Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
NextNoobPlayer

Krązowniki Pomocnicze Kriegsmarine

6 comments in this topic

Recommended Posts

Beta Tester
4,089 posts
12,260 battles

1) Czym był krążownik pomocniczy

Historyczna klasa okrętów wojennych używana w pierwszej połowie XX wieku przez praktycznie wszystkie floty świata. Ale nie którzy doszukują się ich początku w działaniach w XIX wieku, z tym że nazywanie takich okrętów jak np:

CSS Alabama

CSS Sumter

krążownikami jest według mnie niezbyt stosowne, z prostego względu, a mianowicie klasa krążowników pojawiła się niedługo po zakończeniu wojny secesyjnej.  Owszem były to raidery, ale na pewno nie krążowniki. Błąd w nazewnictwie mógł pochodzić z tej przyczyny że termin cruizing to nic innego jak określenie samodzielnych działań prowadzonych przez okręty np. w celu atakowania jednostek handlowych przeciwnika. Faktem jednak jest to, że uważanie ich jako protoplastów przyszłych krążowników pomocniczych jest słuszne. Najprościej rzecz ujmując miały być to uzbrojone statki cywilne używane do np: ochrony własnych szlaków komunikacyjnych lub atakowania szlaków przeciwnika. Wspomniana powyżej Alabama jest rekordzistą pod tym kątem. W czasie dwuletniej służby na jej konto zatopień trafiło blisko 70 jednostek handlowych Unii. Jednak dobra passa się zakończyła gdy w pobliżu Cherbourga dopadł ją okręt wojenny USS Kearsarge.

image.png.5a860013cf44a695c8c3214e7381bdb6.pngCSS Alabama

To pokazało przyszłość która czeka takie uzbrojone okręty, chodź czasami potrafią zadziwić.

Wraz z pojawieniem się klasy krążowników pojawiła się też definicja krążownika pomocniczego. Już podczas wojny Rosyjsko-Japońskiej, to właśnie Rosjanie używali takich jednostek. Przykładem jest tutaj ,,Ural``, zatopiony zresztą pod Czusimą, czy Japoński ,, Shinano Maru11

image.png.8dbee6df098d3b92ab5308b901b16e9b.pngimage.png.f4b03e55dd2cbc3b950b4f32632c71f2.pngShinano maru

Ural

Jako pierwsze wykorzystanie jednostek tego typu przypada jednak spadkopiercom CSS Alabama. Amerykańska marynarka wojenna używała takich jednostek podczas wojny z Hiszpanią. Tu przykładami niech będzie np:

USS Dixe

image.thumb.png.8866372b50d1b299bc64db362fbb93f1.png

Czy też Saint Paul

image.thumb.png.6798d90bfdc799ce6ba3a80f5b28c4fb.png

Charakterystyczne uzbrojenie tego okresu ukształtowało późniejszy wygląd klasy. Zazwyczaj okręty miały 4-8 dział kalibru powyżej 100 mm plus mniej więcej taką samą ilość artylerii kalibry 37-75mm. Pojawiały się też pierwsze próby instalacji wyrzutni torpedowych.

2) I wojna światowa

Wojna która miał zakończyć wszystkie wojny znacznie przyczyniła sie do rozwoju klasy. Szczególnie w tej kwestii przodowała marynarka wojenna Cesarstwa Niemieckiego widząc w tym możliwość odcięcia Wielkiej Brytanii od szlaków komunikacyjnych z koloniami. Royal Navy zaś widziała w tych jednostkach możliwość ochrony swoich szlaków komunikacyjnych. Wielkość krążowników pomocniczych tego okresu była zróżnicowana, od małych statków handlowych jak np niemiecki SMS Meteor, po wielkie okręty pasażerskie jak np:

niemiecki Kronprinze Wilhelm(ok 24 tyś ton wyporności)

brytyjska Carmania( ok 20 tyś ton wyporności)

W czasie pierwszej wojny światowej Brytyjczycy użyli blisko 60 krążowników pomocniczych z których stracono 20. Głównie na skutek działania okrętów podwodnych, do starcie niemieckich i brytyjskich okrętów tej klasy doszło w tym okresie dwa razy. Pierwsze starcie miało miejsce 14.09.1914 roku koło wyspy Trindade na południowym Atlantyku. Starcie okrętów ,,Carmania`` i ,, Cap Trafalgar`` zakończyło się zniszczeniem tego drugiego. Uzbrojona w 8 armat 120 mm ,,Carmania`` miała zdecydowana przewagę ogniową nad okrętem niemieckim. Z tym starciem wiąże się też dosyć ciekawa historia, a mianowicie aby zmylić Niemców na ,,Carmani`` postawiono fałszywy komin by upodobnić ją właśnie do okrętu niemieckiego, zbiegiem okoliczności podobnie zrobił niemiecki dowódca mianowicie rozkazał usunąć jeden z kominów tak by upodobnić okręt właśnie do ,,Carmani``. Drugie ze starć miało miejsce 29.02.1916 roku koło Wysp Owczych, zamaskowany SMS ,,Greif`` spotkał HMS ,,Alcantarę``

W wyniku walki oba okręty zatonęły, przy czym na dno razem z okrętem poszedł niemiecki dowódca Rudolf Tietze.

Działania niemieckich raiderów nie przyniosła w aspekcie strategicznym, aż takich wyników jakich spodziewali się Niemcy, bardziej chodzi o aspekt psychologicznego oddziaływania. Zakłóciło też system działania marynarki handlowej państw alianckich, oraz odciągnęło poważne siły w celu przechwycenia tych jednostek Można też zauważyć pewną zmianę w doborze jednostek. Pierwotnie brano zazwyczaj duże okręty pasażerskie, stopniowo uzbrajano jednostki handlowe. Raz że taka jednostka miała większe szanse zniknąć na wodach oceanów, dwa że atakując z zaskoczenia nawet silniejszego przeciwnika miała zdecydowanie większe szanse na sukces. Ogólnie na konto niemieckich okrętów trzeba zapisać około 120 statków handlowych zatopionych bezpośrednio, oraz około 40 dalszych za pomocą min, które były stawiane przez nie na akwenach nieprzyjaciela. Do najskuteczniejszych trzeba zaliczyć:

 SMS Wolf

SMS Möwe

SMS Seeadler( żaglowiec by było ciekawiej)

image.png.0da8a514209739a6c0cea327387cea71.png SMS Möwe

Szczególnie SMS Möwe który w dwóch rejsach posłał na dno około 40 jednostek, a od jego min doszło na dno jeszcze 5. Razem na jego konto trzeba zapisać pawie 150 tyś ton BRT. Jak na pojedynczą jednostkę bardzo dobry wynik. Nauka jednak nie poszła na marne i wnioski z zastosowaniem okrętów handlowych jako raiderów przydały się po pewnym czasie. I to właśnie okrętami Kriegsmarine zajmiemy się w dalszej części

3) II wojna światowa

Jeszcze przed początkiem konfliktu dowódca Kriegsmarine admirał Reader zdawał sobie sprawę ze słabości swoich sił. Wiedział doskonale że na otwarte starcie nie miał co liczyć, a to szczególnie przez to że wielki plan ,,Z`` z racji wybuchu wojny 1.09.1939 roku spalił na panewce. W tym aspekcie sprawy powrócono do dwóch zasadniczych aspektów walki przeciw aliantom

- działania floty podwodnej

- akcje raiderów na szlakach żeglugowych

Te drugie działania były początkowo prowadzone przez ciężkie okręty Kriegsmarine m.in para Scharnhorst-Gneisenau, Admiral Graf Spee. Poruszając się szlakiem północnym wprowadziły one sporo zamieszania w początkowym okresie działań na Atlantyku przyczyniając się do skierowania sporych sił w celu zniszczenia tych okrętów.  Wyprawy ciężkich okrętów były jednak dość kosztowne, to spowodowało powrót do koncepcji użycia uzbrojonych statków handlowych. Finansowo koszt wyprawy takiej jednostki był w granicach 1% wydatków jakie trzeba było ponieść przy wyprawie jednego ciężkiego okrętu, ale strata nie była aż tak prestiżowa, ot po prostu zawsze można było go zastąpić nowym. Zastąpić zatopiony pancernik, dla niemieckiej stoczni było już niewykonalne.

Plan przeróbki okrętów handlowych na krążowniki pomocnicze został zatwierdzony 5.09.1939 roku. Na dwa pierwsze raidery wybrano okręty ,,Neumark`` i ,,Kumark`` nadając im nazwy ,,Widder`` i ,,Orion``. Co ciekawe zarząd nad okrętami tymi miała być w rękach nie Kriegsmarine, a Seekriegsleitung  czyli Kierownictwu Wojny Morskiej. Małe słowo wyjaśnienia oznaczenie HSK to inaczej Hilfskreuzer. Wracamy do tematu.  Jako dwa pierwsze gotowe były Orion i Atlantis

a) HSK1 ,, Orion``

Pierwotnie duży frachtowiec o wyporności ponad 15 tyś ton. Dawny Kurmark został wybudowany w 1931 roku przez stocznie Blohm &Voss w Hamburgu w 1930 roku( najstarszy ze wszystkich). Sprawa uzbrojenia okrętu jest dosyć ciekawa gdyż armaty w liczbie sześciu sztuk zdemontowano po kampanii wrześniowej ze starego pancernika Schleswig-Holstein. Były to armaty kal. 150 mm L/45. Działa ukryto w fałszywych nadbudówkach tak aby niebyły widoczne z pokładu przeciwnika oraz ew. zwiadu lotniczego. Dodatkowym uzbrojeniem był jedna armata kalibru 75 mm ukryta w sekcji dziobowej jednostki. W skład uzbrojenia przeciwlotniczego wchodziły dwie pojedyncze armaty kalibru 37 mm oraz 4 pojedyncze armatki 20mm. Uzbrojenie uzupełniało sześc wyrzutni torpedowych 533 mm. Na pokładzie raidera ukryto wodnosamolot AR-196, a potem co trochę dziwne japoński Nakajima E8N. Na pokładzie znajdował się też zapas 300 min. Załoga składała się z ok. 350 marynarzy.

b) HSK2 ,,Atlantis``

Jeszcze większy od Oriona. Wypierał ponad 17 tyś. ton.  Ukończony w 1937 roku w stoczni Bremen Vulkan. Uzbrojenie różniło się tym że Atlantis miał mniej o dwie wyrzutni torped a na pokładzie posiadał dwa wodnosamoloty He-114. Mniejszy też był ładunek min bo w granicy 100 sztuk. Za to mocniejsze było uzbrojenie przeciwlotnicze bo umieszczono na nim dwa podwójne stanowiska dział kal 37 mm. Załoga była podobna jak na Orionie około 350 ludzi. Artyleria główna była tego samego typu, ale już innego pochodzenia.

image.png.d53d829be4e2d406441c5d1718aa7142.pngAtlantis

image.png.ad097f12492826f6189052981dcf2bc7.pngOrion

Oba okręty już w kwietniu 1940 roku jako dwa pierwsze raidery opuściły porty udając neutralne jednostki Duńskie. Można powiedzieć, ze to była próba generalna. Trzeba przyznać że się udała. Obie jednostki przepłynęły kanał La Manche nie niepokojone przez nikogo, i skierowały się na południowy Atlantyk. Akcja z podmianą flag od tej pory będzie stosowana przez każdy niemiecki krążownik pomocniczy.

W dniu 24.04.1940 roku HSK Orion dorwał pierwszą zdobycz.  Frachtowiec SS Haxby nie miał żadnych szans tonąc po ostrzale. Następnie jednostka udała się szlakiem południowym w kierunku przylądka Horn. Po minięciu w maju przylądka, na początku wpłyną na wody wokół Nowej Zelandii, gdzie w nocy z 13 na 14 czerwca 1940 roku w pobliżu Auckland postawił zagrodę z min. To właśnie na niej 19.06.1940 roku zatoną liniowiec Niagara. Na tej samej zagrodzie wpadły i zatonęły trzy inne jednostki. W okresie od czerwca do Października 1940 roku samodzielnie zatopił bądż przechwycił 4 kolejne frachtowce.

W tym samym okresie Atlantis rozpoczął prawdziwą rzeź okrętów handlowych. W okresie od maja do października 1940 roku na jego konto można zapisać 10 zatopionych lub przechwyconych frachtowców alianckich.Ogólnie działał na 3 oceanach stosując ataki z zaskoczenia na nic niespodziewającego się przeciwnika. W tym okresie zmieniła się sytuacja w Europie a po upadku Francji Niemcy uzyskali dostęp do portów w Zatoce Biskajskiej co poprawiło ich sytuację strategiczna. Widząc że dwa pierwsze okręty odnoszą spore sukcesy niemiecki Kierownictwo walki Morskiej postanowiło wysłać kolejne jednostki tego typu. Zestaw uzbrojenia tych jednostek był teraz taki sam jak na Atlantis. W morze wyszły kolejno:

Widder

Thor

Pinguin

Komet

Kormoran

c) HSK3 ,,Widder``

Okręt z tym samym zestawem uzbrojenia co  Atlantis, ale działał znacznie krócej bo tylko w okresie miedzy majem a październikiem 1940 roku. Po powrocie już do bazy we Francji kwatera główna że koszt naprawy okrętu jest zbyt duży dlatego przerobiono go na okręt warsztatowy. Mimo że działał krótko jak na raidera to i tak odniósł spory sukces w postaci 10 frachtowców o tonażu blisko57 tyś ton BRT. Sam okręt był mniej więcej tej samej wielkości co ,,Orion``.

d) HSK4 ,,Thor``

Stosunkowo mniejszy od swoich poprzedników, jednostka wypierała niecałe 10 tyś ton. Ale zakres uzbrojenia był taki sam jak na ,,Orionie``. W swoim, pierwszym wypadzie na Atlantyk ,,Thor`` zapisał  11 frachtowców. Jest to jednostka która aż trzykrotnie walczyła z brytyjskimi krążownikami pomocniczymi z których jeden ciężko uszkodził, a drugi zatopił( ,,HMS Voltaire``). Można powiedzieć że ,,Thor`` był specjalista to walk z brytyjskimi krążownikami pomocniczymi. Ogólnie pierwszy rejs pozbawił aliantów około 87 tyś ton tonażu. Ale niebyła to jego ostatnia akcja

e) HSK5 ,, Pinguin``

Wyszedł z portu w Gdyni w sierpniu 1940 roku. Wielkością równy Atlantisowi , zresztą zestaw uzbrojenia był artyleryjskiego był taki sam. Różnica była ilość wyrzutni torped, oraz inne ustawienie dział. Kaliber wiadomo 150 mm w liczbie 6. Śmiało można powiedzieć że okręt najskuteczniejszy ze wszystkich krążowników pomocniczych marynarki wojennej III Rzeszy. Ale po kolei, najpierw działał sam początkowo na Atlantyku zmieniając kolejno sektory wpłyną najpierw na ocean Indyjski a potem Pacyfik. Podczas pobytu na Oceanie Indyjskim spotkał ,,Atlantisa``. Oba okręty od listopada 1940 roku zatopiły 22 jednostki nieprzyjaciela o tonażu ok 160 tyś. ton. Przy czym na pingwina były to jak się okazały ostatnie sukcesy. W maju 1941 roku po zatopieniu frachtowca British Emperor, został doścignięty i namierzony dzięki meldunkowi swojej ostatnie ofiary przez HMS ,,Cornwall`` Mimo maskowania i wcześniejszego zauważenia brytyjskiego krążownika raider został dorwany i zatopiony. To pokazało że okręt handlowy nie może się równać w kontrolowanym starciu z okrętem wojennym. Chociaż zawsze ma szanse coś zdziałać. Sam ,,Cornwall`` odniósł w tym starciu dość poważne uszkodzenia od dział Pingwina. Dość powiedzieć że na trzy godziny z racji uszkodzonych generatorów musiał stanąć Śmierć poniosło około 340 Niemców i około 200 brytyjskich jeńców przebywających na pokładzie Pinguina. W ten sposób zakończył żywot okręt któremu historycy przypisują największy tonaż zatopiony/przechwycony przez krążownik pomocniczy Kriegsmarine. Na jego koncie zapisane jest ogólnie ponad 30 jednostek o tonażu około 155 tyś ton BRT.

image.png.dc856b720632387116ea4a4555c7706e.pngrekordzista jeszcze w cywilu

A co się stało że spotkanym ,,Atlantisem``. Ten krążownik pomocniczy ma na koncie 622 dniowy rejs , najdłuższy że wszystkich okrętów w niemieckiej marynarce. Po spotkaniu z Pingiunem udał się w końcu w drogę do domu. Zatapiając po drodze dodatkowych sześć jednostek handlowych aliantów. Ale nie dotarł do Francuskich portów. W dniu 23 listopada 1941 roku został przechwycony przez krążownik HMS Devonshire i zatopiony. Przy czym w przeciwieństwie do ,,Pinguina`` jego koniec był można rzec wybuchowy. Druga lub trzecia salwa spowodowała eksplozję amunicji. Podczas ponad 600 dni w morzu zatopił lub przeją 22 statki o tonażu około 140 tyś ton BRT.

f) HSK7 ,,Komet``

Pierwotnie ,,Ems`` okręt wybudowany w 1937 roku w stoczni Deschimag, Werk Weser w Bremie. Okręt mniejszy około 7,5 tyś. ton wyporności. Uzbrojeniem nie odbiegał od większych braci, a do tego posiadał ukryty ścigacz LS-2 który się zresztą mu popsuje). Przez miesiąc działał na obszarze Oceanu Indyjskiego razem z ,,Orionem`` topiąc do spółki kilka frachtowców. Zapamiętany z akcji pod Nauru, gdzie do spółki z ,,Orionem``zatopił 5 frachtowców i zniszczono magazyny oraz zbiorniki paliwa na wyspie. Komet korzystał w tym czasie z baz japońskich, zresztą to samo tyczy się wszystkich krążowników pomocniczych działających w rejonie Oceanu Spokojnego. Ogolnie jakiegoś oszołamiającego sukcesu nie odniósł, zatopił lub przechwycił 8 jednostek o tonażu około 42 tyś ton.

Orion po współpracy z Kometem, jeszcze jakiś czas polował samodzielnie by w końcu 23.081941 roku po ponad 500 dniach powrócić do portu w Bordeaux, kilka miesięcy później do portu zawija ,,Komet``. Ogólnie ,,Orion`` może zapisać na swoim koncie 11 jednostek o tonażu ponad 72 tyś. ton BRT. ,,Orion po powrocie został przekształcony w szkolny okręt artyleryjski i już nigdy nie wypłyną na wyprawę korsarską w przeciwieństwie do ,,Kometa``. Trzeba nadmienić że wraz z powrotem ,,Kometa`` kończy się pierwsza faza działalności Niemieckich krążowników pomocniczych na szlakach handlowych, ale zapomniał bym o jeszcze jednej jednostce pierwszej fali

g)HSK8 ,,Kormoran``

Pierwotnie  wybudowany w stoczni w Kiloni ,,Steimark``, motorowiec o wyporności około 20 tyś ton. Uzbrojony w standardowe 6 armat kal. 150 mm, posiadał na pokładzie ponadto sześć wyrzutni torpedowych, ścigacz LS-3 oraz zestaw przeciwlotniczych lekkich dział kal. 20-37mm. Wypłyną najpóźniej bo w grudniu 1940 roku. Jego rejonem operacyjnym miał być Atlantyk i Ocean Indyjski. W czasie niemal rocznej służby na swoje konto mógł zapisać 11 jednostek o tonażu około 64 tyś ton BRT. Kilkukrotnie unikał przechwycenia aż do 19.11.1941 roku.

Wtedy doszło do starcia z HMAS ,,Sydney``, lekkim krążownikiem typu Leander. Starcie znamy tylko z opisu marynarzy niemieckich, bo z załogi okrętu Australijskiego nikt nie przeżył. Prawdopodobną przyczyną było zaskoczenie, gdyż okręt aliancki zbliżył się za bardzo do ,,Kormorana`` a ten wykorzystując to trafił bez trudu ponad 25-30 razy zanim w ogóle ,,Sydney`` odpowiedział ogniem. Jak twierdzą Niemcy , Kormorana z tej walki nie dało się uratować uszkodzona maszynownia i szalejący pożar spowodowały decyzję o opuszczeniu okrętu. W między czasie uszkodzony ,,Sydney`` oddalił się na bezpieczną odległość, co zresztą po odnalezieniu wraków obu okrętów ustalono z pewnością okręt nie wyleciał w powietrze, a po prostu spalił się. Odległość między wrakami to około 10 mil morskich.  Z załogi ,,Kormorana`` zginęło w czasie starcia około 90 marynarzy, z prawie 700 osobowej załogi ,,Sydney`` nikt nie przeżył.

Sprawa straty całej załogi spowodowała szok i powstanie m.in teorii że Niemcy po zatopieniu Sydney wymordowali ocalałych marynarzy , a następnie upozorowali samo zatopienie raidera. Jak pokazały wyniki badań obu wraków, nie było to możliwe. Najprawdopodobniejszą przyczyną było wykorzystanie elementu zaskoczenia. Dodatkowo badania wraku wykazały że ,,Sydney`` wyłapał torpedą, co razem z pożarem dopełniło jego los.

4) Podsumowanie pierwszego etapu

Powrót do zastosowania krążowników pomocniczych przyniósł bardzo pozytywne efekty. Royal Navy musiała wydzielić spore siły, a i tak przechwycono tylko dwa z siedmiu wysłanych jednostek. Łączne straty zadane flocie handlowej przez jednostki pierwszej fali to 83 okręty handlowe o tonażu blisko 620 tyś ton BRT. Jak na taką małą ilość zaangażowanych jednostek, to wynik świetny.  Trzeba przyznać  że powróciły zmory z przeszłości. Efekt psychologiczny był jeszcze większy, ale Brytyjczycy też zmienili podejście tworząc specjalną sekcję w sztabie zajmującą się tylko kwestią tych jednostek. Sukcesy spowodowały że Kierownictwo Wojny Morskiej postanowiło wysłać drugą falę takich raiderów na szlaki komunikacyjne. Z okrętów pierwszej fali tylko dwa wróciły do akcji.

5) Druga fala raiderów

Drugą falę raiderów zapoczątkował ,,Thor``. Wypłyną w styczniu 1942 roku z portu w zachodniej Francji udając się w kierunku Kapsztadu, a następnie Oceanu Indyjskiego. W czasie niecałych 11 miesięcy służby dodał do swojego konta kolejne 10 jednostek handlowych przeciwnika, z czego jako pryz 3 skierowano do Japonii. Sam ,,Thor`` przybył do Jokohamy w dniu 9.10.1942 roku. Miał teraz służyć jako łamacz blokad. Nie zdążył jednak zastosować się do nowej roli. Po eksplozji min na pokładzie stojącego obok ,,Uckemarcku``( dawny ,,Altmark``) ucierpiał w tak dużym stopniu że nie nadawał się już do naprawy. Okręt zezłomowano w Japonii.

a) HSK9 ,,Michel``

Michel był drugim krążownikiem pomocniczym wysłanym a ramach drugiej fali. Był to wybudowany pierwotnie dla Polskiego armatora statek ,,Bielsko``. Po wybuchu wojny służył najpierw jako okręt szpitalny ,,Bonn`` a następnie podjęto decyzję o przebudowie na krążownik pomocniczy. Uzbrojenie pochodziło z ,,Widdera`` który po powrocie z rejsu nie nadawał się do naprawy. Sam statek miał wyporność około 11 tyś ton. Zestaw uzbrojenia wzmocniono poprzez dodanie armaty kal. 105mm, oraz ścigacza LS-3.

Tak przebudowana jednostka wyruszyła poprzez kanał La Manche na Atlantyk. Mimo ataków ze strony brytyjskich kutrów torpedowych przedostał się  na teren operacyjny odbywając rejs w kierunku portu w Jokohamie. Podczas tego rejsu zatopił 14 frachtowców o tonażu około 96 tyś ton, aby w dniu 1.03.1943 roku dotrzeć do portu przeznaczenia. Tam w maju tego samego roku wysłano go ponownie w morze . W okresie pięciu miesięcy dołożył kolejne trzy jednostki, po czym podjęto decyzje o powrocie do portu japońskiego.

Nigdy tam nie dopłyną, w odległości około 50 mil morskich na wschód od Jokohamy wykryty przez USS Tarpon( okręt podwodny typ Shark). Trafiony jedną torpedą raider wylatuje w powietrze z ponad 380 osób na pokładzie ratuje się około 100.

b) HSK4 ,,Stier``

Pierwotnie frachtowiec ,,Cairo`` o wyporności 11 tyś ton. Ostatni krążownik pomocniczy któremu udało przedostać się na Atlantyk. Dokonał tego pod koniec maja 1942. Podczas jego przechodzenia przez kanał w czasie starcia z Royal Navy zatonęły eskortujące go torpedowce ,,Iltis`` i ,,Seeadler``. Uzbrojenie w standardowym ustawieniu, ale okres już był nie ten. Alianci coraz bardziej uszczelniali kanał, aby uniemożliwić przemieszczanie się korsarzy z portów w Niemczech na Atlantyk i dalej. Sam ,,Stier`` po zatopieniu 3 frachtowców,znalazł 27.09.1942 roku swoją wydawało by się kolejną ofiarę. SS ,,Stephan Hopkins`` sporej wielkości okręt typu Liberty. Uzbrojenie było jednak wydawało by się za słabe by walczyć z raiderem. Frachtowiec amerykański posiadał tylko jedną armatę kal. 102 mm, ale za to świetnie wyszkolonych artylerzystów. ,,Hopkins`` trafia blisko 15 razy ,,Stiera`` powodując m.in uszkodzenia maszynowni i pożary nadbudówek. Sam ,,Hopkins`` co prawda zatoną, ale jak się okazało ,,Stiera`` nie dało się uratować. Około godz. 12 27.09 okręt samozatopiono detonując na nim ładunki wybuchowe. Był to najkrócej działający krążownik pomocniczy, i jak się okazało osiągną najsłabszy wynik. Starcie z ,,Hopkinsem`` pokazało że odpowiednio wyszkolona załoga może walczyć z raiderami III Rzeszy.

image.png.a4e1e683ecb7385a52ca1944d1505afb.pngwizja artystyczna Hopkins vs Stier

Jak pisałem wyżej działania drugiej fali można było by uważać za zamknięte wraz ze stratą ,,Stiera`` Druga fala miał zdecydowanie skromniejsze osiągnięcia, na konto trzech okrętów można zapisać 41 frachtowców o tonażu około 178 tyś ton BRT. Razem na konto krążowników pomocniczych Kreigsmarine trzeba zapisać 124 frachtowce zatopione/przejęte o łącznym tonażu ponad 800 tyś ton BRT. Oczywiście U-booty zatopiły więcej, ale biorąc pod uwagę okres 1940-1943 i ilość tych jednostek na morzu to wynik jest naprawdę pokaźny.

Niemcy po wyprawieniu ,,Stiera`` podjęli jeszcze trzy próby przedarcia raiderów na Atlantyk. Jako pierwszy miał ruszyć ,,Komet``, po remoncie powiązanym z wymianą armat na nowszy model tak aby uzyskać większy zasięg, wyruszył 7.10.1942 roku w kierunku kanału, ale od samego początku napotkał problemy. Pierwszym było nowo postawione pole minowe , które spowodowało zatopienie czterech eskortujących go trawlerów. Koniec jego wyprawy nastąpił kilka dni później. Na wysokości przylądka La Hague ,,Komet`` razem z czterema torpedowcami natkną się na zespół pięciu niszczycieli eskortowych typu ,,Hunt``. Trafiony dwoma torpedami ,,Komet `` poszedł szybko na dno zabierając ze sobą całą załogę, przyczyną była eksplozja prawdopodobnie amunicji.

c)HSK10 ,,Coronel``

Przebudowany na krążownik pomocniczy duży wypierający 12 tyś ton okręt handlowy. Zanim przebudowano go do celów korsarskich pełnił w Kriegsmarinę funkcję stawiacza min. Uszkodzony w lutym 1943 roku, został następnie przebudowany na okręt naprowadzania myśliwców nocnych o nazwie,,Togo``( zresztą była to jego pierwotna nazwa). Tak też wykorzystywany przetrwał wojnę.

image.thumb.png.30c5b785eba92bec02d11b0124519e0f.png

na zdjęciu Togo eks-Coronel

W momencie uszkodzenia ,,Coronela`` podjęto decyzję o zaprzestaniu wysyłania tego typu jednostek. Ostatni przebudowany okręt czyli ,,Hansa``(eks duński Glengarry) został przebudowany na jednostkę szkolną. Pod koniec wojny różnie przedstawiały się losy okrętów które przetrwały rejsy raiderskie. Dawny ,,Orion`` zatoną koło Świnoujścia trafiony dwoma bombami przez samoloty radzieckie należące do 51 dywizjonu bombowego. Służył wtedy jako transportowiec uchodźców. W momencie zatopienia miał na pokładzie około 4000 ludzi z których blisko 1500 zginęło. Wojnę przetrwały trzy jednostki. ,,Wider`` przemianowany na angielski ,, Ulysses`` do 1950 roku pływał pod brytyjską flagą, następnie odsprzedany RFN został w 1955 roku zezłomowany. ,,Hansa`` do 1971 roku pływała też pod banderą brytyjską. Najdłużej użytkowaną jednostką był,,Togo``(eks-Coronel). Pływał do 1984 roku po drodze pod banderami Norwegii, RFN a skończył pod flagą Panamy. zatoną ma mieliźnie w listopadzie 1984 roku.

6) Wnioski

Niemcy wyciągnęli poprawne wnioski z działań krążowników pomocniczych w I wojnie światowej, i jak pokazały działania do perfekcji opanowali sztukę maskowania swoich raiderów. Wypracowali jeden system uzbrojenia jeśli chodzi o zastosowanie artylerii głównej. W trakcie II wojny nigdy nie planowali używać do działań korsarskich klasycznych liniowców pasażerskich, a raczej jednostki o mocnej konstrukcji.

Sami opracowali taktykę, dobierali cele mieli pełną swobodę operacyjną. Czy ich działania można nazwać sukcesem??? hmm jeśli chodzi o oddziaływanie psychologiczne na pewno tak. Ale z racji tego że już od początku wojny alianci zaczęli stosować system konwojów to niszczenie pojedynczych statków nawet największych w wymiarze strategicznym nie miało zbyt wielkiego znaczenia. Faktem jest jednak to że Royal Navy razem z sojusznikami musiała odkomenderować do zespołów poszukiwawczych dość spore siły, co wprowadziło sporo zamieszania. Nie będe tutaj poruszał kwestii prawa morskiego bo w tym aspekcie było ono łamane, ale podczas wojny zazwyczaj nikt na to nie zwracał po 1940 roku uwagi. Ciekawostką może być fakt, że po wojnie jednak jeden z dowódców staną za to przed sądem. Mianowicie w 1947 roku w Hamburgu skazano byłego dowódcę ,,Widera`` komadora Ruckteschella na 10 lat więzienia za bezprawne używanie szwedzkiej bandery, oraz złamanie prawa w przypadku zatopień czterech okrętów.

 

 

 

 

  • Cool 13

Share this post


Link to post
Share on other sites
Community Contributor
60 posts
8,130 battles

Pozwoliłem sobie udostępnić na discord. 
Edit: widzę, że już wrzuciłeś. ;-) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×