Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
anonym_LMmE7gRUmCc0

[IX] Seattle

58 comments in this topic

Recommended Posts

Players
1,693 posts
7,993 battles
On 7.09.2018 at 5:28 PM, Quosek said:

(właśnie kończę wbijanie 14-tego punktu i zastanawiam się co potem - szczególnie tak bym mógł tego kapitana przenieść na Worcestera)

Wooster ma million dział strzelających co parę sekund, więc DE mu średnio się nadaje. Ja bym wsadził Radio lokację, żeby wkurzać DDeki, albo AFT, żeby lepiej wkurzać cancery.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
4 hours ago, Goomich said:

Ja bym wsadził Radio lokację, żeby wkurzać DDeki, albo AFT, żeby lepiej wkurzać cancery.

Ja wsadziłem AFT, ale głównie dlatego, że planuję zakupić w końcu Atlantę jak będzie jakaś zniżka i kapitan z Woostera będzie pasował idealnie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester, Players
229 posts
6,252 battles

ja właśnie trenuję kapitana na atlancie

dlatego DE super się sprawdza

myślałem by dołożyć AFT, ale by ono działało tylko na Atlancie a Wooster (i Seattle) by z tego nie korzystał ....

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
16 hours ago, Quosek said:

myślałem by dołożyć AFT, ale by ono działało tylko na Atlancie a Wooster (i Seattle) by z tego nie korzystał ....

Oj, skorzystał by. Fakt, że lotni na T10 mało, ale możliwość zapewnienia parasola plot dla okrętu który jest 8,6 km od nas czasem się przydaje.

 

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
239 posts
2 battles

Jedyny okręt na którego skończenie przeznaczyłem sporo wolnego doświadczenia. Ja wiem że gracz ze mnie kiepski, ale za to cierpliwy. Do tego czegoś tej cierpliwości ewidentnie zabrakło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
15 hours ago, Low_Key_Lyesmith said:

Jedyny okręt na którego skończenie przeznaczyłem sporo wolnego doświadczenia. Ja wiem że gracz ze mnie kiepski, ale za to cierpliwy. Do tego czegoś tej cierpliwości ewidentnie zabrakło.

A ja uważam, że warto się przemęczyć. Doświadczenie z Seattle bardzo procentuje na Woosterze. Pozycjonowanie, łapanie DD-ków na radar i parę innych rzeczy robi się w zasadzie tak samo. Oczywiście, dycha robi wszystko znacznie lepiej, ale jeśli nie naumiesz się tego na Seattle, to na Woosterze też będzie bolało.

  • Cool 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
239 posts
2 battles
6 minutes ago, rtfm_pl said:

A ja uważam, że warto się przemęczyć. Doświadczenie z Seattle bardzo procentuje na Woosterze. Pozycjonowanie, łapanie DD-ków na radar i parę innych rzeczy robi się w zasadzie tak samo. Oczywiście, dycha robi wszystko znacznie lepiej, ale jeśli nie naumiesz się tego na Seattle, to na Woosterze też będzie bolało.

I masz tu absolutną rację. Łustera nie wprowadzam praktycznie z portu, poza ogrywaniem na co-opach. Po prostu na ten styl gry jestem za słabym graczem. Natomiast przeszedłem do Łustera dla korzyści ekonomicznych. Na nim mam ten paskudny kamuflaż z eventu, który drastycznie zmniejsza koszty gry (gram bez konta premium). Nie zmienia to faktu że oba okręty dzieli przepaść jakościowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-DWS-]
Beta Tester
5,129 posts
15,858 battles
55 minutes ago, Low_Key_Lyesmith said:

I masz tu absolutną rację. Łustera nie wprowadzam praktycznie z portu, poza ogrywaniem na co-opach.

Ale na coopach to nauczysz się ewentualnie celować. Ale to można zrobić też na Helenie czy Dallasie, bo balistyka bardzo podobna. Kluczowe jest to, czego na coopach się nie nauczysz, czyli pozycjonowanie. Jeśli Seattle działa Ci na nerwy, to pograj Clevem. Też jest dla niego darmowe brzydkie prem camo, więc ekonomia Cię nie zabije.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
196 posts
5,062 battles

Po 8 bitwach (i 5 pięciu porażkach :P) Uważam że okręt i tak o niebo lepszy niż papierowy cleveland bez zasięgu. Tutaj przynajmniej możemy w coś trafić jednocześnie nie wypływając jak w clevelandzie na pierwszą linie ognia by znaleźć cel do którego sięgną działa, do długiego lotu pocisków idzie się przyzwyczaić biorąc odpowiednia poprawkę. Pierwszy okręt na którym zrobiłem "zwiastun tragedii" ale pewnie też dlatego że mało gram krążkami a ten jest moim najwyższym tierem w CA.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[SZMER]
Players
7 posts
4,890 battles

boze  - jestem (nie) szczesliwym posiadaczem tego czegos co dali na IX poziomie - to jakas kpina nie okret - 100 trafien 18k dmg? to po ile te dzial  152 bija po 50 ?   to lekki krazownik bo łyka cytadele jak młody pelikan ryby  - neiwiem po co mu daja jakiekolwiek naprawki bo to pływajace  pudło to chyba tylko jolo do przodu i spot DD ków  które  cie wybija jak chca :) - i to nie Ix X tylko zwykła 8ka cie spokojnie zabije - no nic nie wiem czy mi  zapasy melisy pozwola przebrnąć przez to cos  do X

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
196 posts
5,062 battles

Ifhe i skill z 3% podpałki oraz flagi na podpalenie i daje rade. W sumie tylko spam pożarów ma sens bo pociski same w sobie faktycznie są do niczego, nawet przeciw innym krążkom nie opłaca się strzelać z pp. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[SZMER]
Players
7 posts
4,890 battles

jestem po 10 dniach  gry tym czyms -  moze nie jestem orłem w te gre ale niech staty z  dnia dzisiejszego pokaza co to cos potrafi - 7 bitew - 7 porazek  - srednie uszkodzenie  na pocisk 180 - to  mniej niz wyciagam  grajac krazkiem 6-go tieru  -  zapasy melisy sie kurczą -  dalsze  przygody opisze po  zdobyciu X 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alpha Tester
320 posts
17,101 battles

To ja jestem jakiś dziwny, bo mi seattle podobał się bardzo. Przeszedłem całego z dużą przyjemnością, odpowiadał mi styl gry nim, który przypomina mi granie Ibuki którego też bardzo miło wspominam. Powiem więcej sprzedawałem Seattle z żalem. Jeśli ktoś lubi okręt który jest bardzo wymagający i nie wybacza błędów jak Ibuki czy NW będzie zadowolony. Mega wyników na nim nie zrobimy, ale dobre bitwy też się zdażają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-PGS-]
Players
1,048 posts
14,583 battles

Przesadzacie. Nie jest taki zły. Jeśli lubiłeś Cleva to i z Seattle się polubisz. Jest deko mułowaty. Na razie wziąłem moduł na ster ale po wybadaniu drugiego kadłuba zamienie na silnik. Popływam i zobaczę. Z takich uwag na świeżo to kiepskie kąty wież przednich przy odpływaniu od celu. Zdecydowanie lepszy wychył wież tylnych  przy pchaniu do przodu. Tu bardzo ładna bitewka. 

shot-18.12.02_10.27.16-0839.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
[BATES]
Beta Tester
162 posts
13,003 battles
On 12/2/2018 at 8:43 PM, RapujaceFistaszki said:

@up

 

Nie rozumiem porównania do ibuki. To 2 zupełnie różne okręty jeśli chodzi o gameplay. Ibuki to walka w manewrze i na dystans, seattle kampa i wykorzystywanie osłon. Ibuki trafia na 15km+ spokojnie. Seattle ma problem z 10km... Sam w sumie nie wiem w czym dokładnie leży problem. Cleve (ten na VIII) był spoko, szło robić wyniki.

Seattlem świetnie gra się na otwartym, tyłkiem do pancków na 11-13km, kilka salw i zniakasz. Camo i radar sprawiają, że masz pełną kontrolę nad tym kiedy się świecisz. 

Okręt staje się grywalny kiedy przestaniemy grać nudną campe zza wysp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
1 post
19,477 battles

Ten okręt to powiększona Pensacola. Zero pancerza. Łapie cytadelę że wszystkich stron. Trafienie w cokolwiek tak wolnymi pociskami to koszmar. Ten okręt to podłość ze strony WG. Do clevelanda było spoko win/rat 60% teraz 25% ale g....no pływające.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-NFG-]
Players
2,176 posts
29,520 battles

Doczłapałem się do Seattle'a, bo kiedyś narobiłem PD na Clevie na operacjach jak był jeszcze na szóstce, które potem odziedziczył Cleve na ósemce, więc mam sprawę: 

Ze względu na przenosiny ludzie proponowali by zrezygnować z kapitana zrobionego pod przeciwlotkę, więc przerobiłem go jak była okazja (czytaj: jak było darmowe przeperkowanie) na takiego z Ekspertem Kamuflażowym i IFHE. Ale nie chciałem całkowicie zrezygnować z AA-kapitana, wiec jak zdobyłem Daszę Perową w wersji USA, to dałem ją na Cleva i teraz mam 2 kapitanów. Pytanie brzmi: Czy zostawić ich obu na Cleva i na Seattle'a (a później na Worka) robić nowego czy może przenieść jednego z Cleva i zostawić na nim Daszę (AA)? Bo nie chcę się pozbywać od tak Clevelanda, szczególnie, że mam na nim 2 permanentne kamuflaże (odziedziczony z szóstki za tysiaka i ten brzydki z papugą na mostku). Co o tym sądzicie?

  • Bad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles

Cleveland to przy nim baletnica.  Obiektywnie jest to gorszy okręt niż poprzednik, a jego naprawka to iluzja. To samo dotyczy Bufallo. Obydwa z końskimi rozmiarami, niezwrotne i cytadelami wielkości boiska piłkarskiego. Przyjemność z gry ? Nie stwierdzono. Raczej cięzki zapierdziel, żeby cokolwiek sensownego ugrać. Ba - śmiem twierdzić, że V Omahą w tym samym MM wcale nie ugrało by się mniej, niż tymi pokrakami, a taki Nowy Orlean, to przy nich cudo nad cudami.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[SZMER]
Players
7 posts
4,890 battles

no cóż  troszke mi sie schodzi zeby na  nim  wbić  X ale  ten okręt doprowadził  mnie do  miesiecznej przerwy w grze :D  -  co do wklejonej "ładnej bitweki"  kolegi na górze na seattlu to nie wiem czy nie płakać jak ma okolo 400 DMG  na pocisk z podpaleniami :D  - czyli tyle co przecietny DD  7-8 tieru :D ale niech koledze  bedzie ze ladna

 

nbadal uwazam ze to  jak narazie najgorszy sprzet jakim grałęm  - ogólnie  chyba zbiore wolne a jak bede męczył to przejde sprzedam i zapomne ze takie cos istnieje

  • Bad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

×