Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
Sign in to follow this  
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
_Admiral_Nimitz_

[III] South Carolina

61 comments in this topic

Recommended Posts

[AKI]
Players
4,186 posts
7,795 battles

Dziś razem z clemsonem utrzymałem całą flankę za pomocą st.louis mimo: 2x south carolina ; 1x new york ;  1x myogi

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DZI4D]
[DZI4D]
Players
93 posts
22,139 battles

Szału nie ma, ale jak się trzymasz za krazownikami to mozna powywijac nawet SC, wazne zeby sie nie pchac na szpice i trzymac z daleka od ciesnin - tu mnie i tak dopadły na koniec dwa niszczyciele...

2015-08-24_NC 02.png

.

 

 

2015-08-24_NC 02.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,655 posts
9,814 battles

Totalny złom. Przy tym czasie przeładowania salwa powinna być epicka. Nie jest. Mobilność nie istnieje. Jestem max na 4 tierze i to coś jest najgorszym okrętem do tej pory w grze,

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
541 posts
4,461 battles

Co jest nie tak z prędkością ładowania? Standard na BB. Salwa nie epicka? Jak się wali z HA to na pewno nie będzie

Edited by Vodka4Free

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,655 posts
9,814 battles

Jak się wali z HA to na pewno nie będzie

Walę z pepanców. Efektem są strzały za okolice 800 DMG. Trafienia w cytadelę to rzadkość (raz na parę bitew).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,655 posts
9,814 battles

Poszukaj na forum linku do kanału Starego Gracza, w jednym z filmików tłumaczy on jak grać na pancernikach. Jeżeli zastosujesz się do jego rad cytadele będą wchodzić aż miło. Jeżeli jednak mimo to dalej nie będziesz sobie radził, wybierz inną klasę okrętów, szkoda nerwów twoich i twoich sojuszników którzy nie będą mieli z ciebie pożytku w drużynie.

 

Zaliczone. Teraz zobaczę jak wyjdzie wdrażanie. Muszę się widzę oduczyć nawyku z CW Wotowskiego, żeby w pierwszej kolejności dobijać ogryzki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
541 posts
4,461 battles

Okręt powolny, mało zwrotny, z małą ilością punktów życiowych, z zasięgiem pozwalającym na skuteczne podjęcie walki z równymi sobie tierami - z wyższymi trzeba już nieco pomyśleć jak się do nich dobrać. Mimo tego okrętem tym grało mi się bardzo przyjemnie. Owszem dla okrętów pokroju St. Louis jesteśmy celem numer jeden, jednak nie pozostajemy w takim starciu bezbronnym. Spora część graczy chcąc oddać w naszym kierunku pełną salwę ustawia się idealnie burtą do nas co kończy się dla nich utratą 5 000 HP a czasami 10 000 HP i więcej. Kilka takich salw i zbyt pewny siebie dowódca krążownika wraca wpław do portu.

Czym kończy się lekceważenie South Carolina przez przeciwników można zobaczyć na dołączonych zdjęciach.

 

Witamy kolejnego świeżaka, który pierwszy raz zasiadł za sterami BB:child:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
921 posts
4,886 battles

Straszny papierzok. W japońcach doszedłem do 6 tieru i zdążyłem zapomnieć, jakie delikatne są niskie tiery  :). South Carolina łyka wszystko bardzo chętnie, a śmiertelnym zagrożeniem są krążowniki na HE. Starcie z St. Luois mamy szansę wygrać tylko jeśli walimy na krawędzi dystansu spoza jego zasięgu, albo szybko wsadzimy cytadelę. W starciu z pancernikiem mam wrażenie że kątowanie niewiele daje - i tak wchodzą hity po 5-10k. Mega delikatny okręt.

Ale mimo to, po ograniu się na Japsach, gra się nim bardzo przyjemnie. Taktykę mam prostą - ładuję AP i płynę w największy młyn, gdzie młócę z 9-10km. Często przez to ginę ale z reguły swoje zdążę ugrać, więc mam te średnie 37k dmg, gdzie na Kawachi który był moim pierwszym pancernikiem miałem ledwo 23k.

Kilka razy miałem okazję oddać satysfakcjonującą salwę, która składała na pół wrogi krążownik, więc celność dział nie jest taka tragiczna. Gdyby nie prędkość, łatwoplaność i ogólna delikatność byłby OP okręt na tych tierach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3 posts
593 battles

Hmm, mam kilkanaście bitew na South Carolina. Dla mnie jedyny słaby punkt to powolny obrót dział. Reszty minusów nie dostrzegam bo wiem jak grać. W ogóle mam wrażnie, że sporo graczy nie umie grać w WOW. Dużo grałem kiedyś w Battle Stations.

Po pierwsze to gra drużynowa, bardziej niż czołgi. Pancernik musi miec wsparcie niszczyciela lub krążownika. Jak samemu się wpłynie między wroga to sam Neptun nie pomoże. Szabnujmy salwy tzn walimy mając pewność, że okręt przeciwnika zakończył skręt i są widoki na fajerwerki. Wiem, że zabrzmi to niedorzecznie ale CIĄGŁE MANWEROWANiE każdym okrętem to mus (redukujecie ilość wchodzących w wasz okręt pestek).  Dlatego można zatopić South Carolinę krążownikiem w 1:1 i vice versa. Gra się mi przyjemnie każdym amerykańskim okrętem I-III (wyżej nie mam). Miłej zabawy

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BLUR]
[BLUR]
Beta Tester
1,910 posts
13,443 battles

hmm intrygujące ale Ty nie masz zadnej bitwy tym okretem;)bo te 5 bitew które rozegrales, swoja droga ze slabym DMG było robione w cooperativ na botach..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3 posts
593 battles

grałem z botami????? ups.  To jak grać z graczami? Panie, nie wiem co powiedzieć. No przecież brałem ten okręt do bitwy. Co jest z tymi statystykami? Panie, nie kumam. Gram raczej z ludźmi, chyba, ze gra nadaje im nicki.

 

ha jednak nie - są bitwy gdzie są moje statystyki z pancernika. http://worldofwarships.eu/pl/community/accounts/505135100-cacum3/#tab=pve/account-tab-ships-pve

Edited by cacum3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BLUR]
[BLUR]
Beta Tester
1,910 posts
13,443 battles

no i to sa wlasnie bitwy z botami.. te na pancerniku, tzw tryb "bitew drużynowych" nie grasz przeciwko realnym osobą tylko wygenerowanym botom, takich bitew rozegrales łącznie 93, one sa proste, łatwe itp. do tego ciężko je przegrać hehe, minusem jest to ze dostajesz bardzo mało ekspa, jak widać u Ciebie zaledwie 121 średnio na bitwe.. czyli dramat, dla przykładu ja mam ponad 1700 średniego ekspa na bitwe, w bitwach z ludzmi dostaje się więcej espa i kredytow, ale nie jest już tak prosto jak z botami,  z ludzmi masz stoczone zaledwie 7 bitew ze srednim ekspem 372

żeby to zmienić to przed odpaleniem bitwy , po prawej stronie od przycisku "bitwa" znajduje się zakladka "bitwy kooperacyjne(w które ty glownie grales z botami), bitwy losowe(te z realnymi graczami), bitwy rankingowe(nie możesz w nie grac bo trzeba mieć tiery 6,7), musisz w tej zakładce zmienić z "bitwy kooperacyjne" na "bitwy losowe" i wtedy dopiero zacznie się Twoja prawdziwa przygoda hehe

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3 posts
593 battles

Tak, zorientowałem się. I rzeczywiście z żywym przeciwnikiem, pewne nawyki w grze z botami są niedobre. Już wyczułem Karolinę i wiem, że bez wsparcia i trzymania dystansu dlugo się nie pobawimy. Niemniej zabawa jest. Znaczy była bo teraz to Wyoming kosi łapci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
90 posts
4,320 battles

Czepiacie się tego pancernika :D Czego oczekiwać można po takim tierze. Zagrałem właśnie 1 bitwę bo zaczynam drzewo amerykańskich pancerników i zrobiłem 60k dmg - co prawda niemieckie orloty mnie spaliły ale jak ktoś schodzi z najwyższych tierów i potrafi celować to cytadele wchodzą jak się patrzy :D Jedyny minus to prędkość :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BLUR]
[BLUR]
Beta Tester
1,910 posts
13,443 battles

kłamczuszek;) twój najlepszy wynik na S. Caroline to 41,709 DMG, oj nieładnie tak bajki opowiadac;) nosek rosnie jak u Pinokia;)

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,364 posts
7,567 battles

Właśnie wsadziłem dwie cytadele w St. Lo z 11km...

A w to ustrojstwo (St. Lo) nawet z Kongo dość trudno słabo wchodzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4 posts
385 battles

No dobra to i ja się dopiszę. W sumie to jestem zieleniak ale pierwsze wrażenia z gry tym klockiem były tragiczne (myślałem że mam laga bo okręt nie płynął a jak płynął to nie skręcał) ale się przyzwyczaiłem. Nie mam wielu bitew ale wszystkie wygrane (nie pamiętam czy z graczami czy tylko z botami). Najlepiej trzymać się zaraz za krążownikami (nie inymi pancernikami) i grać jako wsparcie. Przy tej szybkostrzelności zaliczenie killa to loteria ale celując na spokojnie można uzbierać trochę dmg. Może pomaga to że przeciwnicy starają się wyeliminować krążowniki jako pierwsze (groźniejsze). Ponieważ to pierwszy w linii pancerników - nie spodziewałem się po nim cudów -stąd moja pozytywna opinia. Można nauczyć się grać tą klasą i manewrowania prędkością (bo zmiana kursu to żart).

 

ehm... właśnie popatrzyłem na statystyki i wychodzi na to że grałem z botami - ergo od dziś przechodzę na losowe i poprawię post

 

...więc tak - mądrzejszy nie jestem ale w 2 bitwach ta taktyka się sprawdziła (w sumie w drugiej bitwie nie mogłem nadążyć za innymi i wlokłem się w ogonie niechcący) ale i tak gra jako support działa...

Edited by kotnapuszczy

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-NFG-]
Players
2,176 posts
29,520 battles

Ja też coś napiszę. Fakt, słaby pancernik, ale na tym tierze nie można wiele wymagać.

Jednak jest tylko minimalnie celniejszy niż Kawachi, jednak gorzej mi się na dłuższą metę SC grało i sprzedałem ją bez żalu.

Pamiętać też trzeba, że na III tierze pojawiają się lotniskowce (bo to nic nowego, jak tiery się mieszają), jego obrona p-plot. to głupi kawał i to nie śmieszny. Dobra chyba tylko na nisko lecące sterowce ze śpiącą załogą.

Ogólnie jego następca Wyoming to jak niebo i ziemia. Człowiek czuje się jakby przeskoczył 2 tiery do przodu.

Edited by Davao

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2 posts
53 battles

Jak dla mnie ten statek to porażka. Czas przeładowywania dział, ilośc, celnośc. Bezporównania z st. louis którym wcześniej grałem

Share this post


Link to post
Share on other sites
[AKI]
Players
4,186 posts
7,795 battles

Najpierw powinieneś nauczyć się grać krążkami (celować itd.) które mają szybki reload ,a potem bawić się Caroliną

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles

Jak się już pogra trochę pancernikami to granie S. Caroliną może być spacerem. To moja najlepsza ostatnia bitwa. Szczęśliwa 13-ta tym BB ;-) Wcześniej podszkoliłem się trochę na Wyoming i New York-u. Te bitwy w której nie ma prawie DD to raj, a niedoświadczone CL podchodzą same nawet na 4 km pokazując burtę, a BB nie kątują za mocno, albo strzelają HE. Rozrzut jest, ale trafiać się spokojnie da. Mistrzem nie jestem, ale 57 na 162 weszło (źle też wielokrotnie celowałem) i poszło na dno całe 7 wrogich shipów :-). tyle jeszcze nie nabiłem chyba niczym, więc cieszę się, że odkupiłem dla fanu ten okręt. 

 

No początku też uważałem, że to szrot - ale to pozory. Trzeba najlepiej stać w 2 linii i spijać smietankę ;-) Dobrze jest też, jak mamy dużo celów do ostrzału, zbić do minimalnej prędkość, żeby nie wychodzić przed szereg - bo spalą, albo storpedują. Jak się za bardzo wybijemy do przodu, to wracamy do swojej kupy "pełną parą".

 

Sam przyznaję się bez bicia, że pływając krążkiem na rankedach ze wściekłości  i bezsilności (wielokrotny zgon od jednej salwy BB) - połamałem klawiaturę,więc moją radość z tej bitwy ma odcień goryczy.

 

SCarolina1.jpg

SCarolina2.jpg

 

 

Edited by Odo_Toothless
  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-AZG-]
Players
348 posts
22,906 battles

Powolny - ale to krążownik pancernik, musi być powolny! Brak pancerza? Nie gdzie tam. Jak walą do nas z OB (a na takim tierze, to głównie ludzie używają taką amunicję), to wszystko w nas wchodzi (ale na ogół jest to łaskotanie, niż poważne obrażenia), ale już w przypadku PP jak się odpowiednio ustawimy to poodbijamy pociski (nie wszystkie, ale zawsze jaka część nie wejdzie). Nasze działa są niecelne? Trochę tak, ale to przeszkoda tylko wtedy gdy idealnie celujesz. Gdy nie masz odpowiedniej wprawy w celowaniu, a Twój błąd nie jest zbyt duży, to zawsze dzięki temu, że pociski trochę rozrzuca jest szansa, że choć jeden trafi.

 

Wg mnie na tym tierze, pancerniki są bardziej chłopcami do bicia, niż czynnikiem który ma duzy wpływ na losy bitwy, ale dzięki dużej ilości HP i solidnym pociskom, przy odpowiedniej grze, możemy kręcić dobre wyniki i nieźle poobijać wrogów. Pomimo wszystkiego lubię ten okręt i dobrze nim mi się gra.

Edited by Azgheros

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×