Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
HussarKaz

Czy da się jakoś wyłączyć tryb "Epicentrum"?

20 comments in this topic

Recommended Posts

Players
312 posts
914 battles

Jak w temacie. Niestety nie mogę nigdzie znaleźć tej opcji a ten tryb jest jedną z najgorszych rzeczy w WoWs - i nie ze względu na jakąkolwiek winę WG, ale gracze są po prostu zbyt głupi do tego trybu. W 70% przypadków gdy losuje mnie na ten tryb (a kto wie czy nie więcej) trafiają mi się teamy camperów. Bo jak wiadomo w trybie polegającym na przejmowaniu krążków, najlepiej jest sobie popłynąć w róg i przykucnąć całym zespołem.

 

Bitwa wtedy trwa minutę, bo oczywiście przeciwny team wjeżdża na capa, zajmuje go i nabija w minutę - dwie 1000 punktów a my wracamy do portu.

  • Cool 1
  • Funny 1
  • Boring 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TTTPL]
[TTTPL]
Players
409 posts
19,960 battles

Kolejny bezsensowny płacz-temat. Powiedz mi, ile razy na 10 bitew losuje Ci epicentrum? Bo u mnie bywa, że przez cały dzień ani razu. I tak, czasami 3 razy pod rząd. Co można zrobić? NIC. Po prostu starać się wygrać i to wszystko.

  • Cool 3
  • Funny 1
  • Bad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TTTPL]
[TTTPL]
Players
409 posts
19,960 battles
1 godzinę temu, HussarKaz napisał:

...zwyczajnie pytam czy jest taka opcja...

W sumie jest -> UNINSTALL

  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
312 posts
914 battles
2 hours ago, Qall said:

Nie widzę tu żadnej afery. Może dlatego że jako 32 letni gimba mam problemy z widzeniem. Po prostu, czego się spodziewałeś ? Że ktoś Ci napisze że w opcjach gry jest możliwość: skip epicentrum, coz of gimba nobz ? Jest to mapa jak każda inna która może być wybrana w drodze losowania... jak każda inna. BTW: Więcej mapy Ocean. Jedyna realistyczna i skill testowa ;)

Przecież epicentrum to tryb a nie mapa i może wystąpić na różnych mapach

Share this post


Link to post
Share on other sites
[E--C]
Players
251 posts
20,068 battles

Kiedyś zrobiłem ankietę obejmującą także ten temat. Zainteresowanie na forum było niewielkie, ale ok 2/3 odlowiedzi byli za opcja pizbycia się trybu epicentrum. Jedynie masowa akcja miałaby szansę dać efekt,  co prawie na pewno nie nastąpi. Bo na forum bywa niewielka część społeczności graczy, reszcie jest chyba w miarę obojętne gdzie opuszczą komuś manto albo od kogo wezmą srogie baty. Taki urok, taki klimat, taka gra.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
1,679 posts
12,390 battles
29 minutes ago, szczekan said:

reszcie jest chyba w miarę obojętne gdzie opuszczą komuś manto albo od kogo wezmą srogie baty. Taki urok, taki klimat, taka gra.

Albo gdzie zrobią WSZYSTKO, by utrzymać swoje 42% WR  i broń Panie Boże ani grama więcej.

  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-SBF-]
Alpha Tester, In AlfaTesters
8,252 posts
20 hours ago, HussarKaz said:

Kupcie sobie maść na ból odwłoku, zwyczajnie pytam czy jest taka opcja (w WoT można wyłączyć bitwy spotkaniowe i szturmy) ale gimbusy oczywiście muszą robić aferę

Nie ma takiej opcji.

 

Bardzo chciałbym zobaczyć bitwę, która trwa minutę - dwie. Nigdy mi się nie zdarzyła, a z Twojego postu wynika, że zdarza się często. Wrzucisz jakąś powtórkę?

  • Cool 1
  • Boring 1
  • Bad 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,724 battles
9 hours ago, Korsarz_87 said:

Albo gdzie zrobią WSZYSTKO, by utrzymać swoje 42% WR  i broń Panie Boże ani grama więcej.

Epicentum jest fajne, a w burzy to po prostu miodne.

Bo w sumie są 3 warianty:

- Wpadamy na capa i zajmujemy go "za darmo" - easy win

- Wpadamy na capa, nasi kampią, giniemy - szybko poszło, można zaczynać następną bitwę

- Jest ostra rozpierducha w środku i to są jedne z najfajniejszych bitew.

 

Jakby nie patrzeć - jest dobrze. Jeśli już wywalać jakiś tryb to "tryb standardowy". To jest dopiero kampa.

  • Cool 11

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
312 posts
914 battles
On 11/18/2019 at 2:26 AM, rtfm_pl said:

Epicentum jest fajne, a w burzy to po prostu miodne.

Bo w sumie są 3 warianty:

- Wpadamy na capa i zajmujemy go "za darmo" - easy win

- Wpadamy na capa, nasi kampią, giniemy - szybko poszło, można zaczynać następną bitwę

- Jest ostra rozpierducha w środku i to są jedne z najfajniejszych bitew.

 

Jakby nie patrzeć - jest dobrze. Jeśli już wywalać jakiś tryb to "tryb standardowy". To jest dopiero kampa.

Chyba że grasz lotniskowcem, wtedy opcja 2 to najprostszy sposób na dostanie szału :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
22 posts
1,020 battles

Ogólnie epicentrum to fajny tryb, jak akurat grasz Deską i ja dobrze ogarniasz. Zwłaszcza, że niektóre Niszczarki nie ogarniają do tego stopnia, że uciekają przed torpedami Fushuna, które nie mają prawa im nic zrobić, lub też nie wiedzą, jaki okręt je właśnie wypuścił i też się prewencyjnie wycofują. Gorzej, jak grasz na przykład takim BeBekiem, a twoje Deski nie ogarniają, że ich rolą jest przejąć cap, to wtedy jest dużo trudniej i zazwyczaj kończy się porażką.
Natomiast twój opis jest bardzo przejaskrawiony, a przez to ciężko, żeby wszyscy odebrali go na poważne. Serio. Zwłaszcza, że na wyższych tierach mogą opłynąć 2-3 minuty, zanim oddasz pierwszą salwę, więc użyta przez Ciebie hiperbola jest zbyt duża. Ja wiem, to bardzo użyteczny środek stylistyczny, żeby naświetlić problem, lecz we wszystkim trzeba mieć umiar i powściągliwość, bo inaczej wchodzi się w sferę absurdu.

 

Sam problem lekceważenia walki o capa, to nie tylko problem epicentrum, lecz również dominacji. Zaś przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, a wśród nich można wymienić:
- nieogarniające Deski, które wolą posyłać torpedy z daleka (czasem ze zdecydowanie większej odległości, niż ich zasięg),

- zwykła porażka Desek na capie (bo coś znoobiły, czy też przeciwnicy w tym konkretnym starciu okazali się być po prostu lepsi),

- brak odpowiedniego wsparcia ze strony krążków i BBeków, przez co sojusznicze Niszczarki giną, lub też są zmuszone się wycofać.

 

A jak się gra lotniskiem, to trzeba opanować trudną  sztukę topienia Desek. Jeżeli właśnie je będziesz z początku namierzał i topił, to masz same profity na epicentrum, bo:
- zdecydowanie spowalniasz zajmowanie capa,

- sprawiasz, że sojusznicy nie obawiają się niespodziewanych rybek puszczanych z niewidki i śmielej atakują.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[1DF]
Players
424 posts
18,830 battles

Jest cała masa nieogarów i cała masa ogarów. Kluczem jest MM.

Nieumiejętność walki o capy nie dotyczy tylko desek, ale całych drużyn. CV, nie musi ubić deski, wystarczy że powiesi AA nad capem zanim deska dopłynie i już cap jest czysty.

DD, nie może wpłynąć na pałę na capa, bo ma naprzeciwko szybkie samoloty z CV, CA z radarami i inne deski. Gra zmieniła się na tyle, że tylko samobójca idzie w capa nie wiedząc gdzie są radary.

CA, tu cała menażeria, radary kampiące z pancernikami, włączanie radarów zaraz po starcie, albo przy granicy radar-cap, czyli przecież użyłem radaru, ale szkoda że tak nieumiejętnie że nic nie wyświeciłem, a co do zasady to po prostu brak wsparcia, skupiony ogień trzech krążowników jest w stanie odgonić calą flankę wroga, ale ... łatwiej jest uciekać :D

BB, to inny rodzaj problemu, albo trzymają się granicy mapy albo twierdzą że pomagają i to jak, ale będąc 20 km za linią ataku. Jak widzę BB który pomaga i wie co robi to zaraz piszę podziekowania i daje plusy, tych jest coraz mniej.

I nic dziwnego, że zdarza się, że drużyna robi wipe w 5 minut jesli w jednej są ludzie a w drugiej pomidory.

 

I jak tu walczyć o capa jak Ci się flanka za plecami zwija? A dopiero jak wejdą okrety podwodne to będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Pozostaje zatem:

A: UNISTALL

B: ZAAKCEPTUJ

Choice is Yours.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,724 battles
5 hours ago, JenkinsSP said:

DD, nie może wpłynąć na pałę na capa, bo ma naprzeciwko szybkie samoloty z CV, CA z radarami i inne deski. Gra zmieniła się na tyle, że tylko samobójca idzie w capa nie wiedząc gdzie są radary.

Na pałę nie może, ale ja często wchodzę na capa nie wiedząc gdzie są radary. Kluczem jest tak wejść, żeby w razie co łatwo zwiać. Czasem warto nawet wchodzić na wstecznym, dupką do przeciwnika.

5 hours ago, JenkinsSP said:

I nic dziwnego, że zdarza się, że drużyna robi wipe w 5 minut jesli w jednej są ludzie a w drugiej pomidory.

Jest jedna rada - grać w dywizjonie, najlepiej 3-soobowym.  Dobry dywizjon potrafi zmienić wipe w zwykłą przegrana a "z góry przegraną" w wyrównane starcie. No i przy pomidorowym teamie, to można nawet na przegranej trzasnąć ponad 1500 bazowego.

5 hours ago, CaptainMurasa said:

Ogólnie epicentrum to fajny tryb, jak akurat grasz Deską i ja dobrze ogarniasz.

Nie tylko, dobry krążek na epicentrum (fakt, nie na każdej mapie) to jest klucz do wygranej.

6 hours ago, CaptainMurasa said:

Gorzej, jak grasz na przykład takim BeBekiem

BB to jest w sumie zepsuta klasa (w tej grze). Żaden inny okręt (może oprócz "lobujacych" krążowników) nie ma tak patologicznego stylu gry.

Problem BB jest taki, że nimi bardzo ciężko się wycofać jeśli wdepnie się w g..no. Więc kierowcy BB-ków starają się w g...no nie włazić, a to znaczy, że nie pchają się do przodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
312 posts
914 battles

W temacie BB - mają w tej grze sztucznie zwiększony rozrzut i sztucznie zmniejszony zasięg głównej baterii (w przypadku takiej Dunkerque - 3-krotnie: w grze bodajże 17 km, w realu ponad 45). Dodatkowo na mapach jest pełno wysp blokujących przestrzały. W efekcie BB mają zerowe możliwości ratowania drużyny - jak popłyniesz na jedną stronę mapy, to jesteś za wolny aby się cofnąć, nie możesz też wesprzeć ogniem padającej flanki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-POD-]
Players
144 posts
7,083 battles
1 hour ago, HussarKaz said:

mają w tej grze sztucznie zwiększony rozrzut

Czyli co? Postulujesz żeby wprowadzić celność na takim poziomie, jaka była w rzeczywistości? Dla mnie spoko pomysł.

  • Funny 3
  • Angry 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[P-W-C]
Players
74 posts
8,310 battles
16 godzin temu, HussarKaz napisał:

W temacie BB - mają w tej grze sztucznie zwiększony rozrzut

Czeski błąd czy ty tak naprawdę? Modele w grze są conajmniej 3 razy większe niż wynikało by to z zastosowanej skali. Przyjęty model rzutów jest bardzo uproszczony. Nie uwzględnia falowania morza, ruchu strzelającego okrętu, prędkości wiatru, różnicy oporu powietrza wynikającej z różnej temperatury i wilgotności na różnych wysokościach. Zużycia i rozgrzewania się luf podczas strzału. Błędów optycznych dalmierzy w pomiarze odległości i paralaksy obserwator-bateria. W rzeczywistości dwie pierwsze salwy zawsze składały się ze specjalnych pocisków z kolorowym dymem, by celowniczy mógł przyjąć prawidłowe poprawki. Dopiero 3 salwa miała teoretyczną szansę coś trafić. Częściej 4 lub 5. I ja piszę o strzelaniu ćwiczebnym do nieruchomego celu. 
Inna sprawa, że nawet pojedyncze trafienie z artylerii głównej, choć nie zatopiło by okrętu (Hoodowi jedno trafienie wystarczyło, ale to wyjątek), spowodowało by poważne uszkodzenia, znacznie zmniejszające potencjał bojowy (Bismark po kilku pierwszych trafieniach stracił obsadę mostka, walczył jeszcze kilka godzin, zanim został zatopiony, ale przestał być groźny).

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,724 battles
5 hours ago, koholet said:

Hoodowi jedno trafienie wystarczyło, ale to wyjątek

Hood dostał przynajmniej raz zanim mu się wybuchło. Druga albo trzecia salwa trafiła w pokład łodziowy wywołując pożar.

Choć w sumie jedna z teorii mówi, że to ten właśnie pożar go załatwił, a to, że wywaliło w tym samym czasie kiedy nadleciała kolejna salwa to może być przypadkowa zbieżność.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
312 posts
914 battles

Pisałem o rozrzucie, nie o celności, naucz się czytać kolego leather. Chodziło mi o to, że jak leciała salwa z armat nakierowanych na cel to pociski szły równolegle co zwiększało szansę trafienia, a nie każdy w swoją stronę jak ze śrutówki (w przypadku mojego Colorado - wszystkie dookoła celu, żaden w miejsce w które celuję xD)

 

Z tym pojedynczym trafieniem topiącym okręt to bym nie przesadzał - to się zdarzało raczej wyjątkowo i dotyczyło głównie krążowników liniowych; nikt nie inwestowałby w pancerz gdyby był on zbędny. Poza tym jak poczytasz o bitwach 1WŚ i 2WŚ to masz pełno przypadków że okręty były zmasakrowane ostrzałem z dział każdego kalibru a utrzymywały się na wodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,724 battles
19 hours ago, HussarKaz said:

Pisałem o rozrzucie, nie o celności

Ale przecież to jest to samo tylko "od drugiej strony". Dobra celność oznacza mały rozrzut i odwrotnie.

Znaczy jest jedna różnica, rozrzut daje się wyrazić matematycznie i to na różne sposoby. Celność jest określeniem mniej konkretnym, zresztą często uwzględniającym nie tylko broń ale i wpływ operatora, jakość przyrządów celowniczych itd.

19 hours ago, HussarKaz said:

Chodziło mi o to, że jak leciała salwa z armat nakierowanych na cel to pociski szły równolegle co zwiększało szansę trafienia

A to już zależy. Nie wiem jak to było w okrętach, ale artyleria lądowa ma coś takiego jak "snop zbieżny" i "snop równoległy". Przy strzelaniu do celów punktowych stosuje się snop zbieżny, snop równoległy stosuje się np. przy ogniu zaporowym.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[P-W-C]
Players
203 posts
4,946 battles

 

20 godzin temu, HussarKaz napisał:

Z tym pojedynczym trafieniem topiącym okręt to bym nie przesadzał - to się zdarzało raczej wyjątkowo i dotyczyło głównie krążowników liniowych;

Powiedziałbym, że jeden dzień był pod tym względem wyjątkowy...

"There seems to be something wrong with our bloody ships today" :Smile_trollface:

  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[P-W-C]
Players
74 posts
8,310 battles

Napiszę trochę prościej: WoWs to GRA. Na komputerach można modelować ostrzał artylerii i obliczać trajektorię lotu pocisku uwzględniając wszystkie zmienne. W końcu dokładnie po to stworzono w latach 40. pierwsze komputery. Ale jest to trudne i pracochłonne dla devsów. Na potrzeby bardzo uproszczonej gry, zamiast uwzględniać wszystkie parametry, mamy „rozrzut” w metrach i RNG, który symuluje problemy z celnością. Artyleria z gry i tak jest precyzyjna i zabójczo celna, w porównaniu do rzeczywistych sytuacji. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×