Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
Peroidas

Na randomach nie da się grać....

2,740 comments in this topic

Recommended Posts

[FUMP]
Players
153 posts
4,625 battles

Pięć Smoleńsków, Pięć Siemek, Cztery Thunderery aka <Gracz XYZ otrzymał osiągnięcie "Zwiastun tragedii">  

 

Chyba czas się przerzucić na granie lotnią...

 

 

weekendatwows.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
16 hours ago, Qall said:

(...)Jeden błąd i schodzi na salwę, tylko ogarniętych graczy na tym okręcie należy się obawiać (...)

No widzisz, ale Ty jesteś ogarnięty i ludzie to widzą i się wściekają, bo czują się bez szans. Tak jak napisałem kiedyś spalony do cna w dosłownie w sekundę przez Belfasta, pływając Texasem: jeśli uważasz, ze jesteś taki dobry, to po weź papierową Pensacolę i zób to samo. Wtedy dam ci plusa.

 

Podobnie ma się sprawa z lotniami. Bierzesz VIII i lądujesz na X. Najsłabsze są np. Ibuki i Bismarck. No i tak będziesz gości męczył przez całą bitwę. Ostatnio taki Ibuki po prostu się wylogował z gry. Ja się mu nie dziwię.  Kiedyś nawet gość się zlitował i w kolejenej bitwie z nim na CV, napisał, że w tej mam wolną rękę. I pomimo, że przegrali, to słowa dotrzymał.

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
3 hours ago, Odo_Toothless said:

No widzisz, ale Ty jesteś ogarnięty i ludzie to widzą i się wściekają, bo czują się bez szans. Tak jak napisałem kiedyś spalony do cna w dosłownie w sekundę przez Belfasta, pływając Texasem: jeśli uważasz, ze jesteś taki dobry, to po weź papierową Pensacolę i zób to samo. Wtedy dam ci plusa.

Ale dlaczego Pepsi? Belfasta to porównaj do Heleny. I Helenką owszem, zdarzało mi się jarać "w sekundę" pancerniki.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
45 minutes ago, rtfm_pl said:

Ale dlaczego Pepsi? Belfasta to porównaj do Heleny. I Helenką owszem, zdarzało mi się jarać "w sekundę" pancerniki.

Bo ja płynąłem pancerzem V tieru i z Pepsi VII (wtedy) miałem dobre szanse. Helenka wtedy nie istniała, a co tu dużo mówić ten okręt to bestia. Zobaczymy co będzie po reworku IFHE.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[GHUND]
Players
61 posts
18,929 battles

Płacz graczy na BB cały czas . Płakali że torpedy za dobre to WGshit poprawił (wykastrował okręty takie jak asashio)  je tak że teraz jak z zalań mam 20k dmgu w bitwie to jest super mega hiper. Zaraz poprawia IFHE i dalej będzie źle .... bo może okręty podwodne będą za dobre .  Brajanek na BB musi niszczyć wszystko na 1 strzał najlepiej i mieć z 1 mln hp żeby przypadkiem nie zginął za szybko ale jak ustrzeli na 1 strzał krążownik lub z 12 km będzie pruł do ddka z dodatkowej to wszystko jest wtedy ok . Ostatnia bitwa ... władowałem w bbka 12 torped ...i co ??Z zalań miałem 8k dmgu a koleś i tak przeżył mając 20 k hp . Niedługo to gra będzie wyglądała 12  vs 12  bb plus od czasu do czasu jakiś cv i może krążownik . No i boty na ddkach. 

  • Boring 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,144 posts
1 hour ago, SlawekLeo said:

Płacz graczy na BB cały czas . Płakali że torpedy za dobre to WGshit poprawił (wykastrował okręty takie jak asashio)  je tak że teraz jak z zalań mam 20k dmgu w bitwie to jest super mega hiper. Zaraz poprawia IFHE i dalej będzie źle .... bo może okręty podwodne będą za dobre .  Brajanek na BB musi niszczyć wszystko na 1 strzał najlepiej i mieć z 1 mln hp żeby przypadkiem nie zginął za szybko ale jak ustrzeli na 1 strzał krążownik lub z 12 km będzie pruł do ddka z dodatkowej to wszystko jest wtedy ok . Ostatnia bitwa ... władowałem w bbka 12 torped ...i co ??Z zalań miałem 8k dmgu a koleś i tak przeżył mając 20 k hp . Niedługo to gra będzie wyglądała 12  vs 12  bb plus od czasu do czasu jakiś cv i może krążownik . No i boty na ddkach. 

Tu nie chodzi o to, że BBt to czy tamto - tu chodzi o smoleńska  -okręt o najsłabszych działach mający największy średni dmg wśród 10% graczy na CA t10 i tylko o 2,5k ustępujący stalinowi wśród 25% graczy. Ten okręt jest zajebiście zbalansowany, że aż ciężko o komentarz. Po prostu cud malina. I nie chodzi tylko, że pali BB . Deską na dystansie 8-12km mam wysoką szansę uciec każdemu CA - poza smoleńskiem... , krążownikiem też ciężko podejść, ten okręt jest po prostu zbyt OP jak na to co posiada. Oczywiście można go zatopić - najskuteczniejsze - APki poniżej 155mm - wchodzą jak w masło, tylko zrób to jak on siedzi sobie za górką w dymku. Czekam na jakąś ruską kanonierkę z 1 działem walącym z siłą działa magnetycznego i częstotliwością km-u. W końcu to ruscy od dawien, dawna mieli i nadal mają najpotężniejszą flotę na świecie. I może sobie to być arkadówka ale takie zdupenshity niezbyt dobrze reklamują tą grę...

  • Cool 4
  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
2 hours ago, Shiryaku said:

Czekam na jakąś ruską kanonierkę z 1 działem walącym z siłą działa magnetycznego i częstotliwością km-u.

305mm na niszczycielu może być? Oczywiście słusznej nacji.

3-20-300x211@2x.jpg

  • Cool 1
  • Funny 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[FSO]
Players
193 posts
15,331 battles
1 godzinę temu, rtfm_pl napisał:

305mm na niszczycielu może być? Oczywiście słusznej nacji.

3-20-300x211@2x.jpg

Fajne, ale najwyżej do 7 poziomu. Na wyższych poziomach aż się prosi kaliber powyżej 400.

Ciekawe czy taka armata, gdyby ją skierować lufą do przodu, mogłaby służyć jako przyspieszacz prędkości?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
4 minutes ago, Podwoz said:

Fajne, ale najwyżej do 7 poziomu. Na wyższych poziomach aż się prosi kaliber powyżej 400.

Nie no spoko. W sumie standard w tej grze ostanie, że do T7 są okręty historyczne a potem już nie bardzo. Ten na zdjęciu to Engels - niszczyciel typu Novik, jak najbardziej historyczne zdjęcie, żaden tam fotoszop.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[FSO]
Players
193 posts
15,331 battles
57 minut temu, rtfm_pl napisał:

Nie no spoko. W sumie standard w tej grze ostanie, że do T7 są okręty historyczne a potem już nie bardzo. Ten na zdjęciu to Engels - niszczyciel typu Novik, jak najbardziej historyczne zdjęcie, żaden tam fotoszop.

 

Zastanawiam się jak rozwiązano problem ładowania tego działa. I właściwie jakie zastosowanie miała ta armata?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
13 posts
216 battles

Coraz gorszy MM. To jakaś kpina z graczy, dwie lotnie 8t  + pancernik 5t i DD 6t to już grube przegięcie,  Rozumiem wysyp lotni, ale kurna niech WG się opanuje, bo się grać nie da.. :-(

 

image.thumb.png.b28d4927c919b7815fe0c78880b78e9f.png

 

 

  • Cool 1
  • Funny 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[_PL_]
Beta Tester
5,262 posts
18,801 battles
1 hour ago, WinOrLemmingTrain said:

Coraz gorszy MM. To jakaś kpina z graczy, dwie lotnie 8t  + pancernik 5t i DD 6t to już grube przegięcie,  Rozumiem wysyp lotni, ale kurna niech WG się opanuje, bo się grać nie da.. :-(

 

image.thumb.png.b28d4927c919b7815fe0c78880b78e9f.png

 

 

mm +/-2 masz od zawsze a bbk t5 to podziękuj panom w dywizjonie

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
10 hours ago, WinOrLemmingTrain said:

Coraz gorszy MM. To jakaś kpina z graczy, dwie lotnie 8t  + pancernik 5t i DD 6t to już grube przegięcie,  Rozumiem wysyp lotni, ale kurna niech WG się opanuje, bo się grać nie da.. :-(

Na to co wrzuci do zespołu nie ma co narzekać. O niebo ważniejszy jest poziom graczy. Jak zarzuci Ciebie geniuszami, to choćbyś się zarobił pod siebie, to jedyne co będziesz miał to smród w pokoju. Większość ludzi idzie dalej, pomimo, że na obecnym tierze sobie nie radzą. Szkoda, że nie ma czegoś takiego jak automatyczny pluton NKWD w łodziach patrolowych do eliminacji takowych na starcie gry. Przynajmniej by się widziało na czym sie stoi. A nie w jak ostatniej grze 3+ja w CV, na 2 pancerze i co robią geniusze ? Idą do przodu jeden po drugim sobie wesoło zdechnąć, a DD-ek zadymia sie w kapie i czeka na śmierć, bo po 4k gier dalej nie kuma o co biega. On to nawet Gearingiem rzuconym na IV to by miał takie szanse, jak szczerbaty w konkursie piękności. Więc jak widzisz, w przeciętnym randomie, okręty, a nawet i tiery - znaczą tyle, kto w nich siedzi. Dobry poleci na drzwiach od stodoły, a miernocie nie pomoże nawet najnowszy model odrzutowca. Jego to nawet tresowana małpa by ograła.

 

Swoją drogą zawsze możesz zejść na ciemną stronę mocy i przesiąść się na lotnię. Jeżeli zespół nie złoży się w 5 minut, to da się często w miarę komfortowo grać. Szybko i na spokojnie mozemy podnosić swoje umiejętności, bo zazwyczaj nie ma stresu, że ktoś nas ot tak zniszczy.

 

Oczywiście nie mamy co się przejmować, że nie ważne w co i ile nabijamy, "zespół" geniuszy nie jest w stanie sobie poradzić.

9 porażek z rzędu !

image.png.6a5dee538b343d51f0208f53eb7310e3.png

 

Typowa gra wygląda jak paraolimida. Standardowe powodzenia na starcie i za chwilę do widzenia. Nie umiem nic, inni za mnie nie wygrali, to zabieram swoje kule i odpalam następną taką samą grę, w której zagram ten sam co zwykle, czyli wał.

image.thumb.png.3379ee7328e840cbd17a6f379d4c37e0.png

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
4,056 posts
14 hours ago, Podwoz said:

Zastanawiam się jak rozwiązano problem ładowania tego działa. I właściwie jakie zastosowanie miała ta armata?

To działo bezodrzutowe, ładowane najprawdopodobniej odtylcowo. Podobno przeładowanie trwało godzinę.:cap_haloween:

Zastosowanie? Żadne. Tylko testy.

Autora projektu rozstrzelano parę lat później, podczas Wielkiej Czystki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[GHUND]
Players
61 posts
18,929 battles
12 hours ago, Odo_Toothless said:

Na to co wrzuci do zespołu nie ma co narzekać. O niebo ważniejszy jest poziom graczy. Jak zarzuci Ciebie geniuszami, to choćbyś się zarobił pod siebie, to jedyne co będziesz miał to smród w pokoju. Większość ludzi idzie dalej, pomimo, że na obecnym tierze sobie nie radzą. Szkoda, że nie ma czegoś takiego jak automatyczny pluton NKWD w łodziach patrolowych do eliminacji takowych na starcie gry. Przynajmniej by się widziało na czym sie stoi. A nie w jak ostatniej grze 3+ja w CV, na 2 pancerze i co robią geniusze ? Idą do przodu jeden po drugim sobie wesoło zdechnąć, a DD-ek zadymia sie w kapie i czeka na śmierć, bo po 4k gier dalej nie kuma o co biega. On to nawet Gearingiem rzuconym na IV to by miał takie szanse, jak szczerbaty w konkursie piękności. Więc jak widzisz, w przeciętnym randomie, okręty, a nawet i tiery - znaczą tyle, kto w nich siedzi. Dobry poleci na drzwiach od stodoły, a miernocie nie pomoże nawet najnowszy model odrzutowca. Jego to nawet tresowana małpa by ograła.

 

Swoją drogą zawsze możesz zejść na ciemną stronę mocy i przesiąść się na lotnię. Jeżeli zespół nie złoży się w 5 minut, to da się często w miarę komfortowo grać. Szybko i na spokojnie mozemy podnosić swoje umiejętności, bo zazwyczaj nie ma stresu, że ktoś nas ot tak zniszczy.

 

Oczywiście nie mamy co się przejmować, że nie ważne w co i ile nabijamy, "zespół" geniuszy nie jest w stanie sobie poradzić.

9 porażek z rzędu !

image.png.6a5dee538b343d51f0208f53eb7310e3.png

 

Typowa gra wygląda jak paraolimida. Standardowe powodzenia na starcie i za chwilę do widzenia. Nie umiem nic, inni za mnie nie wygrali, to zabieram swoje kule i odpalam następną taką samą grę, w której zagram ten sam co zwykle, czyli wał.

image.thumb.png.3379ee7328e840cbd17a6f379d4c37e0.png

ten weekend to poza 1 (słownie jedna bitwa w której emocje był do końca ) wyglądał tak ( bitwa 4 min 58 sekund) :

:szybko.thumb.jpg.f65c9649c17d8c462ba268888de357bf.jpg

 

Zastanawiam się czy jest sens grania albo takie wyniki w jedną albo w drugą stronę nawet za bardzo nie ma jak uszkodzeń nabić.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
5 hours ago, brzeczyszkiewicz123 said:

Zastosowanie? Żadne. Tylko testy.

Autora projektu rozstrzelano parę lat później, podczas Wielkiej Czystki.

Dokładnie. Dodać należy, że pomysłodawca (Leonid Wasiliewicz Kurczewski) był takim trochę maniakiem dział bezodrzutowych. Próbował instalować toto na wszystkim, na samolotach, na motocyklach i jak widać na okrętach też.

Tu kolejny obrazek.

3.jpg

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TF16]
Players
83 posts
12,769 battles
On 1/5/2020 at 6:30 PM, Shiryaku said:

Tu nie chodzi o to, że BBt to czy tamto - tu chodzi o smoleńska  -okręt o najsłabszych działach mający największy średni dmg wśród 10% graczy na CA t10 i tylko o 2,5k ustępujący stalinowi wśród 25% graczy. Ten okręt jest zajebiście zbalansowany, że aż ciężko o komentarz. Po prostu cud malina. I nie chodzi tylko, że pali BB . Deską na dystansie 8-12km mam wysoką szansę uciec każdemu CA - poza smoleńskiem... , krążownikiem też ciężko podejść, ten okręt jest po prostu zbyt OP jak na to co posiada. Oczywiście można go zatopić - najskuteczniejsze - APki poniżej 155mm - wchodzą jak w masło, tylko zrób to jak on siedzi sobie za górką w dymku. Czekam na jakąś ruską kanonierkę z 1 działem walącym z siłą działa magnetycznego i częstotliwością km-u. W końcu to ruscy od dawien, dawna mieli i nadal mają najpotężniejszą flotę na świecie. I może sobie to być arkadówka ale takie zdupenshity niezbyt dobrze reklamują tą grę...

O to, to... Działa laserowe przez co każda salwa naprawdę boli, potrafi wsadzić 3 pożary na raz, ciężko go skontrować na pancku bo łapie overpeny znacznie częściej niż dewasty :D Jedyny okręt, którym jestem w stanie dość łatwo go "przycisnąć" to DM ale też nie zawsze, bo bywa tak skampiony, że trudno mi go zaskoczyć. 

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ZGZ]
Weekend Tester
1,908 posts
12,367 battles

Ja tam w te święta przestałem się dziwić, jak byłem u znajomych na "kawce" patrze a tam ich 4 letni synek      "sczela w statki", co prawda na PS4 i II Tier, ale... Na PC pewnie też tacy się znajdą. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[CMWR]
Players
3,817 posts
21,306 battles
2 hours ago, Bang_Bang_Bum_Bum said:

Ja tam w te święta przestałem się dziwić, jak byłem u znajomych na "kawce" patrze a tam ich 4 letni synek      "sczela w statki", co prawda na PS4 i II Tier, ale... Na PC pewnie też tacy się znajdą. 

Czasem jak czytam jak sie "gracze" wyzywaja na czacie, to widac od razu, że to gimbaza, albo nawet podstawówka. 

Zaczyna się od cziter, a potem to już biedne te mamy, tyle pomyj na nie spływa....

Share this post


Link to post
Share on other sites
[MS-B]
Players
855 posts
17,397 battles

Takie tam MM I nasz rodak na Monty, ktory z innym BB I krazkiem polyneli sobie za wyspy I jeszcze mial pretensje, ze zginalem tak szybko jak oni nie mieli wogole wplywu na gre a ja zostalem totalnie bez wsparcia. No coz. On wiedzial lepiej jak grac a przy koncu ( zyl dluzej o 5 minut niz ja padl za tymi wyspami jak kafka) I prawil moraly :)

World of Warships 09_01_2020 16_49_17.png

  • Cool 2
  • Boring 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
6 hours ago, Sambor1966 said:

Takie tam MM I nasz rodak na Monty, ktory z innym BB I krazkiem polyneli sobie za wyspy I jeszcze mial pretensje, ze zginalem

No, gość robi 44k średniej na tej X i jest wyrocznią w swoim mniemaniu. Tacy ludzie opuszczają kluczowe pozycje, żeby właśnie uniknąć walki w myśl zasady, niech zdychają inni, ja sobie coć uszczknę przy okazji i gra może się wygra sama.

 

W zasadzie nie trzeba patrzeć na staty. Wystarczy zobaczyć, gdzie kto kieruje swój okręt na starcie gry. Gdy zostajesz sam, to lepiej od razu brać nogi za pas i nie bronić przegranej sprawy. Sam nacinałem się najczęściej na tego typu sytuacje grając DD-kiem. Ale więcej już frajerem nie jestem. Nie chcą, czy nie umieją pomagać, to niech sobie grają w takiej pozycji sami.

 

Ostatnio gram tylko CV-kami i masakra goniła masakrę. Dopiero będąc w dywizjonie, wiemy na czym stoimy, możemy blizej bez strachu podejść, a ogarniętym warto nawet tylko i pospotować. Róznica jest olbrzymia, bo taki np.wyspotowany DD-ek schodzi tak szybko, że nie zdążę go nawet sam ubić, a solo, to sobie często pływa i pies z kulawizną się nim nie interesuje.

  • Cool 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-PGS-]
Players
1,048 posts
14,624 battles
7 hours ago, Odo_Toothless said:

W zasadzie nie trzeba patrzeć na staty. Wystarczy zobaczyć, gdzie kto kieruje swój okręt na starcie gry. Gdy zostajesz sam, to lepiej od razu brać nogi za pas i nie bronić przegranej sprawy. Sam nacinałem się najczęściej na tego typu sytuacje grając DD-kiem. Ale więcej już frajerem nie jestem. Nie chcą, czy nie umieją pomagać, to niech sobie grają w takiej pozycji sami.

Żeby tylko płynął to juz było by dobrze. Bardzo rażące ostatnio są przypadki "strategów-wyczekiwaczy-smutnych obserwatorów" od siedmiu boleści. Start bitwy. Ja na Vouq.. (franca T7) od początku bitwy lece do przodu spotować, może nawet zająć capa. 1 lotnia, standard, zero radarów(!), po 3 dechy na strone, u wroga 2 Edyny, Amalfi i Zara. Obok rozlosowało sojusznicze Kagero. Od początku czasu widze że kręci działami więc wgrał sie. Nie żaden AFK. Sytuacja jak marzenie bo powinno płynąć Kagero a ja kilometr za nim na capa. Gdyby do czegoś doszło to przy jego spocie ma czas i ewentualnie dym żeby zawrócić i uciekać. Pomijając przenośniki losowanie jak marzenie. Po minucie pisze delikwentowi kilka razy "press [w]" jak grochem o ściane. Stoi jak zaczarowany. Po 3 minutach gry nie wytrzymuje i pale do matoła salwe i potem pływam różowy kilka bitew. Tu oczywiście przykład ekstremalny bo przeważnie obserwatorzy po minucie czy półtora sie ruszają. Mnie to strasznie wpienia zwłaszcza jak gram niszczarką która niespecjalnie sie nadaje do zajmowania capów a nie jestem na tym etapie, co pisze Odo_Toothless i tutaj zazwyczaj staram się przejąć jej role. Zwróćcie uwagę następnym razem. To bardzo częste przypadki że decha stoi i patrzy. Widać dokładnie że sie wgrał bo kręci działami. Szczególnie częste w przypadku marnych kapitanów Shimakaze. Pozdrawiam.

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,011 posts
5 godzin temu, kmkris1410 napisał:

Bardzo rażące ostatnio są przypadki "strategów-wyczekiwaczy-smutnych obserwatorów" od siedmiu boleści.

 

Ano niestety. Wystarczy, że będzie misja "zatop X okrętów" torpedami/ pożarami / etc. - i już znajdzie się sporo cwaniaków, którzy zaciekle będą się bronić przed - zbyt wczesnym - wzięciem udziału w walce. Tryb nie będzie miał tu znaczenia - randomy, co-opy, cokolwiek. Leń, który czeka "na gotowe" pozostanie leniem bez względu na tier okrętu czy tryb gry. Co z tego, że taki cwaniaczek walnie choćby krakena, jeśli w każdym z przypadków "szczeli" zaledwie raz czy dwa (typowa kradzież fragów), czekając aż sojusznicze okręty wykrwawią się, a bitwa będzie zmierzać ku porażce. Jaki sens ma dla teamu "gra" pancernika, który do końca zachowa komplet naprawek, bojąc się podejść bliżej i wesprzeć sojuszników pancerzem / secondary / sonarem? Ile jest warta "gra" deski z dobrym camo, która pruje torpedami zza pleców swoim pancerników i ciężkich krążowników, zmuszając ich do dzikich manewrów przeciw torpedom, pomagając pośrednio przeciwnej drużynie w odniesieniu zwycięstwa?

 

@Odo_Toothless  pisał o walce w dywizjonie. Zupełnie inaczej się wtedy gra - w dowolnym trybie. Kiedyś, gdy jeszcze miałem cierpliwość dla randomów, zagraliśmy dywizjonem 3 krążków. Żeby nie było że się chwalę - ja w tej trójce byłem najsłabszy. Mimo to "zamietliśmy" całą flankę - jeden krążek miał dym, dwa miały torpedy, sonar miały wszystkie trzy. Wspomagaliśmy się nawzajem - DD który podszedł bliżej, został rozstrzelany skoncentrowanym ogniem, jakiemuś BB posłaliśmy dwa dywaniki torped. Później już nikt z "czerwonego" teamu nie próbował przeszkodzić zająć nam capa. Słowo kluczowe - współpraca. W grupie przypadkowo zebranych graczy nigdy nie wiadomo, kiedy jakiś okręt z 99 % HP nie rzuci się do ucieczki, bo mu "burty porysują". Dywizjon, który się wspiera, (albo kilka okrętów które na randomie postanowiły działać razem) to znacznie więcej niż 3 takie same, ale przypadkowo dobrane jednostki, nastawione głównie na zdobywanie fragów "na poczet misji". Niby rzecz tak oczywista, jeśli jednak większość teamu postanowi zagrać "na egoistę", to wynik bitwy łatwo przewidzieć.

 

EDIT. Pisałem o elemencie tchórzostwa (NIE o błędach wynikających ze słabszej znajomości gry). Świeży przykład ze scenariusza Raptor - większość teamu już zginęła, mój Huang He zatonął rozstrzelany przez Fuso i 2 inne BB (kurczę, na ostatniej prostej!), natomiast sojuszniczy BB (Izmail na 2/3 HP), który mógłby pomóc nam swoją artylerią, zwiał za wyspę i udawał że go nie ma :-((  Czyżby sądził, że "bitwa wygra się sama" bez jednego z silniejszych okrętów? Wielka szkoda.

 

941745475_Jakniegracscenariusza.thumb.jpg.196cc606221dfbb52347dc56ec2883d0.jpg

  • Cool 2
  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
730 posts
13,459 battles
7 hours ago, umbra_arboris said:

 

Ano niestety. Wystarczy, że będzie misja "zatop X okrętów" torpedami/ pożarami / etc. - i już znajdzie się sporo cwaniaków, którzy zaciekle będą się bronić przed - zbyt wczesnym - wzięciem udziału w walce. Tryb nie będzie miał tu znaczenia - randomy, co-opy, cokolwiek. Leń, który czeka "na gotowe" pozostanie leniem bez względu na tier okrętu czy tryb gry. Co z tego, że taki cwaniaczek walnie choćby krakena, jeśli w każdym z przypadków "szczeli" zaledwie raz czy dwa (typowa kradzież fragów), czekając aż sojusznicze okręty wykrwawią się, a bitwa będzie zmierzać ku porażce. Jaki sens ma dla teamu "gra" pancernika, który do końca zachowa komplet naprawek, bojąc się podejść bliżej i wesprzeć sojuszników pancerzem / secondary / sonarem? Ile jest warta "gra" deski z dobrym camo, która pruje torpedami zza pleców swoim pancerników i ciężkich krążowników, zmuszając ich do dzikich manewrów przeciw torpedom, pomagając pośrednio przeciwnej drużynie w odniesieniu zwycięstwa?

 

@Odo_Toothless  pisał o walce w dywizjonie. Zupełnie inaczej się wtedy gra - w dowolnym trybie. Kiedyś, gdy jeszcze miałem cierpliwość dla randomów, zagraliśmy dywizjonem 3 krążków. Żeby nie było że się chwalę - ja w tej trójce byłem najsłabszy. Mimo to "zamietliśmy" całą flankę - jeden krążek miał dym, dwa miały torpedy, sonar miały wszystkie trzy. Wspomagaliśmy się nawzajem - DD który podszedł bliżej, został rozstrzelany skoncentrowanym ogniem, jakiemuś BB posłaliśmy dwa dywaniki torped. Później już nikt z "czerwonego" teamu nie próbował przeszkodzić zająć nam capa. Słowo kluczowe - współpraca. W grupie przypadkowo zebranych graczy nigdy nie wiadomo, kiedy jakiś okręt z 99 % HP nie rzuci się do ucieczki, bo mu "burty porysują". Dywizjon, który się wspiera, (albo kilka okrętów które na randomie postanowiły działać razem) to znacznie więcej niż 3 takie same, ale przypadkowo dobrane jednostki, nastawione głównie na zdobywanie fragów "na poczet misji". Niby rzecz tak oczywista, jeśli jednak większość teamu postanowi zagrać "na egoistę", to wynik bitwy łatwo przewidzieć.

 

EDIT. Pisałem o elemencie tchórzostwa (NIE o błędach wynikających ze słabszej znajomości gry). Świeży przykład ze scenariusza Raptor - większość teamu już zginęła, mój Huang He zatonął rozstrzelany przez Fuso i 2 inne BB (kurczę, na ostatniej prostej!), natomiast sojuszniczy BB (Izmail na 2/3 HP), który mógłby pomóc nam swoją artylerią, zwiał za wyspę i udawał że go nie ma :-((  Czyżby sądził, że "bitwa wygra się sama" bez jednego z silniejszych okrętów? Wielka szkoda.

 

941745475_Jakniegracscenariusza.thumb.jpg.196cc606221dfbb52347dc56ec2883d0.jpg

To już jest extremum, no chyba, że chciał zrobić "surprise mother#@$&!…" ale mu nie pykło. Zresztą na operacjach to czasem grają chyba ci co na co-opach nie dają rady. Pozdro.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

×