Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 1 battles to post in this section.
The_EURL_Guy

Tygodniowe misje bojowe: Dzień Niepodległości w Indiach

32 comments in this topic

Recommended Posts

[WIDMA]
[WIDMA]
Players
229 posts
6,487 battles

A może tak upamiętnić rocznicę Bitwy Warszawskiej?

 

  • Cool 3
  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[E-BOJ]
Players
30 posts
50 minut temu, exmax napisał:

A może tak upamiętnić rocznicę Bitwy Warszawskiej?

 

Raczej wątpię żeby upamiętniali swoje klęski :)

Ale w tamtym roku (https://worldofwarships.eu/en/news/sales-and-events/three-more-years/) upamiętnili rocznicę przystąpienia Związku Sowieckiego do II wojny światowej (17 IX 1939). Jeszcze po stronie Osi, ale zawsze to coś no i nagrody były o wiele ciekawsze.

  • Cool 1
  • Funny 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
[O-R-P]
Players
2,582 posts
28,229 battles
1 hour ago, przempry said:

Raczej wątpię żeby upamiętniali swoje klęski :)

Ale w tamtym roku (https://worldofwarships.eu/en/news/sales-and-events/three-more-years/) upamiętnili rocznicę przystąpienia Związku Sowieckiego do II wojny światowej (17 IX 1939). Jeszcze po stronie Osi, ale zawsze to coś no i nagrody były o wiele ciekawsze.

1200px-Facepalm_(4254919655).jpg

 

To się może wydać niesłychane ale akurat 17 września 2015 roku gra World of Warships miała swoją premierę i niestety jakiś dzień zawsze się będzie jakoś kojarzył dobrze lub źle w jakimś kraju. Na angielskim forum był nawet jakiś czas temu otwarty i wielki ból dupy graczy greckich bo ktoś z turków śmiał nazwać swój klan [1453] :Smile_teethhappy: a to zdaje się liczba (29.V.1453) bardzo "swędząca" ichnich rycerzy ortalionu.

 

Tak swoją drogą ciekawi mnie z jakimi krajami ZSRR był w stanie oficjalnej wojny w dniach 1.IX.1939 - 22.VI.1941 oprócz Finlandii od 30.XI.1939 do 13.III.1940? :Smile_trollface::Smile_trollface::Smile_trollface: Z Polską i z Japonią pomimo mniejszych lub większych walk nigdy oficjalnego wypowiedzenia wojny nie było. Pomimo mniejszych lub większych umów politycznych i gospodarczych zawartych do 22.VI.1941 do Państw Osi oficjalnie nigdy nie należeli.

 

@Greyshark Może Ty zechcesz jeszcze co nieco wytłumaczyć i uzupełnić wiedzę użytkownika? Mi się prawdę powiedziawszy nie chce :Smile_teethhappy:

  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
103 posts
13,854 battles

O wszystkich rocznicach pamiętają .Tylko o POLSKICH i POLAKACH zapominają ,a tak dużo zrobili i krwi przelali ,o tym cały świat zapomniał ,a szczególnie Anglia Rosja czy ZSRR i nie chodzi o wojny bitwy itd.Od początku istnienia Polska dostaje od wszystkich po tyłku ,począwszy od PIASTÓW a skończywszy na dniu dzisiejszym.To boli że nie mają szacunku dla tych którzy wnieśli bardzo wysoki wkład w rozwój świata

 

  • Angry 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[WIDMA]
[WIDMA]
Players
229 posts
6,487 battles
30 minut temu, Marblehead_1 napisał:

1200px-Facepalm_(4254919655).jpg

 

To się może wydać niesłychane ale akurat 17 września 2015 roku gra World of Warships miała swoją premierę i niestety jakiś dzień zawsze się będzie jakoś kojarzył dobrze lub źle w jakimś kraju. Na angielskim forum był nawet jakiś czas temu otwarty i wielki ból dupy graczy greckich bo ktoś z turków śmiał nazwać swój klan [1453] :Smile_teethhappy: a to zdaje się liczba bardzo "swędząca" ichnich rycerzy ortalionu.

 

Tak swoją drogą ciekawi mnie z jakimi krajami ZSRR był w stanie oficjalnej wojny w dniach 1.IX.1939 - 22.VI.1941 oprócz Finlandii od 30.XI.1939 do 13.III.1940? :Smile_trollface::Smile_trollface::Smile_trollface:

 

@Greyshark Może Ty zechcesz jeszcze co nieco wytłumaczyć i uzupełnić wiedzę użytkownika? Mi się prawdę powiedziawszy nie chce :Smile_teethhappy:

Widzę, że potrzebne są Ci posiłki na forum. Nie masz argumentów, więc wołasz o pomoc "tęczową rybkę"...

  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[O-R-P]
Players
2,582 posts
28,229 battles

Nie za bardzo rozumiem o czym mam z tobą dyskutować? O tym, że 17 września to dla devsów tej gry tylko i wyłącznie dzień premiery światowej jednej z ich gier? Może o tym, że wspomnienie o Dniu Niepodległości Indii bez wątpienia może przełożyć się na zyski dla firmy bo od jakiegoś czasu próbują zdobyć tam popularność? Jest to gigantyczny rynek a pieniądze stoją ponad wszystkim dla tej firmy? Serio, ktoś tego nie rozumie? W grze obchodzono Dzień Niepodległości wielu krajów, a jakaś tam bitwa lądowa ( nawet taka bardzo ważna w dziejach świata jak Bitwa Warszawska ) ma raczej zerowe znaczenie dla gry o okrętach.

 

Po prostu wiem, że on potrafi opornym niektóre rzeczy wytłumaczyć dużo lepiej :Smile_trollface:

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[WIDMA]
[WIDMA]
Players
229 posts
6,487 battles
19 godzin temu, Remu_xd napisał:

 To dajcie do gry hinduski okręt premke ...

Piszesz i masz....

 

 

pancernik.jpg

  • Cool 1
  • Funny 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
10 posts
7,443 battles

WG jak wam nie wstyd, tylu graczy z Polski gra w wasze śmieszne stateczki, a wy robicie event dnia niepodległości Indii, zamiast nawet skromnie upamiętnić ten ważny dla nas dzień.  Jeśli tak to warto przypomnieć bolszewickiej swołoczy ten zacny dzień.

15 sierpnia 2020 r. Polska obchodzi Święto Wojska Polskiego na pamiątkę Bitwy Warszawskiej z 1920 roku (100. rocznica), w której Polacy pokonali nacierającą Armię Czerwoną. W czasie wojny polsko-bolszewickiej, komuniści chcieli podbić całą Polskę, ale zostali rozgromieni przez siły zbrojne pod dowództwem Józefa Piłsudskiego, które to wydarzenie nazywa się Cudem nad Wisłą.

 

Obchody tego wielkiego zwycięstwa i święta Polskich Sił Zbrojnych zostały wznowione w 1992 roku, zaś od roku 2007 towarzyszą mu parady wojskowe.

 

  • Funny 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[FATTS]
Beta Tester
356 posts
21,712 battles
13 godziny temu, bruta napisał:

WG jak wam nie wstyd, tylu graczy z Polski gra w wasze śmieszne stateczki, a wy robicie event dnia niepodległości Indii, zamiast nawet skromnie upamiętnić ten ważny dla nas dzień.  Jeśli tak to warto przypomnieć bolszewickiej swołoczy ten zacny dzień.

15 sierpnia 2020 r. Polska obchodzi Święto Wojska Polskiego na pamiątkę Bitwy Warszawskiej z 1920 roku (100. rocznica), w której Polacy pokonali nacierającą Armię Czerwoną. W czasie wojny polsko-bolszewickiej, komuniści chcieli podbić całą Polskę, ale zostali rozgromieni przez siły zbrojne pod dowództwem Józefa Piłsudskiego, które to wydarzenie nazywa się Cudem nad Wisłą.

 

Obchody tego wielkiego zwycięstwa i święta Polskich Sił Zbrojnych zostały wznowione w 1992 roku, zaś od roku 2007 towarzyszą mu parady wojskowe.

 

Skoro jesteś taki patriota, to czemu jesteś nie w polskim klanie?

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
10 posts
7,443 battles
3 hours ago, maciek001 said:

Skoro jesteś taki patriota, to czemu jesteś nie w polskim klanie? 

A co cię to interesuje gdzie gram, gram tam gdzie mi pasuje, bycie w zagranicznym klanie nie ma wpływu na patriotyzm. To klan Czeski międzynarodowy otwarty dla każdego.

  • Funny 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[FATTS]
Beta Tester
356 posts
21,712 battles
34 minuty temu, bruta napisał:

A co cię to interesuje gdzie gram, gram tam gdzie mi pasuje, bycie w zagranicznym klanie nie ma wpływu na patriotyzm. To klan Czeski międzynarodowy otwarty dla każdego.

Mam w 4 literach gdzie grasz, mam tylko bekę z twojego lamentu.

 

17 godzin temu, bruta napisał:

WG jak wam nie wstyd, tylu graczy z Polski gra w wasze śmieszne stateczki, a wy robicie event dnia niepodległości Indii, zamiast nawet skromnie upamiętnić ten ważny dla nas dzień.  Jeśli tak to warto przypomnieć bolszewickiej swołoczy ten zacny dzień.

Według ciebie dzień niepodległości Indii jest mało ważny, bo my mamy rocznice i święto WP. Gratuluje toku myślenia, tylko ze fugie to nie nasz rząd i nie ma + do wszystkiego, bo nam się należy. Pamiętaj że nie jesteśmy pępkiem świata.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
10 posts
7,443 battles
17 hours ago, maciek001 said:

Mam w 4 literach gdzie grasz, mam tylko bekę z twojego lamentu. 

 

Według ciebie dzień niepodległości Indii jest mało ważny, bo my mamy rocznice i święto WP. Gratuluje toku myślenia, tylko ze fugie to nie nasz rząd i nie ma + do wszystkiego, bo nam się należy. Pamiętaj że nie jesteśmy pępkiem świata. 

Chłopie zlituj się i daj już spokój z tym pisaniem, bo jak czytam takie wysrywy to słów brakuje. Absolutny zator umysłowy i to lekko powiedziane.

  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
2,994 posts
32,777 battles
On 8/13/2020 at 3:41 PM, exmax said:

A może tak upamiętnić rocznicę Bitwy Warszawskiej?

Tak na szybko...


Gdyby Polacy nie zatrzymali Armii Czerwonej w Bitwie Warszawskiej (Cud nad Wisłą), cała Europa dostałaby się pod władzę komunistów, armie zachodnie były w tym okresie zbyt wycieńczone IWŚ by się obronić, tak więc dzień ten powinien być świętowany we WSZYSTKICH krajach Europejskich razem z Polską. 


Nawiasem, świętować w podobny sposób powinno się również... 22 czerwca 1941 (tak, zgadza się, data ataku III Rzeszy na ZSRR). Gdyby Hitler nie zaatakował wtedy Stalina pierwszy i zaskakującym atakiem dosłownie nie zniszczył jego gigantycznej armii postawionej nad granicą, "wyzwalanie" przez Armię Czerwoną rozpoczęłoby się już w 1941r. i skończyło najprawdopodobniej w Anglii, a może i dalej...


A teraz, jeśli chodzi o stosunek współczesnej Rosji do swojej historii... Nie lubią się oni za bardzo nią chwalić, wiele lat nawet po rozpadzie ZSRR nie było i wciąż (chyba) nie ma dostępu do wielu dokumentów opisujących owe wydarzenia, ale litości... Biorąc pod uwagę ilu komuniści pozabijali swoich własnych rodaków (by wspomnieć tylko kolektywizację i sztucznie wywołany nią głód na Ukrainie, tylko oczywiście teraz już Ukraina nie jest republiką radziecką...), sami Rosjanie będąc demokratycznym państwem (choć za Putina to w sumie nie wiadomo), powinni sami dla własnej satysfakcji rozliczyć się z historią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[O-R-P]
Players
2,582 posts
28,229 battles
3 hours ago, mickecobra said:

Nawiasem, świętować w podobny sposób powinno się również... 22 czerwca 1941 (tak, zgadza się, data ataku III Rzeszy na ZSRR). Gdyby Hitler nie zaatakował wtedy Stalina pierwszy i zaskakującym atakiem dosłownie nie zniszczył jego gigantycznej armii postawionej nad granicą, "wyzwalanie" przez Armię Czerwoną rozpoczęłoby się już w 1941r. i skończyło najprawdopodobniej w Anglii, a może i dalej...

Mimo wszystko się nie zgadzam co postaram się opisać. Nie przeceniałbym faktycznej siły RKKA zmagającej się z ogromem problemów wewnętrznych, problemami personalnymi ( likwidacja sporej części zdolnej kadry oficerskiej ), dużymi problemami z parkiem maszynowym ( problemy z kulturą techniczną i ogólnie wykonaniem sprzętu ) Przede wszystkim RKKA z 22.VI.1941r. to nie prawdziwe mocarstwo z 1945 roku czy supermocarstwo z lat późniejszych a przysłowiowy kolos na glinianych nogach co tylko podkreśliły kompromitujący przebieg Wojny Zimowej gdzie rzekome "mocarstwo" miało ogromny problem z niewielką lecz świetnie wyszkoloną armią niezbyt ludnego i biednego kraju. Tak samo konflikty nadgraniczne z Japonią. Samo wejście do Polski to zdaje się także spore straty parku maszynowego na skutek... awarii.

 

Inwazja ZSRR na Wielką Brytanię. Przepraszam bardzo, ale to już wygląda na taki bardzo, bardzo mokry sen Suworowa, który przyćpał za mocno ( jakby niektóre jego tezy tego nie sugerowały otwarcie :Smile_teethhappy: ) i nie rozważałbym tego nawet w kategoriach kiepskiego żartu ( nie odbieraj tego personalnie bo nie jest to moim celem w żaden sposób ) biorąc pod uwagę przebieg wcześniejszej Bitwy o Anglię gdzie znacznie lepiej wyszkoleni piloci Luftwaffe nie dali rady a w nagły wybuch społecznego niezadowolenia, który zmiótł by władzę w Wielkiej Brytanii biorąc pod uwagę zdeterminowanie społeczeństwa brytyjskiego po prostu nie uwierzę. Samo lądowanie przez Kanał w drugą stronę było w 1944r. niewyobrażalnym przedsięwzięciem logistycznym, pomimo ogromnej przewagi technicznej i logistycznej atakujących, która jest faktem.

 

Nawet jeśli doszło by do agresji ZSRR ( co do dzisiaj jest dyskutowane ) to sam sądzę, że po krótkim okresie zwycięstw Armia Czerwona została by uwikłana w długotrwały konflikt podobny do tego co miało miejsce podczas PWŚ na Froncie Zachodnim, obrona Niemiecka i państw będących w mniej lub bardziej wymuszonym sojuszu po początkowych klęskach okrzepła by ( na przykład na wielkich rzekach ), przeszli by zapewne do częściowego kontrataku a dalsza historia wyglądała by raczej podobnie jak ta jaką znamy czyli, jakiś Stalingrad w innym mieście, jakiś Kursk pewnie gdzieś indziej, potem Bagration ( szkoda, że jedna z najważniejszych operacji WWII jest u nas praktycznie zupełnie nieznana ) a na koniec podział Europy na konferencjach międzynarodowych między Aliantami. W wojnę trójstronną po prostu nie uwierzę bo to nie opłacało by się nikomu. Wojna co najwyżej trwała by dłużej ( bo prędzej czy później Wielka Brytania i ogólnie Zachód zaczęli by wspomagać ZSRR bo to się obu krajom po prostu opłacało - wróg mego wroga jest mym przyjacielem, a na dodatek wróg mego wroga tankuje dmg jak mało kto... dając nam odsap ) W żadne pokoje separatystyczne między Niemcami a Wielką Brytanią i USA też nie uwierzę bo to co najwyżej mokry sen histeryków, których do dzisiaj boli dupa, że to jednak ZSRR był jednym ze zwycięzców WWII a fapiących ( może nawet i faktycznie co by mnie nie zdziwiło akurat :Smile_trollface: ) do tego jak by Rosja przegrała.

 

Tutaj można zrobić jeszcze taki mały what-if ( który moim zdaniem jest ciekawszy niż rozbijany na czynniki pierwsze Front Wschodni i to jak mógłby wyglądać ) czyli jak wyglądała by wojna na Dalekim Wschodzie oraz czy Japonia zamiast pomysłu Świętej Wojny ( nazwa propagandowa Wojny na Pacyfiku w Japonii tamtych czasów ) prowadzonej na południe przeciwko USA i europejskim państwom kolonialnym nie rozpoczęli by wojny na północy zmuszając ZSRR do wojny na dwóch frontach, co niemniej po starciach pod Chasan i Chałchyn-goł było już dużo mniej prawdopodobne ( po tym ostatnim zupełnie wykluczone ) a po 7.XII.1941r. Japończycy robili wszystko by utrzymać gwarantujące wzajemną neutralność relacje z ZSRR ( by uniknąć wojny na dwa fronty ) co im się udawało tak długo dopóki było to potrzebne Rosjanom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
2,994 posts
32,777 battles
59 minutes ago, Marblehead_1 said:

problemami personalnymi ( likwidacja sporej części zdolnej kadry oficerskiej )

Za już ww Suworowem, raczej likwidacja niezdolnej kadry oficerskiej. "Czystki" lub jak raczej trafniej woli autor "oczyszczenie" kadry dowódczej, podnosiło wartość bojową RKKA. Problemy były owszem, ale na najwyższym szczeblu, bo owiany legendą Żukow był w rzeczywistości fatalnym szefem sztabu generalnego i to przede wszystkim jego należy obwiniać za rozbicie sił radzieckich zgromadzonych na granicy w pierwszych chwilach ataku niemieckiego.

1 hour ago, Marblehead_1 said:

dużymi problemami z parkiem maszynowym ( problemy z kulturą techniczną i ogólnie wykonaniem sprzętu )

Można się zgodzić tylko częściowo. Jednak przed atakiem niemieckim nikt na świecie nie miał takiej liczby tylko czołgów klasy T-34, KW-1, lżejsze typy których było mnóstwo klasą dorównywały wszystkim niemieckim użytym w 41. Artyleria nie miała sobie równych, ilościowa miazga, jakościowo do dziś używa się gdzieniegdzie jeszcze tych armat... Lotnictwo, jako że było nastawione głównie na walkę w założeniu całkowitego panowania w powietrzu, nie musiało składać się z maszyn o wysokich osiągach (nawet pilotów szkolono tylko do prostych przelotów i zrzutu bomb na cel), wystarczyło że było go dużo.

1 hour ago, Marblehead_1 said:

co tylko podkreśliły kompromitujący wynik i przebieg Wojny Zimowej gdzie rzekome "mocarstwo" miało ogromny problem z niewielką lecz świetnie wyszkoloną armią niezbyt ludnego i biednego kraju.

Przełamanie Linia Mannerheima, najmocniej ufortyfikowanej tego typu linii na świecie, uważanej za nie do zdobycia, w skrajnie trudnych warunkach (mrozy do -40) w zaledwie trzy miesiące to wprost przeciwnie, wielki sukces militarny. W sumie to nawet nie ważne ile to zajęło i jakim kosztem, ale ruscy ewidentnie pokazali całemu światu że dla ich armii nie ma rzeczy niemożliwych :Smile_izmena:  

1 hour ago, Marblehead_1 said:

Tak samo konflikty nadgraniczne z Japonią.

Sam wspominasz o...

1 hour ago, Marblehead_1 said:

starciach pod Chasan i Chałchyn-goł

Które były sukcesami RKKA.

1 hour ago, Marblehead_1 said:

Inwazja ZSRR na Wielką Brytanię

Tutaj podejrzewam że Stalin miał podobne myślenie jak Hitler, chodzi o to że największe wyzwanie to podbić Europę do kanału La Manche, a co będzie dalej z "małą, nic nie znaczącą" wysepką pomyśli się później.

 

Co do reszty generalnie się zgadzam.

 

PS. Nic personalnie nie mam, bardzo fajnie się pisze :Smile_Default: Boję się raczej o interwencję "poprawnie politycznych" moderatorów forum (obym się mylił :Smile_veryhappy:). No ale na pewno zaraz nas przeniosą z tymi wywodami gdzieś do offtopów :Smile_trollface:

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[O-R-P]
Players
2,582 posts
28,229 battles
1 hour ago, mickecobra said:

Za już ww Suworowem, raczej likwidacja niezdolnej kadry oficerskiej. "Czystki" lub jak raczej trafniej woli autor "oczyszczenie" kadry dowódczej, podnosiło wartość bojową RKKA. Problemy były owszem, ale na najwyższym szczeblu, bo owiany legendą Żukow był w rzeczywistości fatalnym szefem sztabu generalnego i to przede wszystkim jego należy obwiniać za rozbicie sił radzieckich zgromadzonych na granicy w pierwszych chwilach ataku niemieckiego.

Można się zgodzić tylko częściowo. Jednak przed atakiem niemieckim nikt na świecie nie miał takiej liczby tylko czołgów klasy T-34, KW-1, lżejsze typy których było mnóstwo klasą dorównywały wszystkim niemieckim użytym w 41. Artyleria nie miała sobie równych, ilościowa miazga, jakościowo do dziś używa się gdzieniegdzie jeszcze tych armat... Lotnictwo, jako że było nastawione głównie na walkę w założeniu całkowitego panowania w powietrzu, nie musiało składać się z maszyn o wysokich osiągach (nawet pilotów szkolono tylko do prostych przelotów i zrzutu bomb na cel), wystarczyło że było go dużo.

Przełamanie Linia Mannerheima, najmocniej ufortyfikowanej tego typu linii na świecie, uważanej za nie do zdobycia, w skrajnie trudnych warunkach (mrozy do -40) w zaledwie trzy miesiące to wprost przeciwnie, wielki sukces militarny. W sumie to nawet nie ważne ile to zajęło i jakim kosztem, ale ruscy ewidentnie pokazali całemu światu że dla ich armii nie ma rzeczy niemożliwych :Smile_izmena:  

Sam wspominasz o...

Które były sukcesami RKKA.

Tutaj podejrzewam że Stalin miał podobne myślenie jak Hitler, chodzi o to że największe wyzwanie to podbić Europę do kanału La Manche, a co będzie dalej z "małą, nic nie znaczącą" wysepką pomyśli się później.

 

Co do reszty generalnie się zgadzam.

 

PS. Nic personalnie nie mam, bardzo fajnie się pisze :Smile_Default: Boję się raczej o interwencję "poprawnie politycznych" moderatorów forum (obym się mylił :Smile_veryhappy:). No ale na pewno zaraz nas przeniosą z tymi wywodami gdzieś do offtopów :Smile_trollface:

 

Lotnictwo radzieckie pierwszego roku wojny jakby nie było kojarzy się z tylko i wyłącznie nieudolnością i ponoszeniem ogromnych strat, niektóre konstrukcje jak ŁaGG-3 czy wczesny IŁ-2 stały się synonimem złej jakości i strat. Potem oczywiście było lepiej ale to inne lata. 

 

Zdaje się, że w pierwszym okresie Barbarossy więcej czołgów radzieckich zostało porzuconych lub zniszczonych na skutek awarii niż uległo zniszczeniu w walce - jak dla mnie nie stawia to w dobrym świetle tych konstrukcji i ich wykonania. Czołgi stanowiące większość sił pancernych ZSRR jak T-26 czy seria BT nie stanowiły już wielkiej nowinki technicznej.

Jednak te super liczne pojazdy jak KV-1 na nic się zdały w początkowych walkach. Potęga na papierze a potęga w rzeczywistości to coś innego. Co do artylerii polowej to oczywiście racja.

 

Ktoś powiedział, że Rosja nigdy nie jest tak słaba ani tak silna na jaką wygląda i zapewne to najlepiej podsumowuje naszą wiedzę o tym kraju i jego zdolnościach i realnych możliwościach.

 

Wojna Zimowa to mimo wszystko bardzo specyficzny konflikt a sama Finlandia pomimo w rzeczywistości symbolicznej pomocy z różnych krajów świata konfliktu tego nijak nie mogła wygrać ( wystarczyło, że za cenę ustępstw terytorialnych została zachowana suwerenność i niepodległość kraju co było sukcesem zarówno żołnierza na froncie jak i dyplomatów ) Finlandia to zwykły kraj, który tak jak Polska, Etiopia, Czechosłowacja, Tajlandia czy Chiny znalazł się wtedy w złym miejscu i sytuacji a nie zmobilizowane mocarstwo w którym mniej lub bardziej każda gałęź gospodarki jest już od kilku lat podporządkowana wojnie totalnej i jej potrzebom jak Niemcy, ze świetnie wyszkolonym lotnictwem i wojskami lądowymi, które wojnę "trenowało" już od 1936 roku w warunkach polowych ( Legion Condor ) Dodajmy tutaj państwa takie jak Rumunia, Szwecja, Finlandia, Węgry, Słowacja, Włochy, Francja Vichy czy Hiszpania które też jakąś siłę stanowiły ( Szwedom i Hiszpanom udało się umiejętnie lawirować przez co uniknęli okropieństw WWII ) a które mniej lub bardziej walczyły na Froncie Wschodnim - nawet jako antykomunistyczni ochotnicy. Nie zmieniam zdania i sądzę, że what-if Inwazja ZSRR na Niemcy skończyła by się koniec końców tak samo jak znany nam Front Wschodni ( choć może w innych latach ) i była by to wojna tak samo krwawa jak nie bardziej.

 

O planach wojny ZSRR z Wielką Brytanią możemy sobie dyskutować i nic w tym temacie nie wymyślimy, bo nic na dobrą sprawę nie wiemy choć zapewne oba kraje takie plany miały, sam sądzę jednak, że więcej "walczyli by" tam dyplomaci obu krajów niż armie. Zresztą Brytyjczycy wspaniale wykorzystali ZSRR jako "tanka".

 

Chasan to definitywnie nie jest zwycięstwo ZSRR - zresztą W.Blucher za to też stracił życie jako jedna z ostatnich ofiar Wielkiej Czystki. Sama bitwa to parada nieudolności Armii Czerwonej a Cesarscy wojacy obronili wzgórza o jakie toczyły się walki chociaż ponieśli większe straty, co pozwoliło Rosjanom okrzyknąć to "zwycięstwem". Armia Japońska mimo wszystko była już w 1939 roku powoli zacofana jeśli chodzi o broń pancerną ( stąd modernizacja standardowego czołgu średniego Chi-Ha do standardu Shinhoto z długolufową armatą przeciwpancerną i daleko posunięta produkcja zbliżonego i ulepszonego Chi-He ) a na dodatek szybkie zwycięstwa nad Aliantami w latach 1941-42 tylko to przedłużyły ( w symbolicznych ilościach produkowano później czołg Chi-Nu, który byłby jedynym równorzędnym, choć i tak słabszym pod względem opancerzenia odpowiednikiem Shermana czy T-34 oraz wadliwy Chi-To, który nie wszedł nawet do produkcji seryjnej ) Wybacz za podwójny/potrójny czy nawet poczwórny offtop ale ja kocham broń pancerną IJA i IJN i mógłbym o niej rozprawiać godzinami.

 

Masz rację, mam nadzieję, że nikt nie będzie interweniował - choć bóle dupy roszczeniowych "pat-ryj-otów" mogli by przeczyścić z tego tematu.

 

Tylko my tu robimy offtop jak nie wiem co :Smile_trollface: Nie żebym miał z tego powodu wyrzuty sumienia, żeby było jasne :Smile_trollface::Smile_teethhappy::Smile_smile:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
2,994 posts
32,777 battles
1 hour ago, Marblehead_1 said:

Lotnictwo radzieckie pierwszego roku wojny jakby nie było kojarzy się z tylko i wyłącznie nieudolnością i ponoszeniem ogromnych strat.

Generalnie większość lotnictwa radzieckiego w pierwszych minutach wojny zostało dosłownie rozjechanych przez gąsienice niemieckie na pasach lotnisk przyfrontowych, reszta która wystartowała nie była ani dostosowana do walki w warunkach przewagi przeciwnika ani pilotów nie szkolono do takich rzeczy. Przecież nawet myśliwce Polikarpowa dostosowano do przenoszenia rakiet = miały atakować cele naziemne nie walczyć z Beefami. 

1 hour ago, Marblehead_1 said:

Zdaje się, że w pierwszym okresie Barbarossy więcej czołgów radzieckich zostało porzuconych lub zniszczonych na skutek awarii niż uległo zniszczeniu w walce - jak dla mnie nie stawia to w dobrym świetle tych konstrukcji.

Taka ciekawostka, nie bezzasadne są pogłoski jakoby każdy nowo wyprodukowany Jak czy MiG różnił się od innego (nawet z tej samej fabryki), inaczej się pilotował, a piloci bali się na nich latać, a części zamienne nie pasowały, dlatego tak uwielbiana była u nich wykonana w amerykańskiej fabryce P-39 Airacobra :Smile_veryhappy: (PS. Jak ktoś kiedyś grał w starego Sturmovika to na pewno kojarzy P-39 w kamuflażu ze szczękami rekina i godłem Myszki Miki - to byłem JA :Smile_veryhappy:). Radzieckie normy jakości musiały mieć mocno "rozjechane" widełki, ale tak to się dzieje gdy idzie się w ilość kosztem jakości, podobnie było z czołgami. Jednak nie można bezsprzecznie uznać ponad 23 tyś czołgów jakie posiadali ruscy w 41 w całości za nieprzydatny złom. Akurat sprzęt nowy, wykonany w ostatnich latach przed 41 był dobrej jakości, a większość strat była spowodowana jego porzuceniem, przecież nawet nie zdążyli wydać paliwa do jednostek zaskoczonych atakiem...

 

Zresztą, nawet gdyby czołgiści siedzieli w maszynach z pełnymi bakami... co do wspomnianego przeze mnie wyżej przechwalonego Żukowa, jeśli ktoś na pierwsze informacje o ataku wydaje oficjalnie kategoryczny zakaz wszelkiej aktywności bojowej, to dla oddziałów które są na linii frontu musiało to mieć katastrofalne skutki. Wyobraźmy sobie że lecą nam na głowę bomby niemieckich bombowców, na lotnisko wypełnione samolotami wjeżdżają niemieckie czołgi, a od pierwszego zastępcy naczelnego wodza przychodzi zakaz jakiejkolwiek aktywności "by nie ulec prowokacjom". A więc nie można otworzyć ognia, amunicję czekista zamkną na klucz, nie można się bronić, nawet nie można się wycofać, bo drugi czekista czeka tylko by za złamanie rozkazu nieposłusznym paląć w łeb. 

1 hour ago, Marblehead_1 said:

Nie zmieniam zdania i sądzę, że what-if Inwazja ZSRR na Niemcy skończyła by się koniec końców tak samo jak znany nam Front Wschodni ( choć może w innych latach ) i była by to wojna tak samo krwawa jak nie bardziej.

W sensie uważasz że inicjatywę przejęłaby III Rzesza ? Raczej niemożliwe. Odwracając sytuację, czyli gdyby ZSRR uderzyło pierwsze, a więc niszcząc armie wtargnięcia które Niemcy zgromadzili do pierwszego uderzenia (a było tego znacznie mniej niż u ruskich i identycznie jak ruscy, ponieważ też spieszyli się z atakiem nie stawiali fortyfikacji obronnych, okopów, zasieków itp.). Następnie ruscy poszliby na Rumunię odcinając Niemcy od ropy i to byłby... koniec III Rzeszy, bo na paliwach syntetycznych długo by nie pociągnęli. Krótka piłka i zaledwie przystawka przed zajęciem reszty Europy. W sumie patrząc na to z tej perspektywy, czyli ilościowo, masą (podobnie jak testowane obecnie bitwy asymetryczne, że takie zrobię wtrącenie :Smile_trollface:), jest to zaskakująco dobry i prosty plan. Nie potrzebny był do jego wykonania ani wysokiej jakości sprzęt wojskowy, ani wyszkoleni żołnierze, ani nawet wybitni generałowie (wystarczyły oddziały zaporowe, te co strzelały wycofującym się oddziałom w plecy). Rumunia nie posiadała wtedy wybitnie silnej armii, to mogła być szybka kampania. Też nie ma co jej porównać do tej w Finlandii, warunki i ukształtowanie terenu Rumunii jest wprost stworzone do blitzkriegu wojskami pancernymi. Pamiętajmy też że dla ruskich liczyło się tylko osiągnięcie celu, koszta (straty) były nieważne...   

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[O-R-P]
Players
2,582 posts
28,229 battles
51 minutes ago, mickecobra said:

 

W sensie uważasz że inicjatywę przejęłaby III Rzesza ? Raczej niemożliwe. Odwracając sytuację, czyli gdyby ZSRR uderzyło pierwsze, a więc niszcząc armie wtargnięcia które Niemcy zgromadzili do pierwszego uderzenia (a było tego znacznie mniej niż u ruskich i identycznie jak ruscy, ponieważ też spieszyli się z atakiem nie stawiali fortyfikacji obronnych, okopów, zasieków itp.). Następnie ruscy poszliby na Rumunię odcinając Niemcy od ropy i to byłby... koniec III Rzeszy, bo na paliwach syntetycznych długo by nie pociągnęli. Krótka piłka i zaledwie przystawka przed zajęciem reszty Europy. W sumie patrząc na to z tej perspektywy, czyli ilościowo, masą (podobnie jak testowane obecnie bitwy asymetryczne, że takie zrobię wtrącenie :Smile_trollface:), jest to zaskakująco dobry i prosty plan. 

 

Jestem jak powtarzałem daleki od przeceniania możliwości ZSRR w 1941r. a pomysły typu zakaz walki bo prowokacje tylko pokazywał jak problematyczna była to siła. To nie była zdrowa armia.

 

Nie miałem na myśli tego co napisałeś - opisałem to we wcześniejszym poście. Mój What-If jest taki. Kilka dni lub tygodni ataku i mniejszych lub większych sukcesów, okrzepnięcie obrony Niemiec i ich sojuszników na liniach rzek ( ściągnięcie odwodów planowanych do wysłania gdzie indziej, brak zaskoczenia i niemalże zakazu walki jak u Rosjan o czym dobrze, że wspomniałeś, wadliwy sprzęt i nie zawsze kompetentni sztabowcy jak Żukow o jakim wspomniałeś więc marsz na zachód się po prostu zepsuł z przyczyn różnych ), długotrwała wojna pozycyjna grająca na korzyść Rosjan bo nie grają wojny na Atlantyku, Afryce i Europie Wschodniej jednocześnie, mniejszy lub większy sojusz z Wielką Brytanią taki jaki znamy, który na pewno by zaistniał ( bo to było by bardzo pomocne i korzystne zarówno dla Wielkiej Brytanii i ich świetnej dyplomacji oraz dla ponoszącej ogromne straty Rosji ) więc Matildy, Valentiny, Hurricany, Bostony, Shermany i inny sprzęt płynie tak jak płynął choć w mniejszej ilości. Sama wojna toczy się na terenach Polski, Ukrainy, Białorusi i ewentualnie Państw Bałtyckich. Reszta to wielkie uderzenia ZSRR i Aliantów Zachodnich typu Bagration i D-Day w Normandii taki sam jaki znamy. Europy nie podbijają, Teheran, Jałta i Poczdam tak samo mają miejsce i oznaczają podział Europy jaki znamy. Stalin umiera w 1953 r. Potem wszystko idzie jak znamy.

 

To tylko jest what-if i całe szczęście bo nasze what-ify były by dużo gorsze dla Polski. Możemy tak gdybać jak tylko chcemy bo i tak nigdy nie dowiemy się co by było gdyby. Zresztą Barbarossa zaistniała wcześniej więc takie gdybanie jest bezzasadne acz bardzo zajmujące.

 

Ił-2 Sturmovik z modami ogrywałem całkiem sporo aczkolwiek tylko i wyłącznie na singlu - świetna była gra i do dzisiaj wspominam ją jak jedną z niewielu prawdziwych gamingowych perełek.

 

Teraz już naprawdę kończę tego offtopa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
2,994 posts
32,777 battles
6 minutes ago, Marblehead_1 said:

Mój What-If jest taki.

Ok, już kumam.

Z wszystkim się zgadzam, rzeczywiście tak to by mogło wyglądać... z tym że założenie Stalina było takie by nie zatrzymywać się w Berlinie :Smile_veryhappy: System komunistyczny nie może istnieć oddzielnie, oczywiście ten który wymyślili bolszewicy, bo już ten w Chinach przetrwał i baa... radzi sobie nadspodziewanie dobrze, a nawet lepiej niż przechwalona europejska czy amerykańska demokracja :Smile_veryhappy: System bolszewicki musiał zapanować nad całym światem albo był skazany na upadek co też się w końcu stało.

 

Tak więc idąc dalej jak napisałeś: Teheran, Jałta i Poczdam, ale stawiam że wcześniej (przed rozkręceniem się amerykanów, przed atomem). Stalin występujący zdecydowanie z pozycji siły + ma więcej czasu, stwierdziłby że dla "dobra ogólnego" chce zaprowadzić komunizm w reszcie Europy i albo się Francjo i Anglio zgodzicie zostać wcielone jako kolejne republiki radzieckie, albo tankujemy czołgi na nowo w Berlinie i lecimy dalej na zachód :Smile_izmena: 

 

Oczywiście to już czysta fantastyka, jak napisałeś What-If... Jednakże gdyby nie zniszczenie pierwszego rzutu strategicznego RKKA w 41, podejrzewam że po pokonaniu Niemiec ruscy mieliby znacznie więcej wojska i sprzętu niż alianci, no i najważniejsze... nie byłoby jeszcze amerykanów w Europie, nie byłoby atomu... No chyba że by się to przeciągnęło do 44, 45... Chyba że w pewnym momencie i amerykanie zaczęli by się obawiać komunizmu i podjęliby jakieś ruchy przeciw koalicji, przekonali aliantów w Europie że wyświadczają całemu światu niedźwiedzią przysługę pomagając Stalinowi...

 

Wracając do innych niż WoWs gier komputerowych, pamiętacie starsi gracze pierwszego Red Alerta z 1996 roku ? Tam mamy właśnie kampanię z takim fantastycznym scenariuszem. Albert Einstein cofa się w czasie, zabija Hitlera, a Stalin bez przeszkód dokonuje inwazji całej Europy. My jako dowodzący ruskimi wojskami w ich kampanii mamy dla Stalina podbić Europę, z drugiej strony dowodząc wojskami aliantów (również USA) mamy mu w tym przeszkodzić :Smile_Default: 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[O-R-P]
Players
2,582 posts
28,229 battles

Przede wszystkim moje założenie jest takie, że Rosja nie występuje z takiej pozycji siły jak opisujesz a walki toczą się mniej więcej tak długo jak ta Wojna w Europie jaką znamy. Wojna na Pacyfiku toczyła by się bez większych zmian no może poza tym, że Kurita rozjechałby Taffy III pod Leyte jak tir karalucha ( wtrącenie moje czysto szydercze bo drażni mnie jak murrica spuszcza się nad tą akcją jak nad ósmym cudem świata ) a potem się wycofał wyczerpany. Operacja Kwantuńska ma miejsce tak jak wszystko inne. Atom w Hiroszimie i Nagasaki, dokumenty na USS Missouri. Kurtyna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
2,994 posts
32,777 battles

Hmm... w sumie gdyby nie ten atom który był amerykańskim straszakiem na Stalina, możliwe że i nawet w 45 ruscy pociągnęliby swoje wyzwolenie dalej na zachód. Oczywiście przeciwwaga w siłach konwencjonalnych amerykanów w Europie 45 była też nie bez znaczenia. Tylko że w przeciwieństwie do Rzeszy, ruscy zaniedbali mocno flotę oceaniczną by zwalczać konwoje (Staliny, Kronsztady czy inne Kremliny dopiero się budowały/rysowały :Smile_veryhappy:). Amerykanie byli daleko od domu, tak więc pewnie wszystko zależałoby od tego jak szybko posuwały by się zagony pancerne T-34/85, IS-2, ale raczej z Szermanami czy nielicznymi Pershingami nie miałyby problemu. Lotnictwo frontowe też raczej powinno sobie poradzić, chyba że US zdobyłoby przewagę nowymi jetami jak P-80... No, generalnie taki Red Alert :Smile_trollface: 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

×