Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
MexicosBocianos

Tier 6 premium HMS Ark Royal

12 comments in this topic

Recommended Posts

[E--C]
Players
671 posts
7,023 battles

be320717eaa349a3af28557630934232.jpg

 

Pierwszy nowoczesny lotniskowiec Royal Navy, zbudowany w latach 1935-38. Pierwotnie planowany jako lider całego typu w wyniku zmiany wymagań admiralicji pozostał prototypem.

Jednostka była intensywnie wykorzystywana od samego początku wojny. Już 14 września 1939r. nawiązano kontakt z U-39 jednak niszczycielom eskorty udało się zatopić Ubota, pod koniec roku uczestniczył w pościgu za Admirałem Grafem von Spee. 1940 rok również był bardzo intensywny, okręt brał udział w kampanii norweskiej a następnie po kapitulacji Francji w operacji Catapult gdzie jego samoloty ciężko uszkodziły pancernik Dunkerque. Przydzielony do słynnej Force H bazującej w Gibraltarze uczestniczył w eskortowaniu konwojów śródziemnomorskich. W maju 1941r walnie przyczynił się do zniszczenia pancernika Bismarck niszcząc w nalocie urządzenia sterowe niemieckiego kolosa. 13 listopada 1941r. wojenne szczęście opuściło okręt. Powracający do bazy Ark Royal został storpedowany ok 56km od portu przez U-81. Pojedyncze trafienie torpedą przerwało grodzie i doprowadziło do zalania maszynowni. Błędy konstrukcyjne takie jak wadliwy system obrony przeciwtorpedowej oraz brak awaryjnych generatorów prądu w połączeniu z błędna reakcją załogi doprowadziły do zatonięcia okrętu po 14 godzinach od trafienia. Szczęśliwie uratowali się niemal wszyscy na pokładzie(1 ofiara) oraz kot Sam/Oscar – pierwotnie kot pokładowy Bismarcka, uratowany przez załogę niszczyciela Cossack a po jego zatopieniu przygarnięty przez załogę lotniskowca. Można powiedzieć że był on najskuteczniejszą bronią Kriegsmarine w walce z Brytyjczykami, przyniósł pecha 2 najsłynniejszym angielskim okrętom początku wojny.

 

Kot Oskar:

Spoiler

latest?cb=20150217083749

 

W WoWs okręt występuje na 6 tierze:

https://wiki.wargaming.net/en/Ship:Ark_Royal

 

Spoiler

UWAGA MANGA:

Spoiler

Tak wygląda Ark Royal w Azur Lane:

800px-Ark_Royal.png

poproszę taką kapitan :cap_money:

 

 

Pozdrawiam
:Smile_honoring:

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-SBF-]
Alpha Tester, In AlfaTesters
8,315 posts

Właśnie kupiłem, ale pograć będę mógł dopiero za tydzień. Ktoś ma, i mógłbym podzielić się wrażeniami? Ciekawi mnie zwłaszcza, jak spisują się Swordfishe przeciwko T8 :Smile-_tongue:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
687 posts
10,390 battles
25 minutes ago, Greyshark said:

Właśnie kupiłem, ale pograć będę mógł dopiero za tydzień. Ktoś ma, i mógłbym podzielić się wrażeniami? Ciekawi mnie zwłaszcza, jak spisują się Swordfishe przeciwko T8 :Smile-_tongue:

Obawiałem się, że będzie gorzej, ale i tak nie jest dobrze. To są samoloty z tieru IV :D Powolne (ok 100 węzłow bez boosta w przypadku Swordfisha) i niezbyt zwrotne. Do tego niby wysoka pula HP brytyjskich samolotów tutaj jest niezauważalna, bo MM nie rozpieszcza. Fakt, mamy po 9 samolotów w eskadrze, atakuje się kluczami po 3 maszyny.

 

Zagrałem 3 bitwy - coopa i 2 randomy z kapitanem 10 pkt. Na jednym randomie byłem na topce i wtedy da się wyżyć. Pozostałe bitwy na 8t - zostaje raczej polowanie na samotne DDki i jakieś nie za bardzo przeciwlotniczo nastawione krążki. Gdy atakując Nurnberga władowałem się niechcący w ogień plot Massachusetts, to szybko mina mi zrzedła.

 

Niestety, DMG z torped jest skromny (obserwowałem 3-4k za trafienie), bomby przebiją tylko nadbudówki większości okrętów, a rakiety - cóż... Skua z rakietami nadają się do rozpoznania raczej. Mało tych rakiet i zadają mizerny DMG, zauważyłem że przy dobrej poprawce lepiej ugryzę DDka bombami, mimo ich słabości "na papierze".

 

Kolejna rzecz - absurdalnie słaba obrona plot. Półcalowe Vickersy i PomPomy z niskim zasięgiem, więc jak zaczną strzelać to przeciwnik już zrzucił torpedy. 114mm działa coś tam chmurkami zrobią (ale jako secondary z 4 km zasięgu i reloadem 5s nie nadają się nawet do odstraszenia okrętów wroga). Do tego 18% redukcja DMG z obrony przeciwtorpedowej nie powala.

 

Nie pograłem wiele nowymi CV, bo poświęciłem je na freexp dla Alaski, więc mam tylko Hermesa i Langleya - którymi notabene gra mi się okropnie. Ark Royal kupiłem też tylko dlatego, że dostałem kupon na 30% zniżki w sklepie, bo miałem w grę nie inwestować już praktycznie nic. No i okręt z historią. Do tego jestem ekstremalnym noobem, szczególnie już na CV, więc moja opinia może być niemiarodajna. Uważam jednak, że to bombowce i torpedowce są w tym okręcie źródłem DMG, a rakiety to ozdoba. Niska prędkość i wytrzymałość samolotów też raczej predestynuje je do zwalczania słabych przeciwlotniczo celów, czyli raczej DD, które zwykle są bliżej i do tego nie są najeżone działami plot (z wyjątkami oczywiście).

 

EDIT: za to dość szybko, wraz z ulepszeniem i skillem kapitana, uzupełniają się samoloty - szczególnie Swordfishe z bombami (szkoda, że nie dali w roli bombowców Skua).

 

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[WOB]
[WOB]
Players
124 posts
14,671 battles

Dobra. Dwadzieścia gier za mną, więc czas na małe podsumowanie i ocenę nowego CV premium. Zacznę od razu od jej największej bolączki czyli prędkości samolotów. Fairey Swordish, które znajdują się na pokładzie latają z prędkością 100 węzłów. Co to oznacza? Ano jeśli wasz cel znajduje się daleko od was, to spokojnie obierzcie kierunek lotu i... możecie sobie pójść do kuchni zaparzyć herbatę, odebrać paczkę od kuriera czy zadzwonić do najbliższych. Bez paniki, wasze samoloty wciąż będą w drodze o ile nic je w tym czasie nie strąci. Ja w każdym razie za pierwszym razem przeżyłem mały szok. Naprawdę. :Smile_smile:

 

Samoloty torpedowe i bombowe są wolne i mało zwrotne, natomiast gdy w końcu uda się nam dotrzeć do przeciwnika potrafią zadać konkretne obrażenia. Oczywiście jeśli mówimy o CV. Ark Royal na którym gram ma 19pkt kapitana z tieru 10 i inwestujemy wszystko w przeżywalność samolotów oraz bierzemy obowiązkowo perk za 3 pkt do przyśpieszenia torped. Dzięki temu zrzucamy cygara tuż przed dziobem okrętów. Co do bomb, to praktycznie przebijają tylko nadbudówki, ale całkiem dobrze podpalają. Co do przeżywalności samolotów w mojej ocenie jest ona bardzo dobra gdy rzuci nas na top losowania i średnia w MM +2. W takim przypadku plusem jest nasza prędkość, po prostu w skrajnie złym losowaniu w tzw. "turbo grach" w jedną albo drugą stronę nie poniesiecie wielkich strat, ponieważ możecie czasami nie zdążyć dogonić wroga nim otrzymacie jakiekolwiek obrażenia. :Smile_veryhappy:

 

Drugą wadą Ark Royal jest jej kamuflaż. Z perkiem wynosi ona 12.6. I wbrew pozorom jest to dość istotna wada. Dawna duma Royal Navy była i jest lotniskowcem dużym, chyba nawet największym na swoim tierze, stąd też i najgorsze camo ze wszystkich. Na niektórych mapach w ubogą ilość wysp utrudnia nam to podążanie za własną flotą. Ze względu na powolne eskadry im bliżej trzymamy się pola walki, tym lepiej dla nas, jednak już sam się przekonałem, że jedna przypadkowa salwa może nas bardzo zaboleć. Obrona przeciwlotnicza na papierze wygląda... na najlepszą na 6 poziomie. Jednak jak zauważył @MACK_PL PomPomy i Vickersy co prawda zrobią swoją robotę, ale gdy pierwsze torpedy są już w wodzie. Ogólnie myślę, że nie jest zła, ale mogła by być lepsza. Bateria dodatkowa z zasięgiem 4.0 jest bo jest i tyle w temacie. Wroga nią nie odstraszymy.

 

Największą zaletą Ark Royal jest ilość samolotów na pokładzie. Przenosimy po 14 samolotów każdego typu a nasze rezerwy są szybko uzupełniane. Można powiedzieć, że jest to taka mała wersja Kagi, tylko dwa tiery niżej. Niezależnie jakim typ samolotów wybierzemy do dyspozycji mamy zawsze 3 klucze po 3 samoloty a to jest naprawdę konkret. Natomiast szturmowce Blackburn Skua używamy raczej tylko do jak najszybszego wytropienia i dobicia przeciwnika. Rakiet jest mało i zadają mały dmg. 

 

Do końca sam nie wiem jak ocenić nową lotnię. Z jednej strony zrobiłem na niej rekord obrażeń jeśli chodzi szóstki, z drugiej strony w skrajnie złym losowaniu gra się nią po prostu trudno i robimy za turyste. Ark Royal najlepiej się sprawdza w grze na blisko, gdy przeciwnik skraca do nas dystans. Zerknąłem na swoje statystyki po 20 grach i widzę, że pancerniki mocno od niej obrywają. Średni dmg na niej wynosi u mnie nieco ponad 50 tysięcy i jest ona taka sama jak na pozostałych CV, więc nie odbiega niczym innym od reszty. Jedno wiem na pewno, nie jest to lotniskowiec dla początkujących graczy. Mi się nią gra dość przyjemnie, ale pozostałe CV na tym poziomie oferują po prostu bardziej dynamiczną rozgrywkę i to chyba ten aspekt  przemawia najbardziej na jej niekorzyść. :Smile_Default:

  • Cool 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ISEN]
Beta Tester
4,649 posts
14,119 battles

po 9 bitwach trudno go ocenić ale:

1) Samoloty t4 sprawiają że w starciu przy MM +2 jesteś statystą

2) rakiety to jakaś parodia, bez perka podpalania nawet niema sensu tym grać

3) torpedy no tu jest ok szybko sie uzbrajają i w miarę szybkie

Jako ze dostałem go za friko narzekać nie będę, ale lepszy Ranger dla mnie

 

  • Boring 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[O-R-P]
Players
2,182 posts
20,416 battles

Z racji wygranej w Jesiennym Konkursie Poetyckim organizowanym przez @Greyshark stałem się dumnym i szczęśliwym posiadaczem tego okrętu.

 

Sam posiadam w porcie wszystkie okręty tieru VI drzewkowe i premium oprócz Admirała Makarowa, West Virginii oraz Ark Royal i powiem, szczerze, że interesował mnie ten okręt od samego początku i z niecierpliwością zagrałem nim dzisiaj kilka bitew. Sam uwielbiam lotniskowcami jak i innymi klasami okrętów farmić Scenariusze i da się na nich robić spore ilości free expa i expa kapitańskiego pod warunkiem wygranej na pięć gwiazdek. Siłą rzeczy moja opinia będzie dotyczyć tylko tego trybu.

 

Samoloty:

Skua z rakietami -  są praktycznie bezużyteczne jak obserwuję, szybsze od Swordfishów ale uszkodzenia od rakiet są małe, dobre do dobicia celów z małą ilością hp lub wzniecenia pożaru, póki co praktycznie w każdym ataku wpadał pożar.

Swordfish torpedowy - mało hp ( mniej niż B5N, Devastator czy Barracuda ) i powolny ale zrzut stanowią trzy torpedy o ładnym stożku. Szybko się odnawiają ( 15 punktowy kapitan ) co umożliwia torpedowy spam w przeciwników. Na Scenariuszach jest niewiele przeciwników o silnej obronie przeciwlotniczej przez co ilość hp samolotów nie jest takim problemem niemniej jednak Yubari już potrafi zrobić z klucza sito ale to poza Izumo w Obronie Bazy Morskiej Newport jeden z wyjątków. Samoloty są naprawdę powolne dlatego perk kapitański na wydłużenie doładowania silnika oraz zwiększenie prędkości samolotów jest wymagane. Torpedowce to moim zdaniem na Scenariuszach główna siła uderzeniowa Ark Royal. Sam wszystkie możliwe perki kapitańskie i moduły dałem w torpedowce i nie sądzę aby był to zły pomysł.

Swordfish bombowy -  elipsa zrzutu nieco inna od brytyjskich bombowców bowiem jest krótsza co pomaga przy bombardowaniu dużych okrętów ale uszkodzenia od bomb są niewielkie jak przy Furiousie. 

 

Pierwsza bitwa na tym okręcie i widzę ogromny potencjał. Sam nie mogę się doczekać Killer Whale i tego ile uszkodzeń będzie można osiągnąć przy spamie Swordfishów torpedowych:

1793655056_Zrzutekranu(16).thumb.png.816348c941a560feece182f77aa6a82e.png

839994193_Zrzutekranu(23).thumb.png.f9bf58a9842a06987f2d693a1076956f.png

Sam za najlepszy lotniskowiec na scenariuszach uważałem Ryujo, który jednak jest narażony na "balans" tm i wszystkie z tym związane konsekwencje. Jeśli mi czegoś brakuje Ark Royal to będą to lepsze bombowce nurkujące, które na Ryujo mogę używać wymiennie z torpedowcami dla podobnych uszkodzeń choć bardziej zależnych od RNG, na Ark Royal jedynie bombowce torpedowe coś znaczą - znaczy się może się jeszcze przekonam do nurkowców. Póki co Ark Royal ma ogromne szanse stać się moim ulubionym CV na scenariusze TVI a przy odpowiednim podejściu okrętu blisko celu prędkość samolotów nie jest wielkim problemem co jednak ma swoje konsekwencje.

EDIT. Jednak moim zdaniem Ark Royal nie zdetronizuje Ryujo pod względem zadawania obrażeń, przynajmniej do czasu znerfienia Ryujo. Przy Ark Royal mam 3 grupy torpedowców po 3 samoloty a na Ryujo 4 grupy po dwa, uszkodzenia z 3 torped Swordfishów są niewiele różniące się od 2 torped ze zrzutu z B5N a Ryujo ma jeszcze bardzo dobre bombowce nurkujące, które świetnie nadają się do gnębienia pancerników ( a przy dobrym RNG  2 cytadele za 12k dmg z grupy ), gdzie przy RN CV wypuszcza się je gdy nie ma załadowanych torpedowców. Muszę więcej ograć Rangera ale póki co Ryujo>Ark Royal/Furious na scenariuszach. Mimo wszystko nie sądzę aby bomby HE Rangera miały na dłuższą metę podejście do bomb AP Ryujo.


Przy Operacji Ocalenie lotniskowca Raptor zaobserwowałem, że boty mają znacznie więcej punktów spawnu, setupów w jakich się pojawiają ( w jednym jest Atago ) jak i jest więcej tras ewakuacji okrętu. To zmiana na lepsze, która bardzo mi się podoba.

  • Cool 8

Share this post


Link to post
Share on other sites
[R-NG]
Players
1,463 posts
18,077 battles

Podoba Mi się opinia osoby, której nie odwala od statystyk i gra nie tylko w świętą trójcę WOWSa (dychy, klaunówki, rakingówki) i potrafi napisać własną opinię o okręcie i innych trybach gry.

 

Mam nadzieję, że azell nigdy już nie wróci wraz ze swoją pogardą dla ludzi.

  • Cool 1
  • Bad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Modder
4,872 posts
22,135 battles

Jeżeli chodzi o prędkość bombowców i torpedowców, to one wcale nie mają 100 węzłów, a realnie trochę powyżej 120 stosując prosty trick o którym przeczytałem. Rozpedzamy się boostem do 130 w przypadku tych gostków i od razu puszczamy dopałkę. Prędkość spada nam bardzo powoli i w okolicach 120 znów się dopalamy na maxa. Mozna robić to w niekończoność, bo dopałka nigdy się nam nie kończy w ten sposób.

 

Np. Na torpedowce Hosho z normalną prędkościa 98, potrafia lecieć ciągle od 125 do 137 i z powrotem, a wskaźnik dopałki nie spada poniżej połowy. To jest średnio 130 węzłów non stop. A np. bombowce Furiousa z max prędkościa 157, mogą nie schodzić 140, dając im srednią prędkość stałą 148 :-)

 

Trzymanie dopałki na stałe, to wyrzucanie jej w błoto (nie dotyczy to szturmowców, bo ich prędkość spada błyskawicznie). Stosując ten trick, konsumable na dopałkę są w zasadzie zbędne. To samo dotyczy perków: ulepszone doładowanie silnika i ostatnie tchnienie. W takiej sytuacji one nam nic nie dają, bo po co przedłużać coś, co nie kończy się nigdy, bo i tak lecimy zawsze blisko maxa ?

 

edit. z tego co widziałem na filmach to AR ma tak szybka regenerację boosta, że mając go wcisnięty na maxa i mając go wyczerpany, prędkość skacze od 120 do max i tak w kółko, więc nawet nie trzeba się bawić w te pulsacyjne dopałki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DOREE]
Beta Tester
1,717 posts
12,669 battles
On 11/18/2019 at 9:56 AM, Odo_Toothless said:

Jeżeli chodzi o prędkość bombowców i torpedowców, to one wcale nie mają 100 węzłów, a realnie trochę powyżej 120 stosując prosty trick o którym przeczytałem. Rozpedzamy się boostem do 130 w przypadku tych gostków i od razu puszczamy dopałkę. Prędkość spada nam bardzo powoli i w okolicach 120 znów się dopalamy na maxa. Mozna robić to w niekończoność, bo dopałka nigdy się nam nie kończy w ten sposób.

 

Np. Na torpedowce Hosho z normalną prędkościa 98, potrafia lecieć ciągle od 125 do 137 i z powrotem, a wskaźnik dopałki nie spada poniżej połowy. To jest średnio 130 węzłów non stop. A np. bombowce Furiousa z max prędkościa 157, mogą nie schodzić 140, dając im srednią prędkość stałą 148 :-)

 

Trzymanie dopałki na stałe, to wyrzucanie jej w błoto (nie dotyczy to szturmowców, bo ich prędkość spada błyskawicznie). Stosując ten trick, konsumable na dopałkę są w zasadzie zbędne. To samo dotyczy perków: ulepszone doładowanie silnika i ostatnie tchnienie. W takiej sytuacji one nam nic nie dają, bo po co przedłużać coś, co nie kończy się nigdy, bo i tak lecimy zawsze blisko maxa ?

 

edit. z tego co widziałem na filmach to AR ma tak szybka regenerację boosta, że mając go wcisnięty na maxa i mając go wyczerpany, prędkość skacze od 120 do max i tak w kółko, więc nawet nie trzeba się bawić w te pulsacyjne dopałki.

Akurat "pompowanie" dopałki to żadna tajemna sztuka, wrecz intuicyjnie wchodzi w krew. Natomiast duszenie do oporu ma sens podczas samego ataku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×