Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
_Agenor_

To musi trafic do wows jako samolot katapultowany ;-)

15 comments in this topic

Recommended Posts

[BSW-W]
Players
997 posts
6,188 battles
8 minut temu, zdzislawdyrma napisał:

ganszipy sa znane już od czasów "wietnamskiego wpierdolu usarmy" 

na mnie to zrobiło wrażenie

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
[ARES-]
Beta Tester
1,720 posts
20,110 battles
20 hours ago, zdzislawdyrma said:

ganszipy sa znane już od czasów "wietnamskiego wpierdolu usarmy" 

technicznie rzecz biorąc to USArmy wycofała się z Wietnamu po podpisaniu układów pokojowych. Tyle że wietnamscy komuniści mieli papierki w nosie i 3 lata później, kiedy w Wietnamie nie było już żadnego żołnierza amerykańskiego, obalili południe. USA w czasie interwencji nie przegrała ani jednej bitwy (ostatni Amerykanie wycofali się w 1972, Wietnam upada pod inwazją północy w 1975).

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,279 posts
16,901 battles

A pro-po Wietnamu wyszła niedawno książka o znamiennym tytule Kill Anything That Moves, obrazującym jak straszna i okrutna to była wojna, napisana przez amerykanina.

 

Wyobraźmy sobie, że USA potrafiło bombardować wioski pełne niepiśmiennych wieśniaków z bombowców B52, których ci ludzie nie mogli nawet dostrzec na niebie! Zrzucano na nich napalm, który przepalał ciało na wylot, bomby kasetowe, zakazane przez konwencje międzynarodowe, standardowe pociski detonujące, bomby penetrujące grunt, a także broń chemiczną w tym biały fosfor. Co więcej, na uprawy wietnamskie, na lasy, na sady owocowe Amerykanie rozpylali chemiczne trucizny, niszczące uprawy, zatruwające wody gruntowe, uśmiercające zwierzęta. Czy potrafimy sobie wyobrazić, że na Wietnam zrzucono kilkaset tysięcy ton trucizny!?

(...)

Ten mały kraj stał się najbardziej bombardowanym krajem w historii ludzkiej cywilizacji. W ciągu 10 lat zrzucono na niego potencjał 650 bomb z Hiroszimy. To jest 65 takich bomb rocznie!

(...)

Więcej – wojsko USA miało nawet buldożery, które w metodyczny sposób zaorały prawie 2% powierzchni kraju, aby pozbawić go upraw.

(...)

Kill Anything That Moves – Morduj wszystko co się rusza – nie jest tylko przesadzonym tytułem. To jest cytat z powtarzającego się rozkazu dowódców Amerykańskich do żołnierzy idących przez dżunglę. I zabijano: zabijano wszystko i wszystkich: starców, kobiety, dzieci, niepełnosprawnych, a nawet świnie, bawoły, koty i papugi. Gwałcono, obcinano uszy, głowy, obcinano ręce, nogi, głowy rozrywano granatami. Jak to ujął jeden z weteranów: szybko było wiadomo, że każdy z nas może zrobić w zasadzie co mu się podoba i nikt nie będzie zadawał pytań.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
[ARES-]
Beta Tester
1,720 posts
20,110 battles

@Odo_Toothless ale bez przesady, nie mylmy agresora, z obrońcą. Nad cywilami jacy zginęli w Hamburgu w czasie straszliwego trzy-dniowego nalotu aliantów w ramach operacji Gomorrah, też można się pochylić tak jak i nad tymi z Tokyo ale Hiroshimy. Ale Amerykanie w Wietnamie nie atakowali tam nikogo żeby coś podbić, żeby zabrać kraj, wydobywać ropę czy inne niecne plany, tylko bronili swojego sojusznika przed niezwykle sprytnym, niezwykle agresywnym przeciwnikiem, wspieranym przez ZSRR (i początkowo przez Chiny).

 

ten przeciwnik, wietnamska partyzantka wsparta przez armię Północnego Wietnamu i ZSRR, niesamowicie sprytnie wykorzystywał ludność cywilną jako tarcze tak jak wsie i miasteczka, co wywoływało lawinę ofiar, ale zabijanie cywili nigdy nie było tam celem samym w sobie dla Amerykanów, którzy strategicznie patrząc probowali tylko powstrzymać falę komunistycznych przewrotów w krajach regionu a nie coś podbijać. 

 

A epatowanie takimi obrazkami jest nie fair. Działanie na emocjach a nie rozumnym myśleniu. Nigdy w historii nie było sytuacji że nawet w najbardziej sprawiedliwej wojnie, nie zginęliby niewinni ludzie.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BASIC]
Players
3,025 posts
4,881 battles

A mnie ciekawi, jaka jest realna wartość bojowa tego ganszipa? Oprócz paru działek, flar i ryzykowania one shota przy zbyt niskiej wysokości?

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
[ARES-]
Beta Tester
1,720 posts
20,110 battles
12 hours ago, CasualSlav said:

A mnie ciekawi, jaka jest realna wartość bojowa tego ganszipa? Oprócz paru działek, flar i ryzykowania one shota przy zbyt niskiej wysokości?

pierwsza sprawa o której mało kto wie - AC-130 był (jest) niewiarygodnie dobrze opancerzonym samolotem - wszystkie strefy bojowe, amunicja, zasoby tlenu, strefy przebywania załogi są opancerzone tak żeby gwarantować pełne bezpieczeństwo przed ogniem broni aż do 37 mm (!). Żadne cekaemy, nkaemy, żadne lekkie działka, popularne rosyjskie 37 mm, czy ZiS-23 nie mogły go szybko uszkodzić.  Do tego dochodzi cały zaawansowany system obrony aktywnej przed rakietami naprowadzanymi. Gunship może krążyć nad polem walki nasyconym mocno lekką plot i spokojnie wykonywać swoje zadania. To nie jest tak że mu zrobisz "one shot" "jakąś" rakietą plot. Tych rakiet musiałoby być naprawdę sporo żeby w ogóle go trafić omijając przeciwdziałania, a do tego trzeba parę w celu żeby go zestrzelić

 

a siła ognia jest kolosalna - zależy od wariantu, ten najpopularniejszy to 1 autocannon 25mmm (albo 2 autocannony Vulcan), który każdy lekko opancerzony pojazd, wielopiętrowy budynek czy fortyfikacje polowe zamienia w rzeszoto, do tego 1 działko L60 Boforsa 40mm, które daje radę lepiej opancerzonym celom i do na końcu armata 105tka, mogąca nawet rozbijająć z góry czołgi. 

 

1920px-AC-130U_Aerial_Gunners.jpg

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
3,279 posts
16,901 battles
12 hours ago, _Scarrry_ said:

@Odo_Toothless ale bez przesady, nie mylmy agresora, z obrońcą. Nad cywilami jacy zginęli w Hamburgu w czasie straszliwego trzy-dniowego nalotu aliantów w ramach operacji Gomorrah, też można się pochylić tak jak i nad tymi z Tokyo ale Hiroshimy. Ale Amerykanie w Wietnamie nie atakowali tam nikogo żeby coś podbić, żeby zabrać kraj, wydobywać ropę czy inne niecne plany, tylko bronili swojego sojusznika przed niezwykle sprytnym, niezwykle agresywnym przeciwnikiem, wspieranym przez ZSRR (i początkowo przez Chiny).

 

ten przeciwnik, wietnamska partyzantka wsparta przez armię Północnego Wietnamu i ZSRR, niesamowicie sprytnie wykorzystywał ludność cywilną jako tarcze tak jak wsie i miasteczka, co wywoływało lawinę ofiar, ale zabijanie cywili nigdy nie było tam celem samym w sobie dla Amerykanów, którzy strategicznie patrząc probowali tylko powstrzymać falę komunistycznych przewrotów w krajach regionu a nie coś podbijać. 

 

A epatowanie takimi obrazkami jest nie fair. Działanie na emocjach a nie rozumnym myśleniu. Nigdy w historii nie było sytuacji że nawet w najbardziej sprawiedliwej wojnie, nie zginęliby niewinni ludzie.

Nie wnikam kto jest agresorem, a kto obrońcą. To są często sprawy bardzo płynne, a prawda często miesza się z fałszem. Oczywiście zamiana Wietnamu na kolejną komunistyczną marionetkę wymagała pewnie interwencji, ale sposób prowadzenia tej wojny był już jak się okazuje zbrodniczy.  Ale są jakieś granice, po których przekroczeniu jest barbarzyństwo i zbrodnia i żaden powód tego nie rozgrzesza. Używanie broni chemicznej i biologicznej, czy mordy na ludności to ewidentna zbrodnia. Jeżeli się zainteresujesz tą książką i tym tematem, to wynika z tego, że amerykanie prowadzili taktykę spalonej ziemi i zdawali sobie sprawę, że będą zabijać masowo cywili, a jedynym przestępstwem tych ludzi często było to,że mieli nieszczęście tam mieszkać.

 

Kiedyś Niemcy rozpętali piekło i zrobili to samo nam. Gdyby wygrali, to dzisiaj była by to jak najbardziej "sprawiedliwa" wojna, bo historii nie piszą przegrani. Wtedy jakiś Helmut na forum by przekonywał, że palenie wiosek i eksterminacja ludzi w obozach, po prostu była strategią wygrania wojny, bo ludność trzeba było spacyfikować dla "wyższego dobra" - budowy III Rzeszy, która zagwarantowała pokój na Ziemi.

 

Co do stosowania np. broni atomowej, to uważam jak wielu, że jakiekolwiek zastosowanie tej broni to zbrodnia na ludzkości, ale nie zapominajmy, że tam oprócz ludzi też coś żyło. Inne istoty - zwierzęta i rośliny nie są śmieciem, a mają swoje prawa.  Jeżeli ktoś uważa inaczej, to jeśli w przyszłości dostanie czymś takim po głowie, to niech będzie konsekwentny i tez nie ma do nikogo pretensji i nie będzie hipokrytą. To, że np. Polska we wszystkich planach III wojny Światowej ma zostać spopielona z racji samego położenia Wschód - Zachód widocznie jest słuszne idąc takim tokiem myślenia. Ktoś gdzieś stwierdzi, że wygrana wymagała nawet niewinnych ofiar i finito. Najłatwiej jest szafować życiem innych.

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
[GLORY]
Players
361 posts
8,839 battles
Quote

A mnie ciekawi, jaka jest realna wartość bojowa tego ganszipa? Oprócz paru działek, flar i ryzykowania one shota przy zbyt niskiej wysokości?

To latająca kosiarka na partyzantów, handlarzy narkotyków i innych rebeliantów nie dysponujących bardziej zaawansowaną bronią plot niż lekkie działka i ręczne wyrzutnie rakiet plot. W starciu z lepiej uzbrojoną armią użyteczność tego typu letadeł była by raczej niewielka. 

Wiele krajów posiada/posiadało lekkie samoloty szturmowe tzw przeciwpartyzanckie, których celem jest zwalczanie słabo uzbrojonego przeciwnika, w sytuacji całkowitego panowania w powietrzu.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BASIC]
Players
3,025 posts
4,881 battles
1 hour ago, Thorgerder said:

To latająca kosiarka na partyzantów, handlarzy narkotyków i innych rebeliantów nie dysponujących bardziej zaawansowaną bronią plot niż lekkie działka i ręczne wyrzutnie rakiet plot. W starciu z lepiej uzbrojoną armią użyteczność tego typu letadeł była by raczej niewielka. 

Wiele krajów posiada/posiadało lekkie samoloty szturmowe tzw przeciwpartyzanckie, których celem jest zwalczanie słabo uzbrojonego przeciwnika, w sytuacji całkowitego panowania w powietrzu.  

No właśnie też mi się tak wydawało. Wielkie to, mało zwrotne. Robi wrażenie pewnie tylko na Papuasach z Nowej Gwinei.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BSW-F]
Players
1,039 posts
11,861 battles

Amerykanie nie są debilami, takie samoloty puszczają głównie tam, gdzie mogą robić masakrę, a wiele krajów nie ma rewelacyjnej obrony przeciwlotniczej, więc mogą tam taki samolot spokojnie puścić.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[KURLA]
Beta Tester
1,077 posts
5,719 battles
On 12.08.2018 at 7:11 PM, Odo_Toothless said:

A pro-po Wietnamu wyszła niedawno książka o znamiennym tytule Kill Anything That Moves, obrazującym jak straszna i okrutna to była wojna, napisana przez amerykanina.

 

Wyobraźmy sobie, że USA potrafiło bombardować wioski pełne niepiśmiennych wieśniaków z bombowców B52, których ci ludzie nie mogli nawet dostrzec na niebie! Zrzucano na nich napalm, który przepalał ciało na wylot, bomby kasetowe, zakazane przez konwencje międzynarodowe, standardowe pociski detonujące, bomby penetrujące grunt, a także broń chemiczną w tym biały fosfor. Co więcej, na uprawy wietnamskie, na lasy, na sady owocowe Amerykanie rozpylali chemiczne trucizny, niszczące uprawy, zatruwające wody gruntowe, uśmiercające zwierzęta. Czy potrafimy sobie wyobrazić, że na Wietnam zrzucono kilkaset tysięcy ton trucizny!?

(...)

Ten mały kraj stał się najbardziej bombardowanym krajem w historii ludzkiej cywilizacji. W ciągu 10 lat zrzucono na niego potencjał 650 bomb z Hiroszimy. To jest 65 takich bomb rocznie!

(...)

Więcej – wojsko USA miało nawet buldożery, które w metodyczny sposób zaorały prawie 2% powierzchni kraju, aby pozbawić go upraw.

(...)

Kill Anything That Moves – Morduj wszystko co się rusza – nie jest tylko przesadzonym tytułem. To jest cytat z powtarzającego się rozkazu dowódców Amerykańskich do żołnierzy idących przez dżunglę. I zabijano: zabijano wszystko i wszystkich: starców, kobiety, dzieci, niepełnosprawnych, a nawet świnie, bawoły, koty i papugi. Gwałcono, obcinano uszy, głowy, obcinano ręce, nogi, głowy rozrywano granatami. Jak to ujął jeden z weteranów: szybko było wiadomo, że każdy z nas może zrobić w zasadzie co mu się podoba i nikt nie będzie zadawał pytań.

 

 

 

Tylko wersja angielska? Mój angielski niestety nie pozwala na czytanie cięższych lektur bez słownika. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×