Jump to content
You need to play a total of 50 battles to post in this section.
_MageT_

Real life sponsored by WoWs

7 comments in this topic

Recommended Posts

[QTAZ]
Community Contributor
1,258 posts
15,014 battles

Macie jakies ciekawe anegdoty na temat tego jaką rolę odegrało granie w WoWsa w waszym domu? Poznaliscie dzięki niemu fajnych ludzi? Wciagneliście kogoś z rodziny do gry? Czy odwrotnie? Wchodzicie gdzie się da i szerzycie mowę nienawiści do WoWs jak tylko macie okazję z kimś pogadać? Może ktoś przy wigilijnym stole omawia trajektorię pocisków z rodziną po wszyscy grają 3 pokolenia wstecz?

 

Temat w celach badawczych

 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
60 posts
8,150 battles

U mnie jest gra "rodzinna" - oprócz mnie brat, wujek, kuzyni i kumple :)

i jak się spotykamy to wows często jest głównym tematem.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ISEN]
Beta Tester
4,709 posts
14,378 battles

Starszy brat, którego zaraziłem grą.

Czy poznałem fajnych ludzi, tak owszem szczególnie na zlotach TNM.

Też zacząłem bardziej podróżować, tour de pologne

Lublin-Koszalin-Bielsko Biała-Szczyrk-Kraków-Lublin chyba w 12 dni w zeszłym roku

Wizyty na Gamesconie w Koloni

Ogólnie to fajne wspomnienia towarzystwo z tej gry przywołuje

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QTAZ]
Community Contributor
1,258 posts
15,014 battles

Jak zacząłem to może też napiszę: wyjazd do Petersburga na CC summit to póki co podróż mojego życia, nigdy nie opuszczałem naszej pięknej ojczyzny. Pełno ludzi z którymi mogłem gadać o Warships calutki dzień i nadal było o czym. W domu mam narzeczoną która ma przynajmniej za co się na mnie obrazić jak gram i nie słucham tego co mówi. Próbuje ją ciągle namówić na jakiś udział na kanale ale póki co bezskutecznie. Klasyczny nolife w jednym zdaniu.

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[HOB]
[HOB]
Players
401 posts
17,822 battles

Rany Julek, gdzie by tu zacząć?

 

... zacznę od błędu. 

- Tato w co grasz?
 -W statki (tak wiem, że powinienem powiedzieć okręty, ale jakoś tak mi bardziej pasuje)
 - Mogę  zagrać z Tobą ? -  w tym momencie zdecydowanie nie zdałem sobie sprawy jaki to był błąd, wydawało mi się, że to nawet dobry pomysł.:cap_like:

 

Na początku nawet nie było tak źle. Na spacerach, przy kolacji, przy obiedzie najczęściej omawialiśmy poszczególne statystyki, wady i zalety poszczególnych statków, ale ile godzin można rozmawiać o wyższości jednego statku nad innym. Chociaż dobrze, że lubił grać DD.
Nawet na DD jako nieletni zdał egzamin do klanu - przy tym zrobił dublet na admiralicji klanu.:cap_cool:

 

Potem, było to:

 

Znalezione obrazy dla zapytania maro550 konkurs

 

No i KII w porcie:Smile_medal:

I tak stworzyłem potwora na BB, bo przedtem jak Tatuś lubił DD i było wszystko dobrze.

Od tej chwili musiałem ciągle słuchać jak to super jest jednej salwy zatapiać … jak fajnie robić push na capa i jakie DD są beznadziejne bo nie świecą i nie capują ..
Dramat …:cap_viking:
Chociaż ostatnio gra też na USN CA, więc chociaż tak do końca nie ma dramatu i już nie kłócimy się tak bardzo.
Z tego płynie wniosek:

Gra na CA łaczy rodziny.:cap_haloween:


 

  • Cool 10

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
100 posts
17,471 battles

No to i ja dołączę się do tych historii.

 

Na początku był chaos... z niego zrodził się szatan, ale szatan też musi mieć ojca :D

 

Mój ojciec, spokojny 50-latek zaczyna grać w World of Tanks i pokazuje mi jak to fajnie się jeździ czołgami i strzela do innych czołgów...

 

No cóż, nie mój klimat. Na tamte czasy grałem w League Of Legends i TERA Online, dwie zupełnie różniące się od tego gry.

 

Później wyszedł World of Warships... Jak pierwszy raz w to zagrałem, w piekle aż się zagotowało i chciałem więcej.

 

Pokazałem ojcu grę, zainteresował się, zaczął grindować okręty i mimo, iż idzie mu to dość średnio, to zawsze jest o czym pogadać.

 

Następnie dołączyliśmy we dwóch do tego samego klanu, w którym spędziłem baaaaardzo dużo czasu (o ile pamiętam coś około 250-300 dni).

 

Niedawno moje drogi i drogi tamtego klanu się rozeszły, ale dalej ojciec chwali się wynikami i narzeka na ziemniaków w okrętach :D

 

Może i mu trochę żal, że odszedłem z klanu, bo ostatnio zrobił się nieco szorstki, ale to już decyzja nieodwołalna i będzie sobie z tym musiał jakoś radzić :P Nawet wówczas, gdy go zatopię na CW, bo tak też może się zdarzyć (Niezbadane są wyroki MM).

 

Dalej mimo to, że mnie już w klanie nie ma od czasu do czasu gadamy o okrętach, choć teraz już nieco rzadziej niż ostatnimi czasy.

  • Cool 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
662 posts
12,702 battles

W mojej rodzinie tylko mnie wciągnęły "stateczki". Brat pogrywa trochę w WoT, ale amatorsko raczej. Mam bardzo wyrozumiałą żonę i dzięki temu mogę grać więcej niż trochę. Pomijam fakt, że później trzeba to "odpracować w naturze", ale łączę przyjemne z pożytecznym.  :cap_cool:

  • Cool 2
  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

×