ORP_Donald_Tusk

Players
  • Content count

    143
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    5071

About ORP_Donald_Tusk

  1. Do takich właśnie niszczycieli nadaje się perk IFHE. Z podpaleń za wiele nie stracimy za to moment nieuwagi wrogiej niszczarki i oberwie cholernie mocno a graczom w takich sytuacjach często puszczają nerwy i uciekają w popłochu stawiając dym. Gearning wyłapywał co salwe za 2 tyś ale walczył też z Bensonem. Kiedy włączyłem się do walki zjedliśmy go dosyć szybko a nasz Benson zdołał przetrwać. Później się okazało że zabrałem mu prawie 70% HP dzięki zwiększonej penetracji.
  2. Na Bismarcku zasięg i manual secondary to podstawa. Tylko w ten sposób można w pełni wykorzystać potencjał okrętu.
  3. Cudo nie niszczyciel. Tak jak napisał mickecobra jego przewaga nad Kagero jest oczywista. Szybszy, zwrotniejszy, camo po ulepszeniach też całkiem dobre pozwala torpedować po japońsku. W sprzyjających warunkach można również sobie postrzelać ale pojedynków artyleryjskich z Fletcherem i równotierowym Kijowem należy unikać. Czas przeładowania wyrzutni torpedowych i ogólnie jakość tego uzbrojenia (świecą się z 1.1 km) oceniam co najmniej na plus. Do pełni szczęścia polecam perk na przyśpieszenie torped. Radary dla Ogniewoja nie są zbyt dużym zagrożeniem ze względu na jego rewelacyjną prędkość i doskonałą zwrotność. Idealny niszczyciel dla wielbicieli ataków w stylu ninja, również dobry (ale bez rewelacji) w ostrzale artyleryjskim.
  4. A jak już miałem go nabyć to go usunęli
  5. Sorry pomyliłem z lo yangiem ale i tak ma lepsze a po ich przyśpieszeniu odpowiednim perkiem ma najlepsze na tym tierze. Przede wszystkim ich liczba i czas przeładowania są bezkonkurencyjne a prędkość i dmg ujdzie. Z racji tego że są wykrywalne dopiero z 1.1 km można śmiało je wysyłać w dym. Sprawdzą się również w torpedowaniu pancerników.
  6. To o czym mi opowiadasz to tak zwany efekt pomidora. Każdy okręt ma swoje wady i zalety. Ja Bismarckiem w konfrontacji z NC i Alabamą walczę albo na bardzo bliskim dystansie (do 11 km) albo na dalekim żeby wykorzystać swoje atuty czyli secondary ewentualnie przewagę prędkości początkowej dział 380 mm. Na odległościach wyższych niż 15 km cudownym trafem zmieniam się w krążownik i unikam większości salw bez problemu. Mam (a właściwie miałem bo teraz jest na Tirpitzu) na nim kapitana w pełni wyszkolonego pod secondary tj zasięg manual i expert od wyburzania. Często też używam odpowiedniego oflagowania pod ulepszenie podpalania. Kluczem do sukcesu są manewry i unikanie pokazywania burty, no chyba że przeciwnik odda salwe wtedy mamy ok 30 sek na zmianę kursu. Idąc tym tropem amerykańskie ósemki w bezpośrednim starciu są bez szans.
  7. po prostu brak słów na to wszystko
  8. to nie wyjaśnia sprawy dlaczego fletcher trafiony 3 torpedami od akatsuki nadal sobie pływa
  9. Raczej nie ma błędu bo KGV od torped zbiera całkiem sporo. A takich historii jak twoja jest już naprawde sporo. RNG czasami jest złośliwe ponad granice możliwości. Fletchery często łapią nawet po trzy torpedy i zostając na ogryzku gnębią dalej. Mnie to już nic nie zdziwi.
  10. Sporo zależy od rng. Poza tym Montana mogła mieć perk -10% do ryzyka wybuchu pożaru a to wiele pomaga w konfrontacji z wrogim secondary. Mam go na Tirpie który jak wiadomo pali się jak słoma i sprawuje się świetnie. Wrogie Bismarcki z manualem wbijają mi pożar od święta a same zaś płoną zacnie. Po kilkudziesięciu bitwach zalecam ten perk dla kapitanów wszystkich pancerników .
  11. Nie chce zawczasu hype-ować i tak dalej ale moim skromnym zdaniem Ogniewoj ma najlepsze torpedy ze wszystkich ósemek choćby dlatego że: 1. Świecą się dopiero z 1.1 km czyli jak jakiś pancernik je przyuważy to zazwyczaj musi wziąć na klatę. 2. Z perkiem na przyśpieszenie są dosyć szybkie (kosztem zmniejszenia zasięgu do 8km). 3. Zadają całkiem przyzwoity dmg w przeciwieństwie do tych z Bensona. 4. Mamy ich aż 10 (na topowym kadłubie) reload bezkonkurencyjny przy tej liczbie. Idealny niszczyciel do łowienia niemieckich długaśnych kiełbasek bo ich redukcja dmg z torped jest śmieszna a zalanie wejdzie prawie zawsze.
  12. W zasadzie to już ci odpowiedziałem na to pytanie.
  13. Nie mam zielonego pojęcia kiedy nim grałeś. Wiem że od jakiegoś tam patcha (chyba tego samego w którym Tirpitz dostał buffa do zasięgu artylerii dodatkowej) obniżono mu cytadele i zmieniono opancerzenie z 25 mm na 27 mm. Skutek tego jest taki że wszelkiej maści pociski kalibru 155 mm rykoszetują znacznie częściej niż u konkurencji. Trudniej też jest go ugryźć bez IFHE. Aktualnie bardzo dobry okręt.
  14. Mniej skutecznego turtle back ale większej zwrotności. Pociski przeciwpancerne nie będą jeszcze miały takiej możliwości penetracji jak te z dział Hippera. Poza tym obrona przeciwlotnicza znacznie słabsza i nie strąca zbyt wiele nawet na topowym kadłubie.
  15. Ważne jest też z czego strzelamy. Zauważyłem że niemiaszki znacznie więcej wyłapują z amerykańskich 406-stek. Z kolei japońskie kalibru 410 mm często miewają problemy z penetracją. Brytyjskie pancerniki potrafią naprawdę konkretnie przywalić z AP co nie powinno nikogo dziwić jeśli weźmiemy pod uwagę krążki z ich drzewka.