ja ciebie doskonale rozumiem że ludzie "lubią" grać lotniskowcami...
ale......
od 4 rano ( nie mogę zasnąć, słuchawki na uszy i gram...) w każdej bitwie począwszy od Ishizuchi skończywszy na Tirpitz'u mam 2 lub 3 CV na strone, w większości 3 - niektórych mijam kilka razy - i tak z ciekawości jednego sobie przyuważyłem ...
rejestrowany 2015, rozegrane 790 bitw (głównie w weekendy) WR 32% (sic!), exp/average 217..., efficency 0.02..... ma wszystkie lotniskowce japońskie i połowę amerykańskich, ostatnio gra na Furious'ie - na którym wyniki ma gorsze od średniej....
i takich jak on jest multum.... około 65% całości graczy, a w większości znamienitej uaktywniają się w weekendy....
osobiście po rozegraniu około 350 bitw kooperacyjnych na lotniskowcach i około 30 randomowych zrezygnowałem - nie ogarniam, nie potrafię, wedle zasady: "nie potrafisz, nie pchaj się na afisz"
i mam w miare dobre wyniki (nie na tym koncie)...
i nie potrafię zrozumieć takich egoistów, którzy widząc że mają słabe wyniki, dalej grają, nie robiąc nic by być lepszym...