Witam, może nowy nie jestem ale kto pyta nie błądzi. Jak to jest z tą mechaniką celowania, w jeden dzień wchodzi pięknie a na drugi, pomimo prawie identycznych warunków, nie trafiam nic. Nie zrozumcie mnie źle, wiem że rng itp, ale na 3 salwy z ~10km władkiem w nagato stojące prawie bokiem trafiłem raz. A jak już trafie, to wygląda jakbym drewnianym pociskiem strzelał. Sytuacja z dziś, też władkiem, 2 salwy z 9 i 7 km w yorka płynącego burtą do mnie i ~3500 dmg? Jak sprawić żeby salwy były jako tako powtarzalne, bo daje identyczne wyprzedzenie itp, i jednego dnia 2 z 9 pocisków nie trafia a następnego odwrotnie. Lecą niby w przeciwnika, a nagle łubudu i lądują przed, za i z obu stron, a głowę daję że celuje identycznie. Przecież w ciągu nocy nie zapominam wszystkiego, żeby drugiej sobie przypomnieć. Dziękuję z góry za pomoc i zapewniam, że zaznajomiłem się z tematami o rng i celowaniu, ale mój problem jest zgoła inny. Wiem jak celować, ale jednego dnia to działa a innego nie.
Witam, może nowy nie jestem ale kto pyta nie błądzi. Jak to jest z tą mechaniką celowania, w jeden dzień wchodzi pięknie a na drugi, pomimo prawie identycznych warunków, nie trafiam nic. Nie zrozumcie mnie źle, wiem że rng itp, ale na 3 salwy z ~10km władkiem w nagato stojące prawie bokiem trafiłem raz. A jak już trafie, to wygląda jakbym drewnianym pociskiem strzelał. Sytuacja z dziś, też władkiem, 2 salwy z 9 i 7 km w yorka płynącego burtą do mnie i ~3500 dmg? Jak sprawić żeby salwy były jako tako powtarzalne, bo daje identyczne wyprzedzenie itp, i jednego dnia 2 z 9 pocisków nie trafia a następnego odwrotnie. Lecą niby w przeciwnika, a nagle łubudu i lądują przed, za i z obu stron, a głowę daję że celuje identycznie. Przecież w ciągu nocy nie zapominam wszystkiego, żeby drugiej sobie przypomnieć. Dziękuję z góry za pomoc i zapewniam, że zaznajomiłem się z tematami o rng i celowaniu, ale mój problem jest zgoła inny. Wiem jak celować, ale jednego dnia to działa a innego nie.
Share this post
Link to post
Share on other sites