Jump to content
Sign in to follow this  
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
Cristoffs

USS Alaska

57 comments in this topic

Recommended Posts

[HOB]
Players
378 posts
10,546 battles

Drodzy Kapitanowie!

 

W związku z pojawieniem się informacji na temat pojawienia się nowego okrętu w grze, garść informacji o tym okręcie.

 

Quote

ST, American cruiser Alaska, Tier IX

Hit points – 60 800. Plating - 27 mm. Armor belt – 229 mm. Torpedo damage reduction – 13%.

Main battery - 3x3 305 mm. Firing range – 20 km. Maximum HE shell damage – 4300. Chance to cause fire – 27%. Maximum AP shell damage - 8900. Reload time - 20 s. 180 degree turn time - 36 s. Maximum dispersion - 216 m. HE initial velocity - 808 m/s. AP initial velocity - 762 m/s. Sigma value – 2.05.

The parameters of the dispersion ellipse are equal to the values of the Graf Spee cruiser (better than battleships, but worse than common cruisers).

The parameters of the ricochet angles of AP shells are equal to the values of the American cruiser Des Moines.

Secondaries - 6х2 127 mm, range - 5,0 km, Maximum HE Shell Damage - 1800, Reload Time - 6.0 seсonds.

AA defense - 34х1 20 mm, range - 2,0 km, damage per second - 122. 14х4 40 mm, range - 3,5 km, damage per second - 223. 6х2 127 mm, range - 5.0 km, damage per second - 91.

Maximum speed - 33 kt. Turning circle radius - 850 m. Rudder shift time – 13,8 s. Surface detectability – 16,2 km. Air detectability – 12,1 km. Detectability after firing main guns in smoke – 12,8 km.

Available consumables:

Slot 1 - Damage Control Party

Slot 2 - Defensive AA Fire / Hydroacoustic Search

Slot 3 - Spotting Aircraft / Catapult Fighter / Surveillance Radar

Slot 4 - Repair party

 W tym wątku będę podpinał infografiki, które przybliżą wam historię tego okrętu.

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
342 posts
3,248 battles

Kolejne kronsztado podobne coś w innej linii?  Troche nie rozumiem WG, które dodaje takie pancerniko-krążowniki z dupy to drzewek krążków o zupełnie innej charakterystyce. Pasuje to jak świni kamizela. Osobiście mi się takie coś nie podoba.

  • Bad 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
395 posts
12,268 battles
9 minutes ago, En_Vivo said:

Troche nie rozumiem WG, które dodaje takie pancerniko-krążowniki z dupy to drzewek krążków o zupełnie innej charakterystyce.

Problem w tym że amerykanie dwa takie cósie zbudowali :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
342 posts
3,248 battles
12 minutes ago, DrunkenFish said:

Problem w tym że amerykanie dwa takie cósie zbudowali :P

No to troche ratuje sytuacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B-EYE]
Players
324 posts
5,216 battles
45 minut temu, En_Vivo napisał:

Kolejne kronsztado podobne coś w innej linii?  Troche nie rozumiem WG, które dodaje takie pancerniko-krążowniki z dupy to drzewek krążków o zupełnie innej charakterystyce. Pasuje to jak świni kamizela. Osobiście mi się takie coś nie podoba.

A kto powiedział że Alaska będzie w drzewku, przecież nie będzie.

I po co ma pasować do drzewkowych? Właśnie cała zabawa polega na tym że oferuje zupełnie inny gameplay. Wolałbyś kolejny klon Desa?

Innym się osobiście podoba i git. Nikt Ci nie każe kupować

  • Cool 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B-EYE]
Players
651 posts
7,461 battles
25 minutes ago, dannywu said:

Nikt Ci nie każe kupować

Owszem, oficjalnie nikt nie zmusza do kupowania tych okrętów. Jednak z czasem może pojawić się tyle okrętów premkowych IX tieru w bitwach, że zdziwienie będą budzić okręty drzewkowe. A wtedy już bardzo blisko będzie WoWsowi do modelu "pay to be competetive".

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B-EYE]
Players
324 posts
5,216 battles
14 minuty temu, demencjusz napisał:

Owszem, oficjalnie nikt nie zmusza do kupowania tych okrętów. Jednak z czasem może pojawić się tyle okrętów premkowych IX tieru w bitwach, że zdziwienie będą budzić okręty drzewkowe. A wtedy już bardzo blisko będzie WoWsowi do modelu "pay to be competetive".

W wota przestałem grać gdzieś na poziomie wprowadzania francuskiej linii, więc ciężko mi się wypowiedzieć.

 

Natomiast póki co, nie zauważyłem symptomów pay2win, w sumie żaden premkowy okręt nie jest jakoś znacznie skuteczniejszy niż zwykłe, a jeśli był - został wycofany. Sam ma sporo premek i nawet dopasiony Giulio gówno zrobi jak słabo team polosuje, a to najlepsza z premek które posiadam.

 

Premki się będą pojawiać bo taki model biznesowy i trzeba się z tym pogodzić. Mamy za darmo grę nad którą pracuje sztab ludzi - przecież oni nie dostają w wypłacie ciepłych słów pochwały z polskiego forum, nie płacą za serwery podziękowaniami za fajny darmowy produkt. Firma funkcjonuje za PLNy które płacimy za konto premium, okręty premium i gadżety ze sklepu. I płacimy też za to, żeby w grę mogli grać za darmo ludzie którzy nigdy nic nie kupili i nie kupią. Firma zarabia na sklepie premium i będzie się w tym kierunku rozwijać, to normalne. Żyjemy w XXI wieku, kapitalizm dotarł nawet na Białoruś. Piniondz rządzi światem, może się to komuś nie podobać, ale zmienić się tego nie zmieni. 

 

A akurat Alaska - od dawna były na forum tematy związane z tym żeby ją wprowadzić, więc wprowadzają. Część ludzi się mocno ucieszy

  • Cool 8

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B-EYE]
Players
651 posts
7,461 battles

Również nie widzę na dzień dzisiejszy P2W w WoWs, jednak wg mnie w tym kierunku to zmierza (taki "wyścig zbrojeń" miał miejsce w WoT, czyni taki scenariusz w WoWs jeszcze bardziej prawdopodobnym). A sądzę tak właśnie dlatego, że pojawiają się coraz to mocniejsze premki (samo to, że te pseudo-krążki IX tieru mają ok. 50% więcej HP, niż okręty drzewkowe, powoduje, że wybaczają więcej błędów), które napędzają power creep.

Jak najbardziej jestem świadom tego, że WG (jak każda inna firma) ma przynosić zyski. Jednak istotne jest dla mnie jeszcze to, w jaki sposób je przynosi; czy jest wiarygodnym partnerem "w interesach"; czy warto wspierać firmę kierującą się takimi, a nie innymi zasadami; czy to, co oferują jest warte swej ceny. Może to staroświeckie/"niedzisiejsze", ale patrzę na takie aspekty zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym.

  • Cool 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BSW]
[BSW]
Players
105 posts
7,219 battles

No i oficjalny przykład Ciężkiego Cruisera a nie te lekkie spamujące zza górki mieszańce z "panic buttonem" na komary ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
1,457 posts
19,465 battles
8 hours ago, demencjusz said:

Owszem, oficjalnie nikt nie zmusza do kupowania tych okrętów. Jednak z czasem może pojawić się tyle okrętów premkowych IX tieru w bitwach, że zdziwienie będą budzić okręty drzewkowe. A wtedy już bardzo blisko będzie WoWsowi do modelu "pay to be competetive".

Co do klasy wielkich krążowników, ihmo WG bardzo ładnie je zbalansowało, mam Kronsztada od kilku dni i absolutnie nie jest on OP, wprost przeciwnie, idealnie wpasowuje się ot choćby w łopatologiczną ocenę tej klasy z wikipedii. W skrócie, projekt nieudany, o ograniczonej wartości bojowej, w sumie dobry tylko przeciw zwykłym krążownikom i to też nie zawsze, bo z bliska taki Des zmieli rofem z APków, z daleka Hindenburg rozmontuje po kawałku też rofem tylko tym razem z HEków. Dla nowoczesnych, szybkich pancerników klasy Iowa to też żaden przeciwnik. Jest niewystarczająco od nich szybszy, wielki przez co łatwy do trafienia i na tyle słabo opancerzony (dziób/rufa marne 25mm) że zbiera na potęgę. Jak dla mnie jak na razie najgorsza premka IX tieru, lecz co ciekawe bardzo ją lubię za unikalny, trudny gameplay. A teraz obiecane wiki: 

 

Uważa się, że koncepcja klasy wielkich krążowników była nieudana, gdyż mimo dużych rozmiarów i wysokich kosztów budowy uzyskano okręty o bardzo ograniczonej przydatności.

Większość projektowanych na świecie wielkich krążowników miała wyporność standardową 28-32.000 ton, przez co ich wielkość zbliżała się do mniejszych spośród pancerników budowanych w latach 30., jak niemieckiego typu Scharnhorst i francuskiego Dunkerque. Radzieckie okręty miały być jeszcze większe (35-36.000 t), dorównując wielkością pancernikom budowanym pod rządami traktatu londyńskiego z 1936. Mimo tego wszystkie projektowane wielkie krążowniki ustępowały pancernikom tego okresu pod względem opancerzenia i ogólnie odporności na ciosy, a także uzbrojenia (nawet słabsze pancerniki typów Scharnhorst i Dunkerque, przy ogólnie porównywalnym uzbrojeniu posiadały lepsze opancerzenie). Z kolei nowo budowane w latach 30. pancerniki, generacji tzw. szybkich pancerników, jedynie nieznacznie ustępowały projektowanym okrętom prędkością (ok. 2-3 węzły). W efekcie, wielkie krążowniki miałyby niewielkie szanse w przypadku starcia z nowymi pancernikami, jeśli nie powiodłaby im się ucieczka z powodu małej przewagi prędkości.

Słabym punktem jedynych zbudowanych krążowników tej klasy typu Alaska była ponadto słaba bierna ochrona przeciw torpedom. Ponadto dzieliły one wspólną słabość dużych okrętów artyleryjskich ujawnioną podczas II wojny światowej w postaci wrażliwości na ataki lotnictwa.

Umiarkowana przydatność okrętów tej klasy stała się jedną z przyczyn zaniechania ich budowy. Zupełnie nieprzydatne na powojennym nowoczesnym polu walki byłyby radzieckie okręty projektu 82, dlatego też z nich zrezygnowano.

  • Cool 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
4,302 posts
11,477 battles
10 hours ago, En_Vivo said:

Troche nie rozumiem WG, które dodaje takie pancerniko-krążowniki z dupy to drzewek krążków o zupełnie innej charakterystyce.

Graf Spee też ma zupełnie inna charakterystykę. A mimo to powstał (nawet trzech ich było), był sporym bólem d..y anglików, no i mamy go w grze.

Wielkie krążowniki zbudowali amerykanie i sobie pływały, sowieci też zaczęli budować i jednego nawet zwodowali. Jak by się toto sprawdziło na prawdziwej wojnie to nie wiadomo, ale i tak za długo by sobie nie popływały, bo właśnie nadchodziła epoka atomu i rakiet, która wymiotła okręty artyleryjskie z mórz i oceanów.

Jak dla mnie fajnie że takie coś jest w grze. To w końcu końcowy etap ewolucji klasycznego krążownika. Coś jak Iowa która okazała się ostatnim etapem ewolucji pancernika. W służbie pozostały Iowy a nie Alaski tylko dlatego, że były większe, więc łatwiej było na nie ładować nowe zabawki. Choć jakby Iowy były dwie a alaski cztery, to mogło by być odwrotnie.

 

  • Cool 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,487 posts
12,529 battles
24 minutes ago, rtfm_pl said:

Graf Spee też ma zupełnie inna charakterystykę. A mimo to powstał (nawet trzech ich było), był sporym bólem d..y anglików, no i mamy go w grze.

Wielkie krążowniki zbudowali amerykanie i sobie pływały, sowieci też zaczęli budować i jednego nawet zwodowali. Jak by się toto sprawdziło na prawdziwej wojnie to nie wiadomo, ale i tak za długo by sobie nie popływały, bo właśnie nadchodziła epoka atomu i rakiet, która wymiotła okręty artyleryjskie z mórz i oceanów.

Jak dla mnie fajnie że takie coś jest w grze. To w końcu końcowy etap ewolucji klasycznego krążownika. Coś jak Iowa która okazała się ostatnim etapem ewolucji pancernika. W służbie pozostały Iowy a nie Alaski tylko dlatego, że były większe, więc łatwiej było na nie ładować nowe zabawki. Choć jakby Iowy były dwie a alaski cztery, to mogło by być odwrotnie.

 

Tylko czy Grafa można porównywać do tych projektów czy nawet do Alasek?  Inna sytuacja polityczna, inne cele do uzyskania, "parę" lat wcześniejsze projekty. Tak na dobrą sprawę, to czym były Deutchlandy? Krążownik pancerny? No nie za  bardzo. Ciężki krążownik? Zapewne dało by się je pod wieloma względami tak zaklasyfikować. Krążownik liniowy ? Tsukuby nawet były podobne ale też podobnie naciągana klasyfikacja. Wielki krążownik? Trochę tak a trochę nie a może zupełnie nowa klasyfikacja jaką faktycznie dostały czyli Panzerschiff. Ale panzerschiff czyli co to jest tak na prawdę bo to właściwie są dwa słowa zawierające wiele znaczeń? To tak dziwny typ, że na dobrą sprawę brakuje mu analogii w dziejach zbrojeń do czegokolwiek innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
4,302 posts
11,477 battles
1 minute ago, Marblehead_1 said:

Ale panzerschiff czyli co to jest tak na prawdę bo to właściwie są dwa słowa zawierające wiele znaczeń? To tak dziwny typ, że na dobrą sprawę brakuje mu analogii w dziejach zbrojeń do czegokolwiek innego.

Zgadza się. Ale była parę takich okrętów które nie mają odpowiedników nigdzie indziej. Choćby Couragerous z kolegami, czyli pierwsza podejście do wielkich krążowników. Japończycy z kolei pobudowali hybrydy lotniskowca z czymś (a to z pancernikiem a to z krążownikiem) takie Ise czy Tone (ten to nawet ma model w grze) i krążowniki torpedowe (Kitakami - też był w grze). Niemieckie niszczyciele z działami 150mm też są w sumie unikatami, choć tu akurat Francuzi coś podobnego wymajstrowali.

Na tle tych dziwaków, to Alaska jest całkiem normalnym okrętem.

Wracając do Alaski, to w sumie działalność Kongosów jest niezłym przykładem co takie coś mogło by robić. Kongosy z czasie DWS były w sumie takim czymś pomiędzy pancernikiem a krążownikiem. Bo przecież od nowoczesnych pancerników były wyraźnie słabsze, za to miały szybkość mniej więcej krążownika. No, trochę mniej, ale w końcu to zmodernizowane starocie a nie nówki sztuki jak Alaska.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1,487 posts
12,529 battles
28 minutes ago, rtfm_pl said:

Zgadza się. Ale była parę takich okrętów które nie mają odpowiedników nigdzie indziej. Choćby Couragerous z kolegami, czyli pierwsza podejście do wielkich krążowników. Japończycy z kolei pobudowali hybrydy lotniskowca z czymś (a to z pancernikiem a to z krążownikiem) takie Ise czy Tone (ten to nawet ma model w grze) i krążowniki torpedowe (Kitakami - też był w grze). Niemieckie niszczyciele z działami 150mm też są w sumie unikatami, choć tu akurat Francuzi coś podobnego wymajstrowali.

Na tle tych dziwaków, to Alaska jest całkiem normalnym okrętem.

Wracając do Alaski, to w sumie działalność Kongosów jest niezłym przykładem co takie coś mogło by robić. Kongosy z czasie DWS były w sumie takim czymś pomiędzy pancernikiem a krążownikiem. Bo przecież od nowoczesnych pancerników były wyraźnie słabsze, za to miały szybkość mniej więcej krążownika. No, trochę mniej, ale w końcu to zmodernizowane starocie a nie nówki sztuki jak Alaska.

 

Ise to IMHO podchodzi pod BB dziwny to fakt, normalnego BB 6*II 356mm dało by się upchnąć - potem to wizja jak jeszcze używać złom from WWI bo się CV poszły ebać pod Midway, Narviki mają precedens w WWI wśród niemieckich niszczycieli z 4*I 150mm czyli  typ V116. Kitakami i Oi to pomysł IJN na wojnę gdyby wszyscy chcieli ją toczyć według ich planu. IMHO to tylko modyfikacja Kum. Tone aż tak inny od pozostałych konstrukcji nie był, miał po prostu swoje zastosowanie ale nie był tak dziwny wporównaniu do Mogamich czy Myoko jak różnice między Kumą a Kitakami.

 

HMS  Furious - fakt to jest dziwne jak mało co, ale to chyba było jako BC klasyfikowane.  Szwedzki Gotland to tak samo cudak bo to miks lekkiego krążownika, tendra wodnosamolotów i stawiacza min. A jak wiadomo jak coś ma służyć do wszystkiego to będzie jak ORP Gryf... :(  Dla takich rupieci jak Kongo było miejsce na świecie, nie musiały być nowoczesne, musiały spełniać swoje zadania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B-EYE]
Players
651 posts
7,461 battles
15 hours ago, mickecobra said:

W skrócie, projekt nieudany, o ograniczonej wartości bojowej, w sumie dobry tylko przeciw zwykłym krążownikom i to też nie zawsze, bo z bliska taki Des zmieli rofem z APków, z daleka Hindenburg rozmontuje po kawałku też rofem tylko tym razem z HEków. Dla nowoczesnych, szybkich pancerników klasy Iowa to też żaden przeciwnik. Jest niewystarczająco od nich szybszy, wielki przez co łatwy do trafienia i na tyle słabo opancerzony (dziób/rufa marne 25mm) że zbiera na potęgę.

Takie porównywanie jest wg mnie nie do końca adekwatne. Bo porównujesz Kronsztada przede wszystkim do jednych z najsilniejszych krążków, a pomijasz porównywanie z tymi "najsłabszymi"/"specyficznymi" (a nad nimi Kronsztad/Alaska góruje mocno). To, że Kronsztad/Alaska dobrze sobie radzi/będzie radzić z krążkami, jest właśnie kluczowe w przypadku rozgrywek kompetetywnych, w których limituje się BBki i CVki (czyli solidne dla Kronsztada/Alaski kontry), więc główną rolę odgrywają właśnie krążki. W takich warunkach tym bardziej byłoby widać atuty w/w okrętów.
Warto również pamiętać o kolosalnej dysproporcji pomiędzy Kronsztadem/Alaską, a innymi krążkami VII tieru, które czasami miewają/będą mieć to "nieszczęście" trafienia na takie okręty w bitach losowych. O ile jeszcze np. starcie Myoko z Seattle nie jest "z góry rozstrzygnięte", o tyle z Kronsztadem/Alaską takie starcie jest znacznie trudniejsze.

I w tym tkwi problem z takimi "okrętami-dziwolągami": mimo, że są na IX tierze, to niekiedy górują nawet nad okrętami X tieru, a przecież MM może je wrzucać również do bitew z VII. Takie sytuacje w swych konsekwencjach przypominają "fail dywizjony": ktoś wybiera sobie okręt VII tieru, a MM dorzuca mu do bitwy "dychę udającą dziewiątkę". Niby nie powinny się trafiać bitwy, w których występują 3 tiery różnicy między okrętami, a jednak taka różnica (mierzona parametrami okrętów, a nie formalnymi tierami) występuje i będzie występować coraz częściej.

Inaczej to ujmując: ostatnimi czasy WG potęguje problem power creepu wypuszczając okręty tak kiepsko zbalansowane, że są "fajne i przyjemne" przede wszystkim dla graczy, którzy nimi grają, ale już niekoniecznie dla reszty grających (tak z własnej, jak i przeciwnej drużyny).

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[DK-PL]
Players
1,457 posts
19,465 battles
3 minutes ago, demencjusz said:

Takie porównywanie jest wg mnie nie do końca adekwatne. Bo porównujesz Kronsztada przede wszystkim do jednych z najsilniejszych krążków, a pomijasz porównywanie z tymi "najsłabszymi"/"specyficznymi" (a nad nimi Kronsztad/Alaska góruje mocno). To, że Kronsztad/Alaska dobrze sobie radzi/będzie radzić z krążkami, jest właśnie kluczowe w przypadku rozgrywek kompetetywnych, w których limituje się BBki i CVki (czyli solidne dla Kronsztada/Alaski kontry), więc główną rolę odgrywają właśnie krążki. W takich warunkach tym bardziej byłoby widać atuty w/w okrętów.
Warto również pamiętać o kolosalnej dysproporcji pomiędzy Kronsztadem/Alaską, a innymi krążkami VII tieru, które czasami miewają/będą mieć to "nieszczęście" trafienia na takie okręty w bitach losowych. O ile jeszcze np. starcie Myoko z Seattle nie jest "z góry rozstrzygnięte", o tyle z Kronsztadem/Alaską takie starcie jest znacznie trudniejsze.

I w tym tkwi problem z takimi "okrętami-dziwolągami": mimo, że są na IX tierze, to niekiedy górują nawet nad okrętami X tieru, a przecież MM może je wrzucać również do bitew z VII. Takie sytuacje w swych konsekwencjach przypominają "fail dywizjony": ktoś wybiera sobie okręt VII tieru, a MM dorzuca mu do bitwy "dychę udającą dziewiątkę". Niby nie powinny się trafiać bitwy, w których występują 3 tiery różnicy między okrętami, a jednak taka różnica (mierzona parametrami okrętów, a nie formalnymi tierami) występuje i będzie występować coraz częściej.

Inaczej to ujmując: ostatnimi czasy WG potęguje problem power creepu wypuszczając okręty tak kiepsko zbalansowane, że są "fajne i przyjemne" przede wszystkim dla graczy, którzy nimi grają, ale już niekoniecznie dla reszty grających (tak z własnej, jak i przeciwnej drużyny).

Ależ proszę bardzo, można i porównać w dół :Smile_teethhappy: A to dlatego że w tej grze tiery są baaardzo umowne. A Ty masz już tego Kronsztada ? Nie ma go co bronić. Dla mnie to jest po prostu BB klasy Scharnhorsta, a więc okręt VII tieru ale w dodatku jeszcze z gorszym pancerzem, "ulepszony" zaś sztucznie tylko o te dodatkowe sloty modułów co je WG daje na VIII - IX tierze, oczywiście plus sytuacyjne konsumable jak radar.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
2,788 posts
15,349 battles
2 hours ago, mickecobra said:

 Dla mnie to jest po prostu BB klasy Scharnhorsta, a więc okręt VII tieru ale w dodatku jeszcze z gorszym pancerzem,

Może i tylko ulepszony klon Szarego, ale co śmieszne góruje w grze nad jego IX odmianą - FDG ;-). Swoją drogą, chyba największa zaletą Krona jest dosyć łatwe używanie radaru w sytuacjach, gdzie na zwykłym krążku było by to problematyczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
278 posts
13,478 battles
19 godzin temu, Marblehead_1 napisał:

Tak na dobrą sprawę, to czym były Deutchlandy? Krążownik pancerny? No nie za  bardzo. Ciężki krążownik? Zapewne dało by się je pod wieloma względami tak zaklasyfikować. Krążownik liniowy ? Tsukuby nawet były podobne ale też podobnie naciągana klasyfikacja. Wielki krążownik? Trochę tak a trochę nie a może zupełnie nowa klasyfikacja jaką faktycznie dostały czyli Panzerschiff. Ale panzerschiff czyli co to jest tak na prawdę bo to właściwie są dwa słowa zawierające wiele znaczeń? To tak dziwny typ, że na dobrą sprawę brakuje mu analogii w dziejach zbrojeń do czegokolwiek innego.

Przecież dobrze wiesz,że określano je początkowo jako pancerniki kieszonkowe,a kwalifikowano potem jako ciężkie krążowniki.Niekiedy używano słowa okręt pancerny (Panzerschiff).Specyficzne,ale i historyczne jednostki.

 

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Krążowniki_ciężkie_typu_Deutschland

19 godzin temu, rtfm_pl napisał:

Japończycy z kolei pobudowali hybrydy lotniskowca z czymś (a to z pancernikiem a to z krążownikiem) takie Ise czy Tone (ten to nawet ma model w grze)

Określano je mianem pancerniko-lotniskowców,gdyż zbudowane zostały jako pancerniki,a potem po modernizacji otrzymały pokład startowy,który umożliwiał jedynie start samolotów. Zakładano, że po wykonaniu zadania będą lądowały na klasycznych lotniskowcach lub lotniskach lądowych. Odnośnie Tone,bo przypominasz mi tu ten ładny okręt,który chciałem kupić- to miał wejść do gry (był na wiki wows),ale znikł. Swoją drogą bardzo chciałbym,aby takie jednostki kiedyś się pojawiły w grze,wniosły by może coś ciekawego do rozgrywki, są to w końcu legendarne jednostki.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B-EYE]
Players
651 posts
7,461 battles
4 hours ago, mickecobra said:

A to dlatego że w tej grze tiery są baaardzo umowne.

Tak samo umowne, jak i balans.:Smile-_tongue:

Kronsztada nie mam. Z jednej strony brak mi sowieckiej "uniwersalnej przeszkalarki" kapitanów, ale z drugiej bardziej podobają mi się krążki "bardziej klasyczne", czyli uzbrojone w 9-10 dział 203 mm (ewentualnie z kalibrem 152-180 mm, ale wtedy z penetracją 1/4, by nie było "przymusu" wybierania IFHE dla nich). Może Lutzow/Tallin/Pietropawłowsk (dostępny za fxp) przekonał by mnie do siebie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TF16]
Players
976 posts
15,237 battles
2 godziny temu, komturkonrad napisał:

Przecież dobrze wiesz,że określano je początkowo jako pancerniki kieszonkowe,a kwalifikowano potem jako ciężkie krążowniki.Niekiedy używano słowa okręt pancerny (Panzerschiff).Specyficzne,ale i historyczne jednostki.

Pancernik kieszonkowy to nazwa lansowana przez Anglików którzy mieli wielki interes, żeby te okręty były klasyfikowane jako pancerniki-limit ton na niemiecką Kriegsmarine. Po prostu, gdyby te 3okręty były przyjęte do tonażu pancerników Niemcom limit skończył by się na Bismarcku. Na Tirpitza już nie byłoby miejsca.

  • Cool 3
  • Bad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
4,302 posts
11,477 battles
5 hours ago, komturkonrad said:

Określano je mianem pancerniko-lotniskowców,gdyż zbudowane zostały jako pancerniki,a potem po modernizacji otrzymały pokład startowy,który umożliwiał jedynie start samolotów.

Co nie zmienia faktu, że były to jedyne takie twory na świecie, czyli w sumie dziwaki wymykające się klasyfikacji.

3 hours ago, Escapist7 said:

Pancernik kieszonkowy to nazwa lansowana przez Anglików którzy mieli wielki interes, żeby te okręty były klasyfikowane jako pancerniki-limit ton na niemiecką Kriegsmarine. Po prostu, gdyby te 3okręty były przyjęte do tonażu pancerników Niemcom limit skończył by się na Bismarcku. Na Tirpitza już nie byłoby miejsca.

Niemcy nie były sygnatariuszem traktatu waszyngtońskiego, miały swoje własne ograniczenia wynikające z Wersalu. Między innymi, nie obowiązywał ich limit 8 cali dla krążowników, za to 10 tyś ton już tak. I dlatego te okręty były tak słabo opancerzone w porównaniu do kalibru dział, po prostu chcieli się zmieścić w limitach tonażu (a że kantowali to inna sprawa). Bismarck to już w ogóle nie ma nic do rzeczy, bo on sam w sobie nie był "waszyngtoński" przez swój tonaż, a budowany był już po tym, jak Niemcy jawnie zerwali wszystkie ograniczenia.

 

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TF16]
Players
976 posts
15,237 battles
10 godzin temu, rtfm_pl napisał:

Bismarck to już w ogóle nie ma nic do rzeczy, bo on sam w sobie nie był "waszyngtoński" przez swój tonaż, a budowany był już po tym, jak Niemcy jawnie zerwali wszystkie ograniczenia.

Twierdzisz, że Niemcy od razu się przyznali do tego, że Bis ma 53tys, a nie 35tys ton? Ciekawe. Nawet załoga nie znała prawdziwego tonażu okrętu, ten został potwierdzony dopiero po wojnie. Wcześniej to były przypuszczenia.

 

Tylko ograniczenie 1/3 wyporności Royal Navy pochodzi z porozumienia Brytyjsko-Niemieckiego z 18 czerwca 1935roku. Zresztą ciężko nazwać że Niemcy odrzucili traktat Wersalski. Ten układ po prostu go zastąpił-wszystko zgodnie z prawem. I te postanowienie zerwał dopiero Hitler 28 kwietnia 1939 i ogłosił masową rozbudowę Kriegsmarine-, czyli plan Z (fakt, że podpisał papiery już w styczniu).

Tak więc według tej umowy Niemcy mogli budować Kriegsmarine z limitem 1/3 tonażu Royal Navy. Również już po tym układzie mogli budować U-booty (co właśnie wersal im to uniemożliwiał).  Na pancerniki przypadł limit 184tys ton. Tak więc odliczając dwa typ Sharnchorst i doliczając trzy typ.Deutchland to Niemcy nie byliby wstanie w 1936 nie łamiąc tego postanowienia zacząć Tirpitza. Tak więc wpakowanie Deutchlandów w klasę pancerników w 1935 byłoby bardzo na rękę Brytyjczykom.

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
4,302 posts
11,477 battles
12 hours ago, Escapist7 said:

Na pancerniki przypadł limit 184tys ton. Tak więc odliczając dwa typ Sharnchorst i doliczając trzy typ.Deutchland to Niemcy nie byliby wstanie w 1936 nie łamiąc tego postanowienia zacząć Tirpitza.

No to policzmy, S&G to 70 tyś, kieszonki to 30 tyś do kupy (oficjalnie). Jeśli "dla świata" Bismarck miał mieć 35 tyś, to spokojnie mieści się razem z Tirpitzem w tych 185 tyś i jeszcze nawet zostaje miejsce na Schlezweiga. Fakt, musieli by Schlesiena wycofać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×