Jump to content
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
quickex5

Vermont [X]

38 comments in this topic

Recommended Posts

Players
110 posts
13,978 battles

Oby było tak jak przejście z Izumo ( dawno nie grałem nim - kilka lat temu męka )  na Yamato.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
110 posts
13,978 battles

Po kilku bitwach Vermontem na średni i daleki dystans ,  twierdzę że linia tych okrętów to jakaś kpina z graczy .

Owszem idzie tym grać ale brak przy tym przyjemności z gry , chyba że gracz ma skłonności do "sadomasochizmu" , wówczas okręt znakomicie spełni swoją rolę.

Vermont może miewa "przebłyski" ( cytadeluje)   ale to raczej wyraz mieszanki przychylnego rng i nie wiem czego jeszcze , innych zalet na razie nie dostrzegłem , może to sprawka braku cierpliwości z powodu długiego czasu przeładowania , fatalnej prędkości  , średniej plotki , łatwopalności , nędznej skuteczności powolnych pocisków na daleki dystans ...

Ten okręt to wyraz nędzy umysłowej   twórców gry albo odpowiedź potrzeby rynku , czyli  graczy o skłonnościach jw. 

 

 

 

  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PUNKS]
Players
15 posts
11,412 battles
16 hours ago, jadler1 said:

Po kilku bitwach Vermontem na średni i daleki dystans ,  twierdzę że linia tych okrętów to jakaś kpina z graczy .

Owszem idzie tym grać ale brak przy tym przyjemności z gry , chyba że gracz ma skłonności do "sadomasochizmu" , wówczas okręt znakomicie spełni swoją rolę.

Vermont może miewa "przebłyski" ( cytadeluje)   ale to raczej wyraz mieszanki przychylnego rng i nie wiem czego jeszcze , innych zalet na razie nie dostrzegłem , może to sprawka braku cierpliwości z powodu długiego czasu przeładowania , fatalnej prędkości  , średniej plotki , łatwopalności , nędznej skuteczności powolnych pocisków na daleki dystans ...

Ten okręt to wyraz nędzy umysłowej   twórców gry albo odpowiedź potrzeby rynku , czyli  graczy o skłonnościach jw. 

 

 

 

Lubie grać tym okrętem a nie sądzę żebym miał skłonności do "sadomasochizmu". RNG czasami potrafi zdenerwować ale generalnie salwy są efektowne i efektywne. 

Zrzut ekranu 2020-12-04 152209.png

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[T_F_N]
Players
178 posts
21,000 battles

Chciałem napisać długi post o tym że ten okręt nie jest taki zły jak mówią. Ale to dużo pisania a mi się nie chce więc wstawię tylko film.

Zgadzam się z większością tego co mówi autor, oprócz tego że ja osobiście uważam manewrowość Vermonta za wystarczającą jak na okręt tej wielkości. 

To bardzo fajny okręt. Mam na nim najwyższe średnie uszkodzenia ze wszystkich moich okrętów.

Miłej zabawy :)

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
47 posts
6,586 battles

Okręt z tego co widzę ma jebn...ć raz a zabić...  Montana na salwę? Nie ma problemu. ): Wiadomo że okupuje reloadem i mułowatością, ale salwy za 50000-100000hp działają na wyobraźnię. Zatem Panowie, wchodzić w to? Ktoś coś jeszcze o nim napisze?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PUNKS]
Players
15 posts
11,412 battles
On 1/29/2021 at 7:42 PM, skylake6600 said:

Okręt z tego co widzę ma jebn...ć raz a zabić...  Montana na salwę? Nie ma problemu. ): Wiadomo że okupuje reloadem i mułowatością, ale salwy za 50000-100000hp działają na wyobraźnię. Zatem Panowie, wchodzić w to? Ktoś coś jeszcze o nim napisze?

Wchodzić jak najbardziej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DOREE]
Beta Tester
1,794 posts
13,194 battles

Ta, a poza tym, to miłych overpen i magicznych obramowań. A nie, sorry, wcale nie magicznych tylko normalnych.

  • Boring 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PUNKS]
Players
15 posts
11,412 battles
10 hours ago, Korsarz_87 said:

Ta, a poza tym, to miłych overpen i magicznych obramowań. A nie, sorry, wcale nie magicznych tylko normalnych.

Panie korsarz, pan nawet nie grał tym okrętem, skąd u pana takie myśli?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
16 posts
1,137 battles
11 godzin temu, TOMOZI napisał:

Panie korsarz, pan nawet nie grał tym okrętem, skąd u pana takie myśli?

Wystarczy mu,że zna kogoś ,kto zna kogoś , kto grał ...albo ( to tylko podejrzenia) ktoś mu z Vermonta sprzedał dewasta,więc jakoś go rozumiem...ja też parę razy dostałem.:cap_yes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PUNKS]
Players
142 posts
23,523 battles

Moim zdaniem Vermont to niedoceniany okręt.I dobrze.Będzie więcej graczy pokazujących mu burtę.A wtedy czeka ich przykra niespodzianka. Zresztą,jeśli chodzi o krążowniki

to wszystko jedno czy pokazują  burty czy nie.25-30 k w Kurfursta albo w sowiecki krążek od dziobu? Żaden problem."Wermut" jest wielce OK.

Ale tylko dla cierpliwych.A tych w tej grze ciągle jest mniejszość.Dlatego wróżę Vermontowi długą karierę :cap_like:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Modder
5,071 posts
22,930 battles

Grałem jeszcze jego pierwszą wersją zrobioną w całości z 32 mm. Nie nadążałem chować burty po oddaniu salwy nawet z max zasięgu i obrywałem takie buły, że klękajcie narody. Może teraz jest łatwiej, ale pamiętam te bitwy jako katorgę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DOREE]
Beta Tester
1,794 posts
13,194 battles
14 hours ago, TOMOZI said:

Panie korsarz, pan nawet nie grał tym okrętem, skąd u pana takie myśli?

Nie robię tej linii z jakichś jednak przyczyn, po prostu znam tę grę od początku i moim zdaniem liczy się mobilność i szybkostrzelność. Ale co, mówisz, że nie sadzi takich overpenisów? Jeśli poważnie warto, to może spróbuję. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PUNKS]
Players
15 posts
11,412 battles
On 2/3/2021 at 1:03 PM, Korsarz_87 said:

Nie robię tej linii z jakichś jednak przyczyn, po prostu znam tę grę od początku i moim zdaniem liczy się mobilność i szybkostrzelność. Ale co, mówisz, że nie sadzi takich overpenisów? Jeśli poważnie warto, to może spróbuję. 

 

Oczywiście że sadzi nie wiem koleżko czego oczekujesz od tego typu jednostek jak masz burtą krążownik o grubości 30mm bocznego pancerza nad cytadelą lub pasem pancernym to będą te overpeny. Jak umiesz celować to częściej cyty lub zwykłe penetracje a rzadziej overpeny.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
47 posts
6,586 battles
On 2.02.2021 at 10:04 AM, TOMOZI said:

Wchodzić jak najbardziej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ok. Mam go. Chwilowo jestem zachwycony. Ma skubaniec pier.....cie , nie ma lipy. Jestem też przyjemnie zaskoczony manewrowością. Taka wielka krypa a taka zwinna. Świetne kąty ostrzału wież, np. porównując do takiego kurwuszta. Zobaczmy jak dalej w las będzie. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Modder
5,071 posts
22,930 battles
2 hours ago, skylake6600 said:

(...) Jestem też przyjemnie zaskoczony manewrowością. Taka wielka krypa a taka zwinna. Świetne kąty ostrzału wież, np. porównując do takiego kurwuszta. Zobaczmy jak dalej w las będzie. 

Jak coś co ledwo się toczy może być zwinne ? GK może i ma kiepskie kąty ostrzału, ale zaczynając od pewnej odległości szczególnie z flagą na prędkość, nadąża chować burtę do takiego kąta, że ledwo co w niego wchodzi, a Vermont - nie. No chyba, że od czasów testów zaszły jakieś drastyczne zmiany i potrafi się obrócić w miejscu.

 

ps. aż sprawdziłem - przekłada ster w zastraszająco szybkie 19.1 sekundy, więc dalej to nieruchawa maciora.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[MAX]
Players
481 posts
22,755 battles
3.02.2021 o 13:20, TOMOZI napisał:

... Jak umiesz celować ...

Ciekawe stwierdzenie.

Bo jakoś znakomita większość kierowców Vermontów kampi na max zasięgu, a z takiej odległości to już nie jest kwestia dobrego celowania, tylko celowania aby w ogóle trafić okręt..... a wtedy i tak los salwy w swoje łapki bierze rng.

Na blisko Vermont fajnie płonie i skwierczy, nawet zalanka z torpedowań ucieszonych desek nie pomagają w gaszeniu tych pięknych płomieni. Czy ja napisałem, że Vermonta lubią deski? .... no właśnie, taki z niego manewrowy gościu. 

Uwielbiam takie Vermonty na blisko, jak strzeli to mam całe 40 sekund na szybkie yolo, nawet jego wściekła sekondarka nie pomoże. 

Że wkłada buły... a który pancek ich nie wkłada, jak cel pływa boczkiem i jeszcze masz błogosławieństwo wszech RNGusa?

 

W obecnej mecie, Vermont to jedna z najgorszych i najnudniejszych X.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PUNKS]
Players
142 posts
23,523 battles
1 hour ago, Jasoandr said:

Ciekawe stwierdzenie.

Bo jakoś znakomita większość kierowców Vermontów kampi na max zasięgu, a z takiej odległości to już nie jest kwestia dobrego celowania, tylko celowania aby w ogóle trafić okręt..... a wtedy i tak los salwy w swoje łapki bierze rng.

Na blisko Vermont fajnie płonie i skwierczy, nawet zalanka z torpedowań ucieszonych desek nie pomagają w gaszeniu tych pięknych płomieni. Czy ja napisałem, że Vermonta lubią deski? .... no właśnie, taki z niego manewrowy gościu. 

Uwielbiam takie Vermonty na blisko, jak strzeli to mam całe 40 sekund na szybkie yolo, nawet jego wściekła sekondarka nie pomoże. 

Że wkłada buły... a który pancek ich nie wkłada, jak cel pływa boczkiem i jeszcze masz błogosławieństwo wszech RNGusa?

 

W obecnej mecie, Vermont to jedna z najgorszych i najnudniejszych X.

Skoro uważasz ,że "kampienie na maks. zasięgu" jest jakimś negatywem, to znaczy że nie rozumiesz podstawowej właściwości tego okrętu ,jakim jest wsparcie.

Każdy pancernik "na blisko" bez wsparcia flanki (czytaj krążowników ,niszczycieli i innych tego typu okrętów,mających za zadanie wykryć te ddki) jest bez szans.

No chyba że ma dobrą przeciwtorpedową i szczęście. Gdyby ktokolwiek zmienił w tytule wątku nazwę okrętu, to twoje argumenty mógłyby brzmieć tak samo , no może z wyjątkiem kilku francuskich okrętów.

Oczywiście masz prawo do własnej opinii . To dobrze.Będzie mniej Vermontów, bo dostanie dewasta z 23 kilometrów płynąc krążkiem to nic przyjemnego.

I ustawianie się burtą nie ma nic do rzeczy,bo wystarczy spojrzeć na liczby , żeby wiedzieć że nawet w Staliny i inne takie wchodzi z przodu za minimum kilkanaście tysiecy.

Co do manewrowości : Vermont jest wolny,to prawda, ale naprawdę nieźle skręca ,o czym mogą się przekonać ci,którzy go mają. Wydaje mi się , że jeśli o celowaniu pisze ktoś ,kto chyba ma drugi wynik na europejskim serwerze na tym okręcie to warto byłoby poćwiczyć zamiast pisać o celowaniu tak, żeby w ogóle coś trafić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PUNKS]
Players
15 posts
11,412 battles
2 hours ago, Jasoandr said:

Ciekawe stwierdzenie.

Bo jakoś znakomita większość kierowców Vermontów kampi na max zasięgu, a z takiej odległości to już nie jest kwestia dobrego celowania, tylko celowania aby w ogóle trafić okręt..... a wtedy i tak los salwy w swoje łapki bierze rng.

Na blisko Vermont fajnie płonie i skwierczy, nawet zalanka z torpedowań ucieszonych desek nie pomagają w gaszeniu tych pięknych płomieni. Czy ja napisałem, że Vermonta lubią deski? .... no właśnie, taki z niego manewrowy gościu. 

Uwielbiam takie Vermonty na blisko, jak strzeli to mam całe 40 sekund na szybkie yolo, nawet jego wściekła sekondarka nie pomoże. 

Że wkłada buły... a który pancek ich nie wkłada, jak cel pływa boczkiem i jeszcze masz błogosławieństwo wszech RNGusa?

 

W obecnej mecie, Vermont to jedna z najgorszych i najnudniejszych X.

Natomiast pana tezy są zwykłymi banałami powtarzanymi przez społeczność, jestem w stanie zrozumieć niechęć ludzi do wolnych okrętów z długim czasem przeładowania, ale jeśli pan nie potrafi takimi grać to czemu zabiera pan głos.

Stwierdzenie "Kampi na max zasięgu" pokazuje że ostatni miesiąc przespał pan pod lodem lub jest pan jednym z graczy, który uważa że wszystkie pancerniki są do tankowania i raszowania , polecam zagrać czymś pod dodatkową jest na pewno dużo zabawy z dostawania oklepu od thundererów. Mam wrażenie, że retoryka RNG jest jedynym decydentem o celność naszej salwy jest zwykłą wymówką. Każdy pancernik X poziomu ma taką samą szanse na pożar, a co do zalań, Vermont ma najdłuższą przeciwtorpedową na X poziomie jak i jedną z lepszych bo posiada 40% redukcji.

Co do manewrowości, okręt ma mały promienień skrętu, ale fakt prędkość jest słaba. "40 sekund na szybkie yolo" nie przypominam sobie okrętów które w 40 sekund potrafią przepłynąć 12 km, ale może o czymś nie wiem. Vermont nie jest do grania na blisko, no może pod koniec gry. Wszystkie pancerniki są wstanie zdewastować okręt, który jest burtą, ale Vermont po prostu posiada większą szanse na to. Najnudniejszy, mogę się zgodzić, ale czy najgorszy, raczej nie, jak wcześniej napisałem polecam GK lub Republique pod dodatkową lub Kremla i bezsensowne tankowanie pożarów i papierową przeciwlotniczą na randomie, genialne okręty pod zwiększanie samooceny przeciwnikom. Podsumowując, pana elukubracje nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości i jeśli pan wystawia opinie na temat jakiegoś okrętu to radze nim zagrać więcej niż 6 bitew.

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Modder
5,071 posts
22,930 battles
1 hour ago, FUNSON said:

Skoro uważasz ,że "kampienie na maks. zasięgu" jest jakimś negatywem, to znaczy że nie rozumiesz podstawowej właściwości tego okrętu ,jakim jest wsparcie.

Ja wyznaję zasadę, prawdziwe wsparcie jest na bliskiej odległości i jestem w stanie realnie pomóc na kapie (coś ma odparować, albo przynajmniej odechcieć mu grać na blisko) , a gdzieś tam daleko, to pykanie. Patrzenie jak nam deseczki sobie się kończą, bo przeciwnik dostał wparcie bezpośrednie na bliskiej odległości.

 

Czyli pierwsze co robię czym był nie grał to cała naprzód na granice wykrywalności i pierwsza salwa albo leci w wyspotowaną dechę, albo w jakiegoś Zao, który chciał zrobić to samo dla naszej dechy z bliska. Zazwyczaj juz po tym się chowam gdzieś, albo jestem na kursie powrotnym w niewidziałkę. Oberwę swoje, ale żadna nasza deska nie powie, że nie dostała wsparcia. Vermontem tak próbowałem chcocaż podczołgac się gdzieś bliżej, ale jak dostawałem perma spota to zanim gdzieś się ukrylem, to bywało, że 2/3 tego cielaka nie było.

 

Moim zdaniem na granie solo, to się w ogóle nie nadaje, bo nie mamy żadnej kontroli nad grą. Wzięliśmy kapy - dobrze, nie wzięliśmy - to i nie weźmiemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PUNKS]
Players
15 posts
11,412 battles
15 minutes ago, Odo_Toothless said:

Ja wyznaję zasadę, prawdziwe wsparcie jest na bliskiej odległości i jestem w stanie realnie pomóc na kapie (coś ma odparować, albo przynajmniej odechcieć mu grać na blisko) , a gdzieś tam daleko, to pykanie. Patrzenie jak nam deseczki sobie się kończą, bo przeciwnik dostał wparcie bezpośrednie na bliskiej odległości.

 

Czyli pierwsze co robię czym był nie grał to cała naprzód na granice wykrywalności i pierwsza salwa albo leci w wyspotowaną dechę, albo w jakiegoś Zao, który chciał zrobić to samo dla naszej dechy z bliska. Zazwyczaj juz po tym się chowam gdzieś, albo jestem na kursie powrotnym w niewidziałkę. Oberwę swoje, ale żadna nasza deska nie powie, że nie dostała wsparcia. Vermontem tak próbowałem chcoiaz podczołgac się gdzieś bliżej, ale jak dostawałem perma spota to zanim gdzieś się ukrylem, to bywało, że 2/3 tego cielaka nie było.

 

Moim zdaniem na granie solo, to się w ogóle nie nadaje, bo nie mamy żadnej kontroli nad grą. Wzięliśmy kapy - dobrze, nie wzięliśmy - to i nie weźmiemy.

Wparcie na bliskiej faktycznie jest lepsze ale takim okrętem nie można sobie na nie pozwolić 23 węzły sprawiają że okręt nie jest dobry w ucieczce trzeba na tym okręcie zachowywać szczególną ostrożność i trzeba zawsze mieć możliwość zniknięcia przynajmniej na początku a co do solo czy w dywizjonie faktycznie ten okręt jest lepszy w drużynie solo jest ciężko po prostu taka jego cecha

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Modder
5,071 posts
22,930 battles

W skrócie - nie pchaj się nigdzie, odchodź z od razu do centrum (bo skąd wiesz, że koledzy się zaraz nie złożą i zostaniesz sam ?), bo jak dostaniesz perma spota od dechy na flance, to już spłonąłeś naszpikowany torpami z każdej strony.

 

Czyli graj tak, żeby każdy wiedział, że wsparcia nie będzie, wyłącz najlepiej czat, żeby nie czytać inwektyw i módl się o przynajmniej 50% WR;-).

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PUNKS]
Players
15 posts
11,412 battles
9 minutes ago, Odo_Toothless said:

W skrócie - nie pchaj się nigdzie, odchodź z od razu do centrum (bo skąd wiesz, że koledzy się zaraz nie złożą i zostaniesz sam ?), bo jak dostaniesz perma spota od dechy na flance, to już spłonąłeś naszpikwoany torpami z każdej strony.

 

Czyli graj tak, żeby każdy wiedział, że wsparcia nie będzie ;-).

Nie, w skrócie płyniesz na jakąś flanke 16-20 km od okrętów przeciwnika strzelasz w burty bądź w niszczarke tyle i a jeśli uważasz że skoro okręt na początku gry nie jest wstanie dać bliskiego wsparcia to on nie daje żadnego wsparcia to pozostawię to bez komentarza. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

×