-
Content Сount
922 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
11554 -
Clan
[GLORY]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by Artur_Borubar_Tupolew
-
Yamato klepie jak chce wszystkie pancerniki z 32 mm opancerzenia na pokładzie. 460-tki dziurawią je jak sito (no chyba że rng będzie już totalnie przeciw) co salwę wpada ponad 10 tyś w dziób. Są to: VIII tier 1. Monarch 2. Richelieu 3. Amagi 4. Gascogne 5. Kii 6. Vanguard? (nie miałem jeszcze okazji w niego strzelać by to potwierdzić) IX tier 1. Alsace 2. Lion 3. Jean Bart Kiedyś był jeszcze Izumo ale poprawili mu pancerz na pokładzie i teraz zrobił się z niego ciężki orzech do zgryzienia. X tier 1. Conqueror 2. Republique Bywa że ostre penetracje wyłapują w dziób też pancerniki USA ale nie zazwyczaj jak te wymienione wyżej. Aby dobrze polosowało powinniśmy je trafić w te miejsca gdzie pancerz ma 32 mm. Niemieckie mają najmniej takich obszarów (pokład 50mm, na dziobie często też dodatkowy pas pancerny powyżej 40 mm) i dlatego tak dobrze się opierają pociskom z Yamato.
-
Jean Bart ma w większości AA na rufie. Poza tym są to wieżyczki które nie padają od byle pocisku...
-
@Shader12 jeśli kiedyś dojdziesz do Yamato to będziesz na niego narzekał tak samo jak na Amagi a kto wie czy nie bardziej. Chociażby dlatego że plumkanie nim na zasięg niezbyt się sprawdza. Owszem jest celny ale działa bywają kapryśne. W jednej bitwie rng ci może zdominować tak że w nic nie będziesz trafiać a jeśli już to same overpeny i śmieszny dmg. Umiejętność pozycjonowania i celowania to podstawa - zwrotne krążki trzeba umieć oszukać tzn celować tam gdzie odbiją próbując zrobić unik a wśród pancerników wybierać cele z 32 mm na pokładzie. Jeśli rng nie przeszkadza co 28 sekund masz salwę za ponad 10 tyś, oczywiście musisz trafiać . Absurdalne rzeczy się dzieją. Raz skątowany Saint Louis będzie odbijać jak pancernik a w stojącego burtą Minotaura pójdzie taka salwa że będziesz miał wrażenie że to pływający elektromagnes co odpycha pociski z których jeden trafi za 1480 a reszta spudłuje blisko niego. Innym razem możesz sobie na przykład cytadelować pancerniki ustawione dziobem albo Desy za 20 parę tysięcy. Każda kolejna salwa będzie powodować banan na twarzy a pociski same będą szukać celu. Noi pamiętaj pokazanie burty na Yamato kosztuje oj kosztuje. Znacznie więcej niż na Amagi. I o ile to możliwe nie zbliżaj się do innego Yamato na mniej jak 13 km bo jeśli rng weźmie jego strone to ci jedną salwą w pysk zabierze 40 tysięcy a ty mu piardniesz za 4 czy 5. Pamiętaj lepiej nie kusić losu...
-
Amagi to nie Bismarck. To dwa różne okrety i dwa różne style gry. Oba są mega fajne i gwarantują satysfakcje. O ile Myogi niczym się specjalnie nie wyróżnia o tyle Kongo nadal jest jednym z najlepszych o ile nie najlepszym pancernikiem 5 tieru. W ogóle zdajesz sobie sprawę co ty piszesz? Już kompletnie łamiesz stereotypy i większość opinii ludzi którzy grali na tym okręcie się z tobą nie zgadza. Może Gangut i Giulio Cesare trochę namieszały, może nawet zdetronizowały Japońca ale Kongo zawsze będę wspominał miło i wypraszam sobie pisanie takich bzdur. Powtórzę raz jeszcze, naucz się grać!!!
-
@Shader12 zamiast narzekać na amagi może po prostu naucz się grać. Ten pancernik to niezawodna maszyna, celna i ma pierdolnięcie nie jak rysiek z takim samym czasem przeładowania, samymi przednimi wieżami dewastowałem krążki. Nc ma tendencję do łykania cytadel przez źle skątowany dziób. Tutaj nic nie wejdzie jeśli nie odslonisz burty/spotkasz yamato.
-
Amagi to racjonalnie rzecz ujmując najlepszy pancernik ósmego tieru. Ma największy wygar z dział i jest jednym z najcelniejszych w grze. Jeśli nie spotkamy na swojej drodze Yamato i Musashi (które potrafią go trafić w przód za ponad 40 tyś) mamy szansę sporo ugrać i na 10 tierach.
-
Masz jeszcze czas. Jak rozegrasz z tysiąc bitew randomowych to już wejdą pewne nawyki.
-
Karolinka jest megaaaa słaba. Poza tym nie ma 150-tek .
-
Bismarck by cię pożarł żywcem na takim dystansie. O torpedach możesz zapomnieć bo ze zbuffowanym hydro wyminie je wszystkie chyba że poświęcając wszystko jak kamikaze maksymalnie skrócisz dystans puszczając mu je pod samym nosem. Ale doświadczony gracz raczej ci na to nie pozwoli...
-
Najlepszy pancernik świata ma tyle samo 150-tek co ta największa na świecie kłoda .
-
Patrzaj go Ryśka zachwalał a Jean Bart mu nie przypasował. Ten typ chyba już tak ma .
-
Jaja sobie robisz? Świetny okręt. Może nie aż tak świetny jak Bismarck na ósemkach ale gra się fajnie. Nowy kapitan już się szkoli.
-
Grozowoj też jest niezły pod tym względem.
-
Missouri ma o wiele gorszą pelotke. 318 uszkodzeń w promieniu 3.5 km w porównaniu do 357 na 4.5 km. Nawet nie ma co porównywać bo sam zasięg robi kolosalną różnicę.
-
premium / zbrojownia [VIII] Graf Zeppelin
Artur_Borubar_Tupolew replied to _P_O_S_E_J_D_O_N_'s topic in Lotniskowce
Cholibka jasna jakieś pómidorki grasują w okolicy a samolociki siedzą niezatankowane w hangarze -
Trafiałeś na słabych graczy. Tak jak pisałem jest pewna grupa pancerników które Yamato przebija pod każdym kątem, zadając często ponad 10 tyś obrażeń. Są to Richelieu, Monarch, Gascogne, Lion, Alsace, Republique i Conqueror a ostatnio dołączył Jean Bart. Prawdopodobnie dlatego że mają 32 mm pancerza na pokładzie. Są moimi głównymi celami w każdej bitwie na Yamato. EDITED. A, byłbym zapomniał. Jeszcze Amagi i Kii. Temu drugiemu zadałem rekordową liczbę uszkodzeń jeśli chodzi o salwy w przód - łyknął za 43 tysiące mniej więcej z 12 km. Jakiś czas później skończył go inny Yamato z mojego teamu.
-
Yama i Musashi to największe katy tego pancernika no ale przecież nie zawsze będziemy je spotykać. 406-stki z Montany już ładnie dingają .
-
Wiesz, żaba nie jest wymysłem myślicieli z wugie .
-
Bierz. Samoloty padają jak muchy nawet z 10 tierowych lotni. Bez wymaksowanej pelotki!!! Myślę że to wystarczy żeby go mieć.
-
Miałem z nim solówki na Yamato. Największa póki co salwa - 21 tysięcy. Weszło w przód bez cytadeli. Fakt jest szybki i jeśli nie ma warunków do skrócenia dystansu to zazwyczaj musi się salwować ucieczką spoza zasięgu spota. Ża bą zbiera taki sam kosmos jak Rysiu czy Monarsz. Jak ktoś jest chętny to chętnie pokażę .
-
Czasem?? Francuskie pancerniki to obok brytyjskich najlepsze cele dla Yamato/Musashi. Jak widzę jakąś Republikę to odpalam spotera i jeśli nie zniknie potrafię z niej wypompować pół HP. Boom pierwsza salwa za 11 tysięcy. 28 sekund później boom druga za 17 tysiaczków, trzecia za 9, kolejna - 13 itd. W Conquerora podobnie. W Montane już bardzo różnie a dziobujący Kurfurst może spać spokojnie. To musi być zasługa tego opancerzenia pokładowego 32 mm bo Moskwa z 50 mm nie ma kłopotu z Yamato. Brzmi absurdalnie ale ten krążownik tankuje lepiej od Republiki.
-
Zobaczymy za parę bitew. Póki co jest lepiej niż nieźle choć wspomniany Musashi baci go niemiłosiernie ze swoich 460-tek. To jest właśnie to czego się obawiałem. Bismarck dinga w takich sytuacjach, Richelieu (a teraz również Jean Bart) zbiera za grubo ponad 10 tyś. Ustawienie się dziobem nic nie pomoże bo pod każdym kątem tak wchodzi.
-
Pierwsza bitwa zapoznawcza i lotniskowiec 10 tieru. Gracz się uparł i wciąż podsyłał mi eskadry na kolację. Raz trafił torpedą. Za cenę 47 zestrzelonych samolotów (później nasz go zwabił bombowcami w dym gdzie stałem). Rzeźnia jak na Marianach. A plot nie było jeszcze wymaksowane. Wiem o gustach się nie dyskutuje. Może w końcu się przyzwyczaję do tego dziwnego rozmieszczenia artylerii na przodzie.
-
Pancernik kupiony, Honore zaokrętowany oj będzie się działo...
-
Masz rację. Tego nie przewidziałem. Zatopienie Prince of Wales to z kolei wina brytyjskich marynarzy bo mogli na nim zaokrętować rakiety przeciwlotnicze z Hooda zanim i jego zatopiła własna załoga bo zdecydowali się walczyć z przestarzałym klonem Bayerna . No trochę kiepsko uciekał. Pozwolił się trafić Brytolom a potem się zatopić .
