Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
ziomalxxz

[VII] Myōkō

250 comments in this topic

Recommended Posts

Players
1,994 posts

 

Statki mówisz?

Myoko może nadal i jest OK, ale mi teraz w ogóle nie daje frajdy jaką mam jeżdżąc Aoba. Z tym obrotem wież i przeładowaniem, czuję się jakbym wrócił na Furutakę. Ratuje go tylko i wyłącznie ilość luf.

 

Bo to tak jak przesiadka z Kumy na Furutakę, trzeba zmienić styl pływania. Aoba (mój ulubiony okręt tak wogóle :) ) to krążownik lekki, Myoko krążownik cięzki. Troche bardziej ociężały, mimo że z ulepszeniem przestawianie steru jest tylko o 0,5 sekundy wolniejsze. Kaliber dział taki sam, ale jednak działa Myoko mają wiekszy "wypierd", i nie chodzi tu o ilość dział. Bardzo często strzelam np. tylko z dwóch wież dziobowych (reszta się nastawia) i widzę że efekt trafienia jest większy. Potrafią mi nawet wejśc cytadele w Cleva, co na Aobie jeszcze mi się nie udało (mimo że w każdy inny amerykański krążek, łącznie z Pensacolą wchodzą jak nóż w ciepłe masło).

Można powiedzieć że normą jest wysadzanie w powietrze jedną salwą krążków tier V i VI, plus Atlanta (nie wiem jakim cudem, ale dwukrotnie zatopiłem Atlantę na połowie HP jednym pociskiem OB:trollface:) Niejednokrotnie grożono mi raportem o czity bo posłalem na dno jedną salwą pepanców Pensacolę, Aobę, Omahę czy coś w podobie :P

A odpowiednio manewrując, spokojnie da się wygrać pojedynek z pancernikiem, nawet bez udziału torped.

Myoko ma też dobrę ochronę przeciwtorpedową, potrafi przyjąc 3 i płynąć dalej :)

Ogólnie długo nie mogłem sie przekoać do tego okrętu, ale z biegiem czasu coraz bardziej mi się podoba. Nie jest taki wdzięczny jak Aoba, ale ma swoje zalety, trzeba tylko przestawić myślenie. Myoko po prostu potrzebuje na wszystko odrobinę więcej czasu, na manewr, na celowanie, na ustawienie dział... a jak się ten czas da, to szmaty fruwają jak salwa pieprznie :)

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles

Kaliber dział taki sam, ale jednak działa Myoko mają wiekszy "wypierd", i nie chodzi tu o ilość dział. Bardzo często strzelam np. tylko z dwóch wież dziobowych (reszta się nastawia) i widzę że efekt trafienia jest większy. Potrafią mi nawet wejśc cytadele w Cleva, co na Aobie jeszcze mi się nie udało (mimo że w każdy inny amerykański krążek, łącznie z Pensacolą wchodzą jak nóż w ciepłe masło).

Można powiedzieć że normą jest wysadzanie w powietrze jedną salwą krążków tier V i VI, plus Atlanta (nie wiem jakim cudem, ale dwukrotnie zatopiłem Atlantę na połowie HP jednym pociskiem OB:trollface:) Niejednokrotnie grożono mi raportem o czity bo posłalem na dno jedną salwą pepanców Pensacolę, Aobę, Omahę czy coś w podobie :P

A odpowiednio manewrując, spokojnie da się wygrać pojedynek z pancernikiem, nawet bez udziału torped.

 

Ja akurat na Aobie często wysadzałem DD-ki na granicy zasięgu. Szczególnie na mapie Ocean, jakoś tak prawie co bitwa kogoś wysadzałem. Na Myoko jakoś tak mi się nie trafia. To pewnie kwestia fuksa, bo w zasadzie armaty takie same. No i cytadele jakoś mi z Aoby chyba też częściej wchodziły, może to krótszy czas przeładowania który zachęca do większej żonglerki amunicją.

Poza tym Aoba jednak wybacza więcej błędów, jak się na Aobie zapędzę za daleko, to jakoś czasem udaje mi się wyrwać. Na Myoko jest gorzej, większe toto i bardziej zbiera. Przy moim stylu grania (trochę na wraiata do przodu) na Myoko po prostu nie mogę się odnaleźć. Wiem, że powinienem zmienić styl gry i takie tam. Jak gram zachowawczo to nawet mam wyniki, ale taka gra nie sprawia mi frajdy, więc często cisnę do przodu i ginę.

Zostało mi niecałe 30 tyś do Mogami i wiem że Myoko nie zostanie u mnie w porcie (Aoba została), więc już go jakoś domęczę do końca.

Szkoda że go nie pocisnąłem mocniej przed nerfem, bo wtedy mi się nim grało znacznie lepiej.

A tak formalnie to i Aoba i Myoko są krążownikami ciężkimi. Co ciekawe, Mogami jest albo lekki albo ciężki w zależności jakie działa mu wsadzisz. Ta klasyfikacja jest trochę debilna, ja wolę dzielić krążowniki na małe i duże. Aoba to krążownik ok. 10 tyś ton (zmieniało my się w czasie), czyli w sumie dość typowy krążownik "waszyngtoński".

A "potwory" po 15 tyś ton to powstały chyba tylko i wyłącznie dlatego, że na pancerniki były limity ilościowe. Bo na tonażu krążownika można zakombinować i go w traktatach upchnąć, a pancernik albo jest albo nie ma i nie zakombinujesz. Tak więc Myoko i kumple to raczej ersatz pancernika (czy bardziej krążownika liniowego) niż realna potrzeba "mania" takiego dużego krążownika.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
154 posts
11,338 battles

Zagrałem tym okrętem kilka walk, pierwsza na permanentnym stocku i 130k dmg. Średnia w bitwie to 40k dmg. Świetny okręt, Pensa przy nim pada na ryj. Nie mam jeszcze przeszkolonego kapitana, więc nie wszystko gra na nim. Chłopaki, skad te niepochlebne opinie. Bo mało zwrotny? Przecież to cieżki krążownik. Nie porównujcie go do Aoby, a do Mogami wogóle. Znacie pojecie, że technika idzie w górę? Z tym okretem jest jak z kobietą. To nie dzwódziecha, która czeka na trzesienie ziemi, to ryczaca trzydziestka, która wie czego chce. Dla takiej liczy się jakośc nie ilość. Inaczej dostaniecie po zebach, za dwa ruchy i worek suchy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles

Zagrałem tym okrętem kilka walk, pierwsza na permanentnym stocku i 130k dmg. Średnia w bitwie to 40k dmg. Świetny okręt, Pensa przy nim pada na ryj. Nie mam jeszcze przeszkolonego kapitana, więc nie wszystko gra na nim. Chłopaki, skad te niepochlebne opinie. Bo mało zwrotny? Przecież to cieżki krążownik. Nie porównujcie go do Aoby, a do Mogami wogóle. Znacie pojecie, że technika idzie w górę? Z tym okretem jest jak z kobietą. To nie dzwódziecha, która czeka na trzesienie ziemi, to ryczaca trzydziestka, która wie czego chce. Dla takiej liczy się jakośc nie ilość. Inaczej dostaniecie po zebach, za dwa ruchy i worek suchy.

 

Mi po prostu nie podszedł po nerfie. Może jakbym od razu grał znerfionym to bym nie marudził, ale znerfili mi go tak w połowie grindu. Przedtem też za nim nie przepadałem, ale był to solidny kawał okrętu, po nerfie nie byłem w stanie się go na nowo nauczyć.

Co do Pepsi, teraz właśnie ją grinduję, jeszcze nie mam lepszych dział i czuję się trochę jak na Myoko bez torped. Ale lepsze wieże dają już 6 st/sek czyli lepiej niż na Aobie. Pożyjemy zobaczymy.

Swoją drogą wiadomo kiedy będzie Tone? Może być śmieszny okręcik, choć staty póki co nie powalają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Jak sobie radzi człowiek przyzwoicie na Furu to Myoko jest czystą przyjemnością , Myoko jest tym czym Furu chce być ale nie daje rady.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles

Jak sobie radzi człowiek przyzwoicie na Furu to Myoko jest czystą przyjemnością , Myoko jest tym czym Furu chce być ale nie daje rady.

 

A ja to widzę inaczej. Fura to taka niedorobina Aoba,  a Myoko to taki niedorobiony Mogami.

A co do porównania z Pepsi, właśnie ją wymaksowałem i dla mnie jest duuuużo lepsza od Myoko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TF-7-]
Players
344 posts

 

A ja to widzę inaczej. Fura to taka niedorobina Aoba,  a Myoko to taki niedorobiony Mogami.

A co do porównania z Pepsi, właśnie ją wymaksowałem i dla mnie jest duuuużo lepsza od Myoko.

 

Czy jest lepsza to kwestia sporna, wydaje mi się osobiście ze pensa jest bardziej miękka, a na pewno jest dużo wyższa, ilość luf taka sama, z tym, że Myoko może jeszcze wypluć sporo dobrych torped, które mogą przed czasem rozstrzygać pojedynek

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles

 

Czy jest lepsza to kwestia sporna, wydaje mi się osobiście ze pensa jest bardziej miękka, a na pewno jest dużo wyższa, ilość luf taka sama, z tym, że Myoko może jeszcze wypluć sporo dobrych torped, które mogą przed czasem rozstrzygać pojedynek

 

No też powiedziałem że "dla mnie". Na Myoko najbardziej mi przeszkadzał obrót dział, który w połączeniu z ich ustawieniem (6 do tyłu) czasem doprowadzał mnie do szału. Pepsi po wymaksowaniu kręci wieżami znacznie lepiej i ma (jak dla mnie) lepsze ułożenie artylerii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TF16]
[TF16]
Players
593 posts
18,088 battles

Na Pepsi złapałem coś sześć razy detonację, a na Myoko ani jednej, nie wspominając o cytadelach na Pepsi, które wchodzą pod każdym kątem.

 

Co do kręcenia wieżami (perk kapitana sporo poprawia), to trzeba się nauczyć planowania już od momentu odliczania do bitwy - wtedy trzeba wiedzieć, gdzie popłyniemy i co zamierzamy robić. Nie da się na Myoko kręcić w ostatniej chwili i to jest spora wada, ale ogólnie okręcik jest zacny, dość odporny, z dużą siłą ognia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles

 

Co do kręcenia wieżami (perk kapitana sporo poprawia), to trzeba się nauczyć planowania już od momentu odliczania do bitwy - wtedy trzeba wiedzieć, gdzie popłyniemy i co zamierzamy robić. Nie da się na Myoko kręcić w ostatniej chwili i to jest spora wada, ale ogólnie okręcik jest zacny, dość odporny, z dużą siłą ognia.

 

Jak mam planować na 2 minuty wcześniej jak obrócić wieże i gdzie pojechać, to wolę sobie pancernikiem pograć. Ale co kto lubi. Mam tylko nadzieję, że pojawią się kiedyś lekkie krążowniki na wyższych tierach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
154 posts
11,338 battles

No i koniec przygody z Myoko. Ciężki okręt, wymagający dużo cierpliwości, i pokory. Szarża na hurrra i oglądacie dno. Z drugiej strony, ta łajba, to istny kiler. Inny krążownik wystawiony burtą poniżej 10km, i po salwie z AP, jego kapitan wydaje rozkaz - przygotować się do zanużenia. Jak dorwie jakiś BB, zaczynamy zabawę przy ognisku. Nie miałem go przed nerfem, ale dla mnie to najprzyjemniejszy okręt jak na razie. Pensą zagrałem tylko kilka starć, więc nie wypowiadam się o nim, jako uzytkownik, ale ogarnięty przeciwnik jest groźny. U niego salwy są czestsze i bardziej skupione. No i jest mniejszy, jesli chodzi o długość ( to moje odczucie ). Polecam z czystym sumieniem, tylko pamiętajcie - ostrożnie, a da wam mnóstwo zabawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
9 posts
16,237 battles

Witajcie Kapitanowie!:)

Oto moja recenzja Myoko. Generalnie moje odczucia odnośnie Myoko są całkiem pozytywne. To dobry okręt, który choć stockowo wymaga lekkiego przyzwyczajenia po Aobie (choćby czas przeładowania i kąty ostrzału dział), to w drugim i trzecim kadłubie jest naprawdę fajnie.

Wytrzymałość. Duży plus to naprawdę dużo HP, w porównaniu do Tier VII Pensacoli, więcej o jakieś 4000! Choć w moim odczuciu jak już dostanie salwę, to szybko (szybciej niż w Pensa) te HP uciekają. No skądś tam się wzięła jednak opinia o papierowości japońskich krążowników, co nie oznacza, że nie są w stanie przetrzymać starcia z BB. Albo nawet z dwoma. W każdym razie jest dość zwrotny, więc idzie jakoś się skątować względem salwy:)

Działa. Działa mają jedną super zaletę: podpalają na potęgę wszystko, co się nawinie. Dlatego myślę, że można prawie ciągle używać pocisków HE, a zmieniać na AP tylko na 7-8 km od innego krążownika ustawionego burtą. Ja tak właśnie przyjąłem i jakieś tam efekty są. Ich wadą jest czas obrotu, wolniejszy niż czas zwrotu okrętu - nie nadążają, więc trzeba z wyprzedzeniem planować gdzie pójdziemy. Pomaga mi manewrowanie prędkością (to pierwszy okręt, gdzie zacząłem pływać inaczej niż cała naprzód:). Wtedy unik przed salwą polega nie na obrocie, za którym nie nadążają wieże, a na zwolnieniu lub przyspieszeniu. Zaletą jest zasięg dział, choć jak dla mnie nie jest to jakiś ogromny atut. Oczywiście można stanąć sobie na 15,5 km i pstrykać z daleka, ale konkurencja zwykle ma zasięg rzędu 14-15 km, więc szybko i tak nam odpowie. Myślę, że może się to przydać gdy wypatrzymy BB wroga z daleka - można mu wtedy ze 2-3 salwy z HE włożyć, ale nie ma się co nastawiać na "kampowanie" zza górki:)

Torpedy. Są hmm.. dość użyteczne. Z racji specyfiki gry ciężkim krążownikiem, tj. podobnie jak pancernikiem ze szczyptą ruchliwości, nie podchodzimy na ogól do przeciwnika na bliżej niż 7km. Strzelamy torpedy. Mogą one w coś tam trafić, ale każdy ogarnięty przeciwnik wie, że japońskie krążowniki mają torpedy, więc skręci albo zwolni i i tak (zazwyczaj) nie trafimy nimi w nic:) Skąd inąd torpedy są ok żeby opędzić się od pogoni, czy to BB, CA czy DD.

Obrona AA. Poprawna z plusem. Wystarczy spokojnie żeby naszego Myoko żaden samolot nie ruszył. Wystarczy też, żeby pomóc jakiemuś pancernemu lub lotniskowcowi pomóc w obronie przeciwlotniczej, ale nie ma się co łudzić, że rozbije 3 eskadry i będzie można dokuczać przeciwnemu lotniskowcowi na czacie. Po prostu jest ok, ale zabawa w krążownik eskortujący pancernego sprowadzi się raczej do ochrony przed DD. Choć tutaj zdaża się, że słabują działa, a głównie ich czas obrotu. Szybkostrzelność w starciu z niszczycielem idzie przeżyć.

Moduły. Czasem pada ster, przy trafieniu w rufę (co w zasadzie nie jest niczym dziwnym:). Maszyna raczej nie pada, a wieżę straciłem kilka razy na naklepane obecnie na Myoko 70k XP. Daje się podpalić zwyczajnie, ani nie super odporny, ani super wrażliwy. Jeśli już dostaniemy, to konsekwencją jest raczej znaczna utrata HP niż modułu.

Ulepszenia. Właśnie koledzy, tu jest kłopot. Nie kupiłem żadnych. Zbieram kaskę ma Mogami, więc pomyślałem, że przetrwam te 108k XP bez ulepszeń. No i - zaryzykuję stwierdzenie - nie potrzeba ich. Wiadomo, zaraz ktoś tam sprawdzi mój profil i napisze "a masz tylko tyle i tyle, a ja mam więcej więc moje jądra są większe":). Jestem przeciętnym graczem, co znaczy że czasem ginę głupio pierwszy, a czasem wyciągam drużynę z porażki. W każdym razie spektakularnych gameplay'ów na yt raczej nie nagrałbym:) Faktem jest, że nie kupiłem ulepszeń do Myoko, ale i tak zbieram kredyty i XP w tempie, które mnie zadowala. W oparciu o moje ulubione ulepszenia stwierdzam, że okręt ani nie daje się podpalić nadzwyczajnie, żeby inwestować w grupę naprawczą za 125.000, ma bardzo dobrą celność, żeby płacić 500.000, ster czasem tam padnie, no ok, ale nie zapłaciłem 250.000, a punkty lecą. W zwrotność też nie wrzucałem 1.000.000, bo mi szkoda:)

Podsumowanie. Cóż, moim zdaniem największą wadą Myoko jest to, że po nim jest Mogami, a jako że lubię szybkostrzelność i grad pocisków, nie mogę skupić się na czerpaniu satysfakcji z Myoko. Jest to dobry okręt, wart zostawienia w porcie. Koszt poniesienia z dna to bodaj 58.000 kredytów, więc zakładając, że napstrykamy około 130.000-160.000 za bitwę, może spokojnie służyć choćby w charakterze zarabiacza (choć osobiście mam do tego Cleva i Isokaze:). Za całokształ wystawiłbym 8,5/10.

Pozdrawiam, Jarek

 

Aaaaa zapomniałem. Odnośnie ulepszeń - nie kupowałem też lepszych torped ani kadłuba B (zebrałem XP na B i potem za jednym zamachem od razu na C). To chyba dowodzi, że nawet nie wymaksowany Myoko potrafi zadowolić.

Pozdrawiam, Jarek

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Myoko podobnie jak Mogami daje radę na stocku przez co nie opłaca się kupowanie kadłuba B , lepiej za zaoszczędzoną bańkę kupić przestawienie steru które przyda się i na lepszym kadłubie , a na kadłubie B tylko szybszy ster jest wyraźną różnicą w stosunku do tego co dostajemy na dzień dobry.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,160 posts
7,152 battles

Co jest lepszym rozwiązaniem na Myoko- moduł przestawienia steru czy ten -15% do pożarów? Mam ten dylemat również na Atago.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Ja pływam ze sterem, mało kiedy pozwalam jakiemus pożarowi chulać zbyt długo.

 

Japońskim krążownikiem potrzebujesz szybkich manewrów w celu ustawienia armat na cel

do unikania torped

do unikania ostrzału z pancerników, wraz z tierem wzrasta szansa na bycie dwustrzałowym

wraz z wyzszym teirem coraz mniej jest spamu OB

Edited by KaraMon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,367 posts
16,858 battles

Tak dawno nie grałem Myoko, że zapomniałem jak ustawić kapitana na kuci-kuci-słitanimkę. Kamo za 5 pkt z tego co pamiętam i tak nie ma sensu (powinien obniżyć niewidziałkę do 16,8 przy zasięgu 16,1 o ile dobrze liczę). Pierwszy pomysł z brzegu: 1 szybkostrzelność AA lub naprawka, 2 obrót wież, 3 high alert, 4 demolka, 4 zasięg AA, 2 incoming, 2 torpedy. Ma to sens?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DOREE]
Beta Tester
1,886 posts
15,345 battles

Co jest lepszym rozwiązaniem na Myoko- moduł przestawienia steru czy ten -15% do pożarów? Mam ten dylemat również na Atago.

 

Na każdym krążku ZAWSZE ster.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,160 posts
7,152 battles

 

Na każdym krążku ZAWSZE ster.

Naoglądałem się ujea :) On wybierał pożary ale zdrowy rozsądek podpowiadał mi ster stąd mój dylemat. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5 posts
6,917 battles

Grałem kilka miesięcy temu, i wtedy właśnie doszedłem do Myoko w JPN krążkach. Grało się przyjemnie, ale gra mnie znudziła. Wróciłem niedawno, i zacząłem grindować niemieckie krążowniki do Admirana Hippera włącznie. Nie było lekko, ale nawet znienawidzony przez wszystkich Yorck nie był wcale wg mnie kiepski. Ale potem postanowiłem sobie znowu zagrać moim Myoko. Cóż to była za bestia w porównaniu do Yorcka, ba! nawet HIppera! Podczas gdy niemcami trzeba snajpić pp po nadbudówkach pancerników, i nawet niszczycielom niewiele można zrobić pełną salwą z HE tak Myoko ze swoimi kosmicznymi HEkami kosi wszystko i wszystkich! Salwy z 15km po 6k w pancernik? Proszę bardzo! Niszczyciele można w zasadzie kosić 1/2 salwami, gdy w niemcach potrzeba przynajmniej 4 (przy założeniu ze RNG wylosuje trafienia). Tak, Ap przeciwko krążkom nie mają takiej mocy jak niemieckie, ale niestety pociski AP to bardzo niewdzięczna ammo. Jeśli ktoś nie pokaże Ci burty, nic z niej nie zrobisz. Wszystko się poodbija, albo wejdą jakieś marne trafienia za 900/1200 Hp. Dodatkowo wszystkich, którzy narzekają na papierowość JPN krążowników odsyłam do pogrania sobie Nurnbergiem, albo Hipperem. Oba okręty to pływające cytadele Mój Hipper łapie cytadele w zasadzie przy każdym trafieniu pancernika, nie ważne czy jestem skątowany, czy nie. Przy nim Myoko to czołg (mimo mniejszej puli HP). Dodatkowo Myoko to w porównaniu do niemców niezwykle zwrotny i szybki okręt, a dodatkowo siedzi głęboko w wodzie, więc jest mniejszym celem. Podsumowując:

Plusy:

-Genialne obrażenia HE

-dobry pancerz, szybkośc i zwrotność

-10 dział

-świetne kamo (najlepsze dla krążków VII tieru)

-pożary!!

-torpedy 10km zasięgu

-mały cel

Minusy:

-ułożenie wież (trzeba pokazać spory kawałek burty, żeby używać wszystkich)

-obrót wież jest taki sobie

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BM-M]
Players
92 posts
11,909 battles

Tym statkiem lepiej strzela się do tyłu 3 wierza z dziobu tak sugeruje :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[AIM]
Alpha Tester
59 posts
15,197 battles

Nikt mi nie wytłumaczy, że myoko jest dobrym okrętem. Krążownik z obrotem wieży gorszym niż u pancerników jest po prostu kaleki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,154 posts
9,221 battles

Nikt mi nie wytłumaczy, że myoko jest dobrym okrętem. Krążownik z obrotem wieży gorszym niż u pancerników jest po prostu kaleki.

 

Dlatego dla uzyskania lepszych efektów grasz Myoko jak pancernikiem , a dokładnie tak samo jak Amagi :p

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
921 posts
4,886 battles

Nie wiem czy jest dobry, w każdym razie dziś zdobyłem w końcu różowego Myoko i w pierwszej bitwie z jednoperkowym kapitanem nastukałem 103k dmg. Potworne salwy wsadza w pancerniki, 3-4k plus 1-2 podpałki to norma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×