Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
WG_Lumberjack

CV Rework - Oficjalny temat do zbiórki opinii

5,793 comments in this topic

Recommended Posts

[PLO]
Players
416 posts
7,602 battles

Proszę o nie traktowanie tego posta jak płacz BBrajana bo nie taki ma być jego zamysł. 

Chcę pokazać jak mniej więcej wygląda przeżywalność Yamato w bitwie przy 2 lotniskach na stronę. 

Byłem w bitwie przez całe 9:38.

Dwa słowa o buildzie. Moduły standardowe - mod. systemów celowniczych 1 + legendarny moduł. Nic do AA. 

"Przeperkowany" Yamamoto, taki mix survi / dodatkowa + aft dla AA, kamo stało się bezsensownym perkiem przy obecności CV:

Spoiler

shot-19_02.04_11.18_02-0535.thumb.jpg.c80215fff959e2a33e3a046373d0dc67.jpg

 

I teraz tak w dwóch słowach. Przez pierwsze 2-3 minuty lotnie prawie rozjechały naszego LoYanga. 

Później się zadymił i zgodnie z nowymi trendami trzymał za pushem (moje Yamato + GK + jakiś krążek)

Jakoś w tym czasie zaliczyłem pierwszą krew (+1 naprawki) i dostałem focusa od obu lotnisk. 

Łącznie otrzymałem 157k obrażeń. Z czego 54k od okrętów, reszta to obrażenia od lotni. 

Screen:

Spoiler

shot-19_02.04_11_11.13-0135.thumb.jpg.1f5e5f2223ecd8d7f285a24c05cac541.jpg

Lotnie wykonały dobrą robotę, bo jak moja Yamka pokazywała brzuszek to GK miał dalej ponad 90k HP, czyli dwie lotnie + focus, 5-6min i Yamato nie ma :D

Niestety nie mogę odnieść tego jak to wyglądało przed reworkiem, bo praktycznie nie trafiałem na CV grając Yamato. 

Cała bitwa na szczęście skończyła się zwycięstwem :)

Spoiler

shot-19_02.04_11_09.13-0747.thumb.jpg.b6e32ca33f99ed869989e192af817cbc.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
3 minutes ago, FantasticUpdateWG said:

100% i 27k średniego 0,88 k/b na tierze IV. Masz absolutną rację i tqwoje wyniki są zdecydowanie twoją zasługą. Twoje Zniszczenie 4/5 wajominga było w każdej z tych bitew kluczowe dla zwycięstwa....

Sam wiesz, że Langley obecnie nie ma prawie żadnego potencjału ofensywnego. 1 torpeda zadająca średnio po 2k i prawie 0 zatopień i jakieś grosze wpadające z bomb. Cóż te 27 k lokuję zatem na dechach i tych co kapują. Jak na razie - działa.

 

Swoją droga jak ci idzie na Langleyu ? Spróbuj pograć, a zobaczysz jaka to padaka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
84 posts
1,628 battles
3 minuty temu, Odo_Toothless napisał:

Sam wiesz, że Langley obecnie nie ma prawie żadnego potencjału ofensywnego. 1 torpeda zadająca średnio po 2k i prawie 0 zatopień i jakieś grosze wpadające z bomb. Cóż te 27 k lokuję zatem na dechach i tych co kapują. Jak na razie - działa.

Poddaje się i czekam na dalsze relacje z twojej kariery na CV

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
401 posts
9,808 battles
2 minuty temu, Porezowy napisał:

Lotnie wykonały dobrą robotę, bo jak moja Yamka pokazywała brzuszek to GK miał dalej ponad 90k HP, czyli dwie lotnie + focus, 5-6min i Yamato nie ma :D

Niestety nie mogę odnieść tego jak to wyglądało przed reworkiem, bo praktycznie nie trafiałem na CV grając Yamato. 

Cała bitwa na szczęście skończyła się zwycięstwem :)

No. To myślę, że 6 minut przy focusie 3 (a i pewnie ktoś jeszcze dodał od siebie małe co nieco) okrętów to nieźle. Rzekłbym, że nawet bardzo dobrze. Podejrzewam, że ten czas byłby znacznie krótszy gdybyś grał np. Des Moinesem i pokazywał burty unikając torped nie? Więc, reasumując, wbiłeś 2k z tabelki wytrzymując focus od 3 okrętów, w tym 2 OP CV. To ja jednak poproszę nerf BB.
 

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
10 minutes ago, Soroka said:

Ten perma spot jest niegrywalny dla DD mówili :Smile_Default:

 

 

Tak to jest, jak zamiast z RPF-em zdusić robaka na początku, to sobie robili wycieczki na pancki. Dostałby parę celnych bombek na dobry początek, to później jakby widział namierzenie, to by się bał wyściubić nosa na milimetr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles
1 hour ago, Odo_Toothless said:

Tak to jest, jak zamiast z RPF-em zdusić robaka na początku,

No ale wiesz - jest tak, że personal rating liczy się od wbijanych obrażeń, no nie? To po co tracić czas na deski?

 

A teraz obrazek przykładowy: jak wygląda złe zarządzanie samolotami:

shot-19_02.04_12_47.50-0558.thumb.jpg.42f5bc5b97315baddacfec4e6e38029a.jpg

 

Nasz Akizuki przedarł się do lotniskowców, które atakowały go do upadłego, nie zważając na stan samolotów - efekt jest imponujący, ale to nie dowód na siłę oplot Aki, tylko dowód na to, że atakowanie "bo mogę" jest durne. Dla porównania:

shot-19_02.04_12_51.27-0857.thumb.jpg.85c8f91674f10c00a035b544f829dd44.jpg

 

Bitwę rozpocząłem topiąc Yugumo na capie, następnie przez parę minut odpędzałem Lo Yanga, który wybrał się po mnie i drugie lotnisko, potem polowałem na Maasa, rozdając rakiety temu, co się nawinęło. Straciłem w całej bitwie 6 samolotów.

 

Pozdrawiam

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,011 posts
1 godzinę temu, dawac_mi_bonusa napisał:

Po zmianach DD stały się elementem dekoracyjnym, maja w zasadzie zerowy wpływ na wynik bitwy. Wyjątkiem jest jak trafimy na przedstawiciela czerwoni 300 na CV - on będzie po prostu klikał i zazwyczaj będzie atakował BB bo łatwiej trafić

 

Jako że szykuję się do zakupu pierwszego lotniskowca do mojego portu, rozegrałem póki co ponad 40 bitew kooperacyjnych na tierach T6 - T8 obserwując, jak zachowują się - po 0.8.0 - sojusznicze okręty.

- lotnisko, które płynie w sam róg mapy i tam już zostaje. Początkowo myślałem, że ktoś jeszcze nie opanował dobrze gry, ale... T6 to już "nie bardzo" jest poziomem dla początkujących. Kiedy zobaczyłem to samo zjawisko po raz czwarty zacząłem się zastanawiać, czy to przypadkiem nie jest jakiś BBrajanek który w ramach testów przesiadł się na lotnisko i dlatego tak go "ściąga" do linii bocznej gdzie niektóre BBrajanki parkują przyspawane :-)))

- z drugiej strony - były lotnie, które kosiły przeciwników szybko, sprawnie i skutecznie. Stąd w tabeli podsumowującej lotniska najczęściej były albo pierwsze, albo ostatnie. Natomiast typowych średniaków na tierach średnich widziałem najmniej, możecie wierzyć lub nie.

- DD-ki - sprawiały wrażenie mocno zagubionych. Czasem dwa na raz płynęły na tego samego capa, przeszkadzając sobie nawzajem, zostawiając jednocześnie "puste" pozostałe sektory. Innym razem, obite, chowały się za pancerniki i stamtąd rzucały torpedy, co było większym zagrożeniem dla nas niż dla botów. Między innymi dlatego często biorę perk Vigilance - zbyt dużo straciłem już okrętów od salwy torpedowej "w plecy" (bynajmniej nie podczas close combat, ale od salwy "na pałę" od swojego).

- wzmacnianie sektora - samoloty przelatują przez oś okrętu znacznie szybciej niż można zmienić strefę, co powoduje, że skuteczność tej ostatniej jest, hmm, problematyczna. Leci eskadra rakietowa, strzela salwę od rufy. Lecą sobie bombowce nurkujące - przywalą ci w dziób, a ty użytkowniku możesz sobie wybrać czy spuchnie ci prawa strona, czy lewa :-))  Dawny bonus z zaznaczania był o wiele lepszy (nawet gdyby dawał tylko 10 %). Zresztą, podczas ostatniej wojny amerykańscy artylerzyści nie potrzebowali nauk z Wargaming :-))  odnośnie wzmacniania sektorów: jeśli np. leciały kamikaze, to witały je "gorąco" wszystkie gotowe do strzału działa - od baterii 5-calowych po szybkostrzelne 20-mm...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles
24 minutes ago, umbra_arboris said:

- lotnisko, które płynie w sam róg mapy i tam już zostaje. Początkowo myślałem, że ktoś jeszcze nie opanował dobrze gry, ale... T6 to już "nie bardzo" jest poziomem dla początkujących. Kiedy zobaczyłem to samo zjawisko po raz czwarty zacząłem się zastanawiać, czy to przypadkiem nie jest jakiś BBrajanek który w ramach testów przesiadł się na lotnisko i dlatego tak go "ściąga" do linii bocznej gdzie niektóre BBrajanki parkują przyspawane :-)))

To jest jeden z punktów widzenia. Z innego punktu widzenia - wczoraj miałem bitwę, w której wrogi Lex dostał spota i się nie ruszył. 5 minut później, NA PAMIĘĆ rzuciłem w jego stronę torpedy Asashio, z granicy zasięgu. Łyknął trzy.

 

26 minutes ago, umbra_arboris said:

DD-ki - sprawiały wrażenie mocno zagubionych. Czasem dwa na raz płynęły na tego samego capa, przeszkadzając sobie nawzajem, zostawiając jednocześnie "puste" pozostałe sektory. Innym razem, obite, chowały się za pancerniki i stamtąd rzucały torpedy, co było większym zagrożeniem dla nas niż dla botów.

Nic nowego.

 

27 minutes ago, umbra_arboris said:

- wzmacnianie sektora - samoloty przelatują przez oś okrętu znacznie szybciej niż można zmienić strefę, co powoduje, że skuteczność tej ostatniej jest, hmm, problematyczna.

O ile czas "przełożenia ognia" jest faktycznie za długi, to przede wszystkim sam mechanizm jest durny. Zwykły przycisk "lewa/środek/prawa" by wystarczył.

 

Pozdrawiam

 

 

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
46 posts
13,139 battles

Moje opinia na temat lotniskowców: gra stała się frustrujaca. A ponieważ nie lubię się frustrować odinstalowałem grę. Dałem nowemu patchowi kilka dni szansy; jest coraz gorzej, ponieważ lotniskowce uczą się "taktyk": jak zrzucać niewidzialne torpedy spoza zasięgu pelotki, jak unikać obłoczków... Gra zamieniła się w symulator dartów: trzeba nakierować znacznik na cel lekko manewrując swoją strzałką. W tym symulatorze mój niszczyciel jest tarczą. Nauka na przyszłość - nie kupować czasu premium w hurcie, gdyż deweloper zawsze może zarżnąć grę. W tej chwili kupuję Steel Division (mimo iż niedługo wchodzi część druga) i uczę się nowej gry. Pozdrawiam Radeckiego i przyjaciół z DWS i TF16. Dajcie znać na DWS, jeżeli WG naprawi sytuację (ale wiedząc jak WG reaguje na przykładzie WoTa i WoWP nie mam nadziei).

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,776 posts
6,217 battles
9 minut temu, ZaPierogi napisał:

Moje opinia na temat lotniskowców: gra stała się frustrujaca. A ponieważ nie lubię się frustrować odinstalowałem grę. Dałem nowemu patchowi kilka dni szansy; jest coraz gorzej, ponieważ lotniskowce uczą się "taktyk": jak zrzucać niewidzialne torpedy spoza zasięgu pelotki, jak unikać obłoczków... Gra zamieniła się w symulator dartów: trzeba nakierować znacznik na cel lekko manewrując swoją strzałką. W tym symulatorze mój niszczyciel jest tarczą. Nauka na przyszłość - nie kupować czasu premium w hurcie, gdyż deweloper zawsze może zarżnąć grę. W tej chwili kupuję Steel Division (mimo iż niedługo wchodzi część druga) i uczę się nowej gry. Pozdrawiam Radeckiego i przyjaciół z DWS i TF16. Dajcie znać na DWS, jeżeli WG naprawi sytuację (ale wiedząc jak WG reaguje na przykładzie WoTa i WoWP nie mam nadziei).

Trudno mieć pretensje o to, że się tego uczą. Przecież jest to jeden z elementów tzw. skilla, prawda? To tak jakby mieć pretensje do gracza Desa lub Worka, że wali do nas z HE zza wyspy i my nic nie możemy mu zrobić. Taki okręt, taki gameplay.

 

Dobrze rozumiem, że to: "Hakuryuu and some other things mentioned by the players are there, at the top, and some of the will be resolved in the nearest hot-fix update." oznacza jakaś drastyczną zmianę w Haku i innych CV? Czyli raczej nie ma sensu wydać na niego free expa, aby krótko pobawić się we flying Shimakaze? :Smile_amazed:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[GOFER]
Beta Tester
2,925 posts
8,685 battles
1 minute ago, henryk5pio said:

Trudno mieć pretensje o to, że się tego uczą. Przecież jest to jeden z elementów tzw. skilla, prawda? To tak jakby mieć pretensje do gracza Desa lub Worka, że wali do nas z HE zza wyspy i my nic nie możemy mu zrobić. Taki okręt, taki gameplay.

 

Dobrze rozumiem, że to: "Hakuryuu and some other things mentioned by the players are there, at the top, and some of the will be resolved in the nearest hot-fix update." oznacza jakaś drastyczną zmianę w Haku i innych CV? Czyli raczej nie ma sensu wydać na niego free expa, aby krótko pobawić się we flying Shimakaze? :Smile_amazed:

Przecież wiesz jak zachowawczą firmą jest WG- gdzie im tam do drastycznych zmian.Pan wydaje te free exp śmiało.

  • Funny 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,776 posts
6,217 battles
4 minuty temu, panda_k napisał:

Przecież wiesz jak zachowawczą firmą jest WG- gdzie im tam do drastycznych zmian.Pan wydaje te free exp śmiało.

No nie do końca, mój ukochany dymek na ASIA DD szybko znerfili :Smile_sad:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles
10 minutes ago, henryk5pio said:

Przecież jest to jeden z elementów tzw. skilla, prawda? To tak jakby mieć pretensje do gracza Desa lub Worka, że wali do nas z HE zza wyspy i my nic nie możemy mu zrobić. Taki okręt, taki gameplay.

Mam o to pretensje, a jakże! O wiele elementów mam pretensje, i daję im wyraz.

 

Gra staje się coraz mniej dynamiczna, coraz więcej w niej kampy i przeczekiwania przeciwnika. Obecne zmiany tylko to pogłębiły. Także, po gruntownym przetestowaniu nowej mechaniki, poszedłem w ślady kolegi:

25 minutes ago, ZaPierogi said:

A ponieważ nie lubię się frustrować odinstalowałem grę.

 

I wracam na urlop od WoWsów. Miłej zabawy.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,776 posts
6,217 battles
8 minut temu, Radeckij napisał:

Mam o to pretensje, a jakże! O wiele elementów mam pretensje, i daję im wyraz.

 

Gra staje się coraz mniej dynamiczna, coraz więcej w niej kampy i przeczekiwania przeciwnika. Obecne zmiany tylko to pogłębiły. Także, po gruntownym przetestowaniu nowej mechaniki, poszedłem w ślady kolegi:

 

I wracam na urlop od WoWsów. Miłej zabawy.

 

Pozdrawiam

Z tym się zgodzę, ale zauważ, że każda gra MMO ma "klasy" do kampienia i ludzi, którzy uwielbiają kampić. Np. w CoD/BF jest to snajper - chociaż w Medal of Honor z kolegą kiedyś udowodniłem (w podstawówce to było, ale było), że i z bazooką można przykampić. W MMO RPG wszelkie klasy dystansowe typu Hunter/Mage z WOW-a czy Sith Sorcerer z SWTOR. W WoT to niszczyciele czołgów i arty, tak i tutaj musi być klasa / typ okrętu dla kamperów, bo to jednak zawsze jest pewna część populacji graczy. Z tym nic nie zrobisz, jedynie możesz wziąć tenże urlop.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
474 posts
2 hours ago, Greyshark said:

Nie ilość bitew, tylko ich jakość. Różnicy umiejętności twoich, a graczy opisanych w poście @Dropsiq. Wyniki masz ledwo przeciętne. I skoro oni potrafią grać i wyciągać bitwy a ty nie, to problem leży nie w grze, a w twoich umiejętnościach. A konkretnie ich braku.

 

Jasne, ja też mogę napisać, że to, że nie robię takich wyników jak @MaciejoVietnam to wina WG, mechaniki, w ogóle wszystkiego innego, ale warto czasem spojrzeć trochę krytycznie na siebie i zrozumieć, że skoro ktoś coś robi lepiej ode mnie, to znaczy, że jest ode mnie lepszy, a ja jestem od niego słabszy. Póki tego nie zrozumiesz, nigdy nie poprawisz swojej gry, zawsze pozostaniesz ledwo przeciętny, i nigdy nic na niszczycielach nie ugrasz.

@Greyshark mam z Tobą a raczej z Twoimi postami pewien dysonans poznawczy. Możesz mi wyjaśnić dlaczego wywlekasz komuś statystyki, samemu mając je ukryte? To nieco zgrzyta, nawet nie nieco ale bardzo.

 

  • Cool 13

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-SBF-]
Alpha Tester, In AlfaTesters
8,315 posts
7 minutes ago, n1cpon_ said:

@Greyshark mam z Tobą a raczej z Twoimi postami pewien dysonans poznawczy. Możesz mi wyjaśnić dlaczego wywlekasz komuś statystyki, samemu mając je ukryte? To nieco zgrzyta, nawet nie nieco ale bardzo.

 

Nie widzę związku między jednym a drugim. Również regulamin forum tego nie zabrania. Więc dlaczego nie?

  • Funny 1
  • Bad 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
474 posts
1 minute ago, Greyshark said:

Nie widzę związku między jednym a drugim. Również regulamin forum tego nie zabrania. Więc dlaczego nie?

A nie to spoko, rozumiem - takie hobby :)

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
46 posts
13,139 battles
11 minutes ago, henryk5pio said:

Trudno mieć pretensje o to, że się tego uczą. Przecież jest to jeden z elementów tzw. skilla, prawda? To tak jakby mieć pretensje do gracza Desa lub Worka, że wali do nas z HE zza wyspy i my nic nie możemy mu zrobić. Taki okręt, taki gameplay.

Jak widzę, że w drużynie przeciwnika jest radziecki albo amerykański krążek, zawsze mogę podejść z dala od miejscówek, w których się kryją. Wiem jak podchodzić aby szybko uciec i wrócić po spaleniu radaru. Obecnie walka o "objectives" przez niszczyciele nie ma sensu. Jestem wyspotowany i spalam dymek zanim dojdę do pierwszego celu. Capując spalam drugi nic nie robiąc i mając nadzieję, iż nie dostanę niewidzialnymi torpedami.  Jeżeli moje lotnisko działa z drugiej strony to nawet nie mam żadnego spota, obie drużyny zbijają się w stada baranów od samego początku.  "Oj, tylko na początku lotniskowców jest dużo. Ludzie rzucili się bo to nowość. Za dwa tygodnie sytuacja wróci do normy".  Nie, nie wróci. Grając lotniskowcem, choćby nie wiem jak mało uszkodzeń zrobimy, zagrożeń praktycznie nie ma, żaden unicum nie zarżnie twoich eskadr na początku, nie stracisz wszystkich samolotów atakując zbite  w kupie Desy i Montany. Nawet jeżeli ssiesz i przegrywasz bitwę, ciągle "walczysz" od pierwszej do ostatniej minuty. Helmutozaury snajpiące Bismarckami i Yamatami z 20+ km, nie ruszając się ze spawna, będę równie szcześliwe grając lotniskiem. Przetrwają do końca bitwy.  A nawet baran latając w te i nazad samolotami wyświeci wszystkie niszczyciele i zbije całe zespoły w kupę nie ruszającą się ze spawnu. 

Obecnie jedyna "taktyka" grając deską to iść po krawędzi mapy, unikając samolotów,  starając się zrobić headshota. Jak noobowaty flat deck za dobrego WoWSa. Ale jeżeli zostaniesz wykryty to oznacza, iż kilka minut "skradania" poszło na marne. 

Lotnisk będzie coraz więcej: ludzie pomału wygrindują. Podsumowując: gra lotniskowcami jest nudna, deski umarły z tym patchem, gra krążkami i pancernikami jest mimo wszystko frustrująca; nie masz wpływu na opelotkę, która zazwyczaj i tak nie działa. Dlatego odinstalowałem.

  • Cool 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Beta Tester
4,662 posts
10,938 battles
19 minutes ago, henryk5pio said:

Z tym się zgodzę, ale zauważ, że każda gra MMO ma "klasy" do kampienia i ludzi, którzy uwielbiają kampić.

 

Tylko kampa też może wyglądać różnie. Przez ostatnie dni naoglądałem się jej radykalnej postaci za dużo i jestem zmęczony - nie rozumiem osób które odpalają grę o okrętach po to, żeby wbić się w jakąś zatoczkę i siedzieć w niej 10 minut, nie rozumiem ludzi (?) którzy odpalają grę bitewną i unikają walki. "Powiew świeżości" wniesiony przez nowe samoloty starczył mi na 4 dni, obym był złym prorokiem, ale w nowej mecie gra jeszcze bardziej premiuje zachowawcze granie i stadne odruchy zbijania się kupkę, bo jak jestem kupce, to może zły wilk nie zeżre mnie, tylko tego obok. Mam olbrzymi deficyt zachowań stadnych, nigdy nie identyfikowałem siebie jako człowieka-owcy. Zaczyna w tej grze brakować mi miejsca.

 

Pozdrawiam

 

  • Cool 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-SBF-]
Alpha Tester, In AlfaTesters
8,315 posts
4 minutes ago, n1cpon_ said:

A nie to spoko, rozumiem - takie hobby :)

Nie, hobby mam inne. Po prostu nie widzę związku między jednym a drugim, niby z jakiego powodu nie mógłbym skomentować czyichś statystyk jednocześnie mając swoje lepsze/gorsze/ukryte? Argumenty w stylu "nie krytykuj jeśli nie robisz czegoś lepiej" odpowiednio skomentował @RapujaceFistaszki:

 

On 12/8/2016 at 2:42 PM, RapujaceFistaszki said:

 

Kocham ten argument. Jeśli zatem uważam, że nowy Galaxy S7 od Samsunga jest z dupy bo coś tam, to mam lecieć, kupować działkę i stawiać fabrykę, żeby pokazać im, jak się to robi? Szok. Zastanów się, zanim coś takiego palniesz następnym razem. W internetach to nikt się nie przejmie, ale w realu można wyjść na głupka trochę :)

 

Zgadzasz się z nim?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
1,166 posts
7,615 battles

Cóż można powiedzieć. Było 1001 sposobów podanych na tacy przez community jak poprawić grę lotniskami, WG postawiło na swój. Ok. Niech będzie. Tylko kto im kazał wypuszczać niedokończonego babola, tego nie rozumiem. Po całym długim roku CV można było zrobić ukłon w stronę graczy i dla odmiany (jak już zostało postawione na swoim) popracować trochę dłużej i wypuścić dopieszczony do granic możliwości produkt. Tak się jednak nie stało i jest, tak jak jest. Konsekwentnie zatem utrzymuje własne embargo na $$$ dla WG.

 

Pozdrawiam. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
401 posts
9,808 battles
9 minut temu, ZaPierogi napisał:

ak widzę, że w drużynie przeciwnika jest radziecki albo amerykański krążek, zawsze mogę podejść z dala od miejscówek, w których się kryją. Wiem jak podchodzić aby szybko uciec i wrócić po spaleniu radaru. Obecnie walka o "objectives" przez niszczyciele nie ma sensu. Jestem wyspotowany i spalam dymek zanim dojdę do pierwszego celu. Capując spalam drugi nic nie robiąc i mając nadzieję, iż nie dostanę niewidzialnymi torpedami.  Jeżeli moje lotnisko działa z drugiej strony to nawet nie mam żadnego spota, obie drużyny zbijają się w stada baranów od samego początku.  "Oj, tylko na początku lotniskowców jest dużo. Ludzie rzucili się bo to nowość. Za dwa tygodnie sytuacja wróci do normy".  Nie, nie wróci. Grając lotniskowcem, choćby nie wiem jak mało uszkodzeń zrobimy, zagrożeń praktycznie nie ma, żaden unicum nie zarżnie twoich eskadr na początku, nie stracisz wszystkich samolotów atakując zbite  w kupie Desy i Montany. Nawet jeżeli ssiesz i przegrywasz bitwę, ciągle "walczysz" od pierwszej do ostatniej minuty. Helmutozaury snajpiące Bismarckami i Yamatami z 20+ km, nie ruszając się ze spawna, będę równie szcześliwe grając lotniskiem. Przetrwają do końca bitwy.  A nawet baran latając w te i nazad samolotami wyświeci wszystkie niszczyciele i zbije całe zespoły w kupę nie ruszającą się ze spawnu. 

Obecnie jedyna "taktyka" grając deską to iść po krawędzi mapy, unikając samolotów,  starając się zrobić headshota. Jak noobowaty flat deck za dobrego WoWSa. Ale jeżeli zostaniesz wykryty to oznacza, iż kilka minut "skradania" poszło na marne. 

Lotnisk będzie coraz więcej: ludzie pomału wygrindują. Podsumowując: gra lotniskowcami jest nudna, deski umarły z tym patchem, gra krążkami i pancernikami jest mimo wszystko frustrująca; nie masz wpływu na opelotkę, która zazwyczaj i tak nie działa. Dlatego odinstalowałem.

Nie nie jest. To jest Twoja taktyka, która jest tak samo czerwona jak pozostałe spostrzeżenia. Idź, rób headshota CVce. Co za stek bzdur. Z jednej strony piszesz jak to CV PERMASPOTUJE ZAWSZE I WSZĘDZIE i ZATAPIA ZAWSZE I WSZĘDZIE a jednocześnie sugerujesz jakoby taktyką kontrującą byłby headshot?! Cmoooon.

 Zamiast pędzić jak bambus na capa od 1 sekundy, to przyklej się do jakiegoś krążka i płyń koło niego, spotuj dla niego, pozwól mu porozwalać samoloty i ochronić Ci zad. Grając Minotaurem rzucam na czacie smycz na najbliższą deskę i o dziwo nie zdychają jako 1wsze i nie pływają jak debile po krawędziach. 

Cap nie musi być natychmiastowo zajęty, może poczekać. Może nawet w ogóle nie być zajęty, może być zajęty pod koniec gry. Deski nie umarły z tym patchem, umarły czerwone barony na deskach o wdzięcznych ksywkach "czterocyfrowy niszczyciel" bo jego średni wkład na bitwę nie przekracza 10k obrażeń. Ale takie bambusy to nie potrzebowały reworka CV żeby być bezużytecznym wkładem mięsnym każdej bitwy. 

Ja wiem, ja wiem. Kazać "czterocyfrowemu niszczycielowi" poczekać chwilę, albo pokręcić się wokół czegoś z dobrym AA to w ogóle jest hańba nie. 

JA chcę krążownikiem natychmiast podpływać pod capa i strzelać. Proszę WG o usunięcie cytadel z krążowników, bo pancerniki mi to uniemożliwiają. 

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,776 posts
6,217 battles
4 minuty temu, ZaPierogi napisał:

Jak widzę, że w drużynie przeciwnika jest radziecki albo amerykański krążek, zawsze mogę podejść z dala od miejscówek, w których się kryją. Wiem jak podchodzić aby szybko uciec i wrócić po spaleniu radaru. Obecnie walka o "objectives" przez niszczyciele nie ma sensu. Jestem wyspotowany i spalam dymek zanim dojdę do pierwszego celu. Capując spalam drugi nic nie robiąc i mając nadzieję, iż nie dostanę niewidzialnymi torpedami.  Jeżeli moje lotnisko działa z drugiej strony to nawet nie mam żadnego spota, obie drużyny zbijają się w stada baranów od samego początku.  "Oj, tylko na początku lotniskowców jest dużo. Ludzie rzucili się bo to nowość. Za dwa tygodnie sytuacja wróci do normy".  Nie, nie wróci. Grając lotniskowcem, choćby nie wiem jak mało uszkodzeń zrobimy, zagrożeń praktycznie nie ma, żaden unicum nie zarżnie twoich eskadr na początku, nie stracisz wszystkich samolotów atakując zbite  w kupie Desy i Montany. Nawet jeżeli ssiesz i przegrywasz bitwę, ciągle "walczysz" od pierwszej do ostatniej minuty. Helmutozaury snajpiące Bismarckami i Yamatami z 20+ km, nie ruszając się ze spawna, będę równie szcześliwe grając lotniskiem. Przetrwają do końca bitwy.  A nawet baran latając w te i nazad samolotami wyświeci wszystkie niszczyciele i zbije całe zespoły w kupę nie ruszającą się ze spawnu. 

Obecnie jedyna "taktyka" grając deską to iść po krawędzi mapy, unikając samolotów,  starając się zrobić headshota. Jak noobowaty flat deck za dobrego WoWSa. Ale jeżeli zostaniesz wykryty to oznacza, iż kilka minut "skradania" poszło na marne. 

Lotnisk będzie coraz więcej: ludzie pomału wygrindują. Podsumowując: gra lotniskowcami jest nudna, deski umarły z tym patchem, gra krążkami i pancernikami jest mimo wszystko frustrująca; nie masz wpływu na opelotkę, która zazwyczaj i tak nie działa. Dlatego odinstalowałem.

Rozumiem Twój ból, ale ludzie nie powinniście mieć pretensji do graczy CV, że korzystają z tego co im twórcy dali. Teraz wszyscy grający lotniami kombinują co tu można z nich wycisnąć i w jaki sposób. I tak jak "Flying Shimakaze" wydaje mi się debilne, tak działa, wiec debilne nie jest. Ludzie odkryją nowe sposoby gry lotnią, a jako, że ludzie w swej masie są jednak cwani / sprytni to mogą wpaść na rzeczy, które nikomu się nie śniły. To tak jak z tym kolesiem, co ostatnio w BF5 dostał bana, bo znerfił grafikę nie w opcjach gry, a w sterowniku, przez co wyglądała jak klocki...

2 minuty temu, Radeckij napisał:

 

Tylko kampa też może wyglądać różnie. Przez ostatnie dni naoglądałem się jej radykalnej postaci za dużo i jestem zmęczony - nie rozumiem osób które odpalają grę o okrętach po to, żeby wbić się w jakąś zatoczkę i siedzieć w niej 10 minut, nie rozumiem ludzi (?) którzy odpalają grę bitewną i unikają walki. "Powiew świeżości" wniesiony przez nowe samoloty starczył mi na 4 dni, obym był złym prorokiem, ale w nowej mecie gra jeszcze bardziej premiuje zachowawcze granie i stadne odruchy zbijania się kupkę, bo jak jestem kupce, to może zły wilk nie zeżre mnie, tylko tego obok. Mam olbrzymi deficyt zachowań stadnych, nigdy nie identyfikował siebie jako człowieka-owcy. Zaczyna w tej grze brakować mi miejsca.

 

Pozdrawiam

 

Problem z kamperami jest taki, że Ci gracze zazwyczaj zaczynali jak każdy, czyli ura i do przodu. Dostawali po dupie, zaczynali kombinować i znaleźli taki, a nie inny sposób, aby wygrywać z przeciwnikiem. Ja nie lubię kampić w WoWs z jednego powodu: słaba celność. Ale gdybym miał ultra-kampersko-snajperski BB/CA to jasne, że bym kampił, no bo czemu nie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×