Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
mmam_pl

Amerykańskie Pancerniki

16 comments in this topic

Recommended Posts

Beta Tester
28 posts
582 battles

Witam, :honoring:

Jak wielu wie w WoWs pojawiły się pancerniki z USA, nie będę kłamał - jestem raczej słabym graczem, ale pancernikami Japońskiej Marynarki Wojennej gra mi się świetnie. Kiedy tylko zagrałem tymi z USA, wiedziałem; to nie to samo. I tu mam(y) problem, jak tym grać?


 

Więc proszę o rady dla pancerników z USA, myślę że nie tylko mi się przydadzą.


 


 

 

Z góry dzięki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sailing Hamster
706 posts
2,792 battles

Witam, :honoring:

Jak wielu wie w WoWs pojawiły się pancerniki z USA, nie będę kłamał - jestem raczej słabym graczem, ale pancernikami Japońskiej Marynarki Wojennej gra mi się świetnie. Kiedy tylko zagrałem tymi z USA, wiedziałem; to nie to samo. I tu mam(y) problem, jak tym grać?

 

 

Więc proszę o rady dla pancerników z USA, myślę że nie tylko mi się przydadzą.

 

 


 

 

Z góry dzięki :)

 

Jeśli masz Warspite'a graj hamburgerami podobnie mając na uwadze dwa szczegóły:

1. Hamburgery są celniejsze

2. dużo słabiej u hamburgerów działa wsteczny

 

Jeśli nie masz Warspite'a to wyjściem dla Ciebie będzie technika grania Nagato na średni i krótki dystans. Dalej już musisz samemu dopracować co ci leży w zagrywkach.

 

No i jest tu jeszcze problem z niewielkim początkowo obrotem dział. Tu dużo daje doświadczenie czyli ilość rozegranych bitew (znowu kłania się Warspite).

Po pierwsze już na początku bitwy decyduj na którą burtę będziesz głównie oddawał strzały i manewruj tak by mieć przeciwnikó po tej właśnie burcie (płynięcie szerokimi łukami itp.)

Jak już to opanujesz to możesz też czasami ostrzeliwać się na dwie burty na raz (z dwoma różnymi przeciwnikami) w tym wypadku akurat wolny obrót wież wręcz pomaga. Tak wiem, że to raczej sytuacyjne jest, ale zdarzyło mi się tylko dzisiaj w dwóch bitwach to wykorzystać. 

Kolejna sprawa, Jeśli już wiesz na jaką burtę strzelać i jak manewrować  by przeciwnik był po właściwej stronie burty to:

Poniżej 12 km krązowniki padają często na jedną salwę. Nawet te wyższych tierów .

Niszczyciele - tu już się liczy zarówno twój skill jak i skill DDka. Ale w promieniu 5-7km od twego dziobu idzie bardzo łatwo trafić przednimi bateriami. Wadą jest to że czasem przednie baterie wylądują poprzeciwnej burcie niż tylne. Wtydy jeśli masz przeciwników po obu stronach burt możesz wykorzystać powyższą radę o strzelaniu na dwie burty (dotyczy to BBków z niską prędkością obrotu wieży).

Wymieniając ogień z BBkami i krążkami staraj się zawsze mieć kadłub pod kątem do kadłubu przeciwnika (jak najrzadziej wystawiaj "otwartą burtę"). Często zmieniaj ten kąt i/lub manipuluj prędkością. Często tez dobrym pomysłem jest skracanie dystansu podczas prowadzenia wymiany pestek. 

I na koniec jeszcze jedna rada:

Wypatruj torpedowce i okręty któe moga cię storpedować. Jeśli widzisz że już nie unikniesz topred ale możesz zrobić zwrot, to rób zwrot dziobem na torpedy jednocześnie dając całą wstecz, wtedy masz sporą szansę że mimo wwszystko wykręcisz albo że przyjmiesz tylko jedną torpedę. CO ciekawe trafienie w dziub torpedą "na czołówkę" rzadziej powoduje zalanie (jak na razie wynika z moich obserwacji).

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
129 posts
2,522 battles

Kongo mialo charakter, Myogi bylo ekscytujace, Kongo szybkie i smiertelnei niebezpieczne.

Trzy odpowiedniki USN sa ...nudne. Wyoming - pierwszy ship ktory wykonczylem free expem na nastepny,

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester
1,333 posts
587 battles

Akurat 2 pierwsze pancerniki amerykańskie są spoko. Szczególnie 4 tierowy Wyoming jest killerem i takie Myogi wygląda przy nim biednie. Obecnie expie New York, powolutku i do przodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester
39 posts
673 battles

Dwa pierwsze amerykańskie BB są niczego sobie. South Carolina w niczym nie ustępuje Kawachi, a nawet przez kupę graczy, która rzuciła się na nowe okręty jak młode pelikany (co poprawiło losowania III tierów :trollface:) nawet nie miałem okazji poczuć żadnej z wad tego BB. Wyoming jest wręcz lepszy od Myogi, choćby przez to, że ma czym odganiać samoloty.

 

Problem z nimi mam jeden. Zasięg dział. Mam wrażenie, że od V tieru do VII coraz bardziej będzie niedomagał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ORKAN]
Beta Tester
696 posts
6,276 battles

To ja od siebie moje subiektywne odczucia: New York solidny, dobrze się nim gra, New Mexico bardzo dobry/świetny, Colorado zawodzi na t7 i z tej trójki on wypada najsłabiej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
28 posts
582 battles

 

Jeśli masz Warspite'a graj hamburgerami podobnie mając na uwadze dwa szczegóły:

1. Hamburgery są celniejsze

2. dużo słabiej u hamburgerów działa wsteczny

 

Jeśli nie masz Warspite'a to wyjściem dla Ciebie będzie technika grania Nagato na średni i krótki dystans. Dalej już musisz samemu dopracować co ci leży w zagrywkach.

 

No i jest tu jeszcze problem z niewielkim początkowo obrotem dział. Tu dużo daje doświadczenie czyli ilość rozegranych bitew (znowu kłania się Warspite).

Po pierwsze już na początku bitwy decyduj na którą burtę będziesz głównie oddawał strzały i manewruj tak by mieć przeciwnikó po tej właśnie burcie (płynięcie szerokimi łukami itp.)

Jak już to opanujesz to możesz też czasami ostrzeliwać się na dwie burty na raz (z dwoma różnymi przeciwnikami) w tym wypadku akurat wolny obrót wież wręcz pomaga. Tak wiem, że to raczej sytuacyjne jest, ale zdarzyło mi się tylko dzisiaj w dwóch bitwach to wykorzystać.

Kolejna sprawa, Jeśli już wiesz na jaką burtę strzelać i jak manewrować  by przeciwnik był po właściwej stronie burty to:

Poniżej 12 km krązowniki padają często na jedną salwę. Nawet te wyższych tierów .

Niszczyciele - tu już się liczy zarówno twój skill jak i skill DDka. Ale w promieniu 5-7km od twego dziobu idzie bardzo łatwo trafić przednimi bateriami. Wadą jest to że czasem przednie baterie wylądują poprzeciwnej burcie niż tylne. Wtydy jeśli masz przeciwników po obu stronach burt możesz wykorzystać powyższą radę o strzelaniu na dwie burty (dotyczy to BBków z niską prędkością obrotu wieży).

Wymieniając ogień z BBkami i krążkami staraj się zawsze mieć kadłub pod kątem do kadłubu przeciwnika (jak najrzadziej wystawiaj "otwartą burtę"). Często zmieniaj ten kąt i/lub manipuluj prędkością. Często tez dobrym pomysłem jest skracanie dystansu podczas prowadzenia wymiany pestek.

I na koniec jeszcze jedna rada:

Wypatruj torpedowce i okręty któe moga cię storpedować. Jeśli widzisz że już nie unikniesz topred ale możesz zrobić zwrot, to rób zwrot dziobem na torpedy jednocześnie dając całą wstecz, wtedy masz sporą szansę że mimo wwszystko wykręcisz albo że przyjmiesz tylko jedną torpedę. CO ciekawe trafienie w dziub torpedą "na czołówkę" rzadziej powoduje zalanie (jak na razie wynika z moich obserwacji).

 

Dzięki za rady, jak pisałem, dużo gram Japońskimi pancernikami i tak naprawdę wnioskuję że taktyka jest podobna TYLKO Amerykańskimi pancernikami trzeba grać z jeszcze większą głową (niż przy Japońskich), po Twojej wypowiedzi wnioskuje też że ewentualnie pancerniki z USA nie wybaczają aż tak błędów z np. układem wież.

 

 

PS. Liczyłem bardziej na rady: jak grać żeby mały zasięg nie dał się aż tak we znaki, bo jest to dla mnie dość uciążliwe, a Warspita nie mam :(

To ja od siebie moje subiektywne odczucia: New York solidny, dobrze się nim gra, New Mexico bardzo dobry/świetny, Colorado zawodzi na t7 i z tej trójki on wypada najsłabiej.

 

A na Twoim kanale na YT liczę, na więcej wrażeń niż to wyżej i liczę na nowe fajne filmy :)
Edited by mmam_pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sailing Hamster
706 posts
2,792 battles

Amerykańskie wybaczają wiecej błędów z ustawieniem dział niż Warspite. Ale i tak trzeba sobie wyrobić nawyk strzelania z jednej burty. 

Co do zasięgu to VI tierowy New Mexico może przerażać początkowym zasięgiem całych 13,6km. Jednak jak zrobisz dwie rzeczy czyli dokupisz mu moduł zwiększający zasięg oraz upgradujesz wieże kontroli ognia jego zasięg rośnie do wartości 17,2 - 17,39km w zależności w którą strone strzelasz. Tragedi więc nie ma (choć Fuso ma 4km więcej) Zwłąszcza, że w tym momencie przebijasz zasiegami CA. 

Co do skracania dystansu staraj się podchodzić pod kątem do przeciwnika. Po oddaniu salwy, zawsze zmieniaj kąt pod jakim jesteś usawiony do przeciwnika i tuż przed końcem przeładowania ustawiaj się tak by wszystkie działą mogły strzelić do wybranego przeciwnika w ciągu kilku sekund. Jeśli uda się Tobie załapać do grupy 3+ okrętów nie bój się być tym narażonym na ostrzał pod warunkiem że nie będziesz wystawiał burty prostopadle do przeciwnika.

No i nie bój się wejść do walki na krótki dystans (poniżej 7km). Dzisiaj np, wpłynąłem New Mexico między Fuso i New Yorka (odległości 4 i 6 km) atakując Fuso. Obaj przeciwnicy zgłupieli i nie wiedzieli co robić na tak krótkim dystansie przez co zatopiłem Fuso i zjechałem do 1/3 New Yorka (bym go zatopł ale się bitwa skończyła) - inna sprawa, że obaj grali jak na niemcow przystało, bez pomyslunku i bardzo zachowaczo, broniac bazy niemal bez ruszania sie.

 

Co do wchodzenia w sam zasięg strzału. Opóżniaj pierwsza salwę jeśli nie jest ona absolutnie konieczna. Zacznij strzelać dopiero jeśli jesteś pewny że przeciwnik Ciebie już wyspotował (sprawdź wcześniej z jakiej odległości jestes widoczny dla samolotów i okrętów i korzystaj z tego podchodząc na wybrane pozycje). Im później dasz się wykryć tym bliżej podejdziesz i lepiej zniwelujesz różnicę zasięgu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
3,098 posts
9,895 battles

Amerykańskie wybaczają wiecej błędów z ustawieniem dział niż Warspite. Ale i tak trzeba sobie wyrobić nawyk strzelania z jednej burty. 

Co do zasięgu to VI tierowy New Mexico może przerażać początkowym zasięgiem całych 13,6km. Jednak jak zrobisz dwie rzeczy czyli dokupisz mu moduł zwiększający zasięg oraz upgradujesz wieże kontroli ognia jego zasięg rośnie do wartości 17,2 - 17,39km w zależności w którą strone strzelasz. Tragedi więc nie ma (choć Fuso ma 4km więcej) Zwłąszcza, że w tym momencie przebijasz zasiegami CA. 

Co do skracania dystansu staraj się podchodzić pod kątem do przeciwnika. Po oddaniu salwy, zawsze zmieniaj kąt pod jakim jesteś usawiony do przeciwnika i tuż przed końcem przeładowania ustawiaj się tak by wszystkie działą mogły strzelić do wybranego przeciwnika w ciągu kilku sekund. Jeśli uda się Tobie załapać do grupy 3+ okrętów nie bój się być tym narażonym na ostrzał pod warunkiem że nie będziesz wystawiał burty prostopadle do przeciwnika.

No i nie bój się wejść do walki na krótki dystans (poniżej 7km). Dzisiaj np, wpłynąłem New Mexico między Fuso i New Yorka (odległości 4 i 6 km) atakując Fuso. Obaj przeciwnicy zgłupieli i nie wiedzieli co robić na tak krótkim dystansie przez co zatopiłem Fuso i zjechałem do 1/3 New Yorka (bym go zatopł ale się bitwa skończyła) - inna sprawa, że obaj grali jak na niemcow przystało, bez pomyslunku i bardzo zachowaczo, broniac bazy niemal bez ruszania sie.

 

Co do wchodzenia w sam zasięg strzału. Opóżniaj pierwsza salwę jeśli nie jest ona absolutnie konieczna. Zacznij strzelać dopiero jeśli jesteś pewny że przeciwnik Ciebie już wyspotował (sprawdź wcześniej z jakiej odległości jestes widoczny dla samolotów i okrętów i korzystaj z tego podchodząc na wybrane pozycje). Im później dasz się wykryć tym bliżej podejdziesz i lepiej zniwelujesz różnicę zasięgu.

kolega daray wszystko oki opisał można dodać też żebyś trzymał się w grupie patrz gdzie płynie większość, nie zgrywaj bohatera no i oczywiście sprawdzaj mapkę, zasięg z modułami masz większy ale pamiętaj że od VI t na krążownikach pojawiają się zwrotne spamery. O ile z jednym da rade to 2 3 tu już może być kaplica( np 2 lub 3 mogami na 155)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester
2,049 posts
1,721 battles

To ja od siebie moje subiektywne odczucia: New York solidny, dobrze się nim gra, New Mexico bardzo dobry/świetny, Colorado zawodzi na t7 i z tej trójki on wypada najsłabiej. 

 

Potwierdzam, przy czym znowu ja w pierwszych dwóch bitwach Colorado jakoś nie odczułem by był on specjalnie słabszy - boli trochę ilość pocisków na większym dystansie, ale znowu w zwarciu alpha dmg z 406 robi robotę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
28 posts
582 battles

Dzięki wielkie wszystkim, mam też nadzieję że ten temat przydał się nie tylko mi :honoring:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
194 posts
2,327 battles

Z tego co ja zauwazylem to z większej odległości amerykance bardzo często przyjmują z przeciwpancernych za zero gdy tymczasem strzelając w japonczyki wchodzi ale to może być po prostu rng

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
6 posts
1,209 battles

Ja aktualnie posiadam New Mexico i jestem z niego bardzo zadowolony.Bardzo zdziwiłem się że nie pojawiły (jak narazie) takie słynne pancerniki jak Arizona czy Nevada.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
3,098 posts
9,895 battles

po graniu meksykiem i kilku bitwach na colorado stwierdzam ze colorado to pomyłka w walce na dystans.

2 salwy w Montane z odleglosci około 14km trafia 10 pocisków czyli nieżle z celnością ilosć dmg 3k no szlag mnie trafia z tym okretem o ile na meksyku szło mi zajebisicie to ten okręt to dla mnie pomyłka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×