Jump to content
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
MageT91

Real life sponsored by WoWs

7 comments in this topic

Recommended Posts

[-FZO-]
Community Contributor
1,058 posts
10,773 battles

Macie jakies ciekawe anegdoty na temat tego jaką rolę odegrało granie w WoWsa w waszym domu? Poznaliscie dzięki niemu fajnych ludzi? Wciagneliście kogoś z rodziny do gry? Czy odwrotnie? Wchodzicie gdzie się da i szerzycie mowę nienawiści do WoWs jak tylko macie okazję z kimś pogadać? Może ktoś przy wigilijnym stole omawia trajektorię pocisków z rodziną po wszyscy grają 3 pokolenia wstecz?

 

Temat w celach badawczych

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ALKO]
Players
21 posts
4,095 battles

U mnie jest gra "rodzinna" - oprócz mnie brat, wujek, kuzyni i kumple :)

i jak się spotykamy to wows często jest głównym tematem.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
3,098 posts
9,895 battles

Starszy brat, którego zaraziłem grą.

Czy poznałem fajnych ludzi, tak owszem szczególnie na zlotach TNM.

Też zacząłem bardziej podróżować, tour de pologne

Lublin-Koszalin-Bielsko Biała-Szczyrk-Kraków-Lublin chyba w 12 dni w zeszłym roku

Wizyty na Gamesconie w Koloni

Ogólnie to fajne wspomnienia towarzystwo z tej gry przywołuje

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-FZO-]
Community Contributor
1,058 posts
10,773 battles

Jak zacząłem to może też napiszę: wyjazd do Petersburga na CC summit to póki co podróż mojego życia, nigdy nie opuszczałem naszej pięknej ojczyzny. Pełno ludzi z którymi mogłem gadać o Warships calutki dzień i nadal było o czym. W domu mam narzeczoną która ma przynajmniej za co się na mnie obrazić jak gram i nie słucham tego co mówi. Próbuje ją ciągle namówić na jakiś udział na kanale ale póki co bezskutecznie. Klasyczny nolife w jednym zdaniu.

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[HOB]
Players
390 posts
11,508 battles

Rany Julek, gdzie by tu zacząć?

 

... zacznę od błędu. 

- Tato w co grasz?
 -W statki (tak wiem, że powinienem powiedzieć okręty, ale jakoś tak mi bardziej pasuje)
 - Mogę  zagrać z Tobą ? -  w tym momencie zdecydowanie nie zdałem sobie sprawy jaki to był błąd, wydawało mi się, że to nawet dobry pomysł.:cap_like:

 

Na początku nawet nie było tak źle. Na spacerach, przy kolacji, przy obiedzie najczęściej omawialiśmy poszczególne statystyki, wady i zalety poszczególnych statków, ale ile godzin można rozmawiać o wyższości jednego statku nad innym. Chociaż dobrze, że lubił grać DD.
Nawet na DD jako nieletni zdał egzamin do klanu - przy tym zrobił dublet na admiralicji klanu.:cap_cool:

 

Potem, było to:

 

Znalezione obrazy dla zapytania maro550 konkurs

 

No i KII w porcie:Smile_medal:

I tak stworzyłem potwora na BB, bo przedtem jak Tatuś lubił DD i było wszystko dobrze.

Od tej chwili musiałem ciągle słuchać jak to super jest jednej salwy zatapiać … jak fajnie robić push na capa i jakie DD są beznadziejne bo nie świecą i nie capują ..
Dramat …:cap_viking:
Chociaż ostatnio gra też na USN CA, więc chociaż tak do końca nie ma dramatu i już nie kłócimy się tak bardzo.
Z tego płynie wniosek:

Gra na CA łaczy rodziny.:cap_haloween:


 

  • Cool 10

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PNAVY]
Players
81 posts
8,635 battles

No to i ja dołączę się do tych historii.

 

Na początku był chaos... z niego zrodził się szatan, ale szatan też musi mieć ojca :D

 

Mój ojciec, spokojny 50-latek zaczyna grać w World of Tanks i pokazuje mi jak to fajnie się jeździ czołgami i strzela do innych czołgów...

 

No cóż, nie mój klimat. Na tamte czasy grałem w League Of Legends i TERA Online, dwie zupełnie różniące się od tego gry.

 

Później wyszedł World of Warships... Jak pierwszy raz w to zagrałem, w piekle aż się zagotowało i chciałem więcej.

 

Pokazałem ojcu grę, zainteresował się, zaczął grindować okręty i mimo, iż idzie mu to dość średnio, to zawsze jest o czym pogadać.

 

Następnie dołączyliśmy we dwóch do tego samego klanu, w którym spędziłem baaaaardzo dużo czasu (o ile pamiętam coś około 250-300 dni).

 

Niedawno moje drogi i drogi tamtego klanu się rozeszły, ale dalej ojciec chwali się wynikami i narzeka na ziemniaków w okrętach :D

 

Może i mu trochę żal, że odszedłem z klanu, bo ostatnio zrobił się nieco szorstki, ale to już decyzja nieodwołalna i będzie sobie z tym musiał jakoś radzić :P Nawet wówczas, gdy go zatopię na CW, bo tak też może się zdarzyć (Niezbadane są wyroki MM).

 

Dalej mimo to, że mnie już w klanie nie ma od czasu do czasu gadamy o okrętach, choć teraz już nieco rzadziej niż ostatnimi czasy.

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
660 posts
10,504 battles

W mojej rodzinie tylko mnie wciągnęły "stateczki". Brat pogrywa trochę w WoT, ale amatorsko raczej. Mam bardzo wyrozumiałą żonę i dzięki temu mogę grać więcej niż trochę. Pomijam fakt, że później trzeba to "odpracować w naturze", ale łączę przyjemne z pożytecznym.  :cap_cool:

  • Cool 2
  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×