rozegrały się zdarzenia będące epilogiem bitwy. Na północ od wyspy Savo, obezwładniony „Hiei”, który w toku bitwy przyjął 88 trafień pociskami 203 mm i 127 mm został zaatakowany przez amerykańskie lotnictwo. Trafiony kilkukrotnie bombami 454 kg ostatecznie po godz. 18 zatonął, po zdjęciu z niego załogi przez japońskie niszczyciele. Przy brzegu Guadalcanalu została zatopiona przez załogę ciężko uszkodzona w nocnym starciu „Atlanta”, na której pokładzie zginął w czasie bitwy kontradmirał Norman Scott, zwycięzca spod Esperance. Z kolei o godzinie 11, wracający do bazy uszkodzony krążownik „Juneau” został trafiony torpedami przez japoński okręt podwodny I-26 i zatonął z prawie całą 700-osobową załogą, z wyjątkiem 10 osób. Zginęło m.in 5 braci Sullivanów służących na krążowniku ( ta śmieć spowodowała, że amerykańskie dowództwo stanowczo zakazało, by osoby z jednej rodziny służyły na tym samym okręcie, a wkrótce również pozostałe rodzje sił zbrojnych przyjęły tą politykę). Pancernik ,,Hiei`` pod bombami 13.11.42