Jump to content

__Davy_Jones_

Players
  • Content Сount

    23
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    1764

About __Davy_Jones_

Recent Profile Visitors

181 profile views
  1. __Davy_Jones_

    o co kaman

    Jak nie wiesz o co chodzi, to najpewniej chodzi o pieniądze. Powinno się przerobić tego gifa na "Wygrana, Przegrana, Wygrana, Przegrana"
  2. __Davy_Jones_

    Zdechł serwer

    Serwer znowu zdechł? Grałem dziś i wszystko było dobrze, a teraz to. Gra uruchamiana z klienta steam. Po ubiciu procesu z grą wracam do tego samego :< Z drugiego klienta przez Game Center to samo WG ogarnijcie się, zapłaciłem wam żeby nie grać z amebami, a nie żeby nie grać wcale Jak by kogoś interesowało. Po 20 minutach okręt wrócił do portu, raport z bitwy w której mnie nie było pokazał że zwycięstwo, a w następnej problemu już nie było Aha no i minus 7 do reputacji, bo przecież to moja wina
  3. __Davy_Jones_

    Na randomach nie da się grać....

    Cóż to była za emocjonująca bitwa. Do końca nie wiedziałem czy przegramy tracąc baze czy na punkty bo czas się skończy Jest super
  4. __Davy_Jones_

    Na randomach nie da się grać....

    Jest super. Aż chce się gać.
  5. __Davy_Jones_

    Na randomach nie da się grać....

    Ja jestem cholerykiem, i naprawdę staram się dusić złość w sobie i nie obrażać innych, ale momentami przelewa się czara goryczy. Wczoraj płacz BBrajanków że nie mogą płynąć na capa bo ich krążki palą, DDki płaczą że lotniskowce i inne DD ich biją, chyba najmniej płaczu widzę od krążków. Większość z graczy nie ogarnia klas okrętów, ich ról, mocnych i słabych stron, czy nawet podstaw strzelania. BB który strzela do CA płynącego bokiem i nie może go trafić, czy odwtorna sytuacja CA płynące bokiem i ginące od dewastującego trafienia i płacze że chiter, noob, itp bo to niemożliwe że zszedł na hita. Random to po prostu paraolimpiada.
  6. __Davy_Jones_

    Na randomach nie da się grać....

    Już po lekcjach / pracy. Czas po szczelać w okręty
  7. __Davy_Jones_

    Na randomach nie da się grać....

    No i o co chodzi? Zatopił 3 okręty? Zatopił. A to że debilowi nikt nie powiedział że strzela nie do tych co trzeba to nie jego wina. Albo po prostu czerpie radość z psucia gry innym. I wszystko jasne. https://wows-numbers.com/pl/player/550348973,Drachien/
  8. __Davy_Jones_

    walka w bitwach z okrętami róznych poziomów

    Bitwy okrętów różnych poziomów sprawiają że gra jest wymagająca i trzeba się nauczyć jak okrętem niższego poziomu zatopić okręt poziomu wyższego, lub w jaki sposób danym okrętem przysłużyć się drużynie i pomóc w dojściu do zwycięstwa. Tiery 1-4 to taki samouczek. Każdym z tych okrętów da się grać i wygrywać. Osobiście w moim odczuciu poziomy 1-6 to w dużej mierze nawalanka z niewielkimi elementami taktyki, a wyżej poziomy 7-10 to już gra taktyczna i drużynowa (w teorii) Opinii i odczuć na temat "frajdy" jaką daje gra jest tyle ilu jest graczy w nią grających. Może WoWs nie jest grą dla ciebie i po 100 bitwach cię nuży. Tutaj nie wiem o co ci chodzi. chyba tylko na poziomie 1-3 przy dobrej bitwie która da dużo PD i kredytów da się zagrać okrętem 1 bitwę i iść wyżej. No to nie znajdziesz gry MMO w klimacie bitew morskich gdzie nie ma podziału na klasy i "poziomy" okrętów. Bzdura. Nie ma możliwości żebyś cały czas miał losowania +2. Na tierach 1-7 bardzo często gra się na tym samym poziomie z ewentualnym -1/+1 -2/+2. 1. Pancerniki nie są bezbronne, chyba że płyną samotnie i zjada ich lotniskowiec lub dd. Chociaż nawet w takiej sytuacji ogarnięty gracz na pancerniku może sobie poradzić. 2. No graczy z takim podejściem żeby "przeczekiwać" bitwę jest masa, i jest to rak tej gry. Jest masa filmów, poradników na forum czy stron pokazujących taktyki na poszczególne okręty i żadna nie polega na czekaniu. No chyba że dla Brajanków którym umysł podpowiada żę jedyna słuszna taktyka to plumkanie z dział na granicy ich zasięgu. 3. Jak nie widzisz sensu to szukaj innych gier. Z twoich wpisów mam wrażenie że masz jakąś depresje, ciągle tylko "jaki to ma sens" 1. Nie wiem co tu masz na myśli. 2. No w prawdziwych konfliktach zbrojnych wszyscy leją się po równo byle tylko było sprawiedliwie - i w czołgach i okrętach (w samoloty nie grałem) od firmy wargaming spokojnie da się wygrać niższym tierem przeciw wyższemu. (no może w czołgach już nie bo nie grałem w nie od jakiś 2 lat a czytałem że sporo zmieniło się na gorsze, byle tylko niedzielni gracze mogli się cieszyć) 3. Zależy kto czego oczekuje. Ja się dobrze bawię mając przed sobą wyzwanie. Może daj szansę WoWs ale w trybie kooperacji a nie PVP? Nic nowego. Jest masa nowych starych graczy co nie gra na serio tylko zwiedza mapy. Na szczęście dla pozostałych są jeszcze bitwy rankingowe i klanowe byle uciec od takiej patologii. Moim zdaniem za szybko się poddajesz. Nie rozumiesz mechaniki gry przez co sama gra ci nie idzie i wysnuwasz dziwne teorie spiskowe. Obejrzyj poradniki chociażby z YT, po czytaj poradniki z forum i zagraj kilkanaście bitew będąc bogatszy o wiedzę teoretyczną. A jeśli sama gra ci nie leży a chcesz coś o tej tematyce, to mogę polecić: - Cold Waters - Serię Silent Hunter - Pacific Fleet - Kontynuację Pacific Fleet czyli Atlantic Fleet Innego pomysłu nie mam. Pozdrawiam
  9. __Davy_Jones_

    CV Rework - Oficjalny temat do zbiórki opinii

    Na wstępie, nie mam za dużo bitew, nie jestem zbyt doświadczonym graczem, swoją wiedzę opieram o forum i filmy tłumaczące mechanikę gry. Sam rework lotniskowców może się podobać lub nie. Mi z jednej strony się podoba nowy nowy bardziej hmm zręcznościowy styl sterowania samolotami z cv, a z drugiej stary system w formie RTSa też miał sporo plusów. Przy obecnym stanie niszczyciel ma ciężej, ale czy jest totalnie bezużyteczny? Moim zdaniem nie. (opinię swoją opieram na grze na tierach 4-6 (niszczyciel) gdzie 6 rzuca na 8) Lotniskowiec obecnie ma 3 typy samolotów. Samoloty szturmowe wyposażone w rakiety do zwalczania lekko opancerzonych celów (głównie niszczyciele), Bombowce nurkujące wyposażone w bomby którymi można powalczyć z krążownikami ale w mojej ocenie lepiej sprawdzają się przeciw pancernikom i Bombowce torpedowe do zwalczania pancerników i krążowników (ktoś z nadzwyczajnymi umiejętnościami może i trafi torpedą w niszczyciel) Dodatkowo lotniskowce są wyposażone w sprzęt eksploatacyjny jakim są myśliwce. - Przy obecnej mechanice gdzie gracz na lotniskowcu ma do dyspozycji jedną eskadrę i nie jest wstanie spotować kilku miejsc równocześnie tak jak to było w starej mechanice gry CV. - Daje to dalej możliwość spotowania przez niszczyciele - Daje niszczycielom możliwość przejmowania baz - Eskadry samolotów z lotniskowca nie spotują już torped, co umożliwia już w jakimś stopniu torpedowanie okrętów z większej odległości - Eskadry z lotniskowców nie zatopią już okrętu na jeden zrzut torped, rakiet, czy bomb (no chyba że detonacja ale tu musiał by się ktoś wypowiedzieć) Niszczyciele w mojej ocenie najbardziej cierpią przez radary. Nie mam nic do wykrywania niszczycieli będących w dymie, ale jak już wiele razy było pisane, wykrywanie wrogiego okrętu radarem przez wyspę? Przy obecnych zmianach należy podejść inaczej do gry, bardziej ostrożnie. Nie rozumiem fenomenu zbierania się w grupę w jednym sektorze (choć to było, jest i będzie, ludzkiej natury nie zmienisz) Przy podziale na mniejsze grupki 3-4 okręty można już się jakoś bronić. Problemem dalej będą gracze, którzy nie widzą nic po za końcem swojego nosa. Przy obecnej mechanice każda klasa ma szanse się bronić o ile nie płynie sama. Z niszczycieli obecnie ogrywam Anshan premium 6 tieru. Raz rzuca na 5-6 raz na 7-8. I z bitew widać że: a) wielu graczy na pancernikach jak stała jak najdalej od bitwy tak stoi dalej b) krążki jak nie wspierały niszczycieli tak nie wspierają c) niszczyciele jak nie próbują przejąć baz tak nie próbują i jak nie spotowały tak nie spotują d) lotniskowce, tu ciężko powiedzieć. Stały się chyba teraz okrętami wsparcia. Grając niszczycielem przejmuję bazę, sojuszniczy lotniskowiec wrzuca na moją pozycję eskadrę myśliwców gdy zbliżają się wrogie samoloty szturmowe. Jak gram pancernikiem i w okolicy krąży wrogi niszczyciel, to wysyła samoloty szturmowe by go przegnać, Co do samej gry lotniskowcami, ciężko mi ocenić. Mam tylko 4 tier Langley i grałem nim tylko na treningu i bitwach kooperacyjnych by samemu przetestować mechanikę gry nimi. Sama aktualizacja wprowadziła pewien chaos ale w mojej ocenie jest on spowodowany niezrozumieniem nowej mechaniki gry lotniskowcami. Gracze chowają się jak tylko mogą byle by tylko nie zarysować farby ma swoich okrętach, lub zbijają się w dużą grupę i plumkają sobie z dział na granicy ich zasięgu. Z obecnych faktów: - Ogarnięci gracze, wyciągnęli lotnie na treningi, kooperację i nauczyli się nią szybko grać. Nierozgarnięci jak lamili tak lamią i nic już tego nie zmieni (no chyba że ich okręty będą grać same bez sterowania nimi). - Boli dysproporcja sił, japońskie lotniskowce są dużo mocniejsze od amerykańskich i to widać po ilości ich w grze. - Obecne sterowanie eskadrami może się jednym podobać a drugim nie. Dla jednych jest efektowne, dla drugich nudne. Ale: - Na plus moim zdaniem są obrażenia od torped. Uważam że w poprzedniej wersji były stanowczo za duże, ale uważam też że powinny za to wchodzić częstsze zalania, a same zalania powinny zadawać o 2/3 obrażeń więcej niż pożary. Skrócił bym też czas samych zalań do 40-60 sekund, ale wprowadził bym tą samą mechanikę jak w pożarach. Max do 4 równoczesnych zalań które spotęgowały by obrażenia. - Wprowadził bym limit do max 1 lotniskowca na stronę. - Wydłużył bym czas serwisowania samolotów w oparciu o ich pulę hp. Samolot otrzymał duże obrażenia, długo go będą łatać, średnie to średni czas naprawy, małe to mały czas. Samolot został strącony? Ok w hangarze jest 1-3 zapasowych. Ale brak jakiego kol wiek limitu na ilość samolotów doprowadza do patologii ciągłego gnębienia celu. Z innej beczki nie związanej z obecnymi zmianami: - zlikwidował bym możliwość wykrywania radarem okrętów przez wyspy (Boże kto to wymyślił? ) Pomijając moje wypociny. Może na 10 tierach jest dramat. Na 4-8 takowego nie widzę. Zmiany są potrzebne. Rework w obecnej wersji nie jest idealny, ale też wydaje mi się że nie zniszczył wszystkiego. Temat ten miał być do podzielenia się opiniami, ocenami, wadami i zaletami nowej formy CV, a zamienił się w płacz temat z osobistymi wycieczkami między graczami (acz czytałem tu też kilka ciekawych opinii i pomysłów. Ci którym zmiany się podobają będą grać dalej, tym którym się nie podobają, odejdą, lub zagłosują portfelem. Balansu idealnego chyba nigdy nie będzie ale zamiany są potrzebne.
  10. __Davy_Jones_

    Dlaczego weekendy są takie rakowe??

    Uważam to za bzdury. Jestem weekendowym graczem. __Davy_Jones_ Zarejestrowano: 11-02-2018 Poziom 15 w przebiegu służby, stoczone bitwy 861. Gram na tyle ile mi czas pozwala, a mimo to miałem czas zapoznać się z forum, poradnikami do gry, czy nawet zadać kilka pytań w dziale nowi gracze na nurtujące mnie pytania. Uważam że to co zrobiłem wystarczy żeby mieć średnie wyniki albo chociaż nie być kulą u nogi drużyny. Nawet swojego ojca w podeszłym wieku nauczyłem grać w WoWs, że spokojnie utrzymuje średnie wyniki i rozumie jaka klasa okrętu ma jakie zadanie. A tak mamy cuda wianki BBki zwiedzające mapę i strzelające na granicy zasięgu, DDki płynące yolo i ginące w pierwszych minutach bitwy, czy lotnie co uparcie próbują zatopić krążek z rozbiciem. Sam musiałem zainstalować mod na wyłączenie czatu, bo mnie szlag jasny trafiał jak po bitwie na czacie widzę GG, i to jeszcze od ameby z 40%wr która w bitwie nie zrobiła nic ale rzuciło ją do lepszej drużyny. Rada na weekendy taka. Albo nie grać w WoWs, albo zacisnąć zęby i grać najlepiej jak się da, albo grać w trybie operacji lub kooperacji, albo iść grać w cokolwiek innego. Nic nie poradzisz że osobniki z dodatkowym chromosomem przyszły sobie po "szczelać" i nawet im do głowy nie przyjdzie ogarnąć podstaw.
  11. __Davy_Jones_

    Pancerniki T8-10

    Zasięg może jest, ale nie powiedział bym że celność. Wiem że na większe odległości powyżej 10-11km celować na linii pokładu bo pociski NC lecą po paraboli i opadając na pokład robią mocne uszkodzenia. Na bliższe odległości też celować inaczej. Ale rozwala mnie totalnie to w jaki sposób pociski potrafią się rozproszyć nawet na średnim lub krótkim zasięgu. Wiem też że WoWs to nie symulator, ale rozwala mnie na łopatki jak celuję pancernikiem w inny pancernik, strzelam, a ten prawie że hamuje w miejscu, gdzie normalnie to jest ogromna masa której od tak nie da się zatrzymać, nawet jak się wrzuci bieg wsteczny (nie wiem jak poprawnie się to nazywa). Zresztą celowanie w pancernik to jedno a wceluj w krążownik który nie dość że bardzo szybko wytraci prędkość, to jeszcze częściowo zmieni kierunek. Ale to już temat na inne żale. Tak jak było wspomniane wyżej, widzę że gra na tierach niższych niż 8 to inna bajka a wyżej jeszcze inna. Nawiązując do jeszcze wcześniejszego wpisu, ja zbieram wszystko lecz większość drzewek raczej zaczynam od tieru 5, pierwsze 3 przeskakuję za wolny exp i kupię je kiedyś. Zbieram wszystko w porcie, nawet jeśli coś jest nie grywalne, po prostu niech sobie stoi. Yorck, Hipper, Jianwei z opisu na forum to słabe okręty, a mi z czasem grało się nich przyzwoicie. NC miało wszystko i wszystkich masakrować a tu lipa, nie potrafię nią grać nawet na poziomie przyzwoitym. (pomijając sam fakt że zrobiłem ją głównie dla kampanii gdzie wymagany jest pancernik amerykański). Dzięki wszystkim zainteresowanym za rady i wypowiedzi w temacie.
  12. __Davy_Jones_

    Pancerniki T8-10

    Na New Mexico czy Colorado tankowanie ma sens, jak Colorado wrzuci na 9 to też jakoś daje radę, ale już NC na 9-10 to jest jedna wielka padaczka. Czytałem o tym że inaczej się nią celuje, musiałem się do tego przyzwyczaić, że w niektórych sytuacjach można tankować dziobem, że warto nim zamykać ciasne przesmyki (dalej tankowanie dziobem). Ale jak by nie patrzeć nie idzie mi to totalnie. Zawsze staram się zapoznać z daną jednostką i stylem gry bo frajdę sprawiają mi zwycięstwa i dobre bitwy do ostatniego okrętu (nawet jeśli są przegrane) a nie bezsensowne plumkanie z dział i podziwianie krawędzi mapy. Ctrl+c ctrl+v i spokojnie można mnie wyszukać. Nie mam potrzeby ukrywać statystyk. Szału nie robią, staram się uczyć i grać jak najlepiej, i mimo że ostatnio mam tendencje spadkową to nie jest to powód do ukrywania się. Tu masz link do moich statów na WoWs Stats. (nie wiem czemu sygnaturka nie wyświetla mi się w profilu) https://wows-numbers.com/player/553327202,__Davy_Jones_/ Tu mój profil. https://worldofwarships.eu/pl/community/accounts/553327202-__Davy_Jones_/!/pvp/overview/ Jeśli rozwiałem już twoje wątpliwości do mojej gry, to może podziel się jakimiś dobrymi radami o które prosiłem w pierwszym poście. Edit: Przepraszam jednak pisałeś rady, czytałem od końca i dopiero doszedłem do tego wątku. Z tym "faildivision" to znajomi wolą czołgi, a sam dużo czasu na granie nie mam żeby dołączyć do klanu czy znaleźć kogokolwiek rozgarniętego do gry. Planowałem zostać na max 8T i nie iść dalej na 9 i 10 bo 8 na początek spokojnie wystarczy do misji które chce zrobić. Kolejna klasą okrętów które mam zamiar z czasem męczyć to lotniskowce, chociaż te już mnie totalnie przerażają z powodu ilości rzeczy jakie trzeba na raz ogarnąć. Może też masz rację że muszę zmienić styl gry. Po co pchać się tą 8 do przodu jak panicze na panckach 10 poziomu stoją sobie z tyłu i czekają na cholera wie co.
  13. __Davy_Jones_

    Pancerniki T8-10

    Jak grać pancernikiem na tierach 8-10? Męczę od dłuższego czasu North Carolina i totalnie nie odnajduję się w walce na 9 i 10. Zbliżyć się do wroga na 10-12km nie mogę, bo od razu łapię focus od wrogich krążków i szybko wracam do portu. Co się ugaszę to pożar, krążki walące na granicy zasięgu i w 90% trafiające. Nie mam problemu z niszczycielami, jeśli wpadam w torpedy to przez błąd lub nieuwagę. Natomiast walka przeciw krążownikom jest totalnie bez sensu. Żeby zatopić krążownik, muszę się do niego zbliżyć, jeśli zbliżam się do niego, to on ucieka i radośnie sobie plumka z działek robiąc cały czas szkody. Walka na zasięg też jest bez sensu, zanim moje pociski dolecą, to gość z 10 razy zmieni pozycję Na bliskim zasięgu 8-12 też nie jest weselej. salwa okręt płynący burtą to czysta loteria, albo wejdzie perfekcyjnie chociaż połowa pocisków albo 1 nie robiąc większych szkód. Grałem już sporo krążkami, niszczycielami i grało mi się nimi bardzo dobrze, to na pancernikach czuję się jak upośledzony. Oglądałem na YT wiele poradników dotyczących tego okrętu, ale żadnej nie pokazuje walki 8 na 9 i 10. Na samych 6-8 jakiegoś większego problemu nie ma, ale wyżej to jakaś parodia. Czy ma ktoś jakieś rady, linki do naprawdę łopatologicznych poradników czy innych filmów instruktażowych. A może to po prostu nie jest klasa dla mnie, tylko wtedy jak zrobić misje w kampaniach. Poniżej screeny z moich porażek na NC (jedyny pancernik wysokiego tieru jaki posiadam i chyba ostatni bo to jest dramat) Ps. Przepraszam za chaotyczny styl pisania.
  14. __Davy_Jones_

    Nasze "osiongniencia"

    Gracze z dodatkowym chromosomem przyszli "se po szczelać". 9 okrętów zostało zatrzymanych przez 2 z przeciwnej drużyny. Od tygodnia tendencja spadkowa, tępak na tępaku tępakiem pogania.
  15. __Davy_Jones_

    DC i powrót po 6-15 próbach

    A próbowałeś wyłączyć i włączyć? A tak serio to podejrzewał bym jakieś problemy, awarię u dostawcy internetu. Parę tygodni temu miałem taki sam problem i podejrzewałem winę po stronie serwerów WG, ale były to przejściowe problemy właśnie u mojego dostawcy. Możesz też tak jak pisze Tumaniszwili pisać do supportu wcześniej sprawdzając "ich rady" https://eu.wargaming.net/support/pl/products/wows/article/10253/
×