Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
Peroidas

Na randomach nie da się grać....

2,740 comments in this topic

Recommended Posts

[FSO]
Players
193 posts
15,331 battles
11 godzin temu, Kleve_49 napisał:

 

Niemiła uwaga? Nie sądzę, żebyś musiał przepraszać za swoje zdanie. Co do fantazji autorów, sądź co chcesz. Gram w WoWs już długo, więc pewnie wczorajszy dzień też wolałbym nazwać incydentem i mam nadzieję, że nim będzie, natomiast co do ogólnie obelg dla graczy na CV to niestety im lepiej grasz, tym jest gorzej. Ta klasa obok DD jest najbardziej na świeczniku. 

 

Piszesz, że fantazja autora, a mi inni gracze radzą bym się  przyzwyczaił do "hejtu" bo to jest niestety norma. Pozdrawiam. 

To całkiem naturalne, że nie jest Pan osamotniony. Fora dyskusyjne aż się roją od męczenników- tak nazywam specyficzny sort ludzi czerpiących satysfakcję z opowiadania wyssanych z palca historii, mających na celu wzbudzenie litości u czytelników. Kiedyś tego nie zauważałem.  Pewnie pod wpływem mediów i polityków, dzielnie walczących z tzw "hejtem", populacja męczenników stale rośnie.

 

PZDR,

Podwóz

Share this post


Link to post
Share on other sites
[_PL_]
Beta Tester
5,262 posts
18,801 battles
12 hours ago, __Elessar_ said:

Ogólnie rzecz biorąc fala hejtu leje się jak szambo z toi toia dlatego coraz rzadziej gram CV . Ponadto ostatnio miałem kilka tygodni totalnego hejtu w związku z dopiskiem PL przy nicku byłem lżony na każdym kroku , wyzywany od najgorszych i wyśmiewany chociaż nie raz się bitwę wyciągało i pomidorem też nie jestem. Napisałem prośbę do supportu o zmianę nicku w związku z tym i dostałem  możliwość darmowej zmiany. Szkoda gadać co się dzieje nie tylko spada jakość graczy ale jest  coraz więcej czystej niczym nie zawinionej nienawiści. Jak drużyna ma zgodnie współpracować jak zespół zionie pogardą do siebie.

Wyłącz sobie czat i miej to w głębokim poważaniu co tam kto tam do ciebie pisze, sam juz to zrobiłem jakiś czas temu.

Działa zarąbiście, mam gdzieś co mi inni piszą ,,noob carrier `` itp

  • Cool 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
[CMWR]
Players
3,817 posts
21,306 battles
7 hours ago, SzybkiBolek said:

Zmiana o 360' oznacza, że nastawienie jest takie samo :cap_cool:

 

Mam w nosie to, co piszą na czacie.

Jestem miłośnikiem DD i spamerskich krążowników i te ogarniam dobrze.

 

Natomiast lotnie mam na max VI tier za wyjątkiem Grafa (wersja B) na VIII.

Zdarza się lamić ale jakoś nikt mnie nie wyzywa od takich owakich.

Tylko, że to nie po lamieniu na lotni najbardziej wyzywają, ot dzisiaj kraken na Shokaku i od razu dwa raporty, a na czacie nic nie pisałem, żeby soli w rany nie wcierać. Grasz dobrze, to przeciwnicy raportują, albo nawet team, za "steal kile", albo daltego, że nie obroniłeś każdego wszędzie, a jak grasz żle, też zdarza się raport, potem trzeba karmę na DDkach  nadrabiać.:cap_haloween:

Tylko, że tak na prawdę dość to rzadko się to zdarza, ot pamiętamy takie sytuacje, a tych zdecydowaną wiekszość tych gier, gdzie nic się nie zdarzyło zapominamy.

Nietety grając tą klasą zbieramy sól w zastępstwie WG i ich reworku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[FSO]
Players
193 posts
15,331 battles
7 minut temu, DariusJacek napisał:

Tylko, że tak na prawdę dość to rzadko się to zdarza, ot pamiętamy takie sytuacje, a tych zdecydowaną wiekszość tych gier, gdzie nic się nie zdarzyło zapominamy.

Nietety grając tą klasą zbieramy sól w zastępstwie WG i ich reworku.

Słuszna uwaga. Ja dodałbym od siebie, że wielu nie dość, że się skupia na doznanych krzywdach w grze, nie zauważając przy tym proporcji, to jeszcze dodaje coś od siebie, co by dramaturgia wzrosła. Najgorsze, że forumowicze to tolerują. Wyśmianie bajeranta to rzadkość.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARKA]
Players
133 posts
23,965 battles
8 hours ago, Podwoz said:

Słuszna uwaga. Ja dodałbym od siebie, że wielu nie dość, że się skupia na doznanych krzywdach w grze, nie zauważając przy tym proporcji, to jeszcze dodaje coś od siebie, co by dramaturgia wzrosła. Najgorsze, że forumowicze to tolerują. Wyśmianie bajeranta to rzadkość.

 

Jak zaczniesz dobrze grać na lotni, to myślę, że na pewno coś niemiłego może Cię spotkać ze strony innego gracza lub graczy. Nie żebym Ci tego życzył. Na razie widzę, że nie masz się czym przejmować.To prawda, że nie powinienem był pisać, jak to mnie inni gracze krzywdzą, ale dałem się ponieść emocjom, więc jeśli z tego powodu jestem bajerantem to niech Ci będzie. Masz rację, to pewnie pod wpływem mediów i polityków. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-SBF-]
Alpha Tester, In AlfaTesters
8,315 posts
43 minutes ago, Kleve_49 said:

 

Jak zaczniesz dobrze grać na lotni, to myślę, że na pewno coś niemiłego może Cię spotkać ze strony innego gracza lub graczy. Nie żebym Ci tego życzył. Na razie widzę, że nie masz się czym przejmować.To prawda, że nie powinienem był pisać, jak to mnie inni gracze krzywdzą, ale dałem się ponieść emocjom, więc jeśli z tego powodu jestem bajerantem to niech Ci będzie. Masz rację, to pewnie pod wpływem mediów i polityków. 

A może po prostu wyłącz sobie czat, skoro jesteś taki przewrażliwiony?

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[FSO]
Players
193 posts
15,331 battles

Witam,

Przeczytałem wątek od deski do deski, uff...

Obawiam się, że problem jest nierozwiązywalny, tzn każde rozwiązanie komuś nie będzie pasowało.

Gdyby programiści z WoW stworzyli algorytm który umożliwia precyzyjną ocenę gracza i dopuszcza rywalizację tylko graczy o zbliżonym poziomie, to może i by zniknęły narzekania na "pomidory", ale... Właśnie, jest niestety "ale". Znalazłem kilka punków które należy umieścić po "ale":

- im bardziej precyzyjnie dopasowywano by graczy poziomami, tym pula graczy o podobnym poziomie byłaby mniejsza a co za tym idzie czas oczekiwania na rozgrywkę byłby dłuższy

- z dużym prawdopodobieństwem średnia zwycięstw dla ogromnej większości graczy, teraz rywalizujących z równymi sobie, oscylowałaby między 49,5% a 50,5% :) Czy tego chcemy?

- bez "pomidorów" spektakularnie wielkie zadane obrażenia, którymi pysznią się "fiolety" stałyby się wspomnieniem z przeszłości

- bez "filetów" "pomidory" musiałyby odkrywać od nowa Ameryka. Nic tak nie uczy jak łomot od lepszego.

- wraz ze zdobywanym doświadczeniem gra stawałaby się coraz bardzie schematyczna, czyli nudna. Moim zdaniem chaos wprowadzany przez "pomidory" dodaje grze smaczku

 

PZDR,

Podwóz

  • Cool 2
  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARKA]
Players
133 posts
23,965 battles
3 hours ago, Greyshark said:

A może po prostu wyłącz sobie czat, skoro jesteś taki przewrażliwiony?

 

Czy jestem przewrażliwiony, na pewno tak, skoro tak na to reaguje. Sam potem jestem na siebie zły za to. Mógłbym reagować również złością na czacie, ale staram się tego unikać. Wyłączenie czatu na pewno jest jakimś pomysłem. Też bym wolał mieć Twoje podejście, żeby mnie to bardziej rozbawiało niż irytowało. Każdy jest jaki jest niestety. Pozdrawiam. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[FSO]
Players
193 posts
15,331 battles
2 godziny temu, Podwoz napisał:

kilka punków które należy umieścić po "ale":

 

kolejny problem:

-gra w jednym zespole graczy o różnym poziomie byłaby niemożliwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
877 posts

Trzeba wziąć pod uwagę, że ktoś czasem może mieć zły dzień w życiu osobistym i tu odreagowuje.

Dlatego nie warto przejmować się tym, co jakiś pajac pisze na czacie.

 

Zauważyłem ostatnio istny zalew lemingów.

Jak po sznurku płyną jeden za drugim.

Swego czasu w WOT był bot, który kierował pojazdem gracza w taki sposób, że jechał za innymi.

Może to brat bliźniak tamtego? :cap_cool:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
195 posts
15,061 battles

Takich bitewek jak ta jest coraz więcej. DD na  afku, CV zginął jako drugi w  teamie... storpedowany przez  wrogie CV. Poprzednia bitwa same Conquerory, Thunderery i Smolenski. Festiwal pożarów.

 

shot-20.02.21_22.56.56-0769.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
[E-PIK]
Players
178 posts
6,392 battles
2 hours ago, Pagan_Dragon said:

Takich bitewek jak ta jest coraz więcej. DD na  afku, CV zginął jako drugi w  teamie... storpedowany przez  wrogie CV. Poprzednia bitwa same Conquerory, Thunderery i Smolenski. Festiwal pożarów.

 

shot-20.02.21_22.56.56-0769.jpg

Najsmutniejsze jest to, że tak naprawdę żadna ze stron nie jest zadowolona z takiej bitwy, bo także wygrani przeważnie nie zdążyli nastrzelać, podczas gdy kilka okrętów zostało przy życiu.

Zastanawiam się też, kiedy zaczną się ciche nerfy zarobków. Pamiętam, jak w World of Tanks bitwy zaczęły przyspieszać - w dłuższym okresie dało się zauważyć spadek ilości zarabianych kredytów. WG po prostu chciało, by zarabianie nie było szybsze, a w praktyce okazało się po prostu dużo trudniejsze na drzewkowych pojazdach, ponieważ koszty utrzymania nie spadły.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
877 posts

Dzięki premium, flagom, free exp i innym duperelom można szybko wygrindować daną linię, dostając 10-12k doświadczenia za bitwę.

Więc moim zdaniem ograniczą szybki grind i całkiem możliwe, że obetną zarobki.

Możliwości tworzenia serwetkowych zdupyszipów są wbrew pozorom też ograniczone a WG nie po to inwestowało i rozwijało produkt, by go zamknąć po kilku latach.

 

Randomki (jedna bitwa):

2020-02-22 (1).png

2020-02-22 (2).png

Share this post


Link to post
Share on other sites
[T_F_N]
Players
480 posts
30,648 battles

W tej grze nie ma żadnej magicznej wajchy.

To czysty przypadek że prze dwa dni miałem serię wspaniałych zwycięstw, a następne dwa dni to przegrana za przegraną.

Wystarczy że spojrzę w Wows Monitor i już wiem że będzie wpierdol, nawet mapa nie musi się wczytać do końca.

Najgorsze jest to że widzę że mój zespół jest wyraźnie słabszy, od dwóch dni tylko takie dostaje.

 

WG!!! Dlaczego mnie nienawidzisz ???

Share this post


Link to post
Share on other sites
[T_F_N]
Players
480 posts
30,648 battles

Po napisaniu poprzedniego posta wziąłem Alaskę, spiąłem mocno pośladki i po bardzo ciężkiej bitwie z 4 killami, nareszcie wygrana.

Wychodzę do portu, zbieram ostatni kontener (zawsze zbieram zasoby) wypada super kontener a w środku premka na 7 dni. Tak się składa że na dniach kończy mi się poprzednia.

 

Przypadek rządzi światem.

 

  • Funny 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
195 posts
15,061 battles
On 2/25/2020 at 10:36 PM, JednookiV30 said:

W tej grze nie ma żadnej magicznej wajchy.

To czysty przypadek że prze dwa dni miałem serię wspaniałych zwycięstw, a następne dwa dni to przegrana za przegraną.

Wystarczy że spojrzę w Wows Monitor i już wiem że będzie wpierdol, nawet mapa nie musi się wczytać do końca.

Najgorsze jest to że widzę że mój zespół jest wyraźnie słabszy, od dwóch dni tylko takie dostaje.

 

WG!!! Dlaczego mnie nienawidzisz ???

No pewno, że nie ma magicznej wajchy! Bo ona nie jest magiczna ;). Ona jest jak bucior, który trzyma przy glebie. Ten bucior im bardziej "wierzgasz", im bardziej próbujesz zrobić wynik tym  bardziej będzie Cie dociskał do tego pomidorowego czerwonego błota. Jak się już pogodzisz z tym poniżeniem i tym, że jakiś Zao z 43% WR pokaże Ci burte na 7km a Ty z pełnej salwy z dział 406mm trafisz za 1300dmg po czym on odpłynie podpalając Cie i pisząc "XD" to wtedy WG uzna, że możesz powygrywać następnego dnia i zdejmie Ci buciorka z pleców. Wszystko po to żeby mamonka się zgadzała. Tak już serio bardziej to zauważyłem pewną tendencję w wykresie damage/WR. Pierwszy wzrasta proporcjonalnie do spadku drugiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-SBF-]
Alpha Tester, In AlfaTesters
8,315 posts
1 hour ago, Pagan_Dragon said:

Tak już serio bardziej to zauważyłem pewną tendencję w wykresie damage/WR. Pierwszy wzrasta proporcjonalnie do spadku drugiego.

To bardzo prosta i oczywista zależność. Nie oznacza żadnego spisku WG przeciwko tobie, a oznacza, że jesteś słabym graczem, który gra pod nabijanie uszkodzeń zamiast skupić się na celach zapewniających wygrywanie bitew.

  • Boring 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[_BFB_]
Players
2,849 posts
8,501 battles
2 godziny temu, Pagan_Dragon napisał:

No pewno, że nie ma magicznej wajchy! Bo ona nie jest magiczna ;). Ona jest jak bucior, który trzyma przy glebie. Ten bucior im bardziej "wierzgasz", im bardziej próbujesz zrobić wynik tym  bardziej będzie Cie dociskał do tego pomidorowego czerwonego błota. Jak się już pogodzisz z tym poniżeniem i tym, że jakiś Zao z 43% WR pokaże Ci burte na 7km a Ty z pełnej salwy z dział 406mm trafisz za 1300dmg po czym on odpłynie podpalając Cie i pisząc "XD" to wtedy WG uzna, że możesz powygrywać następnego dnia i zdejmie Ci buciorka z pleców. Wszystko po to żeby mamonka się zgadzała. Tak już serio bardziej to zauważyłem pewną tendencję w wykresie damage/WR. Pierwszy wzrasta proporcjonalnie do spadku drugiego.

Najlepsi gracze robią najwięcej damacza i to jest statystyczny fakt. Pozostaje kwestia jego jakości(alpha > DOT) i dystrybucji (zadawany DD i CA>zadawany BB). Krótko mówiąc, lepiej zatopić krążek i uszkodzić niszczyciel, niż spalić 3/4 pancernika. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
195 posts
15,061 battles
17 hours ago, Greyshark said:

To bardzo prosta i oczywista zależność. Nie oznacza żadnego spisku WG przeciwko tobie, a oznacza, że jesteś słabym graczem, który gra pod nabijanie uszkodzeń zamiast skupić się na celach zapewniających wygrywanie bitew.

Uwierz, jeśli mam do wyboru kilka celów to skupiam się na tych, które uważam, że trzeba wyeliminować. Nie klepię dm na BBkach jeśli widzę krążowniki lub nawet jakiegoś nieuważnego ddka. Mówię tylko, że czasami można się starać robić cuda na kiju, robić dm, fragować, zbijać capy, samemu capować a jak drużyna kiepska  a bóg RNG pokazuje palec to i tak wajcha w dół i wtedy zauważam tą zależność. Im bardziej  się staram tym bardziej WR leci. Potem nagle ciągi wygranych. Nie jestem fioletem ale nie uważam też, że jestem słaby.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1 post

Ja dorzucę swoje piec groszy. Jest faktem bo od dłuższego czasu losowania to paranoja.  Na 100 bitw z trudem udaje się wygrać kilka i nie wiem czy to oszustwo wargamingu który za pomocą odpowiednich skryptow preferuje jedna grupę graczy inną grupę przeznaczając na odstrzał czy delikatnie mówiąc grają ludzie którzy po prostu nie myślą traktując WOWs-a jak fajna graficznie strzelankę a na krytykę reagują agresja i raportami a bywa że ostrzeliwują sojuszników..

To może być celowe by nakłonić do zakupu okrętów lub konta  premium  Raczej trudno posądzać o skrajny debilizm  graczy mających na koncie kilka tysięcy bitw z niezłymi statami że specjalnie dają się odstrzelić albo grają jak łazęgi. 

 WOWs w losowaniach dobiera grupy okrętów ale podejrzewam że programowe skrypty biorą też pod uwagę inne czynniki co powoduje że jedna drużyna jest silna bo doświadczona a druga słaba i zostaje rozgromiona w kilka minut. 

To niestety powoduje że doświadczenie bitewne i dobre statystyki można sobie wsadzić do  d....y bo nie maja żadnego przełożenia na faktyczne doświadczenie gracza wpływające na przebieg bitwy.

Kwestia kamuflażu to już historia. Jakim cudem niszczyciel potrafi pozostać nie wykryty na dystansie 3km od okrętu przeciwnika. Jakim cudem potrafi wykryć inny okręt z dużej odległości. Jakim cudem czasami zadaje większe obrażenia działami niż krążownik a bywa że i pancernik. Nielegalne mody?.

Panowie z WG coraz bardziej "odlatują" [za dużo kawy albo maryśki] tworząc grę coraz mniej realistyczną .

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-SBF-]
Alpha Tester, In AlfaTesters
8,315 posts
17 minutes ago, hoxin_1 said:

Ja dorzucę swoje piec groszy. Jest faktem bo od dłuższego czasu losowania to paranoja.  Na 100 bitw z trudem udaje się wygrać kilka i nie wiem czy to oszustwo wargamingu który za pomocą odpowiednich skryptow preferuje jedna grupę graczy inną grupę przeznaczając na odstrzał czy delikatnie mówiąc grają ludzie którzy po prostu nie myślą traktując WOWs-a jak fajna graficznie strzelankę a na krytykę reagują agresja i raportami a bywa że ostrzeliwują sojuszników..

Jeżeli na 100 bitew wygrywasz kilka, to nie jest oszustwo WG czy też tajemnicze skrypty. To oznacza, że jesteś beznadziejnym graczem.

  • Cool 1
  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[CMWR]
Players
3,817 posts
21,306 battles
39 minutes ago, hoxin_1 said:

 

To niestety powoduje że doświadczenie bitewne i dobre statystyki można sobie wsadzić do  d....y bo nie maja żadnego przełożenia na faktyczne doświadczenie gracza wpływające na przebieg bitwy.

Kwestia kamuflażu to już historia. Jakim cudem niszczyciel potrafi pozostać nie wykryty na dystansie 3km od okrętu przeciwnika. Jakim cudem potrafi wykryć inny okręt z dużej odległości. Jakim cudem czasami zadaje większe obrażenia działami niż krążownik a bywa że i pancernik. Nielegalne mody?.

 

Oczywiscie wiekszość gier jest nie do wy/przegrania, ale pozostałe już można wyciągnąć, albo położyć.

A pytania które zadajesz to  typowy przykład kompletnego braku znajomości mechaniki gry.   

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,011 posts
28.02.2020 o 12:56, Pagan_Dragon napisał:

Mówię tylko, że czasami można się starać robić cuda na kiju, robić dm, fragować, zbijać capy, samemu capować a jak drużyna kiepska  a bóg RNG pokazuje palec to i tak wajcha w dół i wtedy zauważam tą zależność.

 

A jak wyjaśniłbyś ciągi tak bardzo znienawidzonych wipe-outów? Pojedynczy przypadek typu: jestem słaby = przegrywam - jest całkowicie zrozumiały. Jak jednak wytłumaczyć sytuacje, gdy nagle pudłujesz z 9-10 km szereg salw do wystawionego burtą przeciwnika, nagle pół drużyny składa się jak domek z kart... I tak się dzieje całymi seriami. Przypadek? Hmm, przypadek to jest 1-2 sytuacje na 100, a nie 10/na 1, czyli wielokrotnie w bitwie RNG pokazuje ci olbrzymiego f.a.k.a. W sumie bardzo żałuję, że RNG nie jest wzięte za mordę i ograniczone przynajmniej 2-3-krotnie. Kiedy były rankedy 1 vs. 1, grałem z przyjemnością, a jeśli przegrywałem, bardzo dokładnie wiedziałem, gdzie i kiedy popełniłem błąd. Natomiast serie wipe-outów w różnych trybach gry aż zachęcają do rozwijania teorii spiskowych, że WG sięga po różne rozwiązania, by gracze więcej grali. Ci, którzy zainstalowali MMonitor mogą potem powiedzieć (a nawet zaprezentować screena) że właśnie na tym zależy WG - wnerwieni uciążliwą nierównowagą / obustronnymi szybkimi porażkami (bo tym właśnie jest wipe-out) gracze chętniej sięgną po okręt premium OP (jakiś Smoleńsk czy cuś) czy kupią coś innego. Tylko gdzie w tym wszystkim jest balans? Ach prawda, ktoś już dawno napisał, że balans "poszedł się kochać" i do tej pory nie wrócił... :-))

Share this post


Link to post
Share on other sites
[MS-B]
Players
189 posts
19,785 battles
45 minutes ago, umbra_arboris said:

A jak wyjaśniłbyś ciągi tak bardzo znienawidzonych wipe-outów? Pojedynczy przypadek typu: jestem słaby = przegrywam - jest całkowicie zrozumiały.

@umbra_arboris tu niewiele jest do wyjaśnienia bo to są tylko jak w większości bitew zachowania i sposób myślenia graczy.Dano im narzędzia (okręty) osprzęt (camo,perki,moduły,flagi) i wypuszczono w plener.

Natomiast reszta zależy tylko i wyłącznie od gracza jak danym sprzętem popłynie.Procentowo ciężko ustalić ale większość graczy na DD nie używa camo ,następni są Ci co nie patrzą na mini mapę,takich przykładów i innych zachowań graczy przytoczyliście tysiące i dalej jest to podstawowa wykładnia przegranych bitew."Masz narzędzie i naucz się go używać" powinno być podstawowym mottem ale nie jest i nie będzie :) bo ta gra jest dla wszystkich "od przedszkola do Opola" dyskryminacje statowe nie istnieją i nie mają prawa istnieć.W/R można sobie wypracować pływając w dywizjonach  lub je stłamsić pływając solo ale  w większości bitwa jest uzależniona od twojego składu niż od "samotnego wilka".Okręt OP jak piszesz :) no pewnie ale w rękach doświadczonego gracza bo widać czasami jak taki Smoleńsk znika w pierwszych 3 minutach.No i jest też słynna zasada"jak wrogów k... to i Salomon d...." bo to jest najczęściej praktykowany system prawie w każdej bitwie(dorzucić w motto jeszcze coś o wyspach aby się rymowało).

W zasadzie wygrana zależy od DD (oczy składu)  i  dość mocno od BB-ków :) czy przetrwają i nie dadzą się zatopić  co idealnie pokazała jedna z bitew gdzie 3 Dunkierki popłynęły na wprost :) panika w naszej drużynie była tak wielka że wszyscy uciekali na prawo i lewo a Dunkiereczki spokojnie jak na ćwiczeniach po 1 zatapiały nasze okręty(wycieli 9 okretów).W innej bitwie  3 Bismarcki z mojego teamu zniknęły w pierwszych 4 minutach i takich przykładów przytoczyliście setki tysięcy bo to właśnie ludzie są odpowiedzialni za takowe zachowania w grze a nie pixele.

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
758 posts
1 hour ago, umbra_arboris said:

 

A jak wyjaśniłbyś ciągi tak bardzo znienawidzonych wipe-outów?

 

Grając w WoWs zawsze mam sinusoidę osiągnięć. 2 tyg. temu szło niesamowicie dobrze, nie wiem w sumie dlaczego, ale grając Richelieu trafiałem każdego na różnych dystansach za czasem niesamowite wartości dmg. W weekend trochę popykałem i jakbym dostał inny okręt - z bólem w coś trafiałem, a Rysio dorobił się gdzieś magnesu na pociski. Za tydzień pewnie znów będzie 'Rysio snajper' ;) Żeby się bardziej zdołować wyciągnąłem z portu Bismarcka i tutaj dopiero był dramat - ten okręt ponoć dostał ostatnio buffa do celności ? To taki bardzo ruski buff musiał być, chyba pędzony samogonem :Smile_trollface: Z 12-14km pykałem się z Hipperem, z 10 salw nie weszło NIC. Taaak, pewnie nagle zapomniałem jak się celuje.

Dla odmiany jak wsiadłem w Harunę to ściągnąłem Da Grasse jedną salwą zaraz jako dostał spota (16-17km) na początku gry, chyba 4 cytadele. Pewnie on był na szczycie sinusoidy, ja na dnie i WG polosowało odpowiedni spread dla salwy :Smile_teethhappy: Generalnie ta bitwa Haruną była bardzo udana, a nie ma to jak zje..ć morale przeciwnej drużyny odparowując kogoś na dzień dobry. Potem sinusoida zaczęła ewidentnie iść w góre, bo jeszcze pohasałem troszkę Atlantą z całkiem niezłym skutkiem i tu też była ciekawostka, bo nie mogło mnie trafić Nagato z 8km - nie robił overpenów, po prostu nie mógł trafić (ze 3 salwy we mnie odpalił, obramowało pięknie). Pierwszy raz miałem taką akcję Atlantą, bo zwykle jak mnie Nagato widzi to się już zastanawiam jaki okręt wybrać w następnej bitwie ;)

  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

×