Jump to content
  • 0
Radzio337_sniper

Krążowniki warte uwagi

36 comments in this topic

Question

Players
2 posts
143 battles

Witam!

Czy drodzy kapitanowie polecą krążki warte uwagi? Jestem absolutnie zielony, dopiero co zaczynam, dostałem Omahę (za grę w WoTa) i wybadałem Dallasa, zrobiłem równierz Koniga (ale to pancernik). Dobre i złe strony danego krążka, skille i eq na kapitana, styl gry... Podkreślam że dopiero co zaczynam, i raczej X tieru prędko nie zdobędę... Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

35 answers to this question

Recommended Posts

  • 1
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
6 hours ago, Radzio337_sniper said:

Czy drodzy kapitanowie polecą krążki warte uwagi? Jestem absolutnie zielony, dopiero co zaczynam, dostałem Omahę (za grę w WoTa) i wybadałem Dallasa, zrobiłem równierz Koniga (ale to pancernik). Dobre i złe strony danego krążka, skille i eq na kapitana, styl gry... Podkreślam że dopiero co zaczynam, i raczej X tieru prędko nie zdobędę... Pozdrawiam!

Masz Dallasa, to do Heleny niedaleko. A to bardzo fajny okręt.

Fajne są też Furutaka i Aoba.

 

Przede wszystkim nie ciśnij na wysokie tiery "na chama". Pograj trochę na średnich, porób sobie kapitanów przynajmniej z 10 punktami (camo to bardzo ważny perk dla większości krążowników).

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 1
Players
205 posts
3 hours ago, Barwena said:

 

Z okrętów których nie polecam (gra na nich jest katorgą):

Yahagi,

Mogami

 

Tak jak mówił przedmówca nie ciśnij na sie wysokie tiery. Spokojnie szlifuj umiejętności strzeleckie manewrowe i kapitana. Gdy masz przynajmniej 13 pk kapitana to możesz pomyśleć o Atago. Mogami najlepiej jest przeskoczyć za free xp.

Nope, Mogami jest nadal fajnym krążkiem, tylko wymaga bardzo ostrożnej gry i kombinowania jak znaleźć się blisko capów bez wystawiania się na ostrzał. Torpedy są bardzo spoko, a stockowe 155-ki to shotgun do rozrywania lekko opancerzonych celów.

 

Rework IFHE pewnie to zmieni, ale póki co jest to okręt wart uwagi, a dodatkowo uczący cierpliwości i rozsądku, bo za błędy jesteśmy karani niemiłosiernie.

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 1
[PL_MZ]
Players
115 posts
8,073 battles

Linia brytyjska daje mnóstwo frajdy.

Jest baaaardzo specyficzna, ale daje radochę.

Od HMS Leander zaczynają się bardzo dobre okręty.

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[B-EYE]
[B-EYE]
Players
471 posts
15,270 battles

Z japończyków premium warte polecenia są:

Atago i ARP Takao

Azuma

Yoshino.

 

Z drzewkowych fajne są:

Kuma,

Furutaka,

Aoba,

Zao,

 

W miarę fajne do gry są

Yubari

Myoko i jego klony (ARP i Dragony)

Ibuki

 

Z okrętów których nie polecam (gra na nich jest katorgą):

Yahagi,

Mogami

 

Tak jak mówił przedmówca nie ciśnij na sie wysokie tiery. Spokojnie szlifuj umiejętności strzeleckie manewrowe i kapitana. Gdy masz przynajmniej 13 pk kapitana to możesz pomyśleć o Atago. Mogami najlepiej jest przeskoczyć za free xp. Yahagi nie kupuj. Jest tak beznadziejny że po postu szkoda pieniędzy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[B-EYE]
[B-EYE]
Players
471 posts
15,270 battles
49 minutes ago, cpt_Reckless said:

Mogami jest nadal fajnym krążkiem

Działa owszem są spoko, ale ten okręt to jest jednostrzalowiec dla każdego pancernika. Obrywa katastrofalnie z każdej strony a naprawki nie ma. Nie polecam ze względu na najgorszą na tym tierze żywotność wśród krążowników. Od Atago dzieli go pod tym względem przepaść.

  • Cool 1
  • Bad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Players
2 posts
143 battles

Mam Japońskiego Furutakę, Amerykańskiego Omahę oraz Penascolę (nie Dallasa, przepraszam za błąd). A więc; Japończyk mi tylnej części ciała nie urwał, ale z torpkami na 10km oraz w miarę porządnymi działami można coś postrzelać. Omaha jest za to zwrotniejszy, i dużo pali ale jest jeszcze większym papierem od Japońca. Penascola to ciężko powiedzieć, chyba ślepa uliczka, albo nie wiem jak tym grać. Poradzi ktoś coś? Perki na kapitana, moduły, taktyka? Z góry dziękuję...

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[QTAZ]
Players
480 posts

Japońskie krążki z dłuższym reloadem nauczą cię celnie strzelać i szanować każdą salwę. Mają dobry kamuflaż i są dość zwinne, co czyni z nich dobry materiał do kiteowania i częstego zrywania spota, o ile wymaga tego sytuacja. Łatwiej też podkradniesz się takim krążkiem pod wroga czy capa, dlatego wspomagaj swoje deski gdy o niego walczą.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Modder
4,873 posts
22,141 battles
10 hours ago, Radzio337_sniper said:

Mam Japońskiego Furutakę, (...) Penascolę

W grze krążkami są dwie podstawowe rzeczy do opanowania. Pierwsza, to jak się pozycjonować i czy to krążek manewrowy, czy raczej stacjonarny (przywyspowy/używający zasłony dymnej). Druga - jakiej amunicji najlepiej używać.

 

Furutaka i Pensacola są krązkami manewrowymi, robiącymi czasami przestój jeżeli znajdą się w pozycji, gdzie mogą strzelać niewykryte. Nie nadają się do ciągłego kampienia blisko za wyspami, bo ich trajektoria pocisków na to nie pozwala. Nie należy tez robić takich głupot jak wysunę sie bokiem zza wyspy, oddam strzał i wycofam za nią na wstecznym.  Trwa to wieki, a w cel stacjonarny jest bardzo łatwo trafić. Obydwa, mają działa 203 mm, więc najlepiej jest najwięcej strzelać z AP w burty innym okrętom.  Nawet w pancerniki, ale celując ponad pasem pancernym cytadeli. Grając głównie na HE, szału zazwyczaj nie będzie. Od tego na tych tierach są lekkie spamerskie krążki. Róznica między nimi, a nemi jest taka, że że one musza długo sobie postrzelać, żeby coś wbić, a my możemy jedną dobrą salwą i szczęściu w RNG, nawet zdjąć cały krążek. Dlatego jeżeli mamy załadowane AP, to nie walimy do pierwszego wyświetlonego przeciwnika, który idzie na nas nosem, ale wyczekujemy i czekamy, aby pokazał burtę, albo wybieramy dogodniejszy (chodzi głownie o krążki). HE tez się przydaje, ale to głównie do palenia BB-ków. Juz na średnich dystansach, jeżeli pokazują sporo burty, walimy do nich z AP. Dobrze jest też mieć perk na szybkie przeładowanie już załadowanych pocisków, aby móc wykorzystywać nadarzające sie okazje.

 

Jeżeli chodzi o same manewrowanie, to najważniejsze to unikanie tzw. zakrętów śmierci, gdy pokazujemy burtę przed wieloma przeciwnikami. W sytuacji podbramkowej, gdy nie mamy innego wyjścia i musimy nawrócić w takiej sytuacji, to wrzućmy prędkość na zwrocie na stop. Bywa, że wszystko co miało trafić w nas, spadnie do wody przed nami, albo przynajmniej uderzy nas w dziób, a nie cytadelę. Gdy jesteśmy wykryci, to nie możemy też pływać w liniach prostych, a starajmy się co chwilę zmieniać kurs i prędkość. Na początku gry, albo trzymajmy się dalej, albo skrócmy dystans do przeciwnika, wykonajmy nawrót, gdy jeszcze nie jestesmy wykryci ( albo za wyspą) i gibając się lewo, prawo strzelamy w ucieczce. Można się pchac do przodu, ale nie na połowę floty przeciwnika. Pancerze traktujmy z respektem i zachowujmy do nich dystans, albo używajmy osłon terenowych. Przy ciężkim ostrzale, strzelajmy tylko z tylnich wież, albo przednich, ustawiając się prosto do wroga. Jest duża szansa, że większość pocisków z pancerzy będzie nas tylko obramowywało. Ewentualnie przestańmy strzelać i jeśli nie mamy spota, to po 20s od ostatniego wystrzału, będziemy mogli sobie bezpiecznie zmienić pozycję w niewidziałce. Niestety na niskich i średnich tierach, większość krążków wcale nie ma dobrego kamo, a i mapy sa małe, więc nie zawsze to działa.

 

To taktyka ogólna, od której bywają sytuacyjne wyjątki. Po kilkuset bitwach na danym typie krążka, powinniśmy już sie na nim czuć, jak ryba w wodzie. Zanim dojdziemy do tego etapu, że nawet na największym papierze będziemy dożywac do końca bitew, to musimy się nastawić na wiele przykrych zejść na salwę, bo większość tych do VII-VIII tieru, nie wybacza poważnych błędów.

 

ps. Wyszła ściana tekstu ;-). Mam nadzieję, że się przyda.

  • Cool 12

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[LUZ]
Players
2,753 posts
5,668 battles

Zrób Myoko - jeden z najlepszych drzewkowych krążków, znacznie lepszy niż Aoba, owszem, będziesz mieć trudniejszych przeciwników, więc więcej nauki.  Furutaka, Aoba i Myoko są dość pancerne jak na swoje tiery, więc możesz tankować rufą, lekko odpływając od celu, czasem nawet wrzucając wsteczny, plus zmiany kierunku.  Bardzo mocne AP do pływających burtą krążowników , na deski i pancerniki HE. Torpedy puszczaj, kiedy za dużo ludzie w Ciebie nie celuje(perk cel priorytetowy koniecznie), kąty wyrzutu są złe i można oberwać. Na ciężkich krążownikach musisz mieć perki expert loader i expert marksman, gra będzie bardziej komfortowa, na niższych tierach są nawet ważniejsze niż camo, które dopiero od t8 to absolutny must have.

 

Pensacola to świetny okręt, ale wymaga doświadczenia, wróć do niej za jakiś czas, kiedy je zdobędziesz. Ten okręt wymaga specjalnego kapitana Doe(w zbrojowni za 1500 dublonów) i wybrania ulepszonych perków expert loader i expert marksman. Wtedy dopiero to się robi fajny okręt. Na Pensie musisz już umieć dobrze celować, bo bazujesz na cytadelowaniu krążowników na duży dystans i paleniu BB, będąc non stop w ruchu i non stop zmieniając prędkość i kurs.

 

 

 

Ogólnie ćwicz na japońskich krążkach, rozważ też linię niemiecką - t5 i t6 są z papieru, ale mają znakomite przeładowanie i zasięg, nauczysz się spamować przez wyspy, zakradać się itp, t7 York i kolejne, to zaś najlepiej opancerzone krążowniki, ta linia uczy gry zarówno na maksymalny, jak i najkrótszy dystans(mają najmocniejsze torpedy, ale bardzo małego zasięgu i najlepsze hydro).

 

Konig to bardzo dobry pancernik, a jutro cała niemiecka linia dostanie buffa celności, także jak najbardziej graj nim, potem jest Bayern i już będzie nieco trudniej, bo będzie rzucać na T8. Ogólnie niemiecka linia BB jest najbardziej przyjazna dla nowych graczy, acz Gnaisenau będzie już pewnym wyzwaniem.

 

  • Cool 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Players
1,730 posts
19,752 battles
9.12.2019 o 01:20, rtfm_pl napisał:

Masz Dallasa, to do Heleny niedaleko. A to bardzo fajny okręt.

Fajne są też Furutaka i Aoba.

 

Mieć użyteczny krążownik czy pancernik, to raz (cenne porady powyżej), a 10-pkt kapitana do niego - to kolejna sprawa.

Nie bez powodu padła tu nazwa Dallasa Pensacoli czy Aoby. Tak się składa, że na operacjach- scenariuszach (którymi gra się na okrętach 6 poziomu, jak wspomniane przed chwilą krążki) jedną z nagród (za 4 z 5 gwiazdek) jest 10-pkt kapitan. I tak: za ratowanie Raptora można dostać 10 pkt. kapitana USA - przyda się na Pensacolę (obrót wież, camo). Za obronę portu Newport - można dostać japońskiego kapitana, też z 10 pkt. umiejętności - do zaokrętowania na Furu czy Aobie. Atak na wrogi port - Killer Whale - da nam kapitana niemieckiego (może być na twego Koniga). W ten sposób możesz wykorzystać Pensacolę czy co tam masz i w kilka tygodni znacząco wzmocnić twoją kadrę dowódców. Powodzenia.

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Modder
4,873 posts
22,141 battles

Co do Pensy i Myoko, to oprócz perka na obrót, można sobie tez dołożyć moduł na obrót dział. Jeszcze wyższa prędkość ich obrotu, z nadwyżką rekompensuje -5% do przeładowania. W sytuacjach, gdy mocno manewrujemy, moze się okazac, że bez tego modułu, w ogóle nasze działa nie nadązają ustawiać się na cel.

 

Zamiast perka cel priorytetowy, możesz tez uzyć informację o przychodzacym ogniu. Tylko, że wtedy trzeba podmienić ikony na bardziej czytelne. Perk daje to, ze poczynając od średniego dystansu, pływasz sobie bezstresowo, reagując ruchami WASD w odpowiednim momencie. Moze do Ciebie celowac i kilka okrętów, a my sztywno nie zmieniamy kursu. One strzelają, my reagujemy = pudło. Dobrzy gracze potrafią to przeczytać, dlatego nie można powielac schematów w manewrach.

 

Oczywiście jak, kto woli. Mi ten pierwszy nie pasuje, bo nie mam tak podzielnej uwagi, żeby widzieć ile osób do mnie celuje w tej sekundzie. A i przecież prawie zawsze ktoś celuje, a mi sie nie chce non stop pływac wężykiem. Wolę wręcz zachęcać do strzelania w pokazaną specjalnie burtę. Więcej pocisków leci do Ciebie, tym mniej poleci do innych, którzy w ogóle pływają na ślepo. Ale to oczywiście, co komu pasuje. Ja to nawet mam na pancernikach. Bywa, ze jak wiele osób do ciebie strzela, że jest bezużyteczny, ale szczególnie na duże dystanse, jesteśmy praktycznie niezniszczalni. Na bliskich sprawdzam po prostu wizualnie, gdzie i kto ma wycelowane działa i wtedy podejmuję odpowiednią decyzję.

 

edit. w niedalekich planach chce przerobić oba perki, żeby informacja była podawana dźwiękowo. Typu: 0, 1, 2 i wystrzał. Poleganie na wzroku będzie wtedy zbędne, a ikony mozna będzie usunąć z puliptu, jezeli to zda egzamin.

Wtedy bede brał i cel priorytetowy  bo szczególnie w grze niszczycielami, ta informacja jest użyteczna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
18 hours ago, cpt_Reckless said:

Nope, Mogami jest nadal fajnym krążkiem, tylko wymaga bardzo ostrożnej gry i kombinowania jak znaleźć się blisko capów bez wystawiania się na ostrzał.

Jasne, czasem nim pływam i zgadzam się, że to mocny zawodnik. Tyle że wymaga jednak sporego ogrania i bardzo mocno wskazany jest kapitan co najmniej 14 punktowy. W dodatku dedykowany dla Mogamiego, bo IFHE na innych się nie przydaje.

16 hours ago, Radzio337_sniper said:

A więc; Japończyk mi tylnej części ciała nie urwał, ale z torpkami na 10km oraz w miarę porządnymi działami można coś postrzelać.

Bo okręt na pierwszy rzut oka słabawy jakiś. Ale przy bliższym poznaniu sporo zyskuje. Z kapitanem który dorobił się camo mamy wykrywalność 10 z groszami. To pozwala robić fajne akcje w pobliżu capów a i torpedować "z niewidziałki" się daje jak przeciwnik idzie na zbliżenie.

Ale przede wszystkim Aoba uczy celowania. A jest skubana celna, więc jak dobrze odłożysz poprawkę, to salwa z Aoby boli.

Oczywiście Myoko ze swoimi 10 lufami to inna liga. Ale i wykrywanie gorsze i przeciwnicy też z innej ligi.

 

Aha, Aoba wrzucona na top może "tankować na dziób". Myoko niby też, ale wtedy ma efektywną siłę ognia mniejszą niż Aoba.

 

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[P-W-C]
Players
225 posts
5,862 battles

Padły już filmiki Flamu dla Pensy, no to jeszcze dla Furu

 

I rzecz jasna genialny filmik od Yuro :Smile_veryhappy: (trochę się pozmieniało w perkach od tego czasu, ale uwagi odn. samego gameplay'u są nadal aktualne)

 

Do niedawna mój ulubiony krążek, dopiero ostatnio zdetronizowany przez Atago.

 

8.12.2019 o 18:30, Radzio337_sniper napisał:

Czy drodzy kapitanowie polecą krążki warte uwagi? Jestem absolutnie zielony, dopiero co zaczynam, dostałem Omahę (za grę w WoTa) i wybadałem Dallasa, zrobiłem równierz Koniga (ale to pancernik). Dobre i złe strony danego krążka, skille i eq na kapitana, styl gry... Podkreślam że dopiero co zaczynam, i raczej X tieru prędko nie zdobędę... Pozdrawiam!

Tak w ogóle, rzekłbym że trochę się pospieszyłeś z graniem. Nie masz jeszcze nawet 100 bitew a już wchodzisz na T6.

Nowi gracze, póki nie zagrają pierwszej bitwy okrętem T5 (lub jakimś wyższym tierem), są niejako chronieni przez mechanizm gry - standardowo na początku, nawet w losówkach, dostaje się sporo botów, dopiero od T5 masz ekipy na fulla złożone z graczy (od tego momentu już niezależnie od tego jakim tierem grasz). Pozwala to na w miarę bezbolesne zapoznanie się z grą, bez konieczności napotykania sealclubbujących unicumów w Belfastach. 

No ale teraz już się mleko rozlało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Players
848 posts
10,559 battles
On 12/8/2019 at 6:30 PM, Radzio337_sniper said:

Czy drodzy kapitanowie polecą krążki warte uwagi? 

Oczywiście!

Polecam Puerto Rico. Dobry krążownik i co ważne darmowy! Wystarczy wziąć udział w evencie który dzisiaj wystartował.

  • Funny 10

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[1DF]
Players
425 posts
19,266 battles

Hahaha, i niech sobie jeszcze premke 8 dokupi i uczy się na wysokich tierach, dobra porada hahaahh.

Chłopie słuchaj się spokojnych graczy, nie wyskakuj ponad 6 tier dopóki nie ogarniesz charakterystyk poszczególnych linii. Nie popełniaj błędu testorenowców i nie idź w high lev, nie znasz lotnisk, ddków, radarów, dymów i torped ponad 10km, będziesz ginął jako pierwszy albo kitrał się całą grę nie robiąc zbyt wiele.

  • Cool 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Players
355 posts
5,194 battles

Ja bym raczej odradzał krążowniki jako startową klasę okrętu - są najtrudniejsze do opanowania.

Niszczycielami lub pancernikami giniemy najczęściej "z własnej winy". Krążkami (szczególnie tymi tierów <8) możemy wszystko robić ok a i tak zaliczymy pada bo pancernikowi przeciwnika dobrze polosowało.

Poza tym, na tierach 5-7, krążki mogą stosunkowo mało zrobić na pierwszym etapie bitwy, bo jak złapią focus od 3-4 okrętów to nie wymanewrują dmg. Czyli jesteś zdany na to, że Twój team musi dobrze pograć, a jak przetrzebią przeciwnika to Ty wtedy "zabłyśniesz" :)

 

Jeśli koniecznie chcesz grać krążkami to wybierz linię z dobrym camo. Brytole są takim "easy mode" średnio tierowych krążowników ze względu na b..dobre camo i dym (Leander i Fiji są na absolutnej topce 6/7 tierowych krążków nie-premium).

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
On 12/15/2019 at 12:15 PM, karol66 said:

Ja bym raczej odradzał krążowniki jako startową klasę okrętu - są najtrudniejsze do opanowania.

Ale za to są interesujące. Ja np. pancerniki odpuściłem, bo mnie nudzą. Co z tego, że "wybaczają błędy" i takie tam. Strzelanie 2 razy na minutę jest dla mnie po prostu nudne.

On 12/15/2019 at 12:15 PM, karol66 said:

Niszczycielami lub pancernikami giniemy najczęściej "z własnej winy".

Jeśli za "własną winę" uznasz pójście do przodu to tak. Niszczycielem możesz oczywiście "ciotować" na granicy zasięgu torped i wtedy raczej nie zginiesz. Ale możesz pójść na capa a wtedy to już różnie bywa.

On 12/15/2019 at 12:15 PM, karol66 said:

Poza tym, na tierach 5-7, krążki mogą stosunkowo mało zrobić na pierwszym etapie bitwy, bo jak złapią focus od 3-4 okrętów to nie wymanewrują dmg.

Dlatego granie krążownikiem uczy korzystania z terenu. Często (choć nie zawsze) daje się podejść w różne miejsca w cieniu wyspy.

  • Cool 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Players
355 posts
5,194 battles
7 hours ago, rtfm_pl said:

Ale za to są interesujące. Ja np. pancerniki odpuściłem, bo mnie nudzą. Co z tego, że "wybaczają błędy" i takie tam. Strzelanie 2 razy na minutę jest dla mnie po prostu nudne.

Ta różnica akurat się powoli zaciera - Zara przeładowuje 15sek, Scharnhorst 20 sek a JeanBart potrafi zejść do 11 sek pomiędzy tymi 3 salwami jakie oddaje z boostem.

7 hours ago, rtfm_pl said:

Jeśli za "własną winę" uznasz pójście do przodu to tak. Niszczycielem możesz oczywiście "ciotować" na granicy zasięgu torped i wtedy raczej nie zginiesz. Ale możesz pójść na capa a wtedy to już różnie bywa.

Za "własną winę" uważam spotowanie pancernikiem dla swoich niszczarek i kierowanie się na pierwszy napotkany dym przeciwnika żeby go rozpoznać bojem :)

Albo granie niszczycielem w myśl zasady: "Przeciwnicy mają 4 radary, nie mam pojęcia gdzie one są ale idę na cap natychmiast". Nic mnie tak nie cieszy jak sojusznicza deska zniszczona w 2-4 minucie gry.

Ale nie licytujmy się - bezmyślna brawura jest tak samo bezsensowna jak granie z "linii A".

7 hours ago, rtfm_pl said:

Dlatego granie krążownikiem uczy korzystania z terenu. Często (choć nie zawsze) daje się podejść w różne miejsca w cieniu wyspy.

Nie neguję tego ale sam przyznaj: poza brytolami (dym) i walącymi z zza wyspy US spamerami większość krążków jest CIĘŻKA do expowania na tierach 5-9.

CA/CL tieru 10 to praktycznie kompletnie inna gra - DUŻO przyjemniejsza niż wcześniej.

Powodem jest nie tylko sama konstrukcja "topek" ale też to, że krążki najgorzej znoszą grę na MM+2. Nagle wszystko Cię overmatchuje niezależnie od kąta, wiele maszyn ma problemy z zasięgiem dział etc.

BB i DD to "znoszą" dużo lepiej.

Dlatego bym krążków nie polecał początkującemu bo zanim się nauczy, to może się zniechęcić.

Tym bardziej, że on sam nie wie jeszcze czego chce, a różnice w playstyle topowych krążków są olbrzymie - wystarczy porównać ZAO i Demona.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
14 hours ago, karol66 said:

Ta różnica akurat się powoli zaciera - Zara przeładowuje 15sek, Scharnhorst 20 sek a JeanBart potrafi zejść do 11 sek pomiędzy tymi 3 salwami jakie oddaje z boostem.

Jak porównasz najszybciej przeładowujący pancernik z najwolniej przeładowującym krążkiem to tak wychodzi.

Na tej samej zasadzie można porównać Woostera czy Minotaura z Siemką i też wyjdzie śmiesznie.

14 hours ago, karol66 said:

Albo granie niszczycielem w myśl zasady: "Przeciwnicy mają 4 radary, nie mam pojęcia gdzie one są ale idę na cap natychmiast".

No jak tak robię. Tyle, że wchodzić na capa to też trzeba umieć. W większości przypadków da się wejść tak, że amerykański radar nas nie sięga, albo sięga ledwo ledwo. Z ruskimi gorzej, ale one są krótsze.

Z kolei inne capy mają jakąś wyspę na która można sobie spokojnie radar przeczekać. Owszem, czasem się nie udaje, ale czasem daje spektakularne rezultaty.

Natomiast pchanie się na capa na pałę, jeszcze tak, że ewentualną drogę ewakuacji zasłania wieeelka wyspa .... no to faktycznie można porównać tylko z pchaniem się pancernikiem na dwa Assashio. BTW wczoraj takiego widziałem i nie był to pancernik z sonarem.

14 hours ago, karol66 said:

Nie neguję tego ale sam przyznaj: poza brytolami (dym) i walącymi z zza wyspy US spamerami większość krążków jest CIĘŻKA do expowania na tierach 5-9.

No jest. Ale parę linii niszczycieli na średnich tierach też ma niefajnie. Szczególnie siódemki rzucone na ósemki (o dziewiątkach nie wspomnę), gdzie jesteś jakiś kilometr spota w plecy.

W ogóle średnie tiery mają niefajnie. Ja panckami prawie nie gram, ale kolega z dywizjonu gra i ciągle słyszę narzekania przy losowaniu +2. A to że się odbija (k...wa, przechodzę na HE-ki) , a to że przez dziób go cytadelują itd.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[1DF]
Players
425 posts
19,266 battles

Podsumowując,

nie graj niszczarkami, bo są najtrudniejsze do opanowania, trzeba umieć ogarnąć spotowanie, capowanie, torpedowanie, dym, hydro, radary, wrogie deski, torpedy, lotniska, miejsca, pułapki... i swoje EGO

nie graj lotniskami, bo musisz opanować, rakiety, bomby, torpedy, poszczególne rodzaje AA wrogich jednostek, taktykę wrogiego CV, kąty zrzutu, pilnowanie capów, spotowanie... i swoje EGO

nie graj pancernikami bo wolny/ szybki reload i jak strzelasz to musisz wiedzieć po co i do czego, musisz ogarnąć rush, lub kampienie w zalezności od tego jak się rozwija akcja, pozary, buły, overpeny, kiedy się leczyć, kiedy się naprawiać, umiejki poszczególnych wrogich jednostek... bo nie chcesz w Musashi spotkać się ze Smoleńskiem

 

graj

krążownikami, bo nauczysz się manewrowania, strzelania  z bliska i z daleka, nauczysz się pomagać panckom lub ddkom, nauczysz się atakować lub bronić, korzystać z hydro, radaru, AA , torped ewentualnie a nawet wzmocnienia zasięgu, nauczysz się ścigać niszczarki lub chronić pancerniki, stać w dymie lub strzelać do dymu, unikać torped, lub przyjmowac torpedy... i kontrolować swoje EGO

 

krążki są najbardziej wszechstronne, od szklanych zabawek po stalinium, od pykania zza górki po sieczkę twarzą w pysk, od strzelania na salwy po deszcz ognia lub stali...

jesli tylko będziesz chciał sie uczyć i nie zapomnisz, że to gra, że ważna jest druzyna a nie TY, że grasz dla drużyny a nie dla siebie, bo to nie jest liniowy FPP, to jest gra drużynowa...

i pamietaj, ze YT nie gryzie i są tony filmów szkoleniowych i cała masa pomocnych osób na forum, musisz tylko umieć przedrzeć się przez las chamów i trolli

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[HWDWG]
Players
79 posts
21 godzin temu, JenkinsSP napisał:

Podsumowując,

nie graj niszczarkami, bo są najtrudniejsze do opanowania, trzeba umieć ogarnąć spotowanie, capowanie, torpedowanie, dym, hydro, radary, wrogie deski, torpedy, lotniska, miejsca, pułapki... i swoje EGO

nie graj lotniskami, bo musisz opanować, rakiety, bomby, torpedy, poszczególne rodzaje AA wrogich jednostek, taktykę wrogiego CV, kąty zrzutu, pilnowanie capów, spotowanie... i swoje EGO

nie graj pancernikami bo wolny/ szybki reload i jak strzelasz to musisz wiedzieć po co i do czego, musisz ogarnąć rush, lub kampienie w zalezności od tego jak się rozwija akcja, pozary, buły, overpeny, kiedy się leczyć, kiedy się naprawiać, umiejki poszczególnych wrogich jednostek... bo nie chcesz w Musashi spotkać się ze Smoleńskiem

 

graj

krążownikami, bo nauczysz się manewrowania, strzelania  z bliska i z daleka, nauczysz się pomagać panckom lub ddkom, nauczysz się atakować lub bronić, korzystać z hydro, radaru, AA , torped ewentualnie a nawet wzmocnienia zasięgu, nauczysz się ścigać niszczarki lub chronić pancerniki, stać w dymie lub strzelać do dymu, unikać torped, lub przyjmowac torpedy... i kontrolować swoje EGO

 

krążki są najbardziej wszechstronne, od szklanych zabawek po stalinium, od pykania zza górki po sieczkę twarzą w pysk, od strzelania na salwy po deszcz ognia lub stali...

jesli tylko będziesz chciał sie uczyć i nie zapomnisz, że to gra, że ważna jest druzyna a nie TY, że grasz dla drużyny a nie dla siebie, bo to nie jest liniowy FPP, to jest gra drużynowa...

i pamietaj, ze YT nie gryzie i są tony filmów szkoleniowych i cała masa pomocnych osób na forum, musisz tylko umieć przedrzeć się przez las chamów i trolli

Sory ale takie durne pieprzenie, nie graj tym nie graj tamtym a graj najpierw krązkami. Na co mu sie przyda wiedza z krążownika na ltoni czy DDku ? Graj czym chcesz. Ja kupiłem na dzien dobry po jednym statku US z każdej kategorii, pograłem raz tym a raz tamtym i spamowałem granie tym co mi pasowało najlepiej czyli lotni i pancerniki. Kiedy już nauczyłem się co i jak zaczynało mnie nudzić pomału to wróciłem do krążowników i DD.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[HWDWG]
Players
79 posts

Jeśli chodzi o krążowniki to zależy kto co lubi bo niby to samo ale każdą nacją inaczej się gra. US ma dwie linie, krążowniki lekkie i ciężkie - różnice oczywiste. Lekkie mają gorszy pancerz ale łatwiej nimi manewrować, szybciej podpalają. Ciężkie są mocniejsze i warto nimi grać bardziej na PP niż HE z tego względu, że już taki New Orlean na 7-ce potrafi wywalić cytadele niektórym pancernikom a krążowniki (zwłaszcza te lekkie) zwyczajnie gwałci.

 

Linia brytyjska mi sie też bardzo podoba. Są lekkie a wręcz papierowe i schodzą na salwę zwłaszcza jak dostanie w burtę. Nawet taki Minotaur zrobi z innego Minotaura trociny jeśli gracz nie ogarnie i da się zaskoczyć ostrzałem w burtę na bliski dystans. Niestety one zbierają cytadele nawet od niektórych niszczycieli artyleryjskich. Tą linią trzymasz się na dystans. Pancerz papierowy ale nadrabia duża szybkostrzelnością, manewrowością (zwłaszcza jak dokupisz odpowiednie moduły), ma dym oraz torpedy, które zadają dość spore obrażenia. Poza Minotaurem najlepiej mi się grało Fiji - na tyle dobrze że nadal go mam.

 

Japońskimi dopiero zaczynam, kolega mnie namówił. Jedyne co o nich wiem to trzymać się na dystans, przyzwoite dmg od torped, świetnie podpalają. Pograłem wynajętym ZAO na rankingowych, rewelka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Players
355 posts
5,194 battles

Odnośnie twierdzenia, że krążki są "najlepsze" to jeden argument podam: na rankedach czy klanówkach masz ograniczenie ilości BB, DD czy CV ale krążków nie.

Innymi słowy samo WG traktuje krążki jako "wypełniacz" :)

 

Warto też dodać, że tylko grajać różnymi typami okrętów, nauczymy się przed nimi bronić. Ja np. grając CV DUŻO więcej się nauczyłem odnośnie obrony przed nimi, niż gdybym cały czas grał tylko DD, BB czy CA. Tylko grając daną klasą jesteś w stanie skumać, co ten okręt jest w stanie zrobić i jakie sytuacje mu sprzyjają a w jakich się "czuje niekomfortowo". Kiedy warto robić unik a kiedy nie ma to sensu i lepiej jest przyjąć obrażenia na klatę . Dlatego IMO ograniczenie się do 1 klasy w WoWs jest jak samokastracja - nie dość, że nie daje żadnej przewagi to jeszcze nie jest zbyt przyjemne :)

 

 

 

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
On 12/20/2019 at 7:47 PM, karol66 said:

Odnośnie twierdzenia, że krążki są "najlepsze" to jeden argument podam: na rankedach czy klanówkach masz ograniczenie ilości BB, DD czy CV ale krążków nie.

O ile mi wiadomo, nie ma limitu na DD-ki. To, że pływa ich w CW mało, wynika po prostu z tego, że na CW krążownik jest zdecydowanie mocniejszy od niszczyciela.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Players
355 posts
5,194 battles

Cytat:

 

Potyczka klanowa 5: bitwy toczone będą 21 grudnia okrętami V poziomu w formacie 9 na 9. Do każdej drużynie będą się mogły znaleźć maksymalnie 3 pancerniki i 5 niszczycieli.

 

Potyczka klanowa 7: bitwy toczone będą 4 stycznia okrętami X poziomu w formacie 12 na 12. W każdej drużynie będą się mogły znaleźć maksymalnie 3 pancerniki, 5 niszczycieli oraz 1 lotniskowiec.

  • Bad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

×