Jump to content

my_brain_hurts

Players
  • Content Сount

    1,054
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    5323

About my_brain_hurts

  • Rank
    Midshipman
  • Birthday December 19
  • Insignia

Profile Information

  • Gender
    Male

Recent Profile Visitors

1,063 profile views
  1. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    Z braku Fubuki taranuj napotkane Kagero (także MSPANC)
  2. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    Wbiłem przed weekendem z rozpędu 9kę, miałbym ochotę pchać dalej, ale patrząc jak mi dzisaj idzie i co się odpierdziela na randomach to nie wiem czy jest sens, bo pewnie polece gdzieś na 11, a 10 ma być na koniec... poza tym wbijając tę 9 już mi parę razy wreszcie bardziej ogarnięte ddki tudzież Atago/Takao wytumaczyły, że moja taktyka ma solidne braki... chyba odpuszczę.
  3. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    A ja wczoraj wbiłem zaplanowaną 10 i nie wiem czy mi się chce ryzykować dalej. Żeby mi zawsze ulubioną mapę losowało... Oba teamy zajmują 'swoje' capy, w tym momencie jak najszybciej ustawiam Alabame dziobem na przecięcie ich kursu, wyhamowuję i zaczynam dobitnie zaznaczać swą obecność (tu było to F5) i piszę teamowi coby napierał w C za moimi plecami... na screenie moment jak już zwątpili, zawrócili i chcieli leźć od tyłu na B - to się cofnąłem z tego F5 i im się znowu objawiłem przy czym trzeba przyznać solidnie pomógł fakt, że ich dd to był jakis kompletny ninja (nikt go nie widział ale bluzgi na czacie wskazywały, że nie był afk) a CV zamiast łapać naszego LY wymyślił sobie torpienie BBczków... tylko mając mnie po drodze . 0 strat, kompletne stłamszenie przeciwnika i 1szy w tabeli. Tyle że na kazdą taka bitwę przypada mi jedna w której mam stado umysłowych rozwielitek za plecami i jedna w ktorej sam cos spieprzę. Szarpać się dalej czy nie, oto jest pytanie...
  4. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    Wyluzuj. Ta gra nienawidzi najbardziej właśnie takich graczy jak my, bez umiejętności ale z chęciami. Ot taki mój ranked z wczoraj: Mountain Range. Zapieprzam od razu za Lojem na C, on capuje, ja siedzę obok i rzezam latadła próbujące mu przeszkodzić. Nasz Hipper robi yolo na A, schodzi momentalnie. Czerwoni biorą A i B, punkty zaczynają dołować. Zdesperowani próbujemy się z LY przebić do A przez torpedy Hare i nawałnicę HE od Hippera i Monarcha, Lex nam pomaga jak może. Tymczasem szanowna NC rozsiada się w zajętym przez nas C i zaczyna bawić się w dalekosiężne napierdzielanie do standardowo krążących czerwonych germańców ignorując fakt, że mają już prawie 2x więcej punktów niż my. Przynajmniej trafia w przeciwieństwie do siedzącego kompletnie na krawędzi Bisa ze spotterem... Blokuję A ale w koncu dopalam sie zostawiając poobijanych czerwonych... i wtedy na 4 czy 5 minut przed końcem jaśniepany wyruszają wreszcie do boju, przejmując capy i dobijając to co my pogryźliśmy. Teraz, gdyby spóźnili się z minutę czy dwie, oczywiście jaśnie pan snajper zachowałby gwiazdkę. A ja bym sobie mógł moje tankowanie i parasol AA nad ddkiem w dupę wsadzić... ot takie te XP sprawiedliwe. W innej bitwie wpuszczono mi na dupę Tirpitza w momencie jak tankowałem przeciw NC i 2 DD bo oczywiście trzeba szybciutko lecieć nabijac punkty na capie. Raz czy dwa sam zlamiłem koszmarnie, ostatecznie 11 wbita w bólu, coraz mniej siły na kontynuację.
  5. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    Nie wbijesz ponad 2ml potencjalnego kampiąc większość gry. Jak bedziesz otoczony na koniec, rozbiją cię znacznie szybciej, jak bedziesz na drugim koncu mapy to za malo okretow bedzie w ciebie bic. Za to dmg jak najbardziej zdążysz wbić, 2-3 dobre salwy, zwaszcza, ze przeciwnik gra już wtedy na luzie i sie nie pilnuje. I dlatego dla BB generalnie potencjalny powinien dawac znacznie wiecej XP niz dmg, nie tylko na rankedach.
  6. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    Jak się jest złowrogą gadziną co we wszystko cytadelę wbije to zapewne. Jam ci tylko nędzny noobik co jedynie wie, gdzie popłynąć coby pochód czerwonych do capa zatrzymać :P
  7. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    W zasadzie nie schodzę poniżej 80k dmg i 2ml. potencjalnego. Wszystko na BB zależy od teamu, koniec kropka. A najgorsze jest to, ze będąc ofiarnym BBkiem do wygranej się zawsze przykładasz znacznie, ale przy przegranej zapomnij o zachowaniu gwiazdki...
  8. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    Ktoś mi może wytłumaczyć tryb myślenia naszego Lexa? Po 5 bitwach dzisiaj stwierdzam jedno: jestem w stanie zdziałać cuda Alabamą. O ile reszta teamu ogarnia cokolwiek. Staty przed tą bitwą a jestem na codzień żółtym zwyrolem który na randomach w 4 bitwach na 5 schodzi 10 minut za wcześnie. Każdego twierdzącego że Bis > NC/Ala zapraszam na 1:1 albo i 1:3 bo i to miałem. Tylko niestety dupa z najtwardszego dziobu na rankedach jak ekipa dookoła nie ogarnia. Dociągne do tej 10 i zdecydowanie dam se spokój.
  9. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    Eh, jednak gdy jesteś ofiarnym BBczkiem, wszystko zalezy jaki team ci wylosuje Bensony rzucają się na wrogie DDki jak na mieso dzięki czemu na podwójnym capie pojawia się pewna Alabama z orbitującym wokół niej Kagero i jest posprzątane. Biedne Bismarcki chciały nas puszować... AFK Bis, NC siedząca całą bitwę za wyspą i BENDEM CAPOWAŁ Hipper z Eugenem. Tankuję na wstecznym trzymając flankę przeciw 4 czerwonym póki się da, ale co wiecej mozna... Ktostam w temacie o Amagi lżył NC/Ala i dowodził przewagi Bismarcka. Jassne. Mając 5 okrętów mniej do pilnowania pozycji nie ma lepszego BBczka dla osobnika bez większego talentu ale wiedzacego mniej więcej co ma robić. Bisa wyciągne dopiero JEŚLI wbiję 10kę.
  10. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    Dla człowieka który nie ma umiejętnosci na kreowanie gry tudzież lujanga czy agagato w porcie, Alabama wydaje się solidnym wyborem. Robię to co umiem czyli trzymam jak najwięcej czerwonych na dziobie, zalezne od teamu jak cholera, ale jak na razie tylko raz na 7 bitew trafił mi się team który tego nie wykorzystał - dupa z tankowania jak ci nieatakowany Kidd włazi od rufy w miejscówkę. Przed CV z kolejki tez nie uciekam :P Pewnie jak w końcu w sobotę będe miał czas i ochotę na więcej niż 2-3 bitwy to fala weekendowa mnie poskłada i zniechęci
  11. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    Hm. Zacząłem od 16 rangi i na razie w 2 bitwach miałem po 4 BB. To norma? Bo jak tak to moja trollabama moze mi spokojnie dac zaplanowaną jako minimum 10 rangę. W pierwszej bitwie spokojne przyczajenia przy wyspie miedzy capami i punktowanie tego co zwiewało od 3 puszujacych Bismarkow od nas, 2ga bitwa w stylu ktory kocham czyli 3,5ml potencjalnego bo 2/3 wrogiego teamu stwierdzilo, ze najwazniejsze jest zabicie cofajacej sie Alabamki a capy to takie tam... e forum znowu popsuli Ja tankowalem i wsadzalem cyty, Monarch palił, team sie tarlił, wrogie Kagero nie potrafiło wsadzić ani jednej torpedy z 2 salw w cofający się BBk. Oby tak dalej, 1 ranga na dzień mi starczy
  12. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    O, to mi sie w końcu wyjaśniła kwestia autoprezentu. W poprzednich rankedach swój plan minimum wykonałem Arizoną, w tych będzie Alabama.
  13. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    Ostatnio gdzie nie wejdziesz na forum to trzeba
  14. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    A ja przekornie zapytam: dlaczego osobom nie celującym w Flinta/Blacka zalezy w ogóle na wbiciu 1 rangi skoro udowodniono dobitnie, że jest to coś, co może zrobić każdy taboret przy odpowiedniej ilości grindu?
  15. my_brain_hurts

    14 SEZON - Rankedy

    Jak tak dalej pójdzie to zadośćuczynienia mogą zacząć równać się z nagrodami Mi tam pasi, wbiłem tą jedenastą, gram i będę grał 2-3 bitwy co dzień czy dwa, gdzie skończę tam skończę. Na pierwszą ligę i tak jestem za cienki a nie bede się zniżał do poziomu grindpomidorów, szkoda czasu.
×