Jump to content

Sorhedeusz

Players
  • Content Сount

    24
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    4468
  • Clan

    [MS--B]

About Sorhedeusz

  • Rank
    Able Seaman
  • Insignia

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Sorhedeusz

    HMS Lightning [VIII]

    Zdradźcie mi proszę, jak tym okrętem grać. 1. Niecelne działa ze słabą amunicją (jedyny pozytyw to podpałka) 2. Niska odporność (mimo perków na zapobiegawcze utrzymanie, ostatni bastion i podstawy żywotności) - Jervis dawał jako tako radę, (chociaż też mało odporny), ten dostaje wpie...l od dowolnego okrętu od T7 w górę, okręt nie nadaje się do walki o capy (patrz również pkt 1.). 3. Spot fajny, pojedyncze torpedy fajne ale... co z tego - jak rzucam spoza spota, to wszyscy omijają, a jak mnie coś wyświeci, to patrz pkt 2. 4. Dym - równie dobrze mogłoby go nie być, bo na niższych tierach Lightning outspotuje wszystko i wszystkich, jak sam jest na Low Tierze, to bardziej przydatna byłaby naprawka albo dopałka, bo i tak radary świecą.. Reasumując - co zrobić, żeby być użytecznym dla teamu? Poza spotem nie bardzo widzę argumenty "za", natomiast dość dużo widzę "przeciw"... Jakieś podpowiedzi ? Z góry dzięki...
  2. Sorhedeusz

    Colorado (VII)

    NC celniejsza ? Ja tam tego nie dostrzegam - wręcz przeciwnie, NC potrafi zawieść w momencie, w którym Colorado grzecznie robi, co do niego należy. Na dystansie ok 12 km Colorado znacznie rzadziej psuje całą, dobrze wymierzoną salwę - na NC praktycznie co bitwę zdarza mi się strzał, który w założeniu powinien zdewastować wrogi krążownik, a nie trafia (obramowania, albo pociski biją ponad cytadelą i robią OP). W związku z tym wyniki mam jakie mam (samo wygrywanie, jak się pływa w dywizjonie i robi swoje, to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej... liczy się dobra rozpier...ucha). W każdym razie Colorado daje mi znacznie większy fun z bitwy.
  3. Sorhedeusz

    Nagato

    Hmmm - a Nagato nie ma odrobinę szybszych pocisków niż Colorado ( który spokojnie bije na 15-20km i to dość skutecznie ) ? Pomijam oczywiście kwestię strzelania na 20km (można sobie strzelić na początku bitwy "for fun", bo część graczy w tej fazie mniej się pilnuje, ew na koniec, jak dobija się ogryzki, bo "nóż coś siądzie i będzie Kraken).
  4. Sorhedeusz

    Nagato

    Odświeżę temat, jako że zbliżam się do tego okrętu wielkimi krokami: 1. Jak wypada w kwestii celności w porównaniu do Colorado (którym też gram na średni/duży dystans i który rzeźbi niesamowicie, gongi po 5-10k wpadają z 20km bez większego wysiłku, obramowania to jakiś mały procent wszystkich salw ) ? Teoretycznie powinien być celniejszy ( mniejszy rozrzut, większa sigma, podobno przy Colorado coś dłubali na drugim kadłubie) 2. Czy w kwestii odporności nic się nie zmieniło i okręt zbiera jak się porządnie nie skątuje ? Z góry dzięki
  5. Sorhedeusz

    Phoenix

    @Azgheros - więc twierdzisz, że jest w tej chwili coś lepszego ? NIEWIERNY ? :) A na poważnie - okręt, który dba o to, żeby wszystkie zasady, jakich człowiek uczy się boleśnie na wyższych tierach (strzelanie zza gór, wykorzystanie hydro/radaru i naprawki, zmiana amunicji, korzystanie z kamuflażu, palenie przeciwnika, uniki przed pociskami) stosowane na nim dawały niesamowity fun z każdej bitwy. Niestety - ponieważ jest T4 i korzysta ze wszystkich dobrodziejstw z tego płynących, przesiadka na Omahę jest bardzo, ale to bardzo bolesna.
  6. Sorhedeusz

    North Carolina (VIII)

    W kwestii camo pełna zgoda, okręt "pojawia się i znika" wprost bajecznie, natomiast działa są tak losowe, że czasami zęby bolą i potrafią zepsuć całą frajdę z dobrego ustawienia i camo(w drugą stronę rzadziej, przynajmniej mnie ) Kilka przykładów z ostatniego tygodnia: Bitwa T8-10, płynę dziobem do Montany, tworzymy zacną literę T, więc biorę się do strzelania. Celownik na linię wody, poprawka, strzał........... 2060DMG. 28 sekund (gość dalej płynie do mnie bokiem, odległość 7km)... Celownik, poprawka, strzał... 4300DMG... Gość zorientował się co się dzieje, odbił, jedna jego salwa w mój skątowany dziób - 25k, idę do piachu, bitwa zamiast na 80-90k skończona na 50kDMG... i ten rechot przyglądających się kolegów z klanu Bitwa 6-8, na 7 km Bayern wystawia mi burtę, stoi w miejscu i kusi. Łup - obramowanie.... Łup2 - obramowanie ( stoi w miejscu, walę w sam środek z 6 dział) - +2% do siwych włosów. Ale na pociechę - wczoraj stoję sobie jak Pan Bóg przykazał w cieśninie, na wprost mnie Richelieu (płynie na mnie), kawałek dalej w dymie Fiji a z boku skrada się Yorck. Dym się skończył, Fiji dostało dewastujące, (cofam, bo Rysiek idzie do przodu)za 20+k, Yorck źle obliczył wyjście zza wyspy i parabola (ahhh, ten okręt tak pięknie strzela za górki) daje drugie dewastujące za 20+K... Rysiek nie wytrzymał nerwowo, uciekł... I tak codziennie... Monarcha nie mam, więc się nie wypowiem.
  7. Sorhedeusz

    North Carolina (VIII)

    Dzięki wielkie - udało się w końcu względnie opanować ten okręt. Wprawdzie RNG cały czas denerwuje ( na 7km Flint paradował przede mną bokiem jak milord, 2 salwy i nic nie weszło :P ) ale mam wrażenie, że idzie ku dobremu i nawet T10 nie zawsze są takie straszne.
  8. Sorhedeusz

    North Carolina (VIII)

    Panowie - koniec forumowych przepychanek na temat "mój pancernik jest lepszy niż twój" , noobek ma listę pytań :D Do tej pory pływałem tylko na drednotach made in USA i odrobiną IJN i KSM, teraz wskoczyłem na pierwszy nowoczesny pancernik i mam problem ;) Bardzo ładnie prosiłbym wszystkich "unicumów" o parę podpowiedzi dotyczących tego konkretnego okrętu: 1. Jak najlepiej się nim kątować ? Na Colorado wystarczyło obrócić się dziobem i nawet T9 miały problem z większą bułą. Tutaj - hmmm... ustawiłem się dziobem i Izumo walnął mnie za prawie 20k :(, drugie podejście, spory kąt, ale nie dziób, Richelieu 30k... 2. Czy nie jest tak, że tym okrętem lepiej grać "zza wyspy" ? Bo ani na flance, ani w typowym pushu nie udało mi się zrobić nic (dosłownie) - jedyna dobra bitwa jaką rozegrałem tym okrętem to było przerzucanie kamieni właśnie za wyspę ( na odległość 10km ), bo pozwalała na to trajektoria. Jak gram NM i Colorado, to potrafię sobie poradzić dość często z 2 okrętami naraz, a tutaj - ehhh... 3. Zostało mi do rozdysponowania 9 pkt na kapitanie - co polecacie: BFT+AFT, czy jakąś inną konfigurację ? Bo mimo szumnych zapowiedzi samoloty z Hiryu przeleciały, zrzuciły co ich i spadły tylko 2, a niby takie to mocne w zwalczaniu samolotów...(a może po prostu weekend). 4. Jak najlepiej strzelać do pancerników ? Bo nadbudówkach, czy na linię wody ? Mam wrażenie, że pociski są słabsze niż na Colorado, którym potrafiłem tłuc pancerniki T7-9 po 10k+ jak pokazywały bok - a tu ni ch...[omika] Z góry dzięki.
  9. Sorhedeusz

    Richelieu, tier VIII

    To nie mogłeś wcześniej, jak pływaliśmy razem :D ??
  10. Sorhedeusz

    Colorado (VII)

    Panowie - zostało 9 pkt na kapitanie, który docelowo pójdzie na NC. Robić mu BFT + ManualAA + High Alert ,czy macie jakieś inne propozycje ? [Gdzieś się spotkałem z opinią, że zamiast BFT warto wziąć Vigilance, bo NC podatny na torpedy, a AA i tak ma mocne] Do tej pory Cel Priorytetowy, Adrenalina, Nadzorca i Kamo...
  11. Sorhedeusz

    New Mexico (VI)

    Po jednej z wczorajszych bitew mam moralniaka, czy powinienem brać na tym okręcie niewidkę... 83k DMG, 2 zatopienia, przejęcie i .... [werble, fanfary itp] 12k potencjalnych uszkodzeń, a do najbliższych celów miałem 5-7 km... I teraz dylemat... Czy tak się dobrze ustawiałem, że zawsze znalazł się lepszy cel niż ja, czy po prostu ludzie mnie w ordynarny sposób ignorują i poprawa niewidki spowoduje, że będę całkowicie olewany...
  12. Sorhedeusz

    New Orlean [VII]

    Teoria spiskowa podsunięta przez usłużnych mówi, że ktoś po drugiej stronie miał Match Monitor i poinformował, że jestem błękitną wysepką w morzu czerwieni [sprawdziłem - przez 7 bitew byłem jedynym okrętem, który miał >50% WR w zespole, w najgorszym podejściu poza mną był tylko jeden "żółty ]. A na poważnie, to muszę się po prostu nauczyć cierpliwości i tak jak napisaliście - ćwiczyć, ćwiczyć ćwiczyć (aż się przesiądę na Baltimore).
  13. Sorhedeusz

    New Orlean [VII]

    Krótko mówiąc wracamy do stylu "na Clevelanda". No nic - biorę się do roboty, dość serii 7x w plecy ze średnim DMG 20k Dzięki Panowie.
  14. Sorhedeusz

    New Orlean [VII]

    Panowie - przesiadłem się na to "coś" jak P.Bóg przykazał, to znaczy zrobiłem całą Pensacolę, popływałem na niej trochę[ polubiliśmy się ;) ]... Grind... Zakup... I zderzyłem się ze ścianą... Niech mi ktoś powie, jak toto się obsługuje i jak tego używać, bo zupełnie się z tym narzędziem nie rozumiem... Pooglądałem trochę filmików w necie, ale za Ch...iny Ludowe nie potrafię tego okrętu ogarnąć. Jakieś sugestie od osób, które ogarnęły ten okręt ?
  15. Sorhedeusz

    Eh i znów weekend...

    @WujekJeff - ale po 6 przegranych bitwach pod rząd, w których nie zrobiłem nic (bo 20k DMG to jest nic, na krążkach akurat nie jestem tragiczny i bez większego wysiłku robiłem do tej pory lepsze wyniki) bo dostawałem focusa na samym początku ( płynę w grupie z pancernikami, albo chowam się za górkę a wszyscy tłuką i tak we mnie ), troszkę się zniechęciłem... Nie mam problemu z przegraną, jeśli fun z gry był duży ( tak jak mówisz - wyjdzie epicka, albo przynajmniej bardzo dobra bitwa ), ale frustrujące jest, jak kilka razy pod rząd dostaje się do drużyny wyłącznie tytanów pola walki, którzy po 6k bitew mają średni DMG na poziomie 19k licząc lotniskowce i WR poniżej 45% ( aż sobie screena zrobiłem ). Na koniec okazuje się, że ginąc jako pierwszy (focus) i z tym żenującym wynikiem - jestem w połowie tabeli :D :D :D
×