Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×
You need to play a total of 30 battles to post in this section.
_P_O_S_E_J_D_O_N_

[VIII] Asashio

134 comments in this topic

Recommended Posts

Players
5,402 posts
24,784 battles
3 godziny temu, _D_J_T_I_E_S_T_O_ napisał:

Mile widziana konstruktywna krytyka:cap_cool:

Moje uwagi są takie.

 

1. Żąglowanie między widokami kółkiem myszki moim zdaniem bardzo przeszkadza w ocenie sytuacji na polu bitwy i przeżywalności naszego okrętu, szczególnie w ważnych sytuacjach.  Tracisz też czas na niepotrzebne ruchy manualne, a nie skupiasz się na ważniejszych sprawach. Gdybyś nie przełączał się tak długo między widokami, miałbyś szanse uniknąć tej torpedy. Tu decydują czasami milisekundy, a ty je niepotrzebnie marnujesz i się rozpraszasz.

 

Interesuje nas przecież tylko albo lornetka, albo widok maksymalnie oddalony. Ja widok lornetki mam na środkowym przycisku myszki jako, że nie mam kółka, a z kółkiem ustawiłbym na klik kółka. Zbliżenie na wieżę stosowałbym tylko wtedy, gdy strzelamy będąc częściowo zasłoniętym wyspą.

 

2. Chyba nie masz wykrywania torped i to się zemściło już w pierwszych chwilach gry. Mając do wyboru wykrywanie torped i perk na dodatkowe HP, ja zawsze bym wybrał wykrywanie torped. Osobiście na DD obydwa dla mnie to podstawa.

 

Staraj się nie paradować bokiem przed wrogimi DD, bo widzisz jak to się kończy.

 

3. Masz długie przeładowanie torped i często lepiej zmienić trochę pozycję, a nie rzucać je bezpośrednio na dzioby okrętów.

 

4. Na Asashio z tego co pamiętam zasięg AA jest identyczny jak minimalna wykrywalność z powietrza i nie ma sensu jego wyłączać.

 

5. Na sam koniec gra była oczywiście wygrana, ale po co ryzykować tak swoim okrętem. W tej sytuacji rzuciłbym torpedy i zasłonił się dymem.

 

Lepiej wrzuć jakaś bitwę, gdzie są kapy, wtedy lepiej będzie można ocenić twoją grę.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[O-R-P]
Players
3,166 posts
36,531 battles

@Odo_Toothless a tak z ciekawości mam pytanie. Jak byś zrobił japońskiego kapitana pod Asashio i pod Siemkę? Czy Twoim zdaniem kapitanowie różnili by się? Czy SI ma sens? Pytam bo daje on możliwość puszczenia 4 dywanów w bitwie na Asashio, Kagero, Yugumo, Harekaze i Shiratsuyu. Czy uważasz RPF za niezbędny na nich? Sam uwielbiam go na Fujinie,  bo wtedy nie właduję się na coś na co bym nie chciał, niemniej zauważyłem, że RPF często płoszy mi ofiary. Niemniej capa bierze mi się bardziej komfortowo, wiedząc skąd może nadejść wróg. Osobiście na IJN DD mam dwóch kapitanów ( IFHE gunboaty i torpedowe ) tak zrobione:

 

http://shipcomrade.com/captcalc/0100000000000011010000010000001119 torpedowiec 19 punktowiec

 

Co można w tym zmienić pod optymalność? TAE na Fujinie ( ulubiony funship ) potrzebny mi nie jest, za to na Siemce daje to około 13 sekund, z modułem możemy zejść prawie 100 sekund ( wartości w zaokrągleniu piszę na podstawie wiki ) a na 1/2hp i AR do 90 sekund czyli zbijamy około 40 sekund.

 

http://shipcomrade.com/captcalc/0100000000000011000010010010000119 IFHE gunboat 14 punktowiec

 

Ja mam jednego kapitana na Fujina, Kamikaze, Shinonome i Siemkę (12km) a drugiego na Tachibanę, Akizuki i Harekaze. W planach mam może jeszcze jednego tylko na Shinonome gunboata ale to w przyszłości i z nastawieniem na może:

 

http://shipcomrade.com/captcalc/0100000000100001000010010000100119

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
Beta Tester
1,724 posts
3,166 battles

Ja tam na Asashio pływam takim: http://shipcomrade.com/captcalc/0000001000000001011001010000000119

 

wg mnie nie ma ważniejszej rzeczy na Asashio niż spotować teamowi okręty wroga i  jak najczęściej torpedować i przeżyć jak najdłużej. Artyleria jest i tak fajna jak umiemy się pozycjonować, więc jej nie boostuje. Na dystans powyżej 11 km i tak nie chce sie strzelać, więc zasięg wg mnie nie jest potrzebny. Asashio ma świetnego spota więc spokojnie może "spróbować" walki o capy, aby nie przesadzać. 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[P-W-C]
Players
1,616 posts
30,013 battles
1 hour ago, Scarrry said:

Ja tam na Asashio pływam takim: http://shipcomrade.com/captcalc/0000001000000001011001010000000119

 

wg mnie nie ma ważniejszej rzeczy na Asashio niż spotować teamowi okręty wroga i  jak najczęściej torpedować i przeżyć jak najdłużej. Artyleria jest i tak fajna jak umiemy się pozycjonować, więc jej nie boostuje. Na dystans powyżej 11 km i tak nie chce sie strzelać, więc zasięg wg mnie nie jest potrzebny. Asashio ma świetnego spota więc spokojnie może "spróbować" walki o capy, aby nie przesadzać. 

do rozważenia @Scarrry zamiana dwóch trójek: HP (na VIII tierze coś tam daje ale najbardziej efektywna chyba jest na X) i Vigilance na RPF i adrenalinę... 

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beta Tester
459 posts

Według mnie najlepiej Asashio robić pod torpedy (w końcu to jego główna siła). I z tego względu testuję 2 kapitanów:

Kapitan nr 1 http://shipcomrade.com/captcalc/1100000000010001011001000000000119

Kapitan nr 2 http://shipcomrade.com/captcalc/1000000000110011011000000000000119

Jak do tej pory nr 2 sprawdza się lepiej. Zobaczymy jak to będzie za około 50 bitew.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
346 posts
5,881 battles

Odniosłem wrażenie, że sam fakt pojawienia się Assashio w grze powoduje zwiększenie szansy na zwycięstwo drużyny w której gra. Otóż ogarnięte BBczki mając świadomość co może je czekać, grają bardziej zachowawczo - sporo manewrują, zygzakują nieco więcej niż zwykle, są ostrożniejsze. Ten focus na unikanie torped siłą rzeczy zmniejsza focus na odpowiednią grę przeciw okrętom nawodnym, a to zwiększa szanse naszych CA/CL i BB.  Ponadto jak już dochodzi do sytuacji stykowej i czerwonym uda się wyświecić mnie w pobliżu, wrogie BBki wpadają w popłoch, zaczynają wariacko manewrować, zmieniać kurs, uciekać, co często kończy się ładną salwą na burtę od naszego teamu, bo się odsłonią. Można to też fajnie wykorzystać - czekasz na reload torped? Daj się na chwilę wyświecić - gwarancja paniki wśród okolicznych BB.

 

Pan Lemmy Kilminster napisał kiedyś piosenkę o Assashio:

 

You know everybody's scared,
Everybody better beware [...]

You can't boogie with the boogeyman,
You can't boogie with the boogeyman,
Hold out any way you can,
But don't mess with the boogeyman

 

:cap_cool:

 

I absolutnie się nie zgadzam że to okręt tylko do torpedowania BB z zasięgu. Jego kamo jest najlepsze z okrętów które może spotkać (match: Kagero), więc idealnie nadaje się do spotowania oraz sytuacyjnej walki o capy. Szczególnie jeśli czerwoni mają mało BB. Wiadomo że nie powalczy z gunboatami, ale nie zawsze gunboaty będą naprzeciw. Z japońcami ma dużą szansę wygrać walkę o capa, a w innych przypadkach ma dym który osłoni mu wycof (oczywiście świadomość i czujność antyradarowa jest koniecznością). Zdarzyła mi się bitwa w której żadna rybka mi nie weszła, ale zrobiłem 150/180 capów, zniszczyłem jedną deskę, a drugą wypłoszyłem. Póki co - w 11 bitwach mam 3 kille z arty. 

 

Rada dla wrogich BB? Zygzakowanie. Agresywne zygzakowanie powoduje że nawet z salwy 16 można uniknąć trafień, albo złapać jedną maks dwie. Tyle tylko że takie zygzakowanie często pokaże burtę wrogom, więc trzeba mocno uważać. Dziobing, szczególnie na wstecznym, jest zdradliwy - idą 2 salwy po bokach, 2 w środek i powrót do portu gwarantowany. Oczywiście dobrze grające screeny wyświeca nam torpedy dużo wcześniej, ale niestety to już zależy od tego na kogo trafisz w drużynie, nie ma co na to specjalnie liczyć.

 

Mam zagwozdkę z przyspieszeniem torped - na razie nie brałem. Gram dowódcą z dopiero co wymaksowanego Kagero, na którym mam przeładowanie torped i ograniczenie zasięgu do 8km sporo zmniejszy jego możliwości i spowoduje że gra będzie nie tyle na granicy ryzyka, co już poza nią...

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[PLO]
Players
1,072 posts
25,993 battles

Nie mam pojęcia czemu wszyscy panikują z powodu tego niszczyciela. Przecież to w sumie powrót starego shimakaze - tylko jest gorszy i 2 tiery niżej.

Z punktu widzenia pancernika - co za różnica czy dostanę torpedy z Assashio czy z jakiegoś azjaty?

Z punktu widzenia niszczyciela - dawać mi ten okręt który nie jest w stanie mi nic zrobić.

Z punktu widzenia krążownika - święta przyszły w tym roku wcześniej :D

 

Na randomach 80% Assashio torpeduje zza pleców własnych DD-ków i krążków. A pozostałe 19% pcha się na capy i tonie. W sumie to są bezużyteczne.

Oczywiście fioletowy gracz na nim może ustawić bitwę, ale jest w stanie to zrobić praktycznie na wszystkim.

 

Jak dla mnie to z Assashio ma sens tylko w dywizjonie. Ewentualnie ma działanie psychologiczne.

 

1 hour ago, dannywu said:

ograniczenie zasięgu do 8km sporo zmniejszy jego możliwości i spowoduje że gra będzie nie tyle na granicy ryzyka, co już poza nią...

Na Yugumo gram z przeładowaniem i 8km torpedami. Nie zauważyłem problemów, więc na Kagero też nie powinno być.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
346 posts
5,881 battles
godzinę temu, DrunkenFish napisał:

Jak dla mnie to z Assashio ma sens tylko w dywizjonie. Ewentualnie ma działanie psychologiczne.

 

W dywizjonach nie gram to się nie wypowiem, ale działanie psychologiczne - owszem ma. Ale myślę że czasowo, jak ludzie przywykną i zapomną to mieć nie będzie. 

 

Nie grałem starą Siemką, więc ciężko mi się wypowiedzieć, natomiast co do Azjatów

  • Torpy mają przewagę prędkości i to robi różnicę - tam masz jakąś szansę na unik, tutaj raczej nie
  • Zasięg - Hsienyang ma 8km, tu masz 16/20 - to też robi różnicę, stwarza większy potencjał na trafienia, czasem z tak zwanej pupy
  • Szansa na zalanie - praktycznie co trafienie, bez korzystania z sygnałów - też potrafi zrobić różnicę
  • Nieco lepsze camo, w zasadzie po to żeby omijać gunboaty, chociażby azjatyckie
  • Nie trafiasz krążków - trochę boli, ale byłby mocno OP gdyby je trafiał

Sumując te czynniki, uważam że jest to jednak specyficzny okręt. True ninja z ograniczonymi, ale bardzo mocnymi i dalekimi torpedami, tylko tyle i aż tyle.  

 

Ja mam mega fun z gry radośnie topiąc grubasów. A jak jest mało BBczek to zaczyna się robić wyzwanie - spotujesz, sprytnie walczysz o capy i nadal masz wpływ na rozgrywkę

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
Beta Tester
1,724 posts
3,166 battles
On 5/8/2018 at 1:05 PM, DrunkenFish said:

Nie mam pojęcia czemu wszyscy panikują z powodu tego niszczyciela. Przecież to w sumie powrót starego shimakaze - tylko jest gorszy i 2 tiery niżej.

Z punktu widzenia pancernika - co za różnica czy dostanę torpedy z Assashio czy z jakiegoś azjaty?

Z punktu widzenia niszczyciela - dawać mi ten okręt który nie jest w stanie mi nic zrobić.

Z punktu widzenia krążownika - święta przyszły w tym roku wcześniej :D

 

Na randomach 80% Assashio torpeduje zza pleców własnych DD-ków i krążków. A pozostałe 19% pcha się na capy i tonie. W sumie to są bezużyteczne.

Oczywiście fioletowy gracz na nim może ustawić bitwę, ale jest w stanie to zrobić praktycznie na wszystkim.

 

Jak dla mnie to z Assashio ma sens tylko w dywizjonie. Ewentualnie ma działanie psychologiczne.

 

Na Yugumo gram z przeładowaniem i 8km torpedami. Nie zauważyłem problemów, więc na Kagero też nie powinno być.

 

* "Z punktu widzenia pancernika - co za różnica czy dostanę torpedy z Assashio czy z jakiegoś azjaty?" - ano taka że Assashio ma torpedy max głebokościowe i omija wszystkie pasy pancerne czy bąble przeciwtorpedowe - zawsze zadaje damage w sam dół kadłuba, zawsze zbliżony do maximum a nie jakieś 30-50-70%

 

torpedy "jakiegoś innego azjaty" - Hsiejang - 15 500 max damage, 55 węzłów, 8 km zasięgu...

torpedy Asashio - 20 900 max damage, 67 węzłów, 20 km zasięgu

nie no, faktycznie żadna różnica... 

 

* "Z punktu widzenia niszczyciela - dawać mi ten okręt który nie jest w stanie mi nic zrobić." - generalnie nie mam problemu z wygraniem na armaty z żadnym niszczycielem tier 6 czy 7, 8 jeśli ten jest już nadgryziony. Działa Asashio (tak jak i Kagero) mają rewelacyjną balistykę z prędkością początkową 915 m/s. 

 

* "Z punktu widzenia krążownika - święta przyszły w tym roku wcześniej :D" - niby tak, tylko jakoś regularnie widzę w teamach drugich stron od razu przerażenie jak jest Asashio... jęki CV czy pancerników drugiego teamu  "*edited*" itd... i jakoś obecność krążówników nijak tego nie łagodzi. Nie zauważyłem jęku rozpaczy bo przeciwna drużyna dostała Czapajewa czy Edynburga.....  widziałeś kiedyś? 

 

Torpedy Asashio omijają równiez dołem tonące wraki, co akurat jest naprawdę ważne (jedyne takie torpedy w grze). No i te 20 km... jednak wolę 20 km niż 16 bo już dwa razy miałem bonus :P:P - CV oberwał na 17-19 km ode mnie :P

Edited by kwiatek228
edytowano z uwagi na wulgarny język
  • Cool 1
  • Funny 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-SBF-]
Alpha Tester, In AlfaTesters
8,315 posts

Cztery torpedy w Musashi i zero zalań, on ma jakieś specjalne zabezpieczenia czy po prostu pech?

 

Spoiler

RpIWxdO.jpg

 

No i... jak to mawiają, co się odwlecze to nie uciecze :Smile_trollface:

 

Spoiler

JoFRmrh.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
5,402 posts
24,784 battles
5 godzin temu, Scarrry napisał:

* "Z punktu widzenia niszczyciela - dawać mi ten okręt który nie jest w stanie mi nic zrobić." - generalnie nie mam problemu z wygraniem na armaty z żadnym niszczycielem tier 6 czy 7, 8 jeśli ten jest już nadgryziony. Działa Asashio (tak jak i Kagero) mają rewelacyjną balistykę z prędkością początkową 915 m/s.

Prędkość wylotowa pocisku nic nie znaczy. Ona + waga pocisku i jego opory dopiero składają się na czas lotu pocisku i to on jest wyznacznikiem. A jakie czasy mają japońskie 127 mm ? Pośrodku miedzy "kosmicznymi" US 127 mm i  lecącymi w stratosferę Cleveland-a. Daleko im do rewelacji - raczej są jedne z najgorszych razem ze 128 mm niemieckich DD, ale jeszcze są znośne.

 

Mimo nie najlepszych, nadal powyżej 7-8 km są w stanie oklepywać prawie bezkarnie amerykańskie niszczarki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
922 posts
11,554 battles
‎2018‎-‎05‎-‎06 o 11:45, Odo_Toothless napisał:

Perk na obrót dział jest musem jeśli chcemy powalczyć o kapy i dobijać wrogie deski. Polecam też perka na dodatkowe HP, a wykrywanie torped w takim przypadku tez się bardzo przydaje.

 

Nie powinieneś się trzymać z tyłu, bo to bez sensu i to wielkie osłabienie zespołu. Asashio ma małego spota, sporo HP i powinien być zdecydowanie na przedzie stawki (ale nie za daleko od swoich). Nikt nie każe strzelać (chociaż warto wykorzystywać okazje do obijania wrogich DD), wystarczy spotować i blokować kapa (ale bez siedzenia w dymie), a nikt nie będzie Ciebie raportował. Dodatkowo dobrze jest zadymiać krążki, które zdecydowały się nas wspierać. Piorytetem jest ochrona okrętów z radarem. Jak zostanie ci z 1/5 HP to wtedy się wycofujemy, ale dalej staramy się spotować wrogie torpedy.

 

Tak grany Asashio będzie zbierał pochwały, a nie raporty. Grany z drugiej linii, bez spotowania i prób przejęcia kapów jest słusznie ganiony.

Zauważyłem, że jeśli mamy naprzeciwko dobrych graczy to Asashio na pierwszej linii szybciutko wyparowywują. Złapany sonarem jest bezbronny i to bez znaczenia czy wykryje go niszczyciel czy krążownik. Raczej nie ucieknie bo nie jest demonem szybkości. Ogromnym plusem są te torpedy, moje krążowniki je uwielbiają:Smile-_tongue:.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[O-R-P]
Players
3,166 posts
36,531 battles
16 hours ago, Greyshark said:

Cztery torpedy w Musashi i zero zalań, on ma jakieś specjalne zabezpieczenia czy po prostu pech?

 

 

No i... jak to mawiają, co się odwlecze to nie uciecze :Smile_trollface:

 

 

Testowałem go sobie troszkę i miałem sytuację kiedy trzema torpedami trafiłem jednego Nagato bez zalania. Ale nie wiem czy w bąble nie trafiałem bo nie obserwowałem biegu tych torped.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
346 posts
5,881 battles
1 godzinę temu, Marblehead_1 napisał:

Testowałem go sobie troszkę i miałem sytuację kiedy trzema torpedami trafiłem jednego Nagato bez zalania. Ale nie wiem czy w bąble nie trafiałem bo nie obserwowałem biegu tych torped.

Dosłownie kilka razy mi się zdarzyło żeby nie było zalań. Ale RNG jak zwykle wybrało świetny moment i w bardzo kluczowym momencie, gdy strzelałem w Miśkę z 1/2 hp która zużyła naprawkę - obie rybki zalań nie zrobiły :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
Beta Tester
1,724 posts
3,166 battles
29 minutes ago, dannywu said:

Dosłownie kilka razy mi się zdarzyło żeby nie było zalań. Ale RNG jak zwykle wybrało świetny moment i w bardzo kluczowym momencie, gdy strzelałem w Miśkę z 1/2 hp która zużyła naprawkę - obie rybki zalań nie zrobiły :/

 

2 hours ago, Marblehead_1 said:

Testowałem go sobie troszkę i miałem sytuację kiedy trzema torpedami trafiłem jednego Nagato bez zalania. Ale nie wiem czy w bąble nie trafiałem bo nie obserwowałem biegu tych torped.

ale wiecie panowie że jeśli akurat trafiacie w momencie kiedy facet ma aktywną Rkę bo akurat gasi pożar, to nie zalejecie go (tak jak i nie podpalicie)? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
[-SBF-]
Alpha Tester, In AlfaTesters
8,315 posts
9 minutes ago, Scarrry said:

 

ale wiecie panowie że jeśli akurat trafiacie w momencie kiedy facet ma aktywną Rkę bo akurat gasi pożar, to nie zalejecie go (tak jak i nie podpalicie)? 

Musashi dostał na samym początku bitwy, więc na pewno się nie gasił bo nie miał po co.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[O-R-P]
Players
3,166 posts
36,531 battles
27 minutes ago, Scarrry said:

 

ale wiecie panowie że jeśli akurat trafiacie w momencie kiedy facet ma aktywną Rkę bo akurat gasi pożar, to nie zalejecie go (tak jak i nie podpalicie)? 

W moim przypadku to był koopowy bot, który był wcześniej okładany przez sojuszniczego Akatsukiego z dział, więc ZAPEWNE już zdążył użyć naprawki po pierwszm pożarze, bo boty koopowe tak są napisane. Poza tym o ile pamiętam to baretka się pojawiała i tak ( tylko DoT nie występował ), choć MOŻE to zmienili.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ARES-]
Beta Tester
1,724 posts
3,166 battles
43 minutes ago, Marblehead_1 said:

W moim przypadku to był koopowy bot, który był wcześniej okładany przez sojuszniczego Akatsukiego z dział, więc ZAPEWNE już zdążył użyć naprawki po pierwszm pożarze, bo boty koopowe tak są napisane. Poza tym o ile pamiętam to baretka się pojawiała i tak ( tylko DoT nie występował ), choć MOŻE to zmienili.

a nie wiem, w growym życiu na 13 000 bitew mam koopów ... 12, jak przez pomyłkę wszedłem :D:D:D:D 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Players
346 posts
5,881 battles
5 godzin temu, Scarrry napisał:

 

ale wiecie panowie że jeśli akurat trafiacie w momencie kiedy facet ma aktywną Rkę bo akurat gasi pożar, to nie zalejecie go (tak jak i nie podpalicie)? 

Źle napisałem - nie wiem cz miał zużytą naprawkę, bo nie miał potrzeby jej używać, nie palił się, innych torped nie dostał bo nie miał od kogo. Aczkolwiek teoretycznie jest na to szansa, no pewności 100% nie mam

 

Ale teraz pytanie - jeśli ma naprawkę aktywną, to nie pojawi się znacznik zalania/pożaru bo nie ma szansy na zalanie/pożar (szansa wynosi 0%)? Czy pojawi się znacznik zalania/pożaru, ale od razu zostanie naprawione i nie będzie żadnych obrażeń?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[ISEN]
Moderator
5,315 posts
19,082 battles
4 minutes ago, dannywu said:

Ale teraz pytanie - jeśli ma naprawkę aktywną, to nie pojawi się znacznik zalania/pożaru bo nie ma szansy na zalanie/pożar (szansa wynosi 0%)? Czy pojawi się znacznik zalania/pożaru, ale od razu zostanie naprawione i nie będzie żadnych obrażeń?

W przypadku aktywnej grupy naprawczej nie można dostać zalania ani pożaru. Szansa wynosi dokładnie 0%.

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weekend Tester
877 posts

Podzieli los GZ?

Nie ukrywam, że możliwość torpedowania przeciwnika niedaleko jego bazy, samemu będąc przy swojej jest lekko przegięte :cap_cool: aczkolwiek mnie taki stan rzeczy bardzo pasuje :cap_yes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[TF16]
Players
1,020 posts
31,070 battles
15 godzin temu, _Agenor_ napisał:

Mam do was pytanko w tej bitwie szału nie zrobiłem a byłem top1 czemu??

 

Po pierwsze zajęty cap, po drugie jakieś 70% HP na Bensonie i coś tam na shimie. Jeden kill [przy okazji też 60%HP] i coś tam obite ze dwa pancki i się nazbierało, dodatkowo 700k potencjalnych uszkodzeń, co w sumie może nie jest dużo, ale coś tam daje. Nie wiem czy pomoc przy uszkodzeniach się liczy do expa? Ktoś coś wie na ten temat, czy WG wprowadziło sobie taki parametr żeby wprowadzić, bo 80K pomocy to coś tam jest?

Ogólnie być może Assashio przez to że nie może torpić krążków i desek ma bonus do expa gdy się postrzela z nimi. Albo ogólnie ma inne przeliczniki expa-takim najlepszym przykładem jest Atlanta- nią można trochę obić deski, trochę postrzelać do czegoś innego i z 30k mieć TOP1 i 2k expa...

  • Cool 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
[IMPR0]
[IMPR0]
Beta Tester, Players
152 posts

Panowie a co sądzicie o takim bulicie http://shipcomrade.com/captcalc/1000000000010010001000010010000119 na tym Japończyku? IFHE jako straszak na inne deski, które wiedzą że nasze torpedy przeciw im są nieskuteczne  a działa kręcą się wolniej niż np. u Amerykańców chciały by skrócić sobie do nas dystans.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×