Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
Sign in to follow this  
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
ziomalxxz

[III] Tenryū

40 comments in this topic

Recommended Posts

[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles

Słabiuteńki okręcik. Przez to, że posiada rachityczny DPM nasz wpływ na bitwę jest niewielki.  Jak zaczniemy manewrować to w ogóle rozjeżdżają się nam działa i jeszcze nam on spada.

 

Z perkiem nie mam problemów. Problemem jest takie sobie ustawienie, bo często strzela się z 3 a nie z 4 armat.

 

Nie jest w stanie zatrzymać porażki zespołu, ani w chwilę rozwalać okrętów wroga.

 

Oj jest. Niszczarki zabija sprawnie, a torpedy ma dobre, więc i pancerniki można krzywdzić. No i jest szybki, więc można reagować na sytuacje na mapie. Tyle, że trzeba grać nim jak dużym niszczycielem a nie krążkiem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles

Dostałem 4 porażki pod rząd na nim. Paliłem, topiłem - ale szali nie dałem rady przechylić. Dopiero za piątą, która tak samo powinna być przegrana, ale 2 nieogarnięte pancerze dały się torpedować i nawet nie zmieniały kursu. Udało się też, bo przyklejony do do mnie Clemson cały czas spamujący mi boki z AP wbił się w wyspę. Inaczej było by po mnie. Chociaż z drugiej strony co lepszego jest na tym III tierze ? No St. Louis, albo Kolberg robiący za Lantę może być bardzo skuteczny.

 

Na pewno Nassau, bo tym bym zrównał wszystko z wodą pewnie dawno temu i nie dopuścił do sytuacji, że przegrywamy. Tutaj brak nam konkretnej siły, która pozwoli "anihilować" wroga. Widzę wroga burtę i chciało by się 3-4 salwy i gościa nie ma. Ale .... tutaj nie da rady. Brak lufek. Nawet starcia z DD-kami strasznie się przedłużają.

 

Może po prostu za dużo wymagam, po np grze OP BB-kami tych niskich tierów, albo Phoenixie, którym jak zobaczę blisko burtę to chwila moment i gościa ni ma. Pancerz na horyzoncie ? Trochę spamu i cały płonie jak świeczka.

Tam czuję moc. Szast prast i następny proszę ;-) A już w ogóle po przesiadce z Mikołaja wszystko wydaje się lipą - hehe

 

Niom - trochę przesadziłem z tą oceną Tenryu. Wkrótce go jednak sprzedam, bo ... mam już zajefajny super precyzyjny Yubari !

 

Edit. Jedak Tenryu daje radę i pod 100K wbić - tylko potrzeba na to czasu jak mówiłem ;-)

 

shot-17.01.18_01.29.05-0969.jpg

shot-17.01.18_01.29.05-0969.jpg

Edited by Odo_Toothless

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles

Na pewno Nassau, bo tym bym zrównał wszystko z wodą pewnie dawno temu i nie dopuścił do sytuacji, że przegrywamy. Tutaj brak nam konkretnej siły, która pozwoli "anihilować" wroga. Widzę wroga burtę i chciało by się 3-4 salwy i gościa nie ma. Ale .... tutaj nie da rady. Brak lufek. Nawet starcia z DD-kami strasznie się przedłużają.

 

 

 

Może po prostu za dużo wymagam, po np grze OP BB-kami tych niskich tierów, albo Phoenixie, którym jak zobaczę blisko burtę to chwila moment i gościa ni ma. Pancerz na horyzoncie ? Trochę spamu i cały płonie jak świeczka.

 

Spokojnie, Phoenix to jednak czwórka, nie ma co porównywać. Nassau to .... Nassau. Co jakiś czas sobie nim przejadę, jak nie ukręcę jakiegoś krakena czy konfederata to znaczy, że słabo poszło.

A z krążków na T3, to Tenryu jest najszybszy i ma najlepsze torpedy ze wszystkich krążków jakie spotyka (wliczając czwórki). Płacisz za to rachityczną artylerią, coś za coś. St Lo czy Bogatyr owszem mają siłę ognia, ale co z tego, że przepchniesz flankę jak druga padnie i nie zdążysz wrócić?

 

Zresztą, Tenryu to w zasadzie nie krążownik tylko "lider". To, że go wrzucili do kążków, to tylko dlatego, że Japonia nie miała takiej klasy jak "lidery" i tę rolę pełniły właśnie małe krążowniki. Tenryu miał robić to samo co taki Taszkient - przewodzić flotylli niszczycieli. I ja tak nim gram, pływam z niszczycielami, pomagam im w walce z innymi niszczarkami, dorzucam swoje torpedy do "puli", czasem zasadzę się za wyspą na jakiegoś grubasa.

 

Z pewnością nie jest to OP okręt, ale bardzo przyjemny. Pływanie powolnym St Lo czy Bogatrem zwyczajnie mniej wkurza. Jak mam się wlec, to już wolę Nassau-a.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles

Na żywca napisałem pośpiesznie ta ocenę pod wpływem chwili. Miałem pecha, bo dostałem parę gier pod rząd do jednej bramki. Teraz wychodzi mi na to, że Tenryu (48K) plasuje mi się pod względem zadawanych obrażeń tuż za Nassau (55K) .... Jego wielką siłą są jego rozmiary i manewrowość. Początkujący nie dają rady go trafić ;-) W ostatniej grze przez kawałek czasu pojedynkowałem się na flance sam z 3/4 zespołu przeciwnika i o dziwo wyszedłem z tego prawie bez uszczerbku.

 

Wchodzę właśnie pod stół i odszczekuję wcześniejszą krytykę - hau, hau. :hiding:

Edited by Odo_Toothless

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
30 posts
12,038 battles

Tenryu to na ten moment chyba najfajniejszy okręt w moim porcie. Szybki, zwrotny, do tego ma torpedy co mnie zaskoczyło w porównaniu do amerykańca - w tym momencie gram tylko okrętami japońskimi i US tiery 2-4. Mimo, że dział nie posiada za wiele, kręcąc się nim jak głupi i spamując można sporo ustrzelać. W porównaniu do St. Louis demon prędkości. Chyba zostanie na dłużej, zastanawiam się czy kupować w ogóle Kumę czy jeszcze uczyć się na niskich tierach. Według Waszego forum Kuma jest spoko, a kolejna Furutaka to kiszka. Dziś miałem starcie z Kumą i jeszcze dwoma innymi okrętami gdy zostałem sam na polu bitwy i niemile zaskoczyła mnie tym, że wchodziło w nią niesamowicie. Nawet HE z penetracją. A sam lawirując jak się tylko da, prawie ją zniszczyłem a pozostałe dwa lekko poobijałem samemu w sumie wychodząc bez szwanku, aż bitwa dobiegła końca. Albo ta Kuma taka papierowa, albo miałem farta, albo przeciwnik się nie starał ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
30 posts
12,038 battles

Po iluś tam bitwach utwierdzam się w przekonaniu, że Tenryu to fantastyczny okręt. Co za tym idzie nie kupuję kolejnych tierów a to na nim chcę sobie wyszkolić kapitana. Robię na nim zdecydowanie więcej dmg artylerią niż torpedami, choć te jeśli wejdą to klękajcie narody. I tu mam kilka pytań, na które mam nadzieję starsi stażem koledzy odpowiedzą:

 

1. Działa to kaliber 140 mm. Jest perk, który zwiększa penetrację pocisków HE o 30%. Planuję go zdobyć ale zastanawiam się jak on właściwie działa. Czy pociski HE bez penetracji zadadzą dmg większy o te 30%? Czy nijak to ma się do siebie?  Czy może jest tak, że jeśli pocisk nie penetruje wrogiego okrętu to dmg zostaje taki sam, zależny tylko od RNG a perk faktycznie nie robi wtedy nic - nie ma przecież penetracji ? Może któryś z Was jest w stanie jakoś liczbowo to przedstawić?

 

2. Myślę nad jakąś premką, zależy mi na czymś podobnym do Tenryu lub niszczycielem od 3t wzwyż. Błyskawica póki co odpada, bo nie chce pchać się na wysokie tiery bez dostatecznego ogrania. I tu przychodzi mi na myśl Murmańsk. Ponoć bardzo fajny, ale czy ktoś z Was ma odniesienie do np Tenryu apropo zwrotnośći? Dane z tabelek czytałem, interesują mnie raczej wrażenia  z praktyki. No chyba, że ktoś ma jakiś przeciek na temat nadchodzących nowych japońskich premek tier 3-5 ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles

-> UP

Tenryu nie jest bardziej wytrzymały od Kumy. Obydwa to papiery bazujące na manewrze. Każdy rodzaj krążownika ma swój styl gry i nie znaczy to najczęściej, że jest jakoś gorszy, czy lepszy. Po prostu trzeba się nauczyć nim grać. To a pro-po "wyższości" Tenryu, czy Kumy nad Furutaką.

 

1. Perk IFHE na lepszą penetrację HE zwiększa o 30% penetrację pocisku. Co to znaczy ? 140 mm dzielimy na 6 i uzyskujemy wartość 23,3 mm i zaokrąglamy to w dół. Czyli spenetruje 23 mm ? Nie - tylko 22 mm. Gdyby ta wartość wynosiła np. 23,6 to zaokrąglamy to w górę do 24 mm i wtedy spenetrujemy 23 mm.

 

Zaokrąglona wartość penetracji musi być większa od grubości pancerza. Wszystkie trafienia HE 140 mm bez perka IFHE w pancerz 23 mm i większy będą za 0 DMG, chociaż dalej mogą podpalić okręt z taką samą szansą, jakby była to penetracja. Wartość zadawanych obrażeń po spenetrowaniu pancerza przez HE jest zawsze taka sama i wynosi: Max obrażenia od pocisku/3 lub /5 (jak mnie pamięć nie myli - kiedy ilość HP w danym module okrętu jest na wyczerpaniu). IFHE nie zmienia tych wartości.

 

Dodając IFHE do 140 mm możemy spenetrować już: 140 mm x 1,3/6 = 30,3 mm - czyli 29 mm. Przeglądamy sobie pancerze okrętów i podejmujemy decyzje, czy jest sens tracić 3% szans na podpałkę na każdym okręcie, dla szansy zadania większej ilości obrażeń na niektórych. Niskotierowe okręty mają niski współczynnik odporności na podpalanie i redukowanie szansy na podpałkę raczej nie ma sensu. Bierz DE + załóż 2 flagi na podpałkę i ciesz się z bycia "zapalniczką" praktycznie po każdej pełnej salwie w celu.

 

2. Murmańsk jest bardzo zwrotny przez swój ultra szybki ster. Z tego co pamiętam to ma większy promień skrętu niż Tenryu i Kuma, ale ten problem możemy zniwelować trzymając trochę większy dystans od przeciwnika. Jego problemem, jest że często kończy na VI i VII i początkujący jak na każdej V nie będą mieli lekko. Mając doświadczenie na wyższych tierach grając Murmańskiem można nie bać się praktycznie nikogo. Z perkiem DE i 2 flagami pali jak szalony. Na krótkich dystansach demoluje krążki idące burtą AP-kami. Perk na obrót dział w nim to mus. Niby niewiele daje na tym krążku w sekundach, ale bez niego nasze działa nie nadąża za celem w czasie szybkich manewrów i jest lipa.

 

Jeżeli lubisz zwrotność to proponuję grę niszczycielami US. Po zrozumieniu ich specyficznego stylu gry najlepiej podpartym ofensywnym dymem i przyzwyczajeniu się do ich "księżycowej trajektorii" lotu pocisków (od Nicholasa kadłub B w górę), po prostu wymiatają w bliskich starciach.

 

Tak a pro-po na początku wydaje się nam, ze tylko zwrotnością możemy unikać ostrzału przeciwnika. Zaczynając grać np. krążownikiem, który nie ma takich atrybutów jesteśmy rozczarowani. Musimy wtedy nauczyć się innych trików - regulowania prędkością, odpowiedniego kątowania okrętu dla zminimalizowania odnoszonych obrażeń, wykorzystywanie terenu i naszej niewidzialności. Zazwyczaj wyżej niż V tier tylko niszczycielom zostaje zwrotność znana Tobie np. z Tenryu. Zerknąłem w staty jak ci idzie. Super - tak trzymaj !

Edited by Odo_Toothless

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
30 posts
12,038 battles

Dzięki za wyczerpującą odpowiedż. 

 

Apropo punktu 1 :

 

Rozumiem, że DE to Ekspert w wyburzaniu ( sory, ale skróty perków to dla mnie czarna magia w większości póki co), daje chyba koło 1,5% do podpalania jeśli dobrze pamiętam, a flagi masz na myśli te co dają bodajże po 0,5%. Czyli powiedzmy około 3% więcej podpaleń. I to jest ciekawe ponieważ dziś miałem na tym okręcie chyba najlepszą bitwę pod względem dmg i wyglądało to tak: 70k dmg, w tym 26 z podpałek. Ogólnie zauważyłem, że lubi podpalać, szczególnie pancerniki. Zdarza się, że kilka razy pod rząd. Mój bitewny rekord to kilkanaście podpaleń, a to chyba dobrze świadczy o parametrach dział. Podsumowując - to może faktycznie skupić się na podpalaniu. Skoro i tak pożary mają miejsce to dobrze by było im pomóc :) Swoją drogą, po pastwieniu nad pancernikami dzisiejszego wieczoru będąc za sterami Tenryu, i JEDNEJ bitwie tak zachwalnym Wyoming w której nie zrobiłem absolutnie nic chyba odpuszczam sobie pancerniki w tej grze. Są dla mnie niegrywalne, ładują pół dnia, nie trafiam, a jeśli już się uda to o liczbach wstyd mówić na głos.

 

2. Mam trochę dublonów i korci mnie zarówno Murmańsk jak i Błyskawica, chyba przez jedyną polską flagę w grach zasranego WG. Ogólnie rzecz biorąc zacząłem ruską linię i powiem szczerze, że pomijając pewną mułowatość Nowika podobają mi się spamujące działa. Rozwinę tę linię dalej jeśli to jest jej specyfika. Wolę strzelać częściej za mniej niż pół dnia celować a potem się wściekać, że nie trafiam, albo, że niewiele dmg to daje. Poza tym im więcej strzałów tym większe prawdopodobieństwo uszkodzenia modułów. Czy oprócz Kamikaze zdarzały się jakiej japońskie okręty premium z gatunku "żwawszych" ? 

 

Jeszcze raz dzięki za odp. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
13 posts
227 battles

Mistrzowsko potrafi zdenerwować przeciwnika swoją szybkostrzelnością :Smile_great:. Czasem zdarzają się sytuacje w których w kierunku wroga lecą 3-4 salwy jednocześnie. Dużym kalibrem może i ów krążownik nie dysponuje, ale nie przeszkadza mu to w robieniu obrażeń pociskami odłamkowo-burzącymi. Przy kilku lecących salwach jednocześnie nie ma takiej opcji aby przeciwnik nie zapłonął.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
3,026 posts
33,496 battles
On 18.02.2017 at 12:24 AM, ninjahadouken said:

2. Mam trochę dublonów i korci mnie zarówno Murmańsk jak i Błyskawica, chyba przez jedyną polską flagę w grach zasranego WG. Ogólnie rzecz biorąc zacząłem ruską linię i powiem szczerze, że pomijając pewną mułowatość Nowika podobają mi się spamujące działa. Rozwinę tę linię dalej jeśli to jest jej specyfika. Wolę strzelać częściej za mniej niż pół dnia celować a potem się wściekać, że nie trafiam, albo, że niewiele dmg to daje. Poza tym im więcej strzałów tym większe prawdopodobieństwo uszkodzenia modułów. Czy oprócz Kamikaze zdarzały się jakiej japońskie okręty premium z gatunku "żwawszych" ? 

Jeśli jesteś początkującym graczem i zależy Ci jednak by zarabiać kredki oraz gromadzić expa to bierz najdroższą premkę na jaką Cię stać, one expią i zarabiają najlepiej. Jak dla mnie premek poniżej VI tieru nie ma sensu kupować, raz że nie przydadzą się do rankedów (jeśli będziesz je chciał kiedyś grać, a warto), dwa że zarabiają i expią słabo. Poza tym WG od czasu do czasu wypuszcza eventy w których można w łatwy sposób zdobyć za darmo różne takie low tierowe premki, np. ostatnio był na francuski DD VI tieru,. Do tej pory rankedy były od VI tieru w górę i na tych premkach bym się skupiał. Murmańsk to w sumie kopia Marbleheada, a tego krążka możesz mieć za darmo z kodów loot boya (warto popytać może jeszcze ktoś ma). Do przeszkalania kapitanów też już nie ma sensu kupować premek bo jest elit exp kapitański. To już sensowniejsze jest kupno najwyższotierowej premki na jaką nas stać, wymaxowanie tam kapitana i farmienia na niej elit expa. Np. ja pierwszego kapitana wymaxowałem właśnie na Błyskawicy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-NFG-]
Players
2,176 posts
29,520 battles
20 godzin temu, mickecobra napisał:

Do przeszkalania kapitanów też już nie ma sensu kupować premek bo jest elit exp kapitański.

Ekhem, tylko, że początkujący gracze nie mają wymaksowanych kapitanów na 19 punktach. Błyskę bym proponował do zarabiania i nie męczenia się ciągle na dziesiątych poziomach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
3,026 posts
33,496 battles
4 minutes ago, Davao said:

Ekhem, tylko, że początkujący gracze nie mają wymaksowanych kapitanów na 19 punktach. Błyskę bym proponował do zarabiania i nie męczenia się ciągle na dziesiątych poziomach.

 

20 hours ago, mickecobra said:

 To już sensowniejsze jest kupno najwyższotierowej premki na jaką nas stać, wymaxowanie tam kapitana i farmienia na niej elit expa. Np. ja pierwszego kapitana wymaxowałem właśnie na Błyskawicy :)

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-NFG-]
Players
2,176 posts
29,520 battles

W sumie zastanawiam się, czy nie gra się tym jak niszczarką bez dymu :cap_hmm:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×