Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
shootX10

[VIII] Cleveland

662 comments in this topic

Recommended Posts

Players
852 posts

Papier, papier i jeszcze raz papier, nie pancerz. 

Cleveland w obecnej postaci tak łapie obrażenia, jakby był łódką z papieru rzuconą na przeciw normalnym okrętom.

Na nic zadowalająca ilość luf, na nic super obrona p-lot skoro Cleveland łapie po 5-8k obrażeń z 15 km na dziób od BB-ków. Nawet nie ma jak się odgryźć.

Unikam pokazywania burty jak ognia, co często jest niemożliwe, bo w wielu przypadkach stawiając się dziobem do okrętu X, pokazuje się burtę okrętowi Y, a przytulanie się do wyspy przez 2/3 bitwy to nie moja bajka (co nie znaczy, że na początku bitwy lecę przed siebie na hura)

Na niewiele zdaje się kątowanie, AP z BB V(!)-(VII) tierów wchodzi jak w masło pod dowolnym kątem w 80% przypadków.

W rękach geniusza marynarki wojennej pewnie ten okręt ożywa, jednakże to moja opinia po kilkunastych bitwach.

Kurde, ja wiem, że CA to nie BB, ale nie po to na tym okręcie jest połowa całej siły ognia jest na dziobie/rufie, żeby rwać takie buły w dziób jak większość CA rwie w burtę. Omaha lepiej znosiła ostrzał.

A podobno Pensacola nie lepsza.

 

W skrócie:

 

Plusy:

  • siła ognia (aczkolwiek 155mm OB na 14 km rzadko kiedy robią coś pancernikom wyższego tieru więcej niż 1 podpałka, pociski "wchodzą" ale bez obrażeń)
  • 2x3 lufy na dziobie i rufie (przydatne do uciekania, hehe)
  • zwrotność w porządku.
  • bardzo dobra obrona p-lot
  • 12.9 km wykrywalność, ale to wszystkie CA na tym tierze mają podobną.

Minusy:

  • PANCERZ W KAŻDYM MOŻLIWYM MIEJSCU
  • Zasięg dział na stocku (chociaż z drugiej strony, strzały na 14km+ niewiele robią)
  • Kątowanie niewiele daje.
  • Parabola pocisków  z kosmosu (utrudnione celowanie)
  • Brak torped

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
1,166 posts
7,615 battles
13 hours ago, En_Vivo said:

Parabola pocisków  z kosmosu (utrudnione celowanie

 

To nie minus. To główna zaleta. Generalnie robisz tak:

 

1) przyklejasz się do wyspy, w strategicznym miejscu, nie za daleko, nie za blisko wroga - najlepiej w okolicy jego głównego pusha

2) odpalasz salwę za salwą, samemu będąc chronionym przez wyspę, a najlepiej niewidocznym (da się)

3) profit :)

 

Co do pancerza to Cleva ma, i to całkiem niezły. :) Kolejny taki pancerny okręt to Balti. NO też jest w porządku pod tym względem, ale z racji tego co się obecnie dzieje na 8kach niewiele mu to daje.

 

Pensacola to zupełnie inny rodzaj gry. Ostrzał z max zasięgu, najlepiej w ciągłym odwrocie. Nie licz na zasadzki, chociaż jak się uda to pancki topnieją w oczach od salw z AP w burtę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QTAZ]
Players
821 posts
22,957 battles
14 hours ago, En_Vivo said:

 

Cleveland to twój pierwszy nie tylko krążownik, ale i okręt na T6. Trafiasz, i to dużo na T8, więc nie dziw się że dostajesz baty. Każdy tier wyżej to trochę inna rozgrywka, mniej marginesu na błędy. Nie wiń okrętu, który jest dobry, graj więcej, przyzwyczajaj się do okrętów (swoich i przeciwnika), których jeszcze przecież nie znasz. Grając krążownikiem bądź świadomy że przyjmując jakikolwiek ostrzał od pancernika możesz dostać bułę na pół hp albo być całkowicie skasowany. Dlatego w ogóle unikasz ostrzału albo przez ciągłe manewrowanie i ustawianie się żeby być jak najmniejszym celem albo chowanie za wyspą (Clevelandowi najlepiej to wychodzi) albo wstrzymywanie się od strzału żeby po 20 sekundach zniknąć albo flankowanie (trzymanie się z boku) żeby w ogóle żaden pancernik się tobą nie zainteresował. A najczęściej gra na krążowniku to kombinacja tych wszystkich działań. 

I nie, Omaha nie znosi lepiej ostrzału od Clevelanda. Jęczeć możesz na Nurmberga, który jest prawdopodobnie najgorszym krążownikiem na T6, ale nie na Clevelenda. 

I na Clevelandzie musisz mieć zapalniki bezwładnościowe (IFHE) jako 14 pkt kapitański, poczujesz znacznie różnicę w efektywnej sile ognia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles

Generalnie na tych tierach to kątować się vs BB może np. Myoko, ale innym niewiele to pomaga. Cleve może być wrzodem dla zespołu przeciwnika, ale wymaga specyficznego stylu gry i bardzo dobrego pozycjonowania się. Gra z otwartej wody nie jest jego domeną.

 

Jak chce się w miarę easy mode, to bierze się jego radzieckiego odpowiednika - Budynia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,364 posts
7,567 battles
4 godziny temu, Odo_Toothless napisał:

Jak chce się w miarę easy mode, to bierze się jego radzieckiego odpowiednika - Budynia.

Przecież gra Clevem jest o wiele łatwiejsza niż Budyniem. Nie grałem nigdy miększym okrętem niż Budyń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
1 hour ago, Misiuuuu said:

Przecież gra Clevem jest o wiele łatwiejsza niż Budyniem. Nie grałem nigdy miększym okrętem niż Budyń.

Jak dla kogo. Grając Budyniem jestem niezależny od zespołu i mapy, bo mogę strzelać z każdej pozycji i dużo łatwiej jest mi znależć ewentualnie osłonę terenową, która nie będzie zrushowana, czy oflankowana. W porównaniu do Szczorsa ma też dużo mniejsza cytadelę. A Clevem jak gram to zazwyczaj wygląda to tak, że znajduję fajną miejscówkę na napierającego przeciwnika, ale randomowi "koledzy" zazwyczaj po prostu odchodzą i zanim się człowiek obejrzy, to zostaje sam na rozszarpanie. Nie lubię takiej gry, że zostaję sam pod ścianą.

 

Jak spojrzę na moje staty od 01.2017 to Budyniem najlepiej mi jakoś to wychodzi z wysoką przeżywalnością, a Cleve szoruje sobie tyły. Na obu nie mam IFHE chciałem zaznaczyć. Stanie na odległość 10-12 km od pancerzy typu Smark widocznie mnie przerasta.

 

5a844632aebee_Beznazwy.thumb.png.d649551c1a1c7f5fb212bbdc374e42ec.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,136 posts
11,828 battles

:cap_yes:

Gry z ostatnich 60 dni

clev2.thumb.jpg.176226b2ed0c1460fc6226a85d28c25f.jpg

Gry z ostatniego tygodnia

clev1.thumb.jpg.a1a7122979206cce59e1449f47d5e050.jpg

wczorajsza - rzuciło nasz dywizjon + jeszcze jedną VI na VIII i VII

clev.thumb.jpg.01d0ae8f9228b066bdbaf28367735c8a.jpg

 

Jakimś wirtuozem nie jestem, ot trzymam się zasady jak najmniej rzucać się w oczy BBkom. Mam nieco z tym problem bo mój 14 pkt kapitan nie dorobił się jeszcze kamuflażu (jako, że to wspólny dowódca Flinta i Cleva to ma IFHE i AFT).

 

Pamiętaj wysepka to Twój przyjaciel. 

 

Co do budyń i clev ... zupełnie inny gameplay.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
4 minutes ago, Ter_ion said:

wczorajsza - rzuciło nasz dywizjon + jeszcze jedną VI na VIII i VII

Słowo klucz - "dywizjon". Spójrz jak ci idzie solo, bo w dywizjonie to nawet Mikasą da się grać. Bez sensu jest porównywać wyniki solo, do gry w zespole samych jedynek z dymem i innymi bajerami - prawda ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,136 posts
11,828 battles

W ciągu 60 dni mam całe 2 gry solo na Clevie. Jednak nadal nie nazwałbym go niegrywalnym. Co więcej jednym zarzutów jest kiepski pancerz. Jak porównamy go do wspomnianego Budynia, Mołotova, Aoby Nurnberga czy innego Leandera to w zasadzie mamy prawie Hindenburga. Nie ma na tym tierze bardziej odpornego krążownika. Można narzekać na zasięg. Można narzekać na parabolę pocisków ( zależnie od sytuacji to zaleta jak i wada) jednak nie na wytrzymałość. 

 

Solo na przestrzeni wszystkich gier

clev_solo.thumb.jpg.447e19a3844fc047a94b1043ea03da98.jpg

Nadal grywalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
13 minutes ago, Ter_ion said:

W ciągu 60 dni mam całe 2 gry solo na Clevie. Jednak nadal nie nazwałbym go niegrywalnym.

W tym samy okresie co ja  -od 01.2017 masz średnią 56K na Cleve solo. Sam zobacz: https://eu.warships.today/player/528261884/Ter_ion/interval/69590a3b-8103-4613-83e0-e6d3445537cf/db8b2cf8-a33d-4ff5-acf9-d179c600ae11

 

Nie mówię, że mało, ale wielkiego szału nie ma w porównaniu z innymi krążkami. Ja nigdzie nie napisałem, że jest nie grywalny, tylko stwierdziłem, ze w przeciętnej grze solo Budyniem, o wiele łatwiej zrobię tak z 1.5 razy tyle co Cleve i jeszcze to przeżyję. Dużo większe zadawane obrażenia nie są niczym dziwnym, skoro Budyń ma warunki do strzelania prawie non stop i nie przejmuje się, tym, że przeciwnik się wycofuje nawet na otwartej wodzie. No i Budyniem dużo łatwiej grać na VII/VIII niż Clevem, skoro Szczors daje radę i na IX, a Budyń jest twardszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,136 posts
11,828 battles

U mnie Budyć i Clev mają podobny dmg w solo grach. Przy czym grając Budyniem miałem mniejsze doświadczenie w grze. Jak nim grałem to camo było chyba od 15 pkt, więc też nie miałem tego perka. 

Budyń ma +/- 2 km większy zasięg więc na otwartej przestrzeni możesz ugrać dużo więcej. Jednak jak pisałem to zupełnie inny gameplay  stą ciężko je porównywać. Jednak jako kierowca BB zdecydowaniej chętniej strzelę w Budynia bo mam dużo większą szansę na dewastujące. Mało zwrotne, długie kłody, w zasadzie pływające cytadele.

 

Krązki są bardzo kruchę (poza Roonem, Hindenem i w sumie Moskwą - chyba, że bok pokaże). Clev jak na swój tier jest całkiem wytrzymały. A trajektoria jego pocisków wymusza  odpowiedni styl gry. Nie w każdej bitwie są ku temu możliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
8 minutes ago, Ter_ion said:

U mnie Budyć i Clev mają podobny dmg w solo grach. Przy czym grając Budyniem miałem mniejsze doświadczenie w grze. Jak nim grałem to camo było chyba od 15 pkt, więc też nie miałem tego perka. 

Budyń ma +/- 2 km większy zasięg więc na otwartej przestrzeni możesz ugrać dużo więcej. Jednak jak pisałem to zupełnie inny gameplay  stą ciężko je porównywać. Jednak jako kierowca BB zdecydowaniej chętniej strzelę w Budynia bo mam dużo większą szansę na dewastujące. Mało zwrotne, długie kłody, w zasadzie pływające cytadele.

 

Krązki są bardzo kruchę (poza Roonem, Hindenem i w sumie Moskwą - chyba, że bok pokaże). Clev jak na swój tier jest całkiem wytrzymały. A trajektoria jego pocisków wymusza  odpowiedni styl gry. Nie w każdej bitwie są ku temu możliwości.

 

Ja to rozumiem, że Budyń może zejść łatwiej niż Cleve, chociaż i on potrafi tez odparować na salwę. Granie ruskiem to taka klikanina od początku do końca gry najlepiej z takiej odległości, ze trafienie od pancerza jest bardzo trudne. Nawet w najgorszej grze nabijemy sporo. A Cleve ? Najpierw pytanie gdzie nas rzuciło, potem czy akurat w miejscu gdzie się schowamy, nie okaże, że zostaniemy oflankowani, albo idzie główny atak przeciwnika i nijak z niego już nie uciekniemy żywi. Oczywiście mając wsparcie to zupełnie inna bajka, ale to jest inna kwestia.

 

Powiedz mi tylko jak walczyć Clevem w odwrocie, albo w ataku, gdzie nie masz się gdzie schować ? Ja nie czuję się komfortowo na tak bliskiej odległości w czymś co ma zwrotność barki desantowej. Szczególnie, że jeśli wejdziemy w cyrkulację, to o strzelaniu będziemy mogli już zapomnieć. Z moich doświadczeń wynika, że Cleva na otwartej wodzie bez problemu sklepuje się i Omahą. Aby tylko zachować dystans >12 km.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,136 posts
11,828 battles

Primo starać się zawsze mieć osłonę, jeżeli nie ma staramy się zniknąć i zmieniamy pozycję lub czekamy, aż grubasy przerzucą lufy na 2 burtę. A jak jesteś na perm spocie walisz z dział ile dajesz radę - i tak strzelają. Nic nowego nie wymyślisz. Nie w każdej grze zrobisz dobry wynik, ważne, żeby tych z dobrym wynikiem było jak najwięcej.

 

Omaha większych szans z Clevem nie ma, chyba, że operator Cleva zupełnie nie potrafi celować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
34 minutes ago, Ter_ion said:

Omaha większych szans z Clevem nie ma, chyba, że operator Cleva zupełnie nie potrafi celować.

 

To ja widocznie nie umiem strzelać, bo jak ktoś idzie na pewnej odległości pod kątem to często jest tak, że pociski spadają mi minimalnie przed lub za nim. Naprawdę trafiasz powyżej 12 km tymi fontannami w manewrujący krążek, bo ja mam problemy z szybszymi pancerzami ? Musiałbym grać chyba non stop Clevem, żeby mi się ta sztuka udawała salwa po salwie. Z tego co widzę ta umiejętność posiadają chyba nieliczni, bo chyba tylko raz w randomie przegrałem starcie Omahy z Clevelandem ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,136 posts
11,828 battles

Coś trafiam, oczywiście nie zdejmę tej Omahy na kilka salw.. Jednak przewaga HP, DPM i pancerza robi swoje. Już większy problem miałbym chyba Flintem.

RNG też swoje robi, Wczoraj oberwałem z 17 km od Montany jak kręciłem się Gearingiem, dobił mnie jakiś czas później z bodaj 14 km. W ostatnich dniach grałem kilka randomó BBeczkami. W jednej na dystansie 14-20 km nie byłem w stanie trafić HIndenburga z Montany. Wystrzeliłem w niego ponad 100 pocisków. Trafiłem 7 za 10 k, Mogami na 12 km obrócone burtą wzięlo za 7 k. W innej bitwie na dystansie 9 km nie byłem w stanie trafić Shimy na 9 km. Robiłą na mnie yolo. pod koneic bitwy. MIałą 2 k jakoś potrzebowałem pełnej salwy żeby ją ubić. Z yamato w DD same nadpenetrację sadzę. Do mnie wali Yamato za nie mniej niż 10 k. Błyskawica od Tirpa ostatnio dostałą w pysk za 14 k.

Mijają dwa dni i nagle wsadzam salwy po 6-8 k - niby nie dużo ale jednak jakiś efekt widać. Tak samo w Clevie jednego dnia trafiam DD na 12 km 3 bitwy później nie jestem w stanie trafić idący stałym kursem BB.

 

Mam na Clevie 29% celności, Ty 21% - jakaś różnica jest.

Na Omaha mam również 29% (ale grałem nią bardzo dawno temu, myślę, że teraz miałbym z 2-3% więcej), Ty masz 22%.

Patrząc na procent trafień nie widzę specjalnego upośledzenia Cleva

 

Z ciekawostek

u mnie - Mołotow 32%, Aoba 28%, Leander 39%, Budionny 26% (!), AGS 33%

u Ciebie - Mołotow 26%, Aoba 30%, Leander 34%, Budyionny 21% (!),  AGS 28%,

 

Budyń jakoś specjalnie na snipera nie wygląda.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QTAZ]
Players
821 posts
22,957 battles
29 minutes ago, Ter_ion said:

Z ciekawostek

u mnie - Mołotow 32%, Aoba 28%, Leander 39%, Budionny 26% (!), AGS 33%

u Ciebie - Mołotow 26%, Aoba 30%, Leander 34%, Budyionny 21% (!),  AGS 28%,

A ja i tak mam dłuższego: Mołotow 34%, Aoba 34%, Leander 41%, Budionny 33%, Cleveland 31%, AGS 35%. Ktoś inny ma zapewne jeszcze dłuższego. 

 

Dajcie spokój już tymi porównaniami. Może statystycznie Budionny ma lepszą celność, ale minimalnie. Na obu okrętach strzela się przy tym na różne dystanse i z różnych pozycji, co też ma wpływ na teoretyczną celność. A i tak ostateczny wynik gry i wpływ na rozgrywkę jest zależny od tysiąca innych czynników. Ja uwielbiam i Budynia i Cleva, obydwoma można kręcić zawrotne wyniki, pomimo różnych stylów gry. Omaha natomiast to dla mnie porażka, nie miałem siły żeby go ostatnio przechodzić, przeskoczyłem na free xpa po kilku grach - męczarniach, mimo że staram się żeby free expa chomikować, tutaj nie wytrzymałem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
42 minutes ago, Ter_ion said:

am na Clevie 29% celności, Ty 21% - jakaś różnica jest.

Na Omaha mam również 29% (ale grałem nią bardzo dawno temu, myślę, że teraz miałbym z 2-3% więcej), Ty masz 22%.

Patrząc na procent trafień nie widzę specjalnego upośledzenia Cleva

 

Z ciekawostek

u mnie - Mołotow 32%, Aoba 28%, Leander 39%, Budionny 26% (!), AGS 33%

u Ciebie - Mołotow 26%, Aoba 30%, Leander 34%, Budyionny 21% (!),  AGS 28%,

 

Budyń jakoś specjalnie na snipera nie wygląda.

 

Patrzysz na celność - ale co ona tak naprawdę znaczy ? Wystarczy, że oddajemy więcej strzałów na max dystansie, albo w cele w które jest bardzo ciężko trafić. Przyznaję - generalnie mam problemy z trafianiem, ale tez często spamuję gdzieś prawie na ślepo i czasami są z tego efekty.

 

random solo : od 2017. Wcześniej nie umiałem dobrze grać i tez miałem niższą celność. Jak widać ja mniej trafiam, ale nasze wyniki są bardzo porównywalne z pewnymi odchyłkami. No u mnie Budyń jak widać mocno ostaje od innych krążków. To samo mam ze Szczorsem w VII. Za ten sam okres mamy tez identyczny WTR, czyli na jedno wychodzi. Z póoównania od razu widać - ty po prostu musisz bliżej podchodzić. Stąd większa celność, ale okupiona częstszym nie doczekaniem końca meczu.

Ty:

Ter.thumb.jpg.e3be1b67b4e8cb13ef9a9849b2fadee0.jpg

Ja:

ja.thumb.jpg.82036469b86f32986725c715538d63b8.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BANCN]
Players
1,660 posts
10,861 battles
16 minutes ago, ExecutionInProgress said:

"... Mołotow 34%, Aoba 34%, Leander 41%, Budionny 33%, Cleveland 31%, AGS 35%..."

Ja mam tak: :Smile-_tongue:

Cleveland 33.49 %, Budyonny 33.3 % , Leander 47.1 % Muszę zaznaczyć, że zaczynałem grę na Clevelandzie i miałem na nim średnie staty, celność pewnie też. Na Budyonny grałem mając już jakieś doświadczenie. Leanderem zacząłem i skończyłem grać 20.01.2018, bo zrobiłem Fiji. Od czasu do czasu pogrywam Clevelandem i wyciągnąłem mu trochę staty :fish_viking:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,136 posts
11,828 battles

Zbaczamy nieco z tematu. 

Padały zarzuty wobec Cleva, ze papierowy, niecelny i gdzie tam mu do Budynia. Wyciągnąłem staty swoje i Odo żeby porównać wyniki na kilku krążkach, cyferki coś pokazują, wbrew subiektywnym odczuciom. Z tych cyferek wynika, że niecelny w odczuciu Clev, jest lepszym sniperem niż Budyń. 

 

Cyferki nie miały tu pokazywać jak mam długiego, bo moje wyniki na krążkach są bardzo średnie.

Swoja drogą przy każdym okręrcie powinna być legenda "tu byłem noobem" "tu żona miała okres" a tu jeszcze co innego :Smile_teethhappy: A do tego wszystkiego, zanim wprowadzili kapitańskiego expa to wszystkie premki służyły mi za okręty do przetrenowywania kapitanów po przejściu na wyższy tier. Tak więc Mołotov Kamikaze i Arizona robiły za okręty szkolne dla kapitanów BB/CL/DD :Smile_facepalm: 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
48 minutes ago, Ter_ion said:

Zbaczamy nieco z tematu. 

Padały zarzuty wobec Cleva, ze papierowy, niecelny i gdzie tam mu do Budynia. Wyciągnąłem staty swoje i Odo żeby porównać wyniki na kilku krążkach, cyferki coś pokazują, wbrew subiektywnym odczuciom. Z tych cyferek wynika, że niecelny w odczuciu Clev, jest lepszym sniperem niż Budyń.

Przecież to w ogóle nie tak. Stwierdziłem tylko, że Cleve jest bardzo sytuacyjny i w przeciętnej grze ugrywam Budyniem x1,5 tyle co on. Gdzie Cleve jest sniperem, jak on często z ogarnięta deska nie wygra na 11-12km, a Omaha go spali, zanim on cokolwiek da jej rady zrobić. Pancerz tutaj nie ma nic do rzeczy. a w dodatku jaki pancerz, skoro z HE i tak łyka wszystko. Omaha może manewrować i strzelać, a Cleve albo manewrować, albo strzelać. Nie zapominajmy, ze w bitwie nie jesteśmy też sami - jak Cleve popłynie na wprost, to zaraz dostanie od pancerza. Ten okręt jest bardzo zależny od drużyny i sytuacji. Oczywiście jak ktoś jest super graczem to inna kwestia.

 

Z ostatniej gry Q. Elizabetch. Cleve - jedynka rankowa - 10K gier, bardzo dobre staty szła pod wyspę - spot - 16K mniej, gośc doszedł za wyspę i otworzył ogień, ja podniosłem samolot zwiadowczy i natępne 9K jego HP poszło w morze. W efekcie musiałem się wycofać, bo nikt go nie spotował. Ja nie mogłem go wykończyć, a on nie miał zasięgu.

 

A teraz wyobraźmy sobie, ze gość siedział by w Budyniu i zamiast podchodzić za wyspę pruł by do mnie non stop z 16 km. Być może go bym trafił, albo i nie na takiej odległości - ale szanse na wyjście cało miałbym minimalne. Bo czym np. Budyń jest gorszy od Szczorsa, czy Czapki ? Wszystko papiery, ale mają zasięg i ROF i jakieś łatwopalne pancerze VI to roznoszą w pył. A Cleve ? Odszedłem minimalnie dalej i koniec. Już nie mógł mi nic rozbić, szczególnie że zobaczył, ze trafiam go salwę za salwą na 12 km. Gdybym miał spota na nim, to on by tego nie przeżył, bo miałem samolot zwiadowczy. Niestety nasz jeden DD-ek kampił sobie na tyłach, a drugi zszedł jak szmata od torped w dymie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[MS-B]
Players
189 posts
19,761 battles

Odo_Toothless każdy CA jest zależny od drużyny i takie strzelanie do Cleva z Budynia,Omahy czy z czegokolwiek ma takie same porównanie.Patrząc bardziej na pojedynek 1:1 to wg mnie Clev zje wszystkie okręty tieru VI chyba że tak jak piszesz taktycznie będziesz go trzymał na 15-16 km ale już na zwarciu jakimkolwiek Clev wygra każdy pojedynek.Piszesz o zasięgu i to prawda,jego największy ból dupy to to że strzelając wyświeca się każdemu BB-kowi w okolicy i już w niego wszyscy strzelają ale też wg moich gier wydaje się najmocniejszy .

Ogólnie rzecz biorąc obecnie najważniejszą rzeczą dla CA robi się zasięg bo jak podpłyniesz bliżej  to wiadomo że długo nie pożyjesz.Co mam powiedzieć na takiej Duce jak mnie rzuci na tVIII :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
29 minutes ago, vKELOv said:

Odo_Toothless każdy CA jest zależny od drużyny

Manewrujące krążki są mniej zależne, bo mogą skutecznie strzelać z każdej pozycji w ruchu. nie ma znaczenia, czy atak, czy odwrót. Ze stacjonarnymi jest taki problem, że jak twoja strona przegrała w danym miejscu lub nie dała wsparcia, to zazwyczaj się zdycha już pod ta wyspą. Zawsze jest tez problem ze spotem. Co w sytuacji, gdy przeciwnik nie napiera na tą osłonę ? Wypłyniesz na pełne morze i zostaniesz rozstrzelany bez możliwości odpowiedzi ?

 

Duca i VIII ? Grałem sobie sporo ostatnio Aobą w takich sytuacjach i szło świetnie. Fakt - trochę większy zasięg i na pewno łatwiej.

 

Nie chcę się spierać - Clevem da się grać oczywiście, ale często proste to nie jest. Cleve zjada krążki ? Na jakim zasięgu ? Na 10-11 km na pewno. Oczywiście jak ktoś uparcie na niego napiera, albo idzie jak po sznurku to inna sprawa. Czym dalej, tym bardziej jest tylko workiem z HP. Rozegrałem tyle gier - dziesiątki i może parę razy pokonał mnie Cleve, a klonami Omahy zajeżdżam zazwyczaj wszystkie. To albo trafiam na słabeuszy, albo te słowa o jego "boskości" są na wyrost. Myślę, że prawda lezy po środku. W pewnych sytuacjach jest b. silny, w innych jest słabiutki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[MS-B]
Players
189 posts
19,761 battles

Nie chcąc na siłę ciągnąć tego tematu o wyższości świąt etc.. 

15 minutes ago, Odo_Toothless said:

W pewnych sytuacjach jest b. silny, w innych jest słabiutki

i to jest mniej więcej kwintesencja grania jakimkolwiek CA

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
21 minutes ago, vKELOv said:

Nie chcąc na siłę ciągnąć tego tematu o wyższości świąt etc.. 

i to jest mniej więcej kwintesencja grania jakimkolwiek CA

 

Nie zgodzę się, bo innymi w manewrze, wycofując się i odstrzeliwując się, potrafimy wytrzymać samemu na wiele okrętów. ile to razy polazło się na flankę, a tam 3/4 wroga i tak gonili ciebie goście przez całą grę i nie zdołali dobić, a my w tym czasie nabiliśmy jakiś nowy rekord dymydżu. Wszystkim co jest manewrujące, szybkie i jeszcze w miarę odporne - typu Aoba, Myoko, Atago Hipper itd. da się ustać, pomimo, że wszyscy się nawet już złożyli. Sam sobie robisz za spota, nikt ci się nie karze uwiązywać do miejsca i zależność masz minimalną.

 

Cleve potafi tylko jedno - zablokować jakiś punkt. Musi mieć jednak plecy i spota. Poza tym punktem z osłoną praktycznie jest bezużyteczny. Raz, że brak mu zasięgu, a też w nic szybszego nie trafi na odległość, a dwa nie da się aktywnie manewrować i strzelać (no chyba, że z perkiem i modułem na obrót). Taki one-trick pony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×