Jump to content

RazWKozeToNieHaram

Players
  • Content Сount

    276
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    7748
  • Clan

    [QTAZ]

About RazWKozeToNieHaram

  • Rank
    Chief Petty Officer
  • Birthday October 11
  • Insignia

Recent Profile Visitors

911 profile views
  1. RazWKozeToNieHaram

    Co się dzieje z pociskami uderzającymi w wodę?

    Pytanie na forum o mechanikę? To nie jest 2019 rok?! W teorii AP uderzając w wodę uzbrajają się i jeżeli trafią (i przebiją) okręt to wybuchną w nim. Trzeba pamiętać, że po dodaniu podłódek prawdopodobnie coś zmieniono, bo da się trafić tym zanurzonego dildoska... z kolei czy to zmienia mechanikę w stosunku do reszty okrętów? Nie wiem, trzeba by pytać Pinokia, ale patrząc wstecz, szansa na odpowiedź jest minimalna.
  2. RazWKozeToNieHaram

    Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.

    Cudowny devblog, który ma uzasadnić nadchodzące horrendalne buffy do podłódek - w skrócie: publikowanie określonych danych, bez pokazywania innych, które są kluczowe dla zrozumienia dlaczego podłódki mają tak niskie wyniki. No śmiało, niech ktoś z WG (Pinokio?) wklei popularność podłódek (ilość bitew na nich) w zależności od WR. Jeżeli by ktoś to wkleił to okazałoby się, że za znaczącą większość (90% na TX oceniając po MM monitorze) bitew odpowiadają dwie grupy graczy: <45% - aka absolutni sabotażyści, którzy nie mają pojęcia o grze i najczęściej spadają w pierwszych minutach. 45 - 47,99 - Dla których zrozumienie mechaniki podłódek, a zwłaszcza konieczność zarządzania spotem jest tak samo niezrozumiała jak dla poprzedników, więc giną równie łatwo. Jeżeli na podłódkach grają głównie takie 'asy', to nie dziwota, że ich wyniki są tragiczne - należałoby spojrzeć na wyniki SS przez pryzmat skilla ich kapitanów i porównać do wyników podobnych pomyłek genetycznych na pozostałych klasach. Czemu tego nie zrobiono? Bo WG bawi się w manipulację prezentowanymi danymi, żeby mieć podkładkę pod buffowanie, a co za tym idzie zwiększenie popularności - a tak niedawno się zarzekali, że popularność nie będzie czynnikiem decydującym Podsumowując; stworzyli klasę, która ma high skill floor, tylko jest na tyle nudna, że odrzuca lepszych graczy, którzy umieliby wykorzystać jej możliwości. Starczy tego znęcania się nad WG, szczęśliwego nowego roku, oby był lepszy od poprzedniego, a zwłaszcza żeby usunięto podwodne stalowe dildoski!
  3. RazWKozeToNieHaram

    Dlaczego mam takie słabe druzyny ?

    Dobór graczy jest dobry, bo losowy. Problem leży gdzie indziej: w poziomie umiejętności graczy - MM dobiera z tego, co jest w kolejce, a niestety ilość pomyłek genetycznych mających poniżej 45% jest gigantyczna. Takich od razu można określić jako sabotażystów, którzy najpewniej spadną w pierwszych minutach lub będą kampić na maksymalnym zasięgu. Niestety WG nastawiło się na gracza masowego, który wejdzie, pogra góra tysiąc bitew, zdobędzie ze 2-3 TX, a najlepiej jak coś kupi. A żeby taki się nie zniechęcił ekonomia gry ma określony format, w dodatku zachęcający do wydania $$. Skutek jest prosty, nowy gracz nie uczy się gry, bo nic go w tę stronę nie kieruje, a tym bardziej nie zmusza. A efekty tej polityki widać doskonale na MM monitorze
  4. RazWKozeToNieHaram

    Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.

    To dla odmiany racjonalny feedback: Torpedy z podłódek w bardzo wielu przypadkach cierpią na straszliwy desync: przesunięcie potrafi osiągnąć dobre 100, albo nawet i 200 metrów.
  5. RazWKozeToNieHaram

    Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.

    A tak tak, im dłużej patrzę na ten wykres tym bardziej wydaje się być robiony w paincie, a nie wyciągnięty na podstawie danych. Bo jeszcze złe wartości danych bym przełknął, że komuś źle się wpisało, ale teraz patrzę na część o graczach 56-59% i nic się nie zgadza. 70% odpowiada 6 poziomym rzędom, więc jeden pasek to jakieś 11.6 % Następna kolumna zajmująca prawie dwa rzędy to około 20-22% Ostatnia kolumna zajmująca ponad jeden rząd to 13-15% Sumarycznie wychodzi 70+21+14 = 105% (toż to wykresy jak w TVP ) To teraz przyjmijmy, że ktoś spieprzył wartości i pomylił się przy 70%, a powinno być tam prawidłowo 60% przy 6 rzędach (tak na logikę) - sumarycznie mamy trochę ponad 90%. Więc nie tylko wartości, ale i słupki są wyciągnięte z tego samego miejsca, co plany niektórych okrętów. Edit:// Dzięki koledze Pejsatemu pragnę jeszcze zwrócić uwagę, że brakuje przedziału 53-55%.
  6. RazWKozeToNieHaram

    Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.

    Tymczasem w artykule https://worldofwarships.eu/pl/news/general-news/hotfix-game-balance/ Jeżeli balansują na podstawie takich wykresów (zwracam uwagę na wartości), to rzeczywiście nie ma co się dziwić, że tu połowa rzeczy nie jest zbalansowana O braku graczy 60% plus już nie wspominam
  7. RazWKozeToNieHaram

    Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.

    Można nie wierzyć na słowo, ale jeżeli wszyscy ludzie mający pojęcie o grze oceniają, że mechanika podłódek jest ułomna, to coś jednak musi być na rzeczy. Przecież na temat SS wypowiadają się gracze, którzy znają tę grę na wylot i są w stanie przewidzieć konsekwencje ich wprowadzenia w obecnej formie. I żadna z opinii, które widziałem, nie jest pozytywna. Serio, gdyby narzekał jeden czy dwóch, to można by z tym jeszcze dyskutować, ale kiedy wszyscy są zgodni? Efekt krugera-dunninga?
  8. RazWKozeToNieHaram

    Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.

    Znowu mam flashbacki z reworku CV - tu dzieje się idealnie to samo. Ludzie z braku wiedzy nie umieli przewidzieć wpływu określonych mechanik na gameplay i konsekwencji, jakie przynosi ich wprowadzenie. I to dokładnie oni klaskali uszami z radości nad nowym latającym ... pisząc bzdury typu: "w końcu nie będzie tak, że fioletowe CV kosi wszystko" - a kosiło jeszcze bardziej "wystarczy uniknąć ataku" - kiedy tego ataku (przeprowadzonego przez kogoś umiejącego w CV) uniknąć się nie dało Negowali też resztę uwag doświadczonych graczy, twierdząc, że "chcą robić grę pod siebie, żeby robić wyniki" Cóż, po czasie okazało się, że te toksyczne unicumy jednak miały rację, że to nawet nie stało obok balansu, rework CV niszczył rozgrywkę, a same przewoźniki stały się najbardziej znienawidzoną klasą okrętów. Dostrzegacie pewną analogię? Pewnie tak
  9. RazWKozeToNieHaram

    Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.

    I oto pojawiło się kilka nowych stron dyskusji, a nadal kluczowe ułomności podwodnych dildosków, czyli kierowane torpedy i brak counterplayu nie zaprzątają uwagi obecnych. Jak długo tego nie zlikwidują, nie liczyłbym, że drobne zmiany pozwolą w optymalny sposób wprowadzić tę obecnie rakowatą klasę.
  10. RazWKozeToNieHaram

    Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.

    O proszę, wyżej można zaobserwować ciekawy przykład erystyki: w wypadku braku argumentów należy nie odnosić się do treści, a zaatakować sposób przekazania tego. Czyżby to nie było słabe? Smutna prawda, o której wspomniał kolega z Ares: obecnie znacząca większość graczy na podłódkach to właśnie gracze tragiczni, słabi w porywach do średnich, co na bank znajduje potwierdzenie w Excelu - tak tak, użycie tych paskudnych statystyk, które WG samo udostępnia. Swoją drogą, można by uznać, że możliwość dostępu do statów jest głównym czynnikiem powodującym coś, co płatki śniegu nazywają statshamingiem - ergo WG umożliwia i sprzyja toksycznym zachowaniom
  11. RazWKozeToNieHaram

    Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.

    Żeby feedback był pełnoprawny i mógł w glorii i chwale trafić do niszczarki pograłem sporo randomków z nowym ulubionym dzieckiem WG, czyli podłódkami. Poczytałem też rozmaite źrodła; patrząc na reakcje graczy oraz odpowiedzi pracowników WG, jak i pożytecznych idiotów, nazywanych też brązowymi noskami mam flashbacki z reworku CV. To wszystko odbywa się w idealnie ten sam sposób - ogarnięci gracze widzący ułomności w zaprojektowanej mechanice, obserwujący to co się dzieje na randomach, jak i umiejący przewidzieć, co się będzie działo biją na alarm. Tymczasem WG ustami swoich przedstawicieli stwierdza, że wszystko będzie dobrze, bo tak wychodzi z Excela i wystarczy zabawa suwaczkami, żeby doszlifować podłódki. Jak to z reworkiem CV wyszło wszyscy wiedzą - był naprawiany i łatany przez kilka lat, a i tak symulator gołębia jest na tyle niezbalansowany, że jest wykluczony z KOTS. Ostatni sezon CW z dwoma CV też był idealnie udany, bo przecież, cytując mądrości WG "CV t6 nie posiadają dużych możliwości ofensywnych". No dobra, rozpisuję się o rzeczach minionych, a tu wypadałoby opisać nowe zabawki i ich wpływ na gameplay. 1. Torpedy kierowane: szczere 'pozdrowienia' dla idioty, który tę ideę opracował, przetestował i nadal upiera się przy jej implementacji. Na serio? W grze, która opiera się na manewrowaniu okrętami wprowadzić uzbrojenie, którego nie da się, mówiąc kolokwialnie, wykręcić? Ok, ja rozumiem, że przeznaczona kwota funduszy na podłódki się kończy i trzeba wprowadzić, co jest już zrobione, ale to można było rozwiązać na kilka innych, znacznie lepszych sposobów. Choćby usunąć naprowadzanie torped, gdzie pingi pozwalałyby znacznie zwiększyć obrażenia z torped lub/i zmniejszać ich zasięg wykrycia. Pingi w tym wypadku byłyby odpowiednikiem identyfikacji celu i nastawienia torped na określoną głębokość. I tu przechodzimy do punktu drugiego, czyli: 2. Counterplay: Jak żywo przypomina mi się słynna fraza "just dodge", tu mamy za to "just use DCP" jako że unik przy naprowadzanych torpedach jest praktycznie niemożliwy. Rka w tej grze ma być w zasadzie jedyną metodą należącą do mechaniki, która może kontrować namierzone torpedy? Przy obecnym poziomie spamu HE jest i tak już przeciążona, więc doładowanie jej kolejnego, bardzo kluczowego obowiązku - bez niej przy dwóch pingach i zebranych torpedach tracimy większość HP - to jest wręcz tragiczny pomysł. Pozostałe metody do walki z podłódkami to trzymanie się za wyspami i trzymanie się z dala od podłódki - obserwując randomy widać, że gracze mający odrobinę mózgu w obecności wrogiego SS przestawiają się na tryb kampa lub wręcz przejście do Narnii. 3. Środki do walki z SS: Zacznę od nieszczęsnych bomb głębinowych na niszczycielach i niektórych krążownikach, które powinny stanowić główną kontrę - taki okręt musi zlokalizować podłódkę, popłynąć w jej stronę, dogonić (prędkość SS wcale mała nie jest) pod spotem i ostrzałem reszty wrogiego teamu (w tym fun police), uniknąć w jakiś sposób torped, które SS może cały czas wysyłać (nawet z przyłożenia) i dopiero je zrzucić. A okazuje się, że zabrało się podwodnemu rakowi tylko kawałek HP - podsumowując bomby głębinowe w obecnej mecie to broń niepraktyczna i użyteczna tylko przy pomidorach za sterem SS, ewentualnie w końcowej fazie bitwy. Co śmieszne dużo lepsze są naloty, do zrzucenia których wystarczy wiedza gdzie jest podłódka, a nawet jej przybliżona lokacja. Konieczna zmiana - minimalny zasięg uzbrojenia torped na przynajmniej 3 kilometry, żeby atakując na DD nie narażać się na torpedki z przyłożenia. 4. Sposoby wykrycia SS i przeciążenie DD: Tu punkt w zasadzie mówi sam za siebie, jeżeli nawet hydro i rpf nie wykrywają zanurzonej głęboko podłódki, to jak ją odszukać? Jak ją pokonać? Czekać aż skończy się jej zapas tlenu, czy jak to się teraz nazywa? Do tego spotowanie i wykrywanie podłódek jest zwalane głównie na niszczyciele, które jak łatwo zauważyć z punktu 3, niezbyt łatwo mogą sobie z takim przeciwnikiem poradzić. Więc taki DD musi spotować, zajmować capy, walczyć z innymi DD, ganiać okręty podwodne, torpedować, strzelać i jeszcze uważać, żeby symulator gołębia nie narobił na niego. Powiększy to skillgap na niszczycielach, co będzie prowadzić do coraz szybszych gwałtów, a jak już jesteśmy w temacie: 5. Skillgap: Tu to jest grubo, o ile większość kapitanów SS to idioci (na szczęście) i nie stanowią aż tak dużego zagrożenia, to myślący gracz przy użyciu cudownych, kierowanych torped potrafi dosłownie zmieść flankę (to nie są puste słowa, widziałem to kilka razy). To co będzie się działo, jak ludzie zaczną robić troll dywizjony wykorzystujące w pełni luki w mechanice? Skillgap jest tu jeszcze większy niż na CV, co już o czymś świadczy, ale widać mechanika pingów jest zbyt trudna dla przeciętnego gracza stateczków. 6. Puste wody: Punkt wielokrotnie poruszany i zbywany przez pracowników WG, prawdopodobnie silnik gry/serwery nie są w stanie wyrobić większej ilości graczy w bitwie. Bez powiększenia tego limitu przy obecności CV, kilku DD i SS mapa staje się zbyt pusta, ponieważ większość aktorów stara się być niewykryta. Podsumowanie: Implementacja podłódek w obecnej formie, z powodu wyżej opisanych ułomności (jest ich więcej, ale opisałem najważniejsze) nie nadaje się w żaden sposób na randomy/rankedy/CW etc, a co najwyżej na specjalne tryby jak Konwój. Jeżeli WG chce je wprowadzić na randomy bez szkody dla rozgrywki, musi na nowo stworzyć mechanikę zadawania obrażeń przez SS i mocno zmienić interakcję pomiędzy klasami. Znając ich, nie mają na to pieniędzy i czasu, więc będą bawić się suwaczkami, żeby średnie wartości dmg/fragów mniej więcej zgadzały się w Excelu i wepchną tę klasę kolanem, przy okazji wypuszczając kontenerki i premki. Rework CV v2 Electric Boogaloo
  12. "Be civil, dont use insults, be constructive"? For real, at this point? But no problem, as long as you stop lying, ignoring feedback, ignoring bugs, misscomunicating and so on.
  13. RazWKozeToNieHaram

    Ważna wiadomość dla społeczności

    To wygląda tak: Dopiero po exodusie CC zauważyli, że coś jest nie tak? Heh, znając tę firmę WG spełni w skrzywiony sposób jeden-dwa z wypisanych punktów, potem będzie grało kartą "No przecież słuchamy community", a ogólne podejście w ogóle się nie zmieni. Tak jak umożliwili zdobycie Missouri w inny sposób, który jest kompletnie nieprzystępny dla przeciętnego gracza "z powodów technicznych" - także ten, czyny nie słowa.
  14. RazWKozeToNieHaram

    rezygnacja CC

    Fiu fiu, piękny damage control w wykonaniu pracowników WG, próba rozmycia tematu i przeniesienia odpowiedzialności trochę w stylu "zły car, dobrzy bojarzy" - odwrotnie niż zazwyczaj się to robi, ale ma to tylko na celu uspokojenie tłumu. Co śmieszne to zadziałało, bo już gracze odkładają widły/pochodnie, chociaż sytuacja po "przeprosinach" WG nie zmieniła się ani na jotę. To, o czym nie należy zapominać, to fakt, że obecna sytuacja z Missouri i LWM była tylko zapalnikiem całej dramy, natomiast zapasy gnojowicy do burzy były produkowane przez WG od kilku lat; tu warto wymienić agresywną monetyzację (praktyki hazardowe, scamboxy, shortlisty (nieistniejące według WG :X), "pomyłki w tłumaczeniu", fałszywe reklamy, sprzedawanie okrętów T9 i T10, wczesny dostęp, etc). W następnej kolejności jest notoryczne ignorowanie feedbacku CC i społeczności - tu łatwo wymienić reworki CV, skilli, decyzje co do balansu określonych okrętów, mechanik i całej rozgrywki, wprowadzenie CV na klanówki i tak dalej. Ogólnie pod tym punktem mógłbym stworzyć cały elaborat, ale większość obecnych sama widzi, jak to wygląda. Kolejną sprawą jest brak pracy nad bugami, które trapią grę od dawna: desync, skręcające torpedy, brak renderowania chmurek, podwodne skałki, niewłaściwe baretki, and so on (słynne "ą", które było naprawiane 2 lata). Finalnie chciałbym przypomnieć o historii wciskania kitu graczom i mówiąc wprost kłamania w żywe oczy: "nie ma shortlisty" "nie będzie dział większych niż 460" "nie będzie okrętów podwodnych" "Misja zwiększająca zarobki na Missouri będzie uwzględniać flagi i camo" - tu lista znowu mogłaby być dużo dłuższa, ale jestem zbyt leniwy. Biorąc pod uwagę powyższe fakty, czy na serio ktokolwiek wierzy w puste slogany typu "mam nadzieję, że poprawimy się jako firma"? Toż patrząc ze strony językowej, w takich słowach nie ma nawet jasnej deklaracji zmian... Także podsumowując to śmiesznym obrazkiem:
  15. RazWKozeToNieHaram

    Co musi się stać, żeby pewien "gracz" dostał bana?

    Numeru zgłoszenia nie mam, gdyż nie ja to wysyłałem (z powodów podanych wcześniej). Edit:// Zgłoszenie było wysłane około 2 tygodni temu.
×