Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'dobra zabawa'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Forum
    • English Speaking Forum
    • Deutschsprachige Community
    • Polska Społeczność
    • Česká a slovenská komunita
    • Communauté francophone
    • Comunità Italiana
    • Comunidad de habla española
    • Türkçe Topluluk
  • Mod Section
    • Rules, Announcements and General Discussion (English)
    • Modding Tutorials, Guides and Tools (English)
    • Interface Mods
    • Visual Mods
    • Sound Mods
    • Modpacks
    • Other Mods and Programs
    • Archive
  • Historical Section

Calendars

  • Community Calendar
  • This Day in History

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Twitter


Location


Interests

Found 1 result

  1. Nieprzyjemny lodowaty wiatr, dął od zatoki smagając deszczem i chłodem, idącego szybkim krokiem przybysza, który z postawionym kołnierzem, próbował omijać kałuże stojące na brukowanym trakcie, tego małego portowego miasteczka. Miał sporo czasu, jego okręt wymagał naprawy, po ostatniej, nie bardzo udanej bitwie. Zostawił go w suchym doku, a sam spieszył do ulubionej tawerny, żeby się ogrzać przy kominku i rumie. Był blisko, bo już było słychać wydobywające się z niej odgłosy. Jednak wychodząc zza rogu, aż stanął zdziwiony. Zamiast drzwi tawerny, ujrzał tłum ludzi przed nimi. Podszedł wolnym krokiem. - "Co się dzieje, nie wpuszczają?" - spytał najbliżej stojącego draba. - "Zapisy do klanu" - rzucił drab, a potężnych ramionach i dłoniach wielkości bochenka chleba. - "A to każdy może?" - drab odwrócił się i spojrzał na niego. Jego twarz, poorana bliznami, wzbudzała strach. Obejrzał go od stóp do głów, po czym zarechotał, pokazując na niego wielkim i brudnym paluchem, kamratowi. Śmiali się oboje, po czym ten drugi powiedział: -"Synku, idź do mamusi, niech Ci pieluchę zmieni, a nie do klanu" - kpili z niego. -"Poczekam" - rzucił bardziej do siebie, gdyż obaj jego rozmówcy, zajęci już byli kłótnią między sobą. Czas się dłużył. Na szczęście, deszcz przestał padać. Co kilka minut, ze środka wychodzili kandydaci. Jedni uśmiechnięci, w barwach klanu, inni powolnym krokiem, ze spuszczoną głową, to ci, którym się nie udało. Był pewien obaw, czy się nadaje, czy nie. I już chciał zrezygnować, kiedy usłyszał: -"NASTĘPNY!!!" - i ktoś go wepchnął do środka. Minęła chwila, zanim przez gęsty dym z fajek, unoszący się w powietrzu, dostrzegł stół, zaścielony papierzyskami, a przy nim młodzieńca. Po jego prawej ręce siedział starszy jegomość, bacznie przyglądający się przybyszowi. -"Siadaj" - rzucił uprzejmie, wskazując krzesło naprzeciwko. Młodszy przedstawił się jako dowódca, starszy zaczął przesłuchanie: -"Często pływasz?" Potwierdził. -"Ts3 na mostku kapitańskim jest?" - kolejne pytanie. -"Oczywiście" - padła odpowiedź. -"Okręt VIII tieru? A najfajniej, jakby chociaż jedna X- tka była zwodowana w Twoim porcie" - kontynuował. -"Oczywiście, posiadam takowe" - młody przybysz odpowiedział potwierdzająco na kolejne pytanie. Po tych słowach dowódca wstał, wyciągnął dłoń ze słowami: -"Więc witaj w klanie jesteś teraz jednym z Pan☆ters ( P_M ) , liczymy na Ciebie w bitwach klanowych, jak również w dywizjonach. Nie zapominaj włączać komunikatora. Mam nadzieję, że będziemy się wspólnie dobrze bawili!!" Starszy również uścisnął dłoń, wręczył barwy klanowe i zaprosił do wieczornego dywizjonu. A Ty, już stoisz w kolejce przed naszą tawerną? Idzie sprawnie, długo nie będziesz musiał czekać!! ZAPRASZAMY!!
×