[BASIC] umbra_arboris Players 2,011 posts Report post #1676 Posted March 7, 2020 13 godziny temu, Greyshark napisał: Jeszcze trzeba wziąć pod uwagę, kto te opinie pisze. Dlatego proponuję zakończyć naszą wielce interesującą dyskusję nt. Londona - szczegółową recenzją by LWM sprzed paru dni. Oto i ona: * Premium Ship Review #141 - London by LWM A co do okrętu - kwestia gustu. Jednemu się spodoba, drugiemu nie, ja osobiście na T6 wole Leandera i Grasownika. Jak pływałem na scenariuszach wczoraj (z flagami)? - średnio na jeża, czyli u mnie standard. Powodzenia wszystkim pływającym w weekend :-)) Share this post Link to post Share on other sites
[-SBF-] Greyshark Alpha Tester, In AlfaTesters 8,315 posts Report post #1677 Posted March 8, 2020 On 3/6/2020 at 9:09 PM, Marblehead_1 said: Przy tych wszystkich opiniach o Londonie jakie wymieniają gracze dodałbym. A czego się spodziewasz po N-tym TVI rozdawanym za darmo? Że będzie łączył osiągi najmocniejszych okrętów w grze? Ot kolejny okręt, który zainteresuje garstkę pasjonatów a trzeba było coś dać dla zmotywowania ludzi do grindu eventu a nic tak dobrze nie działa jak: "OMG dajo statka "Nie mówię tutaj w ogóle o linii bo szczerze mówiąc ta mnie w ogóle nie interesuje. Devonshire zrobię dla zasady. Tu masz dość interesującą opinię o tym statku: Share this post Link to post Share on other sites
[_BFB_] Manco_ Players 2,849 posts 8,501 battles Report post #1678 Posted March 8, 2020 Jeśli idzie o krążki T6, to tylko Noobberg. Zasięg +dpm> wszystko inne w obecnej mecie. Po buffie pancerza i nerfie ifhe, będzie imo zdecydowanie najmocniejszym krążkiem t6. Tego całego Londona, to ja na ramdomy bym nie wyciągał, nie mając konkretnego skilla. Brak zasięgu i dpm to jedno, ale jeszcze smoke penalty (zrozumiała przy takim kalibrze), dobija ten okręt. Oczywiście, co kto lubi. 2 Share this post Link to post Share on other sites
[-FWS-] _artjen_ [-FWS-] Players 190 posts Report post #1679 Posted March 11, 2020 Nie wiem jak to WG to robi, ale wkurwia mnie to, że od dłuższego czasu świetnie zniechęca mnie do gry. Zniechęca mnie do niej jako całości oraz do gry konkretnym okrętem w momencie w którym akurat mam na to ochotę.. Zazwyczaj gram jedną bitwę i bez względu na to czy wygram, czy nie, to biorę inny. Takie zboczenie zbijania gwiazdek. Poza tym gra innym typami / okrętem nie pozwala się w sumie nudzić. Czasem jednak wpadam na głupi pomysł by poexpić jakąś zresetowaną linię i zagrać kilka/kilkanaście gier danym okrętem i wtedy się zaczyna..... Dzisiaj dla przykładu 5 razy próbowałem zbić gwiazdkę na Myoko i pomimo w nich: -1 krakena, 3*2 fragi i tylko raz wstyd bo 1 frag, -pomocy deskom własnym i zwalczaniu desek przeciwnika, -walki o capy, -i robienia innych pożytecznych działań to nie wystarcza, bo debile w teamie: -od startu do przodu i zgon po wyspotowaniu (zazwyczaj takie cudo jest bez kamo) -prawie nie walczą o capa, a jak już walczą to wygląda to wg prostego schematu: wejść w cap, postawić dym i nic nie widzieć, byś zgon nastąpił tak spokojnie i szybko z zaskoczenia od torped przeciwnej deski, -płyną z jednej flanki na drugą i tam giną z resztą debili, którzy pewnie stwierdzili, ze ich jest za mało i pomoc się przyda i ruszą do ataku zaraz za tym wsparciem, ale problem pojawia się wtedy gdy nikt nie rusza i wszyscy gina stłoczeni za jedna wyspą, -bronią jednego capa w 6 sztuk (bb, dd + krążki) przed groźnymi 3 sztukami przeciwnika (1 dd i 2 krążkami), ale bronią go oczywiście po zajęciu przez przeciwnika, -i giną jeden po drugim tak średnio co 2-3 sztuki na 1 przeciwnika lub od razu czwórkami, bo przeciwnik czasami jest ostrożniejszy, i w efekcie chcesz mieć fun a dostajesz frustrację, bo: -nie można zrobić zwykłych prostych łańcuszków misji codziennych, które od 3 gry wymagają wina, -kontenery tez wolniej się pojawiają, -tracisz kamo, sygnały, -musisz grać więcej by wyrobić się ze zwykłymi prostymi codziennymi misjami, lub zwyczajnie odpuścić, bo z systemem się nie wygra, -tracisz po prostu czas. Dodatkowo widzisz, że Twoje pociski jakoś wtedy dziwnie nie trafiają, robisz mniej pożarów, a przeciwnicy trafiają z full dystansu i podpalają Cie zaraz po gaszeniu, wpływasz na zabłąkana torpedę..... I tak jest jednego dnia z tym, a innego z innym okrętem nie można pograć (czytaj: wygrać i mieć fun z gry)... Co ciekawe, następnego dnia, jak za dotknięciem czarodziejskiej wajchy WG, pierwsza gra i wygrana.... I to jeszcze najczęściej tym razem debile w przeciwnym teamie, by na pewno wygrać.... Dodatkowo, okazuje się, że Nauczyłeś się strzelać, bo trafiasz, pożary wchodzą, przeciwnicy strzelają niecelnie, Twoje torpedy wypuszczone tak w ciemno trafiają / zatapiają przeciwnika. Czasem ta wajcha przekręca się po przejściu z solo w dywizjon lub zmianie składu dywizjonu i z serii porażek wpadasz w rwącą rzekę winów lub odwrotnie z winów w wodospad porażek.... Czasem czuję, że wynik danej gry jest ustalony jeszcze przed startem i tylko kwestią do ustalenia pozostaje, jaka będzie różnica w punktach. Kurde, a ja tylko bym chciał mieć fun i odskocznię od szarej codzienności ..... 7 Share this post Link to post Share on other sites
[PA-PL] Black8eauty Players 279 posts Report post #1680 Posted March 12, 2020 12 godziny temu, _artjen_ napisał: Nie wiem jak to WG to robi, ale wkurwia mnie to, że od dłuższego czasu świetnie zniechęca mnie do gry. Zniechęca mnie do niej jako całości oraz do gry konkretnym okrętem w momencie w którym akurat mam na to ochotę.. Zazwyczaj gram jedną bitwę i bez względu na to czy wygram, czy nie, to biorę inny. Takie zboczenie zbijania gwiazdek. Poza tym gra innym typami / okrętem nie pozwala się w sumie nudzić. Czasem jednak wpadam na głupi pomysł by poexpić jakąś zresetowaną linię i zagrać kilka/kilkanaście gier danym okrętem i wtedy się zaczyna..... Dzisiaj dla przykładu 5 razy próbowałem zbić gwiazdkę na Myoko i pomimo w nich: -1 krakena, 3*2 fragi i tylko raz wstyd bo 1 frag, -pomocy deskom własnym i zwalczaniu desek przeciwnika, -walki o capy, -i robienia innych pożytecznych działań to nie wystarcza, bo debile w teamie: -od startu do przodu i zgon po wyspotowaniu (zazwyczaj takie cudo jest bez kamo) -prawie nie walczą o capa, a jak już walczą to wygląda to wg prostego schematu: wejść w cap, postawić dym i nic nie widzieć, byś zgon nastąpił tak spokojnie i szybko z zaskoczenia od torped przeciwnej deski, -płyną z jednej flanki na drugą i tam giną z resztą debili, którzy pewnie stwierdzili, ze ich jest za mało i pomoc się przyda i ruszą do ataku zaraz za tym wsparciem, ale problem pojawia się wtedy gdy nikt nie rusza i wszyscy gina stłoczeni za jedna wyspą, -bronią jednego capa w 6 sztuk (bb, dd + krążki) przed groźnymi 3 sztukami przeciwnika (1 dd i 2 krążkami), ale bronią go oczywiście po zajęciu przez przeciwnika, -i giną jeden po drugim tak średnio co 2-3 sztuki na 1 przeciwnika lub od razu czwórkami, bo przeciwnik czasami jest ostrożniejszy, i w efekcie chcesz mieć fun a dostajesz frustrację, bo: -nie można zrobić zwykłych prostych łańcuszków misji codziennych, które od 3 gry wymagają wina, -kontenery tez wolniej się pojawiają, -tracisz kamo, sygnały, -musisz grać więcej by wyrobić się ze zwykłymi prostymi codziennymi misjami, lub zwyczajnie odpuścić, bo z systemem się nie wygra, -tracisz po prostu czas. Dodatkowo widzisz, że Twoje pociski jakoś wtedy dziwnie nie trafiają, robisz mniej pożarów, a przeciwnicy trafiają z full dystansu i podpalają Cie zaraz po gaszeniu, wpływasz na zabłąkana torpedę..... I tak jest jednego dnia z tym, a innego z innym okrętem nie można pograć (czytaj: wygrać i mieć fun z gry)... Co ciekawe, następnego dnia, jak za dotknięciem czarodziejskiej wajchy WG, pierwsza gra i wygrana.... I to jeszcze najczęściej tym razem debile w przeciwnym teamie, by na pewno wygrać.... Dodatkowo, okazuje się, że Nauczyłeś się strzelać, bo trafiasz, pożary wchodzą, przeciwnicy strzelają niecelnie, Twoje torpedy wypuszczone tak w ciemno trafiają / zatapiają przeciwnika. Czasem ta wajcha przekręca się po przejściu z solo w dywizjon lub zmianie składu dywizjonu i z serii porażek wpadasz w rwącą rzekę winów lub odwrotnie z winów w wodospad porażek.... Czasem czuję, że wynik danej gry jest ustalony jeszcze przed startem i tylko kwestią do ustalenia pozostaje, jaka będzie różnica w punktach. Kurde, a ja tylko bym chciał mieć fun i odskocznię od szarej codzienności ..... Mam wręcz odwrotne odczucie obecnie. Poziom graczy faktem jest niski, ale teraz jest czas robienia epickich wyników nawet na nie lubianych okrętach :D 2 Share this post Link to post Share on other sites
[-NFG-] Davao Players 2,176 posts 29,583 battles Report post #1681 Posted March 12, 2020 14 godziny temu, _artjen_ napisał: Nie wiem jak to WG to robi, ale wkurwia mnie to, że od dłuższego czasu świetnie zniechęca mnie do gry. Zniechęca mnie do niej jako całości oraz do gry konkretnym okrętem w momencie w którym akurat mam na to ochotę.. Zazwyczaj gram jedną bitwę i bez względu na to czy wygram, czy nie, to biorę inny. Takie zboczenie zbijania gwiazdek. Poza tym gra innym typami / okrętem nie pozwala się w sumie nudzić. Czasem jednak wpadam na głupi pomysł by poexpić jakąś zresetowaną linię i zagrać kilka/kilkanaście gier danym okrętem i wtedy się zaczyna..... Dzisiaj dla przykładu 5 razy próbowałem zbić gwiazdkę na Myoko i pomimo w nich: -1 krakena, 3*2 fragi i tylko raz wstyd bo 1 frag, -pomocy deskom własnym i zwalczaniu desek przeciwnika, -walki o capy, -i robienia innych pożytecznych działań to nie wystarcza, bo debile w teamie: -od startu do przodu i zgon po wyspotowaniu (zazwyczaj takie cudo jest bez kamo) -prawie nie walczą o capa, a jak już walczą to wygląda to wg prostego schematu: wejść w cap, postawić dym i nic nie widzieć, byś zgon nastąpił tak spokojnie i szybko z zaskoczenia od torped przeciwnej deski, -płyną z jednej flanki na drugą i tam giną z resztą debili, którzy pewnie stwierdzili, ze ich jest za mało i pomoc się przyda i ruszą do ataku zaraz za tym wsparciem, ale problem pojawia się wtedy gdy nikt nie rusza i wszyscy gina stłoczeni za jedna wyspą, -bronią jednego capa w 6 sztuk (bb, dd + krążki) przed groźnymi 3 sztukami przeciwnika (1 dd i 2 krążkami), ale bronią go oczywiście po zajęciu przez przeciwnika, -i giną jeden po drugim tak średnio co 2-3 sztuki na 1 przeciwnika lub od razu czwórkami, bo przeciwnik czasami jest ostrożniejszy, i w efekcie chcesz mieć fun a dostajesz frustrację, bo: -nie można zrobić zwykłych prostych łańcuszków misji codziennych, które od 3 gry wymagają wina, -kontenery tez wolniej się pojawiają, -tracisz kamo, sygnały, -musisz grać więcej by wyrobić się ze zwykłymi prostymi codziennymi misjami, lub zwyczajnie odpuścić, bo z systemem się nie wygra, -tracisz po prostu czas. Dodatkowo widzisz, że Twoje pociski jakoś wtedy dziwnie nie trafiają, robisz mniej pożarów, a przeciwnicy trafiają z full dystansu i podpalają Cie zaraz po gaszeniu, wpływasz na zabłąkana torpedę..... I tak jest jednego dnia z tym, a innego z innym okrętem nie można pograć (czytaj: wygrać i mieć fun z gry)... Co ciekawe, następnego dnia, jak za dotknięciem czarodziejskiej wajchy WG, pierwsza gra i wygrana.... I to jeszcze najczęściej tym razem debile w przeciwnym teamie, by na pewno wygrać.... Dodatkowo, okazuje się, że Nauczyłeś się strzelać, bo trafiasz, pożary wchodzą, przeciwnicy strzelają niecelnie, Twoje torpedy wypuszczone tak w ciemno trafiają / zatapiają przeciwnika. Czasem ta wajcha przekręca się po przejściu z solo w dywizjon lub zmianie składu dywizjonu i z serii porażek wpadasz w rwącą rzekę winów lub odwrotnie z winów w wodospad porażek.... Czasem czuję, że wynik danej gry jest ustalony jeszcze przed startem i tylko kwestią do ustalenia pozostaje, jaka będzie różnica w punktach. Kurde, a ja tylko bym chciał mieć fun i odskocznię od szarej codzienności ..... Kwintesencja gry World of Warships. 1 Share this post Link to post Share on other sites
MW_RP Players 293 posts 16,097 battles Report post #1682 Posted March 12, 2020 del 3 Share this post Link to post Share on other sites
[ST0RM] doc1234 Players 85 posts 23,870 battles Report post #1683 Posted March 13, 2020 23 hours ago, _Sir_noob said: Mam wręcz odwrotne odczucie obecnie. Poziom graczy faktem jest niski, ale teraz jest czas robienia epickich wyników nawet na nie lubianych okrętach :D Bo to zależy, w którą stronę akurat masz wajchę. Czasami co byś nie robił przegrywasz, czasami nie ważne jak lamił, jest zwycięstwo. Najgorsze, że idzie falami, na przykład tydzień zwycięstw, tydzień przegranych. 1 Share this post Link to post Share on other sites
[PA-PL] Black8eauty Players 279 posts Report post #1684 Posted March 13, 2020 10 godzin temu, doc1234 napisał: Bo to zależy, w którą stronę akurat masz wajchę. Czasami co byś nie robił przegrywasz, czasami nie ważne jak lamił, jest zwycięstwo. Najgorsze, że idzie falami, na przykład tydzień zwycięstw, tydzień przegranych. Ale u mnie jest zawsze na plus w ogólnym tygodniowym rozrachunku Share this post Link to post Share on other sites
[_BFB_] Manco_ Players 2,849 posts 8,501 battles Report post #1685 Posted March 18, 2020 Koronaweekend to absolutna katastrofa. Share this post Link to post Share on other sites
[_PL_] MrAndrix_ Beta Tester 5,262 posts 18,801 battles Report post #1686 Posted March 18, 2020 10 hours ago, Manco_ said: Koronaweekend to absolutna katastrofa. a co ma piernik do wiatraka Poziom w tej grze spada od jakiegoś roku na t.X szczególnie tu Koronka ma tyle wspólnego co polski polityk z uczciwością I nie to nie jest napływ dzieciarni jak to co niektórzy ze stowarzyszenia żółci 1000 piszą Tylko ogólnie poziom w tej grze leci jak oczko w pończosze 1 Share this post Link to post Share on other sites
[_BFB_] Manco_ Players 2,849 posts 8,501 battles Report post #1687 Posted March 18, 2020 21 minut temu, NextNoobPlayer napisał: a co ma piernik do wiatraka Poziom w tej grze spada od jakiegoś roku na t.X szczególnie tu Koronka ma tyle wspólnego co polski polityk z uczciwością I nie to nie jest napływ dzieciarni jak to co niektórzy ze stowarzyszenia żółci 1000 piszą Tylko ogólnie poziom w tej grze leci jak oczko w pończosze Nie będę się spierał, po prostu dziś przed południem, było dwa razy tyle graczy co normalnie o takiej porze, co automatycznie oznacza niższy poziom. Ja jednak wolę unikać desperackiej walki o ratowania damacza, dziś geniusze na deskach zajęli bazę wroga po 7 min, tamci nawet nie próbowali wracać. Korona+dyrektywy+nowa linia desek=weekend w środku tygodnia=inferno. Share this post Link to post Share on other sites
[-NFG-] Davao Players 2,176 posts 29,583 battles Report post #1688 Posted March 20, 2020 Dostałem dobowego bana By Complains. Czemu? Bo powiedziałem prawdę, że jestem jedyny realnie grający, a reszta be ze mnie łatwo przegra. Oczywiście przegrali A co do poziomu gry, to pamiętajcie, że Wg często to nam daje odpadki a przeciwnikowi graczy. 1 1 Share this post Link to post Share on other sites
[O-R-P] Marblehead_1 Players 3,166 posts 36,673 battles Report post #1689 Posted March 20, 2020 1 hour ago, Davao said: Dostałem dobowego bana By Complains. Czemu? Bo powiedziałem prawdę, że jestem jedyny realnie grający, a reszta be ze mnie łatwo przegra. Oczywiście przegrali A co do poziomu gry, to pamiętajcie, że Wg często to nam daje odpadki a przeciwnikowi graczy. Co do banów na czat to byłbym bardzo ostrożny co system automatycznie uznaje za przekleństwa a co nie. Przykładowo ostatnio miałem bana na czat na 4 dni za scenariusz bowiem pewien znany wszystkim skrót FFS przełożyłem raz na pełne znaczenie za to przy różnym użyciu kropek przy podobnym wytłumaczeniu nigdy nie było problemu. Share this post Link to post Share on other sites
Qall Players 196 posts 5,062 battles Report post #1690 Posted March 21, 2020 Srał pies tą grę a jeszcze bardziej ich graczy, poziom jest żenujący (zawsze był). Nie gram w ten totalizator rng od początku stycznia(sygnatura źle pokazuje) i po prostu bawię się świetnie przy innych grach single i multi gdzie mój wr, nie wacha się przy 50% win rate, bo w końcu coś zależy ode mnie a nie od moronów i liczb które jakiś system mi wygeneruje. Pozdrawiam tych którzy nadal próbują dobrze się bawić przy tej zdupionej grze. 2 1 Share this post Link to post Share on other sites
[_PL_] MrAndrix_ Beta Tester 5,262 posts 18,801 battles Report post #1691 Posted March 21, 2020 On 3/18/2020 at 10:50 PM, Manco_ said: Nie będę się spierał, po prostu dziś przed południem, było dwa razy tyle graczy co normalnie o takiej porze, co automatycznie oznacza niższy poziom. Ja jednak wolę unikać desperackiej walki o ratowania damacza, dziś geniusze na deskach zajęli bazę wroga po 7 min, tamci nawet nie próbowali wracać. Korona+dyrektywy+nowa linia desek=weekend w środku tygodnia=inferno. kierowniku u mnie takie3 bitwy to ostatnio norma Mało tego nawet midwayem capy mam zajęte, bo stowarzyszenie myślących inaczej nawet nie wejdzie przejąć capa Ale tak jak mówie poziom to w tej grze już dawno spadł i szoruje nie powiem czym 1 Share this post Link to post Share on other sites
CenturionA1A2 Beta Tester 2 posts 656 battles Report post #1692 Posted March 21, 2020 Dzisiaj 25 bitew i tylko 3 wygrane. Chyba jestem mega słabym graczem ;) Co to znaczy "gracze w twoim przedziale" Share this post Link to post Share on other sites
[_PL_] MrAndrix_ Beta Tester 5,262 posts 18,801 battles Report post #1693 Posted March 21, 2020 45 minutes ago, CenturionA1A2 said: Dzisiaj 25 bitew i tylko 3 wygrane. Chyba jestem mega słabym graczem ;) Co to znaczy "gracze w twoim przedziale" Chór go wie Ja już dawno mam chat wyłączony Share this post Link to post Share on other sites
_Vian_ Players 130 posts 9,961 battles Report post #1694 Posted March 22, 2020 21 godzin temu, NextNoobPlayer napisał: stowarzyszenie myślących inaczej nawet nie wejdzie przejąć capa amen Share this post Link to post Share on other sites
[MORSY] Yareckij [MORSY] Players 68 posts 14,120 battles Report post #1695 Posted March 24, 2020 HI, czy t3raz to taki normalny stan, że zanim się rozejrzę (wiem, jestem bardzo wiekowy i powolny), to ani moich kolesiów, ani bitwy już nie ma? Wcześniej myślałem, że niemożliwe przegrać w 12 osób, niecelowo, w 5 czy 6 minut, a to od wczoraj kolejna taka niby-bitwa. Share this post Link to post Share on other sites
Dziczek_Dryfuje Players 178 posts 13,875 battles Report post #1696 Posted March 25, 2020 Wrzucam jako ciekawostkę na ile to "przysługujący" czas na wajchę w dół a na ile efekt kwarantanny to nie wiem w każdym razie gra się miodzio. 2 Share this post Link to post Share on other sites
Janusztraczokrutnik Players 196 posts 3,037 battles Report post #1697 Posted March 25, 2020 7 hours ago, __Elessar_ said: Wrzucam jako ciekawostkę na ile to "przysługujący" czas na wajchę w dół a na ile efekt kwarantanny to nie wiem w każdym razie gra się miodzio. Wirus z realnego świata przeszedł do tego wirtualnego. 2 Share this post Link to post Share on other sites
[FKTS] ThePoisonDwarf Players 758 posts Report post #1698 Posted March 25, 2020 Wczoraj 14% wr na Desie (głównie to męczyłem). Po części moja wina, ale bez kurna przesady. Share this post Link to post Share on other sites
[MCNC] stefan155 Players 88 posts 15,543 battles Report post #1699 Posted March 26, 2020 Dlatego warto grać w dywizjonach, wtedy mimo przegranych przynajmniej można sobie pogadać, i pośmiać się wspólnie z niektórych graczy Solo przestałem grać już dawno temu randomy, bo to tylko strata czasu, i nie ma z tego żadnej zabawy a to jest główny cel wszystkich gier. 2 Share this post Link to post Share on other sites
[TF16] Wuuush Players 420 posts 8,727 battles Report post #1700 Posted March 29, 2020 da się grać w ten wyrób gropodobny, ale odporność na ujanie przez rng musi być przeogromna Share this post Link to post Share on other sites