Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
Sign in to follow this  
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
_Admiral_Nimitz_

[VII] Colorado

323 comments in this topic

Recommended Posts

Players
4,367 posts
16,858 battles

Przed buffem mówiono, że nawet stockowa Karolinka jest jak westchnienie ulgi po grindzie na Colorado. Dzisiaj sprzedałem Colorado i zagrałem pierwszą bitwę na stocku NC. Wrażenie z przesiadki koszmarne. Stockowa NC sprawia wrażenie bardziej miękkiej i znacznie mniej celnej, niż Colorado (swoją drogą NC to chyba najmniej celny okręt w grze przez fakt, że nie ma ulepszenia na zmniejszenie rozrzutu). Czyli sytuacja się odwróciła. Buff niby taki duży nie był, ale kompletnie odmienił poczucie gry na Colorado. Mi ten 7 tier sprawił ogromną przyjemność.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
359 posts
5,071 battles

Colorado to niewątpliwie specyficzny statek. Wrażenia po przesiadce z New Mexico potrafią zaboleć. Ale: odpowiednio ułożony kapitan i dobrze dobrane ulepszenia pod styl dają potężnego kopa. Nie można zapominać, że Colorado generalnie nie nadaje się do wchodzenia w bliskie starcia - optymalny dla niego dystans to ok. 10 km - wtedy wszystko ładnie śmiga. Ze względu na braki w szybkości Colorado pojawia się na polu bitwy zazwyczaj na końcu - jednakże idealnie nadaje się do wykańczania i dobijania wrogów. Niewątpliwie należy przyzwyczaić się do tego, że czasami głównie operować będziemy tylnymi bateriami - tu Colorado ma tę przewagę, że nie ma tak szerokiej rufy i równie ciężko ją trafić z tyłu jak i z przodu. North Carolina jako następca daje popalić - nie wybacza błędów wogóle i przesiadka będzie dla niektórych szokiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
84 posts
4,503 battles

Jest jakikolwiek sens kupowania kadłuba c ? Nie mam premki więc 1,9 mln to spory wydatek dla mnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
502 posts
10,733 battles

Colorado bazuje na pancerzu, i AA. Dodatkowo zawsze więcej HP na pncerniku oznacza dłuże życie(nawet jeśli da ci te dodatkowe pół sekundy) :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
359 posts
5,071 battles

Jest jakikolwiek sens kupowania kadłuba c ? Nie mam premki więc 1,9 mln to spory wydatek dla mnie.

 

Kolego, bez dobrego AA na wyższych tierach nie ma po co wypływać z portu, choć "Midway i tak zrzuci torpedy". Niejeden raz ulepszenie aa (mount) z perkiem kapitana pozwalały mi pozostać poza kręgiem zainteresowania lotniskowców - wystarczała do tego jedna próba ataku zakończona 5-6 zestrzeleniami, a wszyscy wiemy, że uciekanie przed torpedami amerykańskimi bb to ciężka sprawa z uwagi na ich "szybkość" i małą zwrotność.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
662 posts
13,040 battles

Mam jeszcze trochę do NC, ale gram bez premki więc się nie spieszę.

Ale Colo w tej chwili jest moim najlepszym okrętem. W przeciwieństwie do Nagato mogę polegać na jego pancerzu i względnej celności dział. Zresztą widać to po wynikach. Ostatnio prawie nie wbijam cytadel, ale średnią raczej wyrabiam.

Także moim zdaniem nie przeskakiwać, bo wydaje mi się że NC na stoku to jest o wiele gorsza - zwłaszcza o wiele dłuższa - lepszy cel.

Poza tym, na Colorado zrobiłem mój rekord w zestrzeleniu samolotów (Czyste niebo) - 43 szt w jednej bitwie. Albo japoński krążek 9 tier któremu śpieszyło się do portu, na hardzie podpłynął do mnie na 3 km (pewnie chciał zrzucić torpedy), no i mnie zwyzywał od cheaterów jak od jednej salwy wyparował ze 100%.

Czuję że jeszcze długo nim popływam.

 

Pozdrawiam - nie takie Colo straszne jak go malują....

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[GOFER]
Players
87 posts
17,308 battles

Posłuchałem rady Pejczyka i kupiłem trzeci kadłub. Warto było. Pierwsza bitwa - 127k dmg - na poprzednich tylko raz lub dwa przekroczyłem 100k. Dużo lepsza celność i chyba penetracja - a może tylko celność, jak się dobrze trafia to i penetracje częściej wpadają. Na poprzednich kadłubach nie grało mi się tak źle, jak się spodziewałem po opiniach innych graczy. Ale z trzecim - zaczyna mi się podobać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,001 posts
6,174 battles

Najgorszy-najlepszy BB do T7 na którym grałem.

Prędkość tragiczna, zerowa manewrowość, 15k hp mniej od Nagato, przytula na tył nawet od Kongo po 3-4k, ale...

dmg z pestek wchodzi kozacki na tym tierze. Nawet jedna trafiona pestka to zazwyczaj 4k. Po 12 bitwach mam 100k średniego, bije mocno, szkoda, ze poza tym daje dupy na każdym polu i trzeba nim bardzo ostrożnie grać bo wycofać się nie ma szans (np. jak zza skały wypłyną 2 mogami, pozamiatane).

Póki co jestem zadowolony, choć czuję, że to okręt jak Mogami - albo się zrobi zajebisty dmg i bitwę, albo całkiem wujowy i zejdzie parę minut po starcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,001 posts
6,174 battles

Mały update po większej ilości gier:

1. Grałem dziś w teamie Colorado + Nagato, zdarzało się więc, że jednocześnie strzeliliśmy w ten sam cel z bliskiej siebie pozycji. Zauważyłem niestety, że salwa z Nagato leci zauważalnie bardziej skupiona niż salwa z Colorado.

2. Kolejna sprawa: Colorado ma miększą dupę niż dziób, zalecam kątowanie/salwa płynąc w przód a nie odchodząc od wroga.

3. Z 7-10km salwy np. z NC wchodzą nawet w dziób Colorado za 11-13k.

4. Dmg z salwy w burtę pancerników T6 potrafi wejść za 30-40k.

5. Po 30+ bitw to nadal pancernik z najlepszym avg dmg jaki mam - 97k w porównaniu do 92k na Amagi i 70+k na innych BBkach. Głównie dzięki matchowaniu często vs BBki T6, na których pięknie nabija się dmg.

 

Ktoś, komu dobrze szło na Colorado może dać znać jak w porównaniu wychodzi North Caroline? Nie wiem czy warto kupować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,367 posts
16,858 battles

Karolinka ma u mnie niby lepsze wyniki ale nadal twierdzę że lepiej mi się grało Colorado. Karolinka nawet ulepszona sprawia wrażenie mniej celnej i bardziej miękkiej. Nawet od dziobu zawsze coś wejdzie a Colorado pod kątem 10-20 potrafiło odbić wszystko. Główny plus to dwa działa więcej przy strzelaniu do przodu i wieksza pula HP. Prędkość to rownie często zaleta co problem. Colorado może i był żółwiem ale łatwiej na nim kontrolować warunki starcia. Przygotuj się też że o ile Colorado często było niedoceniane i mogłeś bić bezkarnie, o tyle Karolinka jest celem dla wszystkich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
154 posts
11,338 battles

Gram nim już trochę. Dupy nie urywa, ale te dingi na nim, to coś nowego. Woooolny, słabo składający się do manewrów-typowy klasyk do bitwy bok w bok, jak za czasów żaglowców. Działa to wielka zagadka. jedna salwa wchodzi jak w masełko, kolejna nie trafia wcale, a położenie celownika i przeciwnika niezmienne. Dzisiaj ubiłem 7. Co dziwne, to to, że nawet AP nieźle masakruje DD. Gdy na Meksyku codziennościa był strzal w DD za 1240, tu wchodzą po 3k. A teraz panowie taki mały kwiatek. Mam dość obszerny artykuł o Karolince z magazynu MILITARIA. W podsumowaniu stwierdzają jednoznacznie - mógł nawiązać równą walkę z Yamato, a w całokształcie wygrał by ją. Przeleję o niej wszystko, po dojściu do niej. Jeśli koś jest zainteresowany już teraz to nr 2 (3) 2007.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
359 posts
5,071 battles

A teraz panowie taki mały kwiatek. Mam dość obszerny artykuł o Karolince z magazynu MILITARIA. W podsumowaniu stwierdzają jednoznacznie - mógł nawiązać równą walkę z Yamato, a w całokształcie wygrał by ją. Przeleję o niej wszystko, po dojściu do niej. Jeśli koś jest zainteresowany już teraz to nr 2 (3) 2007.

 

No cóż - niezbyt w to wierzę. Zgodzę się, że amerykanie mieli lepsze układy celownicze i mogli uzyskać przewagę taktyczną nad Yamato, ale: NC Miała armaty niezbyt nadające się do przebijania burt - o ile dobrze pamiętam lepiej spisywały się one przy przebijaniu pokładów, a jej pancerz nie zapewniał ochrony nawet przed własnymi pociskami - poza tym, aby skutecznie razić Yamato NC musiałaby podejść na ok. 16km, podczas gdy Yamato mógł skutecznie ją rozbijać od ok. 22km - a zmniejszenie dystansu o te 6km trochę by zajęło...

Gonienie, nękanie - tak; równa walka - niezbyt...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
154 posts
11,338 battles

Tak, napisał go Sławomir Lipiecki. Raczej jesten skłonny bardziej ufać człowiekowi, który pisze artykuły, do fachowej gazety, niż wybaczcie za wyrażenie-domorosłym specjalistom. Mogę sie mylić, wiec proszę o linki, do waszych periodyków. Zreszta to nie miejsce na Karolinkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles

Tak, napisał go Sławomir Lipiecki. Raczej jesten skłonny bardziej ufać człowiekowi, który pisze artykuły, do fachowej gazety, niż wybaczcie za wyrażenie-domorosłym specjalistom. Mogę sie mylić, wiec proszę o linki, do waszych periodyków. Zreszta to nie miejsce na Karolinkę.

 

Nawet fachowcy mają swoje sympatie i antypatie. Pan Lisiecki oczywiście posiada ogromną wiedzę, ale jest też znanym amerykanofilem. Chcesz poczytać fachowców, wejdź na fow.pl, tam pisuje kilku całkiem poważnych autorów (w tym Sławomir Lipiecki).
Edited by rtfm_pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
359 posts
5,071 battles

Tak, napisał go Sławomir Lipiecki. Raczej jesten skłonny bardziej ufać człowiekowi, który pisze artykuły, do fachowej gazety, niż wybaczcie za wyrażenie-domorosłym specjalistom. Mogę sie mylić, wiec proszę o linki, do waszych periodyków. Zreszta to nie miejsce na Karolinkę.

 

Oczekujesz dyskusji na akademickim poziomie na internetowym forum? Panie, tu każdy może powiedzieć to co myśli. I dobrze jak jest to jego własna wiedza wypracowana na książkach/źródłach.

Poza tym - rozważania te są czysto teoretyczne choć, poparte paroma incydentami z udziałem bohaterów rozważań po stronie japońskiej. Nie uważam, żeby amerykanie byli aż tak cudowni - mieli znakomitych admirałów, którzy pewnie potrafiliby zrobić użytek z taktycznej przewagi, ale też paru, którzy wdali by się w walkę na średnim i krótkim dystansie (co notabene zalecała instrukcja floty napisana w oparciu o "gdybania" wywiadu), co niemalże na pewno skończyłoby się źle. Poza tym każdy logicznie myślący admirał amerykański niemalże od razu stwierdziłby, że Yamato nie ma dział kaliber 410, jak zakładano (sami japończycy dla zamglenia obrazu nazywali amunicję "specjalną kal. 400") tylko "ciut" większe, natychmiast wyszedłby ze strefy rażenia i raczej śledził Yamato czekając na lotnictwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles

Poza tym każdy logicznie myślący admirał amerykański niemalże od razu stwierdziłby, że Yamato nie ma dział kaliber 410, jak zakładano (sami japończycy dla zamglenia obrazu nazywali amunicję "specjalną kal. 400") tylko "ciut" większe, natychmiast wyszedłby ze strefy rażenia i raczej śledził Yamato czekając na lotnictwo.

 

Tyle że w czasie operacjo Ten-Go przeciwko Yamato wysłano pancerniki. Lotnictwo dopadło go wcześniej, ale gdyby np. pogoda była "nielotna" to amerykanie nie mieli by wyjścia i musieli się tłuc pancernikami. Wyjście ze strefy rażenia też nie jest takie proste gdy się nie ma wyraźnej przewagi prędkości.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester, Players
6,519 posts
10,023 battles

Tak, napisał go Sławomir Lipiecki. Raczej jesten skłonny bardziej ufać człowiekowi, który pisze artykuły, do fachowej gazety, niż wybaczcie za wyrażenie-domorosłym specjalistom. Mogę sie mylić, wiec proszę o linki, do waszych periodyków. Zreszta to nie miejsce na Karolinkę.

 

Ja akurat jestem fanem pana Lipieckego. To jedno zdanie "Karolka wygrałaby z Yamato" od razu wskazało mi autora tekstu. :)

Warto dodać, że ostatnio obronił pracę o uzbrojeniu USN BB (czy coś takiego) i jest już doktorek (PhD).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
154 posts
11,338 battles

Zgodze się z Tobą Morlat, nad wypisywaniem, przez różne osoby wyimaginowanych bzdur. Gdzies wyczytałem, że czekają na krążownik Takao, a przecież to prekursor lini z której jest Atago. Może jeszcze Maya im sie zamarzy. Wogóle mialo być pieknie, okrety zgodne z rzeczywistością, a sami wiecie jak jest. Tirpitz nie wróci do sklepu, bo co zrobia z linią niemieckich BB? Dadzą Bismarckowi lepsze p-lot? Przecież to Tirpitz był wzmacniany potem obroną przeciwlotniczą. Najwazniejsze jest to, że dyskusja była w pełni kulturalna. Pozdrawiam Chłopaki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
359 posts
5,071 battles

Tyle że w czasie operacjo Ten-Go przeciwko Yamato wysłano pancerniki. Lotnictwo dopadło go wcześniej, ale gdyby np. pogoda była "nielotna" to amerykanie nie mieli by wyjścia i musieli się tłuc pancernikami. Wyjście ze strefy rażenia też nie jest takie proste gdy się nie ma wyraźnej przewagi prędkości.

 

Szkoda, że nie dotarły.... Wtedy dopiero byłoby o czym czytać i pisać. Fakt - NC demonem prędkości nie była, bo miała V=max porównywalne do Yamato, ale myślę, że dałaby radę zwiać - zawsze w końcu można było postawić zasłonę dymną. W końcu radary japońców nie nadawały się zbytnio do skutecznego kierowania ogniem w przeciwieństwie do amerykańskich. Co do Niemieckiego drzewka - bez kreatywnego podejścia WG się nie obejdzie, co tu dużo pisać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
16 posts
3,510 battles

Zadziwiacie mnie określając ten okręt jako zły. Jest to dobry pancernik. Kiedy ulepszy się wszystkie kadłuby, to naprawdę jest mocnym filarem teamu, nie raz wygrywając samemu bitwy. 

To prawda, że Colorado ma gorszą celność od NM, ale nadal znośną, trajektoria lotu pocisku łatwa do przewidzenia. Gdy zagracie NC to będziecie tęsknić za tym okrętem- NC to dopiero crap, pociski lądują dokoła wrogiego okrętu (przy lewej i prawej burcie, przed dziobem i za rufą z jednej salwy) i żaden nie trafi w cel. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[_L_S_]
Players
71 posts
4,807 battles

Popieram przedmówcę-mam NC, ale patrząc do tyłu żałuję że sprzedałem Colorado. Nie żeby NC była słaba-wręcz przeciwnie. Ma moc, ale wydaje się bardziej miękka. (połączenie słąbszego pancerza, szczególnie na burtach i łatki-jestem grożna i miękka-zgwałć mnie i zatop ;-)-no  i ma makabryczne koszty naprawy-dużo stresu żeby wyjść na jakiś sensowny plusik. A Colorado-full relax. Naprawa (względnie) tania, działą potrafią walnąć, jeżeli dobrze się nadstawiamy to raczej nic nie wchodzi, no i większość wrogów bije najpierw po takich NC na przykład :D. Jesteśmy daleko na liście priorytetów- Fajny stateczek. Poleczam-nie sprzedawajcie zeby kupić NC.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×