Jump to content
Sign in to follow this  
Gigantikus

Jaguar niszczyciel V tier

9 comments in this topic

Recommended Posts

[GTWPL]
Players
318 posts

HP 16600

artyleria: 5 x 130 mm  1900/2300

torpedy 2 x 3 550 mm  zasięg 8 km, prędkość 68 km/h wykrywalność 1, 4 km, uszkodzenia 14833

p-lot : 2 x 2 13,2 mm, 2 x 2 37 mm

 prędkość 35, 5 kts

wykrywalność  z powierzchni 7, 2 km, z powietrza 3,4 km

 

Po rozegraniu kilku bitew, bardziej gra się nim jak krążownikiem niż niszczycielem.  Manewrowość niemal taka jak w przypadku krążowników. Jedyny plus to doładowanie które po uruchomieniu da nam 42,6 kts. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[MORIA]
Players
7,142 posts
33,533 battles

Tym się gra na flance jak ruskimi DD. Nie idziesz tym na kapa w żadnym przypadku. Chyba że w asyście innego DD. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[K-W-M]
Players
1,373 posts
16,958 battles

Mnie się trafił, podobnie jak Gepard. Tylko pytanie: Jak grać niszczycielami bez dymu?

  • Bad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Modder
4,654 posts
21,550 battles
On 8/1/2019 at 2:34 AM, Davao said:

Mnie się trafił, podobnie jak Gepard. Tylko pytanie: Jak grać niszczycielami bez dymu?

Normalnie, czyli w manewrze. Wybierając czas do ostrzału, odpowiednie cele, korzystając z osłony wysp, tak aby nie znaleźć się w sytuacji, gdy zbyt wiele okrętów ma na nas bicie. Generalnie dym jest cząsto tzw. noob trapem. DD-ki w nim nie spotują i zdychają od torped. Ma swoje zastosowania, ale nie takie jak robi to wielu niedoświadczonych graczy. Na rankach najlepiej przydaje się do stawiania go dla zespołu, bo radary i tak czynia go często bezużytecznym dla nas. W ogóle to granie bez dymu, nauczy Ciebie prawidłowych zachować na DD-ku.

 

Jaguar jest akurat specyficzny. Balistykę ma amerykańska, więc ze strzelaniem na duże dystanse lepiej nie szarżować, bo jest nieefektywna. Nas obiją, a my ledwo co tam trafimy. Np. wbijamy pożar dla BB-ka i zostawiamy go. Niech się pali. Przechodzimy w niewidziałkę i wyczekujemy następnej okazji. Najlepiej do obicia jakiegoś DD-ka, celnego posłania naszych torped w jakiegoś BB-ka płynacego cały czas prosto jak Lord , lub poobijania kogoś zajętego walka z kimś innym. Czyli generalnie krązymy, spotujemy, strzelamy do kogoś z doskoku i rzucamy się z dopałką za DD-kami bez wsparcia, do których otwieramy ogień na minimalnym dystansie. I co najważniejsze mamy nie zdechnąć. Sama nasza obecność, która co i rusz zaznaczamy, powinna ostudzać zapały wroga i powodowac obawę przed śmielszą grą. I tak ma być do końca bitwy.

 

To co jednak nas wyróznia, że z perkiem mamy górę HP na tym tierze - 18.350 HP, żeby to wszystko osiągnąć. Wyobrażmy sobie też, że jesteśmy mini krążkiem. Takim "sępem" co pojawia się, uderza i znika i będzie git gut. Kapowanie - tak, ale ostrożne (trochę krowiaści jesteśmy i się jednak świecimy na 6.3 km) i niekoniecznie od razu. No chyba, że mamy fajne wsparcie. Zawsze jednak wcześniej dobrze ocenić sytuację, zanim tam pójdziemy. Generalnie na niskich tierach mozna grać dosyć ostrożnie, wykorzystując błędy innych, których jest pełno.

 

Pierwsza gra na próbę co to takiego i to po 2 CV VI na stronę i wrażenie - łatwo poszło, a druga to potwierdziła. Specyficzny, ale wcale nie taki trudny okręt. Pamiętając też, że nikt, ale to nikt, nie karze nam strzelać, gdy tylko zobaczymy pierwszy cel. Najpierw się zastanówmy, czy warto. Z drugiej strony nie może być tak, że praktycznie nie strzelamy, bo wtedy będziemy bezużyteczni. Te 8 km torpy sa bardzo szybkie, mają zasięg i robią też ładne kuku. Szanujmy je, bo się b. długo przeładowują jak na ten tier.

 

shot-19_08.03_02_28.14-0202.jpg.6cc5b34fc9cf3aac51a1307a95bcf430.jpg

shot-19_08.03_04_42.30-0743.jpg.ad80322d419d715b64ba01d0b6bd1e6e.jpg

  • Cool 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ODIUM]
Beta Tester
203 posts
5,399 battles

Uciułałem 15k ekspa na 250 żetonów w 6 bitwach i myślę, że na tym zakończę przygodę z tym okrętem ale oceniam go pozytywnie.

Brak dymu rekompensuje solidna pula punktów wytrzymałości. Artyleria bardzo dobra ale balistyka niczym w Aigle najlepiej sprawia się przeciwko BB.

Najczęściej walczyłem 'po francusku' uciekając w pola walki z dopalaczem absorbując uwagę przeciwników spamując HE z 10-12 km.

Torpedy bardzo dobre. Poza przeładowaniem parametry jak w Kamikaze :)

Najbardziej boli nieistniejąca obrona przeciwlotnicza. Miałem jedna bitwę, gdzie CV 6 poziomu męczył mnie cały czas. Wykonał 3 naloty myśliwcami z każdego 3 ataki rakietami. Spadł 1 samolot...

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
198 posts
13,911 battles

Fajną nazwę ma ten niszczyciel. Trochę się obawiałem, że to jego jedyna zaleta ;). Na szczęście okazało się, że to jest "masakrator". Pomimo, że miałem słabego kapitana bez kamuflażu (czyli widać mnie było z 7 km), grało mi się nim świetnie. Szybki, zwrotny, daleki zasięg dział (jak na niszczyciel), niezłe torpedy. Przez to, że grało mi się nim tak dobrze, wystarczyło 5 bitew aby odkryć następny niszczyciel w drzewku.

 

Oczywiście brakuje mi trochę dymku, choć nie po to aby strzelać z niego, ale aby ślamazarki z mojego teamu czasami zadymić (wiem, na tym tierze z 80% graczy i tak z tego nie potrafi skorzystać - ale czasami, że pożyje te dodatkowe 10 s - czas jego zniknięcia gdy przepływa przez dym - możemy pomóc w zwycięstwie na danej flance), ale i bez tego da się grać. Najbardziej jednak bolesna jest słaba obrona przeciwlotnicza - która kompletnie nie radzi sobie z wrogimi samolotami zwłaszcza z VI tieru.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[E-PIK]
Players
139 posts
4,985 battles

Początkowo miałem problem z tym okrętem, ale okazało się, że moja taktyka nie była najlepsza.

Otóż moim zdaniem tym okrętem należy koncentrować się na torpedowaniu. Dlaczego? Ponieważ mamy zdecydowanie najlepsze torpedy na V tierze. Są bardzo szybkie i zadają stosunkowo duże obrażenia. Do tego zasięg pozwala na torpedowanie z niewidki nawet bez kamuflażu na dowódcy. Natomiast gdy już tę umiejętność wyszkolimy, to otrzymujemy bardzo dobre maskowanie 6,3 km. Do wad tych torped należą: długie przeładowanie (90 sekund) oraz fakt, że jest ich tylko 6 sztuk (ale konkurencja zazwyczaj nie ma więcej).

Jak więc jest z działami tego okrętu? Kaliber 130 mm jest niezły i pociski HE zadają przyzwoite obrażenia oraz przyzwoicie podpalają. Co stanowi problem? Przede wszystkim fatalne kąty wychyłu dział. Przez to nie jesteśmy w stanie ani płynąć na przeciwnika, ani od niego odchodzić odpowiednio szybko, o ile nie zrezygnujemy z części siły ognia. Kolejny problem to wolne pociski i fatalna parabola lotu - jeżeli chcemy strzelać skutecznie, to powinniśmy być odpowiednio blisko. A wtedy ujawnia się kolejna wada tego niszczyciela, czyli naprawdę duży rozmiar. Trochę pomaga z tym bardzo duża liczba punktów wytrzymałości.

I jeszcze jedno. Pociski AP na tym okręcie są do niczego. Nie przebijają kompletnie nic. Natomiast na następcach z działami 139 mm stają się o wiele lepsze.

Jest to więc bardzo dobry niszczyciel, ale styl gry nim wcale nie jest taki oczywisty, jak mogłoby się wydawać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×