Dojechanie do 1000 pktów i zamykanie bitwy to jest wkur...jąca zasada. Powinno się dograć do zniszczenie wszystkich przeciwników, bo przez ten system nie można "się dograć" szczególnie gdy zależy mi na zdobyciu max. ilości punków w celu zwiększenia tieru okrętu. Przed bitwą włącza się chorągiewki, a dzięki nagłemu zakończeniu bitwy niestety przepadają i często są nie wykorzystane. Odczucie jest takie, jakby autorom gry zależało na jak najmniejszym zarobku gracza i na jak największym przepadku chorągiewek. - Z jednej strony dają, a z drugiej zabierają. Momentami aż grać się nie chce.